Gość: jpn
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.03.06, 09:13
W tym biednym mieście jedynie psie kupki przeszkadzają radnym. Na trawnikach
przed blokami, w parkach można spotkac wszelkiego rodzaju żywność w różnych
stadiach jej konsumpcji, opakowania po wszelkich możliwych środkach we
wszelkich mozliwych formach (od całych do potłuczonych lub
pogniecionych).Najbardziejjednak przeszkadzają psie kupki, które zginą w
większości po pierwsej większej ulewie lub zostaną zagrabione przez dozorców.
Łatwiej jest jednak zlokalizować właściciela psa niż przypilnować podpitego
osobnika, który wszelkimi dostępnymi otworami wydala z siebie to co spożył.
Ponadto bardziej efekciarskie są poustawiane gdzie popadnie pomarańczowe kosze
niż zwykłe, regularnie opróżniane. Bzdura i marnotrawstwo pieniędzy. Niech
podatek od psa będzie odpowiedznio wysoki, proporcjonalny np do wagi
zwierzęcia i przeznaczony dla służb komunalnych sprzątających miasto ze w s z
e l k i c h śmieci. W dobie bezrobocia śmieci i niesprzątnięty w mieście
śnieg powinny być tematem dla radnych, a nie wymyślanie nierealnych przepisó.