border
25.09.02, 09:48
Po atakach na Nowy Jork i Waszyngton z września ubiegłego roku Sahim Alwan,
młody Amerykanin pochodzenia jemeńskiego, skarżył się gazecie "The Buffalo
News": "Gdy jadę rano do pracy i zatrzymuję samochód na czerwonym świetle,
ludzie patrzą na mnie nienawistnie. Jesteśmy ofiarami rasizmu i terroryzmu.
Stanowimy podwójny cel: jako Amerykanie i jako muzułmanie".
Aresztowani na przedmieściach Buffalo Jemeńczycy byli podobno wzorowymi
mężami, ojcami, sąsiadami. Łączy ich jeszcze jedno: odbyli w tym samym czasie
podróż do Afganistanu i przeszli trening w obozie al-Qaidy.
reszta:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/atak_020925/atak_a_1.html