Dodaj do ulubionych

Gimnazjum nr 40

    • Gość: KAT-ya NIE UWIErzycie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 20:54
      no nie uwierzycie kogo spotkałam dzis czekajac na autobus ! Pana KRUPĘ! ha ! Minka mu zrzedła bo zdaje sobie sprawę, że wiem o nim kilka ciekawach rzeczy ! :> naszego p l a y b o y a szkolnego ! chyba wiecie o co mi chodzi no nie? :> moze ktos zna jakies anegdotki na jego temat ? a może chce sie podzielic traumatycznymi przeżyciami? CO WIECIE O PANU KRUPIE ! ? :D koniec TABU swoją drogą ciekawe CZEMU już tam nie pracuje :>
      • Gość: hehe Re: NIE UWIErzycie! IP: *.toya.net.pl 29.03.06, 22:59
        Krupa to gej .... hehe
        • Gość: nie Re: NIE UWIErzycie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 01:02
          nie na pewno nie. gdyby był gejem nie byłoby źle ! troche tolerancji :] mam wrazenie ze Twoj post jest obrazliwy a to nie o to tu chodzi.
      • Gość: obiektywna Re: NIE UWIErzycie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 16:46
        Nie wiem czemu mają służyć takie idiotyczne wpisy.Chcesz wywołać u dzieci
        najgorsze instynkty i rozsiewać ploty. Aby zrobiło się ciekawie na forum? No
        coś tam słyszałam i co z tego?
        • Gość: Katya Re: NIE UWIErzycie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 16:54
          a tak ! niech ten czlowiek wreszcie zrozumie, ze to co wyprawail bylo złe i nie powinien uczyc w szkole dziecki w tak mlodym wieku
    • Gość: też absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:02
      Co tu teraz powiedziec?Wszystko zostało juz opiasane.Myślę że absolwentki
      świetnie scharakteryzowały szkołe Nic dodać nic ując.
    • Gość: matka Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 08:21
      Gość portalu: były uczeń napisał(a):

      > 40 Gimnazjum to szkoła prawdziwie przyjazna dla uczniów.
      > Nauczyciele kochają młodzież, szanują uczniów i rodziców.
      > Cała społeczność szkolna to jedna wielka rodzina. Nikt kto ma problemy nie
      > zostanie sam w potrzebie.Brednie!Moje dziecko chodziło do tej szkoły.I
      zarówno ja jak i córka wspominamy ten okres bardzo źle.Dziecko miało lekkie
      dziecience porażenie muzgowe.Dzieci w tym gimnazjum były okrutne.Przez trzy
      lata nasmiewano się z mojej córki wyzywano od "deb..." "dałna" Co gorsze
      nauczycile to widzieli.Nikt jednak nie reagował.
      • Gość: Michał.D Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.toya.net.pl 03.04.06, 14:27
        Od kiedy rodzice robia wiecej blędów ortograficznych niz uczniowie?! zenada!
    • Gość: uczeń Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 11:32
      Chodze do tej szkoły i jestem bardzo zadowolony.Mam wspaniałą panią
      wychowawczynie,która jest przesympatyczna.Bardzo dobrze się z nią
      dogadujemy,zna nasze problemu darzymy ją wszyscy wielkim szcunkiem i
      zaufaniem.Nikt nikolmu nie dokucza-moja klasa jest wpaniała!Inni nauczyciele
      też są spoko!Rozumieją nas, można z nimi pogadać na każdy temat Szkoła ogólnie
      fajna(nie podpisze się bo powiedzą,że lizus jestem:))
      • Gość: uczennice:):) Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 14:41
        ja słyszłam ze ta ewelina i goska to jeszcze na dodatek suchaja ich troje
        naprawde!porabane!
      • Gość: Malwa Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 19:09

        To ja Ci opowiem jaką szkołę ja pamiętam i jaka „wspaniała” była moja
        wychowawczyni jak się nami zajmowała ,jak znała problemy swoich uczniów.
        Scharakteryzuje krótko moją klasę. Opisze też historie pewnych osób i powiem
        jak potoczyły się losy niektórych. Czytaj i patrz jakie masz szczęście.(to co
        opisze wydarzyło się cztery lata temu-nazwiska wychowawcy nie podam)
        Był u mnie w klasie pewien chłopak. Różnił się troszkę od reszty: cichy
        nieśmiały pochodził z biednej rodziny ,typ samotnika. Nie miał przyjaciół Nasza
        klasa niestety go nie polubiła.Szybko więc stał się „klasową ofiarą” Pod jego
        adresem padały określenia typu: ”idź się umyj”, śmierdzisz” Wymyślano też
        najróżniejsze plotki na jego temat(kiedyś rozpowiedziano nawet,że ma wszy)
        To było bardzo zdolne dziecko (byłam jedyną osobą która miała z nim kontakt)
        Potrafił logicznie myśleć, bardzo szybko łapał .Jednak po pewnym czasie tego
        piekła jakie mu stworzono przestał pojawiać się w szkole zaczął palić ,
        przestał też się uczyć pewnie w nadziej że w ten sposób zostanie zaakceptowany
        i uznany za równego.Niestety było coraz gorzej nauczyciele wiedzieli co się
        dzieje bo nieprzyjemne hasła pod jego adresem padały w ich obecności.Żaden z
        nich nie zwrócił jednak na to uwagi.Kiedyś na papierosie za szkołą ten chłopak
        żalił się mi i płakał(ze mnie wtedy też się śmiano mówiąc,że fajnego kumpla
        sobie znalazłam)Zaproponowałam by naskarżyć nie chciał, bał się. Zresztą co tu
        skarżyć jak te sytułacje rozgrywały się na lekcjach,na oczach nauczycieli.
        Nasza wychowawczyni tylko narzekała na jego frekwencje i straszyła jedynką z
        zachowania(pewnie!!! tak było najprościej..) Nie wiem jak dalej potoczyły się
        losy tego chłopaka ale 3 klasy gimnazjum niestety nie ukończył.
        Pamiętam też jak klasa zbierała pieniądze na mydło dla innego kolegii (po
        tym jak kiedyś nauczycielka od matematyki powiedziała żeby zanim podejdzie do
        tablicy umył ręce zaczęto nazywać go brudasem.)CO MOŻE WYDAWAĆ SIĘ
        NIEPRAWDOPODOBNE BYLI TACY NAUCZYCIELE KTÓRZY SIĘ SKŁADALI
        i RÓWNIEZ PODESZLI Z HUMOREM.Uzbierano nawet niezłą sumkę.Dopiero pani
        Chabelska powiedziała co o tym myśli i przerwała tą okrutną zabawę.(podkreślam
        ten fakt bo wszystko co tu piszę jest prawdą więc postawę tego nauczyciela też
        zaznaczam)
        Oprócz tych chłopców były jeszcze dwie dziewczyny również ofiary klasowe
        traktowane przez klasę w ten sam sposób(niejednokrotnie na oczach wychowawczyni)
        Też przestały odwiedzać szkołę i również w konsekwencji nie zdały (jedna z nich
        już w drugiej klasie.) Takich sytuacji było pełno ja tylko mówię o przypadkach
        ze swojej klasy a co się działo w innych nie wiem ale przypuszczam,że było
        podobnie albo i gorzej.Dlaczego nie próbowano porozmawiać, doszukać się
        przyczyn wagarów, niechęci do szkoły? Można było przecież uratować te dzieci.
        Czy żaden nauczyciel tego nie widział? Przecież te sytuacje zdarzały się na
        lekcjach .Wydaje mi się ,że w takich zachowaniach nie dostrzega się po prostu
        problemu to nie pobicie wkońcu nie wymuszenie nie groźba.
        Nie przyszła matka nie zrobiła awantury więc nie było sprawy. Gdzie była wtedy
        wychowawczyni? Czym się wtedy zajmowała? Może pewną kobietą która na dźwięk
        telefonu dostawała padaczki? Nie widziała czy nie chciała widzieć?. Poza tym
        nie wiadomo było co właściwie robić sprawa była przecież o wiele bardziej
        złożona i trudna niż znalezienie osoby która rozpyliła gaz w szkolnej ubikacji
        i wezwanie policji czy ukaranie ucznia za palenie papierosa. To było właśnie
        pole do popisu dla prawdziwego pedagoga można było się wykazać
        niestety.....Nikt nie dostrzegał wtedy dramatu tych młodych ludzi.(a przecież
        takie wieloletnie upokarzania są o wiele gorsze dla dziecka niż nawet złamany
        nos podczas bójki )
        Niestety ale w tej szkole widziano wszystko tylko nie to co trzeba. No cóż nie
        wszyscy jesteśmy idealni....Ale moglibyśmy mogli byśmy się chociaż troszkę
        postarać. Nie zrozum mnie źle wcale nie podważam autentyczności Twojej
        wypowiedzi a jedynie podzieliłam się z Tobą moimi własnymi wspomnieniami.
        Niestety ale jeszcze raz muszę na tym forum to podkreślić. Niektórzy
        nauczyciele zupełnie nie nadawali się do pracy z młodzieżą ,nie sprawdzili się
        w roli pedagogów.Byli po prostu beznadziejni!!!!!(nie mam tu oczywiście na
        myśli sposobu w jaki uczyli bo co do tego nie mam żadnych zastrzeżeń ale
        zadanie nauczyciela zwłaszcza w gimnazjum nie ogranicza się jedynie do
        prowadzenia zajęć)
        Napisałeś „Mam wspaniałą panią
        wychowawczynie,która jest przesympatyczna.Bardzo dobrze się z nią
        dogadujemy,zna nasze problemu darzymy ją wszyscy wielkim szcunkiem i
        zaufaniem.” Za to moja wychowawczyni była zupełnym przeciwieństwem
        Nie dałabym jej już nigdy wychowawstwa w żadnej klasie. Zupełnie się w tej roli
        nie sprawdziła.A nie przepraszam.....miała na swoim koncie parę wielkich
        sukcesów......Nieraz udało jej się złapać jakiegoś ucznia ze swojej kasy na
        paleniu. Szła wtedy powiadomić o tym niezwykle istotnym incydencie dyrekcję.
        Bardzo ambitny sposób by wzmocnić swoją pozycje w tej szkole. Niestety na nic
        lepszego nie było ją stać..........



        ps:Do uczennic:I co z tego,że słuchają Ich Troje?Ja też słucham:):)(właśnie
        puściłam sobie piosenkę Ci wielcy ludzie)Przestańcie bo to sie już robi nudne!!
    • Gość: uczennica Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 20:16
      WESOŁYCH I SPOKONJYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY DLA WSZYSTKICH CO TU TAK ZACIĘCIE
      DYSKUTOWALI O SWOJCH PRZEŻYCIACH:)
    • dragonsoul Re: Gimnazjum nr 40 14.04.06, 01:12
      Witam!
      Przez czysty przypadek “odkryłam” to forum i z ciekawości postanowiłam tu
      zajrzeć. Jestem absolwentką tego gimnazjum i byłam baardzo ciekawa, jak też
      obecni uczniowie odbierają tę szkołę. Ze zdumieniem wielkim i nieudawanym
      stwierdzam, że was nie rozumiem. Spędziłam tam w sumie 9 lat swojego życia –
      najpierw 6 lat w SP 124, potem 3 lata w Gim. 40 i owszem, nie raz i nie dwa
      zdarzyło mi się narzekać... Ale żeby aż tak? Rozumiem, że w zdenerwowaniu czasem
      człowiek zapomni o obiektywizmie ale nie o dobrym wychowaniu! I co najważniejsze
      nie mylcie krytyki z obrażaniem!
      Piszecie, że nauczyciele nie potrafią uczyć – ja stwierdzam inaczej. Przez
      wszystkie lata, jakie tam spędziłam, przynosiłam do domu świadectwa c czerwonym
      paskiem. Czy byłam kujonem? Zapewne niektórzy z was tak mnie nazwą... Co nie
      będzie zgodne z prawdą. Nieraz zdarzyło mi się nie odrobić pracy domowej i
      zgarnąć za to minusa czy nawet jedynkę, dostać słabą ocenę z klasówki... Ale co
      z tego? Świat się nie zawali, jeśli dostanie się gorszą ocenę! Zwłaszcza, że
      każdy nauczyciel daje szansę na poprawę stopni :-)
      Zdziwiły mnie negatywne opinie o dyrektorce. Za moich czasów (ja to dziwnie
      brzmi...) była to wspaniała, sympatyczna osoba, z którą jeśli tylko czuło się
      taką potrzebę można było spokojnie porozmawiać.
      Woźne? Jakoś nigdy nie miałam z nimi problemów. Nigdy nie zdarzyło się by w
      mojej obecności użyły wulgaryzmów... Lecz cóż, ludzie się zmieniają... Choć może
      niektórzy powinni się zastanowić, czy ich zachowanie nie jest prowokujące do
      właśnie takich a nie innych reakcji!
      Pomimo iż już nie uczęszczam do tej szkoły, kilka razy ją odwiedziłam,
      przebywałam po kilka godzin w pokoju nauczycielskim, rozmawiałam z
      nauczycielami... I jakoś nie słyszałam, by nauczyciele obgadywali uczniów.
      Owszem, wymieniali może czasem uwagi na temat niektórych, ale nie były to
      plotki! Choć może w przeciągu roku wszystko się drastycznie zmieniło – będąc w
      klasie maturalnej mam raczej niewiele czasu by “wracać na stare śmieci” (jak to
      się mówi...).
      Większość z was wymieniła tu z nazwiska tylu uczących mnie nauczycieli, tylu
      WSPANIAŁYCH ludzi, że aż zrobiło mi się rzewnie i łezka w oku się zakręciła :-).
      Na przykład wspomnieliście pana Roberta Duszyńskiego. Chyba Misia napisała, że w
      ogóle nie nauczył jej biologii – nie wiem jak to możliwe, gdyż świetnie pamiętam
      jakim wymagającym jest nauczycielem i ile trzeba czasem trzeba było się nauczyć,
      by mieć dobrą ocenę ze sprawdzianu :-) A jego poczucie humoru? Przez całe
      gimnazjum na większości przedmiotów siedziałam w ławce z kolegą z klasy
      (wspaniały kumpel zresztą) i nieraz p.Duszyński z nas żartował – ale to były
      tylko żarty i zdawaliśmy sobie z tego sprawę!
      Albo pani Grażyna Kobus-Sas. Miałam szczęście mieć z nią (przez krótki czas, ale
      jednak ) lekcje informatyki i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że potrafi
      nauczyć. No, oczywiście pod warunkiem, że ktoś się CHCE uczyć.
      Cieszę się, że przynajmniej o pani Wiesławie Goździk nikt nie napisał złego
      słowa. Jej lekcje chemii będę pamiętać do końca życia – jak również kółko
      chemiczne, na które specjalnie wstawałam wcześniej w piątki gdyż odbywały się o
      7 rano :-). To ona sprawiła, że pokochałam ten przedmiot, że nie miałam w liceum
      problemów...
      Mogłabym w ten sposób pisać po kolei o wielu z uczących mnie dawniej osób: o
      pani Dominice Bartoszek-Sowie i niezapomnianych wyjazdach z kółka plastycznego;
      pani Dorocie Dębskiej i fajnych lekcjach fizyki, które dały mi solidne podstawy
      do wytrwania jeszcze dwóch lat w liceum z tym przedmiotem ; pani Annie Perzynie,
      dzięki której wreszcie (i jedynie) miałam okazję poznać historię najnowszą
      świata i Polski oraz miałam okazję oceniać przeszłe wydarzenia (chociażby praca
      domowa : napisać rozprawkę, w której ocenisz czy bomba wodorowa zrzucona na
      Hiroszimę była słusznym posunięciem) ; oraz oczywiście o mojej dawnej
      wychowawczyni pani Barbarze Pierzchale za dobre nauczenie mnie matematyki a
      najbardziej za ciepło i serdeczność (nawet dla baardzo nieznośnych uczniów,
      jakimi byli moi niektórzy koledzy z klasy) ; panu Włodzimierzu Nowaku, który
      uczył mnie j.polskiego zaledwie przez rok, ale którego będę pamiętać do końca
      życia za komentarze pod każdym moim wypracowaniem: “dobre, ale za krótkie” :-) ;
      panu Tomaszu Krupie za niezapomniane lekcje muzyki, na których po raz pierwszy
      (i ostatni) w moim życiu nikt mi nie kazał śpiewać (bo choć znajomi twierdzą, że
      nawet całkiem nieźle mi to wychodzi, ja jestem innego zdania) a w zamian
      mogliśmy rozmawiać na temat każdego rodzaju muzyki... Ale po co :D
      Wielu z was pisze o wzajemnym gnębieniu się uczniów... Cóż, wiem że jest to
      możliwe, widziałam tego przejawy za swojej bytności w 40... Ale mnie osobiście
      nic takiego nie spotykało. Nie należałam do żadnej z “grup wzajemnej adoracji”
      czy innych tego typu. Jeśli w ogóle, to częściej trzymałam z kolegami niż z
      koleżankami z klasy. Większość uważała mnie za dziwoląga, bo zamiast szaleć na
      przerwach, wolałam usiąść w kącie i poczytać książkę (ale nie lekturę szkolną!)
      :-) Może zamiast się czepiać wszystkich, nauczcie się po prostu żyć w zgodzie?
      Na zasadzie “żyj i daj żyć innym”, jeśli żadna inna nie wchodzi w grę?
      Uff... Ale się rozpisałam :-)
      Nie wiem, czy ktokolwiek dotrwa do końca mojego wpisu, ale tych, którzy to
      zrobią zapewniam: nie chcę wychwalać pod niebiosa tej szkoły. Jak każda inna, ma
      ona swoje wady i zalety. Gdybym miała się o niej wypowiadać zaraz po ukończeniu,
      z pewnością podkreślałabym te pierwsze... Jednak teraz, po upływie trzech lat
      (jaka ja jestem stara! Heh :P) inaczej patrzę na świat i wiem, że w porównaniu z
      tym co “przechodzę” obecnie, lata w gimnazjum były większą sielanką.
      Pozdrawiam absolwentów z rocznika 87 (innych w sumie też... :P) a najgoręcej
      pewnych osobników z klasy “4a”!! :D
      Buźki dla wszystkich :*
      I UŚMIECHNIJCIE SIĘ, BO JUTRO BĘDZIE GORZEJ :D
      • malina862 Re: Gimnazjum nr 40 19.04.06, 13:47


        Cześć absolwentko! Uwielbiam czytać takie długie wypowiedzi!(moja też będzie
        długa:)
        Zgadzam się co do tego ,że nauczyciele potrafią uczyć. Zwłaszcza ci
        których nazwiska pojawiły się w Twoim poście
        Pan P Nowak(bardzo dobry polonista)
        Pani W Goździk(pisałam już pochwalę na jej temat)
        Pani B Pierzchała(Wspaniała zarówno jako człowiek jak i nauczyciel)
        Pan Robert Duszyński(też już pisałam, uwielbiałam to jego poczucie humoru:)
        Napisałaś” Zdziwiły mnie negatywne opinie o dyrektorce. Za moich czasów
        (ja to dziwnie
        brzmi...) była to wspaniała, sympatyczna osoba, z którą jeśli tylko czuło się
        taką potrzebę można było spokojnie porozmawiać.” „
        Widzisz ,opinie na temat tej szkoły i dyrekcji są bardzo różne ,tak różne jak
        różne są nasze doświadczenia.Dlatego w pewnych kwestiach nie możemy się
        zgadzać.Każdy z nas poznał tą szkołę od innej strony. Dla jednych pani
        dyrektor była przesympatyczną osobą z którą rozmawiało się z przyjemnością,
        innym kojarzyła się ze wszystkim co najgorsze. Ci drudzy już na sam dźwięk jej
        głosu robili się bladzi i zmieniali kierunek. Jest to zjawisko jak najbardziej
        naturalne:)Dlatego w tym przypadku bardzo trudno jest o obiektywizm.
        Poznaliśmy się wszyscy w różnych sytuacjach życiowych, nie sposób tam było
        poznać kogoś do końca.
        Pani dyrektor jest chyba jedyną osobą na temat której do dnia dzisiejszego w
        ogóle nie mam zdania.
        Pisząc o woźnych umieściłaś w swoim poście takie zdanie „może
        niektórzy powinni się zastanowić, czy ich zachowanie nie jest prowokujące do
        właśnie takich a nie innych reakcji” Tego nie zrozumiałam(Jak bym słyszała
        nauczyciela.....)
        Pewnie to zawsze winien jest uczeń!!!!!!! To uczniowie prowokują………..(rozumie,
        że to miałaś na myśli?) Przepraszam Cię bardzo ,ale nawet jak nie wiem jak bym
        się zachowywała pracownik szkoły nie ma prawa używać w stosunku do mnie ani
        kogokolwiek innego wulgaryzmów. Nie jestem bezkrytyczna w stosunku do swojej
        osoby. Fakt..... nieraz byłam arogancka , zachowywałam się nie tak jak
        powinnam i mogłam niektórych denerwować(Zwłaszcza gdy przyszłam tuż po
        przerwie, prosząc by pani woźne otworzyły mi szatnie. Żadna z nich nigdy nie
        ustosunkowała się nigdy do mojej prośby, musiałam czekać do następnego dzwonka.
        Do prowadzało mnie to do szału!)Ale miałam swoje zasady :NIGDY NIE UŻYWAŁAM
        WULGARNEGO JĘZYKA W STOSUNKU DO KOGOKOLWIEK(a już tym bardziej do pracowników
        szkoły)A z ust pań woźnych pod adresem moim i innych uczniów często padały
        bardzo nieładne określenia(które zostaną mi długo w pamięci,aż mam ochotę
        powtórzyć...)Skończyłam gimnazjum ,poszłam do szkoły średniej a tam....?
        zupełnie inna atmosfera.Panie woźne przesympatyczne i kulturalne.Pamiętam jak
        tuż po maturze piłam z nimi herbatę i rozmawiałam chyba ze dwie
        godziny....Dopiero w liceum zobaczyłam ,że w szkole może być inaczej ,że można
        do niej chodzić z uśmiechem na twarzy ,że nie jest to jedynie przykry
        obowiązek. Dlatego nie oszukujmy się atmosfera w tym gimnazjum nie zawsze była
        miła(i jest to zasługa nie tylko uczniów)Warto, wiec zwrócić szczególną uwagę
        nie tylko na zachowanie uczniów ale i przyjrzeć się też trochę personelowi.
        Napisałaś „I jakoś nie słyszałam, by nauczyciele obgadywali uczniów.
        Owszem, wymieniali może czasem uwagi na temat niektórych, ale nie były to
        plotki!” Tak to prawda ,może i nie były, masz rację. W tej kwestii mogę ich
        nawet zrozumieć. Tak jak uczeń odczuwa potrzebę ”poobgadywania” sobie
        nauczyciela(robili to przeważnie na przerwach w szkolnych toaletach itp.)Tak
        nauczyciel jako ,że to podobno też człowiek robi to samo w pokoju
        nauczycielskim tylko, ze kulturalniej. Niemniej jednak uważam ,że takie
        wspólne debaty na tematy uczniów były bardzo nie pedagogiczne(absolwenci w tym
        ja pisaliśmy już o przykrych konsekwencjach takiego zachowania dla ucznia)
        Podobało mi się Twoje zakończenie ”Uśmiechnijcie się jutro będzie
        gorzej” :)))Przypomniałam sobie jak to cztery lata temu tym właśnie hasłem
        pocieszałyśmy się z koleżanką :):)Dobra nie będę was zanudzać, kończe tego
        bardzo długiego posta.(Szkoda ,że za moich czasów nie było takiego
        forum:) Pozdrawiam Malwina
    • Gość: absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.toya.net.pl 14.04.06, 09:51
      oj ale Wy macie problemy... dawno temu w glebokim sredniowieczu (3 lata temu:D) konczylem ta szkole... ehh... no i sie ciesze ze ukonczylem... gdybym tylko wiedzial od samego poczatku jak tam bedzie to bez zastanowienia poszedlbym gdzies indziej, a jezeli mowicie ze ta szkola jest spoko, to nie znaliscie jej wczesniej, tzn jako podstawowki, wtedy to byla spoko, nikt nic nie slyszal o zadnych bojkach, bluzgach na nauczycieli... co do dyrektorki to wg mnie jest spoko, lubilem ja jako jedna z nielicznych nauczycieli... kiedys byla taka nauczycielka (nie wymieniajac nazwiska) ktora teoretycznie poszla na zwolnienie lekarskie, a tak na prawde to leczyla sie na odwykówce... a co do szkoly w obecnym stanie to jak dla mnie to ona wyglada jak wiezienie, wszedzie kraty, niegdzie nie mozna wejsc, a panie wozne to juz w ogole... swego czasu toczylo sie z nimi wojne bo zamykaly w boxach w szatni bo za dlugo sie ubiearalismy... no czy to jest normalne?... a najlepszy to byl Walker... tzn straznik szkolny, nie wiem czy on tam jeszcze jest, ale zamiast pilnowac porzadku, nosił sie z uczniami (oczywiscie tymi z elity) po szkole i sobie palili fajki jak by nigdy nic... ehh szkoda gadac... nie polecam tej szkoly... a co najlepsze, to jak ja tam jeszcze chodzilem, to o tej szkole mowilo sie dosłownie "jedna z najgorszych szkol w lodzi, nalezaca do trojkata bermudzkiego..." (to bylo w gazecie, nie wymyslilem tego)... a co do reszty nauczycieli, no to jak wszedzie, sa ludzie i...
      • malina862 Re: Gimnazjum nr 40 19.04.06, 13:22


        Napisałeś” a najlepszy to byl Walker... tzn straznik szkolny, nie wiem czy
        on tam jeszcze jest, ale zamiast pilnowac porzadku, nosił sie z uczniami
        (oczywiscie tymi z elity) po szkole i sobie palili fajki
        jak by nigdy nic...”-Zgadza się:DPamietam takiego strażnika!!!!!:):)Straszny
        był z niego hipokryta.Najzabawniejsze było to ,że przy pani dyrektor udawał
        zawsze wzorowego: zwracał wszystkim uwagę i skarżył.
        Jak to teraz wspominam to się z tego śmieje:)Ale pamiętam ,że swoich czasów ta
        hipokryzja strasznie mnie denerwowała.
        Ta szkoła była naprawde jedyna w swoim rodzaju.Jeden wielki teatr......
        • dragonsoul Re: Gimnazjum nr 40 21.04.06, 09:03
          Tak...
          Niestety wszędzie się zdarzą ludzie mili i tacy trochę mniej...
          A niestety jak to w jednym dwocipie stoi:
          "Jakie jest różnica między uczniem a kurą?
          Kura znosi jajka, a uczeń musi wszystko."
          czasem trzeba ugryźć się w język i przeczekać.
          Też pamiętam takiego strażnika, ale akurat na jego temat nie potrafię za wiele
          powiedzieć. Jak już wcześniej pisałam, najczęściej można mnie było spotkać "z
          nosem w książce" i z tego powodu nie jestem zbytnio zorientowana w działaniach
          Walkera. Wiem tylko tyle, ile mi koledzy z klasy opowiadali.
          A co do pań woźnych - zgadzam się, że personel szkolny nie powinien posługiwać
          się wulgaryzmami (w końcu teoretycznie szkoła ma wychowywać!), jednak pamiętam
          jak czasem szatniarki zaczynały tracić nad sobą panowanie dzięki pomocy pewnych
          uczniów...
          Teraz, kiedy (jeszce tylko trochę) uczęszczam do jednego z najlepszych liceów w
          Łodzi, muszę przyznać że rację Malwinie - ja też zauważyłam kolosalną różnicę
          między woźnymi z gimnazjum a z liceum. Na korzyść tych drugich, oczywiście.
          Pozdrawiam
          DS
    • Gość: absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 12:40
      Spedziłem w tej szkole najgorsze trxy lata mojego zycia.Dłużo czasu by mi
      zajeło jak bym chciał opisać wszystko co jest tam nie tak bo w zasadzie do
      wszystkiego można się przyczepić.Ucznioweie ,nauczyciele, ogólny klimat do
      banii!Odradzam to gimnazjum.
      • Gość: również absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 16:42
        Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaa?A ja spędziłem tam trzy najlepsze lata mego
        życia.Pierwszy papieros,pierwsza nalewka to tam nabiłem swoją pierwszą w życiu
        lufkę.poznałem zajebistych ludzi z którymi mam kontakt do dziś.Nauczycele byli
        Ok. można było się z nimi porozumieć,na oceny tez nie nażekałem.Chciał bym
        cofnąć czas i móc tam sobie jeszcze trzy latka pochodzić to było wspaniałe
        beztroskie Zycie.
        Ci co potrafią się w tej szkole odnaleźć umieją wyrobić sobie autorytet wśród
        innych uczniów.
        Potrafią dobrze nauczyciela kiedy trzeba zabajerować wiedzą z kim lepiej zyc w
        zgodzie mają w tej szkole prawdziwy raj.Jest to szkoła dla tych co chcą czegoś
        więcej niż tylko się uczyć.
        Nudziarze się w tym gimnazjum nie odnajdą!Polecam gimnazjum ludzią lubiących
        dobrze się bawić odpornym na stres o macnych nerwach i przedewszystkim z dużym
        poczuciem humoru bo to chyba najważniejsze przy tych cechach charakteru można
        się w tej szkole na prawde zajebiście bawić.

        Jeżeli o mnic chodzi to jestem rocznik 87.Byłem dość znanym, uczniem aczkolwiek
        wśród nauczycieli lubianym nigy nie miałem problemów tak jak mój kumple ze
        zdaniem do nastepnej klasy.W tej chwili jeszcze się ucze na Prożka( w tym roku
        kończę)i.Wraz z jej koncem wkraczam już na prawde w dorosłe zycie niedługo juz
        trzeba będzie rozejrzeć się za jakas robotą.
        Jak mogł bym cofnac czas bez chwili wahania wybrał bym
        jeszcze raz czterdziestke.



        Aha jedyne co mogę jeszcze powiedzieć Ti jak patrze na ta szkołe z perspektywy
        czasu.Nauczyciele byli wporzo ale do pracy z „trudną młodzieżą nie byli
        wystarczająco dobrze przygotowani.:-)
        Na lekcjach siedzieliśmy zbakani ,nieraz bo dwóch browarach zcy winie i nikt
        po nas nie poznawał: W drugiej klasie jeden z nauczycieli złapał mnie na
        paleniu trawy za szkołą,normalnie stałem z lufą w ręku,myślałem że to koniec:-)
        NA pytanie co to jest?mój kumpel tłumaczył że palimy papierosy z tymi lufami bo
        chcemy być zdrowsi:-)Nauczyciel to kupił:-)Ale mieliśmy zlewe:-)
        Wiec ludzie jeśli chcecie się dobrze bawić poznać zarąbiste towarzycho w tej
        szkole będziecie mieli stwarzane zarąbiste warunki do tego by naprawde się
        wyszaleć wspominam tą szkołe bardzo dobrze to były trzy najwspanialsze lata
        mojego życie.ł w tej szkole pracuje się z każdym uczniem i z tym dobrym i z tym
        słabszym nie uczono tylko prymusów.Z ludzmi którzy mieli problemy z nauka tez
        się pracowało,to duży plus bo w innych szkołach najczęściej uczoną i
        inwestowano tylko w prymusów.Sporo się w tej szkole nauczyłem.W domu nie
        robiłem nic ale jak już byłem na lekcji to z niej dużo wynosiłem.Nauczyciele
        dobrze tłumaczyli uzywali prostego języka który do wszystkich nas
        trafiał.Tęsknie za tą szkołą jak cholera.


        • Gość: katya ujawnij sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 13:11
          ciekawe czy rzeczywiescie byles taki znany ... ?
          • malina862 Re: ujawnij sie 16.05.06, 21:47
            I lubianym:)Jak będę miała troszkę czasu (teraz musze się uczyć) to skomentuje
            twojego posta bo bardzo mnie ubawił:)Chciałabym abyś się przedstawił tak jak
            my:)wtedy nasza rozmowa może być ciekawsza:)Nie masz się przecież już czego
            obawiać(przemyśl to)
        • Gość: Uczeń z liceum Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 08:03
          Muszę przyznać ,że o waszej szkole są najciekawsze wypowiedzi.Śledze temat
          waszego gimnazjum juz jakis czas.Wciągnąłem się:-)Widać wypowiada sie u was
          zlepek różnych ciekawych osobowości a ta szkoła coraz bardziej mnie interesuje.
          • Gość: katya to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.06, 13:37
            to prawda mozna by pisać o niej książkę a raczej pracę naukową bo osobowości faktycznie są tu interesujące
        • malina862 Re: Gimnazjum nr 40 17.05.06, 23:55
          Czytając twojego posta wczoraj przed pierwszych parę minut byłam przekonana ,że
          jest to jedna wielka prowokacja(twoja wypowiedz ma bardzo prowokacyjny styl)
          Jednak po tym jak sięgnęłam pamięcią do moich lat spędzonych w tej szkole
          zmieniłam zdanie.Wiem że takie sytuacje mogły mieć tam miejsce.Nie chciałam
          poruszać tematu narkotyków i pijaństwa by jeszcze bardziej nie pogrążać tej
          szkoły ale skoro Ty to już zrobiłeś trudno mi tego nie rozwinąć.
          Masz rację że większość nauczycieli nie nadawała się do pracy z tymi ludzmi.
          Musimy jednak postarać się ich zrozumieć.Na studiach przygotowywani byli do
          pracy w szkole a nie w więziennictwie(pewnie żaden z nich nie przypuszczał ,że
          przyjdzie mu uczyć w takim miejscu.)
          Nie pokazywano im tam ani odmian zielonego ani akcesori do jego palenia.Stąd
          wasza wiedza w tej dziedzinie była znacznie większa(możecie być z siebie dumni:)
          Rzeczywiście takie niedouczenie akurat w tej szkole jest niedopuszczalne.
          Fak jest faktem,że faktycznie takie rzeczy pozostawały tam niezauważalne. Nie
          wiem czy wynikało to z niewiedzy czy po prostu z ignorancji problemu.Ja też
          pamiętam te roześmiane zbakane twarze i nie reagujących nauczycieli.Ale za to z
          łapaniem uczniów w większych kolczykach radzono sobie rewelacyjnie!!!!! Tych co
          nie zmienili obuwia też dostrzegano już w drugim końcu korytarza. Zresztą o
          tym,że pracownicy tej szkoły marnowali swą cenną energię na różne ”niezwykle
          istotne rzeczy” zamiast skupić się na poważnych problemach też już pisałam.
          Byli rzeczywiście bardzo mało spostrzegawczy reagowali dopiero jak rodzic
          przyszedł i wskazał problem, sami wielu istotnych kwestii nie byli w stanie
          dostrzec,co sprawiało że życie takich jak ty było tam jaki piszesz rajem.
          Nie ukrywam, że twój post wyprowadził mnie troszkę z równowagi.
          Zmusił do refleksji na temat wielkiej niesprawiedliwości jaka miała tam
          miejsce. Zdanie, że byłeś lubianym uczniem to już w ogóle doprowadziło mnie do
          szału. Jak to się stało,że wasze życie było tam rajem.(i jeszcze podkreślasz to
          z takim tupetem)a moje prawdziwym piekłam.Ja nie miałam przygód ani z
          narkotykami ani z nalewkami. Cieszę się ,że stworzono wam tam takie wspaniałe
          warunki do dobrej zabawy........
          Cały twój post jest niestety dla mnie kolejnym argumentem przemawiającym za tym
          że ta szkoła niestety ale jest nienormalna!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Ja dobrze się nie bawiłam wręcz przeciwnie też przyznam ze były to najgorsze
          lata mojego życia.Ciekawe dlaczgo?
          Może nie potrafiłam „dobrze kiedy trzeba zabajerować”?
          Może nie miałam takiego tupetu?
          Albo po prostu byłam pożądnie nie lubiana.?
          Nie wiem.
          Nie jestem w stanie sobie racjonalnie wytłumaczyć tego dlaczego Tobie i Twoim
          kolegą żyłą się tam tak super i jeszcze z taką bezczelnością o tym piszesz a
          dla mnie to były najgorsze lata mojego życia.Czy byłam od Ciebie gorsza?Aż
          kszyk się sam ciśnie na usta?
          Żaden post nie wywołam tu jeszcze u mnie takich emocji jak ten.
          Kończę ,powinnam się położyć.Napisz mi proszę jak znajdziesz troszkę czasu
          jak dobrze bajerować? Chciałabym się nauczyć(pytam na poważnie)


          PS:Co do nalewek wiem że cieszyły się one wtedy dużą popularnością.

          • Gość: również absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 16:41
            Jak to się stało,że wasze życie było tam rajem.(i jeszcze podkreślasz to
            z takim tupetem)a moje prawdziwym piekłam.Ja nie miałam przygód ani z
            narkotykami ani z nalewkami

            he,he no to sobie sama odpowiedziałaś dlaczego twoje życie było tam piekłem a
            nasze rajem:-)"Ja nie miałam przygód ani z
            narkotykami ani z nalewkami"Dlatego,że nie próbowałaś:-)Widocznie byłaś
            nudziarą:-)Że ty się dobrze nie bawiłaś to znaczy że szkoła jest nienormalna?
            Ale ja się dobrze bawiłem i lepszej szkoły nie umie sobie wyobrazić.
            Bajerować cię nie naucze bo z tym trzeba się urodzić:-)Zresztą po co ci to
            teraz?Już nie chodzisz do 40.
            • Gość: Kasik Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 22:14
              hahah co z Ciebie za palant! taki yo haha a pewnie to ten co plakal jak kosior na niego spojrzal i chodzil dumny jak ktos z klasy 3 b '86 odpowiedzial mu czesc hahha na poziomie jestes koles... zreszta te historyjki o nalewkach i bace to pewnie bajeczki ...
              • Gość: kasik Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 22:19
                malina, jak my lądowalysmy na dywaniku to pewnie on nam zazdroscil ze my takie fajne... bo tacy co tam lądują są tacy podziwiani.. jakby bylo sie czym chwalic. sa takie lapsy co by tak chcialy ... jak by bylo czego zazdrosci - zapisu w szkolnej historii :| a to wcale nie bylo przyjemne. takze zajmij sie dziecko skladaniem klockow lego bo Twoj poziom jest poznizej normy.. chwalic sie baka i nalewakmi na forum szkoly ? po co ? zeby pogorszyc i tak kiepska opinie ?
                • malina862 Re: Gimnazjum nr 40 18.05.06, 22:41
                  Niekturzy w bardzo dziwny sposób sie dowartosciowują.
              • Gość: Również absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 12:44
                Buhaha!!!!!!!!!!!!
                Jesteście nienormalne i tyle wam powiem!Ja tylko powiedziałem jak ja dobrze
                wspominam tą szkołę(na forum poświęconym tej właśnie tematyce)Jedna jakaś
                znerwicowana,skrzywdzona przez los poczuła się urażona i zaczęła coś bredzić o
                niesprawiedliwości wyżywając się na mnie za to,że jej się tam nie układało.
                Druga to typowa wariatka.Szkoda słów.
            • malina862 Re: Gimnazjum nr 40 18.05.06, 22:40
              Ha ha ha!!! Tak masz rację po prostu byłam nudziarą!!!!! Nie potrafiłam się
              dobrze bawić!!!:)
              Dzięki że mi to uświadomiłeś!:)Szkoda,że nie chcesz nauczyć mnie dobrze
              bajerować.Taka umiejętność przydaje się wszędzie nie tylko w gimnazjum nr 40.
              A i jak taki cwany i mocny jesteś i tyle masz do powiedzenia to dlaczego się
              nie podpiszesz?
              Nawet imieniem?No „znany” i „lubiany” uczniu czyżby nadal zależało ci na dobrej
              opini?
              Żałosne……….

              Pozdrawiam „Nudziara”! (zapewniam cie ze potrafie się dobrze
              bawic ale nie w tak banalny i prytywny sposób by szprycować się chemią(mam
              klimacik i bez tego)
              Swoją drogą rozczarowałeś mnie myślałam że masz coś ciekawszego do powiedzenia.



              • Gość: również absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 12:45
                Podpisywać się nie mam obowiązku.
                • Gość: "typowa wariatka" społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 19:53
                  rozumiem, że skoro nazywasz mnie wariatką masz na myśli jakieś moje odchylone od normy zachowania... a przecież to nie ja chodziłam zbakana na lekcje a o ile mi wiadomo to żyjemy w rzeczywistości w której tego typu zachowania nie są akceptowane i uważane za normalne... no ale jak chcesz, bynajmniej ja to słyszę pierwszy raz
                  • Gość: nierozgarnięta Re: społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 23:54
                    Wytłumaczcie mi co to znaczy: być zbakanym?,zbakać się?siedzieć zbakanym na
                    lekcji?bo nie rozumiem ttych zwrotów.
                    • Gość: typowa wariatka Re: społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 10:10
                      to niestety znaczy, że ktoś jest pod wpływem narkotyku. i nie radze probowac jak to jest. jesli nie wiesz co to znaczy to swiadczy to o Tobie bardzo dobrze
                      • Gość: również absolwent Re: społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 12:02
                        Gość portalu: typowa wariatka napisał(a):

                        > to niestety znaczy, że ktoś jest pod wpływem narkotyku. i nie radze probowac
                        ja
                        > k to jest. jesli nie wiesz co to znaczy to swiadczy to o Tobie bardzo dobrze

                        W takim razie skąd ty to wiesz?:-):-):-):-):-)
                        Zdajesz sobie chyba z tego sprawe,że to nienajlepiej o tobie świadczy:-):-)
                  • Gość: również absolwent Re: społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 12:04
                    Gość portalu: "typowa wariatka" napisał(a):

                    > rozumiem, że skoro nazywasz mnie wariatką masz na myśli jakieś moje odchylone
                    o
                    > d normy zachowania..
                    Brawo!Dobrze rozumujesz!A więc jednak myslisz:-):-):-):-):-):-)
                    • Gość: typowa Re: społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 22:15
                      1.dziecko nie łap mnie za słówka, i nie cwaniakuj ... ty "sławny uczniu" z gimn 40 ... <śmiech śmiech śmiech> Już widzę dlaczego będziesz rozglądać się za "robotą" a nie studiami... z tą błyskotliwością na szczęście nie zablokujesz tam nikomu miejsca .. :)
                      2.a stąd wiem, że z racji moich s t u d i ów szkolą mnie na te tematy..
                      swoimi rzekomymi nalewkami i bakaniami radze chwalic sie kolegom z piaskownicy ktorzy uwierza w te bajeczki ... :)
                      co do typowej wariatki ... przeczytaj moje poprzednie posty ze zrozumieniem o ile wiesz co to znaczy... a zrozumiesz ze to ty nadajesz sie na leczenie bo zazywanie narkotykow na lekcjach i wogole to jest dopiero nienormalna sprawa. masz z tym problem? zadzwon do pani dyktator - daj sobie pomoc : D
                      pozdrawiam chlopczyku, zyj nadal w swoim wlasny świecie :)ciekawe co jeszcze wymyslisz ? moze ze pobiles duszynskiego? :) to dopiero wyobraznia - radze ja 'inwestowac' np w malowanie obrazow :)
                      • malina862 Re: społecznie akceptowane zachowania 20.05.06, 23:32
                        Pszestań do zaśmiecać to forum takimi durnymi tekstami. Idz sobie podyskutuj
                        na jakieś forum dla małolatuw .W necie jak dobze poszukasz znajdziesz pełno
                        stronek poświęconyh trawie i z pewnością poznasz też fajnych ziomali z którymi
                        będziesz mugł pogadać sobie o refleksjach po jaraniu, dzieląc się z nimi swoimi
                        wspaniałymi wspomnieniami z gimnazjum nr 40.A teraz mam propozycje aby po
                        prostu zacząć cie ignorować,bo rozmowa z tobą nic nowego do tematu nie wnosi a
                        jedynie staje się pszyczyna niepotszebnych sporuw i konfliktuw.Zastanuw się nad
                        swoim zachowaniem.

                        Proszę pare stronek ci nawet znalazłam:
                        gandziasta.za.pl/ludzie.htm

                        www.marihuanka.prv.pl/

                        www.ksiega.4free.pl/ksiega.php?uid=117980 -
                        Muwie ci totalny odjazd!!!!!Tu sobie pogadaj z całą pewnością odnajdziesz tam
                        swoje klimaty.
                        Trzymaj się i życzę szybkiego powrotu do
                        zdrowia.:) „Znerwicowana”
                        .
                        • Gość: również absolwent Re: społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 09:44
                          Nie muszę się nad sobą zastanawiać.Ja tylko napisałem jednego posta w którym
                          opowiedziałem o tym jak mi się dobrze żyło w gimnazjum.To wy na mnie
                          naskoczyłyście.Nie wiedziałem,że baby są takie porąbane.Byłem na tych forach!
                          Wykopame w kosmos!!!:-):-)Jednak i tak wole forum o 40:-)

                          • Gość: typowa do również absolwenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 10:15
                            tak, tak oczywiście, pochwalic, tak tak prywatne :) za to moje studia 'nie daja' mi konkretnego zawodu ... hahaha! : D powodzenia :) jak zepsuje mi sie kran to zadzwonie ... albo lepiej nie .... bo jak przyjdziesz naprawic zbakany to caly dom mi zaleje : D
                            pomysl z ignorowaniem wydaje sie bardzo dobry, prowokatorów nalezyy wlasnie tak traktowac ...
                            powyzywaj sie na forum marihuanki, lub w piaskownicy - tam cie zrozumieja : D
                            żegnaj "slawny uczniu" :)
                          • malina862 Re: społecznie akceptowane zachowania 21.05.06, 22:38
                            Ja na Ciebie „naskoczyłam ”?Gdzie?Troszke pszewrażliwiony jesteś.
                            Nie ukrywam twuj post mnie trohe zbulwersował. Mimo,że do tej szkoły chodziłam
                            dawno, dawno temu uraz psyhiczny mi jeszcze pozostał i jak pszeczytałam z jaką
                            bezczelnością piszesz o tym jakie wspaniałe warunki ci tam stwozono jak dobze
                            się bawiłes,doprowadziło mnie to do szału.Nie obraziłam cię, a już tym bardziej
                            się na tobie jak piszesz nie „wyzywałam” Na twojego pierwszego posta w kturym
                            pisałeś jak wspaniale wyglądało twoje zycie w gimnazjum odpowiedziałam Ci
                            prubując nawiązać z Tobą normalną rozmowe. Traktowałam cie poważnie!
                            Ale już druga twoja wypowiedź po raz kolejny pszepełniona sarkazmem zupełnie
                            wyprowadziła mnie z ruwnowagi i doszłam do wniosku, że nie jesteś odpowiednim
                            kompanem do dyskusji.To wszystko……. Zwruć też uwagę,że puki ciebie tu nie było
                            rozmawiałam z rużnymi innymi osobami kture często miały troszke inne zdanie ode
                            mnie i ja ruwnież ze zdaniem niekturych się nie zgadzałam i jakoś nasza rozmowa
                            pszebiegała normalnie



                            Napisałeś” Kończe szkołe która daje mi konkretny zawód i myśle że życie mi się
                            lepiej
                            ułoży niż niejednemu magisterkowi.” Nie denerwuj się. Jest to jak najbardziej
                            możliwe,tym bardziej że umiesz „wystarczająco dobrze bajerować”:D i z całą
                            pewnością zabajerujesz odpowiednio pszyszłego pracodawce:D A dobrych fahowcuw
                            nam w tej hwili naprawdę brakuje.
                            Życze Ci szczęścia w szukaniu tej „roboty”(poważnie)
                            I proponuje zakończyć ten głupi spur.





                            Pozdrawiam
                            „ doświadczona pszez los nudziara” : D


                            PS:Wiem że to nie na temat naszej szkoły ale pszeczytajcie sobie tego posta
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=756&w=37433108&a=39006647
                            Przez przypadek się na to nadchnełam.Zobaczcie jak „oryginalnie” pewna
                            ucznnieca pisze o nauczycielach i uczniach swojego gimnazjum.Zachęcam do
                            lektury.
                      • Gość: również absolwent Re: społecznie akceptowane zachowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 09:38
                        Buhaha ty chyba kobieto jakaś zakompleksiona jesteś!
                        W dzisiejszych czasach aż roi się od pseudostudentów na ogół prywatnych uczelni
                        którzy chodzą z wysoko podniesionymi głowami a inteligencją nie przewyższają
                        często gimnazjalistów. Nie będę tak jak inni na siłe chodzić na studia by móc
                        pochwalić się kumplą.
                        Kończe szkołe która daje mi konkretny zawód i myśle że życie mi się lepiej
                        ułoży niż niejednemu magisterkowi.
                        Twoja błyskotliwość natomiast jest powalająca!
                        Ciesz się tymi swoimi studiami jak to ci pomaga:-)

        • malina862 Re: Gimnazjum nr 40 18.05.06, 23:07
          Napisałeś "tej chwili jeszcze się ucze na Prożka( w tym roku
          kończę)i.Wraz z jej koncem wkraczam już na prawde w dorosłe zycie niedługo juz
          trzeba będzie rozejrzeć się za jakas robotą"
          Wkraczasz w dorosłe życie z muzgiem 14 latka?Masakra.
          Czytającym oświadczam,że dziś pszeszłam na nową ortografię,więc tym co są na
          jej puncie szczegulnie uczuleni radzę nie otwierać moich postuw(przynajmniej
          dopuki się nie pszyzwyczają)
    • Gość: czytelnik z Łodzi Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.lze.lodz.pl 16.05.06, 12:45
      Czy Ty nie jesteś prowokatorem reprezentującym Kierownictwo szkoły w której
      sądząc z wielu negatywnych wypowiedzi nie wiedzie się za dobrze ?
    • Gość: UCzeń Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 12:07
      Nie da się opisać tej szkoły na takim forum.To trzeba po prostu zobaczyć bo jet
      tam tak wspaniale,że brak słów chodze do niej już trzeci rok i jestem bardzo
      zadowolny.
      • Gość: zupa pomidorowa Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 16:51
        Gość portalu: UCzeń napisał(a):
        Nie da się opisać tej szkoły na takim forum.To trzeba po prostu zobaczyć

        Tak,masz rację tego nie da się opisać to trzeba po prostu
        zobaczyć...............:-)Żadne słowa nie są wstanie opisać
        tych wspaniałych ludzi,przesympatycznych nauczycieli pięknych toalet czystych
        korytarzy,przesympatycznych uczniów, wpaniałej zielonej ulicy ktorą uczniowei
        codziennie idą do swojej ukochanej szółki.Ich serce przepełnia na pewno wtedy
        wielka radość a serca szybciej biją........................
        ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha Trzymaj się uczniu,bądz
        dzielny:-)




        • Gość: Gość Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 12:35
          Czytam wszystko co tu piszecie i zaczynam się zastanawiać czy gimnazjum nr.40
          to jest szkoła czy dom
          wariatów?

          Pozdrawiam,Czerwony Barszcz
    • Gość: eh............ Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 18:53
      ale z was wszystkich przygupy,niby wszyscy tyle wiedza o gimnazjym a nie
      skapowali,że adresatem sporej ilości postów jest jej derekcja.Posty niejakiej
      Dobrej Rady czy Dragonosaura są bardzo podobne w stylu i mają też bardzo
      oryginalny jezyk,charakterystyczny dla pewnej "miłej"pani....:-)
      • Gość: M=A=l=w=a Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 00:41
        Hahahahaha!! !Widze u Ciebie typowy syndrom czterdziestki:)Wiesz czym się
        objawia?
        Średnio 50% byłych uczniów tego gimnazjum przez kolejne kilka lat po
        opuszczeniu szkoły widzi wszędzie swojego prześladowcę:))
        Jeżeli już Twoje podejrzenia co do tajemniczej Dobrej Rady jestem w stanie
        zrozumieć to zupełnie nieuzasadnione wydaje mi się podejrzewanie Dragonsoula.
        Po pierwsze dziewczyna podała zbyt dużo faktów i własnych wspomnień.Po drugie,
        najważniejsze, przyznała rację „wstrętnej Malwinie ”po co ktoś z rady miałby to
        robić??Mogę się oczywiście mylić.Jeżeli to co mówisz jest prawdą możemy tylko
        pogratulować autorowi tego postu bo w takim razie podrobił on go perfekcyjnie.
        Wg mnie jednak Dragonosoul to Dragonosoul:)
        Obecna uczennica też nie wydaje mi się być tajemniczą „miłą pania” o której
        piszesz,
        dlatego, że jej post nie jest przecież jakąś specjalną pochwałą szkoły.
        Pojawiają się w nim również słowa krytyki: bibliotekarki, fizyczki co jest
        typowe dla ucznia. Oczywiście może to być celowy zabieg w celu zmylenia
        absolwentów pytanie jednak poco? ???????Poco podszywacz miałby zabierać głos
        skoro nie zamierza ani jednoznacznie krytykować ani wychwalać szkoły? Poza tym
        nie sądze by dorośli ludzie zniżali się do tak niskiego poziomu i bawili w
        takie rzeczy.
        Zupełni inne odczucia miałam po przeczytaniu wypowiedzi mojej ulubionej
        użytkowniczki, autorki najładniejszego postu na tym forum.Mam oczywiście
        namyśli Dobrą Radę Tu posilę się nawet o interpretacjię( nie mogę spać:))))))
        Może przypomnijmy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=756&w=37244135&wv.x=2&a=39498160
        Cała wypowiedź ma bardzo moralizatorski charakter. Już sam jej nick powinien
        dawać nam do myslenia. Post należy odczytać jako głos w obronie wszystkich
        nauczycieli.
        Dobra Rada apeluje do nas o wyrozumiałość i szacunek. Pisze „ na zaufanie
        nauczycieli trzeba sobie zasłużyć,
        nie poprzez wspomniane w niektórych postach "podlizywanie się", ale poprzez
        szacunek do ich pracy i osoby. Zdolność do okazywania szacunku innym jest ważną
        i rzadko spotykaną cechą, ale osoby umiejące kulturalnie i z szacunkiem odnosić
        się do innych mogą zdobyć ich zaufanie”
        Śliczne, mądre ,dojrzałe ale czy takie rzeczy pisałby gimnazjalista??????
        Wątpliwe......
        Zadziwiająco mądra jest również uwaga Dobrej Rady na temat lizusostwa” kiedy
        udawanie kogoś innego wejdzie nam w nawyk stracimy swoje prawdziwe
        ja i nasze życie stanie się fikcją, więc DO WSZYSTKICH, KTÓRZY STOSUJĄ METODE,
        ABY W SZKOLE BYĆ KIMŚ INNYM "NIE ZAPOMNIJCIE O WASZYM PRAWDZIWYM JA”-Bardzo
        słuszna uwaga. Tu znów widać moralizatorski charakter wypowiedzi. Chyba nikt
        nie ma złudzeń że Dobra Rada nie jest uczniem?

        Ani słownictwo ani styl ani tym bardziej zawarte w jej postach mądrości
        zupełnie nie przystają do poziomu gimnazjalisty i tu nasuwa się pytanie
        dlaczego autorka tak ładnego postu nie zdecydowała się go podpisać?????? tak
        jak zrobiła to jej „rówieśniczka” Ola Flaszka??????
        „Nasza gimnazjalistka” przyjmuje także role sędziego w sporze pomiędzy Katyą i
        obiektywną opowiada się jednak wyraźnie po stronie tej pierwszej tu pojawia
        się pewna sprzeczność .Dlaczego dobra Rada stanęła po stronie właśnie Katy? Kim
        więc jest ten tajemniczy użytkownik???








        Nie jesteśmy przygłupami (powinnam się obrazić:)) Od początku wiedziałam że nie
        rozmawiam z uczniem ,ale nie zamierzałam demaskować Dobrej Rady, ponieważ
        zależało mi by brała udział w naszej dyskusji.

        Reasumując :Tajemnicza Dobra Rada na 99% nie jest żadnym z uczniów ale nie
        sądze by pod tym nikiem kryła się osoba o której piszesz(poparcie dla Katy o
        tym przesądziło)Wg mnie to na pewno jakiś inny nauczyciel który zdegustowany
        obraźliwymi tekstami pod adresem jego koleżanek i kolegów z pracy nie wytrzymał
        i zabrał głos.Co do Dragonsoula i obecnej uczennicy jestem w 98%pewna,że są
        prawdziwii:)



        Co do Twojej propozycji obawiam się że to nienajlepszy pomysł. Pytałam wczoraj
        swojego psychologa, powiedział ,że jest jeszcze za wcześnie, takie wrażenia
        mogą mi bardzo zaszkodzić:)
        Zresztą już Ci koleżanka wyjaśniła nie wolno! Nie wpuszczają obcych:)
        A teraz na poważnie: nie mam ochoty tam łazić odwiedza się z reguły miejsce za
        którym tęsknimy do którego chcielibyśmy wrócić z którego mamy dobre
        wspomnienia, tylko wtedy ma to jakiś sens. Pozdrawiam:)))



        • Gość: eh...... Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 10:17
          Ja tam i tak swoje wiem...............
        • Gość: nitka Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.toya.net.pl 21.07.06, 01:07
          Masz rację Dragonsoul jest prawdziwy - to moja córka,( piszę w jej imieniu bo
          wyjechała - jak wróci to może sama napisze), czytałam w/w posty na temat
          Gimnazjum 40, jako matka dość często byłam w szkole i byłam zadowolona, córka
          też. Czasmi narzekała ale to normalne. Najbardziej ceniłam polonistę pana Nowaka
          - uczył niekonwencjonalnie oraz Pierzchałę, matematyczkę i szalenie miłą
          wychowawczynię Szkoła dała dobre podstawy do dalszej nauki. Córka bez problemów
          uczyła się w XXXI LO, teraz po maturze ma zamiar studiować na PŁ. Atmosfera
          wtedy też była miła,przyjaźnie przetrwały do tej pory i są trwalsze od tych
          licealnych. Córka to rocznik 1987.
    • Gość: eh-absolwent 87. Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 15:46
      Absolwenci i absolwentki mam pomysła:-)Może się spotkamy wszyscy w tym tygodniu
      w 40 np w szatnii i sobie pogadamy,powspominami bo tak na forum to trochę
      gupio.Moglibyśmy się spotkać np: w szatnii?Co wy na to?
      • Gość: Obecna uczennica Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 20:19
        Do eh...........
        Kolejny post pani Ewy? Bynajmniej ja tu takiego nie zauważyłam. Najprawdopodobniej uważasz mój poprzedni za jej i tu się mylisz. Skąd pani dyrektor mogłaby wiedzieć, jak uczy pani Dębska, i nie mam pojęcia, po co trzyma starą wariatkę Starościakową, skoro wyraźnie sama jej też nie cierpi. Ale skoro absolwenci są mądrzejsi...

        > Zastanawiające jest to,że prawie każdy z absolwentów się ze sobą zgadza,jak czytasz uważnie rzuci ci się w oczy fakt,że często przyznają sobie rację,co znaczy,że musi być coś prawdy w tym co piszą.
        Tak, ale jednocześnie mam wrażenie, że lub prawie wszyscy są z jednego rocznika. Może po prostu mieli takiego pecha, że trafili na okres, kiedy szkoła sięgała dna. Nie twierdzę, że teraz jest idealnie i raczej nigdy tak nie będzie, jako że dzielnica jest niezbyt ciekawa, ale sytuacja chyba ulega poprawie, gdyż uczennice nie umawiają się na solówki ani po szkole, ani w szkole. Jednak atmosfera w szkole bardzo zależy od uczniów, a ci niestety przychodzą coraz gorsi, ale muszę przyznać, że ten rok szkolny i poprzedni - jeśli mam spojrzeć na zewnątrz mojej klasy - były całkiem niezłe.

        > Poza tym inaczej oceniać będą szkołe ci którzy mają porównanie a inaczej obecnii uczniowie.
        Najprawdobodobniej masz rację, ale ja na ten temat wypowiadać się nie będę, gdyż porównania nie mam.

        > Wiedomo w miejscu w którym jest czyściutko,ładnie i miło bez pomazanych ścian
        czy poniszczonych toalet przyjemniej spędza się czas,łatwiej przyswaja wiedze
        na pewno więc w jakiś sposób wygląd szkoły odziałowywuje na psychike i
        samoczucie przebywającego w niej ucznia.
        Pomazane ściany? Być może chodzi ci o okropne malowidła na korytarzach dziewczyn z klasy artystycznej (chyba, że opuściłaś to gimnazjum przed ich pojawieniem się) - dobrze, że w tym roku zostały zamalowane, ale w szkole zasadniczo nie ma na tyle wielkich napisów na ścianach, by rzucały się w oczy. Chyba, że piszesz o tych bazgrołach na zewnątrz budynku - ale łącząc to z poniszczonymi toaletami, o których wspomniałaś wynika, że przyswajaliście wiedzę na dworze lub w ubikacjach!:) Jasne, wiem, że nie o to ci chodziło; sama dobrze wiem, że otoczenie ma wpływ na to, jak się człowiek czuje, ale tu przecież nie jest tak koszmarnie... a na pewno nie w klasach, gdzie, jak wiadomo, psychika musi być w porządku.

        Wiem, że nie przekonam żadnego z was - absolwentów, gdyż najprawdopodobniej chodzicie/chodziliście do dobrych liceów, wobec czego gimnazjum nr 40 jest dla was jednym z najgorszych - lub nawet najgorszym - miejsc, w jakich byliście, ale dwa ostatnie lata - jak już pisałam - nie były najgorsze. Szkoda tylko, że mój rocznik, który już odchodzi, jest dużo lepszy z tych, które teraz chodzą, więc szkoła pewnie znów się pogrąży i na tym forum pojawią się wulgarne posty, mówiące, że jest tu fajnie, bo można spokojnie palić. My staraliśmy się szukać dobrych stron tej szkoły, które są ważne dla normalnych uczniów.
      • Gość: Obecna uczennica Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 20:21
        > Może się spotkamy wszyscy w tym tygodniu w 40 np w szatnii i sobie pogadamy,powspominami bo tak na forum to trochę gupio.
        Może gdy ty chodziłeś/aś do 40-tki obcy ludzie mogli sobie tak po prostu wejść do szatni, ale teraz to się raczej nie udaje. Ba - tu w ogóle obcy nie przychodzą.
    • Gość: Tomek Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 15:11
      MÓJ BRAT KONCZYŁ TA SZKOŁE I CIESZYMY SIĘ ŻE JĄ JUŻ SKOŃCZYŁ.W TYM ROKU
      ODSZEDŁ.NIE JESTESMY ZADOWOLENI Z WYBORU.ZASUGEROWALISMY SIĘ TYM ZE GIMNAZJUM
      BYŁO BLISKO ALE JUŻ PO MIESIACU OKAZAŁO SIĘ ZE TO BYŁA JEDNAK BARDZO ZLA
      DECYZJA.NIE WIEM CZY TO WINA SZKOLY,CHYBA NIE,ALE NA PEWNO UCZESZCZAJACEJ TAM
      MLODZIEZY.
      MÓJ BRAT W PODSTAWOWCE BYŁ JEDNYM Z NAJLEPRZYCH UCZNIOW,AMBITNY ZAWSZE
      [RZYGOTOWANY,CO ROKU NAGRODY,CZERWONE PASKI.W TYM GIMNAZJUM CHYBA JAKIS DIABEŁ
      W NIEGO WSTAPIŁ NIEPOZNAWALISMY GO.NAUKE MIAŁ DELIKATNEI MOWIAC
      GDZIES,NAJWAZNIEJSII BYLI KUMPLE.ZTRUDEM PRZECHODZIL Z KLASY DO KLASY,W
      STOSUNKU DO NAS ZROBIL SIĘ OKROPNY,ZACZAŁ POS.ŁUGIWAĆ ULICZNYM JEZYKIEM,W DOMU
      OD RANA DO WIECZORA PRZESIADYWALI JEDO KOLEDZY Z CZTERDZIESTKI………….I
      KOLEZANKI ,DWIE TLENIONE BLADYNKII.PILII PALILII NASI SASIEDZII CO DZIENN
      PRZYCHODZILI SKAŻYC SIĘ NA TOWARZYSTWO MAMA BEZRADNIE ROZKŁADAŁA RĘCE.
      Egzamin gimnazjalny brat zdał z bardzo niskimi wynikami,i trafił do jednego z
      najgorszych łodzkich liceów(44 Lo)Los jego kolegów z podstawówki niegdyś
      całekiem dobrze się zapowiadających uczniow potoczył się podobnie)Zaś ci
      których rodzice byli bardziej przewidywalnii i posłali swoje dzieci do innych
      gimnazjów teraz triumfują.Oceny o niebo lepsze,wyniki egzaminów również no i
      przede wszystkim po wakacjach Ida do dobrych Lo.
      Cóż człowiek uczy się na błedach,brat miał słaby charakter ta szkoła wyrządziła
      mu krzywdę która teraz prawdopodobnie odbije się na całym jego zyciu.Po 44 Lo o
      studiach chyba nia ma co marzyć ,młodzież z tego co wiem tam podobna do tej
      czterdziestkowej.Pocichu jednak licze ze może jeszcze nie wszystko stracone
      może uda mu się wyjść na człowieka i się nie zmarnuje bo to był naprawdę dobrze
      zapowiadjący się chłopak,nauczyciele od 1 klasy podstwaówkii go chwalili,lubił
      się uczyć.Wszystkim którzy chca do czegoś w życiu doiść odradzam tą szkołe.
      • Gość: tomek Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 15:18
        Dyrektorka stara się jak może by ta szkoła przypominała szkołe a nie placówkę
        wychowawczą,niestety to walka z wiatrakami co roku jest coraz gorzej.
        Porządni ludzie się tam staczają,mało komu udaje się wyjść na prostą.W innych,
        lepszych gimnazjach, uczniowie rywalizują ze sobą o wyniki w nauce, o oceny.Tu
        ten kto się uczy to laps,lizus,cienias.Ten kto palii, pije,ćpa jest cool!!!!!!
        • Gość: Już nie ob. uczenn Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 21:39
          To znowu ja, wasza ulubiona domniemana pani dyrektor rzeczonego gimnazjum:)
          Drogi Tomku, może to i prawda, że szkoła jest zła z powodu uczęszczającej tam
          młodzieży, ale co z niego za "ambitny" człowiek, skoro zadawał się z takimi
          typami? Do której klasy on w ogóle chodził? C, D, a może do OHP? Jeśli ktoś
          jest ambitny, jak twierdzisz o swoim bracie, to nie pozwala sobie na
          przebywanie w takim towarzystwie (o tak, najlepiej odpisz, że cała szkoła to
          takie towarzystwo. Będzie pasowało jak ulał) i nie zaczyna olewać nauki. Jeśli
          komuś zależy, to uczy się tak, jak zawsze i nie zważa na towarzystwo. Przecież
          samo wstąpienie do tej szkoły nie skrzywiło go tak, jak próbujesz to nam
          wmówić. Sama też byłam najlepszą uczennicą w podstawówce; teraz nie miałam
          takiej średniej, jaką bym chciała, ale ja przynajmniej widzę w tym moją własną
          winę (komputer... yeah... -_-;)i nie zwalam mojego niepowodzenia na innych.
          Myślę, że Twój brat po prostu miał słabą psychikę; w gimnazjum poczuł wolność i
          nauka zeszła na dalszy plan, ale to był JEGO. WŁASNY. WYBÓR. że się zadał z
          szemranym towarzychem, a nie towarzycho postanowiło zbałamucić och-świetnego-
          ucznia (i on jakimś cudem się na to zgodził).
          • Gość: kat Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 23:39
            no wlasnie zgodzilsie niesswiadomie dlatego tak bardzo wazne jest srodowisko ktre ma niesamowita sile dzialania. gdyby mial wokol siebie dobrych uczniow jakich tam brakuje wzorowalby sie na nich.
            co 13 letnie dziecko moze wiedziec o takich mechanizmach ? jest nieswiadomy , nieswiadomie wpada w takie towarzystwo nie zdaje sobie sprawy jakie konskwencje tego pozniesie.. jak juz tam jest uwaza ze bardziej m usie to oplaca. gdyby bylo inaczej nie mielibysmy mlodziezy niedostoswanej, zaniedbanej, przestepczej, zmarnowanej.
      • Gość: Kaja Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.09, 12:04
        Moja Córka też kończyła to Gimnazjum. W podstawówce zdawała z czerwonym paskiem a w Gimnazjum została jednym z najgorszych uczni. Także z trudem przechodziła z klasy do klasy, ale nie przez to że chodziła do 40. Dla mnie to jest wina hormonów i ulegania wpływowi innych. Niestety w każdej szkole są dobrzy i źli uczniowie i zależy z kim sie zadamy. Córka zdała Gimnazjum, poszła do Technikum, zmądrzała, zdała maturę a teraz skończyła I rok studiów pedagogicznych na Uniwersytecie Łódzkim i zdała na drugi :) To nie szkoła jest winna(jeśli chodzi o grono pedagogiczne to z małymi wyjatkami jest wspaniałe, bo jeśli uczeń i rodzić chce by mu pomóc to taka pomoc otrzymują a jak ktoś nie chce to i wołami....) jeśli się chce, to Gimnazjum nr 40 może się poszczycić absolwentami którzy teraz zdobywaja wyższe wykształcenie.
        • Gość: studentka Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 17:19
          Cóż, owszem może to niepodważalny fakt. Są JEDNOSTKI które po gimnazjum nr 40
          zdobywają wyższe wykształcenie na państwowych uczelniach(na przykład ja:D:P)ale
          to gimnazjum nie może się tym szczycić,bo na pewno nie zawdzięczam tego faktu
          uczęszczaniem do 40!!!!
          Zostaje mi tylko cieszyć się, że to były jedynie 3 lata..bo w przeciwnym razie
          skończyłabym w zasadniczej.Ta szkoła i grono pedagogiczne by mnie
          zniszczyło.Dopiero w szkole średniej,zobaczyłam że można żyć inaczej,że mam
          czystą kartę,że nie jestem już tą "najgorszą"którą każdy nauczyciel na korytarzu
          kojarzy,tą na którą jest wieczna nagonka..Dopiero mając czystą kartę mogłam
          odbić się od dna i na nowo uwierzyć w siebie.W 40 "jedzie"się na opinii zarówno
          dobrej jak i złej.Potworne miejsce...
    • Gość: już absolwent Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 12:43
      GOrszej meliny w Łodzii chyba nie ma ciesze się że już po wszystkim.Gimnazjum
      nr 40 jest już tylko wspomnieniem chociaz staram się je wymazac ze swojej
      pamieci.Pisać co mnie się tam nie podobało nie bede bp nie zamierzam powtarzac
      poprzednich postów myśle że temat tej szkoły został już wyczerapany.ODRADZAM
      PDRADZAM I JESZCZE RAZ ODRADZAM!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: uczeń Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 15:34
      ta szkoła to jeden wielki syff nic tam nie jest tak jak powinno.Powinna już
      dawno zostac zamknięta bo robi więcej złego niż dobrego.Ktoś powinnien się temu
      wszystkiemu dokładnie przyjżec i zamknąć ta placówkę.Niestety to nie możliwe bo
      szefostwo szkoły ma gadane i potrafii się znakomicie sprzedać.Tylko uczniowie i
      absolwenci wiedzą jak to wszystko wygląda naprawde a wyglada nienajlepiej.
      Ten kto pisze dobrze o tej szkole musi być albo pijany albo niezle nacpany
      bo nieznam nikogo komu to gimnazjum by pasowało.
    • Gość: uczeń 2 klasy Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:21
      Wybierający ta szkołe muszą wiedzieć że
      Przedewszystkim jedzie się w niej na opinii(zarówno dobrej jak i złej)
      Jak wyrobisz sobie opinie kujona i grzecznego ucznia twoje oceny beda wysokie i
      nie bedziesz musial się za dużo starać wszyscy bedą cię ubustwiać(mam na myśli
      nauczycielii)
      Jak wyrobisz sobie opinie lenia,ucznia sprawiającego problemy,raz cie na czyumś
      złapią to wtedy nawet jak nie wiem jak bedziesz się starał stopnie bedą
      kiebskie.
      W tej szkole nie ma sprawiadliwościi,niestety.Mówi się ze stopnie nie są
      najważniejsze.................ale taka niesprawiedliwośc denerwuje.
      Co do uczniów zależy gdzie się trafii.niektórzy są strasznie denerwujący i
      szukają zaczebki lepiej wyrobić sobie opinie twardego,mocnego tak by się ciebe
      balii bo w przeciwnym razie możesz stać się Ofiarą.
      Poziom bardzo przeciętny,lekcje nieco nudne zwłaszcza biologia i historia.
      Wygląd szkoły?Tu winni są tylko uczniowie zdarzają się przypadki dewastacjii
      choć teraz już troche rzadziej mnie ogólnie wygląd nie razii.
      Okolica fatalna:najwieksze łodzkie melinyy.Ulicą kaliską strach wracać zimą o
      17 bo można dostaćn wgłowe(moje koleżanke pobiła jedna dziewczyna z tej ulicy
      starsza od niej o 3 lata i zabrała jej odtwarzacz mp3 w biały dzien(ponoć ta
      laska to dawna absolwentka 40)lepiej wracać lubielską nawet jezelii macie dalej
      do domu tam jest bezpieczniej i przyjemniej.
      Szkoła na pewno nie jest odpowiednim miejscem dla "wrażliwców"nikt tam się
      spacjalnie nikim nie przejmuje i nikogo nie niańczy.Atmosfera nie jest jakaś
      specjalnie przyjemna. Wiedz nie oczekujcie że jak przyjdziecie wszyscy bedą się
      do was uśmiechać itp.Nauczyciele prowadza tylko tendencyjne lekcje i na tym ich
      funkcja się kończy.Słyszałem że tak jest w wiekszości gimnazjów nie wiem czy
      mogłem lepiej wybrać ale to wkońcu trzy lata jakoś się dostosowałem został mi
      rok i ide do LO może bedzie fajniej.Pozdro
      • Gość: Ej a Dunajczyk? Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 14:26
        mój ulubiony nauczycielel?:-) i śliczny wuefista:-)
    • Gość: kolegaucznia z 2kl Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:48
      Co do wicedyry jest odpychająca,wiecznie ma skwaszoną mine i chyba nigdy się
      nie uśmiecha nie sympatyczna szorstka ale SPRAWIEDLIWA!!!!I DOBRZE UCZY(WG
      MNIENIE WIEM DLACZEGO MOWICIE ŻE JEST ZŁYM ?NAUCZYCIELEM????
      Dębska-fizyczka nudna jak wflaki z olejem taka bezpłuciowa........... i takie
      też prowadzi zajecia.
      Perzyna to nauczyciel na poziomie można nauczyć się historii.
      Paweł luniak to NUDZIARZ NR1 Tragedia!!!!!!Lekcje tak nudne że najlepiej wziosc
      wokmena albo fajną gazete czy ksiazke bo nie wierze by kogos potrafił
      zainteresować fajnie prowadzi z tego co słyszeliśmy histe dyrektorka.
      Polak jak teficie na Ostrowską, czy Nowaka to coś was nauczą ale troche
      wkuwania bedzie jeśli na chabelską to nie bedziecie nic robić.Pani prowadzi
      bardzo inowacyjne metody prowadzenia zajeć.Czy lepsze?Raczej nie.NA jej
      lekcjach nic się nie robii lektur przerabia się bardzo malo,prawie wcale
      gramatyki w ogóle nie ma każe rysowac w zeszytach jakieś pierdoły jej lekcje
      bardziej przypominaja zajecia dla przeczkolakow.Babka w ogóle nie realizuje
      programu.Nie umywa się do nowaka.
      Biola:Markowska to cos na kształt Dębskiej.Nudna jak flaki z olejem całkowicie
      pozbawiona charakteru.Notatkii dyktuje w zeszyt a potem robii z nich kartkówki
      (banalne)nie uczy wcale myśleć stawia tylko na wkuwanie.Nie za dobry nauczyciel.
      Duszyński już leprzy lekcje ciekawsze i uczace myślenia.
      Niemiecki:Majos to dobra nauczycielka dobrze tłumaczy i poziom niemca jest ok
      ale Uwaga BABKA STRASZNIE ZŁOŚLIWA I PAMIĘTLIWA!!!
      No to może komuś pomogłem:-)nie ucza mnie wszyscy ci nauczyciele ale o
      wszystkich coś tam słyszałem a wiadomo nie ma obiektywniejszego zrodła
      informacji niz opine uczniów.
      • Gość: koledzy Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 09:11
        Jszcze Dyrektorka:-)
        Ogólnie spoko chociaż ile ludzi w szkole tyle opinii na jej temat.
        Jednii mówia Aniol drudy potwór którz to wie jak to jest naprawdę?
        My uważamy ze jest w porzadku,potrafii nawiązać kontakt z uczniamii i można z
        nią pogadać bardzo dobrze reprentuje szkołe na pewno nadaje sie do tej funkcji
        Przeciwnicy natomast zarzucają jej złośliwość,pametliwość i zdolnościi
        manipulacji ktoś na forum napisał "szefostwo szkoły umie sie sprzdać" miał
        zapewne na myśli Dyrektorke bo rzeczywiście m wszkole mówi się że jst
        wspaniałym demagogiem sa tacy co jej ufaja sa tacy co ja nienawidzą ale ona
        chyba szczególnie się nie przeimuje:-)Ale jezeli by porównac ja i
        wicedyrektorke zdecydownia bardziej antypatyczna jest wicedyrZapomniełem o
        bardzo waznym problemie pewnie jestescie ciekwai czy jezeli wybierzecie to
        gimnazjum bedzziecie mogli palić???W toaletach bedzie cieżko czesto tam ktoś
        włazii najbespieczniel=j jest wiosną na dworzu chodz i tam wyłażą ogólnie
        troche cieżko ale dla chcąceg nic trudnego!My mamy z kumplami swoje stałe
        miejsce gdzie jeszcze nigdy nikt nas nie zlapał. to moge napisać komuś co
        najwyżej na priva:-)
      • Gość: EKS-uczennica Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:55
        Świetna naprawdę genialna charakterystyka nauczycieli:)
        > Paweł luniak to NUDZIARZ NR1 Tragedia!!!!!!Lekcje tak nudne że najlepiej
        wziosc
        >
        > wokmena albo fajną gazete czy ksiazke
        Chce tylko dodać, że można mu wszystko wcisnąć np ta praca domowa była na za
        tydzień:)a pies zjadł mi zeszyt...
        > jeśli na chabelską to nie bedziecie nic robić.Pani prowadzi
        > bardzo inowacyjne metody prowadzenia zajeć.Czy lepsze?Raczej nie.NA jej
        > lekcjach nic się nie robii lektur przerabia się bardzo malo,prawie wcale
        > gramatyki w ogóle nie ma każe rysowac w zeszytach jakieś pierdoły jej lekcje
        > bardziej przypominaja zajecia dla przeczkolakow.Babka w ogóle nie realizuje
        > programu.Nie umywa się do nowaka.

        Tu też musze sie zgodzić, przez 3 lata malowaliśmy pozeszytach, a jak zbliżał
        sie koniec roku to graliśmy w "państwa i miasta", zamiast przerabiania lektur
        jakieś głupie scenki:/ Nie wspominając o klasówkach gdzie np zamiast pisać
        esseje lub rozprawki tworzyliśmy głupawe gazetki...
      • Gość: uczeń Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 18:41
        Nauczyciele-pojeba...
        uczniowie-pojeba...
        wewnącz wygląda okropnie.Najgorsze jest to podziemne przeiscie do szatnii,sam
        wygląd już przeraża i można tam niezle dostać.I te kraty w szkole.........
        jak w obozie koncentracynjym.
        Cała ta buda to porażka
        Kurw..... i pomyśleć ze zara koniec wakazji i trzeba będzie tam wrócić,szlag by
        to trafił.

        > Co do wicedyry jest odpychająca,wiecznie ma skwaszoną mine i chyba nigdy się
        > nie uśmiecha nie sympatyczna szorstka ale SPRAWIEDLIWA!!!!I DOBRZE UCZY(WG
        Pgrzało Cie koleś??????????????Może ty kujon jesteś to dla ciebie dobrze uczy.
        Ta facetka ma nierówno pod sufitem co ona w szkole robii to ja nie wiem.
        Ja to mam w du.... czy uczyć potrafii czy nie ale wku a mnie to że baba się do
        wszystkiego przykszania.i ma swoich pupilków a innych gnebii może ty jestes
        jednym z nich? i dlatego piesz takie rzeczy.
        POWTÓRZE TO CO BYŁO JUZ TU PARE RAZY PISANE TA SZKOŁA TO B A G N O!!!!!!!!!
        NIE UWIERZE ŻE KOMUŚ ONA MOŻE SIĘ PODOBAĆ.ZNAM TĄ SZKOŁE OD POTRZEWKII MAM
        KONATK Z JEJ ABSOLWENTAMII(DWÓCH MOICH KUZYNÓW TAM CHODZIŁO)WYBRAŁEM JĄ BO
        MIAŁEM TAM KUMPLII I BYŁA BLISKO MYŚLAŁAM ŻE LUDZIE PRZESADZAJĄ I NIE BEDZIE
        TAK ZLE ALE SIĘ MYLIŁEM POZNAŁEM TA SZKOŁE BARDZO DOBRZE I POWIEM WAM TAK JAK
        NAjdalej od kaliskiej!JAK NAJDALEJ>
        • Gość: uczeń Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 15:25
          Jarać można wszystko i wszędzie bo nauczyciele są slepii to jedyny plus tej
          szkoły innych nie ma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Zanim się tam zapiszecie niech was starzy zapiszą na jaieś sztuki walki to może
          uda wam się tam przetrwać.Jeżeli ktos jest typowym mamisynkiem lepiej niech się
          nie pokazuje w tej szkole.
          • Gość: uczeń Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 15:45
            pie..na szkoła
    • Gość: Maleństwo Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:02
      Mam pytanie do nauczycieli z 40 gimnazjum, jeżeli zaglądają na tą stroną. Co
      sądzą państwo o zarzutach uczniów i czy robią państwo coś aby to zmienić? To
      pytanie kieruje też do uczniów czy po tylu negatywnych opiniach na forum coś
      się w szkole zmieniło?
      • Gość: Sydonia Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 22:47
        hahahahahaha
        MAleństwo,ja myślę że onii na pewno to strasznie biorą sobie do serca i bardzo
        przeżywają:))
        • Gość: Maleństwo Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 08:54
          > MAleństwo,ja myślę że onii na pewno to strasznie biorą sobie do serca i bardzo
          > przeżywają:))
          Ale czemu nie chcą nic zmienić? Nie rozumiem...
          • Gość: Sydonia Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 15:03
            Pracownicy tej szkoły już mają to do siebie,że nie dopuszczają do siebie
            myśli,że uczeń niekiedy może mieć racje.Zresztą chyba każdy nauczyciel jest
            bezkrytyczny w stosunku do swojej osoby............
    • Gość: uczennica Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:06
      no ja dopiero tydzień chodze do tej szkoły i narazie jest spoko.Chociaż mówia
      mi że będę żałować.Rzyk fizyk:-) zobaczymy........Nauczyciele troche
      dziwolągowaci ale chyba niegrozni a no i chłopaków nie mam za ladnych w klasie
      ale jakoś przezyje.
      • margaretka.3 Re: Gimnazjum nr 40 25.10.07, 18:16
        Gość portalu: uczennica napisał(a):

        > no ja dopiero tydzień chodze do tej szkoły i narazie jest
        spoko.Chociaż mówia
        > mi że będę żałować.Rzyk fizyk:-) zobaczymy........Nauczyciele
        troche
        > dziwolągowaci ale chyba niegrozni a no i chłopaków nie mam za
        ladnych w klasie
        >
        > ale jakoś przezyje.
    • zzaciekawionako Re: Gimnazjum nr 40 21.09.06, 09:47
      a MNIE I MOICH RODZICÓW ZASTANAWIA JEDNA RZECZ PO CO WAM AZ TRZECH SZKOLNYCH
      PEDAGOGÓW?????????????????????zAWSZE JEST JEDEN.pO CO AZ TRZY?????tO JEDEN BY
      SOBIE NIE DAŁ RADY????????
      mOŻE MI KTOŚ ODPOWIE BO MNIE TO CIEKAWII W NIEKAZDEJ SZKOLE JET TYLE PEDAGOGÓW.
      • Gość: Ola (flaszeczka) Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 21:46
        tych trzech pedagogow jest po to aby w mozna poznac problemy kazdego ucznia.
        jeden peadagog nie zna calje szkoly ale za to 3 moze obiac cala spolecznosc
        uczniowska.
        pan michal swietnie sie z kazdym dogaduje........., a co do reszty tez nie mozna
        miec zastrzezen!!!! jestem absolwetka tego gimnazjum i naprawde nie rozumiem
        kogos
        kto zle pisze o tej szkole nie wiedzadzac jak naprawde tu jest. nawet nie wiecie
        ile bym dala aby teraz zrobili z gimnazjum liceum i abym mogla zostac sie yu na
        nastepne 3 lata. ja z calego serca polecam ta szkole!!!! pozdrawiam cala
        spolecznosc uczniowska gim 40 oraz kadre pedagogiczna :):):) zawsze pamietajaca
        Ola z klasy 3a:)
    • Gość: v Re: Gimnazjum nr 40 IP: 81.219.176.* 20.12.06, 15:38
      hm...no i do mnie też dotaro że istnieje taki ciekawy watek o tej szkóce.
      A więc ci co sie wypowiadali wspaniale oddali opis tego przerazajacego
      miejsca.Dużo w swoim życiu przeszam al nie wyobrażam sobie ze gdzie kolwik moze
      być gorzej niz w czterdziesce.Nauczyciele mscwi zosliwi ogólnie beznadzieja
      uczniowie tez nie lepsi.Nazwiskami nie bede rzucać ale opowiedzia bym wiel
      ciekawych rzeczy o niktórych belfrach ale juz niech se żyja ja juz tam i tak
      niechodze powiem tylko ze wiekszosc z nich kwalifikuje sie do natychmiastowego
      zwolnienia.Szkoe doradzam raz ze jest brzydka wiec jak ktos kocha piekno to nie
      miejsce dla niego dwa naucyciele....kto tam byl to wie o czym mowie trzy
      uczniowie i opinie tej szkóki.Szkoa w gazetach znana pod nazwa ódzki
      bronks,którz by chcia sie wtakiej melinie uczyc
    • margaretka.3 Re: Gimnazjum nr 40 25.10.07, 19:30
      ludzie jestescie nowa jestem pogadac bym chciala z kims tutaj
    • Gość: ucznie szkola IP: *.toya.net.pl 18.10.10, 22:57
      szkoła nie jest zła to nauczyciele nie którzy nie umią dać sobie rady z uczniami a szczególnie z trudną młodzieżą ale co rozchodzi się o pedagoga to taki pustak za każdym razem i za byle za co by chciał wzywać policje on zawsze naj mądrzejszy jest od wszystkich na jego widok wymiotować mi się chce dobra rada dla pedagoga nie jestes naj mądrzejszy i tyle poza ty
    • Gość: abs 2003 Re: Gimnazjum nr 40 IP: *.toya.net.pl 11.03.11, 07:00
      polecam
    • Gość: go sc gim 40 IP: *.toya.net.pl 10.03.13, 09:00
      Jak czytam o 40 to przykre ale nie ma sie co dziwic ,dyrektor ktory jest obecnie jest nierobem ,nic nie robil przez wszystkie lata aby szkole utrzymac ,tylko kombinowal aby jak najdluzej byc dyrektorem ,kolezanka jechala na kolonie w ktorej mial byc kierownikiem ,i co?jechal pod wplywem alkoholu i nawet to mu sie upieklo ,masakra ...poza tym jest beznadziejny w kontaktach z uczniwmi i rodzicami ,pewnie z nauczycielami tez ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka