Gość: bb
IP: *.pogoda.lodz.pl
26.10.05, 19:05
w wyborach głosowałem na PO, licząc na silną koalicję z PIS. To, że koalicja
nie powstała, tłumaczę bardzo wyrafinowaną i całkiem logiczną grą wyborczą o
wpływy. NIestety, przed godziną zwaliło mnie z nóg. Pis w porozumieniu z LPR
i Samoobroną, wybrali Leppera na wicemarszałka. Właśnie jego. Nie liczyłem na
dobre pomysły gospodarcze Pisu, ale wierzyłem w ich uczciwość w zapewnianiu
społeczeństwa, że pogonią z polityki aferzystów i przestępców. Liczyłem na
to, że tacy ludzie jak Lepper (przestępca skazany prawomocnym wyrokiem) nie
będą mieli miejsca w polityce, Że m.in. to jest ta IV RP. Tymczasem okazało
się to tylko hasłem na potrzeby wyborów.Ludzie!!! daliśmy się zrobić w konia
Nie miałem pretensji do Kaczyńskich, że tak, czy inaczej grają w kampanii, że
tak się przepychają z PO, że chcą jak najwięcej władzy. Ale to, co się stało
przed godziną, sprawiło, że ręce mi opadły i straciłem wszelką wiarę w to, co
Kaczyńscy, Dorn, Ziobro i Marcinkiewicz mówili jeszcze parę dni temu. No tak,
ale parę dni temu było przed wyborami. Co z tego, że za cztery lata
społeczeństwo wystawi im rachunek. Tylko kto za cztery lata pójdzie do
wyborów a jeśli już, to komu chce się czekać cztery lata na piątą
Rzeczpospolitą. Bo czwarta, niestety ma twarz Leppera... Jest mi smutno