dziad_borowy
31.05.06, 08:32
Nawiazujac do slusznej idei relacjonowania najwiekszych wydarzen polskiej
pilki zapoczatkowanej tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=7917612&a=7917612
rzekne male conieco.
Jako, ze trener Janas od jakiegos czasu bardzo staral sie mnie przekonac, ze
jego smiale ruchy w kadrze przyniosa efekty, na stadion udalem sie z wiara,
nadzieja i miloscia. To mial byc piekny dzien. Tego poczucia szczescia nie
psul nawet fakt, ze w pospiechu zapomnialem zabrac trabki, co tom ja kupil
przed trzema laty i slonecznika, bo przeciez nie mialo byc nerwowo i skubanie
zbednym sie zdawalo. Gdy rozsiadlem sie juz wygodnie oczom mym ukazal sie
widok niezbyt skladnej gry, no ale przecie poczatek o niczym nie swiadczy,
jak wiemy. Troche sie zdziwilem, gdy nasz narodowy Boruc w 19 minucie polozyl
sie przy bramce i powiedzial, ze on to pier..., a tymczasem pilka wturlala
sie na luzaka do bramki. No ale nic to zakrzyknalem i naciagnalem mocno
kurtke, bo padac zaczynalo. Do konca polowy wlasciwie nic sie juz nie dzialo,
powiem wiecej, troche jakby nudnawo bylo. Koniec pierwszej polowy wiazal sie
ze spacerem po kielbaskowym zapleczu i ze wzajemnym przekonywaniem sie, ze w
szatni nasza tega glowa zaklnie szpetnie i tym zmotywuje druzyne do
zwyciestwa. Poczatek 2. polowy nawet troche to potwierdzal. Entuzjazm na
trybunach ocenilem na fale meksykanska dlugosci 3 obwodow. Szlo ku lepszemu.
Ale oto oczom naszym ukazal sie las krzyzy, krzyzy, ku.. krzyzy olaboga! To
byla 63. minuta, chwila tragiczna, chwila, ktora broczy krwia. Kolumbijski
bramkarz ni stad ni zowad strzelil naszemu narodowemu MagaKuszczakowi gola.
Wtedy emocje Dziada siegnely zenitu, bo pierwszy raz w swojej karierze
widzial takie zjawisko. JAk przez mgle pamietam co sie pozniej dzialo i
sytuacji nie poprawil nawet gol Jelenia. Straszne uczucie. Nie tyle przegrac
ile przegrac w tak oblesnym stylu. Wiele nadziei na mundial nie pozostalo.
Biorac pod uwage, ze cokolwiek moglo zostac.
Dzierżbórr nasza dzielna, bojowa drrrużyna narrrodowa!!
ps. Janas megaantyku..dzierżbór!!!