Dodaj do ulubionych

Tymczsem u mnie

27.10.26, 14:32
a konkretnie u mamy...

zrobiłem test jak ściany niemalowane od lat zareagują na współczesną farbę. Najgorsza opcja - stare warstwy malowane uj wie czym napuchną i zaczną odpadać od ściany... Test trwa.
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 14:36
      Zależy jaki kolor. U moich rodziców jest coś takiego położone, że przebija każdą białą farbę i wyłazi "brzoskwinia". W końcu po latach się poddali i walnęli podobny kolor.


      Za to u mnie na działce biały kolor ścian to nie był najlepszy pomysł. Od komina i działki wszystko się strasznie syfi. Najgorzej, że nie mam zupełnie pomysłu jaki kolor można by dać by było i ładnie i praktycznie.
      • carte_2026 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 14:46
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Zależy jaki kolor.

        No tu niekoniecznie - ja nie mam pojęcia ile warstw czym malowanych było. Wiadomo - nie olejnicą, to raczej jakieś "farby kredowe" itp. Nic - schnie, zobczę jutro.


        > U moich rodziców jest coś takiego położone, że przebija każdą białą farbę i wyłazi "brzoskwinia". W końcu po latach się poddali i walnęli podobny kolor.

        A próbowali wcześniej jakiejś farby podkładowej?


        > Za to u mnie na działce biały kolor ścian to nie był najlepszy pomysł. Od komin
        > a i działki wszystko się strasznie syfi. Najgorzej, że nie mam zupełnie pomysłu
        > jaki kolor można by dać by było i ładnie i praktycznie.

        Well, moja mama to ma chyba w genach uraz do białego. Bo jak w szpitalu. Trudno - ja maluję na biało i koniec!
        PS - na tej ścianie zawisną ponownie różne obrazy to ja sobie już w ogóle nie wyobrażam pod nie nie-białego tła.



        • borsuczyca.klusek Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 14:48
          Próbowali wszystkiego i różnych fachowców. Wyłazi i już, nawet jak nie od razu to po czasie i w łaty. Jedyna szansa to nowa gładź, ale komu by się chciało...
          • carte_2026 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 14:52
            Ja bym jeszcze spróbował mocno wodnistego roztworu szpachli do płytek - malu malu. To jest mocno odporne na "obce" wpływy. Ale pewnie też by mi się nie chciało - brzoskwiniowy nie jest taki zły w końcu.
            • borsuczyca.klusek Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 15:15
              Jest 🙄
              • carte_2026 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 15:20
                Zwłaszcza że tutaj część obrazów to zachody słońca. Więc taka brzoskwiniowa ściana by stanowiła swoiste ambient-light.
                Ale była jasnozielona... No zobaczymy co dalej.
    • borsuczyca.klusek Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 15:17
      Już wiem! Olśniło mnie, że musztardowy by pasował. Ciekawe czy taki znajdę i czy uda mi się namówić Starego Borsuka
      • carte_2026 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 15:20
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Już wiem! Olśniło mnie, że musztardowy

        O matko i córko! :D
    • carte_2026 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 15:36
      Tymczasem napocząłem inną ścianę w innym pokoju. Od razu się zaczęła miejscami kleić do wałka.
      Czyli trzeba przejść na tradycyjny pędzel...
      • dunajec1 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 16:27
        Ja jak maluje na inny kolor jak byl to najpierw maluje tz. killer , jest to podkladowa farba , biala ktora nie przepuszcza innych kolorow. Polecam.
        • carte_2026 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 17:39
          Wiesz, ja pierwszy raz w życiu maluję na inny kolor - u nas w domu zawsze było na biało. Ja lubię i żona lubi biały jako neutralne tło.
          • a74-7 Re: Tymczsem u mnie 27.10.26, 22:14
            fakt , biale farby zawsze wymagaja bialego podkladu.
    • a74-7 Re: Tymczsem u mnie 28.10.26, 22:33
      No i jak idzie ?
      Patrzysz juz jak farba schnie ? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka