Dodaj do ulubionych

realny czat; moje wrazenia na goraco

15.11.02, 03:16
Wcale nie taki wirtualny jak sugeruje Holly.:)
Były czatowniczki całkiem namacalne i miłe w dodyku w dodatq:)
Entuzjazm unosil sie pieknie ponad rzeczywistoscia. Wszystko bylo ekscytujace
jak uprowadzenie z seraju. Gorace serca i prawdziwe opium dla ducha.
Mysle ze udalo nam sie stworzyc mala oaze na pustyni ospalosci i litowania
sie nad soba.Zycie przybralo idylliczne zapomniane ksztalty. Pieeeeekne.
Siedze tu sobie teraz przy kompie, jest 3.10 i mysle sobie po kolei
o wszystkich wspanialych uczestnikach real-czatu.Po kolei o kazdym. Jacy Wy
jestescie niezwykli...Jak sobie wszystko uloze to jeszcze napisze
dokladniej...ladniej, tak jakbym chcial...
Obserwuj wątek
    • hanya Re: realny czat; moje wrazenia nie na gorąco 15.11.02, 06:59
      Moje wrażenia nieco już się przespały...
      Czat był rewelacyjny, dawno tak miło nie spędziłam czasu, naprawdę. Dziękuję :-)
      pozdrawiam, hanya
      • grover Re: realny czat; moje wrazenia nie na gorąco 15.11.02, 07:20
        Mi też się bardzo podobało... szkoda, że zaraz musze iść na basen :(
        Chyba się urwę dziś zajęć... tak było fajnie
    • yaa Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 08:20
      Było pięknie....szkoda, że musiałem wyjść tak wcześnie.
      Ale przynajmniej mam o czym mysleć w długie jesienne wieczory. O Was, o
      atmosferze naszych spotkań, o wszystkim co Nas tak pięknie różni, że jesteśmy
      sobie tak bliscy.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie
      Yaa
      • aric Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 08:25
        Ja mam kaca. Idę spać.:(
        • Gość: hm` Re: realny czat; moje wrazenia na goraco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.02, 08:55
          Ja mam lek na kaca, ktory wlasnie otwieram. ;]
          pozdr. hm`
        • aard Hej, w klasztornej piwnicy 15.11.02, 08:55
          Zasypiali Aricy,
          Kazał mordy w kubełbrać
          I się od niego odstosunkwać.
          Heeeeeej!
      • eela Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 10:10
        Fajnie było, wesoło, głośno i przemiło. Najwcześniej to ja wyszłam, akurat
        zaczynało sie jeszcze ciekawiej dziać.
        pozdrowienia dla wszystkich
        • jasam Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 11:50
          Dzięki za realną wizytę w mieście Łodzi.
          pozdr. i zapraszamy jak zawsze miło.
    • tica Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 10:11
      było fajnie - to już wszyscy wiemy!
      z mojej nauki po powrocie nic nie wyjszło, poszłam spać i teraz wstałam, a moje
      grupa od 15min pisze kolokwium- ja nie pojszłam- mam wyrzuty sumienia- ale
      zaliczę kiedyś, chyba, żebyście Wy poczucia winy nie mieli :)

      pozdrrr (jeszcze w pidżamie)
      • do~ Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 10:35
        No ladnie, ticus!!! A pamietacie jak sie cieszyla, ze ma piateczki i ze jej
        sie chce uczyc i w ogole?? Kiedy to bylo? Miesiac temu?
        Hmmmmm
        Pozdrowionka.
        I witaj , ticus, w klubie normalnych studentow :-))))
        • tica Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 10:41
          ale mnie się nadal chce...tylko...yyyy...no dobra nie będę kręcić, nie mam nic
          na swoje usprawiedliwienie...poza tym, że to Wy tak na mnie dzałacie
          destruktywnie!!! ;)

          pozdrrr Do.- śliczna blondyneczko ;)
          • do~ Re: realny czat; moje wrazenia na - do ticusia 15.11.02, 10:55
            ooooooo
            :-))))))))))))))))

            A nie martw sie kolokwium, zdasz w "lepszym" terminie.
            Pozdr.
            • tica Re: realny czat; moje wrazenia na - do Do. 15.11.02, 10:58
              z całą pewnością dogodniejszym, może nie dla obu stron, ale co się będę
              przejmować ;)
          • zamek Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 11:47
            Ticuś, niechże będzie, że my działamy na Ciebie
            destruktywnie; za to Ty na nas - inspirująco :)
            Pozdrowionka
            PS. Skąd od rana tyle mew u mnie w pokoju? Won, ptaszyska!
            • szprota1 Kogo boli głowa, ręka do góry:) 15.11.02, 11:51
              Mnie nie!:P
              • zamek A co to jest ręka? (nt) 15.11.02, 11:54
                • szprota1 Nie wiem, ale mam ich pięć/nt 15.11.02, 11:58

              • aric Moja ręka w górze:) 15.11.02, 11:57
                Chociaż już raczej jest coraz lepiej.:)
                Szproto?? Sobota w Mieszczańskiej??
                • dziad_borowy Re: Moja ręka w górze:) 15.11.02, 11:59
                  Yo Aric:-) milo, milo:-)
                  dziadoborowe pozdrowki
                • szprota1 Dżizys, aric.... 15.11.02, 12:00
                  Toż się rozpiję zupełnie! A tak serio: nie na 100%, ale może na chwilkę
                  zajrzę:). Chyba że nas z Hollym za miasto pociągnie.
                • tica Re: Moja ręka (nie jest) w górze:) 15.11.02, 12:00
                  w mieszczańskiej, toż to po sąsiedzku z moim miejscem zamieszkania :)
                  tani bilard mają, a to plus :)

                  ja ręce mam przy sobie (czytaj: nie podnoszę)
              • tulka Re: Kogo boli głowa, ręka do góry:) 15.11.02, 13:08
                Mnie JUŻ nie :-)
                Po długim spacerze i sprzątaniu łazienki- przeszło. Kto to powiedzial, że na
                kaca najlepsza praca? Rację miał :-) Tylko po czym ten kac, no po czym? Ech,
                starzejemy się...
                • szprota1 Re: Kogo boli głowa, ręka do góry:) 15.11.02, 13:22
                  A Holly leży bardzo ostrożnie i twierdzi, że umiera:(
              • Gość: szprota_ugoszczona Re: Kogo boli głowa, ręka do góry:) IP: *.w-s.pl 15.11.02, 14:40
                Holly by podniósł rękę, ale jest za ciężka:)
            • tica Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 11:58
              to miłe!
              pozdrrr Ciebie i Twoje ptaszki ;)
              • tica Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 12:02
                tak na wszelki wypadek napiszę, że to do Zamka, bo tak jakoś nisko wyskoczył
                ten post, tzn. daleko od postu, na który odpowiada :)
                • zamek Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 12:05
                  Wiem, wiem, Ticuś, pokojarzyłem :)
                  Odpozdrawiam serdecznie - ja i moje ptaszki, które
                  pomalutku już odlatują...
                  PS. A ta Mieszczańska to zachęcająco brzmi..., tyle że ja
                  mam być w niedzielę driver...
                • szprota1 Wiemy, Ticuś:) 15.11.02, 12:06
                  Ale swoją drogą tupią te hitchcocki niemożebnie...
    • hubar Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 12:09
      Ja powoli dochodzę do siebie.
      W domu byłem tak gdzieś chyba po 3, ale dokładnie nie pamiętam. Szumi mi w
      głowie, na zajęcia nie poszedłem...
      Ale szumi mi nie tylko z powodu... (Młody, Grover, Med_Max, Aric, Tica,
      Blenda,...) Było fantastycznie, było niepowtarzalnie i wyjątkowo. To na prawdę
      fenomen, że tak różni ludzie, z tak różnymi światopoglądami, wiekiem i
      wykształceniem, mogą się współnie bawić zapominając o realnych (hehe) świecie.
      • Gość: blenda Re: realny czat; moje wrazenia na goraco IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 12:40
        No tak a ja naszrym końcu ;)
        A tak serio serio;) to bylo naprawde wspaniale:) Mimo ze w moim gardle toczy
        się bitwa o przetrwanie,[albo sajgon,jak kto woli], to i tak twierdze ze było
        swietnie.
        Do szkoły poszlam:0 Sprawdzian napisałam, nawet wieczorem jeszcze chwilke
        poczytałam opracowania:).

        No a popniewaz czeka mnie baaardzo ciezka druga czesc dnia to ide kumulowac
        siły ;).

        pozdrówki i całuski dla wszystkich:)
      • tica Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 12:52
        ja?? mnie tam nie było... musiałes mnie z kimś pomylić... za dużo wypiłeś ;)
      • Gość: Mlody Re: realny czat; moje wrazenia na goraco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.02, 14:39
        No Hubar i moze jeszcze napiszesz, ze to nie Ty wyciagales wszystkich do
        tajemniczej "kanciapy".. ;]
        pozdr. Mlody
        • hubar Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 15:55
          No a kto kogo!! Mam zdjęcia!! mam dowody że to kto inny mnie i Grovera wyciągał!
          • grover Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 18:23
            Święte słowa... święte
            • ixtlilto Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 20:13
              Ty tu nie przytakuj, bo bez winy nie jesteś! :)))))))))))0
              • grover Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 23:02
                Hmmm ALE TAKA JEST PRAWDA... to MŁODY nas tam zaciągał siłą... zapytaj HuBara
                • ixtlilto (grover) 15.11.02, 23:18
                  Grover.. Ty już się nie tłumacz... Ja wiem, Młody was zaciągał na siłę, a Wy
                  się taaaaaaaaaaaaaaaaaak straaaaaaaaaasszliiiiiiiiwie broniliśice :)P

                  Ixtlilto
                  • grover Re: (IXTLILTO I BLENDA) 16.11.02, 10:13
                    Poważnie... on nas tam zaciągał, a do tego wszystkiego jak mu się postawiliśmy
                    to nas zastraszył... :))), no to co mieliśmy robić?

                    PS. Ja tu Ci Ixtlilto po soczek biegałem, a Ty mi tu tak nie wierzysz... ładnie
                    to tak?
                • Gość: blenda Re: realny czat; moje wrazenia na goraco IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 23:35
                  No tak, ponieważ Młody to staruszki zwalaja wine na niego ;). Ładnie to tak?;)
    • maclorcan Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 15.11.02, 14:41
      Ehhhh... Nieobecnym pozostaje tylko mieć nadzieję, że spotkanie 20 grudnia
      będzie równie udane. A może jeszcze lepsze?!? :)))))))
    • maclorcan Mam pytanie :)) 15.11.02, 14:46
      A w jakim stanie jest kawiarenka Sapera?!? :))))))
      • tica Re: Mam pytanie :)) 15.11.02, 14:54
        Kafejka Sapera jest niezniszczalna- co zostało wczoraj udowodnione!
        Żałuj chłopcze, żałuj... ;)

        pozdrrr
        • maclorcan Re: Mam pytanie :)) 15.11.02, 15:00
          tica napisała:

          > Żałuj chłopcze, żałuj... ;)

          Żałuję cały czas więc nie dobijaj mnie jeszcze, proszę :))))
          • tica Re: Mam pytanie :)) 15.11.02, 15:03
            przepraszam to już się więcej nie powtórzy, obiecuję!
            ale musi być jakaś sprawiedliwość: mnie przepadł tydzień japoński, a Tobie
            spotkanie ;)

            pozdrrr
            • maclorcan Re: Mam pytanie :)) 15.11.02, 15:09
              Odpowiedź na GG żeby nie rozwlekać wątku :)))
              • kropka. Re: Mam pytanie :)) 15.11.02, 18:33
                ale gdzie jest Saper? Czy rozbraja swoją kawiarenkę? Saperku, w razie cóś, to
                pamietaj, że ja wyszłam dość wcześnie :(((
                • saper_ Obecny! 15.11.02, 18:42
                  Jestem jestem :) Tylko jak zwykle troszkę zajęty. Kawiarenka przetrwała, nie
                  było śladu po nocnych balangach. Rano miałem wrażenie, że przeprowadziłem się
                  nad morze, ale po gorącej kąpieli to wrażenie minęło ;) Teraz tylko czuję
                  dziwną suchość w gardle... I ciągle się zastanawiam po czym mam takie objawy,
                  bo przecież nie piłem za dużo... ;)
    • Gość: flip Re: realny czat; moje wrazenia na goraco IP: *.p.lodz.pl 15.11.02, 18:36
      A ciasteczka byli - achhh...!
    • hanya Czy dzisiaj są poprawiny? ;-) 15.11.02, 18:42
      No tak to zwykle bywa z dobrymi imprezami, że się je poprawia, żeby lepiej
      pamiętać :-)
      pozdrawiam, hanya
    • Gość: kx Re: realny czat; moje wrazenia na goraco IP: *.toya.net.pl 16.11.02, 11:17
      a ja nie mogłam być, buuuuuuuuu :(((((((
      miałam nadzieję, że chociaż uda mi się wirtualnie do Was dołączyć z Wawy, ale
      akurat tego dnia skończyłam pracę o drugiej nad ranem..
      pozdrawiam i czekam na 20 grudnia.
      • hubar Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 16.11.02, 16:59
        Trudno się mówi, ale jak i 20 grudnia coś wymyślisz żeby nie przyjśc... oj! ;-)
    • kirka1 Re: realny czat; moje wrazenia na goraco 16.11.02, 20:56
      ja przyznam, że następnego dnia miałam pracowity dzien, który zaczął się
      rzeczywiście o świcie, dużo było do zrobienia, ale ponieważ spotkanie to
      napoiło mnie pozytywna energią- przetrwałam!!!

      chodziłam uśmiechnięta i zmęczona, ale żyję i czekam na 20. XII

      teraz poprzeczka powinna być zawieszona jeszcze wyżej,więc

      OJ BĘDZIE SIĘ DZIAŁO!!(czyż nie??:-)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka