Dodaj do ulubionych

Starym tramwajem dla WOŚP???

IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.01.06, 17:27
Przepraszam, nie znajduję żadnych informacji poza tym, co napisał Expres, że
jakieśtam tramwaje zrobią trzy kółka z Pl. Niepodległości na Augustów. Mógłby
ktoś coś napisać? Najlepiej bezpośrednio zaangażowani.
Obserwuj wątek
      • michal.ch Re: atrakcja byl happening 09.01.06, 16:47
        Gość portalu: ciekawy napisał(a):

        > Tomasz Adamkiewicz wraz ze swoim nowym przyjacielem Tomaszem P. zorganizowali
        > happening - przez kilka godzin wozili tramwajem powietrze


        Darowałbyś sobie, tym bardziej, że poza powietrzem widziałem tam również ludzi.
        A dla twojej informacji rzeczony "Tomasz Adamkiewicz wraz ze swoim nowym
        przyjacielem Tomaszem P." jeździliby również pod tym samym szyldem co KMST,
        gdyby nie pewne nieporozumienia organizacyjne odnośnie rozkładu
        i "tuningowania" wagonu na potrzeby WOŚP. :P
        • ikarusojelcz Re: atrakcja byl happening 09.01.06, 16:50
          michal.ch napisał:

          > Gość portalu: ciekawy napisał(a):
          >
          > > Tomasz Adamkiewicz wraz ze swoim nowym przyjacielem Tomaszem P. zorganizo
          > wali
          > > happening - przez kilka godzin wozili tramwajem powietrze
          >
          >
          > Darowałbyś sobie, tym bardziej, że poza powietrzem widziałem tam również
          ludzi.
          >
          > A dla twojej informacji rzeczony "Tomasz Adamkiewicz wraz ze swoim nowym
          > przyjacielem Tomaszem P." jeździliby również pod tym samym szyldem co KMST,
          > gdyby nie pewne nieporozumienia organizacyjne odnośnie rozkładu
          > i "tuningowania" wagonu na potrzeby WOŚP. :P
          >
          > Ale naklejanie byle pierdół na wagonie to też utrapienie dla
          Tomka.Szkoda lakieru.Niedawno go odświerzono a teraz łatać.Wystarczyły tablice
          na eNce.
          • Gość: STUDI. Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 09.01.06, 17:08
            Okrągłe tablice, które w Tomka N'ca są podświetlane.
            Mieliśmy pomysł zrobić te tablice ale serduszko z plakatu WOŚP okazało się zbyt
            duże na te tablice.

            Co innego naklejać, wbijac w wagon któy nie jest czyjąś własnością prywatną.
            Serce boli jak po iluś miesiącach harówy miałby mieć dziury po gwoździach.
            I jeszcze jedno już nawet nie chodziło o to co będzie zawieszone czy naklejone
            ale o zwykły sposób rozmowy.

            A nawet zwykła taśma klejąca zostawią okropne ślady na szybvach , lakierowanym
            drewnie (podkreślę lakierowanym a nie pomalowanym drenwopodobną farbą - nas było
            stąc na skrobanie i polakierowanie listewek - czemu nie zasobne MPK - a co na to
            KMST?)

            A pojechałby w ramach tego co KMST zorganizowało. Ale niestety stało się
            inaczej. I jeszcze jedno gdy Tomek wykazywał niecheć do pojawienia się na WOŚ to
            by nie pojechał - proste.

            Ale jest jeden plus - jeździliśy na krótszej trasie, częsciej, w całości w
            sćisłym centrum więc w sumie potencjalnie więcej łodzian miało okazję N'kę
            zobaczyć i nią się przejechać. Najwięcej osób jest po godzinie 18-tej. Przed 13
            - tą jest generalnie pusto.

            A dodam ten jeszcze oryginalny kierunkowskaz w N'ce Tomka..... Tego w
            MPK-kowskiej brak a szkoda.

            A za rok..... Wiadomo. Przecież remont Sanoka musi się zakończyć w tym roku. Mam
            propozycję by KMST skupił się na tym aby Lilpop III wyjechał na XV WOŚP. Lilpop
            III i Sanok to by było coś Lilpop III - bo mało ich wyprodukowano a Lilpop II
            jest barzo podobny do Sanoka. Takei dwa wagony na Pl. Wolności i żadnego
            nowocześniejszego - przedwojenny klimacik.

                  • Gość: STUDI Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 09.01.06, 17:24
                    W czym konretnie? Pochwal się. Owszem pomogli inni w tym bardziej zasłużeni w
                    KMST i dla historii komunikacji miejskiej w Łodzi.
                    Jak myślisz ile można było zrobić bez dofinansowania? No ale grzechem głownym
                    było przeznaczenie pieniędzy na Sanoka a nie na składkę klubową. Coż ważne są
                    odpowiednie priorytety. Wtedy nie było tkaich możliwości dofinansowania z
                    róznych środków budżetrowych jak obecnie.

                    • Gość: J.S. Re: atrakcja byl happening IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 09.01.06, 17:35
                      > W czym konretnie? Pochwal się

                      Koniec lipca 2001, przygotowania do transportu pudla na Tramwajowa. Bylem
                      swiadkiem jak pudlo wykoleilo sie przejezdzajac przez petle, gdybys potrzebowal
                      dowodu, bo pewnie sie zaraz dowiesz, ze klamie. Poniewaz pan Adamkiewicz nie
                      okazywal nawet pozorow wdziecznosci za pomoc i na pytanie, czemu nie
                      poinformowal o transporcie powrotnym odburknal "Nie bede wszystkich informowal"
                      to, delikatnie mowiac, za taka wspolprace mu podziekowalem

                      > No ale grzechem głownym było przeznaczenie pieniędzy na Sanoka a nie na
                      składkę klubową

                      No jasne, za te 3 zlote miesiecznie to by 3 takie wagony wyremontowal. Przestan
                      gadac glupoty

                      Co do "jadu" - jak robisz z p. Adamkiewicza jakiegos meczennika a z KMST czy
                      tez zarzadu krwiopijcow ktorzy za wszelka cene chca mu i tzw. "holocie"
                      dokuczyc (a zastanawiales sie kiedys jaki by mieli w tym cel?) to sie nie dziw,
                      ze malo mi jadu. Nara.
                      • Gość: STUDI Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 09.01.06, 17:41
                        3 złote były świetnym pretekstem. Czyz nie. Zwłąszcza jak poprosił o to ż
                        eakurat wszystkie swoje pieniazki przeznaczł na remont.
                        A ty zapewne jesteś bardzo kryształowy. A jak nazwałeś innych z KMST którzy nie
                        tak dawno chceli pofocić w M8S.
                        A jeśli już to przepraszam czy nie miał mieć wtedy prawa byc zdenerwowanym gdy
                        doszło do wypadku. Informioowani wsztystkich - no tak priorytem jest
                        powiedzienie wielu osobom - gazetom itd. Ile osób miało wiedzieć o takim
                        transporcie?

                        Z mojej strony OT w tej kweistii.
                      • studi001 Sprostowanie półprawd pana J.S. 16.01.06, 11:10
                        Transport na który powołuje sie pan J.S owszem miał miejsce i wykolejenie też.
                        Aby wyprowadzić z błedu forumowiczów opiszę to zdarzenie.

                        Wagon Sanok został po przywiezieniu do zajzdni MKT na Helenówku rozebrany do
                        gołej ramy. Wszelkie blachy wymagały wymiany a dach odbudowy. Rama wagonu
                        wymagała oczyszczenia z rdzy i zabezpieczenia przed korozją. Jedną z możliwości
                        jest piaskowanie.

                        To piaskowanie było wykonane w MPK Łódź. Wagon a raczej tylko jego rama
                        postawiona na wózku została przewieziona z Helenówka na Tramwajową. Nie jest to
                        żadna skomplikowana operacja. Podczepia się holowaną ramę do wagonu technicznego
                        i holuje na miejsce przeznaczenia. Warto owszem zważyć ze rama jest lekka w
                        stosunku do kompletnego wagonu i z tego powodu bardzo łatwo o wykolejenie.
                        Takowe miało miejsce na Trmajowej ale z powodu wykesploatowanych torów,
                        krzyżatkach i rozjadzach nalezało się tego spodziewać. Nie była to jak to
                        próbuje sugerować (kłamliwie zresztą) J.S. wina beztroski właściciela wagonu.
                        Wagon wyjechał z toru ale nie było żadne groźne zdarzenia. Po krótkiej jeździe
                        po bruku koła z powrotem wjechały w szyny. Nie byłe konieczne wstawianie wagonu
                        ani tym bardziej wezwanie dźwigów, pogotowai technicznego MPK - a przecież to
                        przeciętnemu czytelnikowi tego forum zasugerował pan J.S.

                        Kto był potrzebny do całej operacji? Jedynie motorniczy prowadzący tramwaj,
                        który holował wagon. Obecność właściciela zrozumiała. W celu udokumentowania
                        fotograficznego przewozu został poproszony o obecność i robienie zdjęć Łukasz
                        Stefańczyk. O tym jak obecny prezes KMST zasłuzył się poularyzując komunikację
                        tramwajową szczwgólnie dzięki jego świetnym fotografiom przypominać nie potrzeba
                        chyba sporej większości słedzących te forum. Nie powinno wiec nikogo dziwić, że
                        jego poprosił Tomek Adamkiewicz o zrobienie zdjęć a tym samym o obecność przy
                        transporcie wagonu Sanok.

                        Pan J.S. mógł tam być nikt z obecnych przy tym przewozie tego nie wyklucza ale
                        niestety mało kto zwracał uwagę na kogoś kóry w tamtym okresie niewiele znaczył
                        dla działalnośći osób zaangażowanych w pielęgnowaniu i propagowaniu historii i
                        zabytków komunikacji miejskiej w Łodzi.

                        Gratuluję zręcznej manipulacji faktami panu J.S.
                        • ukalo Re: Sprostowanie półprawd pana J.S. 16.01.06, 11:30
                          Studi do jasnej cholery!

                          Miałem się nie odzywać w tym wątku, ale już nie wytrzymuję.

                          Znasz takie forum: studikomunikacja.strefa.pl/KMST/ ?
                          Pewnie nie, skoro tu wywlekasz swoje chore problemy.
                          Czy Ty aby napewno wiesz po co należysz do KMST?
                          Szkalowanie organizacji do której należysz na publicznym forum to Twoim zdaniem OK? Nie możecie tej sprawy załatwić między sobą? Do czego ma prowadzić to co robisz? No i po co atak na zarząd, który ze sprawą WOŚP i Enki T. A. nie miał nic wspólnego?

                          Zastanów się jakie świadectwo wystawiasz sobie oraz KMST którego jesteś członkiem!
                                • michal.ch Re: Sprostowanie półprawd pana J.S. 16.01.06, 11:52
                                  A mnie nadal zadziwia skąd tyle wrogości do Adamkiewicza? Po co były te
                                  złośliwe teksty na początku wątku? Przeszkadza komuś on? Dyskusja wymknęła się
                                  już spod kontroli i jest za późno, żeby ją odkręcić, ja od siebie tylko
                                  dopiszę, że wku..ają mnie takie jazdy po kimś (tu: po Adamkiewiczu), w sumie
                                  bez większego powodu. Pojechał na WOŚP i tyle, a ktoś z KMST jest wielce
                                  obrażony i robi złośliwe docinki. To, że Studi w tak ostry sposób broni go, w
                                  dużej mierze jest dla mnie zrozumiałe.
                                  • Gość: Aleksej Re: Sprostowanie półprawd pana J.S. IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.06, 12:00
                                    A skad ostre docinki wobec J.S.? Ktos napisal glupi post od ktorego zaczela sie
                                    cala dyskusja. A to STUDI zaatakowal KMST za rzekome wtargniecie na zajezdnia z
                                    checia wiercenia na sile czegos w wagonie Tomka. Znam osobiscie i Tomka (i
                                    nawet troszke pomagalem w remoncie Nki), oraz J.S.a i jakos nie widze aby
                                    skakali sobie do gardla. Podobnie zreszta w postawie lukiego.

                                    Pozdrawiam,
                                    Aleksej
                                    • Gość: STUDI Zacytować? IP: *.prokom.pl 16.01.06, 12:26
                                      ciekawy napisał:

                                      Tomasz Adamkiewicz wraz ze swoim nowym przyjacielem Tomaszem P. zorganizowali
                                      happening - przez kilka godzin wozili tramwajem powietrze


                                      A jeszcze ciekawiej odpisał luki:

                                      Dobra, panowie, proponuję wrzucić na luz. :) Liczy się szczytny cel zbiórki
                                      pieniędzy dla fundacji WOŚP i każda forma zachęcenia do wrzucenia do puszki
                                      jest dobra.

                                      Czyli według lukiego był to happening - wożenie powietrza - ... kazda forma ...
                                      czyli happening mój o T.A.
                                    • michal.ch Ktoś ku swojemu zadowoleniu mąci 16.01.06, 16:53
                                      ukalo napisał:

                                      > Ale gdzie masz wrogość względem T.A., poza anonimem z początku?


                                      Ten pierwszy post wystarczył. Sądzę, że nie pojawił się przypadkiem, bo to już
                                      nie pierwszy raz jest taka sytuacja, że ktoś stara się ośmieszyć Adamkiewicza
                                      tudzież podważyć jego wiarygodność. Nie jest żadną tajemnicą, że trwa tzw.
                                      wyścig szczurów, polegający na tym kto komu bardziej dokopie i kto kogo
                                      wygryzie. Są osoby, które bardzo drażni fakt, że Tomkowi się jednak powiodło i
                                      że dokonał czegoś na pozór niemożliwego. A prawda jest taka - tutaj uwaga, bo
                                      będzie tekst na niekorzyść KMST - że Adamkiewicz zrobił dla ratowania
                                      zabytkowych tramwajów więcej, niż całe nasze stowarzyszenie. Może go ktoś nie
                                      lubić, ale to i tak nie zmieni rzeczywistości. Zawiść to bardzo zła cecha...
                                      Bardzo chciałbym wiedzieć co za ciul zamącił w tej dyskusji.


                                      > Zresztą - niech Studi broni T.A. - to słuszna sprawa, ale czemu bez związku kop
                                      > ie w KMST? Jesteś nadal w klubie? Nie boli cię to?


                                      To czy jestem nadal w klubie, to się okaże niebawem, bo dochodzą mnie różnymi
                                      kanałami słuchy, że po raz trzeci ktoś robi podchody, żeby mnie usunąć. Tym
                                      razem pretekstem miałaby być moja nieprawomyślność w tym wątku. Życzę powodzenia
                                      pomysłodawcy lub pomysłodawcom. :>
                                      • Gość: Aleksej Re: Ktoś ku swojemu zadowoleniu mąci IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.06, 17:07
                                        > Ten pierwszy post wystarczył. Sądzę, że nie pojawił się przypadkiem, bo to już
                                        > nie pierwszy raz jest taka sytuacja, że ktoś stara się ośmieszyć Adamkiewicza
                                        > tudzież podważyć jego wiarygodność. Nie jest żadną tajemnicą, że trwa tzw.
                                        > wyścig szczurów, polegający na tym kto komu bardziej dokopie i kto kogo
                                        > wygryzie. Są osoby, które bardzo drażni fakt, że Tomkowi się jednak powiodło i
                                        > że dokonał czegoś na pozór niemożliwego. A prawda jest taka - tutaj uwaga, bo
                                        > będzie tekst na niekorzyść KMST - że Adamkiewicz zrobił dla ratowania
                                        > zabytkowych tramwajów więcej, niż całe nasze stowarzyszenie. Może go ktoś nie
                                        > lubić, ale to i tak nie zmieni rzeczywistości. Zawiść to bardzo zła cecha...
                                        > Bardzo chciałbym wiedzieć co za ciul zamącił w tej dyskusji.

                                        Tylko ciekawe dlaczego STUDI zaatakowal KMST za post jakiegos przyglupa ktory
                                        wabi sie 'ciekawy' To ze komus cos sie nie podoba, to raczej nalezy mu
                                        wspolczuc niz atakowac osoby z KMST.

                                        > To czy jestem nadal w klubie, to się okaże niebawem, bo dochodzą mnie różnymi
                                        > kanałami słuchy, że po raz trzeci ktoś robi podchody, żeby mnie usunąć. Tym
                                        > razem pretekstem miałaby być moja nieprawomyślność w tym wątku. Życzę
                                        powodzeni
                                        > a
                                        > pomysłodawcy lub pomysłodawcom. :>

                                        Michal juz po raz 3 TOBIE to pisze, NIE TO FORUM!!! Jest forum KMST i sa
                                        spotkania klubowe, wiec z laski swojej pisz to tam, nie tutaj.

                                        Pozdrawiam,
                                        Aleksej
                                      • Gość: STUDI Poprawka IP: *.prokom.pl 16.01.06, 17:16
                                        Całe stowarzyszeni - to naciągane. Należą do niego osoby które sporo pomogły w
                                        początkowym okresie prac przy Sanoku. Najwazniejsza pomoc to projekt przebudowy
                                        wózka od wagony 5N aby mógł być osadzony na nim Sanok.
                                        • michal.ch Re: Poprawka 16.01.06, 17:29
                                          Nic nie jest naciągane Studi. Kiedy Tomek ściągał Sanoka pojawiały się szydercze
                                          głosy, że mu się nie uda. A jednak się udało i na 90% wagon w tym roku wyjedzie
                                          o własnych siłach z zajezdni, bo została w sumie wykończeniówka, zaś pod
                                          względem technicznym to nie jest skorupa tylko to już jest tramwaj. Drugi wagon
                                          - 5N - już jeździ, co przelało czarę goryczy różnych malkontentów. Niestety
                                          nasze klubowe wagony jak stały, tak stoją i zapewne stać będą długo. I dlatego z
                                          cakowitą odpowiedzialnocią mogę, ba, mam prawo napisać, że Adamkiewicz do tej
                                          pory zrobił więcej pod względem ratowania taboru, niż klub. To tak tytułem
                                          wyjaśnienia, bo znów odchodzimy od tematu wątku.
                                          • Gość: Aleksej Re: Poprawka IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.06, 17:34
                                            Wiem ze byly szydercze glosy i uwazam je za kompletna glupote i niedojrzalosc
                                            osob ktore tak twierdzily. Wkoncu wszystkim nam chodzi o dokladnie to samo.

                                            Co do ratowania wagonow, to masz racje T.A. zrobil wiecej niz KMST, ale musimy
                                            pamietac ze co jak co ale Tomkowi bylo znacznie latwiej cokolwiek robic niz
                                            stowarzyszeniowi ktore do niedawna bylo zwyklym (a nie prawnym). Mysle ze
                                            zamiast sie klucic KMST mogloby skorzystac z doswiadczenia Tomka aby pchnac do
                                            przodu prace przy swoich wagonach. Ale do tego musi byc dobra atmosfera i
                                            niestety ten watek ja kompletnie psuje.

                                            Pozdrawiam,
                                            Aleksej
                                            • Gość: STUDI Re: Poprawka IP: *.prokom.pl 16.01.06, 17:42
                                              Aleksej a niby jak było mu łatwiej?
                                              Jest osoba fizyczną, nie prowadzi działalności gospodarczej, nie posiada
                                              ogromnych dochodów.
                                              W czym miał łatwiej od jakiejkolwiek organizacji choćby i KMST, gdzie jest
                                              znacznie wiecej osób?

                                              Nka była wyremontowana bez żadnych zewnetrznych dotacji. Praca plus włsne
                                              prywatne środki fifnansowe. Tak naprawdę to 5 miesięcy pracy aby doprowadzić ja
                                              do takiego stanu jak obecnie - odtworzenia wnętrza i elementów zewnętrznych jak
                                              np. reflektory, gniazda, kierunkowskazy.

                                              Czy w tym przypakdu potrzebna jest osobowość prawna?

                                              • Gość: Aleksej Re: Poprawka IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.06, 17:47
                                                A powiedz mi laskawie gdzie maja to robic czlonkowie KMST, w garazu? Wiesz
                                                dokladnie o co mi chodzi ze jest mu latwiej. I nie potrzeba tylko pomocy
                                                finansowej, ale inne formy pomoca sa rownie wazne. Reszta na priva, nie bede
                                                tutaj sie rozpisywal. Nie ma sensu.

                                                Pozdrawiam,
                                                Aleksej
                                                • Gość: STUDI Re: Poprawka IP: *.prokom.pl 16.01.06, 17:57
                                                  Np krzesła od Nki były robione w domu. Sporo roboty, która nie musiała być
                                                  wykonywana w zajezdni.
                                                  Wążniejsza jest chcęć i ciezka fizyczna praca niż to gdzie to będzie robione. To
                                                  dugie ie implikuje że samo coś się zrobi.
                                                  • Gość: Aleksej Re: Poprawka IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.06, 18:14
                                                    Sluchaj, naucz sie czytac ze zrozumieniem. Napisalem tylko ze T.A. jest latwiej
                                                    pewne rzeczy robic bo pracuje na zajezdni. I to wszystko. I nie wmowisz mi ze
                                                    to przeszkadza. On ma mozliwosci ktorych nikt inny nie ma, z czysto
                                                    technicznego punktu widzenia. To nie znaczy ze nic nie musial robic i nagle dwa
                                                    wagony sie mu wykluly. Wiec skoncz juz ten watek bo to sie robi nudne.

                                                    Aleksej
                                            • michal.ch Re: Poprawka 16.01.06, 17:50
                                              Wiesz, czy było mu łatwiej, to bym polemizował. On - osoba fizyczna - musiał
                                              przecierać ścieżki w różnych instytucjach. Wiadomo, że jakiemuś człowiekowi
                                              przychodzącemu z ulicy, który startuje z jakimś "wydumanym i idiotycznym"
                                              pomysłem remontu tramwaju, prędzej zaśmieją się prosto w twarz, niż pomogą.
                                              Dlatego tym bardziej dla Tomka respekt, że się nie poddał.

                                              Co do atmosfery, to powiem tylko tyle, że to już nie jest to samo, co na
                                              początku 1998 r., kiedy się zapisałem. Jakoś łatwiej było się wtedy ze
                                              wszystkimi dogadać, nie było całej tej - przepraszam za określenie - bufonady.
                                              Teraz zaczyna mnie drażnić ta zwykła ludzka złośliwość, jaka coraz częściej się
                                              pojawia. Druga sprawa - być może to tylko moje odczucie - że nie ma już miejsca
                                              w klubie na tzw. spontan, że jest zryw i coś robimy. Nie ma już tego błysku, nie
                                              ma już tej iskry, która by ludzi zapalała i jakoś łączyła we wspólnym celu.

                                              No, teraz to mi się zebrało na sentymenty. ;)
                                      • Gość: Bart Re: Ktoś ku swojemu zadowoleniu mąci IP: *.mnc.pl 16.01.06, 19:03
                                        > To czy jestem nadal w klubie, to się okaże niebawem, bo dochodzą mnie różnymi
                                        > kanałami słuchy, że po raz trzeci ktoś robi podchody, żeby mnie usunąć. Tym
                                        > razem pretekstem miałaby być moja nieprawomyślność w tym wątku. Życzę
                                        powodzeni
                                        > a
                                        > pomysłodawcy lub pomysłodawcom. :>

                                        Chyba druga?

                                        Teoria spisku.
                        • Gość: Aleksej Re: Sprostowanie półprawd pana J.S. IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.01.06, 11:48
                          > Nie była to jak to
                          > próbuje sugerować (kłamliwie zresztą) J.S. wina beztroski właściciela wagonu.
                          > Wagon wyjechał z toru ale nie było żadne groźne zdarzenia

                          Gdzie to napisal?

                          > Pan J.S. mógł tam być nikt z obecnych przy tym przewozie tego nie wyklucza ale
                          > niestety mało kto zwracał uwagę na kogoś kóry w tamtym okresie niewiele
                          znaczył
                          > dla działalnośći osób zaangażowanych w pielęgnowaniu i propagowaniu historii i
                          > zabytków komunikacji miejskiej w Łodzi.

                          A Ty w tamtym okresie NIC nie znaczyles dla dzialnosci w pielegnowaniu i
                          propagowaniu historii zabytkow KM w Lodzi, jak to sam ujoles. Wiec sie zamknij.

                          Moze zapamietaj sobie raz na zawsze ze wszelkie tego typu sprawy zalatwia sie
                          osobiscie, a nie na forum. Psujesz wizerunek KMST oraz T.A. i nawet nie zdajesz
                          sobie z tego sprawy.

                          I na koniec, to Ty jestes najmniej wiarygodna osoba na tym forum. Przypomne
                          tylko twoje posty nt. likwidacji petli na Chochola i wiele, wiele innych. Wiec
                          dla twojego dobra radze Ci sie przymknac i nie pisac na forum co do glowy
                          przyjdzie.

                          Pozdrawiam,
                          Aleksej
                        • Gość: J.S. Ja ci dam manipulacje, cwaniaku IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 16.01.06, 15:59
                          Sluchaj mnie uwaznie (inwektywe wycieto):

                          > Nie byłe konieczne wstawianie wagonu
                          > ani tym bardziej wezwanie dźwigów, pogotowai technicznego MPK - a przecież to
                          > przeciętnemu czytelnikowi

                          1. Nigdzie nie sugerowalem i nie bylo moja intencja wciskanie kitu o tym, ze do
                          ponownego wkolejenia wagonu potrzebny byl dzwig. Wyciaganie takich wnioskow to
                          juz twoja branza

                          > Kto był potrzebny do całej operacji?

                          2. Naucz sie czytac wreszcie ze zrozumieniem, ja bylem na TERENIE ZAJEZDNI na 7
                          godzin przed wlasciwym transportem aby pomagac w zabezpieczeniu wagonu.

                          > Gratuluję zręcznej manipulacji faktami panu J.S.

                          Jeszcze mnie nazwij ZLODZIEJEM albo LAPOWKARZEM, prosze
                        • Gość: J.S. P.S. IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 16.01.06, 16:19
                          Mimo wszystko cieszy mnie, ze T. Adamkiewicz (bo zakladam, ze to od niego ta
                          historia) mial na tyle honoru, zeby nie wykluczac mojej obecnosci przy
                          zdarzeniu zamiast idac za twoim przykladem udowadniac wszystkim, ze nic przy
                          wagonie nie zrobilem.

                          A wiec: Przestan pieprzyc, bo szkodzisz WSZYSTKIM
            • Gość: Aleksej Re: atrakcja byl happening IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.01.06, 17:44
              Naprawde nie macie lepszego miejsca na takie dyskusje? Juz o tym raz pisalem.
              Jedni i drudzy zaczynaja sie zachowywac jak dzieci w piaskownicy. Albo na
              spokojnie usiadzcie sobie przy piwku i porozmawiajcie, albo robcie rozne
              imprezy osobno i bez zadnych pretensji do siebie. Bo jak sie poobrzucacie
              blotem na forum to juz nie bedzie za bardzo jak rozmawiac.

              Pozdrawiam,
              Aleksej
          • michal.ch Re: atrakcja byl happening 09.01.06, 17:27
            Słyszałem wersje obu stron i ta druga strona (pozwolę sobie prowokacyjnie użyć
            okreśnienia "strona właściwa") też nie pałała chęcią do negocjacji. Więc
            jednokierunkowe jeżdżenie po Tomku wydaje mi się być lekką przeginką. Ktoś
            sobie coś zażyczył, na co właściciel wagonu nie chciał wyrazić zgody (doszły
            mnie słuchy o propozycji wiercenia w wagonie !!!). O ile mi wiadomo to była
            główna przyczyna zerwania współpracy i stworzenia dwóch niezależnych kwest
            tramwajowych.
            • Gość: STUDI Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 09.01.06, 17:33
              Najgorzej jakl oczymś chca decydowac ci którzy palcem nie kiwnęli.
              Jak widać powiedzonko typu "weźmy się i zróbcie" jat nadal na czasie.

              A wazniejszy jest sposób rozmowy czy postępowania. Gdyby inaczej któs postępował
              to by nie stało się tak jak to miało miejsce. Można każdego przekonać w
              odpowiedniej rozmowie. Chciełbym zobaczyć Twoją rekację jakby ktoś nieco poza
              Twoimi plecami zaczął decydować o Twojej własności.

              Gdyby któs wykazał minimum uprzejmości i pewnych ogólenie przyjętych zasad to
              zapewniam Ciebie ze i by były przeróbki w wagonie.
              • michal.ch Re: atrakcja byl happening 09.01.06, 17:42
                Gość portalu: J.S. napisał(a):

                > > Słyszałem wersje obu stron i ta druga strona też nie pałała chęcią do
                > negocjacji.
                >
                > Abstrahujac - smieszne to, czy nawet smutne, ze w takich sprawach, na takiej
                > plaszczyznie, potrzebne sa jakies negocjacje


                Mów co chcesz, ale uważam, że wypadałoby, jeśli prawdą są te "propozycje nie do
                odrzucenia" odnośnie montażu pewnych elementów na wkręty czy gwoździe. Też bym
                miał obiekcje gdyby ktoś mi wparował do mieszkania i stwierdził, że
                zdemontujemy tą ścianę, sedes postawimy tu, a ten kwiatek do wywalenia (takie
                obrazowe porównanie).
                  • michal.ch Re: atrakcja byl happening 09.01.06, 17:52
                    Rozkładu nie będę komentował, bo mam mieszane uczucia co do tej sytuacji.
                    Powiem tylko, że w GT6 daliśmy sobie radę bez długiego postoju, więc jednak
                    można było. Co do wkrętów to chodziło o montaż jakichś tablic czy bannerów i to
                    z tego co wiem kompletnie wpieniło Tomka, że ktoś przychodzi i decyduje.


                      • Gość: STUDI Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 10.01.06, 11:03
                        A bardzo prosty - przejrzeć wagon czy pójśc za przeproszeniem do kibla. To jego
                        własność on miałby tam spędzić w wagonie cały dzień. Nie dziw się ze nie chce go
                        wypuścić bez opieki na trase gdzie może wejść do wagonu "bydełko".

                        A ten zjazd byłby o pewnej porze gdzie ruch na ulicach i tak byłby znikomy.
                        Robić jak najwięcej kólek i to w porze mało sensownej czy może lepiej
                        skoncentrować się na godzinach popołudniowych kiedy robi się większy ruch na
                        ulicach i w tramwajach. ale zapwewnim Ciebie ze to nie było by takie potrzebne -
                        ale jak któs nie chciał nawet normalnie podyskutować a tylko podsunął pod nos na
                        zasadzie ma być tak i już - no to trudno.

                        I jeszcze jedno - przed koncem roku w bardzo złym stanie były krzyżaki i
                        rozjazdy na Julianowie. Też miałbym wątpliwości czy kursować akurat na tej
                        trasie i jeszcze narażać wagon na wykolejenie. Tuż przed WOŚP nieco je
                        połatali. To nie jst wagon MPK do którego dźwig podjedzie. A kosztami
                        zatrzymania i wstawienia wagonu obciążyliby nie KMST ale Tomka. Nie zrobili by
                        tego za friko. Zapominasz o czymś takim? Miesc przypadek zę spowodowliści
                        zatrzymanie - mieliści. A zę to był trmaj MPK to obyło sie bez dlaszych
                        problemów a gdyby to było w przypakdu wagonu Tomka to mogli obciążyć jego
                        kosztami zatrzymania. KMST wyłożyło by kasę?

                        A jak myślisz przejmowaliby się podczas wstawiania wagonu tym czy go nie
                        uszkodzą? Przyszedłbyś pomóc prostować blachy i malować na nowo wagon - wątpię.
                        Bo pójściu do sklepu i kupnie farby, szpachli nie wspomnę. Byłbyś w stanie
                        przyjść na kilkanaście godzin do naprawy? Wie cna wypowiadaj się tym czego byś
                        nie zrobił. Bo widzę że bardzo łatwo Tobie przychodzi mówic i decydować o
                        czyjjeś własności - niezależnie od tego czy właścicielem jest MPK czy Tomek
                        Adamkiewicz. ajak cos sie stanie - to nie mój problem.

                        Zdaajesz sobie sprawę że kół do N'ki nie przetoczysz w Łodzi? Znajdziesz sprawną
                        przekładnię. Masz panwie do N'ki? Dziwisz sie że wolałby on pilnować jak
                        prowadzi motorniczy, czy ktoś nie niszczy wagonu? Ma prawo obawiać się o swoją
                        własność która kosztowała go sporo czasu i sporo jego ciężko zarobionych pieniędzy.

                        Dla Ciebie, focących i innych miłosników to tylko prosta frajda - przejazd.
                        Większość nawet nie zdaje sobie sprawy ile to problemów, kłopotów, ile czasu
                        należało poświęcić. To nie tylko wyjazd na trasę i zjazd. A trudno było jeszcze
                        znależć wolnego elektryka by przejrzła styki nastawnika. A niestety jak mają
                        robić po godzinach to trzeba im zapłacić. Zazwyczaj z włąsnej keiszeni. Myślisz
                        ze co zę to jest za friko? Dla Ciebie to proste MPK zrobi, MPK odmaluje, MPK
                        naprawi itd.

                        Żeby wyjechać to trzebas było minimum póltorej godziny wcześniej przyjść na
                        zajezdnię i zrobić przegląd wagonu i niestety samemu bo wiem akurat mechanicy
                        mieli ważniejsze i pilniejsze prace przy wagonach liniowych. Nastawnik wymagał
                        przesmarowania. Przekładnie trzeba było zalać olejem. Wagon wcześniej nagrzać. O
                        drobiazgach ja wytarcie z kurzu siedzeń i poręczy nie wspomnę. To nie była
                        wycieczka na luzie dla mnie i Tomka. Trzeba było mimo wszytko pilnowąc by któs
                        czegoś nie urwał, sprayem nie zamalował, nie oderwał czegoś sobie na pmiątkę i itd

                        Łatwo o tym sie mówie gdy wagon jest w posiadaniu np. MPK Łódź czy innej spółki.
                        Nie obchodzą wtedy Ciebie takie drobnostki. Myślisz że byłbyś skłonny wyłożyć
                        choć część pieniędzy i swojego czasu na remont jakiegokolwiek wgonu - np.
                        Lilpopa III?

                        Naprawdę dziwi mnie z jaką łatwością pyskujesz o wagonie dla kórego nie
                        poświeciłeś choćby 5 minut swojego czasu bo pieniążkach z własnej kieszeni nie
                        wspomnę. Masz jeszcze odwagę to robić publicznie nawet wobec tych klubowiczów
                        którzy wiele godizn spędezili przy remonecie tego wagonu.
                          • Gość: STUDI Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 10.01.06, 12:07
                            Wywracasz kota gonem. Nie sil sie. Nadal nie potrafiłeś ustosunkować sie do
                            najbardziej podstawowych kwestii jak np. prośba właściciela lub poinformowanie
                            go o zamiarach wobec jego własności. Tak zazwyczaj posteują normalni, dobrze
                            wychowani ludzie. Udowadniasz tlyko że tego nie rozumiesz i że to jest Tobie obce.

                            Od fundamentalnych praw, reguł ważniejsze są dla Ciebie szczegóły. A one
                            naprawde nie były powodem ani nie był najważniejsze. Tego też nie potrafisz
                            prztyjąc do wiadomości. No cóż Ty musiz mieć rację, za wszelka cenę.

                            Koniec.

              • Gość: STUDI Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 09.01.06, 17:47
                No coz tzw grzeczność czyżby była Tobie obca. Normalnym jest chocy prośba
                właściciela o zgodę na przeróbki. Taka elementarna zasada współzycie pomiędzy
                ludźmi. Przez odpowiednie podejście w rozmowie można wiecej zyskać.
                I jeszcze jedno - inny odbiór takich propozycji od osoby która chcy cokolwiek
                pomogła przy wagonie.
        • Gość: pk Re: atrakcja byl happening IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.06, 14:16
          Michał Ch, jeżeli chodzi o "wzmianki w wyglądzie wagonu", chcieliśmy wagon
          otablicować, przystroić i przyczepić reklamy firm, które pomogły nam
          zorganizować imprezę. WŁAŚCICIEL TA nie zgodził się. Dlatego proszę nie pisać
          na ogólnym forum podobnych głupot, bo ja sobie tego nie życzę.
          • michal.ch Re: atrakcja byl happening 13.01.06, 10:14
            Gość portalu: pk napisał(a):

            > Michał Ch, jeżeli chodzi o "wzmianki w wyglądzie wagonu", chcieliśmy wagon
            > otablicować, przystroić i przyczepić reklamy firm, które pomogły nam
            > zorganizować imprezę. WŁAŚCICIEL TA nie zgodził się. Dlatego proszę nie pisać
            > na ogólnym forum podobnych głupot, bo ja sobie tego nie życzę.


            Paweł, daj sobie spokój. Raz, że nie ja zacząłem ten temat, dwa - słyszałem też
            drugą stronę, jak to chciano tablice na wkręty mocować czy coś w tym rodzaju.
            Jesli to prawda, to też bym się nie zgodził (to taka prywatna uwaga). I tyle.
            Pojechały w sumie na WOŚP trzy tramwaje i gitara. Im więcej, tym lepiej.

            A następnym razem autor tekstów w stylu "Tomasz Adamkiewicz wraz ze swoim nowym
            przyjacielem Tomaszem P. zorganizowali happening - przez kilka godzin wozili
            tramwajem powietrze" niech się dwa razy zastanowi, zanim wsadzi kij w mrowisko.
      • Gość: STUDI. Re: atrakcja byl happening IP: *.prokom.pl 09.01.06, 17:18
        W ostatnim kusie w kierunku do Pl. Niepodległości wsiadła przy Radwańskiej
        grupka tzw "bydełka". Mieliśmy obawy. Ale drugą strone gdy wysiadali przy
        Centralu zrobili nam niezłą reklamę (na całe gardło rozdziawione - ludzie
        wsiadajcie to zaje***** tramwaj) - niestety tylko połowa chętnych mogła się
        zmieścić.....

        Mieliśmy też 97 - letniego pasażera. Miło było mu zobaczyć Sanoka na zdjęciu.

        Dopóki było jasno to sporo ludzi na fotografowało. Na. na Żwirki, Kilińskiego,
        Zielonej...

        To że wcześniej nie było tłoku to było zaletą zwłaszcza dla dzieci. Cały tylny
        pomost cieszył się szczególnym wzięciem.

        A KMST może ucieszy fakt że jeden z gości bardzo zachecął do wstępowania do
        KMST. No cóż jak sam ma legiymację klubową o naprawde specyficznym numerze....
    • Gość: STUDI Zabytkowy tramwaj dla WOŚP. IP: *.prokom.pl 09.01.06, 12:21
      Zorganizowaliśmy przejqzdy wraz z wolontariuszami z okazji XIV Wielkiej
      Orkiestry Światecznej Pomocy.
      Podziekowania należą dla pasazęrów hojnie wspierajacych WOŚP, dla MPK Łódź za
      przychylnność do naszej inicjatywy oraz dla Radia Łódź za medialne wsparcie.

      W godzinach wieczornych nie byliśmy w stanie zabierac wszystkich chętnych.

      Galeria zdjęć studikomunikacja.strefa.pl/IMP013/imprezy013.html
    • rybak76 Re: Starym tramwajem dla .... 09.01.06, 19:03
      Szanowni aktywiści tramwajowi - a chyba głownie Prezes KMST.
      Nie rozumiem tej napaści na Tomka Adamkiewicza tylko dlatego, że sam
      (oczywiście dzięki pomocy drugiego Tomka) bez pomocy KMST wyremontował jakiś
      wagon i teraz pragnie bez wskazówek z KMST z niego korzystać. Każdy jest jakiś,
      i jeśli nawet Tomek Adamkiewicz nie ma charakteru proszącego o przyjęcie do
      Klubu - to może warto pozabiegać o takiego członka - Panie Prezesie. Wybrano
      Pana nie dla osobistych niesnasek ale dla jak najlepszej realizacji celów
      stowarzyszenia.

      Na Helenówku stoi kilka pudeł do remontu - i nadal gniją.
      Zamiast walczyc o kombatanctwo z raną na nodze, moze lepiej wyremontować jakiś
      wagon i wspólnie jeżdzić. Pojawiają się różne środki miejskie, budżetowe,
      unijne - a młodych myślących raczej w KMST nie brakuje. Więc można je pozyskać -
      tylko później trzeba wykazać się realizacją. Czy to jest problem ?
      Bo zdaje się że idea propagowania starych tramwajów zaginęła gdzieś w
      osobistych przepychankach, aby prywatny tramwaj nie był bardziej popularny od
      działań KMST.

      Jeżeli rozumiem pewną ideologię stowarzyszania się wokół jakiejś idei - to
      chyba wielu członkom Klubu powinno zależeć na jak najszybszym wyremontowaniu
      jak najwięcej wagonów. Więc może najpierw Sanoka, aby z jego pomocą zbierać
      kasę na kolejne zabytkowe wagony. Chyba, że Klub ma inne priorytety niz
      propagowanie w Łodzi zabytkowych tramwajów.
      Ale o tym, w nowym roku mozna zawsze podyskutować na zebraniach, aby przed
      kolejną WOŚP wystapić wspólnym frontem.

      pozdrawiam i proponuję kierunkować energię na celu, a nie na pozornych
      problemach.

      I dizękuję zarówno KMST, że tak świetnie eksploatuje "0" (jestem częstym
      pasażerem), jak i Tomkowi Adamkiewiczowi wraz z kolegą, bo kilka razy udało mi
      się jechać z nimi i ten wagon naprawdę jest w świetnym stanie.
      • Gość: J.S. Re: Starym tramwajem dla .... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 09.01.06, 19:40
        Nie sposob sie nie zgodzic z tym co piszesz, pare rzeczy jednak naprostuje.

        W kwestii zabiegania o czlonka: T. Adamkiewicz BYL czlonkiem KMST. Zostal
        usuniety (zgodnie z owczesnym regulaminem) za nieplacenie skladek
        czlonkowskich. STUDI twierdzi, ze to tylko pretekst - chetnie poslucham jaki
        byl twoim zdaniem, STUDI, prawdziwy powod, jesli skladki to tylko pretekst.

        Nie wiem, czy doczytales, ale zamiast GT6 mial wlasnie jezdzic jego wagon.
        Niestety pojawil sie szereg "problemow": a to zachcialo sie zmiany w rozkladzie
        przewidujacej godzinny postoj o godzine 12 (a wtedy akurat GT6, ktory wyjechal
        na ta sama trase byl niezle oblezony), a to plakaty byly "be", albo nie chcial
        powiesic ram na tablice boczne (zgadzam sie co do kwestii "niszczenia" wagonu,
        ale NIKT sie przy tych tablicach nie upieral). Tak wiec widzisz, ze z tym
        czlowiekiem po prostu ciezko sie wspolpracuje i dlatego czlonkowie KMST
        zrezygnowali z jego uslug. Przykro.

        A zeby nie bylo, ze to prywatne niesnaski - zarzad KMST nie bral udzialu w
        organizacji przejazdow z okazji WOSP, czlonkowie dostali "wolna reke". Tyle z
        mojej strony.
        • Gość: STUDI Re: Starym tramwajem dla .... IP: *.prokom.pl 10.01.06, 10:18
          A ty w kółko swoje. Nie dociera do ciebie ze pewne minimalne zasady wychowania
          obowiązują. A jeśli zarząd KMST w kóym zasaidasz nie uczestniczył to czemu tak
          zawzięcie tu ujadasz?
          I jna koniec poświeciłeś choćby jedną godiznę na remont tego wagonu - w
          odróżnieniu od innych miłośników w tym tych co należą do KMST?


      • Gość: luki Re: Starym tramwajem dla .... IP: *.toya.net.pl 09.01.06, 20:04
        Powiem krótko: organizacją WOŚP ze strony KMST zajmował się sztab ludzi, który
        wykazał się własną inicjatywą - załatwił wszystko od początku do końca, a
        widząc, że koledzy dają sobie świetnie radę (co zostało wczoraj udowodnione)
        nie ingerowałem zarówno w zaproponowane trasy, jak i tabor, dając możliwość
        wykazania się. Osobiście ograniczyłem się do załatwienia formalności i to
        wszystko. Twój osobisty wybieg do mnie (jak i cały ten wątek), to jakieś
        nieporozumienie, ale z racji Twojej anonimowości nie widzę sensu dalszej
        dyskusji na tym forum. Zapraszam do rozmowy prywatnej lub w klubowyn gronie -
        jestem otwarty Szanowny Panie Rybaku76.
    • krzyskup Re: Starym tramwajem dla WOŚP??? 09.01.06, 19:59
      Panowie! O ile dobrze pamiętam, na takie sprawy jest przeznaczone nasze własne
      forum. Po jaką, za przeproszeniem, cholerę, roztrąsać to wszystko tutaj?
      Zachowajmy choć resztki klasy i pokażmy, ze umiemy załatwiać samodzielnie swoje
      sprawy. We własnym gronie.

      pzdr,
      krzyskup

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka