Dodaj do ulubionych

Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany...

IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 18:11
Witam,
Planuje po raz pierwszy od lat isc z potrzeby serca do spowiedzi. Prosze Was o
podpowiedz. Do ktorej parafii i do ktorego ksiedza mam sie wybrac? Ja mieszkam
w Parafii oo. Jezuitow z Sienkiewicza, wolalbym nie isc do swojej parafii.
Chcialbym tez isc do konkretnej osoby, dobrego, poczciwego i madrego ksiedza.
Jesli mozecie mi podsunac imie ksiedza i parafie na terenie Lodzi
(niekoniecznie srodmiescie) to bede Wam wdzieczny.
Obserwuj wątek
    • brite Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... 26.10.05, 18:21
      W zasadzie możesz mi przewinienia wysłać na maila. Efekt będzie ten sam.
      No, chyba że od wiatru wywołanego oddechem szeptu powstanie cyklon w amazońskiej
      dżungli...
      • Gość: Grzegorz Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 18:24
        Dzięki, ale ja potrzebuję spowiedzi. Aczkolwiek dzięki za propozycje/
      • Gość: Aja Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... IP: *.toya.net.pl 27.10.05, 01:03
        brite napisał:

        > W zasadzie możesz mi przewinienia wysłać na maila. Efekt będzie ten sam.
        > No, chyba że od wiatru wywołanego oddechem szeptu powstanie cyklon w
        amazońskie
        > j
        > dżungli...
        >

        twoj debilizm sięgnął zenitu
    • marquito Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... 26.10.05, 18:31
      Aha, czyli masz ciężkie grzechy na sumieniu i kombinujesz, bo nie każdy xiądz da
      ci rozgrzeszenie? Ech, żałosne to jest - albo wierzysz w magię spowiedzi, że
      podczas konfesji w xiędza (każdego) wciela się Duch Święty, albo nie wierzysz w
      to, przyjmujesz do wiadomości że spowiednik to tylko człowiek i ma swoje,
      ludzkie słabości - zdecyduj się! Przebieranie w xiężach jak w ulęgałkach to
      jakieś dziwne zachowanie, oszukiwanie samego siebie, ale i Boga jeśli w niego
      wierzysz. Chyba że nie chcesz się wyspowiadać tylko po prostu potrzebujesz z
      kimś porozmawiać o swoich problemach, ale żeby on to co usłyszy zachował dla
      siebie. A to już zupełnie inna bajka.
      • al-ki Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... 26.10.05, 18:45

        Nie, po prostu niektórzy księża to głupki i powiedzieć im,że u spowiedzi się
        było kilka lat temu to odważne postanowienie.
        Ja na razie się nie wybieram, już 10 lat jestem bez spowiedzi. I gdybym się
        nawrócił, to byloby dla mnie wielkim wyzwaniem pójść do konfesjonału w mojej
        parafii. Nie zapomnę, jak mnie księdz nie wyrzucił tylko wyjebał z rekolekcji,
        bo nie dość że byłem nie na tą godzinę (byłem z młodszą grupą i moim bratem bo
        tak było nam łatwiej później zająć się domem), to jeszcze siedziałem w ostatniej
        ławce.
        Kulturlnie chciałem wytłumaczyć, to mnie i kilku innych ludzi po prostu
        wyrzucił. Fakt, że tamci przeszkadzali. Ale ja siedziałem w rzędzie obok.
        Człowiek się wstydzi tego, że nie wie jak i kiedy się przyżegnać, co powiedzieć
        w którym momencie, toteż na początek specjalnie się pchałem.

        Parafia św.Alberta Chmielewskiego (czy jakoś tak). Nie zasłużyli tam na mój
        szacunek. No z wyjątkiem pewnego człowieka, który odbywał tam praktyki. Ech to
        były czasy, byłem w drugiej klasie podstawowki, miał z nami zajęcia religii. Po
        lekacjach przychodził grać z nami w piłkę, uczył nas grania fair play, tępił
        chamstwo... ;(
        Wspaniały człowiek.

        No ale odbiegłem od tematu. Po prostu nie każdy ksiądz zasługuje by powiedzieć
        mu "Ostatni raz u spowiedzi ostatni raz byłem 5 lat temu..."
        A ja z nawróconych się nie śmieje. Bo co się stanie jak mi się coś we łbie
        przestawi? (Oby jednak nie :)
        • fauve Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... 27.10.05, 13:31
          Mnie też się nie udało wytrwać na rekolekcjach, do bierzmowania nie zostałem
          dopuszczony, a na mszy czułem się jak kołek stojący obok innych kołków. Nuda
          straszna. Prawie to samo jakbym co niedzielę oglądał ten sam film. Już lepiej w
          tym czasie iść na spacer albo pograć w coś z kolegami po LAN'ie.

          Wierzący jestem ale tylko z zachwytu nad naturą
      • Gość: Grzegorz Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 18:53
        marquito napisał:

        > Aha, czyli masz ciężkie grzechy na sumieniu i kombinujesz, bo nie każdy xiądz d
        > a
        > ci rozgrzeszenie? Ech, żałosne to jest - albo wierzysz w magię spowiedzi, że
        > podczas konfesji w xiędza (każdego) wciela się Duch Święty, albo nie wierzysz w
        > to, przyjmujesz do wiadomości że spowiednik to tylko człowiek i ma swoje,
        > ludzkie słabości - zdecyduj się! Przebieranie w xiężach jak w ulęgałkach to
        > jakieś dziwne zachowanie, oszukiwanie samego siebie, ale i Boga jeśli w niego
        > wierzysz. Chyba że nie chcesz się wyspowiadać tylko po prostu potrzebujesz z
        > kimś porozmawiać o swoich problemach, ale żeby on to co usłyszy zachował dla
        > siebie. A to już zupełnie inna bajka.


        Prezentujesz pogląd radiomaryjny. Ja wolę ten zbliżony do Tygodnika
        Powszechnego. Jeśli ma grzesznik wrócić na łono kościoła, trzeba go potraktować
        ze szczególnym otwarciem i życzliwością. Niestety, z tym jest różnie. Poza tym
        nie chcę iśc do spowiedzi, która potrwa 2 minuty do jakiegoś odpukiwacza.
        Potrzebuję dobrego spowiednika i mądrego człowieka.
        • gray Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... 26.10.05, 18:56

          a może zostań protestantem? spowiedź bezpośrednia mocno ułatwiłaby sprawę, czyż nie?
          • Gość: Grzegorz Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 19:03
            gray napisał:

            >
            > a może zostań protestantem? spowiedź bezpośrednia mocno ułatwiłaby sprawę, czyż
            > nie?
            >

            A dlaczego mam rezygnować z katolickiej religii obecnej w moim życiu bliko 40
            lat? Mnie potrzeba dobra spowiedź u mądrego i niezacietrzewionego księdza z
            kręgów radiomaryjnych. Ideałem byłby ojciec Góra czy xx. Boniecki lub
            Czajkowski. Jest w Łodzi spowiednik którego możecie polecić?
    • Gość: michał_k Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... IP: *.toya.net.pl 26.10.05, 21:39
      Polecam ks. Kulbata, ktory obecnie pracuje w parafii katedralnej. Jak
      go "złapać" w konfesjonale tego to już nie wiem.
    • fleurette Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... 26.10.05, 22:43
      znaleźć dobrego spowiednika nie jest łatwo. ja poleciłabym ks. Kalińskiego
      (obecnie przy seminarium) ale u mnie sytuacja była taka, ze ksiadz znał mnei od
      dziecka i wiedział jak ze mną rozmawiać, nie wiem jak traktuje osoby "z ulicy"...
      • Gość: Olga Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... IP: *.toya.net.pl 27.10.05, 01:06
        Ks Kalinski jest OK.
        Pamietam go z Parafii Opatrzności Bożej jak był jeszcze ministrantem
    • Gość: gutek Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:10
      A słyszałeś o zakonie Karmelitów Bosych w Łodzi? Zakon, cisza, spokój. Możesz
      się umówić na telefon. Anonimowość gwarantowana. Jeśli masz problem głębszy to
      są tam zakonnicy po psychologii z KUL.

      ul. Liściasta 9, 91-357 ŁÓDŹ
      tel./fax (0 42) 650 70 66;
      karmel@karmel.org.pl
      www.karmel.org.pl

      • Gość: gutek Zakon Karmelitów Bosych w Łodzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:13
        A słyszałeś o zakonie Karmelitów Bosych w Łodzi? Zakon, cisza, spokój. Możesz
        się umówić na telefon. Anonimowość gwarantowana. Jeśli masz problem głębszy to
        są tam zakonnicy po psychologii z KUL.

        ul. Liściasta 9, 91-357 ŁÓDŹ
        tel./fax (0 42) 650 70 66;
        karmel@karmel.org.pl
        www.karmel.org.pl


        sorki za pow. ale może ktoś realnie potrzebować pomocy
        • fleurette <priv> 26.10.05, 23:15
          a wiesz moze czy tam jest jeszcze o. Malachiasz?
          • Gość: gutek Re: <priv> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:20
            o.Malachiasz? Jest o.Jan (psycholog po KUL)
            Był ale czy jest obecnie tego nie wiem
            • Gość: gutek Re: <priv> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 23:21
              niepewność dotyczyła o.Malachiasza:)
    • anies75 Re: Dobry ksiadz (spowednik) poszukiwany... 26.10.05, 23:51
      10 lat
      to i tak nie jest źle
      raz na 20 lat wystarczy;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka