Gość: BULDOG ;-)
IP: *.toya.net.pl
24.05.06, 22:22
Jeden krok bliżej. Choć niepotrzebnie wszyscy chcieli wpisać się na listę
strzelców i walili na bramkę, zamiast podawać do lepiej ustawionych kolegów
choć . Mozna było podreperowac bilans bramkowy.Sytuacja na trzy klejki przed
końcem jest naprawdę niezła. Najlepsze rozwiązanie to WYGRAć WSZYSTKO CO
ZOSTAłO DO KOŃCA.
Viva Viva Viva
P.S Znów najlepszy, doping nieustający.