Gość: poradźcie
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
25.01.05, 17:26
Jestem studentką dziennikatrstwa.Chętnie bym sobie dorobila do skromnego
stypendium :( mowie po niemiecku bardzo dobrze i dlatego chetnie udzieliłabym
korepetycji. Co prawda mam certyfikat, za pół roku planuję zdac drugi
(zdałabym już teraz, ale termin pokrywa się mi z sesją), chodze na kursy
językowe, niexle mówię, gramatyka tez na wysokim poziomie, ale germanistyki
nie studiuję :((( nawet się dostałam, ale poszlam na ciekawsze studia.
Właśnie, czy ktoś w ogóle zatrudniłby mnie, skoro nie jestem studentką
germanistyki. Czuje sie na silach przygotowac kogoś np do ZD, nie mówiąc juz
o nauce od podstaw, bo to bardzo bardzo chętnie. Materiałów mam w domu
mnóstwo, bo ciągle poszerzam horyzonty jeśli chodzi o ten język.
Czy jest sens płacic za ogłoszenie do gazety, skoro nikt by nie oddzwonił?
Czy to, ze nie studiuję germanistyki od razu mnie skreśla, czy certyfikat to
podstawa zaufania?
Pomóżcie :( chodzi mi o kasę głównie :( nie brałabym duzo za lekcje napiszcie
czy mam szanse???