Dodaj do ulubionych

Zdążyć przed nowymi egzaminami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 19:31
czy jesli do 10 stycznia skończę kurs, a sam egzamin będę zdawać po 10 sty to
czy będę go zdawać juz na nowych zasadach? Np kurs skończę 30.12.05 na
egzamin mam ustawowo 30 dni, to czy muszę zdać w ciągu 10 dni???
Obserwuj wątek
    • Gość: ona :P powalony pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 15:31
      z tego co wiem to jesli nowe zasady wejda 10 stycznia to nie bedzie istotne to
      kiedy skonczyłes kurs-bedziesz musiał zdawac na nowych zasadach, ja tez uczyłam
      sie an starych a 19 stycznia mam po raz 2 egzamin i prawdopodobnie bede zdawac
      na nowych zasadach ( o ile ta ustawa zostanie przyjeta i zatwoerdzona). a
      znajac zycie to i tak nie zdam bo ci egzaminatorzy to takie fujary ze szok.....
      • Gość: irkm Re: powalony pomysł IP: *.toya.net.pl 28.12.05, 17:16
        Powariowali wszyscy z tymi kursami. Ja tam bym zaczekal na nowe zasady. Moim zdanie powinno byc wlasnie latwiej zdac. Ten kto naprawde potrafi jezdzic, nie bedzie mial problemu. Czy naprawde ksztalcace jest to manewrowanie miedzy slupkami. A co do kosztow kursu: Nie sadze by podwyzka byla istotna. Moze okolo 10-15%. Teraz wszyscy strasza (ze niby nawet o 50%) kursy zdrożeją. Ale smiem watpic, to jest jedynie wynik paniki wsrod ludzi. Wedlug mnie wszyscy rozsadni powinni zaczekac na nowe zasady.
        • camelot Re: powalony pomysł 28.12.05, 23:04
          Przecież nie każdy musi mieć prawo jazdy.
          • sluzbowo Re: powalony pomysł 28.12.05, 23:15
            camelot napisał:

            > Przecież nie każdy musi mieć prawo jazdy.

            "Katarzyna Zawadzka, studentka, zdawała egzamin już trzy razy. Bez skutku."

            Ale wielu bardzo chce. I nieważne, że nie nadają się na kierowców, co bardzo
            często widać na ulicach.
          • paudys Re: powalony pomysł 29.12.05, 08:36
            camelot napisał:

            > Przecież nie każdy musi mieć prawo jazdy.

            Czasami nie mają wyboru - zrobisz prawo jazdy albo wylatujesz z pracy.
            • sluzbowo Re: powalony pomysł 29.12.05, 11:06
              paudys napisał(a):


              > Czasami nie mają wyboru - zrobisz prawo jazdy albo wylatujesz z pracy.

              Truizmem jest to, co teraz powiem. Zrobić prawo jazdy to nie to samo, co umieć
              prowadzić samochód. W mojej firmie był szkolny wręcz przypadek - ktoś stracił
              pracę, bo okazało się, że jego umiejętności kierowcy (potwierdzone, jak by nie
              było, stosownym dokumentem) są poniżej wszelkich poziomów. Przypomnieć tylko
              chciałem, że wsiadając za kierownicę bierzemy odpowiedzialność za zdrowie i
              życie siebie samego oraz innych użytkowników drogi.
              • paudys Re: powalony pomysł 29.12.05, 18:26
                sluzbowo napisał:

                > Truizmem jest to, co teraz powiem. Zrobić prawo jazdy to nie to samo, co umieć
                > prowadzić samochód.

                Czyli egzaminatorzy przepuszczają ludzi, którzy nie umieją prowadzić samochodu?
                • sluzbowo Re: powalony pomysł 29.12.05, 19:02
                  paudys napisał(a):

                  > Czyli egzaminatorzy przepuszczają ludzi, którzy nie umieją prowadzić
                  samochodu?

                  Nie dysponuję żadnymi oficjalnymi danymi na temat tego, jak jest teraz. W
                  czasach, kiedy ja zdawałem egzamin, a było to już niemal 20 lat temu, zdarzały
                  się różne cyrki. W mojej grupie kursowej była taka pani Jadzia (imię zmyślone),
                  która bladego pojęcia o jeżdżeniu nie miała, a papier dostała. Podejrzewam, że
                  za łapówkę. Ten kolega, o którym pisałem wcześniej, też dostał swój papierek
                  kilkanaście lat temu i - niestety - przez te kilkanaście lat jeździć się nie
                  nauczył. Najpierw nie miał potrzeby, a potem okazało się, że nie ma zdolności.

                  ATSD, nawiązując do Twojego pytania: czy osoba, która ukończyła kurs i zdała
                  egzamin umie prowadzić samochód? Otóż nic bardziej błędnego. Mogę przyznać, że
                  świeżo upieczony posiadacz prawa jazdy powinien posiadać ogólną teoretyczną
                  wiedzę na temat Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym, powinien umieć uruchomić pojazd,
                  ruszyć nim i rozpędzić go do bezpiecznej prędkości uzależnionej od warunków na
                  drodze, powinien też umieć bezpiecznie zatrzymać pojazd wtedy, kiedy warunki
                  tego wymagają. Dobrze by jeszcze było, jakby taki ktoś znał zasady udzielania
                  pierwszej pomocy i umiał je zastosować w potrzebie. Niestety, po odbyciu kursu
                  i 20 godzinach spędzonych za kierownicą szkoleniowego samochodu _nikt_ nie może
                  powiedzieć, że umie bezpiecznie prowadzić samochód. Tę umiejętność nabywa się
                  dopiero podczas samodzielnej praktyki i może to trwać bardzo krótko (mnie to
                  zajęło kilkanaśie tygodni intensywnych ćwiczeń pod okiem mojego ojca) do ...
                  nieskończoności. Powtórzę bowiem to, co napisałem już wcześniej: niektórzy
                  posiadacze dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów mechanicznych nigdy
                  nie powinni znaleźć się za kierownicami. Powód? Brak talentu! Otóż tak, śmiem
                  twierdzić, że do prowadzenia pojazdu, zwłaszcza w dobie lawnowego przyrostu aut
                  i zerowego przyrostu długości nowych dróg i ulic w naszym pięknym kraju,
                  potrzebny jest talent - tak jak do gry na instrumencie muzycznym. Jedni talent
                  mają i są potem dobrymi instrumentalistami czy też kierowcami, innym talentu
                  brakuje i rzępolą lub też stanowią śmiertelne zagrożenie dla siebie i innych
                  użytkowników dróg.

                  Przepraszam, jeśli wydało Ci się że przynudzam, ale takie są moje obserwacje
                  zza kierownicy, a trochę kilometrów już w swoim życiu przejechałem, po
                  niewłaściwej stronie jezdni też ;-)
                  • paudys Re: powalony pomysł 29.12.05, 19:53
                    sluzbowo napisał:
                    > ATSD, nawiązując do Twojego pytania: czy osoba, która ukończyła kurs i zdała
                    > egzamin umie prowadzić samochód?

                    Ja myślę, że tak, oczywiście jeśli egzamin zdała uczciwie.

                    > pierwszej pomocy i umiał je zastosować w potrzebie. Niestety, po odbyciu kursu
                    > i 20 godzinach spędzonych za kierownicą szkoleniowego samochodu _nikt_ nie

                    teraz 30

                    > nie powinni znaleźć się za kierownicami. Powód? Brak talentu! Otóż tak, śmiem

                    Ja uważam, że nie mam talentu i czy z tego powodu nie powinienem siadać za
                    kierownicę? Myślę, że jak zdam egzamin i będę jeździć tak, żeby nie zagrażać
                    innym to wszystko OK.
                    Poza tym, jak stwierdzić czy ktoś ma talent czy nie? Jak ktoś jedzie bezpiecznie
                    po mieście 50km/h to nie ma talentu? A jak ktoś jedzie bezpiecznie 100 km/h to
                    ma talent?
                    Weź pod uwagę, że nawet ci, którzy mają talent i jeżdżą zawodowo też mają wpadki
                    (np. lądują pod pociągiem na przejeździe).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka