itf
29.12.02, 13:48
Byłam uczestnikiem sobotniego koncertu. Pomijając wszelkie wątki polityczne,
uważam, że było kiepsko ( nie obrażając pewnej rodziny). Niestety, wstęp do
prawdziwej zabawy ( myślę o podejściu do sceny ) teoretycznie był niemożliwy
dla osób, które kupiły bilety. Taką możliwość miały tylko osoby z
zaproszeniami ( czyli ok. 800 osób, które miały honorowe miejsca przed sceną).
My mogliśmy jedynie siedzieć z mocno przykurczonymi nogami na widowni hali,
a ochroniarze z firmy Kobra mieli zabronione nas wpuszczać. Dziwnie się
czułam, gdy kolejne gwiazdy muzyki polskiej nawoływały do zejścia na dół
i zabawy.Uważam, że osobie odpowiedzialnej za stronę organizacyjną imprezy
należy się wielki minus. Minus także dla ochroniarzy w/w firmy, którzy
zachowywali się mało kulturalnie.