Gość: bywalec parteru
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.05.06, 21:00
Pub Łódź Kaliska skończył się wraz z powstaniem pierwszego piętra i recesją w
Łodzi. Lokal zaczęły nawiedzać osobniki bez wyraźnej skazy intelektualnej na
twarzach oraz plastikowe panienki czekające na wjazd do pobliskiej dyskoteki.
Lokal artystyczny zaczął być coraz mniej artystyczny za to coraz bardziej
komercyjny ( ceny alkoholi, klientela ). Kasa wpływała, koncertów nie trzeba
było robić bo po co, skoro ludzie i tak przyjdą ( no bo przecież fama Ł.K.
żyje ). I tak jest po dziś dzień. Na szczęście są jeszcze inne miejsca, mniej
znane gdzie panują o wiele przyjaźniejsze artystom klimaty.
Szkoda tylko, że właściciele tak bardzo sprzedali się bożkowi mamony, bo lokal
zapowiadał się bardzo interesująco. Teraz Ł.K. to tylko historia i jeden z
punktów zwiedzania dla ciekawskich.