Dodaj do ulubionych

Jedzenie w tramwaju

04.08.05, 21:04
Dziś w Faktach TVN o 19:30 mówiono o zakazie jedzenia w tramwajach i
przypadku motorniczego z Łodzi, który widząc, że ktoś je hamburgera,
zatrzymał tramwaj i nie chciał jechać dalej.

Reportaż był z Łodzi i Krakowa, pokazano m.in. wnętrze łódzkiego elina :-)
Obserwuj wątek
    • teufel Re: Jedzenie w tramwaju 04.08.05, 22:39
      Zróbmy Flash Mob. Wsiada 20 osób z hamburgerami, zjadają i wysiadają<LOL>
      • pawel-strzalka Re: Jedzenie w tramwaju 04.08.05, 23:26
        to może lepiej jedna osoba z hamburgerem na jeden tramwaj, mały paraliż
        komunikacji publicznej gotowy :)
        • Gość: belyall Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.toya.net.pl 05.08.05, 00:19
          > to może lepiej jedna osoba z hamburgerem na jeden tramwaj, mały paraliż
          > komunikacji publicznej gotowy :)

          Warunek jest jednak taki, że trzeba stanąć w szybie do motorniczego :-)
      • Gość: gumiś Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.dyndns.org, / *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:11
        A moze wsiada 20 osob z hamburgerami i ty je zjadasz :)))))))))))))) LOOOOOL
    • Gość: Michał M. Re: Jedzenie w tramwaju IP: 81.219.76.* 04.08.05, 23:07
      Sezon ogórkowy w pełni jak widzę :) A w TVN cały czas. Pewnie najpierw
      pochwalono motorniczego za odwagę, a potem wołano "znowu ta Łódź!".
    • Gość: M.E. Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:54
      W czasie wycieczki M8S widziałem pijących piwo w tramwaju. Za moich czasów nie
      do pomyślenia!
      • sluzbowo Re: Jedzenie w tramwaju 05.08.05, 01:04
        Gość portalu: M.E. napisał(a):

        > Za moich czasów nie do pomyślenia!

        Heh!

        Za Twoich (naszych?) czasów _piwo_ jako takie w ogóle było nie do pomyślenia, a
        co dopiero _w_tramwaju_! :-)))
        • Gość: M.E. Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:11
          sluzbowo napisał:

          > Heh!
          >
          > Za Twoich (naszych?) czasów _piwo_ jako takie w ogóle było nie do pomyślenia

          Masz rację. Ile się trzeba było czasem nachodzić, żeby dostać jakiekolwiek piwo!
          Ale za to jak się już dostało, to radość była ogromna!
        • Gość: STUDI Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.prokom.pl 05.08.05, 10:16
          Nie było aż tak źle z dostępnością piwa w "Kogucie" na Radwańskiej wtedy
          Świerczewksiego piwa raczej nmie brakowało a tam najszybciej można było się
          dowiedzieć np. o godzinach rektorskich na polibudzie.
          I te transporty piwa w pełnych wiadrach od "Koguta" do "ósemki" nieopodal.....
          Ale w miejscu publicznym trzeba było się mocno bunkrować z piciem piwa aby
          milicjant nie przywalił pałą.
    • Gość: Lucjan Co takiego??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:00
      To w tramwajach nie wolno jeść? Dlaczego? Najmniejszego cukiereczka też nie
      wolno? Nie rozumiem. To jakaś bzdura. A może motorniczemu nie wolno? Proszę o
      wyjaśnienia.
      • berger.m Re: Co takiego??? 05.08.05, 20:00
        Wg regulaminu, nie wolno spożywać niczego. W praktyce chodzi o niebrudzenie.
        Natomiast kierowcy chyba wolno na krańcówce.

        Pozdrawiam!
        • Gość: Michał M. Re: Co takiego??? IP: *.lodz.msk.pl 06.08.05, 10:08
          berger.m napisał:

          > Wg regulaminu, nie wolno spożywać niczego. W praktyce chodzi o niebrudzenie.

          Następnym krokiem powinien być przepis nakazujący zmianę obuwia przy wejściu do
          pojazdu. Bo przecież na butach jest błoto :) Szczególnie zimą.

          Zakazywanie brudzenia przez zakazywanie jedzenia jest trochę dziwne. Jak się
          nabrudzi, to potem się sprząta. Sprzątane przez pracowników są codziennie
          banki, urzędy, sklepy. I nikt nie krzyczy na klientów.

          Z hamburgera może "coś" odpaść (jak od wahadłowca). Nawet jeśli to coś pojeździ
          do wieczora, to problemu nie ma (chyba że upadnie cała bułka). Tramwaje nie są
          powszechnie używane jako stołówki, uważam że zakaz jest niepotrzebny - problem
          jest marginalny.

          Trochę mi się przypomina sytuacja ze zmienianiem butów kiedy przychodzi się do
          kogoś w gości. Jeśli wizyta jest oficjalna: imieniny, urodziny, chrzest,
          pierwsza komunia, spotkanie starych kolegów z klasy, nie należy przy wejściu do
          domu zdejmować butów! Organizując imprezę, należy się liczyć z odkurzaniem, a
          buty gości stanowią część ich ubioru :)


          > Natomiast kierowcy chyba wolno na krańcówce.

          Na pewno wolno. Ale nie sądzę, żeby istniał przepis "zezwala się na spożywanie
          posiłków w czasie postoju pojazdu na krańcówce" :)

          Motorniczowie czasem palą w czasie jazdy. Jakiś czas temu widywałem jak...
          czytali gazety w czasie jazdy wydzielonym torowiskiem (Piłsudskiego,
          Aleksandrowska). Ale z tym ostatnim chyba się udało w MPK walczyć.
          • berger.m Re: Co takiego??? 06.08.05, 14:48
            Gość portalu: Michał M. napisał(a):

            > berger.m napisał:
            >
            > > Wg regulaminu, nie wolno spożywać niczego. W praktyce chodzi o niebrudzen
            > ie.
            >
            > Następnym krokiem powinien być przepis nakazujący zmianę obuwia przy wejściu
            do
            >
            > pojazdu. Bo przecież na butach jest błoto :) Szczególnie zimą.
            >
            > Zakazywanie brudzenia przez zakazywanie jedzenia jest trochę dziwne. Jak się
            > nabrudzi, to potem się sprząta. Sprzątane przez pracowników są codziennie
            > banki, urzędy, sklepy. I nikt nie krzyczy na klientów.
            >
            > Z hamburgera może "coś" odpaść (jak od wahadłowca). Nawet jeśli to coś
            pojeździ
            >
            > do wieczora, to problemu nie ma (chyba że upadnie cała bułka). Tramwaje nie
            są
            > powszechnie używane jako stołówki, uważam że zakaz jest niepotrzebny -
            problem
            > jest marginalny.

            Żeby jeszcze pojazdy MPK na prawdę były codziennie i sumiennie sprzątane...

            > Trochę mi się przypomina sytuacja ze zmienianiem butów kiedy przychodzi się
            do
            > kogoś w gości. Jeśli wizyta jest oficjalna: imieniny, urodziny, chrzest,
            > pierwsza komunia, spotkanie starych kolegów z klasy, nie należy przy wejściu
            do
            >
            > domu zdejmować butów! Organizując imprezę, należy się liczyć z odkurzaniem, a
            > buty gości stanowią część ich ubioru :)

            A nawet zawsze trzeba się z tym liczyć, bo zgodnie savoir vivre, to gość
            decyduje, czy chce zdjąć buty, czy nie.

            > > Natomiast kierowcy chyba wolno na krańcówce.
            >
            > Na pewno wolno. Ale nie sądzę, żeby istniał przepis "zezwala się na
            spożywanie
            > posiłków w czasie postoju pojazdu na krańcówce" :)
            >
            > Motorniczowie czasem palą w czasie jazdy.

            To powinno i jest zabronione! Bardzo mnie to denerwuje, gdy kierowca tramwaju
            czy autobusu pali. Zazwyczaj czuć wtedy to w całym wagonie (mimo, że może mu
            się wydaje, że nie czuć). Zawsze w takiej sytuacji mam ochotę zwrócić mu uwagę.

            > Jakiś czas temu widywałem jak...
            > czytali gazety w czasie jazdy wydzielonym torowiskiem (Piłsudskiego,
            > Aleksandrowska). Ale z tym ostatnim chyba się udało w MPK walczyć.

            Zgadza się, na przełomie czerwca i lipca widziałem, jak kierowca cityrunnera
            czytał gazetę w czasie postoju na przystanku gdzieś na Mickiewicza lub
            Piłsudskiego. I w czasie jazdy, jak sądzę, też czytał :)
            • Gość: Karl Re: Co takiego??? IP: 193.151.115.* 06.08.05, 17:25
              dobrych kilka lat temu motorniczy 45 przysypial miedzy przystankami - klasyczny
              zwis glowy na klatce i zamkniete oczy. ale skubaniec byl w tym wprawiony ;)
          • Gość: ktoś tam Re: Co takiego??? IP: *.retsat1.com.pl 06.08.05, 18:13
            Łoo jejku - Ludzie!!!
            Nie chodzi przede wszystki o to aby nie ubrudzić tramwaju czy autobusu (choć uważam, że to też jest ważne) ale o to aby nie upaćkać np. sosem od hamburgera, czy masłem z buły współpasażera- KPW?
    • Gość: marcin_pabianice Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 08:29
      berger.m napisał:

      > Dziś w Faktach TVN o 19:30 mówiono o zakazie jedzenia w tramwajach i
      > przypadku motorniczego z Łodzi, który widząc, że ktoś je hamburgera,
      > zatrzymał tramwaj i nie chciał jechać dalej.

      Szkoda, że Fakty nadawane są nie o 19:30, a o 19:00! :]
      • Gość: rokon Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.08.05, 10:40
        > Szkoda, że Fakty nadawane są nie o 19:30, a o 19:00

        Tak, jest to wielka szkoda i na pewno autorowi jest bardzo przykro
        • berger.m Re: Jedzenie w tramwaju 07.08.05, 13:05
          Ogrooomnie mi pzykro ;)

          Przepraszam za pomyłkę. Oczywiście, przecież każdy bobas wie, że Fakty TVN są
          nadawane o 19:00 :]
          • Gość: marcin_pabianice Re: Jedzenie w tramwaju IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:06
            Wybacz ale po komunikacji moje drugie hobby to telewizja i jak widzę, że ktoś
            pisze, że Fakty o 19:30 poinformowały o czymś tam to mnie szlag trafia. To tak
            jakby ktoś Solarisa pomylił z Ikarusem i twierdził, że nic się nie stało.
            Pozdrawiam - bez odbioru.
            • berger.m Re: Jedzenie w tramwaju 08.08.05, 15:59
              Nie ma żadnego bez odbioru! Również przepraszam, ale msuzę się wytłumaczyć, dla
              mnie wiadomości i newsy to hobby! Tego dnia byłem zmęczony, jak pisałem ten
              post (i pisałem go w pośpiechu) i stąd ten błąd.

              Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka