18.12.02, 14:22
Kto ubija Waszego Karpika??? Mama, Tata, może sąsiad???

Karp Wigilijny jest jedyną rybą której nie lubię jeść. Czuję się jak żaba
pochłaniając mięsko śmierdzące mułem. Dosłownie jak sekcja zwłok...
Obserwuj wątek
    • aard Re: Karpik... 18.12.02, 14:50
      p8 napisał:

      > Kto ubija Waszego Karpika??? Mama, Tata, może sąsiad???
      Córka.

      > Karp Wigilijny jest jedyną rybą której nie lubię jeść. Czuję się jak żaba
      > pochłaniając mięsko śmierdzące mułem. Dosłownie jak sekcja zwłok...
      Zbyt ościsty i nijaki w smaku. Ogólnie do dupy.
      • Gość: Dos Mollendos Re: Karpik... IP: 212.191.74.* 18.12.02, 14:54
        aard napisał:

        > > Kto ubija Waszego Karpika??? Mama, Tata, może sąsiad???
        > Córka.

        Czyja ? :0000P
        • aard Re: Karpik... 18.12.02, 16:15
          Gość portalu: Dos Mollendos napisał(a):

          > > > Kto ubija Waszego Karpika??? Mama, Tata, może sąsiad???
          > > Córka.
          >
          > Czyja ? :0000P
          A czyi tata, sąsiad, mama?
          • Gość: Dos Mollendos ??? IP: 212.191.74.* 18.12.02, 16:21
            Karpia? Hm, ....
    • mateo31 Re: Karpik... 18.12.02, 14:57
      A mnie smakuje choć przekonałem się do niego tzn do karpia:-)) kilka lat temu.
      Musi być po prostu dobra sztuka.
      A jeśli chodzi o uśmiercanie to robi to pan w sklepie a rzadziej pani.
    • bartuch Re: Karpik... 18.12.02, 14:59
      U mnie głównie ojciec je rozpierd..a. Ja też robiłem to kilka razy, ale czułem
      się, jak kat. Żal mi tych rybek.
    • markiza_de_kotlet_mielony Re: Karpik... 18.12.02, 15:33
      Ja też nie jem karpia , to jedyna ryba jakiej nie jem...jak widzę je na
      talerzu to mam w głowie "złe obrazy"
      • mateo31 Re: Karpik... 18.12.02, 15:38
        Markizo to może kotlecik mielony z karpia:-)?
        • markiza_de_kotlet_mielony Re: Karpik... 18.12.02, 16:15
          Kiedy się pojawi ta sygnaturka?
          • mateo31 Re: Karpik... 19.12.02, 09:18
            markiza_de_kotlet_mielony napisała:

            > Kiedy się pojawi ta sygnaturka?


            No jak to napisane jest - Za niedługo :-))
            ****************************************

            Za niedługo w tym miejscu pojawi się sygnaturka.

            [pozdrowionka]
    • Gość: Mlody Re: Karpik... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.02, 16:23
      W tamtym roku dwa zabilem. ;]
      pozdr. Mlody
    • Gość: Maruda Re: Karpik... BLE IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 18.12.02, 16:49
      Nie jadam karpia, pod żadną postacią. Nie lubie w ustach czuć tego karpiowego gluta. Ble :( A zabija dziadek :)
    • aric Re: Karpik... 18.12.02, 18:17
      Ja wysłałem Johna na łowy i wrócił z trzema tonami. Cholera już wiem jak zbić
      niezłą kasę. Trzeba tylko wymyslić sobie Johna, posłać go na polowanie, on
      przyniesie mnustwo ubitych karpi, bo nie ma skrupułów i zabijane karpi to
      dlaniego czynnoś podobna w wyrazie co składanie kartki papieru na pół. A
      później na rynek i sprzedać po 9 zł za kilo. Dużo kasy.
      Ja lubie karpia, jeżeli jest dobrze zrobiony. Czekam z niecierpliwością na
      degustację.:))
    • ixtlilto Re: Karpik... 18.12.02, 23:30
      Kariom i innym ościoposiadającym stworzeniom mówię: nie.
      (Karpia dobija sprzedawca, chyba, że ktoś się zaoferuje i mi karpika zamorduje,
      wypartroszy itp, ja poczęstuję już przygotowanym)
      • janior Re: Karpik... 19.12.02, 00:13
        Mam podobne zdanie do Ciebie... Ryby (niektóre) były by dobre, gdyby nie te
        cholerne ości... grrr
        A z tym zamordowaniem i wypatroszeniem to ciekawa propozycja... :]
        • ixtlilto Re: Karpik... 19.12.02, 09:15
          Janior, chcesz zamordować i wypatroszyć mnie czy mojego karpia?!? :)))
          • janior Re: Karpik... 19.12.02, 09:20
            Zdecydowanie karpia... ale najpierw muszę poszukać jakiegoś ochotnika do
            poćwiczenia ;)
            Ale tak przy okazji to biedne zwierzęta... Szczególnie sposób ich
            przechowywania w sklepach jest karygodny... wegetacja... i "ratunek" jak ktoś
            kupi...
            • ixtlilto Re: Karpik... 19.12.02, 09:22
              Oki, więc na jutro przyniosę karpika :) Co Ty na to? Będziesz mordował przy
              świadkach?!? :)))))))))))))))))))))))))))))))))
              • janior Re: Karpik... 19.12.02, 09:26
                No to niezłe show by było... :)))) Niestety mimo Waszych postów, mój przyjazd
                jutro... jest mało prawdopodobny... gonią mnie do przedświatecznych pożądków :(
    • zamek Re: Karpik... 18.12.02, 23:33
      Nie będzie żadnego karpia. Zaprotestowałem i zaparłem się
      wszystkimi blankami. Będą filety z soli :)
      • aard Sola... 19.12.02, 09:13
        zamek napisał:

        > Będą filety z soli :)
        I giczoły z cukru?
        ;-)
    • janior Re: Karpik... 19.12.02, 00:11
      Ciocia, która głównie zajmuje się przygotowywaniem potraw...
    • mateo31 Re: Karpik... 19.12.02, 09:17
      A co Wy k.... wiecie o zabijaniu karpii :-)
    • Gość: Sid Re: Karpik... IP: *.zsk.p.lodz.pl 19.12.02, 09:30
      Kupuję karpika, biorę młotek i uderzam prosto w zatoki, które się łamią;
      odcinając dopływ tlenu do skrzeli. Później karpia skrobię, patroszę i
      myję... ;-)

      pzdr. Sid

      czy jest jakas miła pani, która potrzebuje pomocy?!
    • monikaoz Re: Karpik... 19.12.02, 12:10
      Od czasu kiedy mój wujek przy zabijaniu karpia wyrwał mi umywalkę ze ściany,
      zatłuczeniem karpia zajumuje się mój brat lub sprzedawca w sklepie:). A kto
      zatłucze, zależy to od tego kiedy omawiana rybka jest kupowana (odległość
      czasowa do świąt). I przyznam się, że karp to moja ulubiona ryba pod
      warunkiem , że zostanie przygotowana wg rodzinnej receptury (zarówno smażona
      jak i w galarecie).

      pozdr
      monikaoz
    • dziad_borowy Re: Karpik... 19.12.02, 13:05
      mi sie zdarza "walnac karpia" kazdego roku gdy widze stol nakryty tymi roznymi
      smakolykami:-)
      a na powaznie to nigdy nie zabijalem karpika ale nie sadze bym mial z tym
      wielkie problemy.
      darzbor
      bezwzgledny dziad borowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka