sundayevening
26.12.05, 20:31
Witam wszystkich,
Przyznam się, iz czuje sie troche dziwnie piszac ten list. Zawsze
patrzylem "z gory" na ludzi szukajacych znajomosci przez siec. Wydawalo mi
sie zalosne to siedzenie w domu, stukanie w klawisze i szukanie szczescia w
wirtualnej rzeczywistosci. I pewnego dnia zdalem sobie sprawe ze pracuje duzo
za duzo, ze kobiety "majace mnie przez weekend" predzej czy pozniej odejda.
Coz, dobra uwaga, ale zmiana tego stanu zajmuje czas. Dzis krok pierwszy:
bardzo prosze - odezwij sie dziewczyno, kobieto - ktora tak, jak i ja nie
chce samotnie siedziec w Sylwestra w domu. Moze spedzimy go razem, moze dobra
kolacja, moze po prostu znajdziemy jakies miejsce na zabawe. Pare slow o
sobie: mam 31 lat, jestem szczuplym szatynem. Oczywiscie w prywatnej juz
korespondencji na pewno przesle swoje zdjecie, aby uniknac wzajemnego
rozczarowania i straty czasu. Przepraszam za to dosc brutalne zakonczenie,
ale zycie uczy, ze jasna sytuacja ulatwia wiele spraw. Wszystkich pozdrawiam
i zycze wiele usmiechu w Nowym Roku. Sunday