uerbe
15.11.05, 00:49
W zastępstwie wątku na dobranoc by Yarro, ktoregoz bliżej nieznanych mi
przyczyn odnaleźć nie mogę - ółroczyście zdejmuję ze swych barków obowiązek
dzisiejszego odrobienia normy na FŁ i rzucam się ruchem jednostajnie
monotonno-ziewającym w objęcia Morfeusza. O dziewiatej zaczynam dezorientować.
Dobranoc zatem, gdziekolwiek (i czym/kimkolwiek) jesteście.
Pokój (z widokiem).