maciekzy 25.11.05, 20:06 Dlaczego w kraju tak katolickim gdzie tyle milosierdzia ludzie z HIV sa traktowani jak w sredniowieczu tredowaci? Co na to kosciol? Co na to Rydzyk? Co na to moherowe babcie? Co na to Poznan? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Homer Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.retsat1.com.pl 25.11.05, 20:53 Widzę, że każda okazja, żeby przy***ć W Kościół jest dobry? Ja tam bym się nie ograniczał. To, że w zimie jest zimno i pochmurnie to pewnie też wina tych zacietrzewionych, faszystowskich fanatyków!!! Tylko się ciepło ubierz na pikietę, bo jak się przeziębisz to znowu uznasz, że to wina katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: becik Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:28 a żebys wiedział "Homer', zero szacunku dla inności, zero tolerancji dla innosci; zero zrozumienia dla inności, bo każdy wie, że wie wszystko, choc nic nie wie; i to jest poziom nieuświadomionej niekompetencji, a to Polska właśnie; nie wolono się poddawać i trzeba walczyc a CIEMNOGRODEM, choćby poprzez prezentowanie swoich poglądów, po to "marsze wolności" są potrzebne!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny_obywatel [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 03:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Bez litości dla morderców IP: *.proxyplus.cz / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.11.05, 10:02 Bez litości dla morderców. Żadna nieuwaga nie tłumaczy podobnych zakażeń. Podobnie z HCV. Morderców należy eliminować. Odpowiedz Link Zgłoś
filo_de_putino Co za niechlujstwo. 500 tys? Śmieszna kwota za zma 28.11.05, 10:06 zmarnowane życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Los Angeles Re: Dzieci zarażone HIV IP: 63.13.232.* 28.11.05, 06:57 Absolutnie zgadzam sie z Twoja opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
filo_de_putino Dlaczego skarb państwa płaci odszkodowania??? 28.11.05, 10:07 A nie personel odpowiedzialny za zakażenie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bez stronny KTO JEST JEST GLOWNYM ROZNOSICIELEM HIV??? IP: 62.29.159.* 28.11.05, 13:37 czyz nie jest to ta grupa homoseksualistow za ktorymi wszyscy dziennikarze staja murem.ciekawe gdyby takie zagrozenie w kraju stwarzal ojciec rydzyk i mocherowe berety,jak by cala Polska wrzala.skoro wszyscy jestescie za gejami i lizbijkami to barzo prosze DZIENNIKARZE DAJCIE DOBRY PRZYKLAD TOLERANCJI wyjdzcie do tej grupy i publicznie obdarowujcie ich calusami.naprawde w tenczas uwierze ze jestescie raze znimi i jestescie ok.tu sie obawiacie HIV a zdrugiej strony popieracie tych co glownie sa roznosicielami tej choroby.NAPRAWDE DZIWNY JEST TEN KRAJ. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: KTO JEST JEST GLOWNYM ROZNOSICIELEM HIV??? 28.11.05, 13:59 Gość portalu: bez stronny napisał(a): > czyz nie jest to ta grupa homoseksualistow za ktorymi wszyscy dziennikarze > staja murem. te dzieci nie zaraziły się od homoseksualistów, im wirusa śmierci wszczepili lekarze i o tym jest ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: KTO JEST JEST GLOWNYM ROZNOSICIELEM HIV??? 28.11.05, 16:12 rozczaruje cie, obecnie glownymi 'roznosicielami' sa heteroseksualni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 15:14 a gdzie zrozumienie dla "ciemnogrodu" ? Czy starszyma babciom w moherowych beretach nie należy się odrobina empatii :D ? Każda wojna powoduje tylko okpywanie się stron na swoich pozycjach. Jak się komuś wmawia że jest głupi to się go z pewnością nie przekona do tego że można być mądrzejszym... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 25.11.05, 22:12 chorzy na AIDS są chodzącą bombą bakteriologiczną i dlatego powinni być izolowani od reszty zdrowego społeczeństwa. Niestety taka jest smutna prawda :-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdr Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:38 Ty za to jesteś chodzącą bombą debilizmy i Ciebie też powinno sie odizolować i wysłać na przymusowe leczenie!! Chociaz wątpie żeby pomogło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomga Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:52 a zamieszkasz pod jednym dachem z zarazonym HIV albo chorym na AIDS? bo ja nie, tak samo jak nie chcialbym mieszkac z gejem czy lesba, albo z chorym na zapalenie pluc czy ospe/odre.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freak Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 00:02 człowieku HIV moze trafic każdego z nas. Idziesz na impreze, pijesz o jedno piwo za duzo, ladujesz w lozku z kim nie powinienes i finał. Czy chcialbys byc wtedy izolowany do konca zycia za jeden błąd?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyszly Lekarz Re: Dzieci zarażone HIV IP: 217.97.239.* 26.11.05, 11:40 <rotfl> Przeczytalem i upadlem ze smiechu :D Odpowiedz Link Zgłoś
plxpl Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 15:35 Oto właśnie przykład wartości głoszonych szczególnie podczas tzw. "parad" tzw. "równości". Przeraża mnie to, co napisałeś. Ja nie chce by moje dzieci myślały kiedyś w ten sposób. Nie chce! I mam do tego prawo - to jest moja wolność. Nie pozwole na to i dlatego zawsze będe występował przeciw lewakom i ich poglądom. Odpowiedz Link Zgłoś
uerbe Re: Dzieci zarażone HIV 27.11.05, 00:33 Gość portalu: tomga pie..ął: > a zamieszkasz pod jednym dachem z zarazonym HIV albo chorym na AIDS? bo ja > nie, tak samo jak nie chcialbym mieszkac z gejem czy lesba, albo z chorym na > zapalenie pluc czy ospe/odre.... Jesteś ograniczony. Nie wiem tylko, czy również umysłowo bo światopoglądowo z całą pewnością. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 14:02 > Gość portalu: tomga pie..ął: > > > a zamieszkasz pod jednym dachem z zarazonym HIV albo chorym na AIDS? bo > ja > > nie, tak samo jak nie chcialbym mieszkac z gejem czy lesba, albo z chorym > na > > zapalenie pluc czy ospe/odre.... czyli jeśli ktoś z Twoich bliskich zrazi się odrą.. wyleci na bruk!!! tak samo Twój syn.. jeśli okaże się gejem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mammutka Re: Dzieci zarażone HIV 29.11.05, 15:40 Gość portalu: tomga pie..ął: > > > a zamieszkasz pod jednym dachem z zarazonym HIV albo chorym na AIDS? bo > ja > > nie, tak samo jak nie chcialbym mieszkac z gejem czy lesba, albo z chorym > na > > zapalenie pluc czy ospe/odre.... ja mieszkam z zakażonym - moim mężem.. ba nawet sex ( o zgrozo) uprawiamy.. i dalej jestem zdrowa.. on zreszta tez jest zdrowy tylko jest zakażony hiv.. mylicie pojęcia chory- zdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
theworst Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 01:31 Gość portalu: tomga napisał(a): > a zamieszkasz pod jednym dachem z zarazonym HIV albo chorym na AIDS? bo ja nie > , > tak samo jak nie chcialbym mieszkac z gejem czy lesba, albo z chorym na > zapalenie pluc czy ospe/odre.... nie miałbym nic przeciwko. BTW na Odrę się szczepi obowiazkowo dzieci, a chorych na ospę po prostu nie ma (chyba że wietrzną) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.tvk.torun.pl 28.11.05, 08:55 No to ci współczuję - musisz mieszkać na bezludnej wyspie i ze światem masz kontakt tylko przez internet, skoro nie chcesz mieszkać koło zarażonych na ospę, odrę. Co powiesz o ptasiej grypie? Nie jesz zapewne drobiu, wołowiny, wieprzowiny (uwaga tam bywają włosienie!) ryb również (ocean i morza skażone DDT). Zostaje samotność i warzywa. Jeśli nie zostałeś pustelnikiem z wyboru, tylko ze strachu, to straszne masz więzienie. W klatce swego umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 11:55 Stuknij sie w czolko zanim cos napiszesz bo slabo sie robi jak sie czyta takie bzdury. Naucz sie czego o tej chorobie to porozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
mammutka Re: Dzieci zarażone HIV 29.11.05, 15:38 Gość portalu: tomga napisał(a): > a zamieszkasz pod jednym dachem z zarazonym HIV albo chorym na AIDS? bo ja nie > , > tak samo jak nie chcialbym mieszkac z gejem czy lesba, albo z chorym na > zapalenie pluc czy ospe/odre.. ja mieszkam pod jednym dachem z zakażonym - moim mężem.. o zgrozo nawet śopię z nim w jednym łóżku i regularnie sex uprawiam .. i dalej jestem "zdrowa"// zresztą on tez jest zdrowy.. jest tylko zakażony.. Odpowiedz Link Zgłoś
debok Re: Dzieci zarażone HIV 10.09.19, 12:36 o drogi panie jest 10.09.2019 kiedy to pisze. O tym ze jestem osoba zakazona wirusem HIV wiem od marca 1998. Jednak ku Twemu zmartwieniu chce Cie poinformowac ze w 2006 roku urodzila mi sie corka i jest zdrowa, jej matka jest zdrowa.Przez te trzynascie lat pozniej mialem jeszcze kilka partnerek seksualnych ze wszystkimi utrzymuje kontakt. I tu zmartwie Cie po raz kolejny wszystkie sa zdrowe. I ja przyjmujac regularnie leki mam sie calkiem dobrze.I nie chcialbym mieszkac pod jednym dachem z takim idiota jak Ty. A Wy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.botany.gu.se 28.11.05, 09:45 Rozumiem ze jak twoje dziecko lapie jakas chorobe to wyrzucasz z domu. Albo odszczeliwujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Dzieci zarażone HIV 26.11.05, 12:07 gdybys mial choc minimalna wiedze na ten temat, to byc moze nie wypisywalbys takich bzdur. nie mozna 'byc chorym na aids'. mozna byc zakazonym hiv. dopiero duzo pozniej [kilkanascie, kilkadziesiat lat] wystepuje zespol chorob wynikajacych z nadmiernego oslabienia odpornosci organizmu. do pozostalych: rozumiem, ze osoba zakazona hiv powinna byc potraktowana tak jak niejaki korwin-mikke radzi? zamknieta w obozie i zagazowana? wyobrazcie sobie, ze ja zyje normalnie, kocham sie, chodze na 'imprezy, basen, do dentysty, fryzjera, kosmetyczki. i nie jestem ani byla narkomanka, ani nie mialam 'wpadki' na imprezie. zanim zaczniecie pisac o hiv/aids... moze tak lepiej by bylo najpierw zapoznac sie troche z tematem, zeby nie osmieszac sie opowiadajac androny...? polecam hiv_aids.glt.pl Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Dzieci zarażone HIV 26.11.05, 12:33 Nawet w artykule jest napisane "...i chorymi na AIDS." Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Dzieci zarażone HIV 26.11.05, 12:43 ja bym sie tym tak nie podniecala. to tylko swiadczy o [nienajlepszym juz i tak] poziomie dziennikarstwa gw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikuś Re: Dzieci zarażone HIV IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 26.11.05, 12:54 mam nadzieje, ze Twoj dentysta/kosmetyczka/kochanek wiedza, ze jestes zarazona... Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Dzieci zarażone HIV 26.11.05, 12:59 jedyna osoba, ktora musze poinformowac [zeby byc w zgodzie z sumieniem i prawem polskim] jest moj partner seksualny, w twojej wypowiedzi kolokwialnie ujety jako 'kochanek' [wyobraz sobie, ze wciaz zyje z tym samym mezczyzna, ktory jest zdrowy... dziwne, nie?] calej reszty gawiedzi, tj, kosmetyczek, dentystow, ginekologow nie musze i nie informuje. w ich interesie lezy sterylizacja przyborow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.chello.pl 26.11.05, 23:47 i masz rację violet! szkoda mi was "zielone" ludki bo widzę, że o hiv to wiecie tyle, co i o zyciu. podobno największą głupotą jest ignorancja... :-( niestety admini gw standardowo pokasują "niemiłe" im posty... ty zaś kolego co byś to nie chciał mieszkać z osobą która ma zapalenie płuc -sory, większego idiotyzmu nie widziałem... ludzie, nie zastanawiacie się nad tym co wam piszą tylko łykacie wszystko jak wielką prawdę... zero pomyślunku. szkoda :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.client.mchsi.com 27.11.05, 04:09 > ty zaś kolego co byś to nie chciał mieszkać z osobą która ma zapalenie płuc z drugiej zas strony patrzac na ta wypowiedz, to ma takie praw i nawet jak jest kwadratowym debilem, to wolno mu, nie ? o to przeciez walcza te marsze rownosci, kwadratowy debil ma miec takie same prawa jak normalny, prawda ? > -sory, większego idiotyzmu nie widziałem... a ja widzialem, nawet w tym watku ten koles co pisze o "jednym piwie za duzo" i "ladujesz z kims w lozku". to jest dopiero idiotyzm, duzo wiekszy niz niechec mieszkania z kims zarazonym. chyba sie zgodzisz, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.chello.pl 27.11.05, 14:31 Gość portalu: literka_m napisał(a): > > ty zaś kolego co byś to nie chciał mieszkać z osobą która ma zapalenie pł > uc > > > z drugiej zas strony patrzac na ta wypowiedz, to ma takie praw i nawet jak jest > > kwadratowym debilem, to wolno mu, nie ? o to przeciez walcza te marsze > rownosci, kwadratowy debil ma miec takie same prawa jak normalny, prawda ? hehe jasne, że ma prawo :-) nawet kupę sobie na głowę położyć ma prawo. tylko to świadczy o jego poziomie ==>świadczy też o poziomie części społeczeństwa. nie wiem dokładnie co walczą "marsze". pewnie o szeroko i czasem błędnie pojętą"równość"... nie biorę udziału :-) > > -sory, większego idiotyzmu nie widziałem... > > a ja widzialem, nawet w tym watku ten koles co pisze o "jednym piwie za duzo" > i "ladujesz z kims w lozku". to jest dopiero idiotyzm, duzo wiekszy niz niechec > > mieszkania z kims zarazonym. chyba sie zgodzisz, co ? nie, nie zgodzę się :-) myślę że niechęć spowodowana stereotypami i własną niewiedzą to większa głupota niż puszczenie się w knajpie. tak na marginesie troszkę to dziwne, że dzieci Boże zapominają o podstawowym -miłosierdziu. Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 Re: Dzieci zarażone HIV 27.11.05, 17:20 a jeśli byłabyś chora i ranna w wypadku? dobry człowiek chcący ci pomóc nie byłby wg. ciebie narażony na niebezpieczeństwo zarażenia się? Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Dzieci zarażone HIV 27.11.05, 20:12 zdaje sie, ze mowimy o zyciu codziennym, a nie skrajnych wypadkach.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morgan Re: Dzieci zarażone HIV IP: 62.148.88.* 28.11.05, 08:31 Wyobraz sobie Violet, ze dentystka tez moze sie zarazic HIV. I to od Ciebie... Zauwaz, ze grzebie ona w Twoich ustach i wyrywa zeby, boruje etc. Jakby wiedziala, ze masz hiv to w zyciu by sie za Ciebie nie wziela, albo przynajmniej uwazalaby bardziej. Nieodpowiedzialna jestes. I jeszcze robisz z tego cnote... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.tvk.torun.pl 28.11.05, 09:00 Z drugiej strony wszyscy powinni być traktowani tak, jakby byli potencjalnymi nosicielami. U nas lekarz powoła się na klauzulę sumienia i nie zechce leczyć pacjenta z HIV. Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 10:56 Gość portalu: jo napisał(a): > Z drugiej strony wszyscy powinni być traktowani tak, jakby byli potencjalnymi > nosicielami. U nas lekarz powoła się na klauzulę sumienia i nie zechce leczyć > pacjenta z HIV. Tak właśnie powinno być. Każdy pacjent ma być traktowany jako potencjalne źródło zakażenia. Standardowe zabezpieczenia (rękawiczki i maseczka oraz okulary ochronne w zupełności wystarczają). Ale proszę nie używać określenia "nosiciel". Często pojawia się ono w mediach, ale jest medycznie fałszywe. Nosicielem jest osoba, której "pasożyt" (w tym wypadku wirus) nic nie robi. Tym czasem HIV cały czas (mimo, że przez pewien czas zauważalnych zewnętrznych objawów nie ma) niszczy limfocyty cd4. Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 11:58 Oczywiscie macie racje bo zmiana nawykow sluzby zdrowia gdy ktos z personelu wie ze acjent jest zakazony HIV nie wplywa na ryzyko zakazenia zawodowego ale warunek jest jeden - spelniane sa wszystkie standardy - co w przypadku stomatologa oznacza noszenie maski twarzowej z pleksi. Ilu z Was bylo u takiego ktory mial to na sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 11:53 Akurat sie z Toba niezgadzam fioletowa - niestety bycie nosicielem zobowiazuje nie tylko do odpowiedzialnosci za siebie i najblizszych ale tez do odpowiedzialnosci za innych. Kto jak kto ale stomatolog powinien o tym wiedziec. Innaczej sprawa ma sie z kosmetyczke czy fryzjerem. Nie masz obowiazku ich informowac bo i ryzyko zakazenia sladowe. Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 16:10 bycie zakazonym, jak juz wspominalam, obliguje mnie _tylko_i_wylacznie_ do informowania mezczyzny, z ktorym sypiam. jest to usankcjonowane prwanie. nigdzie nie jest napisane, ze powinnam informowac stomatologa. dentysci, u ktorych bywam nosza i okulary i rekawiczki, wiec nie wiem gdzie widzisz problem. opowiadac nikomu publicznie o swoim zdrowiu nie musze i nie bede. wystarczy mi to, ze juz raz bylam wyrzucona z tego powodu.... z konfesjonalu. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubleep W sprawie konfesjonalu.. 28.11.05, 16:55 I to jest wlasciwe postepowanie. Mam na mysli nie informowanie wszystkich na okolo, bo z tego zadna korzysc. To ciekawe z tym konfesjonalem. Naprawde cie przegonil?? Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: W sprawie konfesjonalu.. 28.11.05, 17:10 tak. poszlam po rade, po pomoc, zeby z kims porozmawiac, bo w lodzkiej poradni nie ma psychologa. powiedzialam, ze dowiedzialam sie o zakzeniu. ze to nie moja wina, bo ktos mnie uklul. ze mam hiv. a ksiadz mi odpowiedzial, ze on mi nie pomoze i ze na tym konczy sie jego spowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubleep Re: W sprawie konfesjonalu.. 28.11.05, 17:57 Typowe. Od nich niczego dobrego nie mozna sie spodziewac. Dobrze, ze nie moga palic juz na stosach, bo tym sposobem oni by problem zakazenia HIV 'rozwiazali'. A jakie byloby poparcie w polskim spoleczenstwie. I niejeden z tego forum, mokrego chrustu dorzucal, zeby sie wirus lepiej wypalil.. Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Dzieci zarażone HIV 27.11.05, 14:44 Nie podniecam się... A przynajmniej nie działa na mnie w taki sposób dość nędzny artykulik. Chciałem się tylko upewnić kto walnął babola: Ty czy też może jakiś dziennikarzyna z gw, który popełnił ten artykuł. Teraz już wiem... Pozdrawiam. b7110 Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiorzasta Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 00:56 Gość portalu: znawca napisał(a): > chorzy na AIDS są chodzącą bombą bakteriologiczną i dlatego powinni być > izolowani od reszty zdrowego społeczeństwa. > Niestety taka jest smutna prawda :-((((( Ty, Zanwca, zajmij się czym innym, może większe sukcesy odniesiesz. HIV jest _wirusem_, a nie bakterią, a zarazić się nim dużo trudniej niż grypą, która pochłania tysiące ofiar rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~Warszawianka Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 02:38 Świetna stronka, wiewiórzasta ! Jako warszawski kierowca też chcę Jego Niskości 'podziękować'. A na temat - dziś dowiedziałam się, iż dużo bardziej zaraźliwa żółtaczka C nie jest wykrywana w szpitalach! nie badają.. bo musieliby leczyć!! A na to tego państwa nie stać... I zarażają się następni... A ponoć z wirusem HBC (?) szanse są na przeżycie najwyżej 10 lat... przerażające... Jutro idę się zbadać.. A propos - roznosi się jak HIV, czyli - krew i drogą płciową... A panowie Polacy bardzo nie lubią gumek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.client.mchsi.com 28.11.05, 02:52 > A panowie Polacy bardzo nie lubią gumek... znane mi Panie Polki tych gumek nie lubia jeszcze bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 06:25 Tak, czasem trzeba ich izolować. Ale dlatego, żeby ONI nie złapali jakiejś infekcji, a nie ktoś od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiorzasta Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 13:39 manonfire napisał: > Tak, czasem trzeba ich izolować. Ale dlatego, żeby ONI nie złapali jakiejś > infekcji, a nie ktoś od nich. Słuszna uwaga - to tzw. zdrowi (w sensie nienosiciele) są groźni dla nosicieli HIV - wystarczy kichnąc... Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubleep Zadnej sensownej wypowiedzi na temat HIV.. 28.11.05, 15:13 .. do tej pory na tym forum nie bylo. To nieprawda, ze nosicielstwo (to jest WLASCIWE okreslenie) wywoluje istotny spadek odpornosci. Stosujac nowoczesne leczenie i wlasciwy tryb zycia, HIV na nasze zycie nie bedzie mial wplywu. Do tego, sam wirus mutuje i staje sie z roku na rok coraz mniej zjadliwy. Za 6-8 lat GSK zakonczy badania nad swoja szczepionka i o problemie bedzie mozna zapomniec. A wspolczesne leczenie pozwala spokojnie przyzyc w pelnym zdrowiu do poznej starosci z HIV. Podobna historia z HCV za 8-10 lat. To o co chodzi z ta panika? I dlaczego wiedza przecietnego Polaka na temat HIV pochodzi z wczesnych lat 80tych?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inuit Re: Zadnej sensownej wypowiedzi na temat HIV.. IP: 70.230.73.* 28.11.05, 15:56 I dlatego w ostatnim czasie środowiska gejowskie masowo rezygnują z wszelkiego ograniczania się, prezerwatyw ("bo uciskają") i innych niepostępowych wynalazków, które ograniczają ich wolność. Nikt nie wspomniał jednak że leczenie jednego chorego na HIV kosztuje minimum 4000 zł miesięcznie. Kto za to zapłaci? p.s. zanim ktoś napisze głupotę - palacze ani chorzy na raka nie urządzają parad Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Zadnej sensownej wypowiedzi na temat HIV.. 28.11.05, 16:16 pierwsze slysze, zeby za mnie ktos placil 4000zl mc :-) badanie cd4, ktore wykonuje sie raz na trzy miesiace kosztuje 100 zl. wiremia 600 zl, ale tego w lodzi sie nie uswiadczy, chyba ze prywatnie, albo tuz przed przejsciem na aretro... Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubleep Ja bym nie szedl w te strone.. 28.11.05, 16:50 .. bo moze sie nagle okazac, ze geje wiecej do budzetu panstwa doplacaja, niz z niego pobieraja. Jakby dokladnie policzyc.. Sama wypowiedz merytorycznie tez wiekszego sensu nie ma, bo czesc biedoty w Afryce i Ameryce Pld. (glownie dzieci HIV+ve matek) tez do leczenia ma dostep. I to dzieki pieniadzom za leczenia HIV+ve Amerykanow i Europejczykow. Czyli mozna dodac, ze dzieki nim (tez Polakom) te dzieci maja leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiorzasta Re: Zadnej sensownej wypowiedzi na temat HIV.. 28.11.05, 16:57 Gość portalu: Inuit napisał(a): > p.s. zanim ktoś napisze głupotę - palacze ani chorzy na raka nie urządzają para > d A widziałeś gdzieś kiedyś 'paradę' chorych na AIDS? Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubleep Re: Zadnej sensownej wypowiedzi na temat HIV.. 28.11.05, 17:05 ..ale parade chorych na raka widzialem. I to nie raz. Byli ci, co przezyli, ci, co jeszcze choruja, i jeszcze ich zwolennicy. No i co w tym zlego albo dziwnego? Troche trudno z parada chorych na AIDS, bo to ciezka choroba. Ale nie mialbym nic przeciw paradzie nosicieli HIV. Ale czemu ciagle o paradach? I co to ma do HIV?? Na paradzie trudno sie zarazic, bo duzo ludzi. W zasadzie mozna podsumowac, ze im wiecej parad, tym mniej szans na przekazywanie wirusa (i innych patogenow). Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: Zadnej sensownej wypowiedzi na temat HIV.. 28.11.05, 18:40 jasiubleep napisał: > .. do tej pory na tym forum nie bylo. To nieprawda, ze nosicielstwo (to jest > WLASCIWE okreslenie) wywoluje istotny spadek odpornosci. Stosujac nowoczesne > leczenie i wlasciwy tryb zycia, HIV na nasze zycie nie bedzie mial wplywu. Do > tego, sam wirus mutuje i staje sie z roku na rok coraz mniej zjadliwy. Za 6-8 > lat GSK zakonczy badania nad swoja szczepionka i o problemie bedzie mozna > zapomniec. A wspolczesne leczenie pozwala spokojnie przyzyc w pelnym zdrowiu do > > poznej starosci z HIV. > > Podobna historia z HCV za 8-10 lat. > > To o co chodzi z ta panika? I dlaczego wiedza przecietnego Polaka na temat HIV > pochodzi z wczesnych lat 80tych?? A przepraszam, skąd te widomości? Będę się upierał, że "nosiciel" nie jest właściwym określeniem. Obecna medycyna potrafi (teoretycznie) przedłużyć życie osoby zakażonej do ok. 32 lat (od momentu zakażenia). Ale tylko teoretycznie. Leki stosowane w terapii (inhibitory odwrotnej transkryptazy i proteazy - enzymów koniecznych do replikacji wirusa) mają często bardzo silne skutki uboczne i nie każdy może je przyjmować. Od wielu lat pojawiają się informacje o nowej, testowanej szczepionce, która już zaraz załatwi problem. I jakoś do tej pory nie ma wystarczających efektów. Oczywiście cieszyłbym się bardzo, gdyby za te 6 - 8 lat szczepionka taka powstała. Ale póki co jedyną metodą na HIV/AIDS jest zapobieganie zakażeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yanOOsh Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 08:00 to tylko część prawdy, druga część prady jest taka że Twój katar może takiego chorego zwyczajnie zabić... :| Odpowiedz Link Zgłoś
jolkak11 o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyciele 27.11.05, 17:18 proszę sobie wyobrazic że o chorobie dzieci na HIV a nawet na żółtaczke typu C (ale także na żadną inną zakaźną i potencjalnie groźną chorobę, czy chorobę umysłową)nikt w szkole nie wie, ponieważ nikt nie ma prawa ani obowiązku informować o tym jęsli rodzice tego nie zrobią sami. W efekcie tego że dzieci biegają kaleczą sie plują na siebie itp. budzi to moja grozę jako rodzica zdrowego dziecka. Nie chodzi o napiętnowanie ale o bezpieczeństwo, bo skoro nauczyciele nie wiedzą to jak mogą ewentualnie chronić dzieci!?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc IP: *.chello.pl 27.11.05, 17:49 jolkak11 napisała: > proszę sobie wyobrazic że o chorobie dzieci na HIV a nawet na żółtaczke typu C > (ale także na żadną inną zakaźną i potencjalnie groźną chorobę, czy chorobę > umysłową)nikt w szkole nie wie, ponieważ nikt nie ma prawa ani obowiązku > informować o tym jęsli rodzice tego nie zrobią sami. W efekcie tego że dzieci > biegają kaleczą sie plują na siebie itp. budzi to moja grozę jako rodzica > zdrowego dziecka. Nie chodzi o napiętnowanie ale o bezpieczeństwo, bo skoro > nauczyciele nie wiedzą to jak mogą ewentualnie chronić dzieci!?? troszkę dziwnym wydaje się to co mówisz a to z racji tego, że nie było jeszcze nigdy zakażenia dziecka hiv w szkole(od rowieśnika). w polsce dzieci łamią sobie nogi ,giną na drabinkach itp. -wiesz, że ponad steka dzieci ginie rocznie w polskich szkolach?? NIE WIESZ :-/ pewnie nie wiesz też, żę w stanach 1/250 osób ma hiv? ty sie boisz czegoś o czym nic kompletnie nie wiesz -inaczej wiesz tyle co ci głupot wpompowała telewizja. hiv jest ciekawym tematem -ludzie lubia się bać, zawsze można napisać troszkę bredni na tem temat -ludzie kupią wszystko. szkoda,że nikt nie informuje, że teraz z hiv zyje się tak jak z cukrzycą. jestem katolikiem i krew mnie zalewa jak czytam brednie o hiv w gazetach, wypowiedzi kościelnych hierarchów wołaja o pomste do nieba. mnie już w podstawówce (hehe lata temu) uczyli w jaki sposób nie można się zakazić hiv. widocznie nie uważałas na lekcjach :-( ani HCV ani HIV NIE MOŻNA się zakazić w kontakcie z innymi osobami. potrzebna jest obecność dużej (kilka kropli) ilości materiału zakażnego (krwi, spermy, wydzieliny pochwy) na otwartą ranę lub błonę sluzową. SLINA NIE JEST MATRIAŁEM ZAKAZNYM!!! więcej ma działanie hiopotoniczne i niszczy wirusa! życzę ci zapoznania sie z tematem i zmiany zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literka_m Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc IP: *.client.mchsi.com 28.11.05, 02:57 SLINA NIE JEST MATRIAŁEM > ZAKAZNYM!!! więcej ma działanie hiopotoniczne i niszczy wirusa! mniej wiecej jakies 1,5 roku temu agencje donosily (w tym gazeta wyborcza to powtarzala) o pierwszym zakazeniu HIV we francuskim przedszkolu, do ktorego mialo dojsc podczas zabawy dwojki dzieci w piaskownicy (zakazonego i zdrowego). dzieci owe mialy sie - jak wtedy pisano - pluc/lizac/ lub cos w tym rodzaju. to tyle w tym temacie, poszukajcie w archiwach, moze uda wam sie znalezc Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc 28.11.05, 12:01 Sluchaj - jak ktos ma pecha to i w drewnianym kosciele cegla mu na leb spadnie. Wirus HIV jest w slinie w zbyt malym stezeniu by moglo dojsc do zakazenia - ale w medycynie jak w kinie - wszystko jest mozliwe. Jeden przypadek o niczym nie swiadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc IP: *.chello.pl 28.11.05, 17:49 jeżeli te same agencje donoszą o UFO i talibach w klewkach, to dzięki :-) opieram się na raportach z cdc.gov -jasno i wyraźnie twierdzą, że nie było potwierdzonego przypadku zakażenia w ten sposób :-) ale co tam, pewnie niedługo napiszą, że się ktoś zakaził drogą kropelkową, a niech będzie troszkę straszniej :-( Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc 28.11.05, 06:40 Gość portalu: wegeras napisał(a): > jolkak11 napisała: > > > proszę sobie wyobrazic że o chorobie dzieci na HIV a nawet na żółtaczke t > ypu C > > (ale także na żadną inną zakaźną i potencjalnie groźną chorobę, czy choro > bę > > umysłową)nikt w szkole nie wie, ponieważ nikt nie ma prawa ani obowiązku > > informować o tym jęsli rodzice tego nie zrobią sami. W efekcie tego że dz > ieci > > biegają kaleczą sie plują na siebie itp. budzi to moja grozę jako rodzica > > zdrowego dziecka. Nie chodzi o napiętnowanie ale o bezpieczeństwo, bo sko > ro > > nauczyciele nie wiedzą to jak mogą ewentualnie chronić dzieci!?? > > troszkę dziwnym wydaje się to co mówisz a to z racji tego, że nie było jeszcze > nigdy zakażenia dziecka hiv w szkole(od rowieśnika). w polsce dzieci łamią sobi > e > nogi ,giną na drabinkach itp. -wiesz, że ponad steka dzieci ginie rocznie w > polskich szkolach?? NIE WIESZ :-/ pewnie nie wiesz też, żę w stanach 1/250 osó > b > ma hiv? ty sie boisz czegoś o czym nic kompletnie nie wiesz -inaczej wiesz tyle > co ci głupot wpompowała telewizja. hiv jest ciekawym tematem -ludzie lubia się > bać, zawsze można napisać troszkę bredni na tem temat -ludzie kupią wszystko. > szkoda,że nikt nie informuje, że teraz z hiv zyje się tak jak z cukrzycą. jeste > m > katolikiem i krew mnie zalewa jak czytam brednie o hiv w gazetach, wypowiedzi > kościelnych hierarchów wołaja o pomste do nieba. mnie już w podstawówce (hehe > lata temu) uczyli w jaki sposób nie można się zakazić hiv. widocznie nie > uważałas na lekcjach :-( > ani HCV ani HIV NIE MOŻNA się zakazić w kontakcie z innymi osobami. potrzebna > jest obecność dużej (kilka kropli) ilości materiału zakażnego (krwi, spermy, > wydzieliny pochwy) na otwartą ranę lub błonę sluzową. SLINA NIE JEST MATRIAŁEM > ZAKAZNYM!!! więcej ma działanie hiopotoniczne i niszczy wirusa! > życzę ci zapoznania sie z tematem i zmiany zdania. Dodam jeszcze, że KAŻDA krew, z którą mamy kontakt powinna być traktowana jak materiał potencjalnie zakaźny. Nie ma więc znaczenia, czy nauczyciele wiedzą, czy nie wiedzą o obecności jakiegoś dziecka z HIV - powinni uważać na wszystkie dzieci. Przy obecnym stanie wiedzy o HIV/AIDS wśród społeczeństwa (wiem coś o tym, bo jestem certyfikowanym szkoleniowcem profilaktyki HIV/AIDS i pracuję z nauczycielami i personelem medycznym) informacja o zakażonym dziecku zrobiłaby więcej złego, niż dobrego. Oprócz HIV przez kontakt z krwią można się zakazić choćby wirusem żółtaczki, co jest znacznie bardziej prawdopodobne i bardziej śmiertelne. Ślina może być pośrednio materiałem zakaźnym, jeśli jest w niej widoczna gołym okiem krew, ale wtedy zakażenie następuje przez kontakt z krwią w ślinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Los Angeles Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc IP: 63.13.232.* 28.11.05, 07:00 Ciesze sie, ze ktos nareszcie tak madrze napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc 27.11.05, 17:54 Doradzam uważne przeczytanie tekstu "jedyne udokumentowane naukowo drogi zarażenia to: seks, zakażona matka lub przetoczenia krwi." Gdzie jest napisane coś o pluciu, bądz skaleczeniach? Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: o chorobie dzieci nikt nie wie, nawet nauczyc 28.11.05, 12:03 powinno byc - kontakt z krwia osoby zakazonej Odpowiedz Link Zgłoś
framberg Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 01:39 maciekzy napisał: > Dlaczego w kraju tak katolickim gdzie tyle milosierdzia > ludzie z HIV sa traktowani jak w sredniowieczu tredowaci? A dlaczego trendowaci w chrześcijańskich krajach byli traktowani jak dzisiejsi z HIV? To strach. Odpowiedz Link Zgłoś
theworst Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 01:45 framberg napisał: > maciekzy napisał: > > Dlaczego w kraju tak katolickim gdzie tyle milosierdzia > > ludzie z HIV sa traktowani jak w sredniowieczu tredowaci? > > A dlaczego trendowaci w chrześcijańskich krajach byli traktowani jak dzisiejsi > z HIV? > > To strach. Tyle, że teraz wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad, zeby zminimalizować praktycznie do zera możliwośc zakażenia. Prezerwatywa (tu prawie 100%skuteczności)+ srodek plemnikobójczy (niktóre zabijają tez HIVa) wystarcza. Nawet jeśli jesteś np. lekarzem albo pielęhniarką i pracujesz z ludźmi zakaąonymi HIV i np. zakłujesz sie w palca igłą zakażoną ich krwią - wystarczy wtedy zwykła procedura dla takich wypadków + duuuża dawka środków antyretrowirusowych i zakażenia zwykle nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maria333 Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... 28.11.05, 02:53 Właśnie podobno prezerwatywa nie gwarantuje 100% pewności! Przeraża mnie to, bo nie mając stałego partnera, a bojąc się zakażenia HIv i HCV jestem skazana na abstynencję do końca życia?... Czy to tylko 'wraża' (no names ;)) propaganda o tej zawodności prezerwatyw? Odpowiedz Link Zgłoś
agaj.agaj Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... 28.11.05, 05:29 Nie przesadzaj Maria. Prezerwatywa daje ponad 90% zabezpieczenia przeciwko HIV i HCV. Poza tym nie kazdy stosunek (nawet bez zabezpieczenia) prowadzi do zakazenia. Zarazalnosc HIV jest raczej niska. Na koniec, nie kazdy mezczyzna jest zakazony HIV, czy HCV. Podsumowujac to wszystko - jezeli bedziesz konsekwentna z prezerwatywami to statystycznie eliminujesz mozliwosc zakazenia do zera. Czasami trudno byc konsekwentnym/a bo duzo mezczyzn nie lubi/nie chce prezerwatyw bo oslabiaja potencje: 1) przez ucisk hamuja doplyw krwi, 2) zmniejszaja wrazliwosc czlonka i moga byc problemy w utrzymaniu erekcji. Ale uwaga - czesto prezerwatywy nie sa stosowane podczas sexu oralnego, a on tez prowadzi do zakazen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... IP: 150.254.85.* 28.11.05, 11:44 Jeżeli prezerwatywa chroni w 90 % (ja czytałem, że w 67, ale przyjmijmy 90 %, niech już będzie), to ochrona ta spada poniżej 35 % po 10 stosunkach (0,9 do 10 potęgi = 0,3487). To znaczy, że po 10 razach masz dwie trzecie szansy zarażenia. Po 20 razach - ok. 88 % pewności, po 30 razach - prawie 96 % pewności, po 50 razach - około 99,5 % pewności. Jak chcesz zaryzykować - proszę bardzo. Tylko dlaczego wszyscy mamy się potem składać na wieloletnie trzymanie Cię w jakiej takiej formie, żebyś mógł zarażać następnych postępowych gejów lub Bogu ducha winne partnerki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria333 Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:58 A świstak swoje... Już choćby nick wskazuje, że nie jestem gejem... ;) A ze znanych mi facetów jedynie polacy wykazują organiczny wstręt do prezerwatyw... Dla reszty jest to oczywiste jak umycie zębów... Więc w tym kraju póki co jestem chyba skazana na abstynencję/samotność. co do twojej statystyki to się nie będę wypowiadać, nigdy nie byłam geniuszem matematycznym, ale coś mi się zdaje że twojemu wywodowi brak nieco logiki... A sądzę że ten wątek jest dość istotny, o ile nie przyjmiemy zasady 'współżycia dla prokreacji i jedynie w małżeństwie', pod warunkiem że małżonkowie byli prawiczkami/dziewicami, i nie mieli doczynienia ze szpitalami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... IP: 150.254.85.* 28.11.05, 13:33 Świstak się kłania. Jeżeli prawdopodobieństwo jakiegoś zdarzenia wynosi 90 %, można by w pierwszym podejściu zastanawiać się, czy po 10 razach pula się nie wyczerpie całkowicie i zakażenie mamy jak w banku. Ale tak nie jest. Za każdym razem mamy 90 % prawdopodobieństwa, że się nie zarazimy. Po dwóch razach prawdopodobieństwo wynosi 90 % razy 90 %, czyli 0,9x0.9 = 0,81, po trzech razach 0,9x0,9x0,9 = 0.729 itd. Po 10 razach mamy 0,9 do potęgi 10 = 0,348667844, czyli jest jeszcze dość duża szansa, że zachowamy zdrowie. I tak dalej - patrz poprzedni post. Przyczyny zawodności prezerwatywy mogą być dwie: albo uszkodzenie mechaniczne albo mikropory niewidoczne gołym okiem, ale wystarczająco duże, żeby przepuścić wirusa. Nie wiem, jakiej wielkości jest wirus HIV, ale z reguły wirusy są na tyle małe, że nie widać ich w mikroskopie optycznym. Dlatego np. Pasteur pracując z zarazkami wscieklizny nie mógł ich zobaczyć. Wydzielał je przez filtrowanie przez filtry o małych porach (nie pamiętam, czy wówczas istniała metoda określania wielkości porów). Guma, z której wytwarza się prezerwatywy, jest z natury tworzywem porowatym, przy czym pory są podobno większe od rozmiarów wirusa. Na szczęście działają tu jeszcze siły hydrofobowe, które mogą jakby zmniejszać te otwory dla wody i tworów polarnych. Nie wiem, czy rzeczywiście przeprowadzono rzetelne badania wielkości porów, a tym bardziej - badania przenikania wirusa HIV przez gumę. Podejrzewam, że nie. Obawiam się, że w prasie pojawiają się różne dane w zależności od tego, jakie są poglądy autora na homoseksualizm. Osobiście podejrzewam, że prawdopodobieństwo ochrony jest większe niż 90 %, ale na pewno nie wynosi 100 %. Czyli - po dostaczecznej liczbie powtórzeń prawdopodobieństwo zakażenia jest bliskie pewności. Wyobraźmy sobie, że prezerwatywa chroni z prawdopodobieństwem 99 % i że jakaś para współżyje codziennie jeden raz przez rok. 0,99 podniesione do potęgi 365 wynosi ok. 0,0255. Czyli po roku prezerwatywa (oczywiście co dzien nowa!) chroni z prawdopodobieństwem około 2,5 %! Inaczej mówiąc, współżycie z osobą zakażoną jest graniem w ruską ruletkę, a prawdopodobieństwo przegranej jest tym większe, im więcej powtórzeń. Przypominam też, że prezerwatywa nie chroni przed niechcianą ciążą ze 100 % pewnością. Tym bardziej nie chroni przed wirusem, który jest duuużo mniejszy od plemnika. Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... 28.11.05, 16:27 to bardzo ciekawe co piszesz... jakos moj partner jest ciagle minus. e, szkoda gadac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... IP: *.chello.pl 28.11.05, 18:12 chroni kolego. już dawno obalono mit o przenikaniu wirusa przez pory i tym podobne bzdury :/ jednak jestem zdania, że prawidłowo użyta gumka zabezpiecza przed ciążą i hiv w 100% . niestety brednie o nieskutecznośći gumek pompują w ludzi pewne okreslone środowiska i nikt nie słucha expertów. znam wiele par +/- od lat są razem i od lat jedno ma + a drugie cały czas -... dziwne nie, przecież pory... aidsmeds.com, cdc.gov polecam odwiedzic, a potem zapraszam do polemiki... Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... 28.11.05, 16:25 a czy ludzie zakazeni hiv nie pracuja? nie placa skladek? nie utrzymuja bezrobotnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... IP: *.chello.pl 28.11.05, 18:04 Gość portalu: Lykos napisał(a): > Jeżeli prezerwatywa chroni w 90 % (ja czytałem, że w 67, ale przyjmijmy 90 %, > niech już będzie), to ochrona ta spada poniżej 35 % po 10 stosunkach (0,9 do 10 > > potęgi = 0,3487). To znaczy, że po 10 razach masz dwie trzecie szansy > zarażenia. Po 20 razach - ok. 88 % pewności, po 30 razach - prawie 96 % > pewności, po 50 razach - około 99,5 % pewności. > pała z matmy i wiedzy o hiv! ryzyko zakażenia hivem przy jednorazowym stosunku +/- to jakieś "statystyczne" 1/300!!! kolego i zapewniam cię, że się nie składasz. firmy farmakol. najczęsciej same proszą o zakażonych o testowanie ich leków. ale skąd możesz to wiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
fioletowa_dziewczyna Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... 28.11.05, 16:23 nie zanotowano ani jednego przypadku zakazenia sie w drodze kontaktow oralnych :-) no chyba, ze kobieta ma miesiaczke, a facet kilka swiezych kolczykow w jezyku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... IP: *.chello.pl 28.11.05, 17:58 agaj.agaj napisał: > Nie przesadzaj Maria. Prezerwatywa daje ponad 90% zabezpieczenia przeciwko HIV a ja jestem zdania, że daje 100% pewności. wystarczy jej prawidłowo uzywać. oczywiście firmy je produkujące nie napiszą tego, bo wiadomo wiele par niestosuje prezerwatywy od początku stosunku, gumki pękają etc. PRAWIDŁOWO UŻYTA GUMKA (od początku do końca stosunku)-POD WARUNKIEM, ŻĘ SIĘ NIE ZSUNIE I NIE PĘKNIE DAJE 100% ZABEZPIECZENIA PRZED HIV! Kto nie wierzy -niech popyta wielu par +/-. tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Prezerwatywa chroni - czy niekoniecznie?... IP: *.chello.pl 28.11.05, 18:00 > Ale uwaga - czesto prezerwatywy nie sa stosowane podczas sexu oralnego, a on > tez prowadzi do zakazen. chętnie poznam przykłady takowych. :-) , bo coś mi się nie wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 06:47 theworst napisał: > Tyle, że teraz wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad, zeby > zminimalizować praktycznie do zera możliwośc zakażenia. Prezerwatywa (tu prawie > 100%skuteczności)+ srodek plemnikobójczy (niktóre zabijają tez HIVa) wystarcza. > Nawet jeśli jesteś np. lekarzem albo pielęhniarką i pracujesz z ludźmi > zakaąonymi HIV i np. zakłujesz sie w palca igłą zakażoną ich krwią - wystarczy > wtedy zwykła procedura dla takich wypadków + duuuża dawka środków > antyretrowirusowych i zakażenia zwykle nie ma. Prezerwatywa ma 100% skuteczności pod warunkiem, że nie pęknie i jest prawidłowo założona. Srodki plemnikobójcze zabijają HIV, ale tylko w warunkach laboratoryjnych. Przy prezerwatywie te środki nie wpływają na śmiertelność wirusa. Procedura poekspozycyjna (taka po np. zakłuciu igłą) zmniejsza ryzyko zakażenia o 80%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria333 Re: Procedura poekspozycyjna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:02 Czy możesz wyjaśnić na czym to polega? Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: Procedura poekspozycyjna 28.11.05, 18:54 Gość portalu: Maria333 napisał(a): > Czy możesz wyjaśnić na czym to polega? Dzięki. W wielkim skrócie: po ekspozycji (czyli narażeniu się na kontakt z materiałem potencjalnie zakaźnym lub zakaźnym np. poprzez zakłucie się igłą) jak najszybciej należy zgłosić się do osoby odpowiedzialnej za wprowadzenie tej procedury. Taka osoba powinna być w każdej większej placówce służby zdrowia (ale oczywiście z powodu braku kasy wszędzie ich nie ma). Ocenia ona ryzyko zakażenia. Jesli jest odpowiednio duże (tu są specjalne regulacje medyczne), zaczyna się natychmiast (najlepiej w przeciągu pierwszej godziny podawać leki antyretrowirusowe. Przeprowadza się też rózne badania, na obecność anty-HIV, HBV, HCV, testy ciążowe u kobiet itp. Leki mają, jak wiadomo, czasem silne skutki uboczne, w związku z tym należy ocenić to ryzyko zakażenia. Czasem bowiem ryzyko uszkodzeń organizmu może przewyższyć ryzyko zakażenia. Leki te przyjmuje się przez kilka tygodni, w tym czasie też co jakiś czas przeprowadza się testy na HIV. Procedura ta trwa ok. 6 miesięcy. Nie pamiętam tu dokładnie tych wszystkich okresów czasowych, ale tak mniej więcej przedstawia się procedura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.chello.pl 28.11.05, 17:53 ramberg napisał: > maciekzy napisał: > > Dlaczego w kraju tak katolickim gdzie tyle milosierdzia > > ludzie z HIV sa traktowani jak w sredniowieczu tredowaci? > > A dlaczego trendowaci w chrześcijańskich krajach byli traktowani jak dzisiejsi > z HIV? > > To strach. nie, nie strach. głupota. a głupoty bronić nie można Odpowiedz Link Zgłoś
burakiprlu dlaczego sadzicie sie o grosze? 28.11.05, 02:04 zadac 10 20 milionow odszkodowania i 10 tys zloty miesiecznej renty, dlaczego skazujecie dziecko na wegetacje, 500- 1000 zloty renty to glodowanie. nie bojcie sie wysokich sum. zaskarzac decyzje sedziow ktorzy mowia ze w biednym kraju wysokich odszkodowan sie nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech Re: Dzieci zarażone HIV IP: 195.117.141.* 28.11.05, 06:30 no jasne, wszystko wina szpitala... jest cos takiego jak okienko serologiczne - okres 6 tygodni od zakazenia, w ktorym nie wykrywa sie wirusa HIV we krwi. i jezeli ktos oddal wtedy krew i naklamal w ankiecie, to nie da sie tego wykryc. a krew jest zuzywana, bo po 6 tygodniach niewiele by z niej zostalo. ech... szkoda dziewczynki :-(( Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 06:54 Gość portalu: ech napisał(a): > no jasne, wszystko wina szpitala... > jest cos takiego jak okienko serologiczne - okres 6 tygodni od zakazenia, w > ktorym nie wykrywa sie wirusa HIV we krwi. i jezeli ktos oddal wtedy krew i > naklamal w ankiecie, to nie da sie tego wykryc. a krew jest zuzywana, bo po 6 > tygodniach niewiele by z niej zostalo. > ech... szkoda dziewczynki :-(( Da się wykryć, ponieważ przy badaniu krwi przeznaczonej do transfuzji stosuje się inne procedury testowania, niż przy standardowym teście na HIV. Najpopularniejszy test wykrywa przeciwciała anty-HIV, które w istocie w okresie okienka serologicznego są nie do wykrycia. Istnieje tez pojęcie okienka diagnostycznego - okres o momentu zakażenia do momentu mozliwości wykrycia tego zakażenia wszystkimi dostępnymi metodami. A oprócz szukania przeciwciał bada się także obecność natywnych białek wirusowych bądź wykonuje się hodowlę wirusa (np u noworodków zakażonych matek). Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 12:11 Brawo! Wszystko pieknie ale - nie hoduje sie wirusa przy testowaniu preparatow krwiopochodnych tak jak nie wykrywa sie go metoda PCR. Stosowane nawet dokladne metody serologiczne maja swoje okienko diagnostyczne i zakazen ta droga nie da sie uniknac. Nigdzie na swiecie - nie tylko w Polsce. Zawsze przy przetoczeniu wybiera sie - ryzyko zagrozenia życia pacjenta w chwili transfuzjia ryzyko powiklan odleglych. Wina w tym przypadku jest niczyja. Szpital nie mogl wiedziec ze prearat krwiopochodny jest HIV(+) bo dostaje preparat z RCKiK z nalepka HIV(-) i nie przeprowadza badan w tym kierunku bo niby jak. Wiec dlaczego do cholery ma placic jakies odszkodowania? RCKiK tez nie popelnila bledu jesli wszystkie procedury byly prawidlowe, dawca - zapewne tez nie wiedzial o swojej chorobie. Problem odpowiedzialnosci cywilno-prawnej jest bardzo skomplikowany a obarczanie wina szpitala - moim zdaniem jest zbyt duzym uproszczeniem i ogromnym bledem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.chello.pl 28.11.05, 18:19 nie 6 tyg a 2-4 okienko i dawcom krwi sie robi pcr -test szukający kopii wirusa we krwi -działa już 72 h po zakażeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik_pilny Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 07:15 To juz było. Zobacz Rzeczpospolita z 06.07.2005 r Czy szpital zarażał HIV Prokuratura sprawdza, dlaczego troje dzieci, które leczyły się w Zabrzu, zachorowało na AIDS Dziś ma zapaść wyrok, czy rodzicom chorej dziewczynki należy się odszkodowanie. Twierdzą, że dziecko zostało zakażone w Śląskim Centrum Pediatrii Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że dzieci były leczone preparatami z krwi. Prokuratura sprawdza na razie, czy leki były bezpieczne. Będzie chciała zapoznać się z dokumentacją, w której powinny być numery serii podanych leków, ich producent oraz atesty. - Prokuratura nie powinna mieć problemu, ze sprawdzeniem tych informacji, bo zgodnie z prawem cała dokumentacja związana z podawaniem krwi lub preparatów z niej wytwarzanych, musi być przechowywana przez 30 lat - mówi Leszek Rzymkiewicz, lekarz zajmujący się krwiodawstwem. Jego zdaniem jednak zakażenie preparatami z krwi wydaje się mało prawdopodobne. - W latach 90. w Polsce próbki pobierane od wszystkich dawców były sprawdzane pod kątem obecności wirusa HIV - zapewnia. - W szpitalu były zachowane wszelkie wymogi sanitarne i zakażenie wirusem HIV u nas w czasie zabiegu było niemożliwe - przekonuje Maria Łukasik, dyrektor, której podlega centrum. W rozmowie z "RZ" dodaje, że przynajmniej jeden z leków, który podano dzieciom, został sprowadzony z zagranicy. - Jeśli te preparaty sprowadzono z Zachodu, to w tym czasie kontrola była na tyle dokładna, że powinny być bezpieczne - uważa Anna Bogusz-Stanisławska, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS. W Polsce od 1987 roku sprawdza się krew za pomocą testów wykrywających antyciała wirusa HIV. Od tego roku dodatkowo wszystkie próbki są też badane drugą metodą: biologii molekularnej. Wykrywa ona obecność we krwi samego wirusa. Dzięki temu badanie jest dokładniejsze. Preparaty z pobieranej u nas krwi są wytwarzane w Szwajcarii - tam sprawdza się krew jeszcze kilka razy, a każdy preparat poddawany jest procesowi, który niszczy wszelkie wirusy. Do szczególnie bulwersujących przypadków zakażeń dochodziło na świecie w połowie lat 80. i na początku 90. Wtedy nie było wiadomo, w jaki sposób przenosi się wirus HIV. W Polsce przy transfuzji zakażono w tym czasie 12 osób. Od kilku lat światową opinię publiczną szokują przypadki masowych zakażeń, do których doszło z powodu zaniedbań służby zdrowia. SYLWIA SZPARKOWSKA, TOMASZ SZYMBORSKI -------------------------------------------------------------------------------- Zakażenia na świecie • Kanada Niespełna miesiąc temu Kanadyjski Czerwony Krzyż przyznał, że w latach 80. i na początku 90. rozprowadzał krew zakażoną wirusami HIV i HCV. Wirusem HIV zakażono ponad 1000 osób, a ponad 20 tysięcy zachorowało na wirusowe zapalenie wątroby typu C. Większość to chorzy na hemofilię. • Francja w wyniku transfuzji zakażonej krwi w pierwszej połowie lat 80. zachorowało na AIDS ok. 4,5 tysiąca osób. Nie stosowano tu zaleceń dotyczących selekcjonowania dawców, krew pobierano od bezdomnych i więźniów. Prawdopodobnie stosowanie testów na obecność wirusa HIV było celowo opóźniane: by promować testy wyprodukowane we Francji, a nie w Stanach Zjednoczonych. • Rumunia po upadku reżimu Nicolae Ceausescu wyszło na jaw, że gdy na Zachodzie już istniały testy na obecność wirusa HIV, w Rumunii dzieciom podawano w transfuzjach nieprzebadaną krew. Zakażonych zostało prawdopodobnie 8 10 tysięcy, a według niektórych szacunków nawet 14 tysięcy dzieci. • Libia od kilku lat toczy się tu szczególnie kontrowersyjny proces bułgarskich pielęgniarek w Libii. Oskarżone o celowe zakażenie 426 libijskich dzieci, zostały skazane na śmierć. Kobiety twierdzą, że zeznania wymuszono od nich torturami. I dzień później RZ donosi: ZDROWIE AIDS ze szpitala W Śląskim Centrum Pediatrii w Zabrzu mogło dojść do większej liczby zakażeń HIV - alarmują lekarze Wystąpimy o wyższe odszkodowanie - mówi pełnomocniczka pokrzywdzonej dziewczynki (c) PIOTR KOWALCZYK Warszawski sąd orzekł, że Centrum Pediatrii ponosi odpowiedzialność za zarażenie w latach 90. wirusem HIV jednej dziewczynki. Wiadomo, że po pobycie w szpitalu w Zabrzu w 1992 r. przynajmniej trójka dzieci zachorowała na AIDS. Nie wiadomo natomiast, jak doszło do zakażenia wirusem w zabrzańskiej placówce. Nie wiadomo, czy nie było więcej ofiar zarażonych AIDS z tego samego źródła, które było przyczyną tragedii leczonych w Zabrzu dzieci. - Wiedza lekarzy na temat tej choroby jest tak niska, że gdzieś w Polsce mogą jeszcze żyć dzieci z nierozpoznanym zakażeniem - mówi Krystyna Sokołowska z Fundacji Mały Książę, która zajmuje się dziećmi chorymi na AIDS. - Nie wiemy też, czy jakieś dzieci nie zmarły, nim okazało się, że są zakażone. Potwierdza to prof. Piotr Heczko, prezes Polskiego Towarzystwa Zakażeń Szpitalnych: - Jest bardzo prawdopodobne, że części zakażeń nie wykryto. Szukając źródła zakażenia U dzieci leczonych w Śląskim Centrum Pediatrii AIDS rozpoznano dopiero po kilku, a w jednym przypadku nawet po kilkunastu latach. "Pediatrzy z reguły nie biorą pod uwagę, że przyczyną chorób dzieci może być wirus HIV" - napisała prof. Magdalena Marczyńska z Kliniki Chorób Zakaźnych Akademii Medycznej w Warszawie w ekspertyzie, do której dotarliśmy. "Późne rozpoznanie zmniejsza szansę na skuteczne leczenie" -przypomina prof. Marczyńska. W tej chwili dzieci zarażone w Zabrzu dostają leki, które wstrzymują namnażanie się wirusa we krwi. Będą je przyjmować codziennie, o określonej godzinie, aż do końca życia. Leki być może ratują im życie, ale mają szkodliwe skutki uboczne. Winne leki krwiopochodne? Nadal nie wiadomo, jak doszło do zakażeń na Śląsku. Profesor Magdalena Marczyńska w ekspertyzie przygotowanej na potrzeby warszawskiego sądu jako jedną z hipotez podaje, że wirus mógł przenieść się poprzez leki wytwarzane z krwi. "Te leki powinny być bezpieczne" - ocenia Marczyńska. Bożena Drybańska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach zapewnia, że zakażone wirusem HIV preparaty krwiopochodne na pewno nie były produkowane w Polsce. - Te preparaty są sprowadzane przez firmy farmaceutyczne do szpitali albo kupowane u producenta w Szwajcarii. Jeśli były zakażone, to źródła zakażenia trzeba szukać za granicą - mówi Bożena Drybańska. Inna możliwość, którą wymienia prof. Marczyńska, to zaniedbanie przez szpital procedur sanitarnych - dzieci w Zabrzu miały wielokrotnie robione zastrzyki i zabiegi. Odejście od twardych norm obowiązujących przy takich zabiegach mogło narazić je na infekcję wirusem HIV. Dochodzenie w sanepidzie Dopiero po naszym wczorajszym tekście Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach przesłała policji informacje zebrane w czasie dochodzenia prowadzonego w 2001 r., po wykryciu u dzieci wirusa HIV. Policja prosiła o nie od kilku tygodni. - Bez dokumentów z sanepidu nie można było ocenić, kto ponosi winę za zarażenie dzieci - mówi nasz informator z organów ścigania. Z rodzicami zakażonych dzieci nie udało nam się porozmawiać. - Ta choroba wiąże się z odrzuceniem przez społeczeństwo. Nie ma nic dziwnego w tym, że rodzice nie chcą ujawniać swojej tożsamości - mówi Krystyna Sokołowska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakowski Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 09:34 Z chęci zysku wiele laboratoriów (nawet te najbardziej renomowane)nie stosuje testów certyfikowanych do wykrywania wirusów ale tworzy swoje zestawy o czasami wielce wątpliwej jakości. Wszyscy fachowcy o tym wiedzą i nikt tego nie ściga. Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 12:14 Nie dotyczy to RCKiK i laboratorium przy kazdym Szpitalu Chorob Zakaznych i Poradni przyszpitalnej. Dlatego testy tam sa najbardziej wiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P_M_ Analfabeci i ignoranci w Gazecie IP: 143.169.46.* 28.11.05, 08:11 Metoda Western Blotta - co to jest? Nie madrzcie sie tak lepiej, jesli nie macie bladego pojecia o biochemii. Z "powazaniem" PM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freak Re: Analfabeci i ignoranci w Gazecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 08:38 Gość portalu: literka_m napisał(a): > a ja widzialem, nawet w tym watku ten koles co pisze o "jednym piwie za duzo" > i "ladujesz z kims w lozku". to jest dopiero idiotyzm, duzo wiekszy niz niechec > > mieszkania z kims zarazonym. chyba sie zgodzisz, co ? Co wg Ciebie jest debilizmem? To ze z autopsji wiem jak wygląda zabawa w dzisiejszych czasach? Zestresowani ludzie piją ćpają i im odpier**la, uprawiaja sex z roznymi nowopoznanymi osobami, jeżdza na dziwki i nie uzywają gum. Puknij sie w czoło i ocknij. I nie pisz juz nic wiecej o plujących się dzieciach. Ślina wpływa na strukturę wirusa i osłabia go wielokrotnie. A co do HCV to o wiele łatwiej sie nim zarazic niz hiv ale wczesnie wykryty jest bardzo czesto uleczalny. Odpowiedz Link Zgłoś
auto258374 A geje walczą o prawo do oddawania krwi 28.11.05, 09:06 Do tej pory w USA nie przyjmowano krwi od homoseksualistów, w Polsce chyba też. Ale oni wtedy zaczęli na siłę walczyć to takie prawo w ramach "równouprawnienia", zapominając jednak że stanowią grupę o 4-5x większym ryzyku bycia zarażonym HIV od innych ludzi. Prosta arytmetyka - ilość nosicieli HIV w stosunku do całej populacji: 0,025% Polska (na razie), 0,0524% Niemcy. W Polsce - na razie - zakażenia homo 12,8%, zakażenia hetero 18,5%, reszta narkomani i inni. W Niemczech zakażenia homo 50%, hetero 41%, narkomani 9%. Tragicznie odstajemy od tolerancyjnej Europy, ale chyba nie warto nadganiać, prawda? Leczenie jednego chorego na HIV kosztuje min. 4000 zł miesięcznie. A teraz niech każdy sobie zada pytanie - czy pokazywanie w TV filmów pełnych przemocy przekłada się na wzrost agresji na ulicach czy wśród dzieci? Przez analogię można sobie sam odpowiedzieć na pytanie czy należy organizować parady gejowskie. Teraz parę linków żanim ktoś napisze że kłamię: EuroHIV - agenda WHO www.eurohiv.org/publications/2004/art_lancet_2004_364_83_94.pdf "In Germany, among the 43 000 individuals estimated to be living with HIV at the end of 2003,50% were infected through homosexual contact, 41% through heterosexual contact (of whom 60% are from countries with generalised HIV epidemics), and 9% by injecting drug use." Fundacja Komunikacji Społecznej www.fks.dobrestrony.pl/raporty/Informacje150605.pdf "Nawiązując do danych z raportu sporządzonego na XV Międzynarodową Konferencję w Sprawie HIV i AIDS w Bangkoku (lipiec 004), przyczyną większości nowych zakażeń w Niemczech są kontakty homoseksualne mężczyzn (są powodem 30% nowych przypadków)." www.alertnet.org/thenews/newsdesk/N08291782.htm "A separate CDC analysis estimated men with male sex partners accounted for 64 percent of early-stage syphilis cases in 2004, up from just 5 percent in 1999. Cities with large gay populations had some of the highest rises in syphilis cases, topped by San Francisco." Innymi słowy wrażliwe, inteligentne, higieniczne i marzące o stałych związkach środowisko gejowskie piąty rok z rzędu bije rekordy w dystrybucji starego poczciwego syfilisu Wszystko na temat legalizacji związków homoseksualnych zostało powiedziane w poniższym artykule, więc tylko podam link:: www.pl.indymedia.org/pl/2005/01/11202.shtml Jako uzupełnienie do rozważań o wierności i dyskryminacji gejów warto zapoznać się z tym tekstem publikowanym - uwaga! - przez Kampanię Przeciwko Homofobii: www.kampania.org.pl/01_05_01.html Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubleep Piekne ale niestety nieprawdziwe.. 28.11.05, 15:34 Podana statystyka zawiera niestety zasadnicza 'slabosc', bo opiera sie o preferencji seksualnej 'deklarowanej' czyli (teoretycznie) moze byc gorzej niz widac na pierwszy rzut oka. Po drugie, statystyka nie uwzglednia mezczyzn biseksualnych, ktorzy mogli nabyc HIV w kontakcie homoseksualnym (lub heteroseksualnym) a potem przekazac w kontakcie zarowno homo- jak i heteroseksualnym. I jeszcze jedno, najwiekszy odestek (w ilosciach bezwzglednych) nowych przypadkow jest wsrod imigrantow. Na koniec. Odsetek lesbijek (tez przeciez homoseksualistow) HIV+ve jest mniejszy niz w grupie heteroseksualnej. Analizujac grupy ryzyka otrzymujemy: mezczyzni homoseksualni > mezczyzni hetero- lub biseksualni > kobiety heteroseksualne > kobiety homoseksualne. Czyli problemem sa tu mezczyzni :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
auto258374 Re: Piekne ale niestety nieprawdziwe.. 28.11.05, 17:06 To co piszesz to prawda, z konieczności uprościłem wyniki publikowane przez EuroHIV bo w przeciwnym wypadku musiałbym zacytować całą publikację. Wysoki jest odsetek jest wśród imigrantów - ale nic nie wyklucza bycia równocześnie imigrantem i homoseksualistą. Pisząc "homoseksualista" miałem na myśli mężczyzn (EuroHIV posługuje się "homosexual males"). Co do lesbijek też zgoda, co wynika z fizjologii ich kontaktów seksualnych, która bardzo nie sprzyja przenoszeniu wirusa. Najwięcej danych na temat fizjologii przenoszenia HIV znajdziesz w pracy dr Wiesława Kryczki, ordynatora oddziału zakaźnego z Kielc (www.sl-zdr.kielce.opoka.org.pl/kryczka1.htm). Prawdopodobieństwo zarażenia HIV, syfilisem i całą masą innych bakterii, wirusów oraz pasożytów przy męskich stosunkach homoseksualnych jest o kilka rzędów wielkości wyższe niż przy heteroseksualnych, nie mówiąc już o lesbijskich. Odpowiedz Link Zgłoś
jasiubleep Re: Piekne ale niestety nieprawdziwe.. 28.11.05, 18:06 Nie bede nic szukal, bo sam troche na ten temat pisalem :-)) Problem HIV+ve imigrantow dotyczy glownie kobiet z subsaharyjskiej Afryki. Na drugim miejscu pozostaja 'mezczyzni wspolzyjacy z innymi mezczyznami' (niekoniecznie homoseksualisci). To prawda, ze ta grupa jest bardziej narazona na kilka innych zakazen przenoszonych droga plciowa. Czyli do tej pory w zasadzie zgadzam sie z tym, co piszesz. Ale niestety nie napisales, jaki z tego plynie wniosek?? Porownujac dane epidemiologiczne mozna wysnuc wniosek, ze pozycie heteroseksualne 'bardziej zabija', bo istotnie zwieksza ryzyko raka szyjki macicy u kobiet w Polsce. I to jest wiekszy problem niz HIV. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vino do zwolenników izolacji IP: *.lech.kso.pl 28.11.05, 09:37 Czy już przebadaliście się pod kątem hiv? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.Kowalczyk Western blot!!! IP: *.ugent.be 28.11.05, 09:41 Co to ma być?? Annana Koffana znów!!?? Nazwa nie jest wzięta od nazwiska wynalazcy! "Western" to przyjęty naukowo żart, bo podobną mętodę wynalazł koleś o nazwisku Southern (jest też metoda Northern. Wszystkie 3 są 'blot' ale to nie imię!! Albo metoda 'Western blot' albo 'Western blotting'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Western blot!!! IP: *.taub.dhcp.bcm.tmc.edu 28.11.05, 15:46 tak tak! lubimy kiedy dziennikarze sie wymadrzaja. 99.9% ludzi nie wie co to 'western blotta' wiec po co w ogole o tym pisac? a porownanie do anana kofana rewelacyjne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wegeras Re: Western blot!!! IP: *.chello.pl 28.11.05, 18:27 Gość portalu: M.Kowalczyk napisał(a): > Co to ma być?? Annana Koffana znów!!?? > Nazwa nie jest wzięta od nazwiska wynalazcy! > "Western" to przyjęty naukowo żart, bo podobną mętodę wynalazł koleś o nazwisku > Southern (jest też metoda Northern. > Wszystkie 3 są 'blot' ale to nie imię!! Albo metoda 'Western blot' albo 'Wester > n > blotting'. wiekszej głupoty nie widziałem bez komenta... to jest test potwierdzający obecność hiv -jak konuś elisa lub p24 wyjdzie + to tym potwierdzają. żal d*** sciska p kowalczyk od takich bzdetów Odpowiedz Link Zgłoś
mammutka Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 10:09 może i autor miał dobre zamysły ale jego brak wiedzy jest żęnujący!! jak można mówuić zarażony HIV ( zakażony !! powinno być) czy zarażony Aids.. poziom forumowiczów jest jeszcze bardziej żenujący.. Mój mąz ma HIV, ja nie .. mamy dziecko.. o zgrozo dodam jeszcze, że dziecko chodzi do Państwowego żłobka a zaprowadza je mój mąż ( i często ma kontakt z innymi dziećmi) ale nie bójcie się.. Polityka naszego państwa jak i mentalnosc społeczeństwa niedługo doprowadzi do tego, że zostaniemy zamknięci w gettcie.. I mżę lepiej bo nie będziemy musieli spotykać się na codzień z niedouczonymi imbecylami, którzy nie rozumieją podstawowych pojęć .. a co do HCV - rzeczywiscie dużo łatwiej się zakazić.. I mało kto wie, że ma HCV.. co do dentystów i kosmetyczek (i innych) - im nie trzeba mówić o swsoim zakażeniu -ONI mają obowiązek traktować wszystkich tak jakby byli zakażeni i HIV i HCV i każdym innym możliwym wirusem - dla własnego ii innych dobra.. nigdy nie wiadomo na kogo się trafi a dużo ludiz możę nie wiedzieć co nosi we krwi.. Odpowiedz Link Zgłoś
manonfire Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 11:07 mammutka napisała: > może i autor miał dobre zamysły ale jego brak wiedzy jest żęnujący!! jak można > mówuić zarażony HIV ( zakażony !! powinno być) czy zarażony Aids.. poziom > forumowiczów jest jeszcze bardziej żenujący.. Mój mąz ma HIV, ja nie .. mamy > dziecko.. o zgrozo dodam jeszcze, że dziecko chodzi do Państwowego żłobka a > zaprowadza je mój mąż ( i często ma kontakt z innymi dziećmi) > ale nie bójcie się.. Polityka naszego państwa jak i mentalnosc społeczeństwa > niedługo doprowadzi do tego, że zostaniemy zamknięci w gettcie.. I mżę lepiej b > o > nie będziemy musieli spotykać się na codzień z niedouczonymi imbecylami, którzy > nie rozumieją podstawowych pojęć .. > a co do HCV - rzeczywiscie dużo łatwiej się zakazić.. I mało kto wie, że ma HCV > .. > co do dentystów i kosmetyczek (i innych) - im nie trzeba mówić o swsoim > zakażeniu -ONI mają obowiązek traktować wszystkich tak jakby byli zakażeni i HI > V > i HCV i każdym innym możliwym wirusem - dla własnego ii innych dobra.. nigdy ni > e > wiadomo na kogo się trafi a dużo ludiz możę nie wiedzieć co nosi we krwi.. Niestety, to niedouczenie wynika głównie z idiotycznej polityki Państwa, które nie daje kasy na programy profilaktyczne. Jak już pisałem wcześniej, jestem szkoleniowcem profilaktyki HIV/AIDS i wiem, co się w tym interesie dzieje. Po prostu nie ma kasy na szkolenia. A (co wydaje mi się oczywiste) edukatorzy nie zawsze mają ochotę pracować wolontaryjnie. Zwłaszcza, że praca z nauczycielami jest niezwykle trudna, ponieważ zwykle mają "patent na rację" (to przecież oni są nauczycielami i jakaś obca osoba uczyć ich nie będzie). Trochę uogólniam, bo są też pedagodzy otwarci na nowe doświadczenia. Niemniej strasznie trzeba się urobić, żeby przekazać im (skutecznie) wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aw34 Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.rakowiec.waw.pl / *.compi.net.pl 28.11.05, 19:07 A jak się trzeba urobić żeby tę wiedzę sprzedac uczniom. Coraz mniej się dziwię poziomowi wiedzy o HIV kiedy po raz enty na lekcji słyszę a po co mi to. I żadne tłumaczenie nie działa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Dzieci z HIV? Eee, tam - POCZĘTE najważniejsze!!! IP: *.chello.pl 28.11.05, 10:10 W naszym oczadziałym od kruchtowych miazmatów państwewku liczy sie tylko to, poczęte! NIeważne, jak - po pijaku, z wpadki, z gwałtu... A potem, już narodzone i odchowane, niech żyje z HIVem, z żółtaczką, niech żyje w biedzie, albo niech zdycha na śmietnikach czy w beczkach po kapuście. Takie to mamy tera katolickie standardy moralne i życiowe... A PISdzielce i kato-oszołomy nie zrobia niczego, żeby a tym kraju było normanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kondorek Re: Dzieci z HIV? Eee, tam - POCZĘTE najważniejsz IP: *.cmkp.edu.pl 28.11.05, 11:02 A jaki to ma związek z tematem artykułu, czyli zarażaniem dzieci wirusem w szpitalach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Normalność? IP: 150.254.85.* 28.11.05, 13:45 Jeżeli to ma być normalny standard wypowiedzi normalnego człowieka, to ja wolę być nienormalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BZ Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.knet.vse.cz 28.11.05, 10:34 Przestancie w co 2 poście obwiniać o wszystko katolicyzm tego kraju! To się robi nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: Dzieci zarażone HIV IP: 192.193.245.* 28.11.05, 11:34 Moze masz racje, ze obwinianie calego katolicyzmu nie jest stosowne. Niemniej jednak prawda jest taka, ze znam wielu "katolikow", ktorzy co niedziele ida cala rodzina do kosciola, niemniej jednak nijak nie stosuja przykazan koscielnych (nie kradnij, nie cudzoloz, nie wspomne o milosierdziu i umilowaniu blizniego). Oczywiscie nie czynia tak wszyscy, niemneij jednak taka "dwulicowosc" jest powszechna i wynika z wyrachowania jednych lub/i niedoinformowania innych. Bo co powiedziec o takich "katolikach" palacych i niszczacych domy dla zakazonych HIV Monaru, lub dajacych lapowki, lub innego typu przekrety z ktorymi spotykamy sie na codzien? Wiec powiem tak: ja obwiniam katolicyzm tego kraju, bo nie walczy z taka podwojna moralnoscia, nie uczy milosierdzia, tolerancji i innych cechm ktore ja osobiscie bardzo cenie. Od razu tez moze odpowiem, ze nie mialabym nic przeciwko aby mieszkac z kims zakazonym, homoseksualista (zdazylo mi sie mieszkac), chorym na zapalenie pluc czy odre (te dwa ostatnie punkty to z premedytacja na czesc niektorych formuowiczow powyzej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nugget Re: Dzieci zarażone HIV IP: 213.17.170.* 28.11.05, 11:24 a wystarczyloby zaczac stosowac zamiast krwi, ktorej nigdy medycyna nie bedzie w stanie przebadac tak by nie bylo zakazen, srodki krwiozastepcze. Krew zawiera tyle roznych wirusow znanych czlowiekowi, ze mozna miec pewnosc ze znajduja sie w niej wirusy ktore dopiero czlowiekowi dadza sie we znaki Odpowiedz Link Zgłoś
szakal_el Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 12:20 Bardzo pieknie - srodki krwiozastepcze sa zalecane ale nie zawsze dadza one odpowiedni efekt terapeutyczny. Nie da sie np zastapic wszystkich bialek krzepniecia i podawac ich osobno. Jezeli z jakiegos powodu doszlo do skazy krwotocznej - z wyboru powinno sie zastosowac osocze. Polska jest dziwnym krajem - tu wszyscy najlepiej znaja sie na medycynie i polityce:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twoja_stara Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.nyc.res.rr.com 28.11.05, 12:02 Dlatego, ze AIDS jest KARA ZA GRZECHY ! Kazdy o tym wie i nie winika w szczegoly Boskich Wyrokow. Odpowiedz Link Zgłoś
glob1 HIV/AIDS to AMERYKANSKA BRON 28.11.05, 12:09 Terroryzm: HIV/AIDS stworzony w laboratorium jako broń masowej zagłady? Wysłano dnia 10-10-2004 o godz. 05:26:06 Temat: Aktualności w skrócie Wczoraj Nobel, a dzisiaj ...kłopoty. Profesor Maathai, świeżo upieczona laureatka tej najbardziej prestiżowej nagrody świata, nie dość, że jest kobietą, nie dość, że czarna, nie dość, że z Afryki, to jeszcze wygłasza teorie spiskowe, że niby wirusa AIDS "wyhodowano" w laboratorium jako broń biologiczną. Zaraz, zaraz, ale czy pani Wangari nie ma przypadkiem doktoratu z biologii i czy nie jest przypadkiem profesorem anatomii weterynaryjnej? No tak, skoro tytułów naukowych jej nie brakuje, to pewnie wie, co mówi. Wiele mówiące są także gratulacje, jakie napłynęły na ręce laureatki z USA. Wyższy urzędnik Departament Stanu pogratulował jej nagrody, ale natychmiast też zdystansował się od poglądów uczonej w sprawie wirusa HIV. Ciekawe, jaka jest oficjalna wersja o HIV w tym Departamencie i skąd ta natychmiastowa i nerwowa reakcja. Komentarze w sprawie, których w Internecie nie brakuje, sugerują owocne i mrożące krew w żyłach doznania tym wszystkim, którzy wybiorą się na poszukiwania prawdy o AIDS. Ponieważ ta podróż jeszcze przed nami, zawieszę głos ale obiecuję, że do tematu wrócimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lykos Re: HIV/AIDS to AMERYKANSKA BRON IP: 150.254.85.* 28.11.05, 13:57 Pani Wangari Maathai nie jest profesorem medycyny ani wirusologii czy biochemii. Jest laureatką pokojowej nagrody Nobla. Niekoniecznie musi znać się na AIDS bardziej niż przeciętna dyskutantów na nininiejszym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: StarGaTe Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:11 Dlaczego niemalże wszyscy polityczni poprawniacy tak bardzo lubią uogólniać? Jakiś katolik jest kretynem. Jaki z tego wniosek? KRK jest be! Jest to równie bezsensowne, jak osądzanie poznaniaków o rasizm na podstawie decyzji jakiegośtam prezydenta. To już klasyka socjologicznej manipulacji. Dlaczego nie pokażesz palcem - z imienia i nazwiska - ON DYSKRYMINUJE ZARAŻONYCH! Pozdrowienia od katolika i Poznaniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KASIA K Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:37 DLACZEGO W SZPITALACH DZIECI NARAZONE SA NATAKIE NIEBEZPIECZENSTWO?CZY NIKT NIE WIDZI CO SIE DZISIAJ DZIEJE?PRZECIEZ TE DZIECI NIE SA NICZEMU WINNE... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:38 Uwazam ze jest to wina szpitala ze dziewczynka zarazila sie wirusem HIV . Ludzie pracujacy w szpitalu powninni bardziej przestrzegac regulaminu i nie dopusiscic do zadnych zagrozen dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mammutka Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 15:31 nie szpital nie ma tu za bardzo nic do gadania - oni dostali krew z "góry" winni sa krwoidawcy, którzy albo kłamią w ankietach albo ludzie , którzy zamiast iść na normalne badania w kierunku hiv ( czy innych ) oddają krew honorowo żeby (cytuję) przebadać się na wszelkie świństwa) i uwierzcie jest takich ludzi dużo!! ja jako żona osoby zakażonej ( tak żona parę lat po ślubie) nigdy nie otrzymałabym zgody na oddanie krwi honorowa - chyba żebym skłamała w ankiecie. A nie mam takiego zamiaru dlatego krwi nie moge oddawać. Dlatego też w ankiecie jest pytanie w stylu - miał/a pan/i w ostatnich dwóch tygodniach konatkty płciowe z osobą nieznajomą lub o niepewnym statusie serologicznym czy zażywa pan/i narkotyki itp itd.. a niestety nasi krwiodawcy jak widac kłąmią.. szpital dostał krew oznaczoną jako pozbawioną wirusów - błąd popełniono gdzieś wczesniej.. a dzieci koszmar.. już sie boję o swoje dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
plxpl Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 15:41 Uwierz. Kościół jest główną i jedną z nielicznych instytucją, która czynnie opiekuje się ludźmi chorymi na AIDS. Prowadzi hospicja, akcje, pomaga ludziom żyć. Kościół to nie tylko moherowe babcie, choć one także mają święte prawo w nim być. To przede wszystkim dobrze wykształceni i poważni ludzie, ktorzy w człowieku widzą więcej niż inteligentne zwierze. Propaganda GW działa jak widze... Odpowiedz Link Zgłoś
oelefante Re: Dzieci zarażone HIV 28.11.05, 15:55 To proste. Główną drogą zarażenia się HIV są stosunki płciowe. Kościół uznaje seks za grzech o ile nie prowadzi do prokreacji. Jednym słowem chorzy na AIDS są sami (w większości) sobie winni. Problemem są sytuacje jak ta sprzed tygodnia, gdy doniesiono o samouleczeniu z HIV. Bo jak to? Bóg zesłał karę, a teraz jej nie ma. Znaczy jeśli to samoulecznie naprawdę jest faktem, to znaczy, że maczał w tym palce szatan. Nie należy więc tego przypadku badać i starać sie dzieki niemu opracować lekarstwo, bo będzie ono dziełem szatana. Wszystko przez obsesję na punkcie seksu. To tak jak z homoseksualizmem. Mi akurat homosie są obojętni, bo nie interesuje mnie, co obcy dla mnie człowiek robi ze swoimi narządami płciowymi. To może interesować albo lekarza albo zboczeńca. Tylko lekarze są przeciwnikami homoseksualistów? :D A może to po prostu zaburzeni kryptogeje, bojący się swojej prawdziwej orientacji tak bardzo im się sprzeciwiają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zarażony a ile ludzi zostało zarażonych HBV lub HCV? IP: *.Boleslawiecka.ip.WRO.Korbank.PL 28.11.05, 18:09 to wbrew pozorom też bardzo grozne wirusy... Odpowiedz Link Zgłoś
pauline.kaczanow Re: Dzieci zarażone HIV 29.11.05, 06:04 W tej chwili prowadzi sie zaawansowane prace nad sztucznym osoczem, w zasadzie jedna z amerykanskich firm juz prawie zakonczyla nad tym prace. Prawdopodobnie bedzie to jeden ze sposobow na unikniecie tego typu zarazen. Bardzo dobrze,ze matka zdecydowala sie dochodzic swoich praw przed sadem. Bardzo wspolczuje tym dzieciom, bywa tak, ze dzieci cierpia za winy doroslych.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agryppa Re: Dzieci zarażone HIV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 16:42 to straszna tragedia ale to przeciez jedna partia propaguje sodomie Odpowiedz Link Zgłoś