Dodaj do ulubionych

Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie?

13.07.05, 13:13
No kto nim jest? ;)
Obserwuj wątek
    • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 13:21
      czy to pytanie jest podchwytliwe?
      • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 13:32
        oczywiscie! podchwyca za nozke powyzej podwiazki.
        • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 13:35
          Na pewno nie jest retoryczne;)

          A ja znam odpowiedź!
          • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 13:40
            no to koniecznie musisz podac odpowiedz.. koniecznie :)
            • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 13:41
              oczywiście że Stefan! A kto nie zna Stefana niech żałuje...
              • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 13:42
                kurcze.. nie znam stefana.. gdzie on mysia-pysia?
                • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 14:01
                  tu i ówdzie, a czasami jeszcze tam.
                  I proszę nie mylic Stefana z Bronkiem od złotego pierścionka i Kaziem od
                  zakochania;)

                  • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 14:04
                    no pewnie,ze nie mozna mylic.. przeciez jak bronka posadzili, to az kucnal z przejecia..
                    a od zakochania, to nie jest Kaziu, ale krok jeden..
                    • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 14:16
                      A znasz tego kroka?;)
                      To jest pierwszy krok, czy może krok milowy ?
                      • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 14:33
                        Dzięki mej skromnej osobie ten wątek powolnymi krokami zmierza do nikąd :)

                        • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 14:46
                          powolnym kroczkom mowimy nie!
                          ja znam jeden krok za daleko, ale on raczej nie ma nic wspolnego z tym jednym krokiem od
                          zakochania..
                          milowe kroki tez moga byc, zwlaszcza te malutkie milowe dla ludzkosci dedykowane..
                          nalezy jedynie bacznie zwrocic uwage na to, zeby nie szedl ktos krok w krok, bo wtedy ktorys moze sie
                          stac radykalny.. a wtedy przekracza sie rubikon..
                          • Gość: misniepatys Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 15:03
                            korki mejlowe? to juz wiem czemu mi sie poczta czasem zatyka
                            • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 15:06
                              korki mejlowe, to powstaja jak "jynteligentne ynaczij" panie z marketingu wysylaja do klienta mailem
                              prezentacje, do ktorej napchaly 40MB zdjec..
                              i nie ma to nic wspolnego z Misiami Pysiami :)
                              • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 15:08
                                no chyba ze na ów zdjęciach są Mysie Pysie...
                                • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 15:13
                                  a gdziezbytam! Mysie Pysie sa za powazne zeby byc na fotkach umieszczanych w jakichs
                                  pauerpojntach!
                                  powazne Mysie Pysie sa ponad to! :)
                                  • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 16:07
                                    Ale prawdziwe Mysie Pysie też mają momenty słabości i wówczas pozują...
                                    • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 16:45
                                      ale tylko do rzezb. kazdy szanujacy sie MP ma swoje wlasne popiersie w salonie na kominku :)
                                      • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 16:46
                                        a na ścianach pokoju kominkowego portrety przodków...
                                        • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 17:39
                                          no ba.. a jak ty sobie wyobrazasz? musi tak wygladac, jak ktos sie wzoruje na postaciach z "o czym
                                          szumia wierzby" :)
                                        • Gość: nie-myspatys Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 08:49
                                          Nie moga miec portretów przodków bo MP nie pozuja do niczego innego tylko do
                                          żeśb!
                                          No chyba ze mysiopatysienie nie jest dziedziczne? A wobec tego jak zostac MP?
                                          • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 14.07.05, 12:15
                                            haaa.. widzisz niemysiupysiu, PYSIU, nie patysiu.. portrety przodkow sa tworzone na podstawie rzezb
                                            oraz z pamieci. zatrudnia sie do tego wlasnie Patysiow, ktore sa najlepsze w odtwarzaniu przodkow :)
                                            co do drugiej czesci Twojego pytania, to tak, jest dziedziczone, ale przejscie musi potwierdzic
                                            specjalan komisja. tak samo, ta komisja moze kogos 'nominowac' na Mysia Pysia..
                                            • Gość: pysio-patysio Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 13:21
                                              czasem jest sie pysiem a czasem patysiem i to wlasnie pozwala zachowac
                                              rownowage w misiowym swiecie
                                              • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 14.07.05, 13:25
                                                rownowaga w misiowym swiecie niezwykle wazna jest..
                                                • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 14.07.05, 23:43
                                                  halo, jaki misiowym? dokąd zmierza ten wątek? MYSIOWYM świecie jeśli już!
                                                  • huann Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 14.07.05, 23:44
                                                    miziowym? ;D
                                                  • mag.gie Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 14.07.05, 23:46
                                                    miziowo-pisiowy ten Myś Pyś!
                                                  • mis_toaletowy Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 14.07.05, 23:52
                                                    Ktoś mnie wolał - czegoś chciał ?
                                  • Gość: Niezmotoryzowany Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? IP: *.toya.net.pl 13.07.05, 20:59
                                    A Ty koleś w mordę nie chcesz przypadkiem?
                                    • orientman Re: Kto jest najlepszym Mysiem Pysiem w miescie? 13.07.05, 21:01
                                      zarywasz mnie w ten sposob? masz marne szanse.. nie gustuje w chlopcach..
        • fan_przeeepieknej_sharon_stone Sharon Stone jest bezkonkurencyjna 13.07.05, 21:00
          Ma ktoś inne zdanie?
          • orientman Re: Sharon Stone jest bezkonkurencyjna 13.07.05, 21:06
            No ba.. Pewnie, ze mam. Nigdy mi sie nie podobala.. Tak samo jak Nagi Instynkt. Strasznie nudny film
            jakos..
    • huann spec dla mag.gie 13.07.05, 23:50
      słów parę, jak to z rowerowym fikołkiem mym było. a było to tak:

      nie na żarty rozeźlony na życia ciemniejsze strony wyprułem przed 22, a więc już
      prawie po ciemku na swej meridzie ze swej łodzi w wioski. w 45 minut z tego
      rozeźlenia przejechałem 22 km i jak już mi złość zaczynała powoli przecgodzić,
      zawrocilem inną drogą na łodź. byla to szosa kutno-zgierz-łódź. mając z przodu i
      z tyłu światła i odblaskowe i na baterie, a dodatkowo na głowie czolówkę diodową
      petzla jechalem w stronę łodzi. z naprzeciwka długo nic nie jechało. w koncu
      pojawił się samochód na długich światłach. ponieważ droga prosta, to i było dość
      czasu żeby je zmienił na krótsze i nie oślepiał. niestety, mimo dawania czołówką
      znaków (np. opcja migająca) oślepiał mnie coraz bardziej, tak, że nim zdołałem
      stwierdzić, gdzie jest pobocze, a gdzie środek jezdni, był już prawie na wprost
      mnie i zasuwał jak gdyby nigdy nic.
      tu jeszcze nadmienię, że w prawej ręce mialem miotacz pieprzowy w postaci
      aerozolu, ponieważ wcześniej jechalem przez wsi, gdzie nie wszystkie mówią
      dobranoc psi.
      w momencie, gdy pirat w aucie mnie mijał zrobiłem odruchowe lekkie wahnięcie
      kierownicą w prawo, jednocześnie odrywając prawą rękę od kierownicy i pukając
      się oślepiony cokolwiek w czoło w kierunku mijającego mnie pędem auta. niestety,
      oślepiony nie zauważyłem dziury. a kierownicę trzymałem tylko lewym
      nadgarstkiem. efekt byl taki, że przy prędkości około 25 km/h kierownica roweru
      stanęła mi nagle w poprzek, a ja przeleciałem. tu dodam, że jeżdżę bez
      rękawiczek, kasku etc, ubrany w bojówki z odpiętymi w tym momencie nogawkami.
      jakoś w locie chyba jeszcze się przekręciłem tak, że wyrznąłem w asfalt plecami,
      prawym bokiem, prawym łokciem i kolanem prawym. co ciekawe, zdarłem sobie pol
      prawej dłoni od wewnątrz - ale tylko pół, gdyż trzymany w tej dłoni miotacz
      pieprzowy przyjął cały impet uderzenia i... spłaszcył się oraz rozleciał, co z
      jednej strony zamortyzowało zapewne nieco upadek na dłoń, lecz z drugiej strony
      płynna zawartość tegoż zmieszała się z krwią na obdarciu, co nie było bynajmniej
      przyjemne. upadając starałem się nie potłuc czolowki ani okularow optycznych
      (minus 10) - i udało się :) zaś to, że mialem plecaczek rowerowy 20 l na plecach
      spowodowało, że sie stosunkowo niedużo potłukłem na plecach a wlaściwie prawym boku.
      a cholerny pirat, mimo iż prawie na pewno widział co się dzieje pojechal sobie
      dalej jakby nigdy nic. i dobrze, że za mną nic nie jechało, bo by mnie rozjechało.

      pewnie jeżdżący bardziej wyczynowo mieli więcej takich zdarzeń i groźniejsze,
      ale ja jestem pod wrażeniem, więc relację powyższą zamieszczam.

      acha - rower.
      otóz meridka moja wyszła z calego zdarzenia wlaściwie nawet bez zadrapania! :D
      tyle, że przy gwałtownym skręcie kierownicą wyskoczył fragment licznika przy
      elektomagnesie, ale go wsunąlem, jak chwilę ochłonąlem i ostatnie 19 km do domu
      wrocilem już grzecznie, choć obolały :)))

      acha, miałem podlinkować historię wypadku i o mało bym zapomniał! a oto historia
      wypadku:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=6820457&a=26330328
      • orientman Re: spec dla mag.gie 13.07.05, 23:58
        no calkiem ladnie.. zawsze jest tak, ze rowerzysta wyglada gorzej niz rower :)
      • mag.gie Re: spec dla mag.gie 14.07.05, 00:17
        Dziękuję za tę prywatę;)
        Przeczytane, przeanalizowane, zapamiętane i broń boże nie zapomniane.
        Co do pirata: jak ktoś jest chamem to nawet akcja "Bądź widoczny" Owsiaka nie
        pomoże. Najważniejsze- on był widoczny i nic poza tym się nie liczy. I nikt,
        tym bardziej rowerzysta. Nie pozostaje nic innego jak na dłuższe wyprawy
        wybierać się o świcie:) choc o tej porze równiez wiele może się wydarzyć
        (odpukane). Ale kto nie ryzykuje, nie pije szampana;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka