Dodaj do ulubionych

Stan dróg i kierowców

30.12.05, 20:32
Pojechałem do C.H. Carrefour, na sylwestrowe zakupki. Fajnie bo szybko i nie
nalatałem się chociaż toważyszyła mi mama. Szampan i winko kupione. Sielanka,
żarty i sylwestrowa atmosfera miały zaraz zagościć w domu, jak tylko tam
dojedziemy. I ch... (Że tak to kolokwialnie ujmę)
Wyjeżdzałem z parkingu, jechałem stosunkowo wolno bo padał śnieg jak diabli
(chociaż śnieg i diabeł ... ) a jednoczesnie nawierzchnia nie widziała pługa
od czasów gdy Chojny były osadą rolniczą.
Kątkiem oczka mego błekitnego, zobaczyłem nadjezdzajace z boczku autko.
Zdrabniam lepiej niz heyah. Wszystko było fajnie gdyby autko nie jechał
wprost na mnie, na wprost, ze skręconymi kołami do jazdy w prawo. Heheh. To
wszystko stało się tak szybko, że nawet mi ciśnienie nie podskoczyło, choć
zauważyłem że kierowca energicznie kręcił kierownicą w obie strony. Bez
powodzenia. Niestety.
Przywalil mi w bok.
Bardzo sympatyczny młody człowiek, juz mu nie chciałem mówć że właśnie czytam
książkę 'dochodzenie roszczen ze szkód komunikacyjnych'.
Względnie szybko zakonczyliśmy sprawę i zabrałem się za wyjeżdzanie do domu.
Luz. Śmieje się i żartuje z mamą zeby troszeczke rozładować stres. Wyjezdzamy
z parkingu. Tuż przed maską przemkneło mi kolejne autko które nie wyrobiło
się na zakręcie. Świetnie. Ale ku.. nigdy nie może być dobrze. Zawsze musi
się coś zdarzyć.
Facet przeciął mój pas ruchu zatrzymał się przede mną ja wyhamowałem. On
wjechał na trawnik po po mojej prawej stronie. Ja stałem. On chciał
przejechać przez trawnik na parking. NIE UDAŁO MU SIĘ. Ześlizgnął się z
trawnika...
Weeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.
Opieprzyłem panią w Carrefourze, za ten burdel jaki mają na parkingu. Pewnie
i tak to nic nie da. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: kierowca bombowca Re: Stan dróg i kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 20:59
      A co ja Ci chłopie mogę powiedzieć. Normalka.
      Byle do wiosny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka