Dodaj do ulubionych

Rewolucja na polsim niebie.

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.06, 18:00
Rewolucja na polskim niebie
25 maja 2006
Marta Filipiak


Ryanair na trzecim, Lufthansa na piątym miejscu. Wiele się zmieniło na polskim
niebie.
Pierwszy kwartał przyniósł rewolucję na naszym rynku przewozów lotniczych.
Udziały straciły wszystkie liczące się tradycyjne linie, a tanie w większości
poprawiły pozycję.

Ryanair, irlandzka tania linia, przeskoczył z miejsca ósmego na trzecie.
Przewiózł w pierwszym kwartale niewiele mniej osób niż w całym ubiegłym roku,
zdobywając ponad 8 proc. rynku. Plasuje się za WizzAirem i LOT, ale ma ochotę
na więcej.

— Zakładając, że w 2006 r. Ryanair przewiezie z i do Polski ponad 1,4 mln
pasażerów, a całkowita liczba pasażerów odprawionych przez polskie porty
lotnicze może sięgnąć około 12 mln — nasz udział może wynieść około 11-12
proc. Chcemy wyprzedzić Wizz- Aira w tym, najpóźniej w przyszłym roku —
zapowiada Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny w Ryanairze za sprzedaż i
marketing w Europie Środkowej.

Spadając na piąte miejsce, brąz straciła Lufthansa. O jedną pozycję spadły
British Airways.

— Spadek udziałów w rynku przewoźników tradycyjnych jest spowodowany bardzo
dynamicznym rozwojem nowego segmentu rynku i szybką ekspansją linii
niskokosztowych — tłumaczy Emilia Osewska-Mądry, dyrektor British Airways na
Polskę.

Tanie linie miały jeszcze rok temu 26 proc. rynku. Teraz — ponad 43 proc. Co
będzie dalej?

— Do końca roku powinny opanować ponad połowę rynku — uważa Jozef Varadi, szef
WizzAira.

— Zależy to od naszych konkurentów, jak WizzAir czy SkyEurope, które mają
kłopoty finansowe. Jeśli się utrzymają, a my będziemy się nadal rozwijać, taki
scenariusz jest prawdopodobny — dodaje Tomasz Kułakowski.

Sytuacja może się także zmienić w przeciwnym kierunku.

— Oferta tanich linii jest w tym roku tak szeroka, że pewnie nie uda im się
zapełnić wszystkich miejsc i wyjść na plus. Nie jest sztuką zapełnić samolot,
ale na tym zarobić. Tanie linie w większości tracą pieniądze na naszym rynku,
podczas gdy LOT ma niemal 90 mln zł zysku za 2005 r. — podsumowuje Leszek
Chorzewski, rzecznik LOT.

— Istotna jest dochodowość linii. W 2005 r., po raz pierwszy od dziesięciu
lat, połączenia British Airways na krótkich trasach zaczęły przynosić zyski —
dodaje Emilia Osewska-Mądry.

Źródło:
Archiwum Puls Biznesu
wyd. 2104 str. 8
Obserwuj wątek
    • mr.bing Re: Rewolucja na polsim niebie. 28.05.06, 20:20
      Nie należy sobie robić jakichś wielkich nadziei, ale jeśli Wizz wszedłby w
      poważną konkurencję z Ryanem to może jest szansa że doczekamy sie w końcu
      różowo-białych Airbusów na Lublinku ;)
    • Gość: jóhc Re: Rewolucja na polsim niebie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 17:17
      Austriacki nalot
      31 maja 2006
      Marta Filipiak

      Do latania na krajowych trasach przymierza się kolejny przewoźnik. Tym razem nie
      będzie to polska firma.
      Już za kilka miesięcy w Polsce powinien pojawić się nowy przewoźnik, który
      zaoferuje połączenia między polskimi miastami. Naszemu niebu przygląda się PTL
      Airlines, prywatny przewoźnik rodem z Austrii. Linia jest już po rekonesansie w
      polskich portach.

      — Przewoźnik jest zainteresowany lataniem z Poznania do Krakowa i Wiednia — mówi
      Marian Konopiński, doradca Portu Lotniczego Poznań-Ławica.

      — Przedstawiciele linii odwiedzili Balice na początku roku i bardzo podobał się
      im pomysł latania do Krakowa — dodaje Piotr Pietrzak, rzecznik podkrakowskiego
      portu lotniczego.

      Przedstawiciele linii pojawili się także w Warszawie.

      PTL Airlines chce wystartować w grudniu. Obecnie zdobywa unijny certyfikat
      umożliwiający przewozy pasażerskie. Jako firma zarejestrowana na terenie UE nie
      musi ubiegać się o polski, wystarczy, że potwierdzi go w Urzędzie Lotnictwa
      Cywilnego, a to zajmuje tylko kilka dni. Grudzień jest więc bardzo realnym
      terminem. PTL Airlines w 60 proc. należy do prezesa spółki — Suresha Patela,
      pozostałe 40 proc. posiadają osoby prywatne. Linia wykorzystuje saaby 340, które
      na pokład zabierają 36 osób.

      PTL Airlines ma spore szanse na powodzenie. Na rynku przelotów zaczęło się
      bowiem wiele dziać.

      — Liczba osób latających z Balic do innych miast Polski gwałtownie rośnie —
      podkreśla Piotr Pietrzak.

      Niedawno LOT znacznie poprawił krajową ofertę. Do gry włączył się także Direct
      Fly, który, choć z problemami, nie zamierza wycofać się z latania po Polsce.

      Źródło:
      Archiwum Puls Biznesu
      wyd. 2108 str. 9
    • Gość: Copernicus Re: Ruch Polnad BRitish Sea Power may 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.06, 10:25
      Gatwick:
      - KRAKÓW: 12 120;
      - WARSZAWA: 12 719.

      Heathrow:
      - WARSZAWA: 34 937.

      Luton:
      - GDAŃSK: 14 494;
      - KATOWICE: 16 872;
      - KRAKÓW: 7 760;
      - POZNAŃ: 6 244;
      - WARSZAWA: 31 437.

      Stansted:
      - BYDGOSZCZ: 10 310;
      - GDAŃSK: 10 026;
      - KRAKÓW: 25 182;
      - ŁÓDŹ: 10 276;
      - POZNAŃ: 10 152;
      - RZESZÓW: 10 128;
      - SZCZECIN: 9 899;
      - WROCŁAW: 10 560.

      Birmingham:
      - KATOWICE: 86;
      - KRAKÓW: 1 344.

      Edynburg:
      - GDAŃSK: 1 810;
      - KATOWICE: 1 446;
      - KRAKÓW: 1 396;
      - WARSZAWA: 3 386.

      Liverpool:
      - GDAŃSK: 3 470;
      - KATOWICE: 4 844;
      - KRAKÓW: 4 337;
      - WARSZAWA: 6 144.

      Manchester:
      - KRAKÓW: 1 990;
      - WARSZAWA: 2 016.

      Ogółem:
      - POLSKA: 265 385.

      Źródło: www.caa.
      • Gość: Artur Re: Ruch Polnad BRitish Sea Power may 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 11:04
        No tak, SAABY 340A - czy to wam czegoś nie przypomina :P
      • Gość: monika brakuje nothingam -ps link nie dziala :( IP: *.toya.net.pl 15.06.06, 16:42
    • Gość: Copernicus Re: Rewolucja na polsim niebie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.06, 13:32
      NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO!

      RYANAIR MOTYWUJE NASZYCH W TYCH TRUDNYCH
      DLA NICH DNIACH
      ZA KAŻDĄ BRAMKĘ ROZDA 10 000 BILETÓW!

      Londyn-Stansted, 13 czerwca 2006: Ryanair, numer 1 wśród tanich linii lotniczych
      w Europie, nie przyłącza się do brutalnych ataków na naszą reprezentację.
      Znany z subtelności i wyrozumiałości przewoźnik oburzony jest epitetami typu
      „Polacy – czarny pyłek” (Gazeta Wyborcza) i uwagami „Przeglądu Sportowego”
      jakoby nasi „wyglądali na turystów”.

      W Ryanair kibicujemy naszej reprezentacji konsekwentnie i nie jesteśmy
      cynicznymi koniunkturalistami. Warto wiedzieć, że media irlandzkie (m.in. Today
      FM, Ireland On-Line) zachęcały na swych łamach do kibicowania polskiej drużynie,
      co ma stanowić o sympatii mieszkańców Zielonej Wyspy do przebywających tam
      naszych krajan.

      Dlatego, do naszej niedawnej propozycji (z 6 czerwca) dodajemy 10 000 biletów za
      cenę opłat i podatków za każdą bramkę zdobytą przez biało-czerwonych. Bardzo
      chcemy rozdać tych biletów jak najwięcej!

      Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny w Ryanair za sprzedaż i marketing w krajach
      Europy Środkowej powiedział dziś:

      „Czy można sobie wyobrazić sytuację, w której firma będąca synonimem sukcesu
      traci swój optymizm? Ja sobie tego wyobrazić nie mogę i nawet nie mam takiej
      potrzeby. Prawdziwych kibiców poznaje się w trudnych momentach.
      Ryanair zagrzewa naszych piłkarzy do boju i zapowiada 10 000 biletów za darmo*
      za każdego zdobytego przez nich gola w meczu z Niemcami!
      Jesteśmy naprawdę tanią linią, ale polska reprezentacja jest nam droga!”

      *bez podatków i opłat lotniskowych, które nie przekraczają 70 zł.
    • Gość: emm.T Re: Brakuje smaolotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.06, 14:40
      Brak samolotów blokuje biura podróży


      Mało czarterów

      Duży popyt na wycieczki zagraniczne ma też swoje minusy. Biura turystyczne
      alarmują, że klienci czekający z wyjazdem do ostatniej chwili mogą mieć później
      problemy z zakupem wycieczki. Problemem touroperatorów jest ograniczona oferta
      krajowych przewoźników czarterowych, obsługujących połowę oferowanych przez nich
      wycieczek.

      – Nie ma z kim i czym latać. Część klientów odejdzie więc z kwitkiem – narzeka
      Piotr Henicz, dyrektor marketingu biura podróży Nowa Itaka.

      Obecnie ponad 1 tys. firm turystycznych obsługuje zaledwie dwóch polskich
      przewoźników. Usługi czarterowe wykonują: Fisher Air i niskokosztowa linia
      należąca do PLL LOT – Centralwings. Zgodnie z szacunkami Marka Wychowańca,
      dyrektora sprzedaży w Fisher Air, obydwie linie mają w ręku ponad 60 proc. rynku
      – 22 proc. należy do Fisher Air, a 40 proc. do Centralwings. Pozostałe udziały
      należą do tunezyjskich, tureckich, egipskich oraz greckich, cypryjskich czy
      ostatnio również hiszpańskich przewoźników. Problem w tym, że dla zagranicznych
      linii polski rynek nadal jest zbyt mały, a przez to nieopłacalny. W razie boomu
      na wycieczki zagraniczne zaoferują więc wyższe od krajowych przewoźników ceny.

      – Z kolei wyższe ceny przelotu podrażają cenę wycieczki co najmniej o
      kilkanaście proc. i odstraszają polskich klientów biur podróży – mówi Marek
      Markiewicz, szef Triady.

      Ponadto egzotyczni przewoźnicy, mimo wyższych cen, nie zawsze chcą obsługiwać
      połączenia z Polską.

      Piotr Henicz mówi, że drugi rok z rzędu musiał odwołać wycieczki na grecką wyspę
      Karpatos, bo żaden tamtejszy przewoźnik czarterowy nie był zainteresowany
      wynajmem samolotu.

      Sezonowe latanie

      Jeżeli prognozowany przez touroperatorów boom na wycieczki potwierdzi się, to
      będą mieli oni problem z obsłużeniem większego ruchu turystycznego. Częste dziś
      awarie samolotów, kilkunastogodzinne opóźnienia czy wręcz odwołane wyloty będą
      na pewno częstszym zjawiskiem niż do tej pory. Tylko niektórzy zwrócą się do
      LOT-u i do zagranicznych przewoźników, a tym samym zwiększą ceny za wycieczki.
      Albo po prostu zamkną okienka z najbardziej obleganymi kierunkami, oferując w
      zastępstwie klientom mniej uczęszczane miejsca.

      Sytuację mogłoby poprawić wejście na rynek czarterowy nowych przewoźników. Na to
      nie ma jednak na razie szans.

      – Wąska oferta polskich firm w usługach czarterowych wynika z faktu, że w Polsce
      jest to działalność wybitnie sezonowa, trwająca dwa–trzy miesiące – uważa prof.
      Włodzimierz Rydzkowski, ekspert lotniczy z Uniwersytetu Gdańskiego.

      Dlatego tani przewoźnicy na razie unikają czarterów.

      – O tym, że nie jesteśmy zainteresowani tym rynkiem, decydują nie tyle duże
      koszty realne, bo one są porównywalne do regularnych połączeń, lecz koszty
      alternatywne – mówi Eryk Kłopotowski z niskokosztowej linii Sky Europe.

      Jeden samolot Sky Europe w ciągu dnia obsługuje do czterech tras i na każdym z
      lotnisk zabiera nowych pasażerów. W razie wyczarterowania uwięziony zaś jest na
      jednym kierunku. Podobnie uważają inni tani przewoźnicy.

      Anita Skiba, Cezary Pytlos
      "GAZETA PRAWNA - GAZETA GOSPODARCZA"
      • Gość: matej Re: Brakuje smaolotów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.06, 15:14
        taką metode stosuje Central
        wiecej kasy dostaje za czartry niz za zwykłe połączenia
        samolotów brak .ojj cięzko.. jeszcze się niezdazyło ze brakowało czarterów
    • Gość: Jimi Re: Nowe Trasy Norwegian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 21:47

      Norweski nalot na Polskę
      (2006-06-22 11:25/Marcin Jędrzejczak)

      Niskokosztowa linia Norwegian ogłosiła dziś (22.06) otwarcie ośmiu nowych tras z
      Polski. Będą to nowe połączenia z Warszawy do Sztokholmu, Rzymu, Mediolanu,
      Dublina i Aten oraz z Wrocławia do Sztokholmu i Oslo, a także z Krakowa do
      Sztokholmu.

      Rejsy rozpoczną się 14 września br. (za wyjątkiem Rzymu-Ciampino z Warszawy,
      które rozpoczną się 10 sierpnia br. oraz Oslo z Wrocławia, które rozpoczną się
      28 października br.) i uzupełnią połączenia z Warszawy do Alicante, Malagi,
      Barcelony/Girony i Nicei, uruchamiane 13 lipca br. oraz obecnie eksploatowane
      połączenia z Warszawy, Krakowa i Gdańska do Oslo.

      Rejsy wykonywane będą w następujące dni:
      Warszawa - Rzym Ciampino .2.4.67
      Warszawa - Mediolan Malpensa .2.4.67
      Warszawa - Ateny .2.4.6.
      Warszawa - Sztokholm Arlanda 1234567
      Warszawa - Dublin 1.3.5..
      Kraków - Sztokholm Arlanda 1.3.5.7
      Wrocław - Oslo Gardemoen 1...5..
      Wrocław - Sztokholm Arlanda .2.4.6.
      Występując dziś na konferencji prasowej w Warszawie Bjorn Kjos, dyrektor
      generalny Norwegian, powiedział: "Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej
      reakcji polskiego rynku i zwiększamy naszą obecność na nim, uruchamiając osiem
      nowych tras. Wierzymy, ze nowe połączenia z Warszawy i innych polskich miast
      zostaną bardzo dobrze przyjęte".

      Bilety na nowe połączenia można kupować od piątku 23 czerwca br. od godz. 14:00.
      Cena promocyjna wynosi 47 PLN bez opłat dodatkowych.

      Norwegian jest największą skandynawską linią niskokosztową, która rozpoczęła
      rejsy 1 września 2002 na czterech trasach krajowych sześcioma samolotami Boeing
      737-300. Obecnie Norwegian ma 20 samolotów (same Boeingi 737-300) i lata na
      trasach krajowych oraz 72 międzynarodowych do 54 portów. Firma zatrudnia 620
      pracowników, a jej siedziba znajduje się w Fornebu/Oslo.

      Marcin Jędrzejczak, Dorota Kalinowska
      • Gość: MK Re: Nowe Trasy Norwegian IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.06.06, 21:38
        www.mojeprzeloty.pl/nowosc.php?dzien=2006-06-22&org=norwegian

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka