Gość: Ja
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
04.03.06, 21:03
Bardzo obszerny artykuł o absurdzie Manufaktury w wersji, w jakiej ona
powstaje.
Manufaktura: komunikacyjny węzeł gordyjski?
Sobota, 4 marca 2006r.
Zapowiadane na 17 maja otwarcie budowanego na terenie dawnej fabryki Izraela
Poznańskiego olbrzymiego centrum kulturalno-rozrywkowo-handlowego Manufaktura
może zakończyć się paraliżem centrum Łodzi. Te obawy nie są na wyrost, bo już
teraz przejechanie ulicami Zachodnią i Ogrodową w godzinach porannego i
popołudniowego szczytu wymaga od kierowców dużo cierpliwości i czasu. Nie
lepiej wygląda ruch na ul. Drewnowskiej, a tamtędy zaplanowano dojazd dla
dostawców towarów do prawie 300 sklepów na terenie centrum.
- Sprawdzają się nasze najgorsze prognozy. Wokół Manufaktury powstanie
gigantyczny korek. A jest już za późno, by cokolwiek poprawić - mówi Marek
Michalik, wiceprezydent Łodzi. - To uderzy nie tylko w mieszkańców, ale
również w samą Manufakturę. Bo jeśli klienci nie będą w stanie dojechać do
centrum, zrezygnują z odwiedzin.
Artur Wojtkiewicz, dyrektor projektu Manufaktura, podkreśla, że firma Apsys,
budująca centrum, wywiązała się z drogowych obietnic zapisanych w umowie z
miastem. Teraz czeka na ruch z drugiej strony, ale zapewnia, że jest gotowa
na ustępstwa i współpracę. - Wyremontowaliśmy łącznie 2200 metrów dróg, czyli
duże odcinki ulic Ogrodowej i Drewnowskiej, wybudowaliśmy też od podstaw
ulicę Karskiego - wylicza Wojtkiewicz. - Nam również zależy, by ruch wokół
centrum odbywał się bezkolizyjnie, więc zaangażowaliśmy się w prace
projektowe dotyczące modernizacji ulicy Zachodniej. Ta ulica powoduje
największy ruch wokół Manufaktury i bez kompleksowej przebudowy każda inna
inwestycja drogowa okaże się niewystarczająca.
Zachodnia niezgody
Współpraca na linii Apsys - władze Łodzi od początku prezydentury Jerzego
Kropiwnickiego nie układa się, oględnie mówiąc, najlepiej. Zaraz po objęciu
urzędu Kropiwnicki określił Manufakturę mianem "katastrofy gospodarczo-
społecznej dla Łodzi". Argumentował wtedy, że z projektu wynika, iż powstanie
nowe centrum handlowe (bo dominującą rolę ma pełnić hipermarket), a nie
kulturalno-rozrywkowe. Powstał także spór o finansowanie przebudowy
okolicznych dróg, który trwa do dziś. Punktem zapalnym jest kompleksowa
modernizacja ul. Zachodniej.
Apsys zlecił wykonanie ekspertyzy oceniającej optymalne rozwiązania
komunikacyjne wokół powstającego centrum. Wynika z niej, że minimum
zapewniającym sprawny dojazd do i z Manufaktury jest przebudowa ul.
Zachodniej, wydłużenie ul. Karskiego do Cmentarnej i Lutomierskiej oraz
modernizacja Drewnowskiej do al. Włókniarzy. Bez tego średnia prędkość w
okolicach Pałacu Poznańskiego spadnie z 23 do 16 km na godzinę, a przy samej
Manufakturze do zera, natomiast czas przejazdu wydłuży się o jedną trzecią.
- Miasto dotychczas nie było zainteresowane realizacją tego projektu, choć
zadeklarowaliśmy już własne zaangażowanie finansowe w to przedsięwzięcie -
tłumaczy Wojtkiewicz.
Marek Michalik uważa, że zapisy zawarte w umowie podpisanej przez Apsys z
poprzednimi władzami Łodzi w 2000 roku są niekorzystne dla miasta, bo nikt
wówczas nie przewidział, że zaplanowane przez Apsys remonty dróg okażą się
niewystarczające. Poza tym nie ma możliwości modernizowania Zachodniej, i to
nie tylko ze względów finansowych.
- Ta ulica nie przyjmie już większego ruchu samochodowego. Poza tym żadne
plany nie przewidują jej poszerzenia, dlatego miasto nie zamierza finansować
remontu Zachodniej - wyjaśnia prezydent Michalik.
Przystanek niezgody
Przebudowa Zachodniej, co także wynika z ekspertyzy, miała obejmować
wyznaczenie dodatkowego przystanku przy delegaturze UMŁ na Bałutach, tuż przy
wejściu do Manufaktury. Teraz przystanki są przy ul. Legionów, a następny
dopiero przy ul. Lutomierskiej. Oba dzieli 900-metrowy odcinek ulicy,
pozbawiony przejścia dla pieszych, co zdaniem Wojtkiewicza, skutecznie
zniechęci łodzian do przyjazdu do Manufaktury tramwajem albo autobusem.
- Kupiliśmy trzy tramwaje, które będą wozić klientów po terenie Manufaktury i
mogłyby dojeżdżać do tego nieistniejącego jeszcze przystanku. Dzięki temu
klienci mogliby z naszego tramwaju przesiąść się bezpośrednio do autobusu czy
tramwaju MPK, którym wróciliby do domów - przekonuje dyrektor Wojtkiewicz. -
Poza tym standardowa odległość między przystankami na ul. Zachodniej wynosi
400 metrów.
Zdaniem Aleksandry Mioduszewskiej, rzecznika Zarządu Dróg i Transportu w
Łodzi, lokalizacja nowego przystanku w tym miejscu jest nierealna. - Nie
chodzi o naszą przekorę czy upór, lecz o względy bezpieczeństwa. Na
tramwajowy przystanek nikt tam się nie zgodzi, autobusowy także, bo
blokowałby ruch na całym odcinku ulicy - wyjaśnia Aleksandra Mioduszewska.
Drewnowska niezgody
Pat drogowy wokół Manufaktury trwa i prędko się nie skończy, bo zdaniem władz
Łodzi, Apsys nie dotrzymał obietnicy i nie wybudował dogodnego zjazdu z ul.
Drewnowskiej w Zachodnią. Ponadto Drewnowska powinna być zmodernizowana aż do
al. Włókniarzy, nie tylko do Karskiego.
- Poszerzenie Drewnowskiej na całym odcinku gwarantowałoby bezkolizyjną
dostawę towarów - zapewnia Michalik. - Miasto w tym roku wyremontuje na
własny koszt całą aleję Włókniarzy, więc reszta jest po stronie Apsysa. Także
przedłużenie Karskiego do Cmentarnej.
Artur Wojtkiewicz wyjaśnia, że zjazdy z Drewnowskiej w Zachodnią zostaną
wykonane jeszcze przed otwarciem Manufaktury, a na skrzyżowaniu stanie
sygnalizacja świetlna, która ułatwi ruch. Dalsze inwestycje, czyli kolejny
etap modernizacji Drewnowskiej, planowane wydłużenie Karskiego do Cmentarnej
oraz Lutomierskiej, Apsys, owszem, może zrobić, ale we współpracy z miastem. -
Wywiązaliśmy się z umowy, więcej też możemy zrobić, ale nie sami - zapewnia
Wojtkiewicz. - Miasto także musi się zaangażować.
Hotel i muzeum niezgody
Nie tylko drogi powodują "iskrzenie" między władzami miasta i Manufakturą.
Ta "katastrofa gospodarczo-społeczna dla Łodzi", o której wspomniał na
początku prezydentury Jerzy Kropiwnicki, dotyczyła również założeń
funkcjonowania przyszłego centrum kulturalno-rozrywko-handlowego. Prezydent
obawiał się, że w nazwie centrum adekwatne będzie tylko słowo "handlowy", bo
dominującą jego częścią będzie potężny hipermarket. Na razie wszystko
wskazuje na to, że miał rację, bo na terenie Manufaktury będą dwa
hipermarkety: Geant oraz Liroy Merlin, a także mnóstwo sklepów znanych
światowych firm.
A w planach były jeszcze trzy muzea: obok istniejącego w Pałacu Poznańskiego
Muzeum Historii Miasta Łodzi, również Muzeum Miejsca, Muzeum Nauki i Techniki
oraz filia Muzeum Sztuki. Integralną częścią centrum miał być też
trzygwiazdkowy hotel z centrum konferencyjnym.
- Doszliśmy już do porozumienia z siecią hoteli, teraz negocjujemy z
wykonawcą aranżację wnętrza - wyjaśnia Artur Wojtkiewicz. - Jeśli do czerwca
tego roku uzyskamy pozwolenie na budowę, to na przełomie 2007 i 2008 roku
hotel będzie już gotowy.
Na razie Apsys odnawia elewację budynku przy ul. Ogrodowej, gdzie ma być
hotel, ale to dodatkowa inwestycja wymuszona, jak podkreśla Wojtkiewicz,
przez władze Łodzi. Niejedyna, jak się okazuje.
- Odnawiamy także fasadę magazynu wzdłuż Karskiego, mimo że nie mamy na razie
pomysłu na jego zagospodarowanie - wyjaśnia szef firmy Apsys. - Pierwotnie
chcieliśmy zostawić go bez remontu, ale zgodziliśmy się z władzami miasta, że
byłby to duży dysonans.
Planowana filia Muzeum Sztuki być może w ogóle nie powstanie, bo wciąż nie ma
pieniędzy (ani pomysłu, skąd je szybko zdobyć) na renowację tego budynku.
Ponad rok temu w świetle reflektorów Apsys przekazał Muzeum Sztuki akt
własności budynku przeznaczonego na filię, Urząd Marszałkowski zobowiązał się
do współfinansowania remontu, a brakujące pieniądze miały pochodzić z Unii
Europejskiej. Wniosek o dofinansowanie był już pr