gothmucha
27.01.06, 02:07
Jechałem dziś Gdańską tramwajem i przed Struga (w stronę Politechniki) motorowy zwolnił i zaczął ostro dzwonić. Co się okazało - jakiś BARDZO YNTELEGNTNY KIEROWCA zaparkował przy krawężniku blokując cały pas jezdni pomiędzy torami a chodnikiem (od chodnika oddzielały go słupki, więc nie mógł wjechać biedaczyna) i przy okazji blokując tramwaj. Ponieważ dzwonienie nie przyniosło skutku, motorowy ruszył i bardzo ładnie ściął mu lusterko i nieco przerysował bok jego oderawanym fragmentem :)
Cóż, skoro tego "yntelegenta" było stać na taki samochód (wyższa pólka w miarę), to będzie go stać i na lusterko i na lakiernika.
Swoją drogą tacy idioci to ostatnio plaga :/