Dodaj do ulubionych

Samobójstwo

03.01.03, 09:25
Wczoraj obejrzałem film Briana De Palmy na programie II, i mnie tak naszło.
Co jest takiego intrygujacego w samobójstwie? Ja się na tym ciężko
zastanawiam, nie dlatego, że myslę o samobójstwie, ale dlatego, że nie znam
motywów działania ludzi, którzy to robią, moge tylko podejrzewać, że robią to
nie w pełni władz umysłowych, albo z czystej ciekawości. Co jest za?
Czasem mnie też zżera ciekawość, i wymyslam głupie historyjki. A tak na
koniec, gdybyście chcieli popełnic samobójstwo, to jak byscie to zrobili? Ja
zdecydowanie skok z wysokości, fajnie by się spadało, no i ten pęd
powietrza.:)
Obserwuj wątek
    • aard Po samobójstwie 03.01.03, 09:30
      Jeśli ciekawość ma być motywem, to ja proponuję ją zaspokoić poprzez rozmowę z
      głównym bohaterem "Dnia świstaka". Jemu się udało popełnić samobóstwo po
      wielokroć. Chociaż, czy właściwie można powiedzieć, że mu się "udało"?
    • unikorn Samobójstwo 03.01.03, 09:50
      Też się nad tym zastanawiam...
      Według mnie na ten krok decydują się osoby, które nie mają żadnych perspektyw
      albo są zbyt słabi, żeby poradzić sobie ze swoimi problemami i otaczającą ich
      rzeczywistością. Ale nie mogę się zgodzić z tym, że ktoś, kto wybrał tę drogę,
      jest tchórzem (jak wiele osób lubi twierdzić).

      Gdybym się zdecydował, też byłby to skok z wyokości, ale na pewno nie z
      jakiegoś wieżowca czy mostu, bo to bez sensu, żeby zostawić po sobie źle
      wyglądające zwłoki ;) Wybrałbym się np. w kierunku Wielkiego Kanionu albo na
      wybrzeże klifowe w Mothair.
    • med_max Re: Samobójstwo 03.01.03, 10:24
      Samobójstwo jest wtedy, gdy ktoś sobie przykłada pistolet do głowy zamiast
      słuchawki telefonicznej
    • geograf Re: Samobójstwo 03.01.03, 21:38
      Czsami tak bywa w życiu człowieka, że przez coś wszystko traci wartość. Nagle odsuwasz sie od ludzi, nie widzisz sensu rozmowy z nimi- bo włąściwie do czego oni Ci są potrzebni. Później najogólniej nie myślisz o przyszłości, myślisz o teraz i jakby skończyć ten nieprzerwany ciąg dołów psychicznych...
      traci na wartości przyjaźń, tracą na wartości Twoje pasje, tracisz chęć zainteresowania czymkolwiek...najchętniej albo być spał, albo siedział przy czymś, co właściwie nie wymaga wysiłku, ale jest trochę zajmujące, ale i pozwala myślec...
      no właśnie...myślisz o samobójstwie, jak? gdzie? po co? co dalej z innymi? co dalej ze mną??
      ogarnia Cię beznadzieje...nic Ci się nie chce..obm,yślasz szczegółowy plan działania...myśli o tym zajmują Ci właściwie cały dzień, jednak i tak najintensywniej myślisz o tym wieczorem/w nocy...
      Jednak co innego myśleć, a co innego zrobić...cvhyba, że wpadłeś już w taką depresję, że nic nie ma znaczenia i nawet nie wiesz co sie właśnie z Tobą dzieje (najczęściej czujesz się przez cały czas jak potrącony przez ciężarówkę)...
      gdy przyłożysz ten nóż do żył, gdy masz tą garść pigułek przy ustach, gdy stoisz już na krawędzi...wahasz się...boisz się...jednak zamykasz oczy-szybki ruch...uwolniłeś się od tego...
      nie wiem..może wtedy człowiek cieszy się?? może żałuje kroku...nie wiem..

      ale samobójstwo wymaga wielkiej odwagi...ale jest najłatwiejsza drogą...najłatwiejszą, bo nikt nie może pomóc...a bez pomocy innych nie można wyjść z tego stanu psychicznego...a czasami wysatarczy zwykła rozmowa z na co dzień przygnębiona osobą...z podkrążonymi oczami i osowiałą od długiego czasu...<jednak pamiętajmy, że często jest tak, że ta radosna, śmiała osoba popełnia samobójstwo i wtedy to jest szok!!>


      a jaka śmierć dla mnie? jeżeli już to pigułki (przed snem), albo rzucenie się pod pociąg, TIR-a (jednak trochę szkoda psychiki kierowcy), może i skoczenie...ale z jakiegoś klifu, czy skądś...nie z wieżowca...
      • amcd Re: Samobójstwo 05.01.03, 18:23
        Lekko bym to skorygował:

        Osoba traci siły do podejmowania kolejnej walki o własne ja.

        Gdy nadchodzą myśli samobójcze to raczej nie myśli się o otoczeniu - niestety.
        Wszystko traci sens i jakąkolwiek wartość.
        Nie mając sił, mocy na dalsze życie decyduje się na samounicestwienie.

        Osobiście, gdybym miał to zrobić to wybrałbym jakąś wspaniałą roślinkę
        połączoną ze środkami nasennymi i zasną w obięciach Czarnej Damy rozkoszujac
        się jej pocałunkiem.
      • amcd Re: Samobójstwo 05.01.03, 18:49
        > <jednak pamiętajmy, że często jest tak, że ta radosna, śmiała osoba popełnia
        samobójstwo i w
        > tedy to jest szok!!>
        >

        A tak się dzieje bo człowiek w związku z tą całą cywilizacją nauczył się
        przyjmować pozy. Wkłada na siebie taką maskę i jakoś prześlizguje się dzień po
        dniu. Co robi otoczenie ? Nic, bo patrzy na siebie.

        Czasami myślę, że właśnie tak człowiek sam siebie unicestwi.
    • Gość: anna Re: Samobójstwo IP: 4.2.* / *.lodz.mm.pl 03.01.03, 21:54
      Tak skok z wysokości ta bungi za darmo..
      A tak poważnie, często są to ludzie którzy czuja się opuszczeni i samotni..
      O zanizonym poziomie samooceny.
    • bartuch Re: Samobójstwo 05.01.03, 16:44
      Nie popelnie samobojstwa. Jesli bym mial to jednak
      zrobic....Hm.....W stylu Petroniusza z pewnej
      powiesci...Tez wyslalbym pewien list...Tez mialbym przy
      sobie Eunice...
      • markiza_de_kotlet_mielony Re: Samobójstwo 05.01.03, 16:52
        Ja bym zjechała ze skarpy samochodem...tez w jakimś ciekawym geograficznie
        rejonie...



        Gdyby nie permanentna myśl,ze zawsze można popełnić samobójstwo...juz dawno
        bym sie zabił...


        Emil Ciore

        Bardzo mądre...
    • Gość: STELLUMAVATAR Re: Samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.03, 20:07
      Zdecydowanie Brygady Męczenników alAKSA
      jakiś samochód pułapka
      w centrum osiedla jednego z większych miast dużego Europejskiego kraju
      samobójstwo........ z wieloma
      wiernym inaczej

      zapach wiosny dochodzący zza okna
      no i ja
      gdzieś daleko
      za oknem oczywiście
      w końcu kto mówi że muszę siedzieć w tym samochodzie
      jest tylu zawodowych kierowców, co to pracy nie mają...

      I jest tyle atrakcyjnych miejsc w których zdecydowanie bardziej wówczas być
      warto


      lubie Twoje tematy

      Świstaku

      jutro nastanie cień
      cień świstaka
      jeśli oczywiście skoczysz...............
    • Gość: karola Re: Samobójstwo IP: *.kra.cdp.pl / *.crowley.pl 05.01.03, 20:13
      Niedawno powiesil sie znajomy naszej rodziny.Kiedy go znalezli mial otwarty
      internet na sposobach popelnienia samobojstwa.Wkurza mnie to ze publicznie
      podajesz taki temat do dyskusji.W tym debilnym necie wszystko mozna
      znalezc.Nawet to jak skonczyc ze soba.paranoja
      • Gość: stellumavatar Re: Samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.03, 20:16
        Gość portalu: karola napisał(a):

        > Niedawno powiesil sie znajomy naszej rodziny.Kiedy go znalezli mial otwarty
        > internet na sposobach popelnienia samobojstwa.Wkurza mnie to ze publicznie
        > podajesz taki temat do dyskusji.W tym debilnym necie wszystko mozna
        > znalezc.Nawet to jak skonczyc ze soba.paranoja

        mądra z Ciebie Babka

        na 100% nie
        AVATAR

        Pozdrawiam
      • aric Hm... 06.01.03, 08:23
        Publiczna dyskusja, no cóż, to znaczy, że jak bedziemy dyskutować o
        molestowaniu, albo zabójstwie, to co niektórzy bedą molestować albo zabijać?
        Przykro mi z powodu tragedii wśód twoich bliskich.
        Ten wątek nie miał na celu skłonienie kogoś do jakichkolwiek kroków w celu
        samounicestwienia. Tak mało się rozmawia na tematy śmierci, a ja nie wiem z
        czego to wynika??
        • Gość: karola Re: Hm... IP: *.kra.cdp.pl / *.crowley.pl 06.01.03, 10:52
          Ok, no problem,wybaczam.Tak sie tylko wkurzylam,chyba za szybko...
        • geograf Re: Hm... 06.01.03, 17:05
          Podobno w większości języków świata najwięcej eufemizmów dotyczy pijaństwa jak i...śmierci.
          Jednak nie lubimy rozmawiac o śmierci. Ten temat był rzadko poruszany zarówno w poezji, malarstwie jak i muzyce. Zmienia sie to w sztuce dopiero od niedawna...

          Ludzie boją się śmierci, jest to koniec. Może to zaszłości historyczne (w końcu w epoce wszechwładnego kościoła śmierć oznaczała potencjalkne cierpienie w piekle), jak i może oznaczać strach przed skończeniem wspaniałego, ludzkiego żywota...
          kto by tam wiedział. Ja o śmierci lubię rozmawiać:-)
          • markiza_de_kotlet_mielony Re: Hm... 06.01.03, 17:14
            geograf napisał:

            Ten temat był rzadko poruszany zarówno w
            > poezji, malarstwie jak i muzyce.


            Zapomniałeś dodać ,ze w "znanej Tobie"...

            • geograf Re: Hm... 07.01.03, 16:03
              no dobra, wiem, że jest cały ciąg dzieł o śmierci (de facto nawet wystawianych w Łodzi) i tak by mnożyć...
              chodziło mi jednak o coś takiego: czego jest więcej, dzieł romantycznych, miłosnych, bogobojnych, czy tych przedstawiających śmierć??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka