Dodaj do ulubionych

Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.05, 21:39
""Tygodnik Pilski", 05.07.2005

Szynobusem do Wałcza

Prawdopodobnie już w styczniu, na linii Piła - Wałcz zaczną kursować
szynobusy. To efekt prawie czterech lat rozmów pomiędzy zachodniopomorskim i
wielkopolskim urzędem marszałkowskim, przedstawicielami PKP oraz władzami
Wałcza. Nieco później mają być również przywrócone połączenia Wałcza ze
Szczecinem.
Przed tygodniem w Urzędzie Miasta w Wałczu odbyło się spotkanie stron
zaangażowanych w sprawę. Okazało się przełomowe, a szansa na przywrócenie
połączeń kolejowych z Piłą i Szczecinem - realna.
- Sprawa ciągnie się od momentu zawieszenia tych połączeń, czyli około
czterech lat - mówi Zdzisław Tuderek, burmistrz Wałcza. Powrót kolei może
jednak nie być prosty. Gdy połączenia zostały zawieszone, miejsce pociągów
wypełnił transport kołowy. Pojawili się prywatni przewoźnicy. - Dlatego
szynobusy będą musiały być konkurencyjne, przede wszystkim trzeba opracować
dobry rozkład jazdy - podkreśla Zdzisław Tuderek.
Technicy PKP, oceniając stan linii kolejowej na trasie Piła - Wałcz
stwierdzili, że jest dobry. Dlatego też w pierwszej kolejności to właśnie te
połączenia mają być przywrócone. By tak się stalo, zachodniopomorski Urząd
Marszałkowski ma zakupić trzy niemieckie szynobusy (wartość jednego ok. 4,5
mln zł), które będą kursować z Piły do Wałcza. - Ich głównym zadaniem będzie
przewożenie pasażerów na pilski dworzec, by mogli jechać dalej - mówi
Zdzisław Tuderek. Bardziej skomplikowane będzie przywrócenie transportu
szynowego w stronę Szczecina. Głównym problemem jest stan wiaduktów w Krępie
Krajeńskiej i Białym Zdroju, których naprawa kosztować będzie ok. 780 tys.
zł. Pocieszające jest jednak to, że odcinek linii, na ktorej wiadukty się
znajdują, jest traktowany jako strategiczny przez Ministerstwo Obrony
Narodowej. To również prawdopodobnie ono zajmie się remontem wiaduktów i w
ciągu dwóch lat szynobusy ruszą w kierunku Szczecina."

I znów okazuje się, że chcieć znaczy móc. Że da sie uruchomić nawet
zawieszone, lokalne linie. Tylko w łódzkiem "się nie da, się nie opłaca", a
szynobusów nowych się nie kupi bo za nowe, a używanych bo za stare. A pociągi
na lokalnych trasach na pomorzu jeżdżą szybciej niż z Łodzi do Sieradza czy
Kutna. Wstyd!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ja Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.05, 22:42
      I może jeszcze to:

      Gdy wokół lotniska, w parku technologicznym, powstaną firmy, a tanimi liniami
      zaczną latać dziesiątki tysięcy pasażerów, muszą mieć jak dojechać z Jasionki
      do Rzeszowa. Może szynobusem?

      - W samym parku naukowo-technologicznym powstaną przecież firmy. Ludzie będą
      musieli jakoś tam dojechać do pracy. Droga na pewno będzie wtedy kompletnie
      zatłoczona. Dlatego wpadliśmy na pomysł, by odtworzyć istniejącą kiedyś linię
      kolejową łączącą lotnisko z dworcem PKP w Rzeszowie - mówi Barbara Kuźniar-
      Jabłczyńska, szefowa Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

      Pierwsze firmy w parku mają szansę pojawić się pod koniec przyszłego roku.
      Ale już jesienią tego roku z Jasionki będą startować samoloty tanich linii
      Ryanair. Na loty do Frankfurtu i Londynu bilety zarezerwowało już teraz kilka
      tysięcy podróżnych.

      Zamiast samochodami ludzie z Rzeszowa do Jasionki i odwrotnie mogliby
      podróżować szynobusem. - W przyszłym tygodniu organizujemy spotkanie
      poświęcone parku, na którym podyskutujemy również o tej sprawie. Będą na nim
      również przedstawiciele kolei - mówi Kuźniar-Jabłczyńska.

      - Władzom kolei już zasygnalizowaliśmy tę sprawę - mówi Leszek Deptuła,
      marszałek podkarpacki. - W planach inwestycyjnych, które podpowiadamy PKP,
      ujęliśmy także budowę połączenia między Rzeszowem a Jasionką - dodaje.

      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,2807470.html
      • Gość: belyall Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 14:56
        To ważna sprawa. W Łodzi powinna powstać łącznica na lotnisko, ale nie taka,
        jaką się proponuje (kolejna Ł.Fabryczna), tylko zagłębiająca się w grunt.
        Wszystko po to, by przebić ją pod lotniskiem w kierunku Pabianic, a wzdłuż
        Ksawerowa - było o tym w innym wątku, ale warto przypomnieć.
        • michal.ch Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod 07.07.05, 15:28
          > tylko zagłębiająca się w grunt.
          > Wszystko po to, by przebić ją pod lotniskiem w kierunku Pabianic,


          Co zrobić? Matko jedyna, następny nawiedzony wyznawca tuneloizmu. :))
          • Gość: pasazer Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.ericsson.net 07.07.05, 15:48
            Eeee tam, a nie lepiej tramwaj?
        • Gość: barnaba Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.devs.futuro.pl 07.07.05, 16:48
          A po co pod? Wystarczy, że będzie szła w odległości 100-200 m od portu.
        • Gość: Ja Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.05, 18:50
          Albo jak proponują niektórzy ogoniaści - w kierunku południowym. W przypadku
          Lublinka jest jeszcze trochę czasu by zastanawiać się co i jak. To chyba
          ważniejsze niż zrobienie byle czego na łapu capu. Łódzkie lotnisko w porównaniu
          do innych rozwijających się tanich portów ma ważny atut - położenie blisko
          centrum miasta. Ergo: na razie wystarczy sprawna komunikacja miejska, a tory
          możemy zacząć robić za 2,3,4 lata...
        • Gość: wieloryb Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.toya.net.pl 07.07.05, 20:31
          To ważna sprawa. W Łodzi powinna powstać łącznica na lotnisko, ale nie taka,
          > jaką się proponuje (kolejna Ł.Fabryczna), tylko zagłębiająca się w grunt.
          > Wszystko po to, by przebić ją pod lotniskiem w kierunku Pabianic, a wzdłuż
          > Ksawerowa - było o tym w innym wątku, ale warto przypomnieć.

          albo chociaż zrobić odgałęzienie tylko dla pociągów regionalnych przebiegające
          koło terminalu (patrz Kaarstrup Kopenhaga).
      • Gość: Stefan Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: 193.111.166.* 07.07.05, 15:01
        Tory do Jasonki - niezłe :)))))))
    • Gość: Ja Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 19:42
      Może jeszcze jeden artykuł. W nim widać z jednej strony jaką determinacją mogą
      wykazać się samorządy i że niektórzy nie rozkładają rąk przy pierwszej
      pojawiającej się trudności, a z drugiej pokazuje, że ludzie chcą kolei i że
      jest im ona potrzebna.


      Nowa Trybuna Opolska: 24.06.2005 r.
      tiny.pl/qhm7

      KLUCZBORK:: - TA LINIA JEST BARDZO POTRZEBNA - MÓWIĄ PASAŻEROWIE

      Szynobus pojedzie albo nie pojedzie

      Na linii Kluczbork - Opole ma zacząć kursować autobus szynowy. Wcześniej
      trasa musi być do tego przygotowana. Niestety, gminy Turawa i Łubniany
      nie mają na to pieniędzy.

      Gmina Kluczbork rusza z pracami w poniedziałek. Chodzi o wykarczowanie
      zarośniętych pasów przeciwpożarowych. Koszty są niemałe.
      - Angażujemy do tego pracowników interwencyjnych i więźniów z
      miejscowego zakładu karnego - informuje Jarosław Kielar, burmistrz
      Kluczborka.
      W tym samym mniej więcej czasie linia będzie porządkowana w gminach
      Lasowice i Murów.
      Co z pozostałymi gminami - nie wiadomo. Łubniany nie mają pieniędzy na
      posprzątanie swojego kawałka linii - usłyszeliśmy wczoraj w urzędzie
      gminy.

      Wójt Turawy Waldemar Kampa bezradnie rozkłada ręce: - Nie dam, bo nie
      mam - kwituje. Na uporządkowanie linii jego gmina musiałaby wyłożyć
      80-100 tysięcy złotych. - Przez nasz teren leci jedna trzecia trasy, a
      gmina jest mała i biedna. Ja takich pieniędzy nie mam.
      Wójt przypomina sobie spotkania w tej sprawie z władzami województwa i
      nadleśnictwem. - Ja im powiedziałem, że mogę załatwić ludzi do roboty
      przez urząd pracy. Ale sprzętu nie mam.
      Spotkanie odbyło się na początku czerwca. Od tamtej pory z Opola nie
      było żadnego sygnału - co dalej.
      Burmistrz Kluczborka twierdzi, że w poniedziałek z zainteresowanymi
      samorządami ma się odbyć spotkanie w Urzędzie Marszałkowskim w Opolu. -
      Nic o tym nie wiem - mówi Kampa.
      - Jesteśmy już tak blisko - mówi Kielar. - Sprawa nie może utknąć na
      granicy gminy Turawa.

      Tam ludzie nie naciskają tak na odtworzenie linii jak w Kluczborku.
      Z kolei włodarze Kluczborka są zdeterminowani.
      - Rozumiem, że Łubniany i Turawa nie mają pieniędzy. Ale przez to nie
      można zaprzepaścić szans na szynobus. Mam nadzieję, że władze
      województwa tu pomogą. Jeśli nie, my to zrobimy - deklaruje Kielar.
      - Ta linia jest bardzo potrzebna - mówi Krzysztof Szaban, student z
      Kluczborka. - Sam dojeżdżam do Opola, więc wiem, co mówię. Mam już dość
      tłoczenia się w autobusach i busach, w których upchani jak sardynki w
      puszce jedziemy na uczelnię - pomstuje.

      Pani Beata ma małe dziecko. Nie ma samochodu. Jeździ z maleństwem do
      lekarza w Opolu. - Z wózkiem do autobusu wejść ciężko. Pociągiem to co
      innego.
      Szynobus jest potrzebny dojeżdżającym do pracy w Opolu. Pracuje tam też
      wielu kluczborskich kolejarzy. - Kluczbork to poważny węzeł kolejowy,
      polikwidowali pośpieszne. 5 lat temu linię do Opola. To już degradacja -
      mówi anonimowo jeden z nich. - Połączenie do Opola musi być. Przede
      wszystkim dla ludzi z Kluczborka.

      To ostatnia szansa
      Czy pomożecie samorządom, które nie mają pieniędzy na przygotowanie
      linii kolejowej?
      Odpowiada Andrzej Kasiura, członek zarządu województwa:
      - Szynobus czeka. Już w poniedziałek spotkam się ze wszystkimi
      zainteresowanymi samorządami, w tym z Turawą i Łubnianami oraz z
      powiatowymi urzędami pracy i przedstawicielami kolei. Rozeznamy ile
      trzeba na przygotowanie pasów przeciwpożarowych wzdłuż linii Kluczbork -
      Opole. Jeśli wspomniane gminy nie mają na to pieniędzy, zastanowimy się,
      skąd je wziąć. Bo to ostatnia szansa dla Kluczborka na wznowienie
      połączenia z Opolem.


      Czy wiesz, że...
      ... linia kolejowa Kluczbork - Opole ma już 116 lat! Jej otwarcie
      odbyło się w dwóch etapach. Odcinek Jełowa - Opole (20 km) został
      otwarty 1 sierpnia 1889 roku (to fragment trasy Opole - Namysłów).
      25-kilometrowy odcinek Kluczbork - Jełowa udostępniono przewozom
      pasażerskim 1 października 1889 roku. Na tym odcinku jest 12 stacji
      kolejowych: Kluczbork, Borkowice, Bukowo, Tuły, Laskowice Oleskie, Kały,
      Jełowa, Osowiec Śl., Osowiec Przystanek, Kotórz Mały, Opole Gosławice,
      Opole Główne.
      Tjw

      Monika Kluf

    • Gość: Ja Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: 81.168.184.* 18.07.05, 20:39
      I dalej o linii w opolskiem:

      Nowa Trybuna Opolska, 18.07.2005 r.
      tiny.pl/qx7d

      KLUCZBORK:: UPORZĄDKOWANIE SZLAKU KOLEJOWEGO KOSZTOWAĆ BĘDZIE 40 TYS. ZŁ

      Szykują tory dla szynobusu

      Karczowaniem i porządkowaniem odcinka trasy, na której ma jeździć pociąg
      z Kluczborka do Opola, zajmują się więźniowie i bezrobotni.

      O wznowienie połączenia kolejowego ze stolicą województwa od dawna
      zabiegały władze gminy. Dlatego zdecydowały się wziąć na swoje barki
      przygotowanie sporego odcinka trasy, czyli 20 km torów. Aby jak najmniej
      obciążyć budżet gminy, władze zawarły porozumienie z Powiatowym Urzędem
      Pracy i kluczborskim Zakładem Karnym. Dzięki temu do porządkowania
      torowiska zaangażowano 10 bezrobotnych, 4 pracowników interwencyjnych i
      5 więźniów. Jednym z nich jest Bronisław, skazany na 2 miesiące za jazdę
      po pijanemu na rowerze. - Jestem bardzo zadowolony z tej pracy - mówi. -
      Przebywamy na świeżym powietrzu, a jak człowiek coś robi, to i czas mu
      prędzej leci.

      Mimo że praca jest ciężka, więźniowie nie narzekają.
      - Nikt mnie do niej nie zmuszał, sam chciałem - zapewnia Lesław
      Łopuszyński. - Moim zdaniem lepiej być tutaj, na dworze, niż siedzieć w
      murach.
      - Prace idą pełną parą. Teraz prowadzone są w okolicach Borkowic -
      cieszy się Andrzej Nowak, wiceburmistrz Kluczborka. - Już przygotowano
      siedmiokilometrowy odcinek. Jedna trzecia zadania za nami.

      Samorządowcy liczą na to, że do końca sierpnia torowisko będzie gotowe.
      Po pracownikach fizycznych na szyny wejdą kolejarze. Zrobią ich dokładny
      przegląd i uzupełnią szkody spowodowane przez złomiarzy. Władze szacują
      koszt prac na około 40 tys. zł. Urząd marszałkowski obiecał wspomóc
      Kluczbork kwotą 12 tys. zł. Nie cały porządkowany odcinek przebiega
      przez gminę Kluczbork. Kilka kilometrów torów należy też do gmin
      Lasowice Wielkie i Murów. - Ponieważ podczas prac gospodarz powinien być
      jeden, my zajmiemy się wszystkim - mówi Nowak. - A potem rozliczymy się
      z sąsiednimi gminami.

      Lis

      --------------------------------------------

      I co? Nie da się? Jak jest chęć, to wiele da się zrobić. Ale w Łódzkiem chęci
      nie ma. Świadczy o tym brak nowego taboru, świadczy likwidacja kolejnych
      połączeń, świadczą zaprzepaszczone szanse na uruchomienie szynobusów (innych
      samorządów) na trasach Częstochowa - Chorzew i Tomaszów - Radom, świadczy
      podział linii na jakieś chore relacje typu Opoczno - Tomaszów, albo Dąbie n.
      Nerem - Zduńska Wola. Świadczy dzielenie pociągów przejętych przez Koleje
      Mazowieckie na PKP - w granicach województwa łódzkiego i KM - na terenie
      mazowieckiego. Aż dziw, że z Warszawy dojeżdżają do Skierniewic, a nie np. do
      Radziwiłłowa, albo Skierniewic Rawki! W ogóle nie wiem jakim cudem pociąg może
      jechać do Ostrowa - toś to przecie w innym województwie.
      Szanowni Państwo! Wiele, wiele problemów da się rozwiązać. Potrzebne są chęci!
      A tych w urzędzie marszałkowskim - nie ma.
      • mamadoo pozdrowienia dla urzędu marszałkowskiego z... 19.07.05, 19:42
        Bułgarii:
        www.railfaneurope.net/pix/bg/diesel/dmu/10001-01.jpg
        i Rumunii:
        vasut1.freeweb.hu/040901/96_2053_5_2.jpg (SĂGEATA ALBASTRĂ)

        IPT
      • Gość: Ariel Ciechański Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 21.07.05, 10:39
        > Aż dziw, że z Warszawy dojeżdżają do Skierniewic, a nie np. do
        > Radziwiłłowa,
        Myślę, że zawdzięczamy to tylko skromnemu układowi torowemu tej stacji, gdzie
        nie ma torów dodatkowych przy peronach. Cóż w Polsce regionalizację sprowadza
        się cały czas do izolacji...
        > albo Skierniewic Rawki!
        No to już łódzkie. I tak trzeba by zjeżżąć na obrót nawt na skierniewicką stację
        towarową. Na Rawce jest tylko po.
        Pozdr.
        CAr.
        • mamadoo pozdrowienia dla urzędu marszałkowskiego z... 24.07.05, 15:26
          ...Esztergom na Węgrzech:
          ams1.lo3.wroc.pl/tomek/old/duze/03/5417.jpg
          • Gość: Urząd Precz z propagandą! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.05, 18:46
            Panie! To z tektury, a poza tym na pewno ciągle się psuje i do tego, to pewnie
            przejazdem tylko no a poza tym szynobusy są be, bo tak!
            P.S. A do tego to z pewnością prototyp i siem nie opłaca. Nie ma to jak stare
            dobre En57 - sprawdzona konstrukcja (wyszło pewnie ze 2000 sztuk). Co? Jakie
            Skarżysko? Jak kibel nie może wjechać, to znaczy, że trzeba zaorać tę trasę,
            panie!
            Panie! Bułgaria, Rumunia? My, panie w Polszcze żyjemy, A tamto, to pewnie
            propaganda i tyle. Przecież się nie da!
            A w ogóle, to bardzo mi przykro, ale muszę już zmykać. Ciao!
    • Gość: Ja I dalej - z taką samą dedykacją IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.05, 19:03
      Za Dziennikiem Bałtyckim:

      "Gdynia. Na naszych trasach

      Nowe Pociągi

      Szybka Kolej Miejska stara się o zakup 9 nowych kolejek. Pociągi VT624 mają
      zostać zakupione od Deutche Bahn za 4 mln zł.
      Pieniądze pochodzą z Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Podobne maszyny
      jeżdżą już w województwie zachodnio-pomorskim.
      Na pomorskie trasy pierwsze składy mają wyjechać 11 grudnia.
      - Każdy pociąg składa się z trzech wagonów - mówi Paweł Wróblewski, rzecznik
      SKM w Trójmieście. - Nowe kolejki są napędzane silnikami diesla. Każdy
      pociąg może pomieścić 200 osób siedzących i 200 stojących. Składy posiadają
      większe siedzenia i toalety, niż dotąd używane.
      Kolejki gruntowną modernizację przeszły w 1996 roku.

      Sławomir Lipski"

      Gwoli ścisłości - cytuje z misc.kolej i tamże pojawiły się informacje, iż SKM z
      tymi składami miałaby wejść na trasy do Kościerzyny i Helu, w przyszłości
      Chojnic i Kartuz.
    • Gość: Ja Jedziemy dalej (a w łódzkiem piechotą) IP: 81.168.184.* 02.08.05, 12:03
      Kolejne przykłady. Tym razem mazowsze i zachodnie pomorze (cytowane za
      misc.kolej)

      Czternaście używanych pociągów elektrycznych chce kupić samorząd województwa
      mazowieckiego. Elektrowozy z odzysku trafią do spółki Koleje Mazowieckie. -
      Od początku roku uruchamiamy nowe połączenia, wydłużamy istniejące. A nadal
      mamy 184 elektrowozy - tłumaczy Halina Sekita, prezes Kolei Mazowieckich. -
      Ogłosiliśmy już wcześniej dwa przetargi na dostawę nowoczesnych pociągów,
      ale firmy, które przegrały, zablokowały transakcję. Tymczasem brakuje nam
      sprzętu, żeby wozić nowych pasażerów - dodaje. Jeśli wszystko pójdzie
      pomyślnie, "nowe stare" pociągi ruszą na tory Mazowsza jeszcze w tym roku.




      www.gloskoszalinski.com.pl/

      Marszałek zachodniopomorski dał pieniądze na reaktywowanie zawieszonego kilka
      lat temu połączenia kolejowego ze Stargardu Szczecińskiego do Kalisza
      Pomorskiego i dalej przez Wałcz do Piły. Ale wcześniej nikt nie sprawdził,
      czy jest co reaktywować. Tymczasem złodzieje przez kilka miesięcy, przez
      nikogo nie niepokojeni, wynieśli kilka kilometrów torów między Kaliszem a
      Wałczem. Teraz nie ma za co odbudować szyn, kupić śrub, żelaznych podkładek,
      elementów urządzeń sterujących, a nawet odcinków linii napowietrznych,
      którymi złomiarze też nie pogardzili. Koszt prac - od półtora do dwóch
      milionów złotych. Pomysł marszałka jest więc taki: pociągi kursować będą
      tylko do Kalisza, a do Wałcza będzie można dojechać autobusem. Dzięki Bogu,
      że asfaltu niepostrzeżenie ukraść się nie da.
      • Gość: Ja Link IP: 81.168.184.* 02.08.05, 12:04
        Do pierwszego z artykułów:

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050802/warszawa_a_20.html
        • mamadoo 14 używanych pociągów dla Kolei Mazowieckich 03.08.05, 13:48
          Używane pociągi dla Kolei Mazowieckich
          03-08-2005

          Czternaście używanych pociągów elektrycznych chce kupić samorząd województwa
          mazowieckiego. Elektrowozy z odzysku trafią do spółki Koleje Mazowieckie. - Od
          początku roku uruchamiamy nowe połączenia, wydłużamy istniejące. A nadal mamy
          184 elektrowozy - tłumaczy Halina Sekita, prezes Kolei Mazowieckich.

          -Ogłosiliśmy już wcześniej dwa przetargi na dostawę nowoczesnych pociągów, ale
          firmy, które przegrały, zablokowały transakcję. Tymczasem brakuje nam sprzętu,
          żeby wozić nowych pasażerów - dodaje. Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, "nowe
          stare" pociągi ruszą na tory Mazowsza jeszcze w tym roku.

          źródło:www.rynek-kolejowy.pl/news05/0508/0508_029.htm

          Koleje Mazoeickie znów pokazują, że zależy im na zwiększaniu ilości połączeń, a
          nie tak jak w przypadku łódzkiego na kupnie jednego niewiele zmieniającego super
          pociągu z bydgoskiej PESY.
          Swoją drogą ciekawe czy Koleje Mazowieckie nie kupią tych czternastu pociagów za
          granicą. W rachubę wtedy wchodzą Włochy, Belgia, Słowenia, Chorwacja, Czechy,
          Słowacja i byłe sowiety.
    • Gość: Ja Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.05, 20:27
      Dodam jeszcze, już bez cytowania, że całkiem szybko idzie też projekt
      warszawskiej SKM,która będzie jeździć już w październiku na trasie Wawa Zach -
      Falenica. Na trasę ruszą pierwsze dwa nowe skłądy robione właśnie w ZNTK Nowy
      Sącz. Docelowo 6 składów. Na razie kolejka trochę na siłę, ale być może z
      czasem wyewoluuje w coś porządnego.
      • mamadoo Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod 03.08.05, 23:59
        Ciekawe, bo wiele osób podchodzi bardzo sceptycznie do tego projektu. Że pociąg
        będzie wolno jechał, że to tylko stare, obudowane plastkiem składy EN57, że to i
        że tamto.
        Uważam jednak, że o popularności tego pociągu zadecyduje piętnastominutowy takt
        i miejska taryfa. Zdaje się, że już nawet dzisiaj pociągi w warszawskim węźle
        kolejowym jeżdżące z Otwocka, Grodziska Mazowieckiego itd. nie są narażone na
        brak pasażerów, a co dopiero gdy będą to nowocześnie wyglądające składy
        kursujące cztery razy na godzinę.

        wizualizacja zmodernizowanego EN57:
        www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050803/warszawa_a_5-1.F.jpg
        EN57 w trakcie modernizacji w Nowym Sączu(już w kolorach SKM Warszawa):
        www.skm.warszawa.pl/index_pliki/Page441.htm
        dla porównania - niezmodernizowany EN57:
        ams1.lo3.wroc.pl/tomek/old/duze/03/3036.jpg
        Analogiczna sytuacja, zdaje się, zaistniała w Trójmieście, pociągi SKM niezbyt
        nowoczesne, popularne EN57 (w środku niezbyt zachęcające..), jeżdżące co siedem
        minut w szczycie są bardzo popularnym środkiem transportu
        • michal.ch Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod 18.08.05, 17:08
          > Zdaje się, że już nawet dzisiaj pociągi w warszawskim węźle
          > kolejowym jeżdżące z Otwocka, Grodziska Mazowieckiego itd. nie są narażone na
          > brak pasażerów, a co dopiero gdy będą to nowocześnie wyglądające składy
          > kursujące cztery razy na godzinę.
          >
          > wizualizacja zmodernizowanego EN57:
          > www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050803/warszawa_a_5-1.F.jpg
          > EN57 w trakcie modernizacji w Nowym Sączu(już w kolorach SKM Warszawa):
          > www.skm.warszawa.pl/index_pliki/Page441.htm
          > dla porównania - niezmodernizowany EN57:
          > ams1.lo3.wroc.pl/tomek/old/duze/03/3036.jpg


          Odbyły się już jazdy próbne pierwszego zmodernizowanego EZT. Fotki poszły już na
          pmk. Pozwolę sobie podlinkowac na forum.


          www.eae.kmicica.com/Halny/
    • zamek Nawet w Okręgu Kaliningradzkim potrafią... 11.08.05, 19:14
      parovoz.com/newgallery/index.php?ID=5332
      • mamadoo Re: Nawet w Okręgu Kaliningradzkim potrafią... 11.08.05, 23:03
        Koleje Mazowieckie się ostatnio zainteresowały rosyjskimi szynobusami. Są dość
        toporne ale tanie. Ich niska cena pozwoliłaby zapewne na masowe zakupy.
        Ciekawe bo koleje ukraińskie zamówiły w Polsce (bydgoska fabryka - PESA) ponad
        pięćdziesiąt szynobusów...
        ...a to jeden z nich na stacji Pidwienna:
        www.roundnoses.com/slides/ukraine/45954groot.jpg
        • berger.m Re: Nawet w Okręgu Kaliningradzkim potrafią... 11.08.05, 23:28
          Polskie mają ładniejszy i nowocześniejszy design, zdecydowanie. Ale i tak,
          nawet te produkcji rosyjskiej chętnie bym w Łodzi zobaczył, jeśli miałoby to
          świadczyć o rozpoczęciu modernizacji taboru i wprowadzaniu małych pociągów na
          trasy o mniejszej frekwencji. Choć powinny to być szynobusy elektryczne.
    • michal.ch Elektryczny 12.08.05, 17:24
      ams1.lo3.wroc.pl/tomek/old/tournee.php?p=5517

      Ciekawe jak to teraz nazwią? Było autobus szynowy, to co, może czas na "tramwaj
      szynowy"? ROTFL :)
      • Gość: Łodzianin2 Re: Elektryczny IP: *.toya.net.pl 13.08.05, 21:06
        Proponuję "trolejbus szynowy" ;)
    • Gość: Ja Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: 81.168.184.* 16.08.05, 21:02
      za misc.kolej:

      Oficjalna informacja Zespolu Informacyjnego Urzędu Marszałkowskiego
      Województwa Opolskiego wysłana do mediów:

      Trzy pary szynobusów obsługiwać będą reaktywowaną linię kolejową Opole-
      Kluczbork. 44 kilometrowy odcinek uruchomiony zostanie 1 października br.,
      przejazd zajmie około 55 minut.
      W uruchomienie nieczynnej od 1999 roku trasy mocno zaangażował się samorząd
      województwa oraz gminy Kluczbork, Murów i Turawa. Ponieważ większość linii
      przebiega przez tereny leśne, trzeba przeprowadzić wycinkę samosiejek oraz
      ich mineralizację, a także wykonać dwumetrowej szerokości pasy
      przeciwpożarowe. Zakres robót okazał się większy, niż wstępnie szacowano.
      Roboty jeszcze potrwają do połowy września.
      Przedsięwzięcia związane z udrożnieniem linii finansowane są częściowo z
      Funduszu Pracy (kwota 40 tys. złotych). Samorządy gminne zatrudniły
      bezrobotnych. Nie obyło się bez problemów. Na przykład w Turawie, która
      potrzebowała 5 pracowników, udało się do pracy pozyskać tylko trzy osoby.
      Pozostali bezrobotni przynosili zwolnienia lekarskie z adnotacją „niezdolny
      do pracy”. Podobne kłopoty miały ze zdobyciem bezrobotnych pozostałe gminy.
      Andrzej Kasiura, członek Zarządu Województwa, jest przekonany, że nowo
      uruchomiona trasa cieszyć się będzie sporym powodzeniem. - Szynobus, to
      oferta komfortowej, taniej, bezpiecznej podróży - mówi.
      Także wójtowie i burmistrzowie uważają, że z pociągu korzystać będą uczniowie
      i studenci dojeżdżający do szkół w Opolu.
      Cena biletu normalnego wyniesie ok. 8,20 zł., szkolnego - 5,17 zł, z 50 proc.
      ulgą - 4,10 zł. Bilet miesięczny imienny (tam i z powrotem) kosztować będzie
      164 zł, a szkolny miesięczny imienny - 83,64 zł.
      Andrzej Szwed, szef opolskiej spółki PKP Przewozy Regionalne, nie wyklucza,
      że jeśli pociąg cieszył się będzie powodzeniem, to uruchomione zostaną
      dodatkowe połączenia.
      Na razie rozkład jazdy szynobusu będzie taki:
      Kluczbork (odjazd) 5.50 - Opole (przyjazd) 6.45
      Opole (odjazd) 6.50 - Kluczbork (przyjazd) 7.45
      Opole (odjazd) 13.30 - Kluczbork (przyjazd) 14.25
      Kluczbork (odjazd) 14.30 - Opole (przyjazd) 15.25
      Opole (odjazd) 15.30 - Kluczbork (przyjazd) 16.25

      Na grupie pojawił się też artykuł z Głosu Wielkoipolskiego o linii do Wałcza.
      Wałcz - Piła jest kompletny i zdaje się, ze do reaktywacji niewiele brakuje.
      Problemem odcinka Wałcz - Stargard jest podobno wyłącznie most w złym stanie
      technicznym, ale oba samorządy są jak najbardziej zainteresowane. Po raz
      kolejny potwierdza się, że chcieć to móc. A u nas jak zwykle - czyli byle jak.
      • mamadoo podmiejski odmieniony nie do poznania (EN57) 18.08.05, 18:11
        Pierwszy ze zmodernizowanych składów elektrycznych EN57 w Nowym Sączu dla
        powstającej w bólach Warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej już wyjechał na próby
        w okolice Nowego Sącza. Trzeba przyznać, że zwyczajny "elektryczny żółtek"
        zwany w pewnych środowiskach kiblem zyskał wygląd na poziomie europejskim.
        Ciekawe jak wrażenie z jazdy...
        zdjęcia z prób: www.eae.kmicica.com/Halny/

        a to żeby kto nie zapomniał jak ten pociąg wyglądał jeszcze parenaście miesięcy
        temu:ams1.lo3.wroc.pl/tomek/old/duze/02/47164.jpg
        • michal.ch Re: podmiejski odmieniony nie do poznania (EN57) 19.08.05, 13:24
          Było juz kilka postów wyżej. :)
          • mamadoo Re: podmiejski odmieniony nie do poznania (EN57) 23.08.05, 20:43
            Fakt, było już parę postów wyżej ale zanim wzmiankowany pociąg się zmaterializował.
            A oto jego zdjęcia już po przybyciu do Warszawy. Otrzymał, dość nieoczekiwane,
            oznaczenie 14WE..
            www.skm.warszawa.pl/index_pliki/Page352.htm
    • Gość: Ja Słowacja-czy na pewno biegają tam niedźwiedzie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.05, 18:21
      Choć kilka spraw dotyczy już bardziej PKP, to jednak wypiszę to wszystko na
      raz, a zastanowić się nad tym Państwo z Łódzkiego Urzędu Marszałkowskiego i tak
      powinni.

      Podróżowanie po Słowacji (która dla większości Polaków jest krajem biegających
      po ulicach niedźwiedzi), rzecz jasna przede wszystkim koleją, przyniosło, jak
      zwykle dołujące, przeświadczenie, że pod względem organizacji przewozów
      kolejowych równać możemy się z Albania i Antarktydą, bo nawet murzyni
      wyprzedzają nas o lata świetlne.
      Ale napiszmy krótko:
      1. Na większości istniejących linii kolejowych prowadzi się ruch pasażerski.
      Brak pociągów stwierdziłem jedynie na linii Lewocza – Spisska Nowa Wieś, choć i
      tam jest presja na przywrócenie przewozów (m. in. okolicznościowe przejazdy
      składem 4 lub 5 motoraczek serii 810/811/812 w czasie Dni Lewoczy)
      2. Konduktorzy wyposażeni są w elektroniczne maszynki do wystawienia biletów,
      choć zdaje się, że duże problemy sprawia im elektroniczny system informatyczny
      niewidzący niektórych połączeń
      3. Konduktorzy są (uwaga, uwaga!) mili i uprzejmi (tak, tak!), z reguły bez
      pytania ostrzegają gdzie się trzeba przesiąść i ile się na to ma czasu. Trudno
      powiedzieć jak to robią, ale dobrze pamiętają komu już sprawdzili bilet i nie
      zdarzyło mi się, by kontrolowali go więcej niż raz w jednym pociągu.
      4. Minimalna liczba kursów to 5-6 dziennie. Oni już dawno zrozumieli, że 1
      pociąg dziennie nie ma szans „zbudować” frekwencji.
      5. Na pomniejszych i krótkich liniach jeżdżą motoraczki (autobusy szynowe),
      solo lub z doczepą (kilkoma), przy czym w przeciwieństwie do czeskich są to
      głównie unowocześnione wagony serii 812 (miękkie siedzenia, wydajny nawiew,
      wyświetlacze, kasowniki – choć na razie niepotrzebne).
      6. Na liniach „ślepych” (sięgaczach) pociągi są zawsze skoordynowane na stacji
      węzłowej, przeważnie w obu kierunkach. To jest podstawowy warunek utrzymania
      frekwencji na trasie. Gdy pociąg jest skoordynowany z pospiesznym zdarzają się
      oferty promocyjne, zgodnie z którymi można jechać w tymże za cenę biletu
      normalnego. Tak jest np. w relacji Bańska Szczawnica – Hrońska Dubrawa –
      Zwoleń. Trasę do Szczawnicy obsługuje wahadłowo jedna motoraczka, a resztę
      trasy pokonują rychliki do Bratysławy. Na tej wybranej relacji można jechać
      płacąc jak za pociąg osobowy (czyli całe 20 SK taniej, co odpowiada 2,10PLN)
      7. Przez granicę można spokojnie przejechać pociągiem nie tracąc fortuny.
      Szeroka oferta cen promocyjnych umożliwia np. przejazd Bratysława – Wiedeń a
      spat, pardon: i z powrotem za 7,70Euro=308SK=32PLN. Bilet powrotny ważny przez
      miesiąc. Bilety można kupić w wielu (we wszystkich?) kasach na Słowacji.
      Skutek? Pociągi Bratysława – Wiedeń jeżdżą co godzinę na dwóch trasach.
      Przejście graniczne Leluchów – Plavec pokonują całe 3 pary pociągów dziennie.
      Rewelacyjna relacja Krynica – Plavec City i pół godziny czekania na jakąkolwiek
      przesiadkę sprawia, że w pociągu licząc strażaków granicznych i konduktora jest
      do 10 osób.
      8. Słowacka lokomotywa spalinowa dojeżdża do Wiednia i nikt nie robi żadnych
      formalnych problemów. Austriacka do Bratysławy też.
      9. Pociągi które jadą częściowo pod drutem, a częściowo na trasach
      niezelektryfikowanych ciągnięte są lokomotywą spalinową. Nikomu nawet nie
      zaświta w głowie, aby wydłużać czas przejazdu o 20 minut, aby zmienić
      lokomotywę. U nas granica torów zelektryfikowanych dla pociągu regionalnego
      staje się z reguły końcem trasy, nawet jeśli podróżni chcieliby jechać dalej.
      (patrz-> Tomaszów Mazowiecki i Skarżysko oraz Łódź)
      10. Jeśli z dużego miasta (Koszyce) wychodzi linia, która 30 km dalej (Kysak)
      rozdwaja się (Preszów i Żylina), to nikomu nie zaświta w głowie, aby puścić
      pociągi Koszyce – Kysak, Kysak – Żylina i Kysak – Preszów. Również pociągi
      osobowe zawsze zaczynają w Koszycach. U nas nie dość, że praktycznie nie ma
      pociągów Tomaszów – Łódź (53 km!!!), to zdarza się, że mamy do czynienia z
      szaloną wprost relacją Łódź – Koluszki. Ergo: bezsensowne przesiadki zabijają
      frekwencję.
      11. Minimalna zanotowana w pociągu frekwencja to około 30%. Przypadek?
      12. Jeśli linii nie obsługują szynobusy, to przeważnie mamy do czynienia z
      klasycznymi składami wagonowymi. Jeśli nawet są to ezt, to środkowe wagony
      (ichniejsze ezt mają 5 wagonów) są bierne. Nie da się ukryć, że brak silnika
      pod podłogą wpływa pozytywnie na komfort podróży.
      13. Zdarzają się składy z wczepionym w tył wagonem motorowym. Sposób na
      obsłużenie bez przesiadki linii o niskiej frekwencji. Tyle tylko, że przypięcie
      wagonu motorowego do składu wagonowego nie trwa jak w Polsce 20 min, tylko np.
      3.
      13. Polecam bardzo ładną widokowo linię Margecany – Bańska Bystrzyca ze
      spiralnym (choć niepełnym) tunelem. Z Zastawki Telegart Penzion można by zrobić
      fenomenalne zdjęcie motoraczki 812 na tle wyjazdu z tegoż tunelu oraz
      wysokiego, łukowego wiaduktu na poziomie o jeden wyższym. Nie zrobiłem, bo
      długa droga przede mną była.

      A i tak Słowacja jest jeszcze wielki kawał za Czechami, przed którymi przecież
      jeszcze choćby Niemcy...
      P.S. Jako ciekawostkę napiszę jeszcze o pociągach z autowagonem. Są dwa. Oba
      jadą z Pragi. Jeden kończy bieg w Popradzie, drugi w Koszycach. Cena za
      automobil 1290SK, za pasażera 185SK. Frekwencja w Praga – Koszyce, w dniu w
      którym jechałem niemal pełna (było tylko 1 miejsce na samochód wolne).
    • Gość: Ja Re: Z dedykacją dla Urzędu Marszałkowskiego w Łod IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.09.05, 23:39
      I znów okazuje się, że gdy ma się chęcie, to niezwykle dużo się da.
      Przynajmniej w innych województwach.

      miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2909763.html?skad=rss

      Po zrujnowanych wiaduktach nad ulicami Słowackiego, Polanki i Wojska
      Polskiego być może znowu pojadą pociągi. Urząd Marszałkowski przymierza się
      do realizacji projektu, który rozwiąże problemy komunikacyjne klientów
      lotniska, mieszkańców sporej części Trójmiasta, a nawet całych Kaszub.

      Zrujnowane ceglane wiadukty i biegnące wzdłuż ulicy Słowackiego nasypy to
      pozostałości linii kolejowej do Starej Piły, która przed wojną łączyła
      Gdańsk z Żukowem, Kartuzami i Lęborkiem. Jeśli Pomorski Urząd Marszałkowski
      zrealizuje swoje zamierzenia, za kilka lat linia ponownie ożyje.

      - Na razie zastanawiamy się nad koncepcją nowej trasy - mówi Eugeniusz
      Manikowski, główny specjalista ds. transportu kolejowego w urzędzie
      marszałka.

      Wariantów jest wiele. Jeden z nich zakłada budowę linii tramwajowej z
      Wrzeszcza do lotniska w Rębiechowie oraz linii kolejowej od lotniska do
      Osowej. Stamtąd pociągi jeździłyby przez Wielki Kack do Gdyni.

      Pod uwagę bierze się też wariant czysto kolejowy - bez tramwajów. -
      Obejmowałby on połączenia między Gdańskiem, Kartuzami, Kościerzyną i Bytowem
      oraz uruchomienie dodatkowych kursów Szybkiej Kolei Miejskiej z Wrzeszcza do
      Gdyni - ale przez lotnisko, Osową i Karwiny - tłumaczy Manikowski.

      Aby wdrożyć te pomysły, urząd chce się postarać o środki z Unii
      Europejskiej. Tu właśnie rodzi się najwięcej problemów proceduralnych -
      chodzi o to, że rozwój transportu regionalnego jest finansowany z innego
      unijnego "koszyka" niż komunikacja w aglomeracjach. A odbudowa linii
      kolejowej z Wrzeszcza na Kaszuby łączy obydwie dziedziny. - Dlatego
      zastanawiamy się, jak przygotować dobry wniosek o pieniądze - dodaje
      Manikowski. Według urzędników, plany mają szanse się ziścić w ciągu 10 lat.

      Jednak nowe połączenie między Kaszubami a Trójmiastem powinno zacząć
      funkcjonować jeszcze przed realizacją projektów marszałka województwa.
      Dyrekcja SKM chce wznowić kursy z Gdyni do Kartuz. Zamierza do tego
      wykorzystać nieczynną linię Pruszcz Gdański - Kartuzy.

      - Polskie Linie Kolejowe muszą tylko odbudować rozjazd w Nowym Glinczu koło
      Borkowa umożliwiający zjazd z linii Gdynia - Kościerzyna na Kartuzy. Być
      może stanie się to jeszcze w tym roku - mówi Paweł Wróblewski, rzecznik
      Szybkiej Kolei Miejskiej. - W tym celu sprowadzamy do Trójmiasta niemieckie
      autobusy szynowe.


      • mamadoo kolejny szynobus na linie lokalne-nie w łódzkim 15.09.05, 22:14
        Na dolnośląskie tory wyjechał kolejny, jedenasty szynobus z bydgoskiej fabryki
        PESA. Tym samym województwo posiada już trzy tego typu pociągi.Prawdopodbnie
        będzie obsługiwał chylące się ku upadkowi połączenie Jelenia Góra-Lwówek
        Śląski. Może posunięcia tego województwa w dziedzinie organizacji przewozów
        kolejowych nie jest najlepszym przykładem, jednak jest to kolejny szynobus,
        który może się przyczynić do poprawy połączeń kolejowych. Na taki krok stać nie
        każde województwo...
        Szynobus ten (SA106-011), ma trochę zmieniony dizajn w stosunku do poprzednich
        jeżdżących po torach województwa kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.
        Dolnąśląskie otrzyma też do końca roku dwuczłonowy szynobus z PESY.
        --
        dolnośląski "pesobus":
        ams1.lo3.wroc.pl/~tomek/0.1A/tournee.php?p=6804
        kujawsko-pomorski:
        stud.pam.szczecin.pl/~wizard/details.php?image_id=2263&sessionid=ef5d104e4af07edc20244ef40c65ad6a
        warmińsko-mazurski:
        www.zdjecia.ruciane-nida.org/details.php?image_id=767
        wizualizacja dwuczłonowego dla dolnośląskiego:
        www.pesa.pl/upload/932_zd.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka