Dodaj do ulubionych

Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozumieją

19.05.06, 14:00
...że to LUDZIE, PRACOWNICY tworzą firmę? Że jeżeli pracodawcy nie robią nic w
tym kierunku, żeby doświadczony pracownik został u nich w firmie, tylko bez
mrugnięcia okiem wymieniają go na mającego się potem wdrażać przez kwartał
stażystę za garść bananów, działają na niekorzyść własnej firmy? Że długo
działający zgrany zespół jest o rząd wielkości bardziej sprawny niż taki, w
którym ktoś kogoś bez przerwy od zera przyucza, poświęcając na to czas, który
mógłby wykorzystać bardziej produktywnie?

Ten post był sponsorowany przez Brite Jest Dziś W Chusteczkowym Nastroju I
Miarka Powoli Się Przelewa.
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 19.05.06, 14:08
      Nie przejmuj się, u mnie jest dokładnie to samo. Ktoś, kto przychodzi spoza
      firmy, kogo ja muszę uczyć, zarabia więcej ode mnie...

      Ten post był sponsorowany przez Yavora Miarka Się Dawno Przelała I Szukam
      Lepszej Pracy...
    • szprota wątpię 19.05.06, 14:08
      Tutaj cały czas się patrzy nie na zasób ludzki, lecz pieniądze. I to w bardzo krótkiej, wręcz żabiej perspektywie.
      • longeta Re: wątpię 19.05.06, 14:13
        racja!
        nawet za komuny pracownik cieszył się większym szcunkiem!
        teraz tylko kasa!
      • brite Re: wątpię 19.05.06, 14:17
        Krótkowzroczność pies ich srał prezesów po prostu jeży włosy na głowie. Ja
        rozumiem, że jak pracownik zły, to jebut, niech sobie idzie w świat. Ale żeby
        oszczędzać na ludziach doświadczonych, którzy już znaleźli swoje miejsce w
        firmie i innym się bezproblemowo z nimi współpracuje, to już zbrodnia. Człowiek
        stara się utożsamiać z firmą, ale kiedy widzi, że firma ma go i innych w dupie,
        traci całą motywację i siłę do działania. A bez wewnętrznego powera to gó..
        jest nie praca.
        • longeta Re: wątpię 19.05.06, 14:23
          wszystko to racja,ale dlaczego tak pózno to odkryłeś?
          • brite Re: wątpię 19.05.06, 14:26
            Wiadome mi to było od dawna, ale tłumiłem w sobie odruchy, teraz zaczynam
            eksplodować.
            W moim poście zawarłem chyba więcej przekleństw niż we wszystkich moich
            dotychczasowych postach na tym forum :P
            • cassani odnośnie przekleństw 19.05.06, 14:28
              mnie nie dogonisz. ale ja nie uważam przekleństwa za braki w wychowaniu jeno za
              część języka. jak mówię - tak piszę. więc o to sie nie martw - czaszka do góry
              i ch..!
              • brite Re: odnośnie przekleństw 19.05.06, 14:30
                Ale ja jestem snobem - wszyscy używają, to ja nie :P

                Chyba że się zapomnę.
              • longeta Re: odnośnie przekleństw 19.05.06, 14:37
                ja cały czas przeklinam w robocie!
                ale za to nie tłuke przełożonych!
                może ktoś kiedyś zrobi konkurs na stanowisko największego debila-szefa?
                to wystawiam swoją szefową,rozj....przeciwników w ciągu 5 minut swoją
                niekompetencją i kretynizmem!
                • yavorius Re: odnośnie przekleństw 19.05.06, 14:38
                  longeta napisał:
                  > to wystawiam swoją szefową,rozj....przeciwników w ciągu 5 minut swoją
                  > niekompetencją i kretynizmem!

                  Chcesz się założyć? Oj, nie chcesz, tylko jeszcze o tym nie wiesz ;D
                  • longeta Re: odnośnie przekleństw 19.05.06, 14:43
                    stawiam w ciemno że moja wygra!
                    jak w czeskim filmie;jak by głupota potrafił fruwać......;
                    moja ukochana szefowa nie fruwa,ona lata jak f-16
                    lata? ona zapier.....z prędkoscią swiatła!
                    • yavorius Re: odnośnie przekleństw 19.05.06, 14:44
                      Moja jest szybsza, mówię Ci. Ona się obnosi z tym, że się na czymś nie zna!
                      • cassani my brother 19.05.06, 14:48
                        miał szefa który przychodził rano i siedział w bezruchu cały dzień. nikt nigdy
                        nie widział u niego na biurku długopisa czy tym bardziej kartki. całymi dniami
                        siedział i na koniec wychodził.
                        działo sie to na Poczcie Polskiej.
                      • longeta Re: odnośnie przekleństw 19.05.06, 14:49
                        ten mój poj.....zdobywa szczyty głupoty po pare razy na dzień i to biegiem!
    • piotr.misztal narzekasz? przejdź do mnie! 19.05.06, 14:22
      to przestaniesz!
      • brite Re: narzekasz? przejdź do mnie! 19.05.06, 14:29
        Akurat w tym przypadu nie chodzi o mnie (jeszcze nie), tylko obserwuję już po
        raz kolejny taki przypadek i zastanawiam się, kiedy w procesie zakładania i
        prowadzenia firmy właścicielowi zanika mózg.
        • yavorius Re: narzekasz? przejdź do mnie! 19.05.06, 14:32
          W momencie kiedy zaczyna osiągać niezłe zyski...
    • aaa202 Rozmawiałam kiedyś z pewnym kadrowcem 19.05.06, 14:31
      Swój stosunek do "zasobów ludzkich" określił "trzeba czasem potrząsnąć worem ze
      szczurami". No więc on potrząsa, tego wypier, tamtego przesunie na portiera i
      tym podobne.
      A co, jeśli za szefa ma się mentalnego kurdupla, który otacza się wyłącznie
      takimi ludźmi, którzy nie są w stanie być lepszymi od niego pod żadnym
      względem? Szef taki eliminuje wszystko, co się wybija.
      W mojej "firmie" rachunek ekonomiczny nie jest tak istotny, za to kolesiostwo
      bardzo.
      Cóż... ponoć przed obliczem szefa trzeba mieć wygląd lichy i durnowaty.
      A jak ktoś nie umie?
      • yavorius Re: Rozmawiałam kiedyś z pewnym kadrowcem 19.05.06, 14:33
        aaa202 napisała:
        > Cóż... ponoć przed obliczem szefa trzeba mieć wygląd lichy i durnowaty.
        > A jak ktoś nie umie?

        To się słyszy, że jest się za dobrym, żeby kierownik pozwolił Ci przejść do
        innego działu, jednak niewystarczająco dobrym, żeby dać podwyżkę i awans. Ku..!
        • aaa202 Re: Rozmawiałam kiedyś z pewnym kadrowcem 19.05.06, 14:36
          Można usłyszeć jeszcze coś przyjemniejszego: nie ma dla pani całego etatu,
          wicie rozumicie, blokada, cięcia, co ja mogę? może przejdzie się pani
          Piotrkowską i popyta.
    • Gość: ziutas Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: *.eranet.pl 19.05.06, 14:32
      A może zwyczajnie jesteś do dupy i się nie nadajesz - tylko tego nie
      zauważyłeś ?
      • brite Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 19.05.06, 14:37
        > A może zwyczajnie jesteś do dupy i się nie nadajesz

        Sprawa nie dotyczy mnie, z mojego punktu widzenia osoba była dość kompetentna.

        > tylko tego nie zauważyłeś ?

        Niestety, jak do tej pory nikt nie dał mi tego do zrozumienia. Może powinienem
        zapytać?
    • Gość: czasza Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.05.06, 14:36
      Opisałeś pracowników, a nie pracodawców. Pracowników firmy, którzy poprzez
      rotacje ludzi obnizaja koszty.To nie sa jej właściciele.
      • brite Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 19.05.06, 14:42
        > To nie sa jej właściciele.

        Tak dla jasności: zdecydowanie nimi są.

        Co innego cięcia w ramach zaplanowanych restrukturyzacji, redukcji, etc - to
        byłby efekt jakiegoś przemyślanego planu. Natomiast w tym przypadku mamy do
        czynienia z pojedynczą krótkowzroczną decyzją ukierunkowaną na doraźne,
        tymczasowe korzyści, z totalnym pominięciem jakiejkolwiek przyszłości.
    • big_news Kapitalizm się nie podoba?! 19.05.06, 14:47
      I to ten z mordą wilka?! Hm...
      Mnie się od dawna nie podoba, ale co ja tu mam do gadania.
      • brite Re: Kapitalizm się nie podoba?! 19.05.06, 14:54
        Biggi, to nic nie ma wspólnego z kapitalizmem. W kapitaliźmie trzeba umieć
        myśleć, przyszłościowo, umieć oczekiwać na wymierne efekty pracy w dalszej
        perspektywie.
        W moim poście chodzi mi o firmę w równym stopniu jak o ludzi, a nawet bardziej.
        Trzeba umieć myśleć globalnie i kompleksowo.
        • cassani Biggi się przyjeło :))) .nt 19.05.06, 14:58

          • big_news Re: Biggi się przyjeło :))) .nt 19.05.06, 15:03
            Jako zwykły prostak, nie kumam co takiego ważnego odkryłeś w moim poście.
            • cassani nie w Twym 19.05.06, 15:05
              jeno Brajta!
              • cassani tłumaczę temu prostakowi :) 19.05.06, 15:10
                "Biggi" propagowane przeze mnie przyjęła się jako określenie na Big_macnewsa!
        • big_news Re: Kapitalizm się nie podoba?! 19.05.06, 15:01
          Przecież dodałem, że chodzi o ten kapitalizm z mordą wilka. Czyli o feudalizm
          właściwie. A w takim systemie, będąc jakimś burackim szefem, szemranym
          włascicielem lub przekręcialskim prostakiem, myśli się jedynie o własnej
          zasranej kabzie. Żaden z takich cholernych szefów nie kieruje się zdrowym
          rozsądkiem, ani jeden z tych pacanów nie widzi niczego poza koniuszkiem własnego
          zafajdanego nochala. Że już o godności własnego pracownika nie wspomnę. I tyle.
          • cassani czyli jak? 19.05.06, 15:16
            za daleko i za bardzo.
            kapitalizm w oczach pracownika zbyt często ma mordę wilka. Dużo częściej niż
            faktycznie ma. Feudałowie jeżdżący volvo i mający dom i wakacje częstokroć
            pracuja 12-14 godzin na dobe a o firmie myślą 7 dni w tygodniu.
            Z tym że tego nie widać jak sie wychodzi po fajrancie i potem wieczorem czy w
            niedzielę sie nad szklaneczka piwa narzeka na tego ch..a.
            • brite Re: czyli jak? 19.05.06, 15:28
              > kapitalizm w oczach pracownika zbyt często ma mordę wilka.

              Owszem! Trzeba oddać sprawiedliwość, nie tylko pracodawcy są idiotami.
              Pracownicy, którzy mają pretensje, że szef ich słusznie strofuje kiedy naprawdę
              zawalili i nie potrafią przyznać się do błędu są równie głupi jak ci pracodawcy,
              które o nieszczęsne efekty własnych pomysłów obwiniają pracowników.
              • cassani jak słyszę w mediach kolejny news 19.05.06, 15:31
                o nieuczciwym pracodawcy to się zastanawiam kiedy będzie o nieuczciwych
                pracownikach. Wszak tych jest kilka czy kilkanaście tysięcy procent więcej. Co
                nie usprawiedliwia ani jednych ani drugich ale daje właściwy obraz sytuacji.
                • donpeedro Re: jak słyszę w mediach kolejny news 19.05.06, 15:34
                  ale wiesz że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
                  • cassani Re: jak słyszę w mediach kolejny news 19.05.06, 15:45
                    no tak - zapomniałem o tym. sory. teraz jeszcze raz przemyślę swoja wypowiedź.
                    tak jak i Ty uczyniłeś przed swoją.
            • big_news Re: czyli jak? 19.05.06, 15:34
              Ja o chlebie, Ty o niebie. Niech feudałowie mają i po siedem willi (tylko po
              kiego im?), po czternaście jachtów (a niech tam), po dwanaście bryk (a co tam).
              Tylko niech ruszają mózgownicami, niech dbają o tych, którzy TAKŻE budują ich
              majątek, niech nie traktują ludzi jak małp. Nieśmiało dodam również, że sporo z
              tych "niewolników" także zalicza nastogodzinne dniówki. No i nie odbieraj im
              prawa do piwka i narzekania na często-gęsto głupkowatego szefa. Sporo z tych
              pryncypałów to zwykłe dranie (się powstrzymałem jakimś cudem od bardziej
              adekwatnego określenia), nierzadko mający promil tego oleju, który zawiera
              łepetyna ich podwładnego. O!
              • brite Re: czyli jak? 19.05.06, 15:43
                Ja tam nawet nie wymagam od pracodawcy, żeby interesował się tym, czy mam się za
                co utrzymać, jakie mam zainteresowania, etc., rozumiem, że jestem dla niego
                trybikiem w jego maszynce i ma on tysiące zbyt ważnych spraw na głowie żeby się
                moimi problemami interesować. Ale jeżeli nie widzi, że kretyńska polityka
                kadrowa prowadzi do ciągłej wymiany ludzi, a co za tym idzie obniżenia poziomu
                wykonywanej pracy i gorszej organizacji, co pociąga za sobą coraz większe
                zniechęcenie pracowników, bo już przestaje być wiadomo kto co komu i do czego,
                to to jest idiota a nie pracodawca i powinno mu się sądownie zakazać
                zatrudniania ludzi.
              • cassani niestety 19.05.06, 15:43
                taki obraz przedsiębiorcy krzewiony przez obecnie i uprzednio nam rządzących
                doprowadził do tego iz jeden z moich profesorów powiedział ża jak na początku
                lat 90 pytał się "kto chce założyc firmę": "tak" odpowiadało 60-70 osób na 100.
                teraz 5-6 osób.
                Feudałowie w większości myślą racjonalnie (wręcz racjonalniej) i nie kupuja
                siedem willi żeby mieć tylko na przykład zeby ulokować kapitał, i nie zadają
                sobie pytania "po co?" tylko "ile z tego będe miał?" Niestety dla wielu Polaków
                takie pytanie jest obrzydliwe i mało kto potrafi wyrzucić z siebie
                słowo "zysk", zaś obecnie rządzący zrobili z tego metodę na wygrywanie wyborów.
                i rządzenie, tyle że biednymi, bo bogatych od tego nie przybędzie.
                • Gość: leslaw_m Re: niestety IP: *.lodz.msk.pl 19.05.06, 19:41
                  > taki obraz przedsiębiorcy krzewiony przez obecnie i uprzednio nam rządzących
                  > doprowadził do tego iz jeden z moich profesorów powiedział ża jak na początku
                  > lat 90 pytał się "kto chce założyc firmę": "tak" odpowiadało 60-70 osób na
                  100.
                  >
                  > teraz 5-6 osób.

                  boże!
                  ty studiujesz od co najmniej 15 lat!
              • Gość: leslaw_m dobre ! IP: *.lodz.msk.pl 23.05.06, 19:00

                naprawdę dobre !
                bardzo lubię taki irracjonalizm
          • brite Re: Kapitalizm się nie podoba?! 19.05.06, 15:22
            Problem w tym, że to takie myślenie wali takiego najbardziej po kabzie po pewnym
            czasie. Tonie jest kapitalizm, to jest wolna polka.
        • Gość: wolt-r Re: Kapitalizm się nie podoba?! IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.05.06, 23:46
          Dokładnie. Pojedź do RFN, Szwecji... gdzie też niby jest kapitalizm. Ale tam
          się liczy człowiek. Mają taki niesamowicie rozwinięty humanizm.
          A nasz kapitalizm?
          Zarówno Ford T, jak i różne Lamborghini to samochody. Ale jednak się różnią,
          prawda? Tak jest też z kapitalizmem.
        • Gość: ktos Re: Kapitalizm się nie podoba?! IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 23.05.06, 08:57
          brite napisał:
          ......W kapitaliźmie trzeba umieć myśleć, przyszłościowo, umieć oczekiwać na
          wymierne efekty pracy w dalszej perspektywie.....

          W kapitalizmie juz od bardzo dawna zaczeto przechodzic na kontrakty a nie na
          zatrudnianie dozywotnio
      • gray Re: Kapitalizm się nie podoba?! 20.05.06, 02:12

        a znowu w socjaliźmie UBecy! to co tu zrobić? Król Lech na pewno znalazłby jakiś
        sposób.
    • hubar Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 19.05.06, 15:21
      Oto Polska właśnie!
      Dlatego jedynym rozsądnym rozwiązaniem (póki co) jest wyjazd do jakiegoś
      normalnego kraju.
      • cassani obraz biało-czarny widzę /nt 19.05.06, 15:25

        • brite ja widzę szaro 19.05.06, 15:29
          deszcz pada.
        • hubar Re: obraz biało-czarny widzę /nt 19.05.06, 15:33
          Być może i masz rację.
          Ale moja decyzja nie jest podjęta od tak sobie, w wyniku jednej sytuacji.
          Mam już dość użerania się, urabiania po pachy, tylko po to aby ktoś na tym miał
          zysk, a ja nawet satysfakcji. Mam dość kraju w którym, nawet mając pomysły na
          własny biznes, mając checi i mozliwości, jak przychodzi co do czego, to sie
          okazuje że kochane państwo mi w tym przeszkadza. Trzeba mnie ograbić podatkami,
          bo z czegoś trzeba nierobą dać kasę. Mój pierwszy biznes? To fikcja!

          I uwierz, że nigdy nie byłem takim który opluwał ten kraj, ale czara goryczy się
          przelała. I jeszcze facet z wyrokami ma mną rządzić?
          • cassani Re: obraz biało-czarny widzę /nt 19.05.06, 15:37
            ja decyzję każdą szanuję i szczerze życzę powodzenia. i w Polsce i na emigracji.
            a co do pierwszego biznesu - założenie biznesu zaczyna miec posmak sztuk
            magicznych. Gdyby Michael Dell urodził się w Polsce, to zasuwałby na garach w
            Londynie a nie główkował na spersonalizowaniem oferty PC pod klienta.
            • hubar Re: obraz biało-czarny widzę /nt 19.05.06, 15:42
              Ano własnie!
              Mam pomysł na biznes, mam biznes plan, mam wyliczenia i...
              Całośc nakładów zwróci się dopiero po roku (o ile moje skromne założenia się
              sprawdzą), zwrócą się tylko że za to co zarobię przez ten rok (czyli zysk) moje
              kochane Państwo przypakuje mi taki podatek od jakiegoś wyimaginowanego zysku, że
              sie nie pozbieram. A po drodze chorendalny zus, pozwolenia, podania...
              • cassani dodam 19.05.06, 15:47
                że kochane państwo jest tak wielkim kredytobiorcom ze jako zakładający biznes
                od zera, do tego młody człowiek, nie masz szans na kredyt. banki nie ufają
                przedsiębiorczym. nie muszą.
                • hubar Re: dodam 19.05.06, 15:57
                  No dobra Gazeta, dwa piwa proszę!
                  • cassani Re: dodam 19.05.06, 15:58
                    przyniosę paluszki :)
                    • cassani godblessme 19.05.06, 15:59
                      ale byka strzeliłem! nie patrzcie TAM!
                    • brite Re: dodam 19.05.06, 16:00
                      Skoro towarzysko się zrobiło, to ja chciałbym dodać, że zamiast koleżanki z
                      kilkumiesięcznym doświadczeniem mam nowego stażystę, który boi się własnego
                      cienia i nie używa dezodorantu.
                      • cassani Re: dodam 19.05.06, 16:01
                        wielu moich klientów nie używa dezodorantów. i lubi ponosic koszule, oj lubi.
                        • brite Re: dodam 19.05.06, 16:04
                          Nie wiem czy ten w ogóle da radę podnieść swoją koszulę, bo przychodzi w tej
                          samej już od dwóch tygodni.

                          A może ma kilka takich samych? A może nie?
                          • cassani dwa tygodnie wytrzymałeś? 19.05.06, 16:05
                            oj, to sie nie dziwie że w końcu sie rozkleiłeś :)
                            • brite Re: dwa tygodnie wytrzymałeś? 19.05.06, 16:10
                              Ja nie jestem estetyczno-higieniczny ortodox, dopuszczam jakieś tam zawirowanie
                              porządku i cenię sobie indywidualność, ale chyba niedługo zareaguję.
                              • cassani tylko wykaż się subtelnością 19.05.06, 16:16
                                cos napomknij o ofercie dezodorantów w nowo otwartej manufakturze...
                                • mag.gie Re: tylko wykaż się subtelnością 19.05.06, 16:20
                                  albo kup dezodorant w związku ze zbliżającym się dniem dziecka. A jeśli
                                  obawiasz się że nie dasz rady to Dzień Matki jest blisko :>
                                  • cassani Re: tylko wykaż się subtelnością 19.05.06, 16:21
                                    albo z okazji wizyty B16
                                    • mag.gie Re: tylko wykaż się subtelnością 19.05.06, 16:25
                                      cassani napisał:

                                      > albo z okazji wizyty B16

                                      o!
                                      • brite Re: tylko wykaż się subtelnością 19.05.06, 16:28
                                        > > albo z okazji wizyty B16

                                        a sprzedają takie w kształcie gromnicy? Co by nie było podejrzeń...
                                        • longeta bez znieczulenia 19.05.06, 16:32
                                          wypsikaj go swoim!
                                          • brite nic z tego 19.05.06, 16:33
                                            używam kulkowego.
                                            • longeta to go.... 19.05.06, 16:35
                                              zastrzel!
                                        • cassani ba! 19.05.06, 16:34
                                          większość dostępnych na rynku ma kształt gromnicy!
                                          • brite o cholera 19.05.06, 16:49
                                            jescze wyjdzie na jaw, że ja nie wiem jak wygląda dezodorant!
                                            • cassani już wychodzi :) /nt 20.05.06, 11:23

    • Gość: lavinka z nielogu Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 15:42
      Rozumiem,też olałam pracę jak szefowa zaczęła traktować mnie jak przedmiot. I
      jaka była zdziwiona,że zaprotestowałam? Jak takież "nic" mozę mieć czelność
      walczyć o prawo do poszanowania... ;-)))

      Ludzie są głupi... to pewnik

      lav
    • orientman Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 19.05.06, 16:04
      przepis prosty. zwolnij sie, zaloz wlasna dzialalnosc i wykorzystaj coraz popularniejszy outsourcing.
      sam bedziesz sobie szefem :)
    • nastronie [...] 19.05.06, 17:18
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • michael00 Dobra, przejdźmy do szczegółów 19.05.06, 20:04
      Co to za firma, jakie stanowisko i pod jaki adres wysyłać papiery?
      • fan.club.andrzeja.leppera Re: Dobra, przejdźmy do szczegółów 19.05.06, 20:27
        michael00 napisał:

        > Co to za firma, jakie stanowisko i pod jaki adres wysyłać papiery?
        proszę
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3356262.html
    • gray Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 20.05.06, 02:10
      brite napisał:

      > ...że to LUDZIE, PRACOWNICY tworzą firmę? Że jeżeli pracodawcy nie robią nic w
      > tym kierunku, żeby doświadczony pracownik został u nich w firmie, tylko bez
      > mrugnięcia okiem wymieniają go na mającego się potem wdrażać przez kwartał
      > stażystę za garść bananów, działają na niekorzyść własnej firmy?

      dodaj to tego nagminnie stosowaną klauzulę o zakazie pracy przez, dajmy na to,
      pięć lat w firmie o pokrewnym profilu działalności i facet(ka) jest ugotowany(a).
      • Gość: literka_m Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: 217.6.80.* 20.05.06, 11:27
        > dodaj to tego nagminnie stosowaną klauzulę o zakazie pracy przez, dajmy na to,
        > pięć lat w firmie o pokrewnym profilu działalności i facet(ka) jest ugotowany
        (a

        obowiazujaca tylko wtedy, gdy zwalniasz sie sam i pracodawca placi Ci przez
        okres zakazu 50% Twoich dotychczasowych poborow.
        ja bym taka klauzule bardzo chcial
        • gray Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 20.05.06, 11:36
          Gość portalu: literka_m napisał(a):

          > obowiazujaca tylko wtedy, gdy zwalniasz sie sam i pracodawca placi Ci przez
          > okres zakazu 50% Twoich dotychczasowych poborow.
          > ja bym taka klauzule bardzo chcial

          nie wiem gdzie coś takiego widziałeś.
          • Gość: literka_m Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: 217.6.80.* 20.05.06, 11:44
            > nie wiem gdzie coś takiego widziałeś.

            masz racje, moj blad, nie 50% a przynajmniej 25%


            Zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy.
            (...)
            Wysokość odszkodowania wynosi co najmniej 25% wynagrodzenia otrzymywanego przez
            pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez czas trwania zakazu konkurencji.

            calosc
            www.jobuniverse.pl/artykuly/6715_2.html
            • gray Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 23.05.06, 17:40

              no to już coś! masz ze 300 złotych co miesiąc przez pięć lat! żyć nie umierać :D
              • Gość: literka_m Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: 217.6.80.* 23.05.06, 19:07
                > no to już coś! masz ze 300 złotych co miesiąc przez pięć lat! żyć nie
                umierać :
                > D


                :D jasne, ale w moim przypadku to by nie bylo 300 zl :D. ja bym poszedl na taki
                uklad a robote znalazl inna .
                • gray Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 24.05.06, 00:25

                  czyli jednak istnieją ludzie renesansu - pogratulować.
    • fan.club.andrzeja.leppera Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu 20.05.06, 11:32
      www.idg.pl/news/93410.html
    • Gość: L do O Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: *.eranet.pl 23.05.06, 18:43
      brite napisał:

      > ...że to LUDZIE, PRACOWNICY tworzą firmę? Że jeżeli pracodawcy nie robią nic w
      > tym kierunku, żeby doświadczony pracownik został u nich w firmie, tylko bez
      > mrugnięcia okiem wymieniają go na mającego się potem wdrażać przez kwartał
      > stażystę za garść bananów, działają na niekorzyść własnej firmy? Że długo
      > działający zgrany zespół jest o rząd wielkości bardziej sprawny niż taki, w
      > którym ktoś kogoś bez przerwy od zera przyucza, poświęcając na to czas, który
      > mógłby wykorzystać bardziej produktywnie?

      General Electric jest najlepszym przykladem na to, ze Twoje teorie sa tylko
      teoriami.
    • Gość: leslaw_m Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: *.lodz.msk.pl 23.05.06, 19:02
      1.skoro była taka dobra,to dlaczego byle żółtodziób za garść bananów moze
      wykonywać tę samą pracę?
      2.skoro była taka swietna,to zapewne da sobie radę i znajdzie super pracę z
      ekstra szefem
    • Gość: ja Re: Czy ci popie...leni pracodawcy wreszcie zrozu IP: *.toya.net.pl 29.05.06, 02:59
      Niestety, wszędzie jest to samo. W moim przypadku jest podobnie. Od swojej
      kierowniczki ciągle słyszę, że jest "wyższa rangą". Już nie będę tam pracować,
      bo dostałem lepszą ofertę i nie będę zasuwać po 12 h dziennie za marne
      pieniądze. Pewnego razu, kiedy miałem problem i poprosiłem ją, żeby wyszła do
      klienta, to usłyszałem tekst "powiedz babie, żeby spier...., bo kierowniczka
      jest zajęta". Polskie realia pracy z ludźmi, którzy myślą, że chwycili Pana Boga
      za nogi, bo ktoś powierzył im wyższe stanowisko. Dziękuję, postoję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka