Dodaj do ulubionych

Wieści z Manufaktury

IP: *.lodz.mm.pl 17.07.05, 19:54
To spotkanie to chyba po protestach Solidarności pod ambasada Francji - czyli
co zrobic żeby więsniaki z Polski nie zawracały głowy pępkom świata z nad
Sekwany. A GW widac bardzo temu sprzyja. Ach jak to będzie pieknie. Zrobić z
Geanta dzieło sztuki to jest sztuka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maciek Re: Wieści z Manufaktury IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.126.* 17.07.05, 21:34
      Ach to malkontenctwo. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planami (a o to już
      muszą zadbać władze) to Manufaktura jako całość będzie bardzo nowoczesnym i
      ciekawym centrum - czymś niezwykle potrzebnym Łodzi. A to, że będzie tam
      Geant... cóż jestem w stanie go tolerować jeżeli jego obecność ma mi dać
      nowoczesne muzea i hotel.
      • Gość: kas Szkoda IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.07.05, 22:04
        że,nie doczekam otwarcia w całości!Wyprowadzam się z tego miasta!
      • cassani Re: Wieści z Manufaktury 18.07.05, 08:12
        do Geanta nic nie mam - ale to że zablokowali powstanie rynku rybnego jest bez
        sensu. Rynek rybny byłby ciekawym mijscem , a tak to powstanie sklep dla
        zoofilów.
    • yarro Re: Wieści z Manufaktury 18.07.05, 01:09
      No tak, to nie do pomyslenia - przeciez Geantowi nie mozna robic konkurencji...

      A przeciez parowozownia to super miejsce na targ warzywny lub rybny.

      Zresztą poczatkowo miał byc tam basen. Szkoda ze nie lodowisko...


      Komercha i tyle.
      • Gość: Michał M. 2 rzeczy mnie cieszą IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.07.05, 08:24
        Cieszy mnie, że powstanie Muzeum Nauki i Techniki. Może w przyszłości będzie w
        Łodzi więcej inżynierów? Dziecko może zejść na (zła ;) drogę nawet w
        komercyjnej manufakturze, a po 20 latach zaprojektować samolot pasażerski albo
        płyn do zmywania który zmywa bez konieczności otwierania butelki i moczenia
        sobie rąk ;-)

        Druga rzecz na którą czekam do kino IMAX. Niesamowita sprawa - ten kto był,
        chyba potwierdzi. Widziałem "Stację Kosmiczną", ale... pomyślcie o erotyku :)

        Rozumiem, że Geant musi być. Co by nie mówić - żeby przyciągnąć ludzi do
        ciekawszych miejsc, często trzeba dać im szansę wydania pieniędzy na sześciopak
        piwa.
      • protz Re: Wieści z Manufaktury 18.07.05, 12:24
        Z artykułu sie dowiedziałem dopiero ze miał byc targ rybny - to super pomysł!

        Ale niestety, pozostaną smrodliwe rybki z Geanta. :(

        --
        Protz
        Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
    • Gość: Przesądny Re: Wieści z Manufaktury IP: *.toya.net.pl 18.07.05, 08:43
      Jedyne miejsca które jestem skłonny odwiedzić to własnie nowe budynki w
      Manufakturze. Reszta to to samo co na Placu Zwycięstwa.
      Nie chcę zginąć pod gruzami zawalających się pofabrycznych budynków, które
      stoją bez fundamentów. To wszystko kiedyś runie , zresztą już i tak wiele osób
      zginęło ostatnio w Manufakturze budując ją. Może to rzeczywiście jakaś
      klątwa...?
      • cassani Re: Wieści z Manufaktury 18.07.05, 08:53
        tak, tak to na pewno klątwa. nawet zobacz:
        MANUFAKTURA - 11 liter - dodaj sobie jeszcze 2 litery na wszelki wypadek - i
        masz pechową 13-stkę.
      • Gość: osito Re: Wieści z Manufaktury IP: *.p.lodz.pl 18.07.05, 09:04
        > wiele osób zginęło ostatnio

        A wiele osób zginęło ostatnio?

        > Może to rzeczywiście jakaś klątwa...?

        Z tego, co słyszałem, to przede wszystkim Klątwa Gorzałki W Miejscu Pracy. Jest
        to przekleństwo rzeczywiście w Polsce wciąż bardzo silne...
    • sztamka Re: Wieści z Manufaktury 18.07.05, 09:29
      Czy ktoś wie, dlaczego demontowane jest ogrodzenie wzdłuż Ogrodowej?

      Może coś o tym było, ale pewnie przeoczyłam :)
      • Gość: Znawca Teatru Re: Wieści z Manufaktury IP: *.toya.net.pl 18.07.05, 10:04
        Z pewnego powodu.
      • Gość: łażej Re: Wieści z Manufaktury IP: *.retsat1.com.pl 18.07.05, 10:20
        Idzie do renowacji na wzrór wrót bramy głównej.
    • Gość: LUKAS_lodz Pytanie o Łódź :-) IP: *.lodz.dialog.net.pl 18.07.05, 10:26
      Pytanie dla czytelników ;)

      Skąd wzięła się nazwa naszego miasta - Łódź?? (podpowiedź: na pewno nie od
      rzeki Łódki - która została tak nazwana juz PO nadaniu miastu nazwy: Łódź) :-)
      • cassani Re: Pytanie o Łódź :-) 18.07.05, 13:28
        otóż to było tak, pewnego razu, dawno, dawno temu, w krzakach, za zakrętem, tuż
        obok tysiącletniego dębu, na pagórku, obok lasu, przy drodze, leżał Lech.
        Przechodzący w tym momencie obok niego Murzyn (tak, tak w tamtych czasach wielu
        było u nas Murzynów!), podniósł go i zaniósł do płynącej obok rzeki, która nie
        nazywała się jeszcze Łódka, a nazywała się inaczej. I ten Lech wrzucony do wody
        utopił się. I Murzyn wtedy pomyślał: "Przydałaby mu się Łódź"
        Jak pomyślał - tak zrobił i osiedlił się nad tą rzeką co się jeszcze nie
        nazywała Łódka a osadę nazwał Łódź. I potem pomyślał - "skoro osadę nazwałem
        Łódź, to może rzekę nazwę Łódka". Jak pomyśłał tak zrobił.
        I mieszkał w tej Łodzi nad Łódką, ale w końcu się znudził bo mu było zimno i
        pojechał i założył Afrykę.
        Bo to był Murzyn - Założyciel.

        Tak to było o ile dobrze pamiętam.
        • Gość: Michał M. Inaczej to było :) IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.126.* 18.07.05, 13:47
          Wędrował pewien stary człowiek o imieniu Bałut z żoną o imieniu Pietra przez
          knieje. Szedł na północ. Szukali miejsca, żeby się osiedlić.

          Bardzo zmęczeni doszli na brzeg małej rzeki. Żona usiadła na trawie, a mąż
          napił się wody ze strumienia.

          Odpoczywali dwie klepsydry. Potem Bałut chciał iść dalej, ale żona zawołała:

          - Nie łudź się, że dalej pójdę! Tu zostanę!
          - Co to jest "niełuć"? - zapytał Bałut i zrobił dwa kroki na północ.

          Żona odwróciła się na pięcie i zaczęła biec na południe drogą, którą przyszli.

          Bałut gonił ją i wołał:
          - Pietra! Pietra! Pietryna! Pietrynko!

          W końcu złapał po około 4 kilometrach (123 ówczesnych stajach) i obiecał, że
          osiedli się nad rzeczką. Przeprosił i bardzo czule pocałował, ale seksu nie
          uprawiali. Miejsce gdzie ją dogonił nazwali Placem Niepodległości, bo tu
          Pietryna NIE_POD_bałuta_LEGŁA.

          Wrócili nad rzekę. Te 4 kilometry pokonywali już trzeci raz, więc ścieżka była
          już mocno wydeptana. Chłop, aby żonę udobruchać, nazwał tę drogę Pietryną, a
          miejsce gdzie się zaczynała - Placem Wolności, bo tu właśnie wolność próbowała
          odyskać Pietryna (w zasadzie to Pietra zaczęła uciekać kilkaset metrów dalej na
          północ, ale mapy oni nie mieli więc im się wszystko pomyliło).

          Bałut zapytał:

          - Pietra, a co to jest ta "niełuć"?

          Żona zaczęła się śmiać i wołać:

          - "Łudź", od "łudzić się", ułuda, złuda!

          Bałut wreszcie pojął. Wstyd mu trochę było, że plamę dał, więc poszedł na
          spacer na północ i tam założył wieś Bałuty (bauciaków w zdradzie namnożył).
          Wrócił potem do żony i rzekł:
          - Rozumiem swą gafę. Miejsce to nazwijmy "Łuć".

          A że ludzie niepiśmienny drzewiej byli, pisownię nieco wypaczyli.
          • cassani Re: Inaczej to było :) 18.07.05, 14:03
            czyli z tym Murzynym to lipa?? dziadek mnie nabrał?? ;((
            • sztamka ja znam jeszcze inaczej 18.07.05, 14:32
              Przed wiekami, nizinami szła samotna dziewczyna. Wlokła się właściwie, mijał
              trzeci tydzień jej wędrówki.Umęczona okrutnie siadła pod starym dębem i usnęła.
              I tak znalazł ją myśliwy, który niepodal polował na zwierzynę.
              Przysiadł się i zdjąwszy z siebie skórę z niedźwiedzia okrył ją starannie.
              Długo czekał, nim się obudziła. Przyjrzał się jej dokładnie, a kiedy otworzyła
              oczy spytał:
              -Jak ci na imię czarnooka?
              -Lodzia panie jestem.

              Spodobała mu się. Opowiedziała swoje dzieje, a on ( kroniki nie podają co nim
              powodowało ) pojął ją za żonę. Żyli długo i szczęśliwie, doczekali się
              pięciorga dzieci. Trzech synów : Bałuta, Widzewa i Śródmka i dwie córki :
              Poleśki i Górenki.

              Gdy Lodzia była umierająca, obiecał jej, że miejsce, gdzie się poznali nazwie
              jej imieniem. A dzieciom przydzieli roległe, bezludne tereny wokół.
              dzieci.
              • sztamka Re: ja znam jeszcze inaczej - errata 18.07.05, 14:34
                bez ostatniego słowa [dzieci]
              • cassani Re: ja znam jeszcze inaczej 18.07.05, 15:44
                Lodzia miała aż tyle dzieci? - to niemożliwe - chyba że jej pechowo skapło!
        • sztamka Re: Pytanie o Łódź :-) 18.07.05, 16:38
          A Murzyn zalozyl Afryke?
          • Gość: cassani z nieloga Re: Pytanie o Łódź :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 16:45
            założył, ale później
    • Gość: ble Re: Wieści z Manufaktury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 16:44
      wypad na onet koles
    • Gość: ok Re: Wieści z Manufaktury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 18:15
      Lodz sie cofa , nie ma zadnego nocnego pociagu z W-wy ,chyba uciekne do
      stolicy, tam takich manufaktur jest kilka
      • Gość: lembas Re: Wieści z Manufaktury IP: *.retsat1.com.pl 18.07.05, 18:50
        A wymień chociaż jedną stoliczną Manufakturę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka