sieczu2010
06.04.11, 10:28
Kolejny przykład chorego czeskiego państwa:
Czeski sąd skazał mnie zaocznie na 4 miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok bez prawa do obrony, bez dowodów i mimo tego, że nie przyznałem się do popełnienia przestępstwa. Chodziło o rzekome przestępstwo 30 zniszczonych zamków na Wydziale Filologii Uniwersytetu Masaryka w Brnie.
W tym chorym kraju można z każdego zrobić bandytę. Mam dowód, że to pracownicy Wydziału Filologii zniszczyli zamki (jeśli to w ogóle miało miejsce) lecz co z tego, kiedy komisarz prowadzący sprawę, prokurator i sędzia są absolwentami Uniwersytetu Masaryka.
Unikajcie tej bananowej, skorumpowanej republiki.
------------------------------------------------------------------------------
Jeśli chce pan napisać słownik czesko-polski, to musi pan znać język prasłowiański - doktor Roman Madecki (Uniwersytet Masaryka w Brnie) podczas egzaminu na studia doktoranckie.