Dodaj do ulubionych

Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt

15.02.06, 07:51
Witam,

Powstał nowy "Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt"

www.alternatywnezycie.pl
Jeżeli ktoś chciałby pomóc w rozpowszechnianiu ulotki poprzez wydruk,
umieszczenie bannera na swojej stronie itp., to proszę o wizytę tutaj:


www.godsdirectcontact.us/com/vegetarian/alternativeliving/download.htm
i wybór polskiej wersji

Pozdrawiam

qyvege
Obserwuj wątek
    • chochlik17 Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 15.02.06, 08:06
      Wspaniała sprawa. Rozpowszechniajcie to.
      • cassani popieram 15.02.06, 08:18
        jedzmy żywe zwierzęta! to wspaniała inicjatywa!
        • yavorius o jeny 15.02.06, 08:20
          Tofu z soi, gluten (gluty?) z mąki?

          Dieta wegetariańska to jest pokój? A schabowy to wojna? Aaaaaaaa, ratunku!
          • cassani lepiej 15.02.06, 08:24
            w MAkro można kupić flaki sojowe :)
            czekam na salceson i smalec sojowy!
            • yavorius no wiesz 15.02.06, 08:25
              Schabowe sojowe już są.
              • cassani czyli 15.02.06, 09:15
                juz krok od wynalezienia sojowej, żywej świni!
                albo krowy.
            • orientman Smalec juz jest 19.02.06, 11:23
              "smalczyk (nienawidze tego okreslenia) wegetarianski dr. soya"
              • chochlik17 Re: Smalec juz jest 22.02.06, 09:10
                To tylko brak wypbraźni producentów :)
                • obrazoburca Re: Smalec juz jest 27.02.06, 23:00
                  Raczej konsumentów, którzy poszukuja konkretnych produktów - nieważne z czego zrobionych, byle nazywały sie tak jak oni tego chcą.
      • vorto Mięsojadom ku uwadze 02.03.06, 15:30
        "Od setek tysięcy lat z mięsa duszonego w garnku sączy się wywar żalu i
        nienawiści, którym tak trudno jest położyć kres. Jeśli chcesz wiedzieć, skąd
        biorą się na świecie nieszczęścia wojen, wsłuchaj się w rozpaczliwy krzyk
        dochodzący z rzeźni o północy."

        Philip Kapleau

        www.alternatywnezycie.pl
    • bubot Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 15.02.06, 08:35
      generalnie gdyby nie fakt, że od zawsze jem mięso, to zostałbym wegetarianinem.
      ale jeszcze wszystko przede mną.
      • Gość: Bart Do bubot Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 10:10
        Jesli Ty bubot to zrozumiałeś, to każdy inny też to pojmie :)
        • bubot Do bubot Re: 15.02.06, 12:29
          nie zrozumiałem
          • Gość: Bart Do bubot Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 12:43
            Zawiodłeś mnie, bubot.
            • bubot Do bubot Re: 15.02.06, 12:48
              dokąd?
              • Gość: Bart Do bubot Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 12:51
                Do Twojej głupotki, bubot.
                • bubot Do bubot Re: 15.02.06, 12:54
                  to niedaleko, zwazywszy, że jestesmy sąsiadami. poza tym nie nazywaj Jej
                  głupotką, bo to niemiłe.
                  • Gość: Bart Do bubot Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 13:04
                    Nie jestem Twoim sąsiadem i nie chcę Cię znać, bubot.
                    Tylko trochę sobie z Tobą popostowałem, bubot.
                    Wystarczy, bubot.
                    • bubot Do bubot Re: 15.02.06, 13:06
                      chyba klawisz bubot ci się zaciał.
                      i faktycznie, tamten bart był z mnc, a ty z neo. sorx za pomyłkę.
                      • Gość: Bart Do bubot Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 13:16
                        OK!
                      • Gość: Bart Do bubot Re: IP: *.mnc.pl 15.02.06, 18:14
                        Właśnie, ja to ja.
                        • Gość: Bart Do Bart Re: Do bubot Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 10:41
                          A ja, to ja.
    • Gość: zaklopotana moj pies powiedział, żebym se kotlet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 09:12
      sojowy wsadziła. i co ja mam zrobic ?
      • zamek ale najpierw na Ciebie spojrzał 15.02.06, 09:16
        tak od miski?
      • Gość: . Re: moj pies powiedział, żebym se kotlet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 10:40
        Po prostu wsadź se. He, he, he.
      • Gość: Gość Re: moj pies powiedział, żebym se kotlet IP: *.zurich.pl 28.02.06, 07:52
        Zaproponuj mu cos z tego:
        www.greenplanet.pl/index.php?cPath=26_106
        Moze mu sie spodoba
      • Gość: jajcarz Re: moj pies powiedział, żebym se kotlet IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 09.03.06, 18:55
        wegetarianie to oszołomy, ale jednak ktoś ich traktuje poważnie buahahaa
    • vorto Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 15.02.06, 12:23
      Z całego serca popieram tę akcję. Doskonale rozumię, że autorzy projektu pragną
      dotrzeć z tą nowiną do jak największej liczby ludzi. Też otrzymałem tę
      wiadomość i wcale nie uznaję jej za spam :)
      • cassani nie popieraj z całego serca 15.02.06, 12:54
        bo serce to mięso a to łamie zasady wegetarianizmu :)
        • vorto Re: nie popieraj z całego serca 15.02.06, 13:01
          :)))
      • Gość: Artur Przezywacz Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt IP: 195.69.82.* 16.02.06, 02:44
        > Też otrzymałem tę wiadomość i wcale nie uznaję jej za spam :)

        Podobno niektorzy nie uwazaja za spam "Enlarge your pen1s"
        • vorto Do Artur Przezywacz Re: 16.02.06, 12:15
          Tacy też są :)
      • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 10:20
        vorto napisała:

        > Też otrzymałem tę wiadomość i wcale nie uznaję jej za spam :)

        A ja dostałem trzy takie wiadomości i dlatego zgłosiłem autora do abuse, a jego
        maila i IP upubliczniłem na usenecie - niech się harvestery cieszą.
        • Gość: ::: Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 22:33
          usrabe jesteś kapuś przebrzydły...
          • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 22:36
            nielog napisał:

            > usrabe jesteś kapuś przebrzydły...

            Dziękuję.
            • Gość: ::: Do uerbe Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 10:14
              Nie masz się czym chwalić, wstrętny donosicielu.
              • klejnot.forum Do ::: uerbe Re: 02.03.06, 17:38
                A to nie wiedziałeś (aś), że uerbe, to paskudny donosiciel, wulgarny jak mało
                kto? Znamy go na różnych forach, oj znamy - z brzydkiego zachowywania się.
                • uerbe Do ::: uerbe Re: 02.03.06, 23:48
                  miód na moje serce lejąc klejnot.forum śle co następuje:

                  > A to nie wiedziałeś (aś), że uerbe, to paskudny donosiciel, wulgarny jak mało
                  > kto? Znamy go na różnych forach, oj znamy - z brzydkiego zachowywania się.

                  Piękne. Kopyrajta poproszę, będzie sygnaturka!
    • lolo_de_bolo kilka linkow 15.02.06, 15:56
      skocz.pl/hamburgery
      • Gość: Bart Do bubot Re: kilka linkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 16:11
        Bubot, czy Ty to widzisz?
        • Gość: bubot Do bubot Re: kilka linkow IP: *.mnc.pl 15.02.06, 19:04
          nom. własnie to przemawia ZA byciem wege
          • Gość: lolo_de_bolo Do bubot Re: kilka linkow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 11:42
            sam zobaczysz po kilku miesiacach znaczna poprawe samopoczucia i zdrowia... to
            jest namacalne.
            • bubot Do bubot Re: kilka linkow 16.02.06, 12:17
              wiem, muszę po prostu dojrzec do tego.
              • huann Do bubot Re: kilka linkow 16.02.06, 13:24
                bubot napisał:

                > wiem, muszę po prostu dojrzec do tego.

                i jabłuszka no i gruszka :)
                • Gość: Fraszka Do huann Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 14:25
                  Dobrze godosz :)
          • uerbe Do bubot Re: kilka linkow 19.02.06, 20:34
            Gość portalu: bubot napisał(a):

            > nom. własnie to przemawia ZA byciem wege

            Mam w lodówce pyszny kawalek wołowiny i on do mnie przemawia za niebyciem wege.
            • bubot Do bubot Re: kilka linkow 19.02.06, 22:08
              rozumiem, że masz świadomość jak najpewniej ona się tam znalazłą i nie rusza
              cię to?
              • uerbe Do bubot Re: kilka linkow 22.02.06, 11:15
                bubot napisał:

                > rozumiem

                Nie wiem.

                > masz świadomość

                Mam.

                > nie rusza cię to?

                Nie.

                Jestem obrzydliwy i zżeram zwierzęta. Oczywiście pod warunkiem że są smacznie przyrządzone.
    • Gość: J.S. Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 16.02.06, 02:41
      "Modlimy sie za was"

      Spadlem z krzesla

      > Mądrze jest na zawsze przejść na wegetariańską dietę.
      > To jest Zdrowe
      > To jest Ekonomiczne
      > To jest Miłosierne
      > To jest Szlachetne
      > To jest Pokój

      Jakos zabraklo w tym wszystkim "To jest smaczne"
      • Gość: Fraszka Do J.S. Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 10:40
        Właśnie tak się kończy netowanie po nocach - spadnięciem z krzesła.
        • Gość: literka_m ruch zycia dla wszystkich roslinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 13:25
          jak dlugo bedziemy jeszcze ciac szczypiorek ? kapuste ? nie mowiac o
          salacie !!! dlaczego meczymy cebule o burakach nie wspominajac !!! proponuje
          nowy ruch w obronie zdrowia i zycia roslinek !!! rozlinozercy zastanowcie sie!!!

          popatrzcie na placzacy szczypiorek:

          www.photo.net/photodb/photo?photo_id=4058593
          i zastanowcie sie nad swoim zyciem nedznego roslinozercy
          • yavorius :-( 16.02.06, 14:27
            Wzruszyłem się.

            Niniejszym obiecuję nie jeść szczypiorku do 1 czerwca 2006 (dlaczego? a bo
            tak!).
            • Gość: szprota_bez_kawy Re: :-( IP: 194.150.251.* 16.02.06, 14:43
              a koperku?
          • Gość: lolo Re: ruch zycia dla wszystkich roslinek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 10:12
            co za durna malolata...
            • Gość: Fraszka Do lolo Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 16:30
              Kto?
        • Gość: J.S. Do J.S. Re: IP: 195.69.82.* 16.02.06, 17:21
          > Właśnie tak się kończy netowanie po nocach - spadnięciem z krzesła.

          Jaka cieta riposta
          • bubot Do J.S. Re: 17.02.06, 08:38
            mi się tez podoba. przywodzi mi na myśl wujka zbyszka - mistrza ciętej riposty
            z dowcipu. jeśli ktoś nie zna, służę.
            • uerbe Do J.S. Re: 19.02.06, 20:37
              bubot napisał:

              > mi się tez podoba. przywodzi mi na myśl wujka zbyszka - mistrza ciętej
              > riposty z dowcipu. jeśli ktoś nie zna, służę.

              Ty nie znasz, bo spaliłeś. Chodzi o wujka Staszka.
    • mini.maks Do Artur Pzezywacz itp. 16.02.06, 16:48
      Ja też nie mam nic przeciwko spamom. Bez spamów byłoby w necie nudnawo.
      Odbieralibyśmy tylko "oficjalnie dozwolone" e-maile i bylibyśmy skazani tylko
      na "poważne" forumowanie z arturowatymi przezywaczami albo yavoriusopodobnymi
      typkami.
      • obywatel_paszczak Re: Do Artur Pzezywacz itp. 27.02.06, 23:14
        mini.maks napisała:

        > Ja też nie mam nic przeciwko spamom. Bez spamów byłoby w necie nudnawo.

        Mądry się znalazł. Wrzuć sobie swój adres mailowy na jakąś *.binaries.* a
        zmienisz zdanie.
    • arleta.j Brawo!!! 18.02.06, 12:04
      Brawo wege!!! Tak trzymać!!!
    • nie.popieraj.zabijania Pozdrawiam przedwiosennie 19.02.06, 11:12
      Cieszę się, że wszyscy popieramy wegetarianizm :)
      Dodatkowo polecam link:

      www.godsdirectcontact.org.tw/eng/veg/alternativeliving/10/polish.htm
      Pozdrawiam przedwiosennie

      www.alternatywnezycie.pl
      • orientman Ja tam nie popieram.. 19.02.06, 11:27
        Mnie tam nie interesuje co kto je.. Wazne, zeby umiec dobrze gotowac, bo inaczej zarowno potrawy
        wegetarianskie, jak i miesne sa paskudne..
      • lew_konia Kto nazwał rosół kompotem z trupów? 19.02.06, 12:25
        Czekam na ciekawe odpowiedzi wegetarian :)))
      • Gość: wątpiący Re: Pozdrawiam przedwiosennie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 12:38
        Gdzie masz tych "wszystkich" naiwna piętnastolatko lub cwany biznesmenie ?
        Jedność moralno-polityczna calego narodu ? To przeszłość, kochanie.
        • Gość: Fraszka Re: Pozdrawiam przedwiosennie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 13:20
          Lepiej być naiwną piętnastolatką lub cwanym biznesmenem, niż wrzodem
          społecznym, takim jak Ty, wątpiacym w dobro, siejącym pesymizm i negacącym...

          To tak na marginesie Twojej odpowiedzi na post nie.popieraj.zabijania.

          Celnie Ripostująca Fraszka :)
          • Gość: J.S. Re: Pozdrawiam przedwiosennie IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 20.02.06, 12:53
            > Lepiej być naiwną piętnastolatką lub cwanym biznesmenem, niż wrzodem
            > społecznym

            O tak, jeszcze nawrzucaj mu na matke
            • Gość: Fraszka Re: Pozdrawiam przedwiosennie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 13:40
              No nie?
            • bubot Re: Pozdrawiam przedwiosennie 20.02.06, 14:05
              co chcesz? przeciez to norma, że jak brak argumentów to sa wjzady na matkę!
              • Gość: Fraszka Do bubot Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 14:10
                bubot, masz rację
              • Gość: J.S. Re: Pozdrawiam przedwiosennie IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 20.02.06, 14:37
                > przeciez to norma, że jak brak argumentów to sa wjzady na matkę!

                Widac nie norma, bo argumenty sie p. Fraszce dawno skonczyly, a wjazdow na
                matke jeszcze nie ma
                • bubot Re: Pozdrawiam przedwiosennie 20.02.06, 14:40
                  bo to norma na pewnej płaszczyźnie, norm jest kilkanaście zwykle, jak wszedzie.
      • Gość: J.S. Re: Pozdrawiam przedwiosennie IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 20.02.06, 12:56
        > Cieszę się, że wszyscy

        Kto?

        > godsdirectcontact.org.tw/eng/veg/alternativeliving/10/polish.htm

        Swietnie sa poprzenoszone wyrazy: "zamerykaniz owalo", "p rzygotowania"

        Ale to tak na marginesie

    • Gość: konrad Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 14:41
      Promowanie tej idei to totalna zagłada zwierząt.
      Kto zechce trzymać krówkę,swinkę czy indyka traktującje jako zwierzatka ozdobne
      lub towarzyszące,
      Kilkanaście lat bydlęcego żywota na tym padole to zawsze wiecej niż zero.
      • Gość: absolwent XII Zwierzęta przechodzą na utrzymanie rolników !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 14:53
        Rozpoczęło się formowanie specjalnych trójek wegetariańskich, które mają
        kontrolować, czy gospodarstwa rolne utrzymują hodowlę zwierząt na
        dotychczasowym poziomie. Ponieważ zwierząt hodowlanych ciągle przybywa, bo
        wreszcie zaniechano barbarzyńskiego procederu ich zabijania, planuje się
        zobowiązać mieszkańców miast do przyjęcia do hodowli w mieszkaniach części tych
        zwierząt. W międzyczasie z dodatkowych podatków na rzecz braci mniejszych
        planuje się wybudowanie nowych wielkoobszarowych ferm hodowlanych na miejsce
        bezużytecznych Parków Narodowych. Fermy będą obsługiwali mięsożercy przyłapani
        na gorącym uczynku i uchylający się od płacenia podatków na rzecz braci
        mniejszych.
      • bubot Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 19.02.06, 18:30
        krowka, świnka, kurka czy konik w gospodarstwie rolnym normalnym ma bardzo
        dobrze, jedzenie, dach nad głową i opiekę. krowy dają mleko, kury jajka itd, a
        zabijane są na mięso, gdy i tak nie pożyłyby długo.
        nie ma to porównania do masowych hodowli kur czy krów, czy świn, gdzie
        zwierzeta tratuja sie nawzajem, są kalekie z powodu braku miejsca do pobiegania
        (takie kurczaki nie moga sie utrzymac na nogach nawet, bo mają zwiotczałe
        mięsnie) i są karmione takim syfem, że można się oprzeżegnać. cała tablica
        mendelejewa (łącznie z antybiotykami przeciw zakażeniom w tej mordowni).
        prostu przykłąd: takim kuron na nogach (w okolicy że tak powiem kolana, nie
        wiem czy kury mają kolana) powstają takie czarne plamki, co oznacza, że kura
        jest chora i nie powinna byc spozywana.
        jak bedziecie w hipermarkecie, to zobaczcie sobie, ile tych kur zainietych w
        folie ma takie znamiona.
        wiec nie uważam, żeby zwierzęta domowe, któe istnieją od setek lat w naszej
        kulturze miały być zagrożone wyginięciem.
        i niesmaczne są porownania do warzyw (vegetables are my friends. i dont eat my
        friends itd itd)
        • Gość: uwarzny Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt IP: *.toya.net.pl 19.02.06, 18:54
          bubot napisał:

          > są karmione takim syfem, że można się oprzeżegnać

          co to są 'oprzeżegnać'?


          > kuron na nogach (w okolicy że tak powiem kolana, nie
          > wiem czy kury mają kolana)

          mogą mieć...
        • h8red no proszę 21.02.06, 11:28
          A skąd kolega ma tą informację o kolanach? Zainteresowałem się, bo kurak to
          smaczny bywa jak go dobrze przyrządzić, a tu sie okazju, ze jeszcze będe musiał
          w nich ostro przebierać :-/
          • Gość: bubot Re: no proszę IP: *.mnc.pl 21.02.06, 22:21
            był taki propgram w angielskiej tv i ogladałem ripa - Supermarket Secrets, to i
            nie tylko to. powinno byc w mule czy gdzies
    • Gość: absolwent XII Ile lat więzienia za użycie antybiotyku ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 14:45
      Wy mordercy!!! Wiecie ile zabijacie zwierząt podczas kuracji antybiotykowej???
      Miliony???
    • Gość: absolwent XII Trójki wegetariańskie kontrolują supermarkety!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 14:57
      Po udanej akcji zakazu sprzedaży jabłek, ostatniego wytworu roślinnego nie
      objętego zakazem spożycia i sprzedaży, energia trójek wegetariańskich mogła
      zostać skierowana na tropienie sprzedawców Domestosu!!!

      Precz z mordercami bakterii fekalnych!!!
      • Gość: fiki-miki Do absolwent XII Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 12:47
        Co to jest XXII?
        • Gość: magda Do absolwent XII Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 12:53
          > Co to jest XXII?

          Chyba XII. Liceum ogolnoksztalcace mieszczace sie porzy ul. Anstadta w Lodzi.
          • Gość: fiki-miki Do absolwent XII Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 13:19
            A to nie jest numer "lokalu" w psychiatryku na Aleksandrowskiej?
            • Gość: magda Do absolwent XII Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 13:27
              To juz pewnie absolwent sam Ci odpowie.
              • Gość: absolwent XII dzisiaj na głupie zaczepki nie odpowiadam IP: 217.97.129.* 20.02.06, 14:45
            • Gość: J.S. Do absolwent XII Re: IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 20.02.06, 14:39
              Alez ty jestes dowcipny i przenikliwy
            • Gość: Artur Przezywacz Do absolwent XII Re: IP: 195.69.82.* 20.02.06, 14:40
              > A to nie jest numer "lokalu" w psychiatryku na Aleksandrowskiej?

              Tam lokale nie maja numerow tylko nazwy - np. "terde-berde" albo "fiki-miki"
        • Gość: absolwent XII a o co chodzi z tym fiki-miki ;-)) IP: 217.97.129.* 20.02.06, 14:44
        • obrazoburca Do absolwent XII Re: 28.02.06, 00:07
          Absolwent XII to kolejny po MMK9 wyznawca JP2 co daje obraz nieskazonej żadnymi 'figli migli' ludzkosci.

          BTW. do kompletu brakuje jeszcze tylko J23
    • Gość: J.S. A ja w dalszym ciagu uwazam IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 20.02.06, 12:59
      ze "modlimy sie za was" wychodzace z kury to debilizm
      • brite Re: A ja w dalszym ciagu uwazam 20.02.06, 13:15
        No co ty, to jest po prostu genialne. Muszę to sobie powiększyć i wrzucić na
        tapetę.
      • obrazoburca Re: A ja w dalszym ciagu uwazam 27.02.06, 23:08
        Powaznie?
        To jak nazwiesz 'modlimy sie za was' wychodzące z Katolika?
        • Gość: J.S. Re: A ja w dalszym ciagu uwazam IP: 195.69.82.* 01.03.06, 16:01
          > Powaznie?

          Tak

          > To jak nazwiesz 'modlimy sie za was' wychodzące z Katolika?

          Nie widze zwiazku - Katolik potrafi sie modlic, sugerujesz, ze zwierze tez?
          Kpiny sobie robisz, czy bezmiesna dieta uszkadza glowe?
          • obrazoburca Re: A ja w dalszym ciagu uwazam 01.03.06, 16:17
            Gość portalu: J.S. napisał(a):

            > > To jak nazwiesz 'modlimy sie za was' wychodzące z Katolika?
            >
            > Nie widze zwiazku -

            zatem sprawdź, czy to Twoja głowa jest w porządku. ;-)

            > Katolik potrafi sie modlic, sugerujesz, ze zwierze tez?

            pozwól, ze odpowiem Ci Twoją wypowiedzią (nieco zmodyfikuje)

            > Kpiny sobie robisz, czy (...)miesna dieta uszkadza glowe?

            Pokaż mi Katolika, który potrafi się modlić, bo ja znam tylko takich, który potrafią pieprzyć wierszyki wymyślone przez kierownictwo tej sekty. Całkowicie bez zrozumienia zresztą.
            Maja nawet liczniki tych wierszyków (zwane różańcami) klepanych na ilość, a nie na jakość.

            Parafrazując spostrzeżenie A. Einsteina:
            "jedynym dowodem na to, ze zwierzęta potrafią się modlić, jest to, że 'religijny' człowiek nie potrafi tego dostrzec"
            • uerbe Re: A ja w dalszym ciagu uwazam 01.03.06, 20:34
              obrazoburca napisał:

              > Pokaż mi Katolika, który potrafi się modlić...

              A w jaki sposób udowodnisz, że ktoś się modlić nie potrafi? Dowodem
              matematycznym?
              • obrazoburca Re: A ja w dalszym ciagu uwazam 02.03.06, 09:30
                na przykład.
                Jednym z wykładników 'umiejetności' modlenia jest skuteczność modlitwy.
                Katolicy nie mają zbyt imponujacych wyników na tym polu.

                Nie stają się ani bardziej szlachetni, ani nie poprawia sie stan ich zdrowia, finansów, szczęścia rodzinnego...
                Nie sa bardziej radośni, nikt z ich przeciwników nagle nie zaczyna ich kochać, czy choćby nie przestaje 'dręczyć' etc,etc...
                • uerbe Re: A ja w dalszym ciagu uwazam 02.03.06, 23:54
                  obrazoburca napisał:

                  > Jednym z wykładników 'umiejetności' modlenia jest skuteczność modlitwy.

                  Ale masz jakieś wsparcie?

                  Modlitwa to nie rozmowa z konsultantem telefonicznym, to nie sondaż czy
                  losowanie nagród. Jej rezulaty nie muszą być namacalne. Traktowanie modlitwy
                  jako środka na osiągnięcie pewnego celu materialnego to wypaczenie jej idei...
                  ba, wypaczenie religii jako takiej.
            • Gość: J.S. Re: A ja w dalszym ciagu uwazam IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.03.06, 11:22
              Rece opadaja, jak sie popatrzy, czego to ludzie nie wymysla stajac w obronie
              tezy, ze zwierzeta sie modla. Jestes glupkiem.
              • obrazoburca Re: A ja w dalszym ciagu uwazam 02.03.06, 12:07
                Gość portalu: J.S. napisał(a):

                > Jestes glupkiem.

                To wszystko na co Cię stac?
                W takim razie to Ty jestes głupkiem, bo nie potrafisz zwyczajnej złośliwości zrozumieć.
                • Gość: J.S. Re: A ja w dalszym ciagu uwazam IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.03.06, 13:09
                  > > Jestes glupkiem.
                  >
                  > To wszystko na co Cię stac?

                  Stac mnie na wiecej, ale szkoda mi czasu.

                  > W takim razie to Ty jestes głupkiem, bo nie potrafisz zwyczajnej złośliwości
                  zrozumieć.

                  Lomatko. Upokorzenie.
    • Gość: . Forum - wege IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:27

      Zapraszam na forum: Alternatywne życie - wege

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37300
    • Gość: smakosz Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:04
      Znacie dobre sklepy wegetariańskie w Łodzi?
      • Gość: Magdalenka Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 17:32
        "Bliżej Natury: na Wschodniej. Na przykład.
        • mmk9 Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi 22.02.06, 09:30
          To znaczy , że tofu jest bliżej natury niż sztukamięs ?
          • Gość: K.Z. Do mmk9 Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 10:41
            Tofu jest bliżej natury, niż ty robocie nr mmk9 :)
            • uerbe Do mmk9 Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi 01.03.06, 10:17
              Gość portalu: K.Z. napisał(a):

              > Tofu jest bliżej natury...

              A o GMO słyszał?
              • Gość: K.Z. Do mmk9 Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:15
                A słyszał o GSM?
                • uerbe Do mmk9 Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi 01.03.06, 20:36
                  Gość portalu: K.Z. napisał(a):

                  > A słyszał o GSM?

                  Nie widzę związku. Za to wiem, że tak zachwalana przez was soja to raczej mało
                  ekologiczna i zdrowa jest.
          • uerbe Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi 22.02.06, 11:24
            mmk9 napisała:

            > To znaczy , że tofu jest bliżej natury niż sztukamięs ?

            Bliżej natury to jest dziczyzna.
            • mmk9 dziczyzna ? czemu nie, 22.02.06, 15:09
              ale trzeba trochę naszpikować słoninką. Do bażancika nadzianko zrobić z
              brzuszka i wątróbki...Delicje.
              • huann Re: dziczyzna ? czemu nie, 22.02.06, 20:14
                mmk9 napisała:

                > ale trzeba trochę naszpikować słoninką. Do bażancika nadzianko zrobić z
                > brzuszka i wątróbki...Delicje.

                MRRRAU :]]]

                oraz tradycyjne już: ŻRRRYĆ !!!
              • obrazoburca Re: dziczyzna ? czemu nie, 27.02.06, 23:19
                z tego samego bażancika?
                Bo jeśli nie, to wyjdzie Ci mutant.
                a takim do natury tak samo daleko jak humanoidom o jakże polskich imionach MMK9 czy JP2.
      • Gość: wiosenka Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:30
        Green Way na ul. Piotrkowskiej (ale jest nie całkiem wege, trzeba uważać, co
        się kupuje).
        • huann Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi 23.02.06, 13:41
          acha! w japku może być robalek? :>
          • Gość: wiosenka Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:18
            To huann ma w sobie robala-netowca.
          • obrazoburca Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi 27.02.06, 23:22
            Ty nie masz problemu, poprostu go zalewasz. ;-)

            Oj mokreśmy mieli lato rok temu nazad, mokre.
      • Gość: Fraszka Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 09:37
        W kilku marketach sa wydzielone stoiska z jedzonkiem wege, ale ja ogólnie
        unikam marketów, bo tam jest "marketowa" jakość towaru.
        • Gość: wtorek Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 12:12
          Piotrkowska 123 - prawie wege.
      • Gość: wiosenka Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 16:53
        "Zdrowa Chatka" na Wólczańskiej, przy Zielonej w 1/3 sklep wege.
        • Gość: wiosenka Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 20:59
          Jeszcze jest "Green Way" na Piotrkowskiej, przy Zielonej.
          Mały, bo mały, ale jest. Maja tam pyszne niesolone orzeszki.
      • Gość: Makro Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:35
        W Makro przy Kasprzaka jest duży wybór produktów wege. Tylko trzeba uważać na
        to, co jest na etykietkach (skład).
        • huann Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi 09.03.06, 13:55
          Gość portalu: Makro napisał(a):

          > Tylko trzeba uważać na to, co jest na etykietkach (skład).

          o kurcze sojowe!
          • Gość: zorro gdzie w łodzi można wziąść udział w akcji która IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.03.06, 17:14
            odbędzie się 2-9 kwietnia przeciw przemocy do zwierząt...napiszcie prosze
            jestem bardzo zainteresowany...
            • Gość: m Do zorro Re: marsz na rzeźnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 17:24
              Marsz na rzeźnie - nowa akcja Green Angels (2-9 kwietnia 2006 r.)

              Czym jest rzeźnia? To wiedzą chyba wszyscy. Ale niewiele osób wie, jak naprawdę
              wygląda to miejsce od środka, jak naprawdę umierają zwierzęta. - Temu właśnie
              służy ta akcja. Nie możemy wejść do rzeźni, ale możemy zabrać głos, możemy
              zaprotestować! Szczegółowe informacje i zgłoszenia:

              www.greenangels.org/marsz.html
              Organizatorzy akcji planują, że odbędzie się ona w całej Polsce od 2 do 9
              kwietnia 2006 r. w formie hapeningów, bojkotów, kampanii informacyjnych w
              mediach, rozdawania ulotek, prelekcji i koncertów. Uwaga! W przygotowaniu są
              ulotki i inne materiały.
              Kontakt: Ruch na rzecz Ochrony Planety "Green Angels",

              info@greenangels.org
      • Gość: Łodzianka Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 17:01
        Na Barlickim jest sklep, ale nie do końca wege.
        Natomiast właśnie na Barlickim, u niektórych rolników można kupić dobre ziarna
        zboża.
        • Gość: Paweł Re: Sklepy wegetariańskie w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 10:40
          Lepsze kasze, pszenica, żyto, orkisz itp. są dostępne na Bałuckim :)
          Na Barlickim teraz może jest czyściej (nowa hala), ale do końca nie wiem.

    • nie.popieraj.zabijania Adminie, dzięki. 24.02.06, 11:21
      Dziękujemy adminowi tego forum oraz jego opiekunom, za "wyciągnięcie" naszego
      wątku na pierwszą stronę Łódź.
      Projekt non-stop dla zachowania życia zwierząt jest bardzo ważny.
      W obliczu realnego zagrożenia ptasią grypą, chorobą szalonych krów (BSE), czy
      chorobami świń (PMWS) - mądrze jest na zawsze przejść na wegetariańska dietę i
      skonczyć z zabijaniem.
      :)
    • chochlik17 Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 24.02.06, 12:20
      Wczoraj jedliśmy z przyjaciółmi pyszne wegetariańskie pączki i chrusty, bez
      smalcu i bez jajek!
      Smakowały nam wybornie. Jeszcze dzisiaj będziemy je jeść.
      • Gość: Renia Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 12:22
        Wiele ciast i innych wypieków można piec bez tłuszczu zwierzęcego i bez jaj :)
        Są smaczne i do tego zdrowsze niz zwykłe ciasta. Polecam spróbowanie takich
        delicji.
        • Gość: zorro pomóżcie bezdomnym kotom zima w tym roku jest dla IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.02.06, 12:36
          nich bardzo sroga wiele z tych zwierząt ginie z głodu lub zamarza miejcie
          gdzieś zakazy administratorów otwóżcie im okienka i dajcie im coś do
          jedzenia...zima jeszcze troche potrwa i mrozy też...błagam zróbcie to w imie
          własnego sumienia i miłości do zwierząt...
          • Gość: Fraszka Re: pomóżcie bezdomnym kotom zima w tym roku jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 12:57
            Dobrze, że o tym przypominasz. Zbyt wielu ludzi myśli tylko o sobie.
            • Gość: zorro jaki człowiek w miłości do zwierząt taki i do ludz IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.02.06, 13:11
              ludzi
              • rosomak25 Tak 24.02.06, 14:25
                Masz rację.
          • Gość: jatylkopytam Re: pomóżcie bezdomnym kotom zima w tym roku jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 15:03
            Czy można tym kotom dać jajecznicę na boczku ? A szyneczkę, surową i niesoloną ?
            A może lepsza bedzie cielęca wątróbka ?
            • Gość: Fraszka Do jatykopytam Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 15:15
              Głupie pytanie jest jak sra.ie w banie.
              • Gość: zorro koty jedzą prawie wszystko a najlepiej kurze podro IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.02.06, 18:00
                by tylko nie dawać mleka bo mają biegunki jest specjalne mleko kocie...
              • Gość: jatylkopytam do Fraszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 21:06
                Ja tylko pytam, czym należy karmić koty. Myszy i gołebie miejskie też chca żyć,
                zresztą nie umiem ich lapać. A koty trzeba karmić, tak ? Kapustą pekinską,
                pytam się ?
                • Gość: zorro każde stworzenie zasługuje na szacunek nawet mysz IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.02.06, 21:45
                  szczur i tak przez ludzi nielubiany gołąb...
                  • huann Re: każde stworzenie zasługuje na szacunek nawet 24.02.06, 21:59
                    ja tam lubię gołąbki :>>>
              • Gość: J.S. Do jatykopytam Re: IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.02.06, 22:46
                Alez ty jestes glupia. Juz wiemy czym skutkuje wpieprzanie, pardon le mot,
                roslin.

                Hehehe? Hehehe!
                • Gość: jatylkopytam od jatylkopytam do JS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 09:09
                  Pewnie, że jestem glupia. Już nic nie rozumiem. Roślin TEŻ nie można ? To co
                  mam wpieprzać? Plastykowe butelki ?
                  • Gość: J.S. Re: od jatylkopytam do JS IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 25.02.06, 12:42
                    To bylo do p. Fraszki, nie do Ciebie.
                  • huann zagadka 25.02.06, 22:06
                    "tylko na piach i kamienie
                    chęci teraz nabrałem
                    powietrze jadam codziennie
                    żelazo, węgiel i skałę"

                    pytanie brzmi: kto tak źle się odżywiał?

                    ps. ja nie. ja bym tak nie mógł. eviva smalczyk! :D
                    • Gość: Stasiek Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 08:58
                      Pytanie: co robi huan?

                      Odpowiedź: huan znów bełkocze.

                      Hi, hi, hi
                      • huann odpowiedź 27.02.06, 10:00
                        re: re re kum kum.

                        ps. podpowiadam: to znany poeta był, więc umarł młodo.
                    • obrazoburca Niech żyją zwłoki !!!! 28.02.06, 00:18
                      Huann, odpocznij troszke juz od tego monitorka, bo idiotyzmy wypisujesz:

                      > "ps. ja nie. ja bym tak nie mógł. eviva smalczyk! :D"

                      "eviva smalczyk" ???

                      ehhh, chyba naprawdę za duzo go konsumujesz.
                      • huann Re: Niech żyją zwłoki !!!! 28.02.06, 00:56
                        pewno, że eviva smalczyk! i boczuś i salami i schabik :]
    • Gość: sasiadka z góry Do niepopierajzabijania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 09:11
      Czy to wasz szef został aresztowany w aferze porno pedofilskiego ?
      • godzina.zero Re: Do niepopierajzabijania 25.02.06, 12:36
        Po pierwsze, do kogo kierujesz to pytanie?
        Po drugie, dlaczego zaczepiasz ludzi?
        Po trzecie, czy nie mylisz wątków?
        Po czwarte, czy dzisiaj dobrze się czujesz?
        Po piate, czy na hasło "wegetarianizm" sumienie zaczęło Cię żreć?
        Możesz nie odpisywać na ten post :)
      • Gość: Fraszka Do sąsiadka z góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 18:23
        Uważasz, że każdy ekolog jest pedofilem? Oj nieładnie, nieładnie.
        Nie obrażaj innych, bo Ciebie obrażą.
        • uerbe Re: Do sąsiadka z góry 01.03.06, 09:45
          Gość portalu: Fraszka napisał(a):

          > Nie obrażaj innych, bo Ciebie obrażą.

          Cóż za piękny kodeks postępowania - oko za oko. A gdzie tu tolerancja,
          otwarcie, miłość której tak wymagasz wobec zwierząt?
          • obrazoburca Re: Do sąsiadka z góry 01.03.06, 10:49
            > Cóż za piękny kodeks postępowania - oko za oko. A gdzie tu tolerancja...

            Napisał ludzik, który cudze adresy majlowe (i IP) daje spamerom...
            Czyżbys Ty zrobił to w porywie wewnątrzgatunkowej miłości chrześciajnskiej?
            • uerbe Re: Do sąsiadka z góry 01.03.06, 20:39
              obrazoburca napisał:

              > Napisał ludzik...

              Tylko bez inwektyw... motyla noga.
      • obrazoburca Re: Do niepopierajzabijania 27.02.06, 23:14
        No co Ty?
        Żaden guru katolicki nie jest szefem nie.popieraj.zabijania - gwarantuję!!!
    • rosomak25 Kto nie sznuje zwierząt, nie sznuje ludzi 25.02.06, 19:25
      Kto nie sznuje zwierząt, nie szanuje też ludzi.
      Kto krzywdzi zwierzęta, też krzywdzi ludzi.
      Nie zabijaj!
      :)
      • uerbe Re: Kto nie sznuje zwierząt, nie sznuje ludzi 01.03.06, 10:14
        rosomak25 napisała:

        > Kto nie sznuje zwierząt, nie szanuje też ludzi.
        > Kto krzywdzi zwierzęta, też krzywdzi ludzi.

        Szanuj więc ludzi których źródłem utrzymania jest hodowla/ubój zwierząt. A może
        lepiej by było ich (wraz z rodzinami) zagazować?
    • mini.maks Czy widzieliście? 27.02.06, 09:05
      Czy widzieliście kiedyś mamę dajacą swojemu ukochanemu dziecku zajączka do
      pogłaskania, a potem wbijającą nóż w gardło wystraszonego zwierzaczka?
      Następnie mamusia gotuje zwłoki zajaczka i podaje do zjedzenie swojemu
      ukochanemu dziecku. I co wy na to?
      W Święta Wielkanocne wiele zajączków płacze.
      • huann Re: Czy widzieliście? 27.02.06, 10:05
        a wielkanocne jajeczko?

        nie dość, że jeszcze nienarodzone, to już się zabija!

        dobrze, że już wynaleziono substytuty owego symbolu odradzającego się po zimie
        życia z czekolady i soi.
        zajączka zresztą też :)

        a bazie ledwo rozkwitłe, a już połamane i wsadzone do połamanych gałęzi
        ukształtowanych w specyficzny sposób i nazwanych następnie wielkanocnym
        koszyczkiem? a potem się dziwić, że młodzież niszczy zieleń w parku i tłucze
        latarnie! :D
      • obywatel_paszczak Re: Czy widzieliście? 27.02.06, 23:22
        mini.maks napisała:

        > Czy widzieliście kiedyś mamę dajacą swojemu ukochanemu dziecku zajączka do
        > pogłaskania, a potem wbijającą nóż w gardło wystraszonego zwierzaczka?
        > Następnie mamusia gotuje zwłoki zajaczka i podaje do zjedzenie swojemu
        > ukochanemu dziecku. I co wy na to?
        > W Święta Wielkanocne wiele zajączków płacze.

        Powyżej opis normalnego zachowania kota. Gdyby ludzie podchodzili do kwestii
        żywieniowych z podobną naturalnościa, nie mielibyśmy problemu z nawiedzonymi
        głoszącymi na forach swoją owocowowarzywna dobrą nowinę.
        • Gość: . Do obywatel_paszczak Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 08:07
          Napisałeś "...opis normalnego zachowania kota..."
          Ale powinno być, nie kota tylko KATA
          :)
          • uerbe Do obywatel_paszczak Re: 28.02.06, 20:09
            Gość portalu: . napisał(a):

            > Napisałeś "...opis normalnego zachowania kota..."
            > Ale powinno być, nie kota tylko KATA

            Fakt. Kot się bawi myszą zanim ją zje. Ja tam zwyczajnie ogłuszam karpia i
            ucinam mu łeb, bez ceregieli i zbędnych konwenansów. A może mu mam ostatniego
            papierosa proponować?
            • Gość: news Do userbe i tym podobnych Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 08:52
              Jak twarde trzeba mieć serce, aby bronić mordowania? Userbe to potrafi.
              • Gość: zorro nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony dobra IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.03.06, 09:18
                które cię otacza i staniesz się bezużytecznym odpadem tego świata...
                • uerbe Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 01.03.06, 09:43
                  Gość portalu: zorro napisał(a):

                  > które cię otacza i staniesz się bezużytecznym odpadem tego świata...

                  O ile dobrze pamiętam lekcje biologii to martwe organizmy wzbogacają glebę - w
                  ekosystemie nie ma pojęcia "bezużytecznego odpadu". Może najpierw lekcje odrób
                  zanim zaczniesz głosić swoje quasi-ekologiczne brednie.
                  • Gość: zorro Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.03.06, 10:01
                    jako morderca będziesz pozbawiony dobra oraz wszelkie wartości jakie posiadasz
                    i staniesz się odpadem tego świata twój umysł baranku boży a nie ciało...idz
                    przed siebie i niegrzesz więcej...
                    • uerbe Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 01.03.06, 10:06
                      Gość portalu: zorro napisał(a):

                      > jako morderca będziesz pozbawiony dobra oraz wszelkie wartości jakie
                      > posiadasz i staniesz się odpadem tego świata twój umysł baranku boży a nie
                      > ciało...idz przed siebie i niegrzesz więcej...

                      Tedy powiadam ci - niech i tak będzie.
                      Przy okazji - na jakiego Boga sie powołujesz? Na tego, który nakazywał składać
                      ofiary ze wspomnianego baranka? Jesli czerpie się z pewnych źródeł to
                      wypadałoby raczej znać je dogłębnie - w przeciwnym bowiem wypadku możesz
                      narazić się na śmieszność (czego właśnie mam tu przykład).
                      • Gość: zorro ja jadałem oliwki i popijałem czerwone wino z IP: *.tvsat364.lodz.pl 01.03.06, 10:20
                        winogron a ofiar z baranków składać nie musiałem w przeciwieństwie do ciebie
                        człeku pierwotny ,krwiożercza bestio...
                      • obrazoburca Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 01.03.06, 14:33
                        Pojęcie "baranek boży' o ile sie myle, pochodzi od Jezusa z Nazaretu.
                        Dlaczego plączes w to Boga?
                        skoro ktoś kto został okrzykniety 'Synem Bozym' 'zamienił' barana na chleb a krew na wino, to chyba cos z wcześniejszymi przekazami było nie tak - nie sadzisz?
                        A nie sądzisz, że było poprostu tak, że ludzie tak bardzo chcieli jeść mięso zabitych zwierząt (co zreszta Biblia tak skutecznie utrudnia, że mając do dyspozycji współczesne im środki techniczne staje sie to praktycznie niemozliwe) że zafałszowali obraz 'Bożej woli'?
                        Przecież Jezus pojawił sie (podobno) właśnie po to, zeby ludziom, którzy przestrzegali Prawa wytłumaczyć, że robia to w zły sposób. Inaczej Jego 'misja' nie miałaby podstaw bytu, byłaby absurdem. Zatem skoro się pojawił, tzn. że 'zgodne z prawem' postepowanie było stricte z tym Prawem niezgodne.
                        w związku z powyższym, nie obarczałbym Boga Izraelitów odpowiedzialnością za takie czy inne sposoby postepowania.

                        pozdr.
                        • yarro Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 01.03.06, 14:38
                          Z łaski swojej, nie mieszaj do tego religii i Biblii. Ok?

                          Zauważ, że od samego początku wg Biblii, na którą się powołujesz, Bogu milsza
                          jest ofiara z baranka niż z owoców...

                          Heh.
                          • obrazoburca Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 01.03.06, 15:04
                            1. to nie ja zacząłem ją mieszać.
                            2. niby dlaczego miałbym jej nie mieszać? - w przeciwieństwie do Ciebie znam Biblię (i kilka innych pism religijnych).
                            3. Nie, nie uważam, bo Ty ciągle zapominasz o podziale zwierząt na czyste i nieczyste, całkowitym zakazie spożywania krwi i tłuszczu zwierząt czystych (nieczystych nawet dotykać nie wolno), postach i NAKAZIE szacunku dla zwierząt.

                            Gwarantuję Ci, że gdybyś miał do dyspozycji jedynie współczesne twórcom tego prawa środki techniczne, to chcąc być dobrym wyznawcom Jahwe, nie wiedziałbyś nawet jak smakuje mięso. Poprostu nie byłbyś w stanie oczyścić go całkowicie z krwi i tłuszczu - których spożycie (zgodnie z Biblia) jest największym chyba świętokradztwem, gdyż te substancje są przeznaczone WYŁĄCZNIE dla Boga.

                            BTW. Twój zasób argumentów:
                            1. I juz.
                            2. Babcia Cię uczyła biologii?
                            3. Nie mieszaj do tego Biblii i Boga.
                            4....

                            a może jakiś konkret? bo jak narazie próbujesz mnie albo ośmieszyć (co Ci się uda) albo zawstydzić (tym bardziej nie zrobisz tego), albo zabronić mi mówić (zapominając, ze nie masz wcale większego prawa pisać tego co piszesz niż ja).

                            smutne.
                            • uerbe Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 01.03.06, 20:54
                              obrazoburca napisał:

                              > 1. to nie ja zacząłem ją mieszać.

                              Zaprzeczasz sam sobie - bądź konsekwentny i jednak nie mieszaj.

                              > 2. niby dlaczego miałbym jej nie mieszać? - w przeciwieństwie do Ciebie znam
                              > Biblię (i kilka innych pism religijnych).

                              Pismo religijne to "Strażnica" czy inna "Niedziela". Jak mniemam, chodziło ci o
                              pisma święte. A jakie znasz?

                              > 3. Nie, nie uważam, bo Ty ciągle zapominasz o podziale zwierząt na czyste i
                              > nieczyste, całkowitym zakazie spożywania krwi i tłuszczu zwierząt czystych
                              > (nieczystych nawet dotykać nie wolno), postach i NAKAZIE szacunku dla
                              > zwierząt.

                              Religią dominującą nie jest w Polsce islam ani judaizm, nie widzę związku. Nie
                              próbuj robić dla swoich potrzeb konglomeratu różnych wyznań, nie wolno tak.

                              > Gwarantuję Ci, że gdybyś miał do dyspozycji jedynie współczesne twórcom tego
                              > prawa środki techniczne, to chcąc być dobrym wyznawcom Jahwe, nie wiedziałbyś
                              > nawet jak smakuje mięso. Poprostu nie byłbyś w stanie oczyścić go całkowicie
                              > z krwi i tłuszczu - których spożycie (zgodnie z Biblia) jest największym
                              > chyba świętokradztwem, gdyż te substancje są przeznaczone WYŁĄCZNIE dla Boga.

                              OK, rozumiem. Chciałbym jednocześnie przypomnieć, że mając do dyspozycji
                              jedynie środki techniczne współczesne twórcom tego prawa nie miałbym dostępu do
                              Internetu (ty również, co mnie akurat cieszy) a ty nie miałbyś swojej
                              genetycznie modyfikowanej soi, którą tak propagujesz na forum. Idąc dalej,
                              mógłbym mieć np. kilka żon i nałożnic, nie martwiłbym się skarbówką czy innymi
                              zusami, jednym słowem byłoby całkiem znośnie. Jest tylko jeden problem... jakby
                              ci to wyjaśnić... a co tam będę wyjaśniał, zerknij sobie na kalendarz.


                              > bo jak narazie próbujesz mnie albo ośmieszyć (co Ci się uda)

                              Tego akurat nie muszę, bo sam skutecznie się ośmieszasz.
                              • obrazoburca Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 02.03.06, 09:31
                                uerbe napisał:

                                > obrazoburca napisał:
                                >
                                > > 1. to nie ja zacząłem ją mieszać.
                                >
                                > Zaprzeczasz sam sobie - bądź konsekwentny i jednak nie mieszaj.

                                W którym momencie sobie zaprzeczam? Bo jakoś nie potrafię tego dostrzec.
                                1. Nigdy nie miałem oporów przed ‘mieszaniem’
                                2. Nigdy nie deklarowałem, że nie będę ‘mieszał’
                                3. Dlaczego miałbym nie ‘mieszać’?

                                > Pismo religijne to "Strażnica" czy inna "Niedziela". Jak mniemam, chodziło ci o
                                > pisma święte. A jakie znasz?

                                Mylisz się, ‘strażnica’ czy inny ’rycerz niepokalanej’ to są czasopisma propagandowe.
                                Pisma religijne (Objawione) to Biblia, Ewangelie, Koran, Wedy, etc.
                                Nie ma czegoś takiego jak „Pisma Święte” – świetość jest rodzajem tabu, wyróżnika, stosowanego przez wyznawców jakiejś doktryny, i całkowicie nieweryfikowalnego obiektywnie, więc stanowi raczej ‘tytuł grzecznościowy’.

                                > Religią dominującą nie jest w Polsce islam ani judaizm, nie widzę związku. Nie
                                > próbuj robić dla swoich potrzeb konglomeratu różnych wyznań, nie wolno tak.

                                1. nie rozmawialiśmy o Polsce tylko o ‘Bogu, który nakazuje ofiary z baranków’ – Zatem mowa o Bogu Izraelitów i o Judaizmie – nadążasz?
                                2. Skoro nie widzisz związku pomiędzy Chrześcijaństwem a Judaizmem, to dalsza na ten temat rozmowa z Tobą mija się z celem.

                                > OK, rozumiem. Chciałbym jednocześnie przypomnieć, że mając do dyspozycji
                                > jedynie środki techniczne współczesne twórcom tego prawa nie miałbym dostępu do
                                > Internetu (ty również, co mnie akurat cieszy) a ty nie miałbyś swojej
                                > genetycznie modyfikowanej soi, którą tak propagujesz na forum.

                                1. Nie propaguję żadnej soi
                                2. Genetycznie zmodyfikowaną, jadłem ze dwa, albo trzy razy w życiu – nie smakowała mi :/

                                > Idąc dalej,
                                > mógłbym mieć np. kilka żon i nałożnic, nie martwiłbym się skarbówką czy innymi
                                > zusami, jednym słowem byłoby całkiem znośnie. Jest tylko jeden problem... jakby
                                > ci to wyjaśnić... a co tam będę wyjaśniał, zerknij sobie na kalendarz.

                                Czy jakikolwiek przekaz historyczny wspomina o dostępie do sieci Internet posiadanym przez Aarona czy Izaaka?

                                Nie wiem, co ma piernik do wiatraka.?
                                Mówimy o możliwości stosowania diety mięsnej przez współczesnych przytaczanemu przez Ciebie Prawu ludzi, a nie o jego zastosowaniu kilka tysięcy lat później.

                                > Tego akurat nie muszę, bo sam skutecznie się ośmieszasz.

                                ROTFLMAO
                                • uerbe Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 03.03.06, 00:02
                                  obrazoburca napisał:

                                  > 2. Genetycznie zmodyfikowaną, jadłem ze dwa, albo trzy razy w życiu – nie
                                  > smakowała mi :/

                                  A potrafisz odróżnić niemodyfikowaną od takiej zawierającej GMO? Mówię o
                                  "ślepym teście". Potrafisz jednoznacznie określić produkty oparte na roślinach
                                  niemodyfikowanych i będących wytworem inżynierii genetycznej?

                                  > Mówimy o możliwości stosowania diety mięsnej przez współczesnych
                                  > przytaczanemu przez Ciebie Prawu ludzi, a nie o jego zastosowaniu kilka
                                  > tysięcy lat później.

                                  Dlaczego zatem mielibyśmy dostosowywać nasze realia życia do tych typowych dla
                                  choćby i pierwszych wieków naszej ery?
                        • uerbe Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 01.03.06, 20:42
                          obrazoburca napisał:

                          > <ciach brednie>

                          Aż oczy bolą przy czytaniu...
                          • obrazoburca Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 02.03.06, 09:33
                            I to jest Twój najsilniejszy argument.
                            Masz jeszcze kilka takich asów w rękawie?
                            • uerbe Re: nie zabijaj bo będziesz zabity ,i pozbawiony 02.03.06, 23:45
                              obrazoburca napisał:

                              > I to jest Twój najsilniejszy argument.

                              To nie argument a stwierdzenie smutnego faktu.
              • uerbe Do userbe i tym podobnych Re: 01.03.06, 09:40
                Gość portalu: news napisał(a):

                > Jak twarde trzeba mieć serce, aby bronić mordowania? uerbe to potrafi*

                Wystarczy nie być naiwnym i umieć różnicować pewne wartości - a tego uczy życie
                a nie podręczniki typu "Zostań wege w weekend".
                • Gość: news Do userbe i tym podobnych Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:27
                  news napisał:
                  >
                  > Jak twarde trzeba mieć serce, aby bronić mordowania? Uerbe to potrafi.

                  userebe napisała:
                  >
                  > Wystarczy nie być naiwnym i umieć różnicować pewne wartości - a tego uczy
                  życie a nie podręczniki typu "Zostań wege w weekend".

                  news napisała:
                  >
                  A zatem userebe stwirdza, że wystarczy nie być naiwnym aby bronić mordowania.
                  Userebe jest zatem nienaiwny i broni mordowania.
                  Bardzo zapalczywie to robi - bo sumienie go coraz bardziej żre.
                • obrazoburca Do userbe i tym podobnych Re: 01.03.06, 15:44
                  uerbe napisał:

                  > Wystarczy nie być naiwnym i umieć różnicować pewne wartości - a tego uczy życie

                  sęk w tym, że Ty nie piszesz o rozróżnianiu 'wartości' tylko o rozróżnianiu 'interesów'

                  Wartością jest życie.
                  jak możesz napisać, że można rozróżniać pewne 'życia'? to jest absurd.
                  Jeśli nie szanujesz życia czy 'wolności' w jakimkolwiek ich przejawieniu, to nie szanujesz życia WOGÓLE - cała reszta to są jedynie interesy. Potrzeba czy ‘słuszność’ wynikająca z chwilowego kaprysu.
                  Całkiem niedawno murzyn nie był traktowany przez jego ‘włascicieli’ lepiej niż właściciel krowy czy świni traktuje swój inwentarz.
                  I wiesz, co? Gwarantuję Ci, ze Oni bardziej wierzyli w słuszność swojego sposobu traktowania ‘ życia’ niż Ty. A argumenty, były identyczne:
                  ‘Moje’ Prawo do życia, kosztem innych.

                  Po to przecież hodowali murzyna, żeby go eksploatować do fizycznej pracy i wyciągnąć z niego jak najwięcej korzyści dla siebie, swojej rodziny i swojego Narodu.

                  Równie dobrze mógłbyć powiedzieć, że okradanie Polaka jest złe, a okradanie czy zabijanie dla zysku Rumuna jest dobre, i krzyczał o 'rozróżnianiu pewnych wartości' jakimi jest przynależność do Narodu czy jak w przypadku topicu - gatunku.
                  • uerbe Do uerbe i tym podobnych Re: 01.03.06, 21:00
                    obrazoburca napisał:

                    > Wartością jest życie.

                    Twierdzisz że ludzkie ma taką samą wartość jak życie zwierzęcia?
                    • obrazoburca Do uerbe i tym podobnych Re: 02.03.06, 09:37
                      Zatem tylko 'życie ludzkie' jest dla Ciebie 'wartością'?

                      Czy murzyn jest człowiekiem? jeszcze kilkadziesiąt lat temu dośc duża grupa ludzi twierdziła że nie (do tej pory sa tacy).
                      W jaki sposób jesteś w stanie ocenic wartość życia ludzkiego i zwierzecego? Według własnych interesów czy widzimisie? Podaj mi choć jeden obiektywny punkt odniesienia dla obu tych istot.

                      Nie uważałeś chyba przy czytaniu poprzedniego posta, ale odpowiem Ci - TAK.
                      • uerbe Do uerbe i tym podobnych Re: 02.03.06, 23:40
                        obrazoburca napisał:


                        > Czy Murzyn jest człowiekiem? jeszcze kilkadziesiąt lat temu dośc duża grupa
                        > ludzi twierdziła że nie (do tej pory sa tacy).

                        Duża grupa ludzi? Na świecie? W Polsce? W Afryce? Wiesz, ciekawi mnie twój
                        stosunek do ludzi o odmiennym (jak mniemam) od twojego kolorze skóry. W świetle
                        tego, co tutaj piszesz można wnioskować, że brak u ciebie szacunku dla tych
                        ludzi. A kto nie szanuje ludzi, ten nie szanuje zwierząt, jak już ktoś na tym
                        wątku zauważył.

                        > W jaki sposób jesteś w stanie ocenic wartość życia ludzkiego i zwierzecego?
                        > Według własnych interesów czy widzimisie?

                        Wartość życia ludzkiego określają normy współistnienia w społeczności
                        opracowane przez ludzi dla ludzi. Wartość życia zwierzęcia w świecie ludzi
                        określa stopień jego użyteczności ( w tym jako pokarmu).

                        > Podaj mi choć jeden obiektywny punkt odniesienia dla obu tych istot.

                        Nie jestem Stwórcą, nie wydaje mi się, że nim jestem ani też nie uzurpuję sobie
                        prawa do bycia nim. Opierając się na tych przesłankach nie jestem w stanie
                        udzielić całkowiecie obiektywnej odpowiedzi. Wytłumaczę łopatologicznie na
                        wypadek, gdyby nie dotarło - jestem człowiekiem i z tej perspektywy postrzegam
                        świat. Spożywanie pokarmu (roślinnego, zwierzęcego, wytworzonego sztucznie)
                        postrzegam subiektywnie jako pozytywne, bo pokarm pozwala mi przeżyć. Gdyby w
                        lesie zjadły mnie wilki to ich subiektywne postrzeganie świata i wartościowanie
                        byłoby takie samo (pozytywne), choć ja mógłbym (już jako byt niematerialny)
                        mieć zdanie zgoła odmienne. Jakkolwiek, nie będąc w stanie - co podkreśliłem na
                        wstępie tego wywodu - wypracować uniwersalnego (obiektywnego) modelu etyki, nie
                        mogę udzielić ci w pełni cię satysfakcjonującej odpowiedzi.
    • mini.maks Dzisiaj ostatki 28.02.06, 16:08
      Chrusty (faworki) mogą być upieczone też bez tłuszczów zwierzęcych (smalcu,
      łoju) i bez jajek. Wtedy są jeszcze smaczniejsze i zdrowsze niż te tradycyjne a
      przede wszystkim są wegetariańskie. Jadłam. Pyszne. Mniam, mniam.
      • huann Re: Dzisiaj ostatki 28.02.06, 16:49
        owszem, na deser potrawa bezmięsna może być jak najbardziej bezmięsna.

        na obiad też jestem za młodą kapustką i ziemniaczkami z masełkiem i koperkiem.
        pod warunkiem jednak obecności do tego porządnego schabowego :]
        • Gość: zorro prosze cie nie rób smaku bo od tygodnia nic nie ja IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.02.06, 17:36
          dłem ...podeśli coś jak możesz...
          • huann mówisz i masz :) 28.02.06, 17:42
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36948&w=35643569
    • Gość: wesoła krasnalka Jesteś tym, co jesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 18:20
      Jesteś tym, co jesz :)

      • Gość: Krowa Re: Jesteś tym, co jesz IP: *.toya.net.pl 28.02.06, 18:22
        Jestem trawą.
        • Gość: wesoła krasnalka Do Krowa Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 18:28
          Dobrze mówisz. O to chodzi.
          • Gość: Krowa Do Krowa Re: IP: *.toya.net.pl 28.02.06, 18:29
            Więcej Krowy = Więcej Trawy :)
      • uerbe Re: Jesteś tym, co jesz 01.03.06, 10:11
        Gość portalu: wesoła krasnalka napisał(a):

        > Jesteś tym, co jesz :)

        Podążając tym tokiem rozumowania - nie jedząc nic jest się niczym a tylko
        kanibale są ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu. A nieprawda - bo właśnie
        odcięcie się od wszelkich potrzeb cielesnych jest przecież drogą do nirvany, do
        stanu w którym jest się wszystkim a żadne z nas (zakładam, żeśmy wszyscy tu
        obecni w pełni władz umysłowych) miałoby obiekcje co do "człowieczeństwa"
        kanibala. Przestańcie powtarzać wytarte slogany i dajcie ludziom takim jak ja
        jakiś solidny argument.
        • obrazoburca Re: Jesteś tym, co jesz 01.03.06, 13:45
          ale droga do nirvany nie prowadzi przez zagłodzenie sie, tylko poprzez sublimacje swoich potrzeb fizjologicznych, dlatego żaden kanibal jej nie osiągnie, a pojęcie nirvany wiąże sie nierozerwalnie z rozwijaniem współczucia, i nim. nie krzywdzeniem odczuwających istot.
          Dlatego kanibal, mięsożeraca, pedofil, czy złodziej nie osiągnie nirvany.
          Człowieczeństwem nazywamy zdolność przezywania 'uczuć wyższych', jeśli ich nie masz albo nie rozwijasz, to jesteś tylko zwierzęciem, zwierzęciem, którego nazwa brzmi Homo sapiens.

          Zwróć uwagę, że zwyczjowo czy pod wpływem silnych emocji (np po tragicznej stracie kogoś bliskiego) ich sprawcy (np. mordercy) odmawia sie Człowieczeństwa, krzycząc o zezwierzęceniu, czy bestialstwie.... "to juz nie jest człowiek, to zwierzę' często sie słyszy. Czy osoba tak utytułowana straciła nogi, ręce, ludzka fizjonomię? - Nie, a zatem to nie fizyczne cechy gatunku sa wykładnikiem Człowieczeństwa.

          Cóż, rózne sa poziomy Człowieczeństwa i tak jak w srodowisku złodziejskim, czy pedofilskim to co Ty, czy rodzina ich ofiary nazwiecie zezwierzęceniem (odczlowieczeniem) będzie traktowane jako 'norma' człoweczeństwa, tak Ty ze swojego punktu rozumowania będziesz akceptował swoje 'nieludzkie' z punktu widzenia ludzi bardziej rozwiniętych (czyli subtelniejszych uczuciowo) cechy.

          Twoje żądanie argumentu jest nieco OT, bo tak jak już wczesniej zwracałem uwage, topic dot. ratowania zycia zwierząt, a nie ekologii, dietetyki, czy ekonomii - a Ty takich argumentów oczekujesz.
          Inną sprawą jest to, że na te tematy zostało juz napisane tak dużo, i tak obszernie, ze powtarzanie tych argumentów byłoby zwykłym spamowaniem forum.
          Poszukaj w Necie (polecam www.google.pl ) a znajdziesz - wystarczy odrobina chęci.


          Pytanie nie brzmi: Czy musisz?
          Pytanie brzmi: czy chcesz?
          • uerbe Re: Jesteś tym, co jesz 01.03.06, 21:05
            obrazoburca napisał:

            > Pytanie nie brzmi: Czy musisz?
            > Pytanie brzmi: czy chcesz?

            Trzeba było tak od razu. Odpowiedź brzmi: nie chcę (tego samego co wy). A moje
            pytanie: czy musicie zbawiać mnie na siłę?
            • obrazoburca Re: Jesteś tym, co jesz 02.03.06, 09:39
              no i vice versa
    • mini.maks Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 28.02.06, 18:40
      Tylko morderca jest w stanie popierać mordowanie.
      Jakie twarde są ludzkie serca. Nie wzruszają ich nawet łzy cierpiących żywych
      istot. Więc ta dyskusja nie ma sensu?
      Mimo wszystko pozostanę opytmistką i nadal bedę wierzyła w Człowieka a nie w
      ludzika.
      :)
      • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 28.02.06, 20:13
        mini.maks napisała:

        > Więc ta dyskusja nie ma sensu?

        Dyskusja z tobą nie ma sensu bo masz za przeproszeniem nasrane we łbie. Nie
        nawykłem do dyskutowania z ludźmi niestabilnymi psychicznie, zwłąszcza tymi,
        którzy nie są w stanie otworzyć się na odmienne poglądy (np. moje - mięsożerne)
        i zuporem godnym lepszej sprawy serwują swoje... aż do wyrzygania.
        • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 00:33
          No i wysypała się słoma z walonek.

          Jakie Ty mozesz mieć 'poglądy'?
          Czy człowiek uzywający w rozmowie argumentów typu: "Dyskusja z tobą nie ma sensu bo masz za przeproszeniem nasrane we łbie" wogóle wie co oznacza słowo "poglady"?


          BTW "mięsożerstwo" to nie sa poglądy, i jeżli Ty nie bedziesz w stanie 'otworzyć się' na 'poglądy' maniakalnego, seryjnego mordercy czy kanibla, to nie wymagaj od mini.maks (czy kogokolwiek z jej 'gatunku') aby otworzył sie na Twoje.

          Acha, i nie oceniaj proszę publicznie co jest sprawą lepszą lub gorszą, bo jak widze masz o tym takie samo pojęcie, jak o zwykłej grzeczności.

          Pozdrawiam.
          • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 01:12
            obrazoburca napisał:

            > No i wysypała się słoma z walonek.

            No ba. Grunt że wegetariany inteligenty takie, bo reszta to ciemne jak tabaka w
            rogu som.

            > Jakie Ty mozesz mieć 'poglądy'?

            Zapytaj to się dowiesz. Ale grzeczniej może, jeśli tej grzeczności i ode mnie
            wymagasz.

            > Czy człowiek uzywający w rozmowie argumentów typu: "Dyskusja z tobą nie ma sens
            > u bo masz za przeproszeniem nasrane we łbie" wogóle wie co oznacza słowo "pogl
            > ady"?

            Wogóle wiem. Nie użyłem tego jako argumentu - najzwyczajniej w świecie
            stwierdziłem, że skoro ktoś jest głuchy na stanowisko innych (słuszne bądź nie -
            nie mnie oceniać) i nie jest w stanie pojąć że można mieć wizję świata inną niż
            owocowowarzywna, na dodatek w swojej mesjanistycznej pasji stara mi się coś
            narzucić mając w głebokim poważaniu to, że otwarcie przyznałem że nie jestem i
            nie zamierzam (mimo konsekwencji, chorób, śmierci itp.) być wege - to po prostu
            szkoda moich nerwów na tłumaczenie, że _nie chę_ jeść tylko tofu czy soi. To
            fajnie, że jedzenie soi jest zdrowe - mnie taki pomysł na życie nie odpowiada. A
            jeśli ktoś pcha mi łapę do talerza - cóż, będę reagował tak jak zareagowałem.
            Coś ci nie odpowiada?

            > BTW "mięsożerstwo" to nie sa poglądy, i jeżli Ty nie bedziesz w stanie 'otworzy
            > ć się' na 'poglądy' maniakalnego, seryjnego mordercy czy kanibla, to nie wymaga
            > j od mini.maks (czy kogokolwiek z jej 'gatunku') aby otworzył sie na Twoje.

            Dla mnie "mięsożerstwo" to też nie poglądy a zbiór nawyków żywieniowych i
            wyrobiony smak. Tak się żywię bo lubię - tymczasem na wątku serwuje mi się
            "jedzcie to i to, bo tak". Niektórzy ludzie widać zapominają, że wolność, z
            jakiej korzystają (wolność do wyrażania poglądów czy jakakolwiek inna) ma swój
            kres przed nosem innego człowieka - ja nie mam nikomu za złe, że je tofu czy
            kotleciki sojowe, niech sobie je, na zdrowie. I niech się łaskawie nie czepia
            tego, co ja jem.

            > Acha, i nie oceniaj proszę publicznie co jest sprawą lepszą lub gorszą, bo jak
            > widze masz o tym takie samo pojęcie, jak o zwykłej grzeczności.

            Jestem niegrzeczny bo nie przytaknąłem czy dlatego że jem mięso? A od czego,
            przepraszam, jest forum? A niby dlaczego miałbym nie oceniać? Czy fakt
            spożywania mięsa odbiera mi takie prawo?
            • Gość: policmajster Do userbe Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 08:12
              Cokolwiek robisz, cokolwiek myślisz - świadczy o tobie.
              Jeśli bronisz mordowania, to sam jesteś mordercą.
              Trudno, na razie tacy też są na świecie :)

              mini.maks napisała: "Mimo wszystko pozostanę opytmistką i nadal bedę wierzyła w
              Człowieka a nie w ludzika." To jest sedno tej całej dyskusji.

              Uwaga specjalna do userbe - nie musisz wypowiadać się na tym wątku. Możesz
              sobie założyć własny, zwłaszcza taki dla mięsojadów, ociekajacy krwią i łzami
              zabitych stworzeń. Lecz tam też nie będziesz mile oceniany, gdy będziesz używał
              zwrotów typu "sr..".





              • yarro Do userbe Re: 01.03.06, 09:25
                Gość portalu: policmajster napisał(a):

                > mięsojadów, ociekajacy krwią i łzami zabitych stworzeń.
                ==
                A ta krew to razem ze łzami ma lecieć? Czy może z takich dymków, jak te o
                modlitwie kur?
              • uerbe Do userbe Re: 01.03.06, 09:36
                Gość portalu: policmajster napisał(a):

                > Cokolwiek robisz, cokolwiek myślisz - świadczy o tobie.
                > Jeśli bronisz mordowania, to sam jesteś mordercą.
                > Trudno, na razie tacy też są na świecie :)

                Ja nie stawiam emotka :) nazywając kogoś mordercą, a to ze względu na to, że
                morderstwo nie ma dla mnie żartobliwych czy radosnych konotacji.

                > mini.maks napisała: "Mimo wszystko pozostanę opytmistką i nadal bedę wierzyła
                > w Człowieka a nie w ludzika." To jest sedno tej całej dyskusji.

                Błąd. Sednem dyskusji jest to, że przyjęła taką wizję świata i stara się ją
                narzucić jako jedynie słuszną. Ja przynajmniej nie twierdzę, że to co robię
                jest dobre (cóż, dla mnie jest - to mogę uczciwie przyznać), nie zmuszam takoż
                innych do przyjęcia mojej optyki i podobnie nie obrzucam inwektywami jeśli jej
                przyjąć nie chcą. Mało mnie obchodzi co kto je i jaką do tego dorabia ideologię.

                > Uwaga specjalna do userbe - nie musisz wypowiadać się na tym wątku. Możesz
                > sobie założyć własny, zwłaszcza taki dla mięsojadów, ociekajacy krwią i łzami
                > zabitych stworzeń. Lecz tam też nie będziesz mile oceniany, gdy będziesz
                > używał zwrotów typu "sr..".

                Ech... Idź sobie na Onet.
                • obrazoburca Do userbe Re: 01.03.06, 11:11
                  uerbe napisał:

                  > Ja nie stawiam emotka :) nazywając kogoś mordercą, a to ze względu na to, że
                  > morderstwo nie ma dla mnie żartobliwych czy radosnych konotacji.

                  To dlaczego kpisz z niego? (chocby na tym forum)
                  'To nie jest mororderstwo' powiesz - cóz, zapytaj jakiegokolwiek mordercy czy to co robi jest morderstwem - zdziwisz sie, jak bardzo Wasze odpowiedzi będa podobne.

                  > > mini.maks napisała: "Mimo wszystko pozostanę opytmistką i nadal bedę wier
                  > zyła
                  > > w Człowieka a nie w ludzika." To jest sedno tej całej dyskusji.
                  >
                  > Błąd. Sednem dyskusji jest to, że przyjęła taką wizję świata i stara się ją
                  > narzucić jako jedynie słuszną.

                  Sednem dyskusji jest wyrażanie poglądów, i tak jak Ty (prawdopodobnie) wyrażasz swój stosunek (w odpowiednim topicu) np. do dziadziusia nadmiernie dopieszczającego swoje wnuczeta, albo tatusia, który ździebko za mocno ukarał własne dziecko czy zone, tak mini.maks wyraża swoje postrzeganie określonej grupy ludzi, do której Ty się (niefortunnie) zaliczasz. Jeśli nie nazwyasz wykrzykwania o kastrowaniu pedofili 'narzucaniem pogladow', to dlaczego określasz w ten sposób słowa mini.maks? Tylko dlatego, ze nie sa zbiezne z Twoim stanowiskiem w danej sprawie?

                  > Ja przynajmniej nie twierdzę, że to co robię
                  > jest dobre (cóż, dla mnie jest - to mogę uczciwie przyznać),

                  przeczytaj to co napisałeś - przeczysz sobie.
                  Ale mylisz się - nie jest dobre dla Ciebie. Przynajmniej nie jest to lepsze dla Ciebie, niz dla pedofila gwałacenie dzieci, czy nazisty mordowanie Żydów.

                  > nie zmuszam takoż
                  > innych do przyjęcia mojej optyki i podobnie nie obrzucam inwektywami jeśli jej
                  > przyjąć nie chcą.

                  I znów albo perfidnie kłamiesz, albo nie zdajesz sobie sprawy z tego co piszesz:

                  Zmuszasz innych do przyjecia Twojej optyki, bo poprzez mniej lub bardziej kulturalne komentarze, mające na celu zdyskredytowanie rozmówcy i 'sprawy', której poświęca swój czas i energię, próbujesz go uciszyć, a zatem zmusić do zaprzestania działań, które w Twojej optyce sa nieporządane.

                  > Mało mnie obchodzi co kto je i jaką do tego dorabia ideologię

                  I znów nieprawde napisałes:
                  Gdyby nie obchodziło Cie to, to nie komentowałbys w tym wątku, i nie próbował wmówić komuś, że 'ma nasrane we łbie' tylko dlatego, ze mysli inaczej niz Ty.

                  > Lecz tam też nie będziesz mile oceniany, gdy będziesz
                  > > używał zwrotów typu "sr..".
                  >
                  > Ech... Idź sobie na Onet.

                  A Ty ciagle nie rozumiesz, ze mozliwość pisania wulgarymów w Gazecie jest przywilejem, a nie obowiązkiem, i że (pomimo takiej mozliwości) uzywanie ich sprowadza CIBIE do poziomu, na którym znajduje sie to, co wysypuje sie (lub wylewa) ze wspomnianego wcześniej obuwia.

                  Pozdrawiam.
                  • brite Do userbe Re: 01.03.06, 11:34
                    'obrazoburca' - to z przekory taki nick?
                  • yarro Do userbe Re: 01.03.06, 11:44
                    obrazoburca napisał:

                    > To dlaczego kpisz z niego? (chocby na tym forum)
                    > 'To nie jest mororderstwo' powiesz - cóz, zapytaj jakiegokolwiek mordercy czy
                    > to co robi jest morderstwem - zdziwisz sie, jak bardzo Wasze odpowiedzi będa
                    > podobne.
                    ==
                    Chwileczkę. Czy zwierzęta jedzące siebie na wzajem okreslamy mianem morderców?
                    Nie. Dlaczego zatem człowieka, który jest biologicznie zwierzęciem mamy nazywać
                    mordercą tylko dlatego, że zabija zwierzęta by zaspokoić potrzebę jedzenia?

                    Nie róbcie na siłę ideologii, ludzie.


                    > Ale mylisz się - nie jest dobre dla Ciebie. Przynajmniej nie jest to lepsze
                    > dla Ciebie, niz dla pedofila gwałacenie dzieci, czy nazisty mordowanie Żydów.
                    ==
                    Jak to było w ktorymś z filmów Barei? "No nie mieszajmy dwóch systemów walutowych!"

                    Otóż, porównując zabijanie zwierząt do pedofilii czy holokaustu obrażasz ofiary
                    tych dwóch ostatnich przestępstw. Zabijanie zwierząt nie jest ani holokaustem
                    ani gwałceniem dzieci.

                    Powtórzę jeszcze raz - to, że jakaś grupa zrobiła sobie "religię" z walki o
                    "prawa biednych zwierzątek hodowlanych" to nie znaczy, że cała raszta ma być
                    wyzywana od morderców. Wyznawajcie sobie swój kult i módlcie się razem z kurami,
                    świnkami i delfinkami. Ale nie narzucajcie ludziom swoich systemów wartości.
                    Nie życzę sobie, by ktoś określał mnie miamem mordercy dlatego, że jem sobie co
                    jakiś czas kurczaka, szynkę etc.

                    BTW - A może roślinki też mają uczucia? Taka marchew na przykład? Albo soja?
                    Skąd wiesz, czy nie modli się za swoich prześladowców.

                    Wrzuć na luz, bo nakręcasz się niepotrzebnie. A mówią, że roślinożercy są
                    łagodni i spokojni...
                    • Gość: Bart Do yarro Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:56
                      Nareszcie Cię dorwałem, yarro. Idziesz dzisiaj chlać do funaberii albo do deka?
                      • yarro Do yarro Re: 01.03.06, 12:03
                        Niestety nie :( Mam jutro poprawkowy...
                        • Gość: Bart Do yarro Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 12:20
                          Bo my z bubotem idziemy. Jeśli idziesz, daj znak.
                          • yarro Do yarro Re: 01.03.06, 13:22
                            Inną razą zatem ... Milego wieczoru :)
                            • Gość: Bart Do yarro Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 15:11
                              A myślał, że sobie dzisiaj pochlamy.
                    • obrazoburca Do userbe Re: 01.03.06, 12:59
                      yarro napisał:

                      > Chwileczkę. Czy zwierzęta jedzące siebie na wzajem okreslamy mianem morderców?
                      > Nie. Dlaczego zatem człowieka, który jest biologicznie zwierzęciem mamy nazywać
                      > mordercą tylko dlatego, że zabija zwierzęta by zaspokoić potrzebę jedzenia?

                      Problem w tym, ze człowiek ma wybór (temu zresztą służy ta akcja informacyjna, aby potrafił go ŚWIADOMIE dokonać)
                      Zwierząt podkradającym innym jajka, czy wywalającym inne z gniazd nie nazywasz złodziejem, czy to znaczy, ze kiedy wyrzucę Cię z mieszkania i zajmę je tylko dlatego, że jestem silniejszy, to będzie w porządku?
                      Czy wtedy tak samo zaakceptujesz moje działanie, jak akceptujesz swoje działanie względem słabszych (w tym wypadku zwierząt) sankcjonując to ‘prawem natury’?

                      Podaj mi zatem swój adres.
                      ROTFLMAO

                      > Jak to było w ktorymś z filmów Barei? "No nie mieszajmy dwóch systemów walutowy
                      > ch!"
                      >
                      > Otóż, porównując zabijanie zwierząt do pedofilii czy holokaustu obrażasz ofiary
                      > tych dwóch ostatnich przestępstw. Zabijanie zwierząt nie jest ani holokaustem
                      > ani gwałceniem dzieci.

                      Pewnie że nie jest, ale ‘oprawca’ działa z takich samych pobudek w i w taki sam sposób.
                      Wszyscy trzej dokonują aktu przemocy na słabszej istocie, i robią to tak samo mocno uargumentowana potrzebą.
                      Czy uważasz, że popęd seksualny jest bardziej możliwy do stłumienia niż chęć zjedzenia steku czy dewolaja? No i po co zresztą miałby ktokolwiek go tłumić, w końcu mamy wolność.

                      > Powtórzę jeszcze raz - to, że jakaś grupa zrobiła sobie "religię" z walki o
                      > "prawa biednych zwierzątek hodowlanych" to nie znaczy, że cała raszta ma być
                      > wyzywana od morderców. Wyznawajcie sobie swój kult i módlcie się razem z kurami
                      > świnkami i delfinkami. Ale nie narzucajcie ludziom swoich systemów wartości.

                      „Powtórzę jeszcze raz, skoro zrobiliście sobie z dojrzałego heteroseksualizmu „religię’ walki o ‘prawa biednych wnusiów i córeczek’ (notabene tez ‘hodowanych’ przez swoich oprawców w większości) to nie znaczy, że cała reszta ma być wyzywana od zwyrodnialców. Wyznawajcie swój kult i módlcie się razem z dziateczkami. Ale nie narzucajcie ludziom swoich poglądów.”

                      Sam zobacz jakie absurdy wypisujesz.
                      Czyżby relatywizm?

                      Dlaczego jedna przemoc jest według Ciebie cacy, a inna jest be?

                      > Nie życzę sobie, by ktoś określał mnie miamem mordercy dlatego, że jem sobie co
                      > jakiś czas kurczaka, szynkę etc.

                      A ja nie życzę sobie, by ktoś nazywał hitlerowców mordercami tylko dlatego, ze namydlili się mydłem z jakiegoś Żyda czy Polaka, czy po zarażeniu kobiety w ciąży gangreną testowali na niej swoje nowe ‘leki’.

                      BTW:
                      „Wrzuć na luz, bo nakręcasz się niepotrzebnie.”

                      hehehe

                      > BTW - A może roślinki też mają uczucia? Taka marchew na przykład? Albo soja?
                      > Skąd wiesz, czy nie modli się za swoich prześladowców.

                      A widziałeś kiedyś u roślinki centralny układ nerwowy?
                      Obiecuje Ci, ze jak kapusta zacznie uciekać mi spod noża, to zamiast gonić ja po ulicy, czy zamykać w jakichś betonowych kojcach, po prostu przestane jeść kapustę.
                      To samo zrobię z każda rośliną, która zakomunikuje mi, w zrozumiały dla mnie sposób, że nie życzy sobie być przezemnie spożyta. W związku z tym, każdą staruszkę, która poinformuje mnie, że nie ma ochoty oddawać mi swojej torebki tez puszczę wolno, tak samo, jak każdego małolata, który zechce zachować swój telefon komórkowy dla własnego użytku.
                      • yarro Do userbe Re: 01.03.06, 13:21
                        Utopiłem się w demagogii twojej wypowiedzi...

                        Jestes lepszy od Leppera.
                        • obrazoburca Do userbe Re: 01.03.06, 13:50
                          Nie.
                          Ty jej poprostu nie zrozumiałeś. :-(
                          a tak na Ciebie liczyłem.
                          • yarro Do userbe Re: 01.03.06, 14:35
                            Trudno. Nie będę płakał z tego powodu, ani tym bardziej się modlił za Ciebie tak
                            jak kury.
                      • uerbe ... 01.03.06, 21:34
                        obrazoburca napisał:

                        > A ja nie życzę sobie, by ktoś nazywał hitlerowców mordercami tylko dlatego,
                        > ze namydlili się mydłem z jakiegoś Żyda czy Polaka, czy po zarażeniu kobiety
                        > w ciąży gangreną testowali na niej swoje nowe ‘leki’.

                        Słuchaj synku, zginął ci ktoś z rodziny podczas wojny? Niektórym pewnie tak.

                        > To samo zrobię z każda rośliną, która zakomunikuje mi, w zrozumiały dla mnie
                        > sposób, że nie życzy sobie być przezemnie spożyta.

                        A dlaczego w zrozumiały dla ciebie? Czy to nie oznaka przerośniętego ego?
                    • uerbe Do userbe Re: 01.03.06, 21:22
                      yarro napisał:

                      > Nie róbcie na siłę ideologii, ludzie.

                      Yarro, daj spokój, szkoda prądu. Dzieciaki sobie wbiły w głowę, bo teraz modne
                      pewnie jest... nie przekonasz.

                      > Wrzuć na luz, bo nakręcasz się niepotrzebnie. A mówią, że roślinożercy są
                      > łagodni i spokojni...

                      Może barszcz jedli czy inny bieluń.
                      • huann Do userbe Re: 01.03.06, 23:05
                        jakby Bozia chciał, żebyśmy jedli ziarka, to byśmy mieli dzióbki a nie kły :]
                        • obrazoburca Do userbe Re: 02.03.06, 09:45
                          jakby Bozia chciał, żebyśmy jedli mięsko, to kotlety by rosły na drzewach, a nie zwiewały przed powstaniem.
                      • obrazoburca Do userbe Re: 02.03.06, 09:43
                        uerbe napisał:

                        > Yarro, daj spokój, szkoda prądu. Dzieciaki sobie wbiły w głowę, bo teraz modne
                        > pewnie jest... nie przekonasz.

                        Nie wiem ile Ty masz lat, ale sądząc po poziomie Twojej wiedzy i wypowiedzi, to jesteś młodszy odemnie przynajmniej dwadziescia lat.
                        Zatem całkowicie się zgadzam z Twoim wnioskiem - w stosunku do Ciebie, i Twoich kolegów.
                        • uerbe Do userbe Re: 02.03.06, 23:22
                          obrazoburca napisał:

                          > ... jesteś młodszy odemnie przynajmniej dwadziescia lat.

                          Znać zwolennika teorii mądrości przez wiek.

                          Pomijając kwestię wycieczki osobistej, jaki wkład merytoryczny w ten wątek ma
                          twoja wypowiedź?
                  • uerbe ... 01.03.06, 21:18
                    obrazoburca napisał:

                    > To dlaczego kpisz z niego? (chocby na tym forum)
                    > 'To nie jest mororderstwo' powiesz - cóz, zapytaj jakiegokolwiek mordercy czy
                    > to co robi jest morderstwem - zdziwisz sie, jak bardzo Wasze odpowiedzi będa
                    > podobne.

                    Niech ci będzie - jeśli bylibyśmy razem na bezludnej wyspie i nie miałbym nic
                    do jedzenia to zjadłbym ciebie (żeby przeżyć). Byłbym mordercą, ale za to żywym.
                    > Tylko dlatego, ze nie sa zbiezne z Twoim stanowiskiem w danej sprawie?

                    Dlatego, że są naiwne i wypaczone.

                    > przeczytaj to co napisałeś - przeczysz sobie.

                    W aspekcie globalnym - nie.

                    > Ale mylisz się - nie jest dobre dla Ciebie.

                    Ha...

                    > > Mało mnie obchodzi co kto je i jaką do tego dorabia ideologię
                    > I znów nieprawde napisałes:
                    > Gdyby nie obchodziło Cie to, to nie komentowałbys w tym wątku...

                    Nie komentowałbym gdyby wątek dotykał tylko i wyłącznie propagowania takiego
                    stylu życia. Ten wątek zieje nienawiścią do nie-wegetarian i nazywa ich
                    mordercami, w takiej sytuacji bronię swego talerza, ot co.

                    > A Ty ciagle nie rozumiesz, ze mozliwość pisania wulgarymów w Gazecie jest
                    > przywilejem, a nie obowiązkiem, i że (pomimo takiej mozliwości) uzywanie ich
                    > sprowadza CIBIE do poziomu, na którym znajduje sie to, co wysypuje sie (lub
                    > wylewa) ze wspomnianego wcześniej obuwia.

                    Ja nie piję do wulgaryzmów, bo te pojawiają się nawet na usenecie, który był i
                    jest wyznacznikiem prowadzenia dyskusji w Internecie - chodzi mi raczej o
                    wartość merytoryczną wiadomości, pod którymi podpisują się zwolennicy "zielonej
                    diety", a która to wartość bliższa jest znacznie zasilanym przez głupie
                    dzieciaki z neostradą forom wspomnianego Onetu.

                    > Pozdrawiam.

                    Nawzajem.
                  • uerbe ... 01.03.06, 22:12
                    obrazoburca napisał:

                    > niz dla pedofila gwałacenie dzieci...

                    Co ty masz z tymi pedofilami? Ktoś cię brzydko dotykał?
                • Gość: . Do userbe Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:12
                  Co masz do onetu?
            • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 11:56
              > No ba. Grunt że wegetariany inteligenty takie, bo reszta to ciemne jak tabaka w
              > rogu som.

              To nie bycie ‘wege’ czy ‘nie-wege’ jest wykładnikiem inteligencji, a jedynie sposób w jaki się odnosisz do drugiego człowieka.

              > > Jakie Ty mozesz mieć 'poglądy'?
              > Zapytaj to się dowiesz. Ale grzeczniej może, jeśli tej grzeczności i ode mnie
              > wymagasz.

              Sęk w tym, ze nie interesują mnie one.

              > > Czy człowiek uzywający w rozmowie argumentów typu: "Dyskusja z tobą nie m
              > a sens
              > > u bo masz za przeproszeniem nasrane we łbie" wogóle wie co oznacza słowo
              > "pogl
              > > ady"?
              >
              > Wogóle wiem. Nie użyłem tego jako argumentu - najzwyczajniej w świecie
              > stwierdziłem, że skoro ktoś jest głuchy na stanowisko innych (słuszne bądź nie
              > -
              > nie mnie oceniać) i nie jest w stanie pojąć że można mieć wizję świata inną niż
              > owocowowarzywna,

              A czy człowiek, którego ‘mięsnopodrobowa’ wizja świata jest nie do przeforsowania tez ma ‘nasrane we łbie’ czy nie?

              > na dodatek w swojej mesjanistycznej pasji stara mi się coś
              > narzucić mając w głebokim poważaniu to, że otwarcie przyznałem że nie jestem i
              > nie zamierzam (mimo konsekwencji, chorób, śmierci itp.) być wege - to po prostu
              > szkoda moich nerwów na tłumaczenie, że _nie chę_ jeść tylko tofu czy soi.

              I tutaj kończy się Twoje rozumienie sprawy.
              Uświadom sobie, że dla przeciętnego wegetarianina ‘miesożerstwo’ ma taki sam wydźwięk, jak dla Ciebie kanibalizm czy (bardziej dosłownie i obrazowo) hipotetyczny kanibalizm hitlerowców, zasilających swoje spiżarnie z obozów, które uruchomili min. na terenie Oświęcimia.
              Problem nie tkwi w tym co TY robisz ze sobą i swoim ciałem; problem tkwi w tym, co Ty robisz zwierzętom.
              Zwróć uwagę na topic, i jeśli się w niego wczytasz, to zrozumiesz, że Twoje argumenty oscylujące wokół Twojej osoby są OT


              > To
              > fajnie, że jedzenie soi jest zdrowe - mnie taki pomysł na życie nie odpowiada.
              > A
              > jeśli ktoś pcha mi łapę do talerza - cóż, będę reagował tak jak zareagowałem.
              > Coś ci nie odpowiada?

              Spróbuj odnaleźć analogię do przykładu powyżej, i wyobraź sobie taka odpowiedź padającą z ust wyżej wzmiankowanego (hipotetycznego) hodowcy Żydów.

              > Dla mnie "mięsożerstwo" to też nie poglądy a zbiór nawyków żywieniowych i
              > wyrobiony smak. Tak się żywię bo lubię - tymczasem na wątku serwuje mi się
              > "jedzcie to i to, bo tak". Niektórzy ludzie widać zapominają, że wolność, z
              > jakiej korzystają (wolność do wyrażania poglądów czy jakakolwiek inna) ma swój
              > kres przed nosem innego człowieka - ja nie mam nikomu za złe, że je tofu czy
              > kotleciki sojowe, niech sobie je, na zdrowie. I niech się łaskawie nie czepia
              > tego, co ja jem.

              No to przedstawię Ci kolejna analogię:

              „Dla mnie pedofilia to też nie są poglądy, a zbiór nawyków seksualnych i wyrobiony gust. Tak współżyję bo lubię – tymczasem na wątku serwuje mi się ‘kopulujcie tak i tak, bo tak’. Niektórzy ludzie widać zapominają, że wolność, z jakiej korzystają (wolność do wyrażania poglądów czy jakakolwiek inna) ma swój kres przed rozporkiem innego człowieka – ja nie mam nikomu za złe że kocha się ze swoja żona, czy jakąkolwiek inną pełnoletnią kobietą, niech sobie współżyje, na zdrowie. I niech się łaskawie nie czepia tego, kogo ja mam w swoim łóżku.”

              Obawiam się, ze sens tej wypowiedzi jest identyczny, i jeżeli Ty zgodzisz się z takim postawieniem sprawy, to ja zgodzę się z Twoim stanowiskiem.

              > Jestem niegrzeczny bo nie przytaknąłem czy dlatego że jem mięso?

              Nie, jesteś niegrzeczny, bo wyjeżdżasz z ‘rzyganiem’ i ‘sraniem’ do ‘łbów’

              > A od czego,
              > przepraszam, jest forum? A niby dlaczego miałbym nie oceniać? Czy fakt
              > spożywania mięsa odbiera mi takie prawo?

              A od czego jest przepraszam forum? A niby dlaczego wegetarianin miałby nie oceniać miechojadów? Czy fakt, spożywania wyłącznie roślin odbiera mu takie prawo?

              Popatrz, jak absurdalne są Twoje roszczenia względem mini.maks, próbujesz odmówić jej prawa do czegoś, do czego sam sobie takowe prawo przyznajesz.


              1. Dlaczego wegetarianie nie mieliby ‘narzucać’ się ze swoimi ulotkami, akcjami informacyjnymi? Czyż ‘niewegetarianie’ tego nie robią?
              Weź do ręki pierwszą lepszą gazetkę jakiegoś hipermarketu, pooglądaj bilboardy, reklamy wszelkiej maści i autoramentu, i zwróć uwagę na ilość informacji i zdjęć epatujących śmiercią, i…. ‘mięsożernością’ właśnie. Popatrz ilu ‘dietetyków’ się wypowiada na temat korzyści płynących ze spożywania zwłok – dlaczego dajesz to prawo TYLKO ludziom, wyrażającym ‘poglądy’ zbieżne z Twoimi? Dlaczego akcje wegetarian nazywasz propagandą i narzucaniem, a (duuuuuuzo większej ilości) akcji ‘niewegetarian’ nie potępiasz czy nie piętnujesz? Czyżby relatywizm, albo próba zawłaszczenia przestrzeni publicznej?

              A może poprostu tak przerośnięte ego?

              Pozdr.
              • yarro Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 12:07
                Epatujących śmiercią?! Człowieku, puknij się w coś, bo w głowę za późno... może
                w żołądek?
                • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 13:06
                  wiesz...
                  ja w kawałku zwłok widze to, czym on jest, czyli ZWŁOKI, a co za (przed) tym idzie.... ŚMIERĆ właśnie.

                  Czy Ciebie to dziwi?
                  Jesli tak, to nie pukaj sie już w nic więcej bo zrobisz sobie jeszcze wieksza krzywdę.
                  • yarro Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 13:19
                    Ja w kawałku mięsa krowy/kury/świni ect widzę mięso krowy/kury/świni, która po
                    to się urodziła w hodowli, by być potem zarżniętą i zjedzoną przeze mnie tudzież
                    innego mięsożercę. Natura stworzyła nas mięsożercami i tego nie zmienisz. I już.
                    • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 14:17
                      I tutaj się mylisz.
                      Człowiek nie ma cech mięsożercy, ani nawet wszystkożercy.

                      Za to ma ogromną ilość cech roślinożercy.
                      1. płaskie trzonowe zęby (i w związku z tym)żuchwę pozwalająca na przeżuwanie. - wskaż mi choć jeden gatunek mięso, czy wszystkożernych zwierząt potrafiących żuć.
                      2. spłaszczona twarz, uniemożliwiająca 'wgryzienie się' w ofiarę. - wszyscy mięsożercy SZARPIĄ swoje pożywienie i nie żując go - łykają. Człowiek wszystko żuje, tak jak roślinożerca.
                      3. ciekawą sprawą są gruczoły potowe - maja je tylko zwierzęta roślinożerne. :/
                      4. Człowiek nie jest w stanie jeść mięsa - to co jesz nie jest mięsem w chemicznym i fizycznym tego słowa znaczeniu.
                      Każde 'mięso' które jesz, jest przetworzone, czyli wstępnie przetrawione przez ogień (ciepło) rozdrobnione (maszynki do mięsa, noże, i inne protezy, którymi ŻADEN mięsożerca się nie posługuje), a pomimo to nadal jest PRZEŻUWANE przed połknięciem.

                      Jeśli twierdzisz, że natura stworzyła Cię mięsożercą, to pojedź do lasu czy na łąkę, rozbierz się do naga, i spróbuj przeżyć na niej choćby miesiąc nie używając żadnych narzędzi (o ogniu w ogóle zapomnij) poza rękami nogami i zębami – jako MIEŚOŻERCA, co rozumiem jako niespożywanie jagód, owoców, orzechów, liści, ani żadnych innych części roślin.

                      Acha, możesz jechać do jakiegokolwiek lasu - żeby nie było, że w naszych nie ma odpowiedniej ilości zwierzyny, którą pochwycisz pazurami i rozszarpiesz swoimi przerażającymi zębiskami.


                      BTW. Twój argument jest powalający:
                      > I już.

                      hehehe
                      Pozdrawiam.
                      • yarro Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 14:33
                        Kto cię uczył biologii? Babcia?

                        Człowiek jest wszystkożercą. Nie musiał polować na zwierzęta gołymi rękami, bo
                        ewolucja dała mu rozum i umiejętność posługiwania się narzędziami.

                        Ludzie od setek tysięcy lat polują na zwierzęta i nikt wtedy nie płakał nad
                        biednym mamutem, antylopą czy innym zwierzem.

                        Litość nad zwierzętami jest wymysłem ostatnich dziesięcioleci. Odwracanie uwagi
                        od realnych problemów świata i usprawiedliwianie się, jacy to jesteśmy ludzcy
                        wobec zwierząt, jednocześnie zwierzęcy wobec ludzi.
                        • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 14:40
                          nie, Babcia właśnie wmawia mi, że człowiek jest mięsożerny - zatem to raczej Twoja szkoła.

                          Biologi uczyli mnie....
                          ludzie, którzy wszystkimi mozliwymi metodami próbuja mi wmówić, że człowiek jest mięso, lub wszystkożercą.

                          Moja wiedza bilogiczna wywodzi sie jedynie z weryfikacji tych wszystkich bredni.

                          Co ciekawe, nie ustosunkowales sie do argumentów merytorycznie, a lecisz in personam. Czyżby to było wszystko na co pozawala Twoja bilogiczna wiedza zdobywana (nie) od babci?

                          smutne.
                          • brite Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 14:57
                            Obrazoburco - człowiek jest omnivorem, budowa szczęki pozwala zarówno na
                            przeżuwanie trawy, jak i szarpanie mięsa, natomiast żołądek ma tylko jeden, co
                            nie ułatwia trawienia trawy - też musi ją gotować.
                            • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 15:18
                              ależ trawożerne też nie jadają orzechów....

                              nie musisz jeść trawy żeby być roślinożercą - goryle np. jej nie jadają.

                              problem pojawia się w chwili, w której spróbujesz odnaleźć zwierzę mięsożerne mające taką szczękę jak człowiek, czy inne z tych cech, które wymieniłem.

                              Pozatym niestety, ale ludzka szczęka nie pozwala na mięsna dietę, gdyż jak wykazałem nie jadasz mięsa w jego fizycznej i chemicznej postaci, a jedynie przetwory - powstałe zresztą ze względu na niemożliwość 'obsłużenia' mięsa przez fizjologię i anatomię człowieka.

                              Równie dobrze mógłbyś dowodzić, ze człowiek jest ptakiem dlatego, że lata w powietrzu, a nie robi tego 'osobiście' dlatego, ze 'natura w drodze ewolucji wyposażyła go w rozum', dzięki któremu mógł zbudować sobie samoloty, helikoptery i inne balony.

                              pozdrawiam
                              • brite Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 15:26
                                > niemożliwość 'obsłużenia' mięsa przez fizjologię i anatomię człowieka.

                                Jaka niemożliwość? A tatar? A sushi? A kły i siekacze? Do rozdrabniania pędów
                                eukaliptusa są?

                                > Równie dobrze mógłbyś dowodzić, ze człowiek jest ptakiem dlatego, że lata w
                                powietrzu

                                Ale ja nie dowodzę, że człowiek jest kotem, tylko zwierzęciem, także mięsożernym.
                                • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 15:57
                                  brite napisał:

                                  > > niemożliwość 'obsłużenia' mięsa przez fizjologię i anatomię człowieka.
                                  >
                                  > Jaka niemożliwość? A tatar? A sushi? A kły i siekacze? Do rozdrabniania pędów
                                  > eukaliptusa są?

                                  Kiedys na jakimś forum pisałem już o tym:
                                  Tatar tez nie jest surowym mięsem w jego fizyczno-chemicznej postaci.
                                  1. mięso na tatara mielesz i to najlepiej 2 (słownie:dwa) razy (zęby nie dałyby rady)
                                  2. dodajesz do niego cebulę (antybiotyk) i pieprz (mający działania antyseptyczne)
                                  3. Popijasz go z reguły albo przegotowaną wodą (również odkażającą, i będącą wynalazkiem cywilizacji – jak samolot) z domieszka smakową herbatek i innych kawuś, albo spirytusem (w różnym stężeniu)

                                  Z suszi jest podobnie.

                                  > > Równie dobrze mógłbyś dowodzić, ze człowiek jest ptakiem dlatego, że lata
                                  > > w powietrzu
                                  >
                                  > Ale ja nie dowodzę, że człowiek jest kotem, tylko zwierzęciem, także mięsożerny
                                  > m.

                                  Ale argumentacji używasz identycznej, gdyż starasz się wytworami cywilizacji (jak obróbka mięsa) dowieść jakiejś cechy gatunku.

                                  Acha, wskaż mi gatunek mięsożernych ssaków, które poza mlekiem matki, karmią swoje młode WYŁĄCZNIE roślinnym pokarmem tak, jak robi to człowiek przez pierwszych kilka miesięcy chowania potomstwa.
                                  • brite Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 16:22
                                    > Acha, wskaż mi gatunek mięsożernych ssaków, które poza mlekiem matki, karmią sw
                                    > oje młode WYŁĄCZNIE roślinnym pokarmem

                                    Nie nie, nadal uważasz, że ja opieram swój dowód mięsożerstwa człowieka na
                                    podobieństwie do innych ssaków. To bez sensu, bo równie dobrze mógłbyś prosić o
                                    wskazanie gatunku mięsożernego ssaka, który żeby osiągnąć niezależność życiową
                                    musi być pod opieką rodzica przez kilka lat.

                                    Człowiek to wyjątkowo dziwny mutant w świecie zwierzęcym, który przez to, że
                                    zmienił i zorganizował sobie środowisko wokół, przestał funkcjonować wyłącznie
                                    podług instynktu i rozwinął wiele pobocznych działalności nie związanych
                                    bezpośrednio z nadrzędnym celem: przeżyciem i przekazaniem genów następnemu
                                    pokoleniu.
                                    • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 17:05
                                      brite napisał:

                                      > > Acha, wskaż mi gatunek mięsożernych ssaków, które poza mlekiem matki, kar
                                      > mią sw
                                      > > oje młode WYŁĄCZNIE roślinnym pokarmem
                                      >
                                      > Nie nie, nadal uważasz, że ja opieram swój dowód mięsożerstwa człowieka na
                                      > podobieństwie do innych ssaków. To bez sensu, bo równie dobrze mógłbyś prosić o
                                      > wskazanie gatunku mięsożernego ssaka, który żeby osiągnąć niezależność życiową
                                      > musi być pod opieką rodzica przez kilka lat.

                                      No nie, problem polega na tym, ze jeśli nazywamy jakiś gatunek zwierzęcia ‘mięsożernym’, to musimy oprzeć swoja obserwację na jakichś konkretnych przesłankach, a nie tylko na ‘woli’ jego przedstawicieli.

                                      Nie możesz powiedzieć, że człowiek JEST mięsożerny, możesz powiedzieć tylko, że człowiek CHCE być mięsożerny, bo jego budowa i możliwości fizjologiczne wskazują na cos wręcz przeciwnego.
                                      Natura jest doskonała i nie trzeba jej poprawiać gotowaniem, smażeniem rozdrabnianiem, tabletkami, ingerencja chirurgiczną…. Żadne zwierzę poza człowiekiem tego nie robi.

                                      Jeżeli jakiegokolwiek roślinożercę nakarmisz innym zwierzęciem, to w efekcie rozchoruje się i (często) umrze.
                                      Jeżeli nakarmisz człowieka surowym zwierzęciem (o możliwości jego upolowania i zabicia bez żadnych protez nie wspomnę) to tez (jeśli tylko będzie w stanie to przełknąć) pochoruje się i umrze przy dłuższej ‘kuracji’
                                      Wspomnę też wzrost agresji człowieka, którego będziesz dokarmiał surowym mięsem – dieta mięsna nie jest przyjazna dla dużych społeczności – drapieżniki wszak nie są zwierzętami stadnymi – a człowiek tak. Jednym z zadań obróbki termicznej, płukania i mrożenia jest oczyszczenie mięsa z adrenaliny.

                                      W mięsie zabitego zwierzęcia znajduje się dość dużo adrenaliny, wyzwalanej w przez strach przed śmiercią występujący u zwierząt i to ona daje poczucie sytości i ‘siły’, niestety działa tak samo jak kofeina w kawie – krótkotrwale, dlatego po dość niedługim czasie występuje zespół abstynencji, czyli…. tzw. Głód adrenaliny, właśnie, dlatego człowiekowi odżywiającemu się ‘mięsem’ tak trudno ‘przestawić się’ na dietę roślinną i dlatego tak trudno najeść się takiemu ‘mięsożercy’ roślinami.

                                      > Człowiek to wyjątkowo dziwny mutant w świecie zwierzęcym, który przez to, że
                                      > zmienił i zorganizował sobie środowisko wokół, przestał funkcjonować wyłącznie
                                      > podług instynktu i rozwinął wiele pobocznych działalności nie związanych
                                      > bezpośrednio z nadrzędnym celem: przeżyciem i przekazaniem genów następnemu
                                      > pokoleniu.

                                      Sęk w tym, ze człowiek (jako gatunek) nadal żyje tylko po to, żeby przetrwać. Niestety wprowadzając ‘ulepszenia’, stosując dietę wzmagającą agresję i choroby w społeczeństwie, i niszcząc ekosystem, w którym żyje, doprowadza do całkiem odmiennego skutku – niszczy świat, i degraduje siebie jako gatunek.

                                      Ty wiesz, jaki jest koszt ‘wyprodukowania’ jednego kilograma mięsa?
                                      Liczyłeś kiedyś ile wysokobiałkowego pokarmu musisz dostarczyć krowie, ile ona wytworzy odchodów, ile antybiotyków jej się zaaplikuje, żeby ‘dawała’ więcej mleka i żeby nie chorowała? Przelicz sobie ile energii pochłaniają chłodnie, przechowujące ich ciała, ile spalin oddaje do atmosfery węgiel do jej wytworzenia? Ile wody jest zanieczyszczonej choćby z tego powodu, ze trzeba umyć te wszystkie urządzenia, wybudować zakłady mięsne, czy w końcu napoić nadmierna dla ekosystemu liczbę krów, świń, drobiu…

                                      Wybacz, ale nawet jeśli będziesz przez dziesiątki lat próbował mi wmówić, ze człowiek jest zwierzęciem mięsożernym, to i tak nie uwierzę, że Natura stworzyła zwierzę, którego wykarmienie tyle ją kosztuje.
                                      Przecież jeśli w tym tempie będzie się rozwijać przemysł mięsny, to już niedługo w rzekach nie będzie płynąć woda, tylko ścieki i gnojowica.

                                      Jak myślisz, jak długo taki świat będzie możliwy do zamieszkania przez człowieka?
                                      • Gość: bubot Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt IP: *.mnc.pl 01.03.06, 18:04
                                        Pan Obrazoburca mówi rzeczy, które pewnie powiedziałbym, gdybym je odkrył wreszcie.
                                        po pierwsze ma realne argumenty, po drugie mówi mądrze, niestety jego adwersarze
                                        nie moga sie pochwalic ani jednym ani drugim.
                                        czekam na ciąg dalszy.
                                        • huann Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 23:15
                                          Gość portalu: bubot napisał(a):


                                          > czekam na ciąg dalszy.

                                          no więc właśnie. coś by warto wrzucić na ruszt... :>
                                          • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 09:46
                                            jak na prawdziwego drapieznika przystało.
                                      • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 21:54
                                        obrazoburca napisał:

                                        > Natura jest doskonała i nie trzeba jej poprawiać gotowaniem, smażeniem
                                        > rozdrabnianiem, tabletkami, ingerencja chirurgiczną….

                                        ... służbą zdrowia, mediami, elektrycznością, ogniem, kulturą, edukacją...

                                        > Żadne zwierzę poza człowiekiem tego nie robi.

                                        Prawda.

                                        Napisz może coś o soi, OK? Przecież taka naturalna i zdrowa jest...
                                        • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 09:47
                                          co chcesz o soi wiedzieć?
                                          Ty naprawdę nie umiesz korzystać z Internetu - powiedz mamie, żeby Ci go odłaczyła, bo tylko marnuje pieniadze.
                                          • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 22:23
                                            obrazoburca napisał:

                                            > co chcesz o soi wiedzieć?

                                            Chciałbym poznać jej pozytywy. I chciałbym je poznać od kogoś, kto nie wiedząc
                                            prawdopodobnie co je i w jaki sposób zgadza się na niszczenie własnego
                                            organizmu, zachwala tę soję.
                                      • mmk9 drapieżniki nie są zwierzętami stadnymi ? 02.03.06, 09:16
                                        Wilki nie są drapieznikami, czy nie są zwierzętami stadnymi, panie biologu ?
                                        • obrazoburca Re: drapieżniki nie są zwierzętami stadnymi ? 02.03.06, 09:48
                                          Liczącymi po kilkadziesiat tysiecy sztuk w stadzie - jak człowiek.
                                          • uerbe Re: drapieżniki nie są zwierzętami stadnymi ? 02.03.06, 23:17
                                            obrazoburca napisał:

                                            > Liczącymi po kilkadziesiat tysiecy sztuk w stadzie - jak człowiek.

                                            Wilków nie ma na Ziemi 6.5mld.
                                  • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 21:58
                                    obrazoburca napisał:

                                    > Acha, wskaż mi gatunek mięsożernych ssaków, które poza mlekiem matki, karmią
                                    > swoje młode WYŁĄCZNIE roślinnym pokarmem tak, jak robi to człowiek przez
                                    > pierwszych kilka miesięcy chowania potomstwa.

                                    Gdyby młode matki karmiłyby niemowlęta wymiocinami, zapewne udałoby im się
                                    przekazać dzieciom część wyhodowanej flory bakteryjnej, wybitnie poprawiającej
                                    przyjmowanie pokarmów. Zwierzęta tak robią, ludzie nie, stąd i różnica w diecie.
                                    • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 09:50
                                      gdyby babcia miała wąsy....
                                      • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 23:15
                                        obrazoburca napisał:

                                        > gdyby babcia miała wąsy....

                                        Widzisz? Zrozumiałeś. Twoja własna argumentacja również opiera się na gdybaniu.
                                        .. gdyby człowiek był predestynowany do jedzenia TYLKO I WYŁĄCZNIE (żałuję, że
                                        forum agory nie daje możliwości wysyłania htmla) roślin, byłby krową. Jak widać na
                                        załączonym obrazku, krowy z zewnątrz nie przypomina, a z wnętrzem podobnie jest.
                                        Reasumując - nie posiadając cech typowego roślinożercy, człowiek roślinożercą w
                                        pełnym tego słowa znaczeniu nie jest.
                              • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 22:01
                                obrazoburca napisał:

                                > Pozatym niestety, ale ludzka szczęka nie pozwala na mięsna dietę...

                                Nie pozwala też na dietę tylko i wyłącznie roślinną (podobnie jak ludzki układ
                                trawienny). Człowiek jest dostosowany do przyjmowania zróżnicowanych pokarmów.
                                • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 09:52
                                  uerbe napisał:

                                  > Nie pozwala też na dietę tylko i wyłącznie roślinną (podobnie jak ludzki układ
                                  > trawienny). Człowiek jest dostosowany do przyjmowania zróżnicowanych pokarmów.

                                  No co Ty gadasz?
                                  nie jadłeś nigdy surowych owoców, warzyw, orzechów....
                                  ????
                                  • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 22:20
                                    obrazoburca napisał:

                                    > nie jadłeś nigdy surowych owoców, warzyw, orzechów....

                                    A wy jecie tylko surowe i nieumyte? Wygrzebujecie sobie kłącza i bulwy z ziemi?
                                    Przecież zwierzęta sobie owoców i warzyw nie gotują, no nie?
                        • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 14:48
                          yarro napisał:

                          > Litość nad zwierzętami jest wymysłem ostatnich dziesięcioleci.

                          Oł Dzizas….

                          A kto Ciebie uczył historii?
                          Komuniści?

                          Poczytaj historię Indii (od zawsze wegetariańskiej) jako jednej z najstarszych (jeszcze istniejących) cywilizacji.

                          India była wegetariańska, zanim w Europie człowiek zszedł z drzewa, więc przestań powtarzać, te idiotyzmy wbijane przez babunie do głowy grymaszącym nad kotletem dzieciom, bo jestem już za stary, żeby się na nie załapać.

                          > Odwracanie uwagi
                          > od realnych problemów świata i usprawiedliwianie się, jacy to jesteśmy ludzcy
                          > wobec zwierząt, jednocześnie zwierzęcy wobec ludzi.

                          A jakie są według Ciebie te ‘realne problemy świata’?
                          Ustawa antyaborcyjna, czy utworzenie CBŚ?
                      • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 22:06
                        obrazoburca napisał:

                        > ...jako MIEŚOŻERCA, co rozumiem jako niespożywanie jagód, owoców, orzechów, li
                        > ści, ani żadnych innych części roślin.

                        Właśnie odmówiłeś racji bytu niedźwiedziowi.
                        • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 09:53
                          Brite jest niedźwiedziem?
                          • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 23:07
                            obrazoburca napisał:

                            > Brite jest niedźwiedziem?

                            Niedźwiedź jest mięsożercą żywiącym się również m.in. wspomnianymi jagodami.
                      • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 05.03.06, 16:34
                        obrazoburca napisał:

                        > I tutaj się mylisz.
                        > Człowiek nie ma cech mięsożercy, ani nawet wszystkożercy.

                        Człowiek ma przede wszystkim mózg, który pozwala na dokonywanie takich operacji logicznych, by możliwe było zdobywanie pożywienia przy użyciu narzędzi. Człowiek nie musi mieć tych narzędzi wbudowanych jak drapieżniki, bo może je sobie sam zrobić. Niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak cenny element posiadają miedzy uszami, czego świetnym dowodem jest to, co pisze osoba, na której posty odpowiadam.
                  • uerbe Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 01.03.06, 21:29
                    obrazoburca napisał:

                    > ja w kawałku zwłok widze to...

                    To nie patrz.
                    • obrazoburca Re: Projekt non-stop dla zachownia życia zwierząt 02.03.06, 09:54
                      To samo radze Tobie, kiedy dostajesz takie ulotki, czy natrafiasz na powyższy topic w Necie.

                      w czym rzecz?
    • godzina.zero Wiodący motyw 01.03.06, 15:16
      Wiodącym motywem wegetarian jest szacunek do każdego życia, przyjęcie zasady
      nie zabijania i nie popierania zabijania.
      Kierując się miłością do czujących istot, wegetarianie rezygnują z nieraz mocno
      utrwalonych nawyków żywieniowych - i wybierają niejedzenie mięsa. Tą postawą
      manifestują przynależność do jasnej strony świata, do ludzi nie chcących nikogo
      krzywdzić. Tak więc, aby uczciwie móc się nazywać wegetarianinem, nie wystarczy
      powiedzieć: „Nie jem mięsa, bo tak jest zdrowiej”, albo: „Przestaję jeść mięso,
      bo chcę ładnie wyglądać”, albo: „Będę modna, przestanę jeść mięso”.
      Wybierając wegetarianizm decydujemy się na określony sposób życia. Uznajemy się
      za przyjaciół wszystkich zwierząt, jemy roślinną żywność (najlepiej pochodzącą
      z ekologicznych upraw i przetwórni), unikamy sztucznych dodatków do potraw,
      staramy się nie używać ubrań i butów oraz wszelkich przedmiotów mających
      zwierzęce pochodzenie. Poza tym, do wegetariańskiego sposobu życia nie
      przystaje picie alkoholu, ani zażywanie narkotyków.
      :)
      • jaslon Re: Wiodący motyw 01.03.06, 16:03
        Ponieważ kilka formuł jest tu stale powtarzanych, ja poproszę o kilka wyjaśnień.

        1. Proszę o definicję używanego przez was pojęcia "zwierzęta".
        2. Proszę o jasne wyjaśnienie głównej przesłanki waszych poglądów, chodzi o nie
        zabijanie zwierząt, czy o nie jedzenie mięsa. Chodzi mi o wyjaśnienie zasad
        leżących u podstawy waszych poglądów.
        3. Piszecie, że jesteście po jasnej stronie. Czy należy to rozumieć, że ja
        jestem po "ciemnej stronie"? To jakiś nowy rodzaj klasyfikowania ludzi? Będę
        potępiony, czy może będziecie mnie nawracać ogniem i mieczem?
        • brite Re: Wiodący motyw 01.03.06, 16:23
          > jestem po "ciemnej stronie"?

          Don't underestimate the power od the Dark Side.
        • uerbe Re: Wiodący motyw 01.03.06, 21:38
          jaslon napisał:

          > 1. Proszę o definicję używanego przez was pojęcia "zwierzęta".
          > ... chodzi o nie zabijanie zwierząt, czy o nie jedzenie mięsa.

          To już zostało wyjaśnione na wstępie. Mamy jeść żywe. Ja już zauważyłem jeden
          problem - robak w mescalu będzie cierpiał.

          > 3. Piszecie, że jesteście po jasnej stronie. Czy należy to rozumieć, że ja
          > jestem po "ciemnej stronie"? To jakiś nowy rodzaj klasyfikowania ludzi? Będę
          > potępiony, czy może będziecie mnie nawracać ogniem i mieczem?

          Zabijasz i zostaniesz zabity i pozbawiony dobra, czy czegoś tam.
      • uerbe Re: Wiodący motyw 01.03.06, 21:49
        godzina.zero napisał:

        > staramy się nie używać ubrań i butów oraz wszelkich przedmiotów mających
        > zwierzęce pochodzenie.

        I to wszystko?? Tylko tyle? A gdzie uprawa lnu i bawełny i samodzielne
        wytwarzanie ubrań i obuwia? Chyba nie chcecie powiedzieć, że ubieracie się w
        coś, co zostało MASOWO wytworzone przez fabryki zatruwające przecież (na
        mniejszą czy większą skalę, ale zawsze) planetę?

        Co do samej diety - może też należałoby pomyśleć o uprawianiu czegoś na użytek
        własny? To, co serwują w sklepach ze zdrową żywnością (zwłaszcza soja i jej
        produkty) to produkty modyfikowane genetycznie, zatem od tego, czym raczy matka
        natura bardzo dalekie. Plus... pamiętacie chyba o tym, że wolno wam zjeść tylko
        to, co samo na ziemię spadnie?

        Podsumowując, jeśli wymagacie od innych to zacznijcie od siebie i narzućcie
        sobie odpowiedni rygor... jeśli tego nie zrobicie to tacy z was wegetarianie
        jak ze mnie.
      • huann Wodący motyw 01.03.06, 23:21
        godzina.zero napisał:

        > staramy się nie używać ubrań i butów oraz wszelkich przedmiotów mających
        > zwierzęce pochodzenie.

        życzę powodzenia w szmacianych trampelówkach na szlaku w bieszczadach,
        zwłaszcza pomiędzy kwietniem, a listopadem i dalej :D

        z naciskiem na poWodzenie :]


        Poza tym, do wegetariańskiego sposobu życia nie
        > przystaje picie alkoholu, ani zażywanie narkotyków.
        > :)

        jakto?! przecież to z roślinek zazwyczaj pędzone?
        każdy zalany w trupa robal z tequili Ci to powie :D
        • uerbe Poprawka 02.03.06, 22:17
          huann napisała:

          > każdy zalany w trupa robal z tequili Ci to powie :D

          Błąd merytoryczny - robak jest w mescalu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka