Gość: Ja
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
06.07.05, 21:39
""Tygodnik Pilski", 05.07.2005
Szynobusem do Wałcza
Prawdopodobnie już w styczniu, na linii Piła - Wałcz zaczną kursować
szynobusy. To efekt prawie czterech lat rozmów pomiędzy zachodniopomorskim i
wielkopolskim urzędem marszałkowskim, przedstawicielami PKP oraz władzami
Wałcza. Nieco później mają być również przywrócone połączenia Wałcza ze
Szczecinem.
Przed tygodniem w Urzędzie Miasta w Wałczu odbyło się spotkanie stron
zaangażowanych w sprawę. Okazało się przełomowe, a szansa na przywrócenie
połączeń kolejowych z Piłą i Szczecinem - realna.
- Sprawa ciągnie się od momentu zawieszenia tych połączeń, czyli około
czterech lat - mówi Zdzisław Tuderek, burmistrz Wałcza. Powrót kolei może
jednak nie być prosty. Gdy połączenia zostały zawieszone, miejsce pociągów
wypełnił transport kołowy. Pojawili się prywatni przewoźnicy. - Dlatego
szynobusy będą musiały być konkurencyjne, przede wszystkim trzeba opracować
dobry rozkład jazdy - podkreśla Zdzisław Tuderek.
Technicy PKP, oceniając stan linii kolejowej na trasie Piła - Wałcz
stwierdzili, że jest dobry. Dlatego też w pierwszej kolejności to właśnie te
połączenia mają być przywrócone. By tak się stalo, zachodniopomorski Urząd
Marszałkowski ma zakupić trzy niemieckie szynobusy (wartość jednego ok. 4,5
mln zł), które będą kursować z Piły do Wałcza. - Ich głównym zadaniem będzie
przewożenie pasażerów na pilski dworzec, by mogli jechać dalej - mówi
Zdzisław Tuderek. Bardziej skomplikowane będzie przywrócenie transportu
szynowego w stronę Szczecina. Głównym problemem jest stan wiaduktów w Krępie
Krajeńskiej i Białym Zdroju, których naprawa kosztować będzie ok. 780 tys.
zł. Pocieszające jest jednak to, że odcinek linii, na ktorej wiadukty się
znajdują, jest traktowany jako strategiczny przez Ministerstwo Obrony
Narodowej. To również prawdopodobnie ono zajmie się remontem wiaduktów i w
ciągu dwóch lat szynobusy ruszą w kierunku Szczecina."
I znów okazuje się, że chcieć znaczy móc. Że da sie uruchomić nawet
zawieszone, lokalne linie. Tylko w łódzkiem "się nie da, się nie opłaca", a
szynobusów nowych się nie kupi bo za nowe, a używanych bo za stare. A pociągi
na lokalnych trasach na pomorzu jeżdżą szybciej niż z Łodzi do Sieradza czy
Kutna. Wstyd!