Dodaj do ulubionych

Gry policyjne- ku przestrodze łodzian

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 11:37
SKARGA NA DZIAŁANIA POLICJANTÓW

( pierwszy policjant numer służbowy XXXXXXX, drugi policjant nie podał
swojego numeru służbowego)



W dniu 7-go marca około godz. 19-19.30 za pomocą telefonu komórkowego
dzwoniąc na numer 112 dokonałem zgłoszenia usiłowania dokonania przestępstwa
polegającego na kradzieży samochodu na posesji ul.xxxxxxxxxxx. Na miejsce
wskazane przeze mnie po 15-stu minutach przyjechał radiowóz z dwuosobowym
patrolem. Wyjaśniłem, że próbowano ukraść samochód będący własnością mojej
żony - Fiat 126p zaparkowany na podwórku. Osoby, które próbowały dokonać tej
kradzieży poruszały się Wolksvagenem Transporterem koloru bahama yelow wraz z
lawetą. Osoby te w liczbie około 6-ciu zostały spłoszone przez mieszkańców
posesji. Zostały zanotowane numery rejestracyjne zarówno lawety jak i
samochodu. Numery rejestracyjne tych pojazdów, przekazane przez sąsiadów
miałem spisane na kartce, którą wręczyłem Policjantom z radiowozu.

Policjanci dokonali oględzin stojącego na środku podwórka samochodu z wybitą
szybą i stwierdzili, że to nie jest samochód a złom a osoby próbujące go
zabrać to nie złodzieje a „złomiarze” i jakby go ukradli to nie miałbym
kłopotu. Wyraziłem opinię, że to jaki jest stan samochodu jest sprawą
właściciela samochodu a nie sprawą policjantów oraz że moim zdaniem osoby
próbujące go zabrać przy pomocy samochodu z lawetą to nie „złomiarze” a
przestępcy dobrze przygotowani do złodziejskiego fachu, których należy ścigać
a Policja powiadomiona o przestępstwie powinna dokonać wszystkich czynności
niezbędnych do wykrycia sprawców.

Panowie policjanci poinformowali mnie, żebym się udał na ul.Wysoką do
Komisariatu Policji celem zgłoszenia tej sytuacji, po czym odjechali w
kierunku supermarketu ELEA.

Ponieważ samochód został porzucony przez złodziei na środku podwórka
postanowiłem wraz z synem oraz sąsiadem usunąć go tak aby nie przeszkadzał w
ruchu na podwórku. W tym czasie wymieniony patrol z radiowozu wracając od
strony marketu ELEA w stronę ul.Nawrot zaczął przez otwarte okno radiowozu
głośno relacjonować kolegom z patrolu pieszego przechodzącego obok bramy
posesji moje zgłoszenie wyśmiewając się ze mnie, z całej sytuacji oraz z
mojego zgłoszenia. Ponieważ uczynili to wystarczająco głośno usłyszałem ich
komentarz, który mnie po prostu zdziwił. Wyszedłem z podwórka na ulicę i
zwróciłem się do pieszego patrolu (patrol w samochodzie już odjechał) aby
byli uprzejmi przekazać kolegom prośbę o poważne podejście do mojego
zgłoszenia i nie robienie sobie żartów ze mnie. W ciagu 3-5 minut od tej
rozmowy radiowóz ponownie podjechał na miejsce przestępstwa i policjanci
rozpoczęli represje wobec mnie.

Na wstępie zażądano ode mnie abym zaprzestał usuwania samochodu ze środka
podwórka. Następnie zażądano okazania wszystkich dokumentów zarówno
samochodu, który był przedmiotem próby przestępstwa (wcześniej tego nie
dokonano) i samochodu, którym poruszałem się oraz dokumentów osobistych
(prawo jazdy i dowód osobisty). Zażądano również dokumentów od mojego syna,
który pomagał mi. Dokonano weryfikacji dokumentów za pomocą radiotelefonu.
Następnie poinformowano mnie, że skoro samochód FIAT 126p, którego próbowano
ukraść nie ma ważnego dokumentu OC to zostanie odholowany na parking
policyjny przez tym razem profesjonalną ekipę a nie złomiarzy. Panowie
Policjanci wezwali poprzez krótkofalówkę lawetę. Następnie przystąpiono do
rutynowej kontroli pojazdu, którym przyjechałem tj. volkswagena passata. Nie
widziałem ani w danym miejscu ani w danej sytuacji związku ze zgłoszeniem
dokonanym przeze mnie tym niemniej poddałem się tej kontroli. Zażądano ode
mnie dowodu osobistego, prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego oraz dowodu
opłacenia OC. Wszystkie dokumenty przekazałem. Na pytanie jaki to ma związek
ze zgłoszoną próbą przestępstwa uzyskałem odpowiedź, że przecież chciałem aby
poważnie zajęto się tym zgłoszeniem i Policja to robi w imię zaspokojenia
mojego bezpieczeństwa. Jeden z policjantów stwierdził, że nie posiadam
ważnego dowodu OC i ważnego badania technicznego. Zażądałem oddania mi tych
dokumentów i pomimo braku okularów, których używam do czytania, braku
oświetlenia na podwórku w bardzo słabym świetle latarki policyjnej wskazałem
Policjantom, że okazane przeze mnie dokumenty są ważne, gdzie należy szukać
dat ważności a ubezpieczenie OC należy rozpatrywać łącznie z dowodem wpłaty
drugiej raty (kserokopie dokumentów załączam do skargi). Po uznaniu mojej
racji przystąpiono do dalszych czynności kontroli mojego pojazdu:
kierunkowskazy, oświetlenie, światła stopu, światła awaryjne, oświetlenie
tablicy rejestracyjnej. Sprawność oświetlenia i kierunkowskazów nie budziła
wątpliwości. Zażądano okazania trójkąta ostrzegawczego, apteczki i gaśnicy.
Okazałem zarówno trójkąt jak i apteczkę a gaśnicy nie mogłem odnaleźć gdyż na
podwórku było ciemno. Policjanci stwierdzili, że wobec tego zostanę ukarany
mandatem karnym w wysokości 250 zł za brak posiadanego wyposażenia
obowiązkowego. Ponieważ odmówiłem przyjęcia mandatu policjanci przystąpili do
przesłuchiwania mnie: ( imiona rodziców, nazwisko panieńskie matki, jaki mam
poziom dochodu miesięcznego, czy posiadam konto w banku, co stanowi mój
majątek, gdzie i od kiedy pracuję, gdzie i od kiedy pracuje moja żona, ile
posiadamy samochodów, ile mamy dzieci na utrzymaniu, itd. ) w celu jak to mi
wyjaśniono sporządzenia wniosku do Sądu Grodzkiego. Na część z tych pytań
odmówiłem odpowiedzi, gdyż moim zdaniem policjant nie ma prawa zadawania ich
w takiej sytuacji a wiedza taka w połączeniu z danymi osobowymi, które
wcześniej policjanci poznali grozi bezpieczeństwu mojemu oraz mojej rodziny.

W międzyczasie na podwórku pojawił się mężczyzna, który przyjechał w celu
odholowania Fiata na parking policyjny. Mężczyzna ten stwierdził, że jego
zdaniem pojazd z prywatnego podwórka nie powinien być odholowany z powodu
braku OC. Poinformował mnie, że według jego wiedzy, zgodnie z przepisami tego
typu działania podejmuje się wobec pojazdów będących w ruchu i nie
posiadających ubezpieczenia OC lub też zaparkowanych w niedozwolonych
miejscach lub też porzuconych albo stwarzających zagrożenie dla ruchu. Żadna
z tych sytuacji nie odpowiadała sytuacji bieżącej tym bardziej, że razem z
synem byliśmy w trakcie usuwania samochodu ze środka podwórka. Mężczyzna ten
usiłował przekonać do swoich racji policjantów. Patrol rozpoczął konsultacje
za pomocą radiotelefonu próbując na siłę znaleźć podstawy do odholowania
mojego pojazdu. Wielokrotnie mimo wskazówek podawanych przez panią
udzielającą im odpowiedzi za pomocą radiotelefonu starali się namówić ją do
wydania opinii pozwalającej odholować mój samochód. Ostatecznie pani
kategorycznie oświadczyła, że nie ma żadnych podstaw do zabrania mojego
pojazdu na parking policyjny.
Mężczyzna, który przyjechał z lawetą do odholowania, zapytany przeze mnie
czy coś płacę za jego przyjazd powiedział, że za ten przyjazd ja nie płacę
tylko płaci Policja bo to Policja go wezwała.
W ciągu tych konsultacji, w ciemnościach podwórka, zdenerwowany zarówno próbą
kradzieży jak i podejściem policjantów do tej sytuacji oraz do mojej osoby,
przy mrozie –10 stopni, nadal szukałem w moim samochodzie gaśnicy, o
posiadaniu której byłem przekonany. Odnalazłem ją pod siedzeniem kierowcy i
okazałem patrolowi. Policjanci oświadczyli, że okazana przeze mnie gaśnica
nie posiada unijnej homologacji i zadali mi pytanie czy przyjmuję mandat 250
zł czy jednak decyduję się na sprawę w Sądzie Grodzkim. Poinformowali mnie
również, że nie mam prawa poruszać się dalej samochodem, którym przyjechałem
bo nie posiadam wymaganego przepisami wyposażenia i w takiej sytuacji na
pewno mnie zatrzymają po wyjeździe z bramy i odholują mój samochód na parking
policyjny lub zatrzymają mi dowód reje
Obserwuj wątek
    • Gość: obyuwatel Gry policyjne- ku przestrodze łodzian cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 11:48
      Uznałem, że dalsze przekonywanie Policjantów negatywnie nastawionych do całej
      sytuacji oraz do mojej osoby oraz dalsza z nimi dyskusja na ciemnym podwórku,
      przy mrozie -10 stopni, nie ma żadnego sensu ani nie ma nic wspólnego ze
      zgłoszonym przeze mnie przestępstwem.

      Zażądałem podania numerów służbowych przez Policjantów. Jeden z nich okazał mi
      duży policyjny emblemat z widocznymi numerami XXXXXX. Drugi z nich wyjął
      legitymację w plastikowym etui, na której przy braku oświetlenia na podwórku
      nie można było odczytać żadnych danych. Poprosiłem o podanie numeru służbowego
      lecz uzyskałem odmowę podania jego oraz poinformowano mnie, że policjant ma
      obowiązek okazać dokument i to wszystko. Poprosiłem policjanta o odczytanie
      tego numeru. Okazujący legitymację policjant stwierdził, że tak samo jak ja nie
      wziął okularów (tę rozmowę mam nagraną na dyktafon w telefonie i chętnie
      udostępnię w Komendzie). Ten sam policjant stwierdził wcześniej, że nie
      posiadam ważnego OC, ważnego badania technicznego i że moja gaśnica nie posiada
      homologacji . Uwiarygadnia to fakt słabego wzroku tego policjanta, ale uważam,
      że swój numer służbowy zna na pamięć i nie musi go czytać z własnej legitymacji
      chcąc go podać obywatelowi.

      Policjanci oświadczyli, że nie mogą poświecić latarką w celu odczytania przeze
      mnie numeru służbowego z legitymacji gdyż latarka się już wyładowała i nie
      działa (ten fragment też jest nagrany). To spowodowało, że nie byłem w stanie
      ustalić numeru służbowego drugiego policjanta i wskazać go w mojej skardze.

      Po tej sytuacji Policjanci udali się do radiowozu i oświadczyli, że zatrzymują
      dowód rejestracyjny samochodu, który złodzieje próbowali ukraść z powodu złego
      stanu technicznego pojazdu i braku OC, wydając mi stosowne pokwitowanie.


      Na moją prośbę aby oddano mi kartkę, na której zapisałem numery rejestracyjne
      samochodu i lawety złodziei jeden z policjantów stwierdził, że mi już oddał tę
      kartkę i zażądał kategorycznie abym odsunął się od samochodu bo dalsza rozmowa
      nie ma sensu(dialog trwał poprzez okno w radiowozie), zamknął okno a następnie
      radiowóz odjechał.

      Sytuacja ta trwała do godz. 21.40.

      Uważam, że zostałem narażony przez Policję na utratę zdrowia (ponad 2 godziny
      na mrozie) będąc obecnie w trakcie rekonwalescencji po zapaleniu płuc (stosowne
      zaświadczenie lekarskie wraz z historią choroby dostarczę w odpowiednim
      momencie).
      Jestem oburzony sposobem zachowania policjantów, którzy mnie potraktowali jak
      przestępcę zamiast udzielić mi oczekiwanej pomocy. Ich działanie - zastraszanie
      mnie „w majestacie prawa” i groźby odebrania mi dowodu rejestracyjnego drugiego
      z samochodów spowodowało poczucie braku bezpieczeństwa od służb powołanych do
      celów zgoła innych.
      Jestem oburzony tym, że policjant biorący udział w patrolu nie posiada okularów
      (co za tym idzie ma słaby wzrok co go chyba dyskwalifikuje z pełnienia tego
      rodzaju służby) oraz wiedzy aby prawidłowo odczytać dokumenty i inne istotne
      informacje (bo nie chcę uznać faktu błędnego odczytania dat ubezpieczenia OC,
      badania technicznego i homologacji na gaśnicy za złośliwe postępowanie).
      Jestem oburzony tym, że patrol policyjny udający się w „teren”, wieczorem, po
      zmroku nie posiada sprawnego, tak podstawowego narzędzia jak latarka.
      Jestem oburzony tym, że policjanci zatrzymali dla własnych, bliżej nie
      określonych potrzeb numery rejestracyjne samochodu i lawety złodziei, których
      obecnie nie posiadam aby dokonać stosownego zgłoszenia w Komisariacie na
      ul.Wodnej.
      Jestem oburzony tym, że dla zrealizowania własnych ambicji narażono Policję i
      skarb państwa na straty finansowe związane z bezzasadnym wezwaniem lawety.
      Jestem oburzony nieznajomością przez policjantów przepisów, tych samych, które
      znał pracownik firmy holującej pojazdy, a chyba wymaganych od Policjantów
      podejmujących decyzję o wezwaniu takiej firmy
      Jestem oburzony tym, że policjanci z wydziału prewencji dwie godziny swojej
      pracy poświęcili na badanie dokumentów samochodów oraz próbę bezprawnego
      odholowania pojazdu na parking policyjny.
      Żądam wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec Policjantów biorących udział w
      tej godnej pożałowania interwencji i poinformowania mnie o podjętych
      działaniach.
      Żądam podania danych osobowych obu policjantów celem skierowania sprawy na
      drogę postępowania cywilnego.

      • Gość: obywatel Gry policyjne- ku przestrodze łodzian cd.-pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 11:49
        Czy mieliście podobne sytuacje?
        Co z nimi zrobiliście?
        Czy znacie dobrego prawnika który się tym zajmie?
        • Gość: Sławek Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian cd.-pyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 00:49
          Nigdy nie zdarzyła mi się taka sytuacja.Jako mieszkańcowi tego miasta wstyd mi
          (w tym przypadku) za łódzką policję,za jej arogancję,za jej brak
          profesjonalizmu.Mam nadzieję,że to był wyjątek od reguły.
          Pana Moherasa pozdrawiam,ale myślę iz pomylił media-znam jedno takie radio
          społeczne,które chętnie wysłucha jego rozpolitykowanych opinii.
          Sprawą opisaną powyżej,powinien zająć się wydz. wewnętrzny Policji.
          Podczas II w.św. żołnierze brytyjscy chcąc wykopać okopy obronne na prywatnych
          polach golfowych musieli uzyskiwać zgodę ich właścicieli-to się nazywa proszę
          Państwa "Święte prawo własności" zagwarantowane zresztą przez naszą
          konstytucję.I czy to będzie maluch czy zardzewiałe grabie,to nieistotne.
          Pozdrawiam "obywatela" i mam nadzieję,że jednak otrzyma od łódzkiej Policji
          odpowiednie przeprosiny,a "policjanci" wymienieni w tej historii poniosą
          odpowiednie konsekwencje-chociażby szkolenie z fundamentalnych zasad działania
          i sensu istnienia Policji Państwowej.
          Poza tym przypominam panom "policjantom",że tak naprawdę to my jesteś ich
          pracodawca,jako obywatele i to z naszych podatków otrzymuja pensje.
          • ascasc Ja zglosilem na policje pobicie na ul. Piotrkowski 15.03.06, 11:42
            ej. Policja przyjechala na miesce zdarzenia po 45ciu minutach pomimo, ze
            komenda byla oddalona o ...50 metrow (wszystko dzialo sie na pasazu
            Rubinsteina...). Podsumowujac - lodzka policja to jedna wielka pomylka
            • Gość: piezo1 Re: Ja zglosilem na policje pobicie na ul. Piotrk IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.03.06, 13:37
              Krowy im paść a nie bezpieczeństwa pilnować!
              Ta chołota nadaje się do "zabezpieczania" procesji Bożego Ciała i innych
              słusznych (czyli wyłącznie katolickich) pielgrzymek i pochodów. No, mogą
              jeszcze sami brać udział (jak zwykle w godzinach pracy za publiczne pieniądze!)
              w imprezach katolickich takich, jak msze. To robią od lat i to im wychodzi.
              Panie 'Obywatel' - jeśli byś się Pan uczył w seminarium, był księdzem
              katolickim, to zebrane zostałyby siły policyjne z kilku komend na raz i
              ustawione blokady na drogach wyjazdowych z miasta. Niedoszli złodzieje
              zostaliby Panu okazani do rozpoznania najpóźniej po 3 dniach...
              ... Wellcome in Poland after 1989! Wellcome in Wojtyłoland!
              • Gość: Sławek Re: Ja zglosilem na policje pobicie na ul. Piotrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 16:01
                Debil.
                • Gość: piezo1 Re: Ja zglosilem na policje pobicie na ul. Piotrk IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.03.06, 16:32
                  Się pisze: The Bill a nie "debil".
          • Gość: kasia Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian cd.-pyt IP: 194.42.116.* 15.03.06, 15:50
            z taka ilością dowodów sprawe masz wygraną na bank i niezależnie od tego jaki
            prawnik się tym nie zajmie i tak wygrywasz a na brak inteligencji panów
            policjanntów.... no comment
    • big_news Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian 08.03.06, 11:54
      Proponuję wrzucić te posty na forum: Na kłopoty Jagiełło. Sądzę, że ta sprawa
      zainteresuje p. redaktora, który pomoże Ci w pozytywnym rozwiązniu problemu. A
      że wśród policjantów wciąż znajdują się zwykłe kanalie, to chyba nie trzeba
      nikogo przekonywać. Powodzenia.
    • moheras policjanci mieli racje 08.03.06, 12:04
      zlomiarze zrobili by przysluge miastu i jego mieszkancom usuwajac starego
      zawalajacego miejsce grata
      • Gość: obywatel Re: policjanci mieli racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:08
        Chyba nie zrozumiałeś o co chodziło w tym poście.....Trudno. Przeczytaj go
        jeszcze raz.
        • Gość: eatons Re: policjanci mieli racje IP: 217.153.187.* 08.03.06, 12:17
          nie zdazylo mi sie nigdy nic takiego, raz tylko jak mi ukradziono telefon, spedzilem na policji 2 godziny
          czujac sie jak zlodziej, ale nie bylo tak zle
        • moheras a co tu rozumiec 08.03.06, 12:56
          "W dniu 7-go marca około godz. 19-19.30 za pomocą telefonu komórkowego
          dzwoniąc na numer 112 dokonałem zgłoszenia usiłowania dokonania przestępstwa
          polegającego na kradzieży samochodu na posesji ul.xxxxxxxxxxx. Na miejsce
          wskazane przeze mnie po 15-stu minutach przyjechał radiowóz z dwuosobowym
          patrolem. Wyjaśniłem, że próbowano ukraść samochód będący własnością mojej
          żony - Fiat 126p zaparkowany na podwórku. Osoby, które próbowały dokonać tej
          kradzieży poruszały się Wolksvagenem Transporterem koloru bahama yelow wraz z
          lawetą. Osoby te w liczbie około 6-ciu zostały spłoszone przez mieszkańców
          posesji. Zostały zanotowane numery rejestracyjne zarówno lawety jak i
          samochodu. Numery rejestracyjne tych pojazdów, przekazane przez sąsiadów
          miałem spisane na kartce, którą wręczyłem Policjantom z radiowozu.

          Policjanci dokonali oględzin stojącego na środku podwórka samochodu z wybitą
          szybą i stwierdzili, że to nie jest samochód a złom a osoby próbujące go
          zabrać to nie złodzieje a „złomiarze” i jakby go ukradli to nie miałbym
          kłopotu. Wyraziłem opinię, że to jaki jest stan samochodu jest sprawą
          właściciela samochodu a nie sprawą policjantów oraz że moim zdaniem osoby
          próbujące go zabrać przy pomocy samochodu z lawetą to nie „złomiarze” a
          przestępcy dobrze przygotowani do złodziejskiego fachu, których należy ścigać
          a Policja powiadomiona o przestępstwie powinna dokonać wszystkich czynności
          niezbędnych do wykrycia sprawców. "

          na podworku stal od dawna nie ruszany grat bez waznych dokumentow. Notabene
          zakala lodzkich ulic i podworek, bo takie graty to po prostu sterta smieci i
          zlomu szpecaca okolice. Podjechali zlomiarze laweta by go sprzedac na zlom i
          zostali przeploszeni. Policjanci przyjechali i mieli poczucie humoru bo
          zobaczyli ze to zlom i powiedzieli wprost. Prawdopodobnie wlasciciel tego zlomu
          zaczal sie burzyc i straszyc ministrem dornem ministrwem zero, znajomosciami z
          komendantem o czym autor nie napisal. Policjanci postanowili dac nauczke
          wlascicielowi zlomu zasmiecajacego podworko, kazdy wlasciciel zarejestyrowanego
          auta musi miec ubezpieczenie OC, bez niego pojazd nie moze byc uzytkowany i
          moze byc odcholowany na policyjny parking. jak sie okazalo ze zlom nie jest
          ubezpieczony to zgodnie z przepisami mozna go bylo zabrac na parking by nie
          zasmiecal podworka. Prawie na kazdym podworku w Lodzi sa takie graty
          zasmiecajace przestrzen. W angli jesli w kole nie ma powietrza policja ma prawo
          odcholowac samochod dlatego tam takiego syfu na podworkach jak u nas nie
          uswiadczysz. proste jak kasowanie biletu w autobusie co tez niektorych lodzian
          przerasta.

          A do pozostalych, powoli rozumiem skad takie miernowty jak Kaczynscy, ziobry,
          marcinkiewicze Leppery czy Millery maja w Polsce takie poparcie. Po prostu
          miernota i syf gora.
          • Gość: kierowniku Re: a co tu rozumiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:03
            Czegos kolego chyba nie zrozumiałeś: Samochód /nawet bardzo stary czy nie
            ładny/ jest czyjąś PRYWATNĄ własnością i jako taka podlega ochronie przez
            prawo. Samochód stał na PRYWATNYM podwórku i nie poruszał się w ruchu więc ani
            nie musiał być sprawny ani ubezpieczony /no chyba żeby właściciel nabrał ochoty
            na przejażdżkę nim/
            Nie wiem czy to Twój głupi żart w stwierdzeniu...podjechali złomiarze żeby go
            sprzedać na złom.... a jesli jutro innym złomiarzom spodoba się Twój samochód?
            Może ładny i dobrej marki ale oni mogą mieć inne zdanie... :)
            • moheras Wlasnie ta polska mentalnosc... 08.03.06, 13:17
              Czegos kolego chyba nie zrozumiałeś: Samochód /nawet bardzo stary czy nie
              > ładny/ jest czyjąś PRYWATNĄ własnością i jako taka podlega ochronie przez
              > prawo.

              To dlatego mamy budy z oblesnymi hamburgerami na piotrkowskiej, to daltego lodz
              wyglada jak wyglada. Po prostu polacy maja taka mentalnosc, nie przeszkadza im
              kupa psa na chodniku bo przeciez pies ma prawo sr.. na chodnik, nie
              przeszkadzaja nikomu sterty zlomu ktore kiedyc byly samochodami na podworkach,
              bo przewciez ta sterta zlomu to wlasnosc prywatna, nie przeszkadzaja baraki w
              reprezentacyjnych miejscach miasta no bo przeciez w tych barakach ktos pracuje.
              Mentalnosc rodem z afryki...

              Samochód stał na PRYWATNYM podwórku i nie poruszał się w ruchu więc ani
              > nie musiał być sprawny ani ubezpieczony /no chyba żeby właściciel nabrał
              ochoty

              Prywatne podworko to masz jak masz wlasny domek, tu bylo podworko przed
              kamienica albo blokiem a wiec WSPOLNE! I nauczmy sie wreszcie dbac o ta wspolne
              podworka by nie straszyly smieniciami i brudem. A taki zdezelowany maluch ktory
              juz nigdy nie bedzie jezdzil (bo prawdopodobnie jest zepsuty i doprowadzenie go
              do stanu by przeszedl legalny przeglad kosztowaloby drozej niz kupno trzech
              sprawnych maluchow) jest zwyklym smieciem ktory powinien byc uprzatniety. U
              mnie przed blokiem stoja dwa takie zardzewiale graty, ktore od roku nie jezdza
              i raczej juz nie pojada. Prawdopodobnie beda staly dotad dopoki jakis zlomiarz
              sie nie zlituje bo wlascicieli nie stac na zezlomowanie auta. Byl trzeci ale
              pewnego ranka wlasciciel sie zlitowal i pocial go na czesci i zniosl do
              piwnicy!!!!!

              Nie wiem czy to Twój głupi żart w stwierdzeniu...podjechali złomiarze żeby go
              > sprzedać na złom.... a jesli jutro innym złomiarzom spodoba się Twój
              samochód?
              > Może ładny i dobrej marki ale oni mogą mieć inne zdanie... :)

              Moj samochod jest sprawny ma potrzebne papiery i jezdzi. Mmnie by bylo wstyd
              przed sasiadami trzymac takiego grata przed domem. Tym bardziej ze znam z
              autopsji z zebran lokatorow ze nie tylko mi takie niejezdzace scierwa
              przeszakdzaja.
              Poza tym to rzeczywiscie byli zlomiarze a nie zlodzieje samochodow, no bo po co
              by mialo szejsciu chlopa krasc niesprawnego malucha, tylko by go sprzedac na
              wage....

              Ach ta polska
              • Gość: kierowniku Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:23
                Wiesz co......masz rację... ale zobacz....zrobiło sie już cieplej....zdejmij
                berecik..... za gorąco Ci w głowkę a to nie jest zdrowe....
                • moheras Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... 08.03.06, 13:24
                  ja nosze aksamitne kapelusze
                  • Gość: kierowniku Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:28
                    Noooooooo
                    i pewnie nie zdejmujesz go w swoim ładnym i nowym samochodzie :) A rejestracja
                    jego zaczyna się na SK ? Jeśli tak to on chyba aksamitny nie jest a jeśli to
                    tylko wewnątrz :) :)
                    • moheras Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... 08.03.06, 13:32
                      Rejestracje mam na ulubione w calej polsce litery WW. Ladny duzy i przestronny.
                      • Gość: kierowniku Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 13:36
                        duży powiadasz? A to pewnie i cięzki odpowiednio? Oj złomiarze już liczą szmal,
                        uważaj..... :)
                        A że duży to nie wątpie, ludzie w pewnym wieku i z
                        pewnymi.....hm...uwarunkowaniami kupują coraz większe samochody, to takie
                        przedłużanie sobie....
                        • moheras Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... 08.03.06, 14:29
                          > duży powiadasz? A to pewnie i cięzki odpowiednio? Oj złomiarze już liczą
                          szmal,
                          >
                          > uważaj..... :)
                          > A że duży to nie wątpie, ludzie w pewnym wieku i z
                          > pewnymi.....hm...uwarunkowaniami kupują coraz większe samochody, to takie
                          > przedłużanie sobie....

                          Oj zazdrosc cie bierze....
                      • agencjaenter Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... 08.03.06, 13:53
                        moheras napisał:

                        > Rejestracje mam na ulubione w calej polsce litery WW. Ladny duzy i
                        przestronny.

                        od kiedy policjanci mają takie autka?
                        • moheras Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... 08.03.06, 14:30
                          widze u ciebie prosty tok myslenia, jak ktos jest przeciw to jest policjantem,
                          zydem albo masonem albo liberalem
                          • Gość: ble Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... IP: *.toya.net.pl 14.03.06, 12:09
                            >jak ktos jest przeciw to jest policjantem,
                            > zydem albo masonem albo liberalem

                            każdy kto tak uważa jest faszystowską świnią.
              • Gość: J.S. Sam jestes mentalnosc IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 08.03.06, 14:15
                Czlowieku, co ty pieprzysz, pardon le mot, policjanci, mowiac delikatnie,
                polecieli sobie w kulki, a ty cos bredzisz o estetyce i mentalnosci. Co to w
                ogole za argumenty durne?

                Niczym sie od tych policjantow, poskramiaczu estetyki i mentalnosci, nie
                roznisz: bedziesz brnac i podpierac sie nieadekwantymi glupotami, byle tylko
                udowodnic, ze masz racje.
                • moheras Re: Sam jestes mentalnosc 08.03.06, 14:36
                  A skad wiesz czy sobie polecieli? Nie widziales w jakim byl stanie ten cudowny
                  maluch. Wiadomo tylko ze nie jezdzil bo nie mial waznych dokumentow i
                  ubezpieczenia wiec prawdopodobnie w marnym. Bardzo prawdopodobne ze zawalal
                  podworko. Policjant mial prawo zarekwirowac to auto skoro bylo bez
                  ubezpieczenia OC. Z tej stronniczej relacji wynika ze to policja miala racje.
                  Ciekawe gdyby ktos z jego winy uderzyl w twoje auto i nie mial ubezpieczenia OC
                  to tez bys tak bronil teog wlasciciela malucha
                  • agencjaenter Re: Sam jestes mentalnosc 08.03.06, 14:40
                    moheras napisał:

                    >Z tej stronniczej relacji wynika ze to policja miala racje.

                    No właśnie,miała rację Policja a nie policjanci, bo okazało się że nie mają
                    prawa odholować samochodu z podwórka.
                    Uważaj gdzie stawiasz autko bo może się okazać,że się komuś nie sodoba jego
                    stan no i zgodnie z zasadami przez Ciebie wyznawanymi zostanie odholowane zanim
                    zdążysz się wytłumaczyć.
              • Gość: obywatel Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 14:32
                moheras napisał:
                > Samochód stał na PRYWATNYM podwórku i nie poruszał się w ruchu więc ani
                > > nie musiał być sprawny ani ubezpieczony /no chyba żeby właściciel nabrał
                > ochoty
                >
                > Prywatne podworko to masz jak masz wlasny domek, tu bylo podworko przed
                > kamienica albo blokiem a wiec WSPOLNE! I nauczmy sie wreszcie dbac o ta
                wspolne

                Podoba mi Twój sposób rozumowania.
                Jeśli Twoje piękne autko zostanie uszkodzone w wyniku chuligańskiego wybryku
                np. stłuką Ci przednią szybę, albo ukradną lusterko to policja ma prawo zabrać
                Ci go z podwórka, gdzie będziesz oczekiwał na wymianę tej szyby (no bo przecież
                nie pojedziesz do warsztatu) uznając że Twoje auto szpeci wizerunek podwórka.
                Jeśli uznajesz za godne pochwały opisane zachowanie policji to niech Bóg ma nas
                w swojej opiece jeśli Tobie podobni zajmą stołki w jakichkolwiek władzach.
                • Gość: J.S. Na marginesie IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 08.03.06, 14:44
                  > Jeśli uznajesz za godne pochwały opisane zachowanie policji to niech Bóg ma
                  nas w swojej opiece jeśli Tobie podobni zajmą stołki w jakichkolwiek władzach.

                  Juz zajeli...
              • Gość: Barwuś Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... IP: 83.238.232.* 18.03.06, 00:08
                Nie no Gratuluje!
                W tekście nie ma konkretnych informacji o stanie samochodu. Pisze tylko że policja się z neigo naśmiewała... Można się domyślać z tego że nie był w idealnym stanie ale nie oznacza to od razu bardzo złego stanu. Czytając dalej okazuje się że pojazd ma wszystkie papiery i policja właściwie nie ma się czego czepiać, czepia się homologacji od gaśnicy. To już jest upierdliwość
                • jaga_a Re: Wlasnie ta polska mentalnosc... 18.03.06, 08:52
                  przeczytaj jeszcze raz wszystko od początku - papiery i gaśnica to sprawa
                  zupełnie innego samochodu...
          • agencjaenter Re: a co tu rozumiec 08.03.06, 13:26
            No cóż. Masz rację Kolego.
            Wszystko zależy od puntu siedzenia.
            Jeśli jutro ktoś uzna, że twój samochód jest be, albo Twoje dziecko jest
            brzydkie..to powinni Ciebie nabić na pal.

            Ale jest jeszcze coś co się nazywa prawem.
            I stworzone jest ono dla tych co znają ortografię i dla takich jak Ty.
            I dla policjii także.
            Nie ma równych i równiejszych.
            A mieszanie do tego polityki to jakas mania prześladowcza.
            Proponuję wizytę u lekarza z NFZ-tu. Może on Ciebie lepiej potraktuje niz
            policjant, który uzna że nie podoba im się twój moherowy berecik z antenką.
      • Gość: eatons Re: policjanci mieli racje IP: 217.153.187.* 08.03.06, 12:15
        moze by i ciebie usuneli, zakuta palo?
      • Gość: kierowniku Re: policjanci mieli racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 12:22
        Gdyby Cię odizolować to też by była przysługa dla mieszkańców tego miasta....
      • agencjaenter Re: policjanci mieli racje 08.03.06, 12:35
        ginekolodzy nie zrobili przysługi społeczeństwu i nie wyskrobali Ciebie.
        szkoda...oddaliby przysługę temu miastu i jego mieszkańcom.
        • yavorius no cóż 08.03.06, 12:37
          Forum Łódź na swoim wysokim poziomie...
          • big_news Re: no cóż 08.03.06, 12:48
            Chyba nie całe FŁ? A ten moheras to rzeczywiście trochę nie ten tego teges. I co
            ciekawe, to on uważa siebie za jednego z tych światlejszych;)
            • yavorius Re: no cóż 08.03.06, 12:49
              big_news napisał:
              > Chyba nie całe FŁ?

              No powiedzmy 66% :D
              • big_news Re: no cóż 08.03.06, 12:54
                Na 66% mogę przystać. Jest jeszcze taki kłopot, że z tych pozostałych 34
                (mądrzejszych rzekomo)%, to wpada tu już pewnie nie więcej jak z 8%. Gdzieś się
                wyprowadzili;)
            • moheras Kwa kwa kwa kwa 08.03.06, 12:58
              Jak tam byles juz w nagrode za sianie propagandy na kawce w willi wojewodzuny?
              • dziad_borowy Może On i był u wojewody 08.03.06, 13:02
                ale ty swoja wypowiedzia udowodniles, ze na kawce powinienes byc u jakiegos
                lekarza. A odnoszenie sie wszedzie do polityki swiadczy o naprawde wielkim
                oszolomstwie.
                Dzierżżż!!!
                • moheras Re: Może On i był u wojewody 08.03.06, 13:22
                  ale ty swoja wypowiedzia udowodniles, ze na kawce powinienes byc u jakiegos
                  > lekarza. A odnoszenie sie wszedzie do polityki swiadczy o naprawde wielkim
                  > oszolomstwie.
                  > Dzierżżż!!!


                  Dlaczego? Bo mnie wkurza syf na ulicach? A syf to nie tylko psie kupy ale i
                  graty rdzewiejace na lodzkich podworkach. Nie odnosze sie do polityki tylko
                  powoli rozumiem dlaczego w polskiej polityce jest jak jest i dlaczego predzej
                  osiagniemy poziom bialorusi niz czech
                  • agencjaenter Re: Może On i był u wojewody 08.03.06, 13:38
                    Jak cię wkurza syf, to weż do rączki miotełkę i posprzątaj.
                    Problem poruszony tutaj nie dotyczy kwestii jakości malucha i jego wyglądu
                    tylko bezprawia i wydawania publicznych a i Twoich pieniędzy przez
                    niedouczonych pseudo policjantów, którzy biorą się nie za swoją robotę.
                    Chłopaczki z wydziału prewencji nawet nie mieli szkolenia z zakresu dokumentów
                    a próbują udawać, że się na tym znają. Takich palantów należy pozbawić stopnii
                    i innych apanaży i wysłac do pilnowania kiboli na stadionach. Tam mogliby dac
                    upust swojemu zbyt wybujałemu poziomowi testosteronu..no chyba, żeby nie
                    zdążyli....
                    ps. sprawdź czy Ty w swoim nowym, pięknym autku masz gaśnicę z homologacją
                    unijną; możesz kiedyś na nich trafić i ci odholują ( a nie jak napisałeś
                    odcholują ) autko na parking policyjny w ramach porządku i dbania o
                    bezpieczeństwo publiczne :)
                    czego Ci serdecznie życzę a co wydatnie poprawiłoby Twój ogląd rzeczywistości
              • agencjaenter Re: Kwa kwa kwa kwa 08.03.06, 13:11
                utwierdzasz mnie każdym swoim postem, że jednak krzywdę miastu wyrządzili
                ginekolodzy....
              • big_news Re: Kwa kwa kwa kwa 08.03.06, 13:12
                Nie mogłem się powstrzymać: dopadła cię ptasia grypa?
                • moheras Kawka smakowala? 08.03.06, 13:23
                  bo musisz sie szykowac do nowej kampanii i nabrac sil. W sumie coraz czesciej
                  sie na forum pojawiasz znaczy pan prezes zarzadzil jak widac nowe wybory...
                  • big_news Re: Kawka smakowala? 08.03.06, 13:29
                    Kiepsko monitorujesz forum, bo w ogóle marny jesteś. Teraz, to ja tu zglądam o
                    wiele rzadziej, niż np 2 i 3 lata temu. A kawka mi nie smakowała, bo jej wcale
                    nie pijam. Wolę inne używki.
                    • cassani jejku Bigi 08.03.06, 13:42
                      jesteś wpływowy :)
                      radzą się Ciebie zanim?
                      • big_news Re: jejku Bigi 08.03.06, 13:50
                        Co Ci tu powiedzieć? Wiesz, niektórzy tak coś sobie wbili do głów, że w żaden
                        sposób nie idzie im tego wybić;)
                        • cassani Re: jejku Bigi 08.03.06, 13:53
                          no wiesz - ja też im to wbijałem czasami :)
                          • big_news Re: jejku Bigi 08.03.06, 14:07
                            O kurczę! Do głowy by mi nie wpadło, że ktokolwiek tak może się troskać o moje
                            losy;)
                            • cassani Re: jejku Bigi 08.03.06, 14:09
                              ba! nie troskać - tylko zazdrościć! ministry, królowe, kryształy... żyć nie
                              umierać!
                              :)
                              • big_news Re: jejku Bigi 08.03.06, 14:18
                                Ha! Któż by nie chciał! Ale bo to ktoś człowieka doceni?;)
                                • cassani Re: jejku Bigi 08.03.06, 14:20
                                  doceni, doceni, jeno raz na jakiś czas byś tu rzucił okruchami z pańskiego
                                  stołu... jakieś nowinki o romansie w ministerstwie... jakieś ploteczki wynikach
                                  WR pana... takie tam...
                                  • big_news Re: jejku Bigi 08.03.06, 14:25
                                    Obiecuję: jak tylko zasiądę przy pańskim stole, to FŁ ma wyłączność na big_newsy:)
                                    • cassani Re: jejku Bigi 08.03.06, 14:31
                                      jak będziesz przemawiał z mównicy to pomachaj i pozdrów - ok?
                                      • big_news Re: jejku Bigi 08.03.06, 14:55
                                        Zrobię zeza, puszczę oko, wezmę mordkę w ciubek, podłubię palcem wskazującym
                                        lewej dłoni w prawym uchu i zrobię czterdzieści przysiadów, czyli kilka więcej
                                        od posła Janowskiego, żeby mnie nie pomylono. Wystarczy?;)
            • Gość: marianczyk Re: no cóz IP: *.pl 08.03.06, 14:20
              big_news napisa^3:

              > A ten moheras to rzeczywiP:cie troche nie ten tego teges. I co ciekawe, to on uwa?a siebie za jednego z tych P:wiatlejszych;)

              hehehe i kto to mowi
          • kapitan_kloss Re: no cóż 08.03.06, 12:56
            Poznalismy emocjonalny opis zdarzenia jednej ze stron konfliktu. Dla poznania
            rzeczywistego przebiegu zdarzenia warto by znac rowniez relacje kilku
            policjantow, ktorzy w tym uczestniczyli.
            Nie chce teraz wypowiadac sie na temat tresci postu autora watku, zycie czesto
            pokazuje ze prawda jest zupelnie gdzie indziej, a emocje uniemozliwiaja
            obiektywna ocene postępowania swojego i tej drugiej strony.

            Big_new - nie uwazasz ze na tym forum tez niestety znajduje sie kilku kretynow,
            ktorzy powinni zamilknac lub przeniesc sie na bardziej fundamentalistyczne fora
            typu "ośla ławka" ?
            • big_news Re: no cóż 08.03.06, 13:11
              Oczywiście, że facet opisał sytuację ze swojego punktu widzenia. Trudno od niego
              wymagać, żeby przedstawił sprawę widzianą oczami policjantów. Jednak gdyby tylko
              przyjąć, że zaledwie w 50% ma rację, to tych "strażników prawa" należałoby
              wywalić na zieloną trawkę. Sądzę też, że gość od wczorajszego wieczora zdołał
              ochłonąć, a po treści postów widać, że trzeźwo podchodzi do tego zajścia.
              Co do bytności różnej maści kretynów, to na szczęście nie ja decyduję o ich
              byciu lub nie na forum. Nie do mnie należy ocena tego, czy należy ich wywalać na
              oślą. Chyba, że także mnie zaliczasz do powyższej kategorii. Jeżeli tak, to nic
              prostszego. Ponieważ się loguję, to możesz mnie dołączyć do "nieprzyjaciół" i
              moje posty nie będą dla Ciebie widoczne. To samo można zrobić z innymi delikwentami.
              • Gość: kapitan_kloss Re: no cóż IP: *.astral.lodz.pl 08.03.06, 13:18
                Gdyby przyjmowac w kazdym przypadku 50% prawdy w skargach i donosach nie byloby
                ani jednego policjanta, urzednika panstwowego i samorzadowego, strazaka,
                lekarza. Nie byloby tez zadnego prywatnego podmiotu gospodarczego.
                "Zyczliwych", pieniaczy oraz osob niezrownowazonych w tym spoleczenstwie nie
                brakuje.
                Nie goraczkuj sie big_news, nie wymyslaj od kretynow, nie wysylaj na zielone
                trawy, zycie uczy pokory, a ty jak widac to doswiadczenie masz dopiero przed sobą.
                • big_news Re: no cóż 08.03.06, 13:36
                  A to dobre. Niby gdzie ja się gorączkuję w tym wątku? Czy nazwanie w tym wypadku
                  po imieniu jakiegoś imbecyla zaświadcza o podwyższonym ciśnieniu? I jeżeli ci
                  panowie w mundurach najzwyczajniej w świecie, pod przeróżnymi pretekstami po
                  prostu dopiekli przeciętnemu obywatelowi, to należy na nich patrzeć przez palce?
                  A nie przyszło Ci do głowy, że ten czas, który zmarnowali w niecnym celu,
                  powinni przeznaczyć na ściganie prawdziwych przestępców? Chyba na to idą nasze
                  podatki? Co do doświadczenia życiowego, to oczywiście nie mam zamiaru się z Tobą
                  równać. Ja nie jestem przedwojenny;)
              • agencjaenter Re: no cóż 08.03.06, 13:18
                Obawiam się, że akurat Ci panowie Policjanci nie potrafiliby sklecic jednego
                rozsądnego zdania, które dałoby się zapisać a już napewno nie dałoby się
                przeczystać i zrozumieć.

                • moheras Re: no cóż 08.03.06, 13:20
                  jak na razie to ty pokazales ze nei potrafisz sklecic jednego normalnego
                  zdania...
                  • kpiarz mspanc 08.03.06, 13:23
                    moheras napisał:
                    > jak na razie to ty pokazales ze nei potrafisz sklecic jednego normalnego
                    > zdania...

                    "nei"? Co to znaczy "nei?"
                    • kapitan_kloss Dlaczego skarżący łamie prawo ? 08.03.06, 13:37
                      Dlaczego autor wątku nie opłacił obowiązkowego OC ?. Jeśli ten maluch jest taką
                      lux torpedą i śmiga po mieście to swoim postępowaniem powoduje ewidentne straty
                      dla osoby, która zostanie trafiona przez niego.
                      Sam skarżący funkcjonuje nie przestrzegając porządku prawnego Polski, a zaczyna
                      mieć pretensje gdy ten obowiązek zaczynają egzekwować stróże prawa.
                      Czy tak naprawde nie o to chodzi aby odwrócić uwagę od meritum sprawy,
                      zastraszyć licząc na ewentualne wycofanie się rakiem policji i odpuszczenie mu
                      kary około 3000 złotych za brak obowiązkowego ubezpieczenia?
                      • agencjaenter Re: Dlaczego skarżący łamie prawo ? 08.03.06, 13:41
                        Sróbuj przeanalizować o co chodzi...może ci pomogę i wspólnie tego dokonamy:
                        KROK PIERWSZY
                        1. ktos próbował ukraść auto które stało na podwórku
                        2. policja obśmiała się z tego
                        co ty na to?
                        Czy to według Ciebie OK?
                        jeśli uda Ci się ta czynnośc pójdziemy następny krok do przodu w analizie tego
                        być może zbyt długiego postu.
                        • kapitan_kloss Re: Dlaczego skarżący łamie prawo ? 08.03.06, 13:52
                          agencjaenter napisał:

                          > Sróbuj przeanalizować o co chodzi...może ci pomogę i wspólnie tego dokonamy:
                          > KROK PIERWSZY
                          > 1. ktos próbował ukraść auto które stało na podwórku
                          > 2. policja obśmiała się z tego
                          > co ty na to?

                          Jak wczesniej pisalem nie znam relacji drugiej strony, nie bylem rowniez
                          swiadkiem sytuacji. Znam tylko relacje osoby, ktora zostanie prawdopodobnie
                          ukarana za brak obowiazkowego OC. Jesli fakt usilowania kradziezy mial
                          faktycznie miejsce to powinno zostac przyjete od pokrzywdzonego zawiadomienie o
                          tym. Czy zostalo przyjete tego nie wiemy, jesli nie zostalo-nie wiemy dlaczego.
                          Jestem przekonany, ze wewnetrzne postepowanie wyjasni wszytskie okolicznosci i
                          wskaze faktyczny przebieg zdarzenia.
                          Nie rozumiem tylko po co ta skarga tu zostala umieszczona. Wolalbym aby zostala
                          wklejona tresc dokumentu z wnioskami po przeprowadzeniu postepowania.
                          I to tyle co mialem do powiedzenia.
                          • agencjaenter Re: Dlaczego skarżący łamie prawo ? 08.03.06, 14:01
                            KROK DRUGI
                            1. zamiast zająć się przyjęciem zawiadomienia o przestępstwie zajęto się próbą
                            wręczenia mandatu za stojący na podwórku samochód który nie ma OC.
                            2. wezwano lawetę (dlaczego??), zanim kompetentni policyjni urzędnicy podjęli
                            decyzję, że nie można odholować pojazdu z podwórka za to, że nie ma OC.
                            zapłacono firmie za przyjazd lawety z ponoć sczupłego budżetu Policji.
                            3. próbowano wręczyć mandat za to że ten sam człowiek ma drugi samochód i w
                            dodatku według policji z gaśnicą bez unijnej homologacji(co to takiego? -
                            sprawdż swoją), no bo się nie dało dać mandatu ze brak OC, ani za brak
                            przeglądu .

                            co ty na to?
                          • Gość: kierowniku Re: Dlaczego skarżący łamie prawo ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 14:03
                            Ja się domyślam że ta skarga została tu po to zamieszczona bo dotyczy tego
                            miasta, jutro może coś takiego spotkac każdego z nas /no oprócz mochero-
                            jedwabnego kapelusza/ bo on ma ładne, duże i przestronne autko....
                            • agencjaenter Re: Dlaczego skarżący łamie prawo ? 08.03.06, 14:06
                              no chyba, że innym policjantom literki WW się nie spodobają i uznają, że należy
                              oczyścić miasto ze śmieci...
            • Gość: Mąciej z Wołomina Re: no cóż IP: *.lublin.mm.pl 10.03.06, 13:00
              "Dla poznania rzeczywistego przebiegu zdarzenia warto by znać również relacje
              kilku policjantów, którzy w tym uczestniczyli."
              -----------------------------------------------------------
              Pewnie, pewnie .....
              A tę zabraną przez nich (niewiadomo czemu !!!) kartkę z zapisanymi numerami
              rejestracyjnymi złodziei to warto by umieścić w muzeum
              budowniczych "kapitalizmu" w siedzibie rodowej Ordynata Uchleji.
      • Gość: łodzianin Re: policjanci mieli racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 20:12
        A co byś zrobił z bezdomnymi - myślę, że też nie upiększają naszego miasta.
        Może by ich też zlikwidować?
    • cassani chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 13:33
      są dość dobrze znane większości obywateli. raz na jakiś czas ktoś nagra jak
      policjant bierze w łapę i jest wielkie halo - że to "czarna owca".
      Moje osobiste kontakty z policją są dość podobne - niekompetencja i chamstwo
      funkcjonariuszy, a w przypadku zatrzymania samochodu sugerowanie żeby dać w
      łapę. Jak się nie chce dać to policjant zamiast mandatu 100 zł wypisuje 250 zł.
      Może to tylko margines wśród policjantów - ale w takim razie to ja mam
      szczęście i regularnie trafiam na ten margines.

      Ja na przykład jak wyjeżdżam w dłuższą trasę od jakiegoś czasu spisuję sobie
      numer banknotu 100 zł który mam akurat w portfelu. wsiadam do radiowozu z
      włączonym dyktafonem w telefonie i zobaczymy jak to się skończy:)
      • kapitan_kloss Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 13:43
        Policjanci są tacy sami jak i całe społeczeństwo, nie są lepsi ani gorsi, nie są
        specjalnie dobierani do służby pod kątem przychylności dla korupcyjnych
        propozycji. Wyzywajac tą grupę społeczną tak naprawdę pomstujesz na siebie jako
        przedstawiciela społeczeństwa.
        Bardzo dobrze robisz przygotowujac się na ujawnienie propozycji "załatwienia
        sprawy" z czasem dzieki takim jak ty zjawisko sprzedajnosci urzedniczej zostanie
        ograniczony do minimum.
        Mam jeszcze jedna mała propozycję do ciebie kol. cassani - staraj sie
        przestrzegac prawa abys nie mial propozycji...
        • cassani Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 13:51
          > Policjanci są tacy sami jak i całe społeczeństwo, nie są lepsi ani gorsi, nie
          są specjalnie dobierani do służby pod kątem przychylności dla korupcyjnych
          > propozycji. Wyzywajac tą grupę społeczną tak naprawdę pomstujesz na siebie
          jako przedstawiciela społeczeństwa.

          ja nikogo nie wyzywałem, tylko przytoczyłem moje doświadczenia - niestety takie
          a nie inne. z tym odzwierciedlaniem przez policje społeczeństwa to chyba tez
          nie do końca - no chyba ze ja się w jakimś innym społeczeństwie obracam :)

          > Mam jeszcze jedna mała propozycję do ciebie kol. cassani - staraj sie
          > przestrzegac prawa abys nie mial propozycji...

          staram się jak mogę. ja nie daję łapówek po próbie morderstwa czy napadzie z
          bronią w ręku tylko po np przekroczeniu prędkości. A nie da się dojechać
          gdziekolwiek w tym kraju na czas bez przekroczenia prędkości. Po prostu sie nie
          da.
          • kapitan_kloss Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 13:59
            Zasadniczo to fakt usilowania przyjecia lapowki, jak i przekraczanie dozwolonych
            predkosci i powodowanie zagrozenia w ruchu drogowym sa naruszeniami prawa.
            Powiedzialbym nawet ze zarowno w jednym jak i w drugim przypadku szkodliwosc
            spoleczna tych czynow jest znaczna, a wiec winny byc scigane z całą surowascia
            prawa.
            Dura lex sed lex.
            • cassani Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 14:08
              ja nie mam pretensji że mnie zatrzymują jak łame przepisy drogowe - zresztą
              zdarza się to dość rzadko bo mam jakiś instynkt :)
              ale bądźmy szczerzy - na naszych drogach nie da się jeździć zgodnie z
              przepisami. W normalnym kraju kiedy zniszczy się nawierzchnia to ją naprawiają.
              A w Polsce zamienia się znak z ograniczeniem z 70 na 40 km/h, dodatkowo zakłada
              znak "uwaga koleiny" (widział ktoś z Was kiedyś taki znak w innym kraju? mi się
              nie zdarzyło) i po sprawie.
              Jakbyś chciał przejechać trasę z Zakopanego do Gdańska zgodnie z przepisami
              zajęłoby ci to z 2 dni. a to raptem 600 km. W Polsce nie da się jeździć zgodnie
              z przepisami. to niemożliwe.
              • kapitan_kloss Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 14:21
                Absolutnie sie z toba zgadzam. Sa to sytuacje aktywujace reakcję łańcuchową -
                władza ustawodawcze wydaje wadliwe przepisy, wladza wykonawcza przepisy te olewa
                lub łamie. Przepisów nie przestrzegają zarówno przedstawiciele państwa,
                samorzadu terytorialnego oraz sami obywatele.

                Chodzi mi o to, ze zamiast wylewac krokodyle łzy, że "inni" łamią prawo
                zacznijmy od siebie - od wyrzucania papierkow do koszy, od powstrzymania sie do
                wyrzucania niedopałkow na klatce schodowej lub przez okno, wyprowadzania psow na
                smyczy i w kagancu, dbania o obiekty publiczne, przestrzegania przepisow ruchu
                drogowego, terminowego oplacania obowiazkowych skladek itp.
                Jesli kazdy z nas indywidualnie bedzie przestrzegal obowiazujacych przepisow to
                nie bedzie powodow do gorących dyskusji i wzajemnego obwiniania sie o całe zło.
                • cassani Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 14:27
                  oj! w wymienionych przez Ciebie kwestiac to ja akurat jestem bardzo porządnicki!
                  nie po to kończyłem studia żeby teraz papierki na ziemię rzucać! a składek to
                  ja tyle opłacam że chciałbym poznać tych wszystkich rolników i górników którzy
                  się z nich utrzymują.
                  tylko z przestrzeganiem przepisów ruchu u mnie cienko - jakoś cholera nie
                  wierzę tym znakom...
                  :)

                  a co do władzy i przepisów - niech władza nie wydaje już przepisów, juz ich
                  starczy, tylko niech jak najczęściej wraca myślami do momentu jak jeszcze nie
                  była władzą tylko obywatelem. i tym niech się kieruje - tak będzie lepiej dla
                  wszystkich.
                  • agencjaenter Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 14:34
                    AMEN
                    • cassani Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji 08.03.06, 14:36
                      MEN
                      • Gość: Kilo Re: chamstwo, bezradność i łapówkarstwo w Policji IP: *.westlandrdc.mi.michigan.comcast.net 14.03.06, 20:52
                        łapówkarz to TY??
    • Gość: bgobeczek! Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 08.03.06, 20:14
      MAm prośbę!
      nie piszcie takich dlugich postow!
      zlowiek prosty przywyczajony do krotkich fakto-notatek jest zdezorientowany i
      nie wie co myslec...

      mowimy stanowcze NIe dlugim postom!
      niech zyje zgon!
    • michael00 Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian 08.03.06, 22:45
      Gość portalu: obywatel napisał(a):

      > W dniu 7-go marca
      > 15-stu
      > 6-ciu

      Poza tym, że chyba w dniu siódmym marca to:

      Czy można napisać 20-stu lub 20-tu?

      Tak pisano przed wojną, obecne przepisy jednak tego nie akceptują. Piszemy więc
      np. Ali Baba i czterdziestu rozbójników lub – nietradycyjnie, ale w zgodzie z
      ortografią – Ali Baba i 40 rozbójników, a nie np. Ali Baba i 40-stu rozbójników.
      Po dywizie możemy dołączyć do liczby tylko drugi człon wyrazu złożonego, np.
      40-lecie, a nie zakończenie formy fleksyjnej.
      — Mirosław Bańko, PWN

      Podałem za www.pwn.pl
      • Gość: feuerfest Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: 83.168.68.* 18.03.06, 10:40
        co ty pieprzysz??? kogo to obchodzi???
    • Gość: obywatel Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 12:16
      aby rozwiać wątek o zdenerwowanym obywatelu...można posłuchać:
      www.enter.com.pl/dziwiek/policjanci.wav
      • Gość: IXON Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.lodz.mm.pl 13.03.06, 12:21
        i jak ta sprawa w końcu wygląda? została zgłoszona oficjalna skarga? -nie ma to
        jak liczyć na Policje i fachowość niektórych "stróżów" prawa! Mam nadzieje, ze
        ta sprawa się wyjasni dla autora wątku chociaż słowem -przepraszam (w co
        wątpię) ale jak nie to Chuck Norris zniszczy tych aroganckich drani
      • Gość: Lusek Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: .232.* / *.slipi-1.colocation.telkom.net.id 14.03.06, 20:54
        No no ale i tak sobie pogadaćtylko możesz malutki człowieczku
    • Gość: zomowiec Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.4web.pl 13.03.06, 13:08
      nie chce mi sie czytac wszystkich komentarzy i moze juz bylo co chce napisac...
      Złóż skargę do kierownictwa najwyższego szczebla w komendzie w ktorej pracuja
      policjanci, najlepiej osobiscie, dowiedz sie kiedy komendant przyjmuje
      interesantów bo musisz zadbac zeby problem trafil do niego a nie zostal
      odlozony na polke i to na 100% zalatwi sprawe za sie zdziwisz:)... i taka moja
      sugestia uloz sobie co masz mowic, zacznij od kardynalnych bledow typu nie chca
      podac numerow legitymacji a pomin te typu narazaja cie na utrate zdrowia bo
      polska to nie ameryka i zrobisz wrazenie osoby problematycznej.
      powodzenia
    • Gość: Śmieć Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.westlandrdc.mi.michigan.comcast.net 14.03.06, 20:48
      No a ten pieniecz to już nie ma się gdzie czepiać, mnie też się czepiał, ludzie
      dajcie sobie z nim spokój
    • Gość: kierowca Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.34.rev.vline.pl 14.03.06, 22:53
      OMG
      W Policji nie ma ludzi do roboty, a większość z tych co jest musi zajmować się
      papierkowymi bzdetami. Ostatnio czekając na policję do wypadku, czekałem kilka
      godzin bo tyle opóźnienia miała brygada drogówki.

      Nie dziwne że chłopaki nie chciały zajmować się takim bzdetem jak jakiś maluch
      o wartości może z 200 zł zaśmiecający podwórko (sam autor pisał że samochód nie
      miał OC czyli raczej nie jeździł - typowe dla złomów zaśmiecających parkingi)
      • Gość: gość Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.racsa.co.cr 14.03.06, 23:50
        gdybyś kretynie uważniej czytał to nie pisałbyś takich bzdur i wiedział ze autor
        wątku miał zarówno OC jak i ważne badanie techniczne(przegląd)
    • Gość: Zan Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 17:45
      A jaka jest reakcja na ten niewątpliwy skandal szefostwa łodzkiej Policji?
    • Gość: a Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.03.06, 13:47
      gdy ja wezwałem policje jak "elektrycy" zwijali przewody z elewacji budynku o 3
      w nocy, to pośpiech był tak ogromny że radiowóz zjawił siępo 30 minutach.
      Oczywiście dzielna policja nikogo nie zatrzymała, a kable trzeba było położyć
      na nowo. pełen profesjionalizm.
    • Gość: obywatel Do wszystkich pytających o szczegóły.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:23
      W dniu 9 marca złożyłem na piśmie skargę w Komendzie Miejskiej Policji. Tę
      skargę którą zamieściłem w internecie wysłałem za radą redaktora Jagiełly do
      Komendanta Policji za pomocą e-maila. Równiez za pomocą e-maila wysłałem tę
      skrarge do prezydenta miasta Łodzi ( Chądzyńskiego ), który nadzoruje Policję i
      wszystkie tematy związane z bezpieczeństwem obywateli.
      Tego samego dnia (pół godziny po złożeniu skargi) zadzwonił bardzo miły pan
      Policjant z VI Komisariatu Policji i bardzo prosił abym przyjechał do dowolnej
      komendy w mieście, gdzie mi tylko będzie wygodnie i złożył zawiadomienie o
      popełnieniu przestępstwa ( aż usiadłem z wrażenia..no bo przecież nigdzie nie
      podawałem numerów telefonu komórkowego tylko w skardze...)
      Okazało się, że numery rejestracyjne uznanych za dzienych policjantów z
      prewencji "złomiarzy to numery samochodu człowieka który ponoć jest dobrze
      znanym policji człowiekiem, który ma niezłą kartotekę.
      Moje zawiadomienie było niezbędne aby prokurator się zajął tym gościem. Dzięki
      temu Policja w statystyce będzie miała dodatkowy procent wykrywalności
      przestępstw.
      Na moją skargę nie dostałem żadnej odpowiedzi z żadnej instytucji ( przecież
      dopiero minął tydzień....)

    • Gość: łodziak Obowiązek legitymowania się przez policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 00:59
      Ustawa o Policji mówi:
      Art. 61. 1. W przypadkach przewidzianych w art. 60 ust. 2 policjant, wykonując
      czynności dochodzeniowo-śledcze, a także czynności określone w art. 14 ust. 2 i
      art. 15 ust. 1 pkt 2-4, obowiązany jest okazać legitymację służbową w taki
      sposób, aby zainteresowany miał możliwość odczytać i zanotować numer i organ,
      który wydał legitymację, oraz nazwisko policjanta.

      • Gość: jan Re: Obowiązek legitymowania się przez policjanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 11:11
        A mnie się nie wylegitymował, naszedł mnie w mieszkaniu po 21-ej i wezwał na
        przesłuchanie..........Wszystko NA GĘBĘ !!!!
    • Gość: łodziak Usuwanie pojazdu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 01:24
      warunki usuwania pojazdu podaje Kodeks Ruchu Drogowego art. 130a. wszędzie tam
      jest mowa o drodze.
      Podwórko, parking czy garaż nie jest drogą w rozumieniu art. 2 Kodeksu Ruchu
      Drogowego( droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza,
      chodnika, drogi (ścieżki) dla pieszych lub drogi (ścieżki) dla rowerów, łącznie
      z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa,
      przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub
      pędzenia zwierząt).
      więc policja nie ma prawa odholować pojazdu z podwórka.
    • Gość: Lehoo Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.internet.v.pl 18.03.06, 15:23
      Krótko mówiąc c.h.u.j.e a nie policjanci.
      • Gość: henryk podbijam IP: *.lodz.mm.pl 20.03.06, 11:57
        czekam na odpowiedź ze strony Policji...
    • Gość: pejtere Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.toya.net.pl 21.03.06, 07:54
      Sytuacji kardynalnych mozna mnozyc...przywolam dwie tylko :
      1) rozboj w bialy dzien, piotrkowska, grupa dresow otacza dwojke nastolatkow,
      mija ich radiowoz...popatrzyli sie i nic, pojechali dalej
      2) drogowka ustawiala sie, zeby namierzac na wiadukcie na ulicy Brzezinskiej.
      Jechalem za nimi i z przykroscia stwierdzam, ze tam, gdzie dozwolone 30 jechali
      70, a za chwile inny, kto by tyle pojechal dostalby 6 albo nawet 8 punkcikow....
      Jezeli jeszcze wierzysz w policje, to daj sobie spokoj...
    • Gość: obywatel Re: Gry policyjne- ku przestrodze łodzian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.06, 11:05
      Ciekawe czy prezydent Chądzyński, który ponoć jest odpowiedzialny w Łodzi za
      bezpieczeństwo obywateli zareaguje na moją skargę, czy Komendant Policji z
      Komendy Miejskiej - odpowiedzialny za pracę swoich ludzi zareaguje?

      Do dziś nie dostałem od nikogo, żadnej informacji. Jakby wszyscy nabrali waody
      w usta i nie wiedzą kto ma się w sprawie wypowiedzieć.
      • Gość: ja poczekamy IP: *.lodz.mm.pl 24.03.06, 21:30
        up..bo jestem ciekawy
        • sarkoid czekamy 31.03.06, 11:29
          czekamy
    • Gość: obywatel stan na dziś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:57
      - dostałem pismo z komendy, że dopiero za miesiąc dostanę odpowiedź
      - zostałem przesłuchany w charakterze podejrzanego bo ponoć wogóle nie
      posiadałem gaśnicy.

      W międzyczasie poduczyłem się prawa....:)
      A więc spieszę Wam donieść jakie są prawa Policji w stosunku do Was kierowców.
      Wiedza na ten temat pochodzi z www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0602.htm
      Bo tam jest DZIAŁ V Kontrola ruchu drogowego. Lektura pouczająca...

      Policjanci nie mieli prawa do przeprowadzenia kontroli na podwóku:
      art. 129 punkt 2 ppkt 4 mówi, że Policja ma prawo do..[sprawdzania stanu
      technicznego, wyposażenia, ładunku, masy lub nacisku osi pojazdu znajdującego
      się na drodze] Podwórko to nie droga!!!!

      Ponieważ kontrola została przeprowadzona bezprawnie to czy równiez zabranie
      przez nich dowodu rejestracyjnego było bezprawne? ...Sprawdzę..Może ktoś z
      Forumowiczów pomoże mi to wyjaśnić??

      A tak przy okazji - warto poczytać ten Art. 129 - bo tam jest dużo ciekawych
      rzeczy na temat kontroli drogowej.
      Polecam.

      • Gość: diogenespies Re: stan na dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 12:41
        Stan techniczny samochodu moze sprawdzac tylko drogowka a nie zwykly partol.
        Pozdrawiam
        • Gość: obywatel Re: stan na dziś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 13:20
          Kontroli można poddać uczestnika ruchu - a uczestnik ruchu to taki który
          porusza się po drodze. Podwórko to nie droga, więc złamali policjanci prawo.
          Pojazd można poddać kontroli o ile znajduje się w ruchu lub znajduje się na
          drodze. Po raz drugi policjanci złamali prawo.
          Ciekawe czy Komdenda Miejska będzie kryła policjantów-bandytów czy też rozprawi
          się z nimi?
          • Gość: nikt -no no IP: *.lodz.mm.pl 21.04.06, 18:02
            to czekamy do maja a tymczasem podbijam watek
          • Gość: kom Re: stan na dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 19:54
            Niestety, mylicie sie...według przepisów, można skontrolować pojazd "stojący"
            nawet na cudzej posesji...
            Również "zwykły krawężnik" może dokonać przeglądu pojazdu...
            Piszę tylko jak jest, ale stronę trzymam jak najbardziej osoby, która założyła
            wątek.
            • Gość: diogenes Re: stan na dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 10:21
              Stan techniczny moze kontrolowac tylko drogowka, tak bylo zawsze i jest do tej
              pory.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka