lahliq
01.03.04, 12:38
Mimo wszytsko przykry wątek.
Ja jakoś Dżoanę zaczęlam darzyć sympatią.
Ciekawe co się stało? Mirek dostał wilczego głodu na tatara? Joanna miała
dość jego prostactwa?
Niemniej: szans na rozwód w 3 m-ce to chyba nie mają... Problemem będzie
dziecko oraz wspólna firma...
Cokolwiek by o nich nie mówić Joanna zdobyła trochę mojej sympatii.
Przynajmniej w ludzki sposób traktowała swoje pracownice. Dopóki nie zaczęła
wchodzić na swojego wegetariańskiego konika - wszytko było ok.
A jak się teraz zachowa Mirek? Przyjdzie na sprawę z wielka paczką z
McDonalda i znaczkiem Barbie na bluzie? ;)