Gość: Gość
IP: *.pkobp.pl
06.09.05, 11:12
Hm, a może tę jakość widowiska teatralnego spowodował fakt, że było ono
przygotowane przez aktorów teatru z Legnicy? Nie mam tu na myśli gry
aktorskiej, tylko nieznajomosć klimatu Łodzi,jej historii,obyczajów i
tradycji. Może łódzcy artyści lepiej by ten temat przygotowali.. No właśnie-
gdzie są na tym festiwalu łódzkie teatry, łódzcy aktorzy? Jeśli Festiwal
Dialogu 4 Kultur ma min. promować nasze miasto w kraju i za granicą, to chyba
jest to świetna okazja do promocji naszych teatrów.Jakoś je słabo widać.W
ubiegłym roku Powszechny i "Lola Blau" /skromnie jak na możliwosci tego
teatru/, w tym roku Teatr Jaracza..I jeśli sie przyjrzeć tym przedstawieniom,
to maja bardziej kabaretowy charakter..Wygląda mi na to, ze albo nikt teatrów
łódzkich nie wział pod uwagę, albo one same jakos nie zabiegają o swój
udział, zasłaniając sie wakacyjną przerwą./Ta przerwa wakacyjna w teatrach to
osobny temat-wg mnie jest miejsce w Łodzi na co najmniej jeden teatr
całoroczny/. Hm,a może- jesli w nazwie festiwalu są 4 kultury, to może dobrze
by było, żeby jeden z teatrów przygotował przedstawienie autora rosyjskiego,
inny teatr żydowskiego, jeszcze inny niemieckiego. Jeśli przygotowanie
nowości przekracza finansowe mozliwości teatru /nie bardzo w to wierzę, są
sponsorzy, można to wszystko zaplanować i przygotować/,to może siegnąć do
starszego repertuaru sprzed lat? A może w ogóle do zupełnie archiwalnego?
Pokazać, co bawiło łodzian 100 lat temu.Myślę, ze zainteresowanie będzie.
Marcel Szytelheim/ przepraszam jeśli przekręciłem litery nazwiska/ potrafi
przyciągnąć co roku ludzi do pociągu Reymontowskiego i do Lipiec.Więc jest
zapotrzebowanie na takie odgrzewane obyczaje, święta i zabawy, i pewnie dawne
przedstawienia też łodzianie obejrzą.Mam nadzieję, ze łodzkie teatry kiedyś
bardziej zaangażują się w ten festiwal, i nie trzeba będzie "importować"
artystów.