Gość: kierowca
IP: *.34.rev.vline.pl
30.04.06, 20:47
Dlaczego ktoś normalnie jeżdzący musi zawsze stać na każdym skrzyżowaniu
przed światłami.
Przepraszam - w Łodzi jest zielona fala - tylko dla innych prędkości - trzeba
jechać albo 20 albo 120 km/h - wtedy cały czas będzie zielone.
Nie dziwne że sporo ludzi przejeżdza na żółtym albo już czerwonym.
Chyba komuś zalezy żeby ludzie tracili czas, paliwo i nerwy.
Swoją drogą to na wielu skrzyżowaniach sygnalizacja jest ustawiona tak że
nawet 5 sekund po czerwonym można bezpiecznie przejechać a na innych
wjeżdzając w momencie zapalenia się żółtego (czego nei zawsze można uniknąć)
już stwarza się olbrzymie zagrożenie.
Dochodzą do tego jeszcze takie idiotyzmy na wielu skrzyżowaniach. Pali się
zielone - podjeżdza fala samochodów - zapala się czerwone i po 5 sekundach
ponownie zielone.
Albo pół minuty pali się czerwone dla wszystkich kierunków jak to czasami ma
miejsce np na Zgierskiej przy Dolnej.
Do tego dochodzi kwestia ruszania spod świateł. Nie chodzi o ruszanie z
piskiem opon no ale jeśli od pół minuty pali się zielone a koleś wrzuca
jedynkę po 5 sekundach od ruszenia poprzedzającego samochodu to nie dziwne że
przez skrzyżowanie zamiast 30 samochodów przejeżdza 5.
Chyba na egzaminach na prawo jazdy powinni zwracać uwagę na to jak rusza się
spod świateł.
Zresztą co się dziwić. Prezydent naszego miasta chodzi piechotą a w dalsze
podróże lata samolotem. Stan dróg jaki jest każdy widzi, stan komunikacji
miejskiej też, więc chyba i sygnalizacja równuje do tego poziomu.