Dodaj do ulubionych

Wa-wa - Tramwaj ruszy bez drutów

IP: *.toya.net.pl 30.08.05, 14:40
Po Warszawie będą jeździć tramwaje napędzane 'akumulatorami'

Pierwszy polski tramwaj na akumulator ruszy za kilkanaście dni. Jeśli próby
wypadną pomyślnie, takie pojazdy pojawią się na Trakcie Królewskim. Już na
stałe.

W zajezdni na Woli ruch jak w ulu: eksperci z Instytutu Elektroenergetyki
Politechniki Warszawskiej wspólnie z tramwajarzami przystosowują niskopodłogowy
tramwaj do jazdy... bez prądu.

– To znaczy prąd, oczywiście, będzie – uspokaja Stanisław
Szweycer, dyrektor
Biura Komunikacji Urzędu Miasta. – Ale nie z sieci, a z akumulatorów.
Pierwszą
przejażdżkę zaplanowano na połowę września. Wóz typu 116 N ruszy z Nowego
Bemowa na Piaski, czyli nowo budowaną trasą. Oczywiście, nie ma tam jeszcze
sieci trakcyjnej. Będzie to pierwsza taka jazda w Polsce.

Sprawdzą, jak działa

Skąd pomysł tramwaju na akumulator? Wymusiło go życie. Planuje się przywrócenie
tramwajów na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. Tak jak było przed wojną.
Ale nie zgadza się na to konserwator zabytków. Jego zdaniem słupy, na których
wisiałaby trakcja, zepsują panoramę Traktu Królewskiego. Szyny, na szczęście,
mu nie przeszkadzają. Inżynierowie znaleźli więc sposób na ominięcie problemu.
Połączą stare z nowym

W przyszłości linia na Trakcie Królewskim zostanie połączona z już istniejącymi
trasami (np. w Alejach Jerozolimskich z jednej, a Trasą W-Z z drugiej strony).
W rejonie zabytkowym wagon jedzie na akumulator, potem znów jest zasilany
tradycyjnie, z sieci, a akumulator w tym czasie się ładuje.
Na razie krótka trasa

Specjaliści z biura komunikacji oceniają, że nietypowy napęd pozwoli na
przejechanie sześciu kilometrów. Trasa z Nowego Bemowa na Piaski liczy nieco
ponad dwa kilometry. O kosztach eksperymentu nikt na razie nie chce mówić.
Szacunkowo można przyjąć, że jest to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy zł. Gdyby
eksperyment się powiódł, to niestraszne stałyby się przerwy w dopływie prądu
czy uszkodzenia sieci. Ale nawet gdy wszystko wypadnie pozytywnie, to na Trakt
Królewski tramwaje zawitają nie wcześniej niż w roku 2010. Trzeba wszak
zaprojektować trasę i zbudować tory. Bez nich ani rusz.
Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: Wa-wa - Tramwaj ruszy bez drutów 30.08.05, 14:48
      Pomysł ciekawy, w sumie wcale nie nowy, no i genialny w swej prostocie.
      Zobaczymy jak Warszawiacy sobie poradzą.
    • Gość: J.G Re: Wa-wa - Tramwaj ruszy bez drutów IP: *.toya.net.pl 30.08.05, 15:31
      Pomysł w sumie dość stary bo jak były w eksplatacji berliety to zrobili
      prototyp berlieta na akumulatory , ktory zresztą do dziś gnije w pewnym miejscu
      na ul żelaznej :-)
    • Gość: SzK Re: Wa-wa - Tramwaj ruszy bez drutów IP: *.pabianice.pl / *.pabianice.pl 30.08.05, 19:49
      > W przyszłości linia na Trakcie Królewskim zostanie połączona z już
      istniejącymi
      > trasami (np. w Alejach Jerozolimskich z jednej, a Trasą W-Z z drugiej strony).
      > W rejonie zabytkowym wagon jedzie na akumulator, potem znów jest zasilany
      > tradycyjnie, z sieci, a akumulator w tym czasie się ładuje.
      > Na razie krótka trasa

      Interesuje mnie połączenie tej linii z trasą W-Z...
      • camelot Re: Wa-wa - Tramwaj ruszy bez drutów 30.08.05, 19:54
        A może to ma być niedaj boże kropabus w wersji warszawskiej kaczorbus.
      • zamek Re: Wa-wa - Tramwaj ruszy bez drutów 30.08.05, 20:37
        Gość portalu: SzK napisał(a):

        > Interesuje mnie połączenie tej linii z trasą W-Z...
        Będzie spadał z wiaduktu przy Św. Annie, a w drugą stronę sobie schodami
        ruchomymi wjedzie ;)
    • Gość: J.S. To juz nie tramwaj - to AUTOBUS SZYNOWY na baterie IP: 195.69.82.* 30.08.05, 20:13
      • mamadoo Re: To juz nie tramwaj - to AUTOBUS SZYNOWY na ba 30.08.05, 20:35
        A może tak:
        www.amtuir.org/dossiers/renouveau_tw_france/reseau_tw_ren_france/bordeaux/images/2004_08_18_bordeaux_pl_de_la_bourse_c_ta.jpg
        i tak poza ulicami pod ochroną konserwatorską:
        www.amtuir.org/dossiers/renouveau_tw_france/reseau_tw_ren_france/bordeaux/images/2004_08_18_bordeaux_quai_de_la_monnaie_c_ta.jpg
        • Gość: J.G Re: To juz nie tramwaj - to AUTOBUS SZYNOWY na ba IP: *.toya.net.pl 30.08.05, 21:02
          Tylko to jest tramwaj z 3 szyną a nie na akumulatory
        • Gość: ktoś tam Re: To juz nie tramwaj - to AUTOBUS SZYNOWY na ba IP: *.retsat1.com.pl 30.08.05, 21:07
          No właśnie też mi to przyszło do głowy, czy nie łatwiej byłoby go zasilać z trzeciej szyny? Pytam bo nie wiem.
    • Gość: STUDI Comeback Wittfelda IP: *.prokom.pl 02.09.05, 13:43
      A latarnie nie szpecą panoramy?
      • mamadoo Re: Comeback Wittfelda 02.09.05, 22:25
        Prócz tramwaju akumulatorowego na Krakowskim Przedmiesciu Warszawaicy mogliby
        sięgnąć po inne "nieklasyczne" systemy.
        Turyści doecniliby, z pewnością, najbardziej tramwaj konny, który na ulicach
        stolicy widzieć można było aż do 1908 roku.
        tramwar4.republika.pl/ukx108-2.html
        tramwar4.republika.pl/ukx106-1.html
        Przejdźmy do systemów o napędzie mechanicznym, oczywiście bez "drutu"
        1)tramwaj pneumatyczny - systeme Mékarski (inż.Mękarski z pochodzenia był
        Polakiem)stosowany w Paryżu aż do 1917 roku:
        www.amtuir.org/dossiers/transports_urbains/htu_4_tramways_mecaniques/images/1910_muette_cgo_mekarski.jpg
        2)tramwaj parowy bezogniowy - pojawił się na ulicach Nowego,Orleanu,
        Paryża,Lille, Lyonu i Marsylii:
        www.amtuir.org/dossiers/transports_urbains/htu_4_tramways_mecaniques/images/lamm.jpg
        3)tramwaj parowy z paleniskiem (jak w parowozie) - rozpowszechniony również we
        Francji w XIX w., ostatni system w d'Aprapajon zamknieto w 1936 r.:
        www.amtuir.org/dossiers/transports_urbains/htu_4_tramways_mecaniques/images/r1691_1878_paris_tw_sud_mer.jpg
        www.amtuir.org/dossiers/transports_urbains/htu_4_tramways_mecaniques/images/1910_quai_passy_louvre_inondation_ratp.jpg
        Systemy elektryczne:
        1)zasilanie z kanału podjezdniowego - tak napędzane tramwaje niegdyś gościły na
        ulicach Paryża, Londynu, Nowego Jorku i innych miast.

        Nowy Jork tramawaj typu PCC zasilany z kanału podjezdniowego:
        world.nycsubway.org/perl/show?21245
        Londyn:
        szczególy techniczne "pługów":
        dewi.ca/trains/conduit/ploughs.html
        tory:
        dewi.ca/trains/conduit/tracks.html
        i wreszcie tramwaje "bez drutu":
        dewi.ca/trains/london/pix/c0234.jpg
        2)Zasilanie z "kontaktów" rozmieszczonych co parę metrów w jezdni
        www.amtuir.org/dossiers/transports_urbains/htu_5_tramways_electriques/images/plots.htm
        -na rysunku ów kontakt...

        Zdaje się,zatem, że w Warszawie mogą wybrać jeszcze parę innych wariantów
        tramawju bez drutu,które choć na chwilę zaistniały w historii. Może niektóre z
        nich miałyby jeszcze szanse na rozwój...
        Nie tylko te akumulatorowe:
        www.amtuir.org/dossiers/transports_urbains/htu_5_tramways_electriques/images/1911_paris_bastille_alsacie.jpg
        • Gość: Ja Re: Comeback Wittfelda IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.05, 20:43
          > Turyści doecniliby, z pewnością, najbardziej tramwaj konny, który na ulicach
          > stolicy widzieć można było aż do 1908 roku.

          A jeździ nawet taki całkiem niedaleko, bo w Koszycach. Linia przez Stare Miasto
          jest pozbawiona drutów i jeździ na niej jako wahadło koń z otwartym wagonem. Ze
          względu na deszcz nie sprawdziłem, jak toto nawraca, ale chyba muszą przepinać
          konia, bo zdaje się, iż od jednej strony pętli nie ma (a może się mylę?).
          A tak na marginesie, to akurat głupi ci Słowacy, że nie mają tam normalnego
          tramwaju przez Stare Miasto, bo przez to mają sieć taką wygryzioną z jednej
          strony.
          W ogóle, to poza dowozem ludzi do huty, to tramwaje im w tych Koszycach mało
          potrzebne.
          • mamadoo chyba rozumiem... 04.09.05, 23:25
            www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/bern-Zytglogge.jpg
            Patrząc na takie plątaniny drutów chyba jestem w stanie zrozumieć zwolenników
            akumulatorów, trzeciej szyny, itp. Zaznaczyć trzeba, że ta plątanina to trakcja
            tramwajowa i trolejbusowa stąd jej "optyczny ciężar"...
            • Gość: Ja Re: chyba rozumiem... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.05, 18:18
              To chyba jednak wyjątkowo skrajny przykład...
              • mamadoo Re: chyba rozumiem... 05.09.05, 19:29
                Oczywiście, to był skrajny przykład. Zwłaszcza dlatego, że jest tam jeszcze sieć
                trolejbusowa ze względu na swą specyfikę cięższa "optycznie" (podwójny przedwód,
                bardziej rozbudowane podwieszenia, zwrotnice)
                Na ogół pojedynczy przewód chyba nie oszpeca zabudowy, chyba że unikalna i
                stanowiąca dziedzictwo miasta. Można dyskutować czy na Trakcie Królewskim, który
                przeszedł również epizod trolejbusowy, trakcja tramwajowa popsuje jego estetykę.
                Chyba jednak dobrze, że Warszawiacy mając takie pryncypia szukają możliwości
                rozbudowy sieci tramwjowej dość mocno rozrzedzonej w tej części miasta. Możliwe
                , że zwrócono uwagę na kres możliwości przewozowych autobusów.

                Mimo wszystko można mieć wątpliwości czy wspomniany pojedyczny "drut" psuje
                estetykę reprezentacyjnej, historycznej zabudowy patrząc na przykład Orleanu.
                www.amtuir.org/dossiers/renouveau_tw_france/reseau_tw_ren_france/orleans/images/3790.jpg
                Pewną ciekawostką trakcji tramwajowej tego miasta jest to, że jej "dizajn"
                (przede wszystkim słupy) był projektowany, zdaje się,przez Normana Fostera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka