Dodaj do ulubionych

Czy jesteś mordercą-mięsożercą?

IP: 106.22.0.* 18.10.01, 07:39
Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja nie
jem mięsa!
Obserwuj wątek
    • .pepe. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 18.10.01, 08:06
      Gość portalu: qwazzz napisał(a):

      > Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
      > hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja nie
      > jem mięsa!

      A ja tak :) Zjadam braci, przyczyniam się, dokumentów nie chcę oglądać, bo jestem
      zbyt wrażliwy. Ale tylko mięso zapewnia mi tyle energii, żebym mógł żyć, 1 dzień
      bez mięsa to wszystko, na co sobie mogę pozwolić. Jeżeli mam dalej rano wychodzić
      z łóżka i coś robić to muszę wrzucić coś konkretnego na ruszt.

      pozdr.
      • Gość: MarcinK Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 18.10.01, 08:21
        Dokladnie tak jak Pepe. Tak nas uwarunkowala mataka natura. A czy Ty Qwazz czytales jak
        rozwijaja sie dzieci zywione tylko roslinkami? Najlepiej w drugim pokoleniu.

        Pozdrawiam, MarcinK
        • kropka. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 18.10.01, 10:57
          Natury nie przeskoczysz, quazzz.
          Jedni drugich zżerają bez szemrania. To się nazywa chyba "łańcuch pokarmowy".
          • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:25
            kropka. napisał(a):

            > Natury nie przeskoczysz, quazzz.
            > Jedni drugich zżerają bez szemrania. To się nazywa chyba "łańcuch pokarmowy".

            A kobiety do garow. To sie nazywa chyba "dymorfizm plciowy". Natury nie przeskoczysz, kropka.

            xpert
            • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 11:04
              Gość portalu: Xpert napisał(a):

              > A kobiety do garow. To sie nazywa chyba "dymorfizm plciowy
              > xpert
              Idiota
              • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 11:13
                zamek napisał(a):

                > > xpert
                > Idiota

                Myslalem ze podpisujesz sie jako "zamek", no ale jak wolisz.


                • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 11:15
                  Gość portalu: Xpert napisał(a):

                  > Myslalem ze podpisujesz sie jako "zamek", no ale jak wolisz.
                  To nie był podpis, tylko komentarz do twojej jakże celnej wypowiedzi (i nie tylko
                  tej jednej).
                  • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 11:16
                    zamek napisał(a):

                    > > Myslalem ze podpisujesz sie jako "zamek", no ale jak wolisz.
                    > To nie był podpis, tylko komentarz do twojej jakże celnej wypowiedzi (i nie tyl ko
                    > tej jednej).

                    No popatrz, a wygladal jak podpis (biorac pod uwage poziom Twoich argumentow - bylby adekwatny).


                • p8 Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 11:16
                  Gość portalu: Xpert napisał(a):

                  > zamek napisał(a):
                  >
                  > > > xpert
                  > > Idiota
                  >
                  > Myslalem ze podpisujesz sie jako "zamek", no ale jak wolisz.
                  >
                  >
                  A to już jest poniżej pasa - brak ci argumentów że zaczynasz tzw.
                  grę półsłówek???

                  panBozia

                  Co prawda jedno nas łączy - ty też masz megalomański nick :))

                  greetz
                  panBozia
                  • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 11:18
                    p8 napisał(a):

                    > A to już jest poniżej pasa - brak ci argumentów że zaczynasz tzw.
                    > grę półsłówek???
                    > panBozia

                    Argumenty mozna miec jesli ktos jest w stanie wyartukulowac z siebie cos wiecej niz obelge.

        • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 18:53
          Gość portalu: MarcinK napisał(a):

          > Tak nas uwarunkowala mataka natura.

          Z tego co wiem, najblizej nam do malp czlowiekowatych, a one sa raczej
          roslinozerne, mieso tylko w wyjatkowych, bardzo zadkich przypadkach, albo wcale
          • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 31.10.01, 11:56
            Wiem ze szympansy poluja. A czasami nawet zjadaja dzieci swoich wspolbraci
            (czyli sa kanibalami), ale to im sie zadko zdaza.

            Nawet krowa z checia zje zdechlego krolika, jesli jej sie jej uda go znalezc.
            Tak juz jesc. Tylko my ludzie zawsze probujemy nad natura panowac, bo nam sie
            wydaje ze w jakis sposob jestesmy moralnie lepsi od lwa. Tak pozmienialismy
            naturalny tryb zycia, ze nawet nie wiemy co naturalne a co nie.

            //NINNA
            • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 31.10.01, 12:14
              Miałem juz nie pisać na tym wątku, ale NINNA mnie zainspirowała...
              Gość portalu: NINNA napisał(a):
              >Tylko my ludzie zawsze probujemy nad natura panowac, bo nam sie
              > wydaje ze w jakis sposob jestesmy moralnie lepsi od lwa. Tak pozmienialismy
              > naturalny tryb zycia, ze nawet nie wiemy co naturalne a co nie.
              Mogę się tylko podpisać pod tym. I jeszcze parę słów od siebie:
              Tym różnimy się od zwierząt, że działamy w pełni świadomie, a nie instynktownie.
              Jednak nasza świadomość i rządząca naszym postępowaniem moralność jest wybiórcza.
              Bolejemy (słusznie!) nad losem zwierząt, którym od narodzenia pisana jest rzeź;
              tymczasem...
              Badania nad przewodnością elektryczną roślin wykazały, że reagują one na
              określone osoby i ich zamiary; np. są w stanie odczuć, kiedy będą podlewane, a
              kiedy obetnie się im liście. Są to nawet w stanie przewidzieć, gdy tylko o tym
              pomyślimy, a jesteśmy w dostatecznie małej odległości. Innymi słowy - wiedzą, co
              to przyjemność, ból i strach.
              Co czuje źdźbło żyta na widok kombajnu? O czym myśli wyrywana z zagonu
              rzodkiewka? Każdego boli i każdy boi się śmierci.
              Cóż, zapewne zdaniem wojujących zwolenników wegetarianizmu (a może
              akonsumpcjonizmu - czyli niejedzenia) będziemy moralnie w porządku, gdy zginiemy
              z głodu, nie jedząc nikogo...
              • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-roslinożercą? IP: 138.227.189.* 31.10.01, 12:36
                Wlasnie mnie ubiegles.

                Nastepny moj wpis mial byc o tym ze rosliny tez zyja, i maja takie samo prawo
                do zycia jak my i zwierzeta. To ze rosliny czuja, to mozna widziec po ich
                zachowaniu. To ze nie maja muzgu nie znaczy ze nie moga czuc.

                Jestem za sposobem indianskim. Po upolowania zwierzecia zawsze przepraszali je :

                "Wybacz mi bracie, ze cie zabilem. Ale twoje mieso nakarmi dzieci kobiety i
                wojownikow. Twoja smierc jest smiercia honorowa. Twoja smierc umozliwia zycie
                tylu i tylu ludziom."

                Mozna by to przerzucic na wszystko co zyje. Problemem nie jest to ze zabijamy i
                zjadamy. Problemem jest ze meczymy, maltretujemy i marnujemy. Grzechem w Polsce
                kiedys bylo nawet spadniecie chleba na ziemie. A teraz wszedzie wszyscy
                wywalaja jedzenie. Moim zdaniem powinnismy traktowac nasze jedzenie z
                szacunkiem, kiedy zylo i po smierci. Nie zabijac ani zwierzat ani roslin bez
                potrzeby. Za to jedzenie co sie wywala napewno mozna by bylo uratowac zycie
                kilku krowom i kilku marchewkom.

                Problemem jest po prostu brak szacunku do wszystkiego innego co zyje. Przez
                zmuszania ludzi byc wegetarianami przestajemy okazywac szacunek naturze.
                Zabijanie zwierzat nie jest okrutne. Takie po prostu jest rzycie. Jedni
                umieraja, zeby inni mogli zyc. W tym nie ma nic niemoralnego. Niemoralne jest
                czlowiecze wywyzszanie sie nad natura.

                Na koniec dodam ze nasza inteligencja i nasz sposob myslenia zalezy od tego, ze
                kiedys wlasnie zaczelismy jesc inne rzeczy niz tylko rosliny. Dostalismy wtedy
                dostatecznie duzo energii zeby wyprodukowac mozg taki jaki teraz mamy. Moze to
                da wam cos do pomyslenia.

                //NINNA
            • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 21:08
              Gość portalu: NINNA napisał(a):

              > Wiem ze szympansy poluja. A czasami nawet zjadaja dzieci swoich wspolbraci
              > (czyli sa kanibalami), ale to im sie zadko zdaza.

              Ludzie tez czasami zabijaja ludzi, a zdazają sie tez takie wybryki natury jak kanibalizm wsrod ludzi, ale czy
              to o czyms znaczy?
              • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 02.11.01, 09:11
                Gość portalu: gosia napisał(a):
                > Ludzie tez czasami zabijaja ludzi, a zdazają sie tez takie wybryki natury jak k
                > anibalizm wsrod ludzi, ale czy
                > to o czyms znaczy?

                Znaczy tyle samo, co powiedzenie, ze prawie wszystkie malpy jedza tylko rosliny.

                //NINNA
        • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 18:54
          Gość portalu: MarcinK napisał(a):

          > Dokladnie tak jak Pepe. Tak nas uwarunkowala mataka natura. A czy Ty Qwazz czyt
          > ales jak
          > rozwijaja sie dzieci zywione tylko roslinkami? Najlepiej w drugim pokoleniu.

          znam weganiskie (nie wegetarianskie) dzieci weganskich rodzicow i sa zupelnie
          zdrowe, wrecz nie przeziebiaja sie jak inne dzieciaki



      • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 18.10.01, 23:36
        No cóż, ja również hołduję prawom natury i jestem mięsożerny; aczkolwiek gdy
        uświadomię sobie, skąd się owo mięso bierze, nie jest mi z tym lekko. Byłbym
        szczęśliwy, gdyby klonowanie umożliwiło "uprawę" szynki czy polędwicy na
        przemysłową skalę tak, jak teraz uprawiamy zboża.
      • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 18:36
        .pepe. napisał(a):

        Ale tylko mięso zapewnia mi tyle energii, żebym mógł żyć, 1 dzie
        > ń
        > bez mięsa to wszystko, na co sobie mogę pozwolić. Jeżeli mam dalej rano wychodz
        > ić
        > z łóżka i coś robić to muszę wrzucić coś konkretnego na ruszt.

        Tylko dlatego ze mieso zawiera kwas moczowy, ktory ma dzialanie podobne do
        kofeiny, pare dni "glodu" i bys sie przyzwyczail, poza tym do strawienia miesa
        potrzeba duzo wiecej energi niz do innych potraw, bardziej energetyczne sa
        suszone owoce, makaron, oliwa itp

        >
        • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 20:48
          Gość portalu: gosia napisał(a):

          >mieso zawiera kwas moczowy
          Nowa Encyklopedia Powszechna:
          "KWAS MOCZOWY (...) u ssaków występuje w niewielkich ilościach we krwi, w
          wątrobie, śledzionie i moczu (...)"
          Najpierw kochanie poczytaj trochę, a potem zawracaj głowę.
          Bez pozdrowień (nie znoszę, jak ktoś się mądrzy w imię ideologii, choćby
          najbardziej szczytnej) :((
          • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:18
            zamek napisał(a):

            > >mieso zawiera kwas moczowy

            > Nowa Encyklopedia Powszechna:
            > "KWAS MOCZOWY (...) u ssaków występuje w niewielkich ilościach we krwi, w
            > wątrobie, śledzionie i moczu (...)"
            > Najpierw kochanie poczytaj trochę, a potem zawracaj głowę.

            Kochanie moje, zameczku slodziutki, najpierw poczytaj cos wiecej niz encyklopedie :-)))

            xpert
          • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:43
            zamek napisał(a):

            > Gość portalu: gosia napisał(a):
            >
            > >mieso zawiera kwas moczowy
            > Nowa Encyklopedia Powszechna:
            > "KWAS MOCZOWY (...) u ssaków występuje w niewielkich ilościach we krwi, w
            > wątrobie, śledzionie i moczu (...)"
            > Najpierw kochanie poczytaj trochę, a potem zawracaj głowę.

            No wlasnie, w roslinach go nie ma a w miesie jest. To po pierwsze, po drugie nadmiar białka, którego w
            diecie miesnej jest znacznie wiecej niz w wegetariańskiej, jest rozkładany przy czym powstaje kwas
            moczowy.
            "Przejsciowe wrazenie wzmozonego poczucia sily, jakie towarzyszy jadaniu miesa, wynika nie z jego
            wartości energetycznej, lecz z wlasciwosci pobudzajacej. Efekt ekscytujacy, ajki przynosi jadanie miesa i
            ktory jest przyczyna jego ogromnego laknienia, pochodzi stad, ze mieso zawiera liczne substancje
            wyciagowe, w sklad ktorych wchodza: kwas mlekowy, cholesterol i puryny, w tym kwas moczowy. Zas
            struktura chcemiczna kwasu moczowego jest prawie identyczna ze struktura kofeiny."
            Maria Grodecka "Wszytko o wegetarianizmie", Warszawa-Katowice, str.43

            > Bez pozdrowień (nie znoszę, jak ktoś się mądrzy w imię ideologii, choćby
            > najbardziej szczytnej) :((
            Bez pozdrowien, a co w takim razie znaczy "kochanie".
            • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 11:10
              Gość portalu: gosia napisał(a):

              > No wlasnie, w roslinach go nie ma a w miesie jest.
              Rozmawia się z tobą niczym ze ślepym o kolorach. Być może nie pamiętasz, ale w
              diecie mięsnej spożywa się przede wszystkim masę mięśniową i tłuszcz zwierzęcia,
              a więc te partie jego ciała, które kwasu moczowego NIE ZAWIERAJĄ. Owszem, je się
              też wątrobę, ale w zdecydowanie mniejszej ilości; krew zaś tylko z kaczki
              (czernina, której nie znoszę). O jedzeniu śledziony i moczu mi nie wiadomo.
              > "Przejsciowe wrazenie wzmozonego poczucia sily, jakie towarzyszy jadaniu miesa,
              > wynika nie z jego
              > wartości energetycznej, lecz z wlasciwosci pobudzajacej. Efekt ekscytujacy, ajk
              > i przynosi jadanie miesa i
              > ktory jest przyczyna jego ogromnego laknienia, pochodzi stad, ze mieso zawiera
              > liczne substancje
              > wyciagowe, w sklad ktorych wchodza: kwas mlekowy, cholesterol i puryny, w tym k
              > was moczowy. Zas
              > struktura chcemiczna kwasu moczowego jest prawie identyczna ze struktura kofein
              > y."
              Bełkot. Nie odczuwam ani ekscytacji ani wrażenia wzmożonej siły w związku z
              jedzeniem mięsa. Taką argumentacją da się wszystko udowodnić: nawet to, że
              jemioła rośnie na ziemi i jest jadalna.
              > > Bez pozdrowień (nie znoszę, jak ktoś się mądrzy w imię ideologii, choćby
              > > najbardziej szczytnej) :((
              > Bez pozdrowien, a co w takim razie znaczy "kochanie".
              To tylko wyraz mojej wrodzonej łagodności.
              Nadal bez pozdrowień.
              • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 11:15
                zamek napisał(a):

                > Rozmawia się z tobą niczym ze ślepym o kolorach. Być może nie pamiętasz, ale w
                > diecie mięsnej spożywa się przede wszystkim masę mięśniową i tłuszcz zwierzęcia

                i wedlug Ciebie co produkuja miesnie? Jakie produkty przemiany materii? Sprawdz w encyklopedii!

                xpert
            • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 31.10.01, 12:08
              Gość portalu: gosia napisał(a):

              >Efekt ekscytujacy, ajk
              > i przynosi jadanie miesa i
              > ktory jest przyczyna jego ogromnego laknienia,

              Efekt ekscytujacy nie daje bialko, tylko cukier (i biala maka) i tluszcz. Cukier
              i tluszcz pobudza wieksza produkcje endorfin i (chyba jak pamietam)
              progresteronu. Ktore daje nam lepsze samopoczucie, polepsza humor i nas odpreza.

              To jest powod dlaczego wszyscy ktorzy sa "jedzeniohlikami" (uzaleznieni od
              jedzenia - tacy co caly czas musza jesc, bulimicy naleza do tej grupy) jedza
              slodkie i tluste rzeczy, i do tego uwielbiaja chleb i makaron. Oni nie przejadaja
              sie miechem. W miesie nie ma nic co by zmuszalo nas do wtornego jedzenia miesa.

              Ja jem mieso dosyc zadko, bo wiem ze nie trzeba jesc go tak duzo jak wiekszosci
              ludzi sie wydaje. Alw w miesie sa aminokwasy, ktorych nasz organizm nie potrafi
              skonstruowac i ktorych nie ma w jedzeniu 100% weganskim.

              //NINNA
              • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 31.10.01, 12:38
                Hmmm progresteron to hormon zenski.

                To nie byla dopamina,
                Co to bylo?
                To bylo cos na p.

                //NINNA
              • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 21:24
                Gość portalu: NINNA napisał(a):

                > Ja jem mieso dosyc zadko, bo wiem ze nie trzeba jesc go tak duzo jak wiekszosci
                > ludzi sie wydaje. Alw w miesie sa aminokwasy, ktorych nasz organizm nie potrafi
                > skonstruowac i ktorych nie ma w jedzeniu 100% weganskim.

                Sa to aminokwasy egzogenne, ktore rzeczywiscie wystepuja w calym komlecie w miesie, ale rowniez w
                roslinach. W roslinach jednak nie wystepuja wszytkie na raz. Wystarczy jednak jesc roznorodne
                pozywienie, zeby je wszystkie dostarczyc.
                Dużo bialka jest w zbozach, jednak do dobrego jego przyswajania brakuje w ziarnach lizyny, ktora mozna
                uzupelnic jedzac niewielka ilosc na przykald fasoli, soi czy sera. Warzywa zawieraja duzo lizyny i
                tryptofanu (brak metioniny), sa dobrym uzupelnienim ryzu, kasze, kukurydzy, orzechow. Dużo na ten temat
                pisze m.in. Maria Grodecka w "Wszysko o wegetarrianizmie" str. 19-31.


                • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 31.10.01, 21:26
                  Gość portalu: gosia napisał(a):

                  >"Wszysko o wegetarrianizmie" str. 19-31.
                  Czy czytałaś jeszcze jakąś książkę?

                • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 01.11.01, 09:13
                  Gość portalu: gosia napisał(a):
                  > Sa to aminokwasy egzogenne, ktore rzeczywiscie wystepuja w calym komlecie w mie
                  > sie, ale rowniez w
                  > roslinach. W roslinach jednak nie wystepuja wszytkie na raz. Wystarczy jednak j
                  > esc roznorodne
                  > pozywienie, zeby je wszystkie dostarczyc.
                  > Dużo bialka jest w zbozach, jednak do dobrego jego przyswajania brakuje w ziarn
                  > ach lizyny, ktora mozna
                  > uzupelnic jedzac niewielka ilosc na przykald fasoli, soi czy sera. Warzywa zawi
                  > eraja duzo lizyny i
                  > tryptofanu (brak metioniny), sa dobrym uzupelnienim ryzu, kasze, kukurydzy, orz
                  > echow. Dużo na ten temat
                  > pisze m.in. Maria Grodecka w "Wszysko o wegetarrianizmie" str. 19-31.

                  Nie mosze czytac ksiazek, bo znam wielu wegetarianow. Kazdy z nich je cos ze
                  zwierzat. Np mleko, maslo, jajka, raki i krewetki, nawet ryby. W nich mozesz
                  dostac wszystko co jest potrzebne organizmowi. Jeden z moich znajomych jest od
                  czasu do czasu weganem, co znaczy ze wtedy nawet nie jada jajek, ani nie pije
                  mleka. Jesli sie jest 100% weganem, ma sie wtedy wielkie problemy z
                  zapotrzebowaniem odpowiedniej ilosci bialek. Tak jak mowilam, prawie wszystkie
                  bialka mozna odnalezc w roslinach. Ale tylko PRAWIE. A przeciez wszyscy wiedza ze
                  prawie ustzelony zajac nie bedzie jedzeniem na kolacje. Niestety, istnieje pare
                  bialek ktorych nie mozemy dostac przez tylko jedzenie roslin. Jest tylko problem,
                  ze to duzo czasu zajmuje, zanim brak tych bialek jest zauwazalna.

                  Sa tez kwiazki o jedzenie "zyjacego pokarmu", sa nawet ksiazki o zyciu przez
                  swiatlo (nie je sie, tylko sie zyje jak rosliny na sloncu). Sa bardzo ciekawe i
                  maja bardzo duzo "madrych" argumentow. Sa ludzie (znam jednego takiego) co jedza
                  tylko "zyjacy pokarm". Jak oni w to chca wierzyc to prosze bardzo. Duzo bzdur
                  jest napisanych w ksiazkach, co wygladaja bardzo naukowo. Jak chcesz uzyc ksiazke
                  jako argument, to uzyj prawdziwa naukowa ksiazke. Moje argumenty tez nie sa
                  niestety z ksiazek naukowych, dlatego sa tylko na twoim poziomie. Ale jesli
                  chcesz zaszpanowac wiedza i ksiazkami, to naukowe artykuly, albo prawie naukowe
                  sa jedynym sposobem.

                  Serdeczne pozdrowka

                  //NINNA
                  • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:01
                    Gość portalu: NINNA napisał(a):

                    > Gość portalu: gosia napisał(a):
                    > > Sa to aminokwasy egzogenne, ktore rzeczywiscie wystepuja w calym komlecie
                    > w mie
                    > > sie, ale rowniez w
                    > > roslinach. W roslinach jednak nie wystepuja wszytkie na raz. Wystarczy jed
                    > nak j
                    > > esc roznorodne
                    > > pozywienie, zeby je wszystkie dostarczyc.
                    > > Dużo bialka jest w zbozach, jednak do dobrego jego przyswajania brakuje w
                    > > ziarnach lizyny, ktora mozna
                    > > uzupelnic jedzac niewielka ilosc na przykald fasoli, soi czy sera. Warzywa
                    > > zawieraja duzo lizyny i
                    > > tryptofanu (brak metioniny), sa dobrym uzupelnienim ryzu, kasze, kukurydzy
                    > > orzechow. Dużo na ten temat
                    > > pisze m.in. Maria Grodecka w "Wszysko o wegetarrianizmie" str. 19-31.
                    >
                    > Nie mosze czytac ksiazek, bo znam wielu wegetarianow. Kazdy z nich je cos ze
                    > zwierzat. Np mleko, maslo, jajka, raki i krewetki, nawet ryby.
                    Jeszcze raz powtarzam, jesli ktos je raki, krewetki czy ryby NIE jest wegetarianinem (sprawdz definicje w
                    encyklopedii)

                    >Jesli sie jest 100% weganem, ma sie wtedy wielkie problemy z
                    > zapotrzebowaniem odpowiedniej ilosci bialek. Tak jak mowilam, prawie wszystkie
                    > bialka mozna odnalezc w roslinach. Ale tylko PRAWIE. A przeciez wszyscy wiedza
                    > ze
                    > prawie ustzelony zajac nie bedzie jedzeniem na kolacje. Niestety, istnieje pare
                    >> bialek ktorych nie mozemy dostac przez tylko jedzenie roslin. Jest tylko proble
                    > m,
                    > ze to duzo czasu zajmuje, zanim brak tych bialek jest zauwazalna.

                    Mozesz podac nazwy tych bialek, bo z tego co wiem w roslinach wystepuja WSZYTKIE, te same co w
                    miesie bialka? O bialkach juz pisalam, nie wystepuja wszytkie naraz w jednym pokarmie roslinnym, ale
                    SA WSZYSTKIE, wystarczy jesc roznorodnie.
                    A ile czasu zajmuje zauwazenie tych brakow: rok, dwa, dziesiec, bo znam wegan i o takim stazu. I co
                    wiecej sa zdrowi.

                    >. Duzo bzdur
                    > jest napisanych w ksiazkach, co wygladaja bardzo naukowo. Jak chcesz uzyc ksiaz
                    > ke
                    > jako argument, to uzyj prawdziwa naukowa ksiazke.

                    A co to jest ksiazka naukowa?

                    > Moje argumenty tez nie sa
                    > niestety z ksiazek naukowych, dlatego sa tylko na twoim poziomie.

                    To prosze podaj mi argumenty na "wyzszym poziomie", z ksiazek nakowych, chętnie przeczytam. Na razie
                    bazujesz na swoich opiniach, a te niestwty nie zgadzaja sie z moimi, wiec zaufam swoim i ksiazkom ktore
                    przeczytalam. Jestem wegetarianka od 9 lat i nie mam problemow zdrowotnych. Podaje tytuly ksiazek po
                    to, zeby osoba naprawde zainteresowana wegetarianizmem mogla dowiedziec sie jak skonstruowac
                    wlasciwa diete bezmiesna, jak uniknac niedoborow zelaza, wit. B12 itp.
                    • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 02.11.01, 09:37
                      Gość portalu: gosia napisał(a):
                      > A co to jest ksiazka naukowa?

                      To jest ksiazka napisana przez ludzi z naukowymi tytulami. Ta ksiazka zadko jest
                      skierowana do zwyklych ludzi (tzw popularno-naukowe ksiazki). Chociaz te tez moga
                      byc dobre jesli sa oparte na prawdziwych naukowych artykulach z prawdziwych
                      naukowych gazet, a nie z piatej reki. Jeszcze lepiej, jesli sam naukowiec ktory
                      napisal artykuly, sam napisze ksiazke, ale i wtedy musi referowac do swoich
                      artykulow.

                      > To prosze podaj mi argumenty na "wyzszym poziomie", z ksiazek nakowych, chętnie
                      > przeczytam. Na razie
                      > bazujesz na swoich opiniach, a te niestwty nie zgadzaja sie z moimi, wiec zaufa
                      > m swoim i ksiazkom ktore
                      > przeczytalam.

                      Tak jak pisalam, nie znam sie na tym lepiej od ciebie. Dlatego nasza dyskusja
                      jest tylko wymiana pogladow, tak jak sama Gosiu napisalas. Narazie mam po uszu
                      dokumentow naukowych z innej dziedziny takze nie spieszy mi sie do czytania o
                      wegetarianizmie. Ale musze powiedziec, ze to teras wszczelo moje zainteresowanie.
                      Moze kiedys przeczytam. :o)

                      Chodzi mi o to ze moglybysmy siebie nawzajem przekonywac w ta i z powrotem, ale
                      bez zadnych prawdziwych dowowdow. Ale zdaje mi sie ze sami naukowcy nie sa
                      dokladnie przekonani, bo wiem ze mowia ze za malo sie wie o organizmie czlowieka.
                      Np. Dlaczego my nie mozemy jesc za duzo tluszczu i miesa i musimy jesc rosliny,
                      jesli taki Inuita (Eskimos) moze sie opychac tluszczami, nie je zadnych roslin i
                      nie umiera z ataku serca?


                      >Jestem wegetarianka od 9 lat i nie mam problemow zdrowotnych.

                      Wedlug tego co czytalam, to tylko weganie moga dostac problemy zdrowotne.



                      > Podaje tytuly ksiazek po
                      > to, zeby osoba naprawde zainteresowana wegetarianizmem mogla dowiedziec sie ja
                      > k skonstruowac
                      > wlasciwa diete bezmiesna, jak uniknac niedoborow zelaza, wit. B12 itp.


                      Chyba tez najlepiej zaczac wegetarianizm znajac osoby ktore sa wegetarianami. Tak
                      jak ciebie Gosiu. Zmieniac zycie z ksiazek, tak samemu jest trudno. Ale moze byc
                      dobrym poczatkiem. Sama, gdybym chciala byc wegetarianka, spytalabym sie moich
                      znajomych o rady. Za to, dobra ksiazka kucharska, co uczy gotowania potraw
                      prawdziwie wegetarianskich jest wpaniala rzecza. Znaj jedna pania co stala sie
                      wegetarianka dopiero po szescdziesiatce. A ze umie gotowac jedzenie i nie chce
                      uczyc sie od nowa, to ona uzywa takie cuda jak mieso z soji, kielbasy z soji itp.
                      Prawdziwe ochydctwa, gdy jest tyle smacznych potraw, co mozna zrobic bez udawania
                      jedzenia "miesnego" bez miesa. :o)

                      //NINNA
    • Gość: Mirek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.makolab.pl 18.10.01, 12:22
      A czy jesz jogurt z "żywymi kulturami bakterii"? W końcu to też organizmy żywe,
      a nie mogą być dyskryminowane w stosunku do np. kurczaków tylko dlatego, że są
      mniejsze i (póki co) nie potrafimy dostrzec ich przejawów świadomości.
      • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 18:53
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > A czy jesz jogurt z "żywymi kulturami bakterii"? W końcu to też organizmy żywe,
        >
        > a nie mogą być dyskryminowane w stosunku do np. kurczaków tylko dlatego, że są
        > mniejsze i (póki co) nie potrafimy dostrzec ich przejawów świadomości.

        Otoz zwierzeta ktore jada sie w naszj kulturze (ssaki, ptaki ryby) posiadaja
        uklad nerwowy i potafimy zobaczyc kiedy cierpia, bakterie chyba nie, chociaz byc
        moze odczowaja bol podobnie jak ludzie. Bardziej ma miejscu byloby pytanie
        dlaczego dyskryminujesz krowy, swinie czy kury, a nie zjadasz psa czy kota.
        Wychodze z zalozania, ze nalezy jak najbardziej unikac zadawania cierpienia, im
        mniej tym lepiej. Wasze argumenty o niekonsekwencji bylyby dobre gdyby nie to ze
        wynikaja one z takiej postawy ze nie pomoge nikomu bo nie moge pomoc wszystkim
        (albo mi sie nie chce)

      • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 31.10.01, 12:10
        A co mozna powiedziec o wegetarianach co nie zjedza krowy ani kurczakach, ale
        lososia i sledzia z checia palaszuja. I im sie wydaje ze moralnie sa lepsi od
        innych. Taka rybke tez boli, gdy sie ja lowi. A co do jajek?

        //NINNA
        • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 31.10.01, 21:03
          Gość portalu: NINNA napisał(a):

          > A co mozna powiedziec o wegetarianach co nie zjedza krowy ani kurczakach, ale
          > lososia i sledzia z checia palaszuja. I im sie wydaje ze moralnie sa lepsi od
          > innych. Taka rybke tez boli, gdy sie ja lowi. A co do jajek?

          Wegetarianie NIE jedza ryb.
          Co do jajek nie jedza ich weganie, z tej prostej przyczyny weganizm jest zadszy niz ovowegetarianizm, ze
          latwiej wyobrazic sobie cierpienie zwierzecia zabijanego niz produkujacego(!) jajka. Gdy sie jednak
          przyjzymy to wydaje sie ze "fabryka" jajek czy mleka powoduje jeszcze wiecej cierpirn zwierzat.


          • kropka. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 31.10.01, 21:10
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > przyjzymy to wydaje sie ze "fabryka" jajek czy mleka powoduje jeszcze wiecej ci
            > erpirn zwierzat.

            A tego pieska, o którym wcześniej pisałam - juz przygarnęłaś? Zima idzie...

          • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 01.11.01, 09:48
            Gość portalu: gosia napisał(a):
            > Wegetarianie NIE jedza ryb.
            > Co do jajek nie jedza ich weganie, z tej prostej przyczyny weganizm jest zadszy
            > niz ovowegetarianizm, ze
            > latwiej wyobrazic sobie cierpienie zwierzecia zabijanego niz produkujacego(!) j
            > ajka. Gdy sie jednak
            > przyjzymy to wydaje sie ze "fabryka" jajek czy mleka powoduje jeszcze wiecej ci
            > erpirn zwierzat.

            Jest pelno rodzajow wegetarianow:

            Fruitarian: Nie zabija nawet roslin. Je tylko ich owoce - czyli czesci ktore
            roslina przeznaczyla na jedzenie. Przez zerwanie owocu, nie zabija sie samej
            rosliny

            Vegan: nie je nic zwierzecego, tak jak jajka i mleko. Nie dotknie tez krewetki
            ani raka. Czesto nawet nie jedza miodu - bo jest wyprodukowane przez zwierzeta.
            Czesto nie uzywa smalcu, skory, zelatyny, jedwabiu i welny. Niektorzy unikaja
            potraw i napojow ktore powstaly za pomoca drozdzy.

            Ovo-Lacto Vegetarian: Tak samo jak vegan, ale je jajka i produkty mleczne. To
            jest najbardziej popularna forma.

            Ovo Vegetarian: Tak samo jak vegan ale je jajka.

            Lacto Vegetarian: Tak samo jak vegan ale je produkty mleczne.

            Pescetarian: Tak samo jak poprzednie, ale je ryby

            Pseudo-Vegetarian: Mowi ze jest vegetarianinem, ale tak naprawde nim nie jest.
            Czesto po prostu unka jedzenia "zwierzecego", jesli jest produkowane na wysoko
            skale. Chce uniknac po prostu cierpienia zwierzat.

            Semi-Vegetarian: Je mniej miesa niz "normalni" ludzie.

            Ktorym z tych jestes? ;o)

            Jesli mnie zaliczyc do czegos to jestem semi-vegetarianinem. Chociaz nigdy bym
            tego na glos nie powiedziala, bo bi mi znajomi vegetarianie dali bobu. A poza tym
            nie przepadam za dzieleniem ludzi w "odzialy" i "rodzaje". Uwazam ze normalnie
            jemy za duzo miesa. Uwazam ze naturalnie czlowiek powinien spozywac glownie
            pozywienie roslinne i od czasu do czasu ma jesc cos ze zwierzat. Glownie to pije
            mleko i jem jajka. Potem ida krewetki, ryby i kurczaki. Zadko jadam krowe, a
            najzadziej swinie, bo swinie maja tendencje smakowac sikami (powod dlaczego
            muzulmanie i zydzi ich nie jedza).

            //NINNA
            • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:15
              Gość portalu: NINNA napisał(a):

              > Gość portalu: gosia napisał(a):
              > > Wegetarianie NIE jedza ryb.
              > > Co do jajek nie jedza ich weganie, z tej prostej przyczyny weganizm jest z
              > adszy
              > > niz ovowegetarianizm, ze
              > > latwiej wyobrazic sobie cierpienie zwierzecia zabijanego niz produkujacego
              > (!) j
              > > ajka. Gdy sie jednak
              > > przyjzymy to wydaje sie ze "fabryka" jajek czy mleka powoduje jeszcze wiec
              > ej ci
              > > erpirn zwierzat.
              >
              > Jest pelno rodzajow wegetarianow:
              >
              > Fruitarian: Nie zabija nawet roslin. Je tylko ich owoce - czyli czesci ktore
              > roslina przeznaczyla na jedzenie. Przez zerwanie owocu, nie zabija sie samej
              > rosliny
              >
              > Vegan: nie je nic zwierzecego, tak jak jajka i mleko. Nie dotknie tez krewetki
              > ani raka. Czesto nawet nie jedza miodu - bo jest wyprodukowane przez zwierzeta.
              >
              > Czesto nie uzywa smalcu, skory, zelatyny, jedwabiu i welny. Niektorzy unikaja
              > potraw i napojow ktore powstaly za pomoca drozdzy.

              Wegetarianin, nie tylko weganin NIE JE smalcu ani zelatyny!!!

              > Ovo-Lacto Vegetarian: Tak samo jak vegan, ale je jajka i produkty mleczne. To
              > jest najbardziej popularna forma.
              >
              > Ovo Vegetarian: Tak samo jak vegan ale je jajka.
              >
              > Lacto Vegetarian: Tak samo jak vegan ale je produkty mleczne.
              >
              > Pescetarian: Tak samo jak poprzednie, ale je ryby
              >
              > Pseudo-Vegetarian: Mowi ze jest vegetarianinem, ale tak naprawde nim nie jest.
              > Czesto po prostu unka jedzenia "zwierzecego", jesli jest produkowane na wysoko
              > skale. Chce uniknac po prostu cierpienia zwierzat.
              >
              > Semi-Vegetarian: Je mniej miesa niz "normalni" ludzie.

              Dlaczego nie dodac jeszcze ptakoriana - ktory je rosliny i jeszcze ptaki, albo ssakotariana - ktory je tez
              ssaki. Moze osoby jedzace mieso nazwa sie po prostu PESCE-PTAKO-SSAKO-WEGETARIANINEM
              :-)
              Coz to za pomysl z semi-wegetarianizmem. Nigdy sie nie zgadzala na takie okreslenie. To tak jak by ktos
              powiedzial ze jest abstynentem... no wlasciwie to semi abstynentem bo on pije tylko wina w czwartki i
              koniak w soboty. Albo sie jest wegetarianinem i nie je zadnego miesa, albo sie je mieso i juz.
              Wykluczanie roznych potraw pochodzenia zwierzecego jest dalszym ciagiem wegetarianizmu, ale nikt kto
              je jajka nie mowi ze jest ovo-weganinem, ale ovo-wegetarianinem.

              > Ktorym z tych jestes? ;o)

              Jestem lakto-ovo-wegetraianka w trakcie przechodzenia na weganizm, ale nie powiem ze estem
              weganka, dopokli nie wyeliminuje calkowicie jakiek i produktow mlecznych.

              • Gość: NINNA Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 138.227.189.* 02.11.01, 09:56
                Gość portalu: gosia napisał(a):
                > Dlaczego nie dodac jeszcze ptakoriana - ktory je rosliny i jeszcze ptaki, albo
                > ssakotariana - ktory je tez
                > ssaki. Moze osoby jedzace mieso nazwa sie po prostu PESCE-PTAKO-SSAKO-WEGETAR
                > IANINEM
                > :-)
                > Coz to za pomysl z semi-wegetarianizmem. Nigdy sie nie zgadzala na takie okres
                > lenie. To tak jak by ktos
                > powiedzial ze jest abstynentem... no wlasciwie to semi abstynentem bo on pije t
                > ylko wina w czwartki i
                > koniak w soboty. Albo sie jest wegetarianinem i nie je zadnego miesa, albo sie
                > je mieso i juz.
                > Wykluczanie roznych potraw pochodzenia zwierzecego jest dalszym ciagiem wegetar
                > ianizmu, ale nikt kto
                > je jajka nie mowi ze jest ovo-weganinem, ale ovo-wegetarianinem.

                Uwazam, ze nie powinnismy dzielic sie na grupy wedlug tego co jemy. Ja na
                przyklad nie znosze szpinaku i brukselki. Mam sie wtedy nazywac PESCE-PTAKO-SSAKO-
                ANTI-BRUKSELKO-SZPINAKO-WEGETARIANINEM. Uwazam ze to jest cyrk na kolkach. Nigdy
                bym nie pozwolila nikomu nazywac sie semi-wegetarianinem. Bo to brzmi jakbym
                chciala byc wegetarianinem, ale tylko w polowie. Po prostu dodalam ta nazwe do
                zabawy, bo to bylo smieszne, ze nawet jest okreslenie dla mnie :o)

                > > Ktorym z tych jestes? ;o)
                >
                > Jestem lakto-ovo-wegetraianka w trakcie przechodzenia na weganizm, ale nie powi
                > em ze estem
                > weganka, dopokli nie wyeliminuje calkowicie jakiek i produktow mlecznych.

                Pytanie bylo tak naprawde dla zabawy. Wiem ze jest o wiele trudniej byc weganem
                niz wegetarianinem. Zawsze gdzie jestem i gdy przyjmuje gosci, musze ja, alob kto
                jest gospodarzem, myslec o innych. Potrawa dla tych, potrawa dla tamtych. Np:
                lody zwykle, i te dla wegana. Tort i cos dla wegana. Nawet obiadow nie robimy,
                gdy zapraszamy gosci, tylko bufety, zeby bylo wszystko dla kazdego, bo jeden je
                ryby, inny je mieso, trzeci nie moze ostrych potraw, inny nie je maki i cukru,
                ktow inny nie jada jajek, a inny nie pije mleka. Tak samo z kawa. Jedni nie pija,
                inni pija, jedni przestaja pic, ktos pije tylko zielona cherbate... Ten co nie
                jadl jajek, nagle chce kawalek torta. Ktos inny co w zyciu nie pil kawy wypije
                lyk. Inny powie ze nie jada juz ryby.. Zawsze jakies niespodzianki. Takze nigdy
                nie jest nudno.

                Najzabawniejsze bylo, gdy brat mojego Mezczyzny powiedzial ze je tylko "zywa
                pozywnosc". Je sie wtedy tylko rosliny, i nigdy nie ugotowane (najwyzej
                podgrzewane do gora 40 stopni) i nie przerobione. Najwyzej zmiksowane. On mial
                zawsze z soba jedzenie, np ciekawe ciasta. Ale to bylo tylko kilka lat temu, i
                udalo mu sie tak zyc przez rok. Schudl na patyk. Zreszta teraz i tak przez
                wieksza czesc dnia je surowe owoce i warzywa. Chociaz nie pogardzi pizza
                (oczywiscie bez miesa).

                //NINNA
    • Gość: ochman Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? IP: 194.203.162.* 18.10.01, 13:32
      qwazzz - troche konsekwencji. Jestes przeciwny przemyslowej hodowli zwierzat - ok jest to wbrew
      naturze - tu sie z Toba moge zgodzic. Ale jest to tak samo wbrew naturze jak wegetarianizm u
      czlowieka...

      Ciekaw jestem czy jestes tez za zaprzestaniem wykonywania eksperymentow medycznych na
      zwierzetach? Jesli tak to poczekaj az ktos z najblizszych zachoruje na nieuleczalna chorobe, na ktora nie
      bedzie leku, bo w imie ochrony "mniejszych braci" (o co tu wlasciwie chodzi?) zaprzestanie sie badan
      nad nowymi terapiami. Czego Ci nie zycze....

      o.
      • vladip Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? 18.10.01, 23:16
        miesozerca wita miesozercow...
        jak ja lubie krwisty beff z frytkami mniam mniam
        a co do innych argumentow za to padly juz wczesniej wiec nie bede powtarzal...
        pzdr
        vladip
        • kropka. Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? 18.10.01, 23:20
          Jak o jedzeniu, to nawet vladip sie pojawia!
          Zerknij jeszcze w "Zalewajkę". :))



    • cumella Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 20.10.01, 15:27
      A że się tak spytam, quazzz, butki to z czego masz zrobione? Czy aby nie ze
      świnki? A wełniany sweterek? Czy aby nie z owieczki? Nigdy nie zabiłeś muchy? A
      w czym mucha jest gorsza od krówki? He?
    • Gość: Mirek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.makolab.pl 20.10.01, 20:46
      Kpimy sobie tutaj równo z autora wątku i samych zwierzaków, ale bez wątpienia
      coś w tym jest. No kto z was zabiłby np. cielaka?
      Przedwczoraj kawka zagapiła się i uderzyła w okno. Leżała pod domem a my z żoną
      nie wiedzieliśmy jak biedakowi pomóc. Nawet nie wiecie jaki to był dobry dzień -
      po półgodzinie sama odleciała!
      • ochman Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 21.10.01, 00:34
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Kpimy sobie tutaj równo z autora wątku i samych zwierzaków, ale bez wątpienia
        > coś w tym jest. No kto z was zabiłby np. cielaka?

        Jezeli trzebaby bylo to pewnie bym zabil. Na szczescie zrobi to za mnie rzeznik,
        ksiegowa w rzezni obliczy ile pieniedzy mu sie za to nalezy, a pracownik banku
        przyjmie wplate na jego konto, itd. To sie nazywa specjalizacja?! :-)))
        • da.killa Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 25.10.01, 18:47
          zgdzam sie!

          nie jadlem miesa przez ponad cztery lata (z powodow ”ideologicznych”). wszystko
          bylo ok, zadnych problemow. teraz wpiep..am az sie kurzy (nawet nadrabialem
          jakis czas zaleglosci). jakos mi tak po prostu przeszlo, przestalem widziec w
          tym sens....

          a poza tym: nie ma jak schabowy duszony z cebulka!, kebabik!, korczaczek na
          wszytkie mozliwe sposoby - ech!!! zadna soja tego nie zastapi!!! :-)))))

          da ”mieso” killa
        • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 18:53
          ochman napisał(a):


          > > No kto z was zabiłby np. cielaka?
          >
          > Jezeli trzebaby bylo to pewnie bym zabil. Na szczescie zrobi to za mnie rzeznik
          > ,
          > ksiegowa w rzezni obliczy ile pieniedzy mu sie za to nalezy, a pracownik banku
          > przyjmie wplate na jego konto, itd. To sie nazywa specjalizacja?! :-)))

          ale niewielu procentowo jest pewnie ludzi, ktorzy by zabijali gdyby chcieli jesc
          mieso. A teraz latwe wytlumaczenie: nie ja zabilem, ja kupilem w sklepie.
          Proponuje zajrzec na strone: republika.pl/vegpla/podrecznik.html
          Znajdziecie tam odpowiedz na wszytkie "argumenty" przeciwnikow wegetarianizmu
          pozdrawiam
          g.
          • Gość: ochman Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.ipt.aol.com 25.10.01, 23:30
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > ale niewielu procentowo jest pewnie ludzi, ktorzy by zabijali gdyby chcieli jes
            > c mieso. A teraz latwe wytlumaczenie: nie ja zabilem, ja kupilem w sklepie.

            Raczej nie sadze. Szybko by sie wszyscy przystosowali - podobno najgorszy jest
            ten pierwszy raz. A nowe pokolenia robilyby to bez mrugniecia okiem - byloby to
            dla nich tak naturalne jak zerwanie jablka...
            • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:21
              Gość portalu: ochman napisał(a):

              > > ale niewielu procentowo jest pewnie ludzi, ktorzy by zabijali gdyby chcieli jesc mieso.
              > > A teraz latwe wytlumaczenie: nie ja zabilem, ja kupilem w sklepie

              > Raczej nie sadze. Szybko by sie wszyscy przystosowali - podobno najgorszy jest
              > ten pierwszy raz. A nowe pokolenia robilyby to bez mrugniecia okiem - byloby to
              > dla nich tak naturalne jak zerwanie jablka...

              Jak na razie to "kolejne pokolenia" jakos ida w odwrotnym kierunku, wiec cos Twoje rozumowanie jest nieprawidlowe
              :-)

              xpert
    • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 19:00
      zapraszam wszytkich wegetarian na spotkanie poswiecone dzialaniom na rzecz
      zwierzat i wegetarianizmu, ktore odbedzie sie najprawdopodobniej 9 listopada
      2001 o godz. 19.00 w Osrodku Dzialan Ekologicznych "Zrodla", ul. Prochnika 1
      pok. 301
      serdecznie zapraszamy
      wiecej info: gosia@zrodla.most.org.pl
      • kropka. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 25.10.01, 23:56
        gosiu, a swojego psa karmisz mięsem czy marchewką?
        pozdrawiam
        • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 16:06
          kropka. napisał(a):

          > gosiu, a swojego psa karmisz mięsem czy marchewką?
          > pozdrawiam

          Nie mam psa :-)
          • kropka. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 16:35
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > Nie mam psa :-)

            To może przygarnij jakieś bezdomne nieszczęscie przed zimą?
            Konkretna pomoc konkretnemu zwierzęciu.
            A tak? tylko teoretycznie? Najłatwiej.
            • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:12
              kropka. napisał(a):

              > Gość portalu: gosia napisał(a):
              >
              > > Nie mam psa :-)
              >
              > To może przygarnij jakieś bezdomne nieszczęscie przed zimą?
              Przygarnelam, kilak lat temu, kota. Mam go do teraz. Niestety musze karmic go miesem (bo jest
              miesozerca, w przeciwienstwie do ludzi, ktorzy sa wszystkozerni i moga wybierac co jedza)

              > Konkretna pomoc konkretnemu zwierzęciu.
              > A tak? tylko teoretycznie? Najłatwiej.
              Pomagam, w przeciwienstwie do wielu, ktorzy tylko krytykuja. Zapraszam do pomocy, 1
              listopada organizujemu jak co roku (od 9 lat) kweste na zwierzeta bezdomne "Zaduszki zwierzat" na
              lodzkich cmentarzach.




            • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 10:55
              kropka. napisał(a):

              > Konkretna pomoc konkretnemu zwierzęciu.
              > A tak? tylko teoretycznie? Najłatwiej.
              To nie teoria, wystarczy policzyc ile kurczakow, ryb zjadasz rocznie, ile swin i krow, pomnozyc to przez
              sredni czas zycia czlowieka a okaze sie ze jest to kilkaset do kilku tysiecy zwierzat.
              Najlatwiej to jest wytykac innym skorzane buty, zwierzeta w schronisku, a jak juz sie pomaga tym w
              schronisku, to i tak znajdzie sie kilkanascie osob, ktore powiedza, "po co zwierzeta, jet tyle chorych i
              biednych dzieci".
              Nie rozumiem dlaczego wegetarianizm wzbudza tyle agresji?
              • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 11:03
                Gość portalu: gosia napisał(a):

                > Nie rozumiem dlaczego wegetarianizm wzbudza tyle agresji?
                Wegetarianizm - nie wzbudza. Ortodoksja - tak.
                • p8 Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 11:08
                  zamek napisał(a):


                  > > Nie rozumiem dlaczego wegetarianizm wzbudza tyle agresji?
                  > Wegetarianizm - nie wzbudza. Ortodoksja - tak.

                  Ortodoksja pierwszym stopniem ku bramie fanatyzmu jest...

                  panBozia
                • Gość: Xpert Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 11:12
                  zamek napisał(a):

                  > > Nie rozumiem dlaczego wegetarianizm wzbudza tyle agresji?

                  > Wegetarianizm - nie wzbudza. Ortodoksja - tak.

                  Wielka szkoda ze nie rozumiesz znaczenia tego slowa. Moze poczytaj encyklopedie?

                  xpert
    • dominic Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 16:17
      Hmmm...
      Jeżeli sam jestem zjadany przez komary to dlaczego nie miałbym jeść czegoś
      innego? Czy ktoś się pytał o zdanie komarów czy by nie przeszły na
      wegetarianizm? Przecież tyle trawy dookoła, najadłyby się biedaki. ;)))
    • mac. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 17:32
      Jak widzisz większość forumowiczów jest mięsożerna. Ja też pewnie Cię zmartwię,
      bo także jem mięso. Nie ruszają mnie teksty, że jesteśmy bliscy małpom a one
      jedzą rośliny czy inne takie. Człowiek jadł mięso od zawsze i tak chyba
      pozostanie. Poza tym ile można wpieprzać same jarzyny??

      pozdrawiam
    • Gość: flip Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.p.lodz.pl 26.10.01, 19:05
      Slyszalem o pewnym sympatycznym veganie. Nazywal sie Hitler Adolf.
      • da.killa Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 19:32
        a jednak weganie maja cos dobrego, na przyklad placek weganski - polecam!!!

        Skład:
        6 średnich bananów
        2 jabłuszka
        1 kwaśny dżem, najlepiej własnej roboty
        1 paczuszka płatków owsianych 500g
        100 g rodzynek
        200 g orzechów włoskich
        1 paczka mielonych migdałów
        2 łyżki stołowe oleju lub oliwy
        2 łyżki mąki pszennej
        margaryna i bułka tarta do wysmarowania formy

        Przygotowanie:

        Jabłka i banany umyć. Jabłka obrać i zetrzeć na grubej tarce. Banany rozdusić,
        wymieszać z jabłkiem w dużej misce. Dodać dżem, wymieszać, wrzucić płatki
        owsiane, rodzynki, orzechy włoskie i migdały. Dodać olej lub oliwę oraz mąkę.
        Wszystko dokładnie wymieszać. Formę na ciasto wysmarować dokładnie margaryną i
        posypać bułką tartą, wysypać nadwyżkę bułki. Włożyć ciasto. Piekarnik rozgrzać
        do 150 stopni. Ciasto piec od 45 do 1 godziny.

        smacznego!!!

        da ”vegan” killa
        • kropka. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 19:43
          Ale ty łakomczuch jesteś, da łakomy killa.
          Jutro sprawdzę, czy dobre :))
          • da.killa Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 19:52
            dobre, dobre! bedziesz musiala dzieci kijem odganiac, zeby wszystkiego od razu
            nie zjadly!
    • Gość: qwazzz Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 106.22.0.* 26.10.01, 21:07
      Podsumowujac ten temat i inne o podobnej wymowie rysuje sie przede mna
      wizerunek statystycznego aktywnego forumowicza:
      -mlody, zarabiajacy dosc dobrze, uczacy sie badz wyksztalcony
      -zapatrzony w swoje ja, nie akceptujacy odmiennosci
      -przesiakniety wyrachowanym mysleniem i przeliczajacy wszystko na pieniadze
      -nie akceptuje takich zachowan jak dobroczynnosc
      -w 80% procentach uczestniczy w tzw. wyscigu szczurow i wydaje mu sie , ze
      bedzie bogaty

      brzydzi mnie ten obraz


      tfu...
      • zamek Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 26.10.01, 21:23
        Nie cierpisz ty czasem dziecko na nadinterpretację?
        Nie będę z tobą wszakże dyskutował, gdyż osobników traktujących mnie ex
        cathedra ignoruję.
        Bez pozdrowień.
        • Gość: qwazzz Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 106.22.0.* 26.10.01, 21:29
          Ciekawe kto jest starszy - nie bede sie tutaj spieral.
          A co do wczesniejszego wpisu - to tak jest. Poczytaj sobie posty i
          reakcje "forumowiczow" - dla mnie w sprawach o charakterze globalnym sa tak
          samo wartosciowe jak antysemickie wpisy w watkach ogolnopolskich.

          syphex!
      • Gość: flip Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.p.lodz.pl 26.10.01, 21:44
        Wszystko sie wydalo. Wegetarianie moze i nie jadaja kotow, ale za to wykrecaja
        je ogonem (ogonami??).
        pzdr
        • Gość: qwazzz Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 106.22.0.* 26.10.01, 21:45
          Widac kogo boli....
          bez urazy.
          • Gość: flip Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.p.lodz.pl 26.10.01, 23:09
            Alez o urazie nie moze byc mowy. Donosimy jedynie najuprzejmiej, ze majac
            mordercze instynkty (te najgorsze, bo zza biurka, a raczej zza stolu) nie
            czujemy sie szczurami - tylko flipami.
      • kropka. Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 27.10.01, 19:34
        Gość portalu: qwazzz napisał(a):

        > wizerunek statystycznego aktywnego forumowicza:
        > -mlody, - jestem stara. Bo jem mieso (jak bym nie jadła, to ile bym miała lat?)
        > zarabiajacy dosc dobrze, - bo jem mięso. (to jasne - tylko dlatego!)
        > uczacy sie badz wyksztalcony - bo jem mięso, (podstawowe kryterium przyjmowania
        do szkoły)

        quazzz, czy nie pomyliły ci sie wątki?
        A może nie bardzo rozumiem, bo jem mięso?
        A może obrażasz nas, bo nie jesz mięsa?
    • Gość: biedronk Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 23:26
      nie nie jestem
      i nie przekonuje do tego nikogo bo to moj wybor i mnie jest z tym lepiej
      nie jestem winna smierci choc tym kilku zwierzaka
      a wy macie wlasne sumienie i wlasne zycie
      robicie co chcecie
    • p8 Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 10:55
      Gość portalu: qwazzz napisał(a):

      > Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
      > hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja nie
      > jem mięsa!

      Elo wszystkim!!!
      Sorry że znowu posiłkuję się cytatem ale, mądre słowa zawsze są warte
      przytoczenia.
      Jest taka piosenka Kazika pt."12groszy" i chcę zacytować jeden ustęp:
      "...dziewiąty grosz stryjowi, nielicho się narobił
      co to za wegetarianin co wpierdala schabowe?..."
      Większość osób które znam tak właśnie postępuje - a wszystkie deklarują
      rygorystyczny wegetarianizm.
      Czy też taki jesteś???
      Podobnie jak ty jestem przeciwny przemysłowej hodowli zwierząt.
      Jestem w tej sytuacji że nie muszę korzystać z "dobrodziejstw" tego
      systemu - ale nie oznacza to mojej rezygnacji z mięsa. Jeśli mam ochotę
      to jem, jeśli nie mam to nie jem i w tym tkwi całe sedno sprawy!!!
      JA NIE MUSZĘ, JA MOGĘ!!!

      Większość wojujących wegetarian usiłuje swoją natarczywością zniechęcić
      mięsojadków do rezygnacji z mięsa NA SIŁĘ (vice-versa zresztą).
      A tak się nie da - zwłaszcza w Polsce!!!

      greetz
      panBozia
    • p8 Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? 28.10.01, 10:58
      Gość portalu: qwazzz napisał(a):

      > Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
      > hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja nie
      > jem mięsa!

      No dobra, mam genialną receptę na rozwiązanie tego sporu!!!

      LUDZIE, JEDZCIE GÓWNO - MILIARDY MUCH NIE MOGĄ SIĘ MYLIĆ!!!

      panBozia
      • Gość: jo Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.cc.kuleuven.ac.be 12.11.01, 21:22
        p8 napisał(a):

        > Gość portalu: qwazzz napisał(a):
        >
        > > Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
        >
        > > hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja
        > nie
        > > jem mięsa!
        >
        > No dobra, mam genialną receptę na rozwiązanie tego sporu!!!
        >
        > LUDZIE, JEDZCIE GÓWNO - MILIARDY MUCH NIE MOGĄ SIĘ MYLIĆ!!!
        >
        > panBozia

        a to dobre
    • Gość: krysiuku Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.uml.lodz.pl 31.10.01, 10:26
      gratuluje. serio i nie przejmuj sie opiniami tych co jedza i zabijaja poczucie
      winny...
      ja nie jadlem 2 lata, teraz jem ale wiem przynajmniej co to jest i ze mozna
      inaczej.
    • ochman Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? 01.11.01, 09:53
      Gos´c´ portalu: qwazzz napisa?(a):

      > Podsumowujac ten temat i inne o podobnej wymowie rysuje sie przede mna
      > wizerunek statystycznego aktywnego forumowicza:
      > -mlody, zarabiajacy dosc dobrze, uczacy sie badz wyksztalcony

      ok - tu sie zgadza (z drugiej strony "mlodosc" jest pojeciem wzglednym)

      -zapatrzony w swoje ja, nie akceptujacy odmiennosci

      tu drogi kolego troche przesadziles - to Wy (forumowi wegetarianie) nie akceptujecie "normalnosci".
      Nie dosyc, ze w tytule watku nazwales wiekszosc uczestnikow forum mordercami, to jeszcze
      probujecie za wszelka cene przekonac miesozernych do niejedzenia miesa. I to my nie akceptujemy
      odmiennosci?

      > -przesiakniety wyrachowanym mysleniem i przeliczajacy wszystko na pieniadze

      Tak jest. Jedzenie miesa = wyrachowanie i przeliczanie wszystkiego na pieniadze. Czy myslales o
      karierze w publikacjach naukowych?

      > -nie akceptuje takich zachowan jak dobroczynnosc

      Jak wyzej. Natomiast jest to dobrze znany fakt, iz przez niejedzenie miesa automatycznie stajesz sie
      dobroczynca

      > -w 80% procentach uczestniczy w tzw. wyscigu szczurow i wydaje mu sie , ze bedzie bogaty

      czy przeprowadziles jakies badania? czy aby na reprezentatywnej grupie forumowej spolecznosci?
      Jestes przekonany, ze to 80% a nie 79%, 98% czy 13%? Poza tym nie w wyscigu szczurow tylko
      chyba w pogoni za nimi? Zeby pozniej je zjesc

      >brzydzi mnie ten obraz
      >tfu...

      wiec qwazzzie moj kochany, takiego steku bzdur dawno nie przeczytalem. Zamiast koncentrowac sie
      na czubku wlasnego nosa (czy wegetarianizmie) otworz oczy i rozejrzyj sie dookola. Moze wtedy
      dostrzezesz, iz fanatyzm wegetarianski jest tak samo zly jak inne formy nietolerancji.
      • Gość: NINNA Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? IP: 138.227.189.* 01.11.01, 14:26
        ochman napisał(a):

        >Zamiast
        > koncentrowac sie
        > na czubku wlasnego nosa (czy wegetarianizmie) otworz oczy i rozejrzyj sie dooko
        > la. Moze wtedy
        > dostrzezesz, iz fanatyzm wegetarianski jest tak samo zly jak inne formy nietole
        > rancji.

        Wow, Ochman. To bylo dobrze powiedziane. To bylo cos o czym mniejwiecej myslalam,
        ale czytajac inne wysylki, musialam na nie odpowiadac i cos mi sie pokrecilo i
        zapomnialam dlaczego ja wogole zaczelam czytac ten watek. Wiedzac co normalnie
        mnie w takich dyskusjach czeka, unikalam go czytac jak najdlozej. No i ktos inny
        cos BARDZO madrego powiedzial.

        Przeciez my niby "normalni" sila miechem wegetarianow nie pasiemy, to dlaczego
        oni nas zmuszaja do przucenia go?

        Fanatyzm wegetarianow i weganow jest znany. Sa tacy co w ramach polepszania
        swiata zabijaja rzeznikow, bo uwazaja rzeznikow za mordercow. A sami robia co?
        Albo wypuszczanie zwierzat z zoo, bo zyjac w klatkach "musza" cierpiec...

        A co macie wy wegetarianie za zamiar zrobic z wzystkimi krowami i prosiakami i
        innymi chodowanymi zwierzetami, gdyby ludzie w tej chwili przestali jesc mieso?
        Wzielibyscie je do domu? Moze byscie tez dali jesc wszystkim bezrobotnym
        rolnikom?

        Ech, brakuje mi juz slow.....

        //NINNA

        ps. Wiekszosc moich znajomych to wegetarianie, ale oni nie sa fanatykami...
        • ochman Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? 01.11.01, 15:16
          ---spuszczajac skromnie oczy---

          dzieki NINNA :-)))

          wkurzyla mnie bezczelnosc qwazza - czy musimy zalozyc watek "Czy jestes
          glupolem-wegetarianinem", zeby zobaczyl jak wyglada brak akceptacji dla czegos?
          • Gość: NINNA Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? IP: 138.227.189.* 01.11.01, 15:36
            > dzieki NINNA :-)))

            Alez nie ma za co. Dzieki ze mi przypomniales dlaczego ja to wogole zaczelam
            czytac.

            > wkurzyla mnie bezczelnosc qwazza - czy musimy zalozyc watek "Czy jestes
            > glupolem-wegetarianinem", zeby zobaczyl jak wyglada brak akceptacji dla czegos?

            To byl wlasnie powod dlaczego unikalam tematu. Bo czesto jest ze jak mnie cos
            wkorzy, to juz nie wiem co, gdzie i dlaczego. Tylko widze czerwono przed oczami.
            Twoja odpowiedz troche mnie ochlonela..

            //NINNA
        • Gość: gosia Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:21
          Gość portalu: NINNA napisał(a):


          > A co macie wy wegetarianie za zamiar zrobic z wzystkimi krowami i prosiakami i
          > innymi chodowanymi zwierzetami, gdyby ludzie w tej chwili przestali jesc mieso?
          >
          > Wzielibyscie je do domu? Moze byscie tez dali jesc wszystkim bezrobotnym
          > rolnikom?

          To pytanie z serii co by bylo gdyby...
          Chyba wszycy zdaj sobie sprawe, ze cala ludzkosc swiata nie przestanie w jednej chwili jesc mieso, wiec
          nie musisz sie martwic co sie stanie ze zwierzetami. Powolny proces przechodzenia ludzi na
          wegetarianizm spowoduje, ze popyt na mieso bedzie malal, a co za tym idzie zmaleje jego produkcja. Czy
          to wystarczy za odpowiedz?
          • Gość: NINNA Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? IP: 138.227.189.* 02.11.01, 10:02
            Gość portalu: gosia napisał(a):
            > To pytanie z serii co by bylo gdyby...
            > Chyba wszycy zdaj sobie sprawe, ze cala ludzkosc swiata nie przestanie w jednej
            > chwili jesc mieso, wiec
            > nie musisz sie martwic co sie stanie ze zwierzetami. Powolny proces przechodzen
            > ia ludzi na
            > wegetarianizm spowoduje, ze popyt na mieso bedzie malal, a co za tym idzie zmal
            > eje jego produkcja. Czy
            > to wystarczy za odpowiedz?

            Twoja odpowiedz Gosiu mi wystarczy i nawet nie jest potrzebna, bo ty nie
            prowokujesz i dlatego pytanie nie jest do ciebie. Pytanie bylo do qwazzza, co
            zachowuje sie drastycznie. Wyglada na to ze on jest za drastycznymi
            rozwiazaniami, i chce pokazac tylko ze drastycznosc do niczego nie doprowadzi.

            //NINNA
        • Gość: gosia Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:40
          Gość portalu: NINNA napisał(a):


          > Przeciez my niby "normalni" sila miechem wegetarianow nie pasiemy, to dlaczego
          > oni nas zmuszaja do przucenia go?

          Niestety czesto sie z tym spotykam, przemycane w salatce kawalki kurczaka, smalec do smazenia
          grzybow czy nalesnikow i inne tego typu kwiatki. A ponadto ciagle gadanie ze to niezdrowe. Gdyby to bylo
          niezdrowe to od 9 lat bym byla w stanie ciezkiej choroby, a nie jestem :-)
          Tak wiec nieprawda jest, ze wegetarianie nie musza byc uwazni i odporni na gadanie rodziny i
          znajomych, oraz na "trefne" jedzenie. A co do "zmuszania" to chyba taki urok poczatkujacych wegetarian
          (jak i innych poczatkujacych), ktorzy bardzo chca, by ktos poszedl w ich slady. Tak jak juz isalam, bylabym
          szczesliwsza gdyby wegetarian bylo wiecej i jest wiecej co mnie cieszy. A moja miesozerna rodzina ma
          duzo pozytku ze mnie bo poznala wiele nowych, bardzo smakowitych potraw o ktorych nawet by nie
          pomysleli, bo bez zastanowienia na kazda impreze robili kurczaka, albo schabowego. Teraz jest
          kolorowiej (warzywa sa takie ladne) i napewno zdrowiej.
          • Gość: NINNA Re: Czy jestes´ morderca˛-mie˛soz˙erca˛? IP: 138.227.189.* 02.11.01, 10:53
            Gość portalu: gosia napisał(a):

            > Niestety czesto sie z tym spotykam, przemycane w salatce kawalki kurczaka, smal
            > ec do smazenia
            > grzybow czy nalesnikow i inne tego typu kwiatki. A ponadto ciagle gadanie ze to
            > niezdrowe. Gdyby to bylo
            > niezdrowe to od 9 lat bym byla w stanie ciezkiej choroby, a nie jestem :-)
            > Tak wiec nieprawda jest, ze wegetarianie nie musza byc uwazni i odporni na gada
            > nie rodziny i
            > znajomych, oraz na "trefne" jedzenie. A co do "zmuszania" to chyba taki urok po
            > czatkujacych wegetarian
            > (jak i innych poczatkujacych), ktorzy bardzo chca, by ktos poszedl w ich slady.
            > Tak jak juz isalam, bylabym
            > szczesliwsza gdyby wegetarian bylo wiecej i jest wiecej co mnie cieszy. A moja
            > miesozerna rodzina ma
            > duzo pozytku ze mnie bo poznala wiele nowych, bardzo smakowitych potraw o ktory
            > ch nawet by nie
            > pomysleli, bo bez zastanowienia na kazda impreze robili kurczaka, albo schabowe
            > go. Teraz jest
            > kolorowiej (warzywa sa takie ladne) i napewno zdrowiej.

            Uwazam ze to jest straszne, i tak nie powinno sie robic. To po prostu niemoralne.
            Ja tego nie rozumiem, bo ja zawsze dopasowuje jedzenie do tych co je beda jesc.
            Ale mi chyba jest latwiej, bo w moim kregu znajomosci wegetarianie nie sa
            mniejszoscia. Sa tez alergicy i dla mnie jest normalne ze jedni jedza jedno o
            inni cos innego. Jakis czas temu inni musieli sie dostosowywac do mnie, bo ja sie
            odchudzalam. Zrobilam przerwe, i teraz bede odchudzac sie na nowo. A w niedlugim
            czasie planuje przestanie jedzenia bialej maki.

            Ale niestety, sa idioci na tym swiecie.

            A co do smalcu, to go nigdy nie uzywam. Zdziwilo mnie, ze sa jeszcze ludzie,
            ktorzy nie zrozumieli, ze smalec jest jedna z najniezdrowszych rzeczy co mozna
            jesc. Smazy sie tylko na oleju, oliwie, czasami na margarynie i zadko na masle.
            Do tego powinno uzywac sie patelnie z teflonu, albo jeszcze lepiej - tytanu.

            Co do wegetarianskiego jedzenia, to jest ono bardzo smaczne. Ja gotuje wszystko
            co mozliwe i nie trzymam sie jednej kuchni.

            //NINNA
    • Gość: BorZar Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.01, 16:25
      Gość portalu: qwazzz napisał(a):

      > Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
      > hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja nie
      > jem mięsa!

      Mimo, ze to wszystko wiem to mieso jem. I nikt mi nie powie, ze wegetarianizm
      jest zdrowszy. Natura zrobila nas zwierzeciem wszyskorzernym i musimy jesc mieso.


      • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:24
        Gość portalu: BorZar napisał(a):

        > Gość portalu: qwazzz napisał(a):
        >
        > > Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
        >
        > > hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja
        > nie
        > > jem mięsa!
        >
        > Mimo, ze to wszystko wiem to mieso jem. I nikt mi nie powie, ze wegetarianizm
        > jest zdrowszy. Natura zrobila nas zwierzeciem wszyskorzernym i musimy jesc mies

        Nasza budowa na to nie wskazuje. Ale skoro juz piszesz, ze jestesmy wszytkozerni, to znaczy ze mozemy
        sie zywic roslinami.
      • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 01.11.01, 21:31
        Gość portalu: BorZar napisał(a):

        > Gość portalu: qwazzz napisał(a):
        >
        > > Czy zjadasz swoich mniejszych braci? Czy przyczyniasz się do przemysłowych
        >
        > > hodowli zwierząt? Czy widziałeś dokumenty o strachu zwierzat w rzeźni? Ja
        > nie
        > > jem mięsa!
        >
        > Mimo, ze to wszystko wiem to mieso jem. I nikt mi nie powie, ze wegetarianizm
        > jest zdrowszy. Natura zrobila nas zwierzeciem wszyskorzernym i musimy jesc mies

        Wegetarianizm nie jest dieta, ktora powoduje śmierc. W innym przypadku wiele kultur dawno by zginelo,
        a nie zginelo. Mozna zyc nie jedzac miesa, chyba wszyscy zdaja sobie z tego sprawe. Wybor (moralny)
        nalezy do kazdego i nie moze byc tu wytlumaczeniem argument o tragicznych skutkach diety
        wegetarianskiej (oczywiscie mozna nabawic sie wielu chorob, tak samo jak jedzac mieso, wszytko zalezy
        od dablosci o to co sie je - po pierwsze roznorodnosc!). Nie namawiam nikogo na wegetarianizm, to
        wybor kazdego z nas, chociaz nie ukrywam, ze bylabym szczesliwa gdyby procent wegetarian w Polsce
        osiagnal chocioaz taki stopien, jak w Wielkiej Brytanii. Nie podoba mi sie tytul watku, ale pisze dlatego,
        zeby wyjasnic wiele blednych, stereotypowych opinii, ktore sie tu pojawily .
        Pozdrawiam
        • Gość: biedronk Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: 192.168.1.* 02.11.01, 10:41
          a jaki jest procent w polsce a jaki w wielkiej brytanii
          • Gość: gosia Re: Czy jesteś mordercą-mięsożercą? IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 12:29
            Gość portalu: biedronk napisał(a):

            > a jaki jest procent w polsce a jaki w wielkiej brytanii
            z tego co ostatnio czytalam to w Wielkiej Brytanii jest ok. 5 %
            a w Polsce trudno dokladnie powiedziec, bo badania sa nieaktualnie, ale mysle, ze conajmniej pol
            milona osob.




            Dosc rzetelny artykul napisala Joanna Podgorska w Polityce

            polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1022459&MP=1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka