neochuan z florocyklu aarda: JEMIOŁA 2* 11.10.04, 15:42 *na początek wyjaśnienie, że 2 po JEMIOLE oznacza, że być może w odchułłaniach surrealu była już JEMIOŁA jeden. JEMIOŁA 2 - dawniej żywny chaszcz z rodziny nadrzewnych (yavoriao-maginiae), obecnie nieodjada ("je mioła"), zwłaszcza na wuniesi-e się już nie pijawia. od JEMIOŁY ukuto termin JEM, I O! ŁÓŻKA, hej przeleciał ptaszek, aleja nieotym (by: aard). jako takie powinny być znacznie częstsze, czego sobie i Wam ż. cz.: gaj owyh Odpowiedz Link Zgłoś
szprota wtedy 11.10.04, 18:21 zaznałam wyśnionego. było inaczej. było idealnie. straciłam cel. wiem na czym stoję. na niezmiennie ruchomych piaskach. Odpowiedz Link Zgłoś
aard 15:50 do Panamy 14.10.04, 15:51 na początek żegnajcie: www.pa/ A potem ODJAZD! No bo tak: Chylińska cały czas się ku upadkowi, ale ją w Twójce hołubią i - hołubeczce jednej - hołubce wycianją jako te numery na korze(nie!) brzozowej czy skórze wołowej. Po wtóre, WN nurkuje już kilka dni i stron w dół jak sójka, bo niekrasnyj on jakowyś (w moim forum), oj nie! Po czwarte, Michael00 sie wstydzi pisać na RU. Wczoraj się przyznał. No to jak on się wstydzi, to jak ja mam się nie wstydzić? Tym bardziej, że RU jest wielonRUtowe, a tRUtaj, to już sam kwiat śmietany i miód piszczeli ma się lać. A ja nie potrafię! Co mi nie przeszkadza kadzić sobie tutaj - omta, omta - że kadź surrealu wypełniam swoimi zwojami, a potem wypuszczam wyposzczoną surrealnie gawiedź i wenn tyle (tu pokazuję, że tyci) czasu upłynie, w mig całe ciśnienie (tak!) z kotła ujdzie. Jak po grujdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota może ja powinnam 15.10.04, 01:37 jak kiedyś, jak dawniej? wypuścić z siebie kłąb, na karb przewodniczących usty wyśniony pocałunek złożyć, przegryźć marcepanem, podkulić swoim zwyczajem stopy i opowiedzieć. opowiedzieć o splendid isolation? było. dziś znów mnie poklepało po plecach i roześmiało się oczami - już miewałam lepsze dni śledzia. pocieszające jest to, że na tłum patrzyłam z góry. opowiedzieć o zupełnie absurdalnym odnajdowaniu rysów jego twarzy u innych? było. zresztą nie znajduję słów na brak tchu, gdy miewam przeświadczenie, że to on i łomot obuchu, gdy uświadamiam sobie, że go tu być nie może. potem wracam, autobus jest pełny. pijany chłopak przez sen tuli się do mnie. odmierzam kroki wytyczyną przez b00g13ego trasą i nawet nie myślę sięgnąć po papierosa. miało być surrealnie, ale ze śmiesznym absurdem. jest melancholijnie. ale jest w tym jakaś słodycz. mówię: marcepan, bo tym smakuje zimno. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera917 RedNacz tą pesymiką i zwojami tak tylko kokietuje 15.10.04, 08:48 Aardenci kokietują bez przystanku Rednacz jest aardentem V? VI? roku wątkografii. Ostatnio cały rok spędził bez przystanku. Miał niełatwe zadanie. Przepytywał pasażerów, którzy czekali na pociąg, do płci przeciwnej, o ładnej linii, dajmy 11, i miseczkach. czytaj dalej » r e k l a m a AAAAAA! BASISTA!!! - Najłatwiej jest z młodymi ludźmi - przyznaje Rednacz. - Są skłonni do kokiet. Gorzej z emerytami. Słyszę od nich: po co, dlaczego i daj pan spokój. Ale wciąż próbuję. Przyglądaliśmy się pracy Rednacza. Rzeczywiście niełatwo mu było skłonić kokietki do rozmowy. Red pytał czekających na pociąg: *którędy by chcieli *czy po drodze przesiadają się *jaki jest cel pociągu (do wyboru są: rozrywka, grzech, dzieci, [dajpanieboże] zdrowie), *o status (początkujący, aardente, tłuczeń, pociagający, emeryt). - Jeśli ta kokieta ma służyć zwiększeniu, to ma ona sens - mówi Magda, która zdecydowała się. - Ale trudno mi uwierzyć, że tak będzie. Rednacz okazał się bystrym i krytycznym obserwatorem. - Po ósmej godzinie emeryci już wracali - mówi Rednacz. - A przecież pociąg można mieć przez cały dzień. Wygodniej się jedzie, tłok jest mniejszy. To są jakieś stare przyzwyczajenia, które trudno mi zrozumieć. Z Rednaczem pracuje nieokreślona ilość innych kokieterów. (Jeden z nich ma 24 niki, pieprznięty niewąsko). Do następnego roku włącznie można spotkać ich bez przystanku. Dziś będą kokietowac pasażerów od Gór do Borów. Kokietę poprzedziło mliczenie owiec. W zeszłym tygodniu aardenci mliczyli, a mliko jest dobre dla potencjalnego pociągu. Łatwiej potem pomliczyć ile można osób bez przystanku, kiedy zatrzymuje się pociag, co z nieciemnkawymi liniami oraz z miseczkami 2, 3, 6 i 11. Badane z kokiety będą wykorzystane do przygotowania projektu potrzebnego, by uzyskać dzieci w Unii Europejskiej, a co najmniej sny. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek . 15.10.04, 01:34 Jestem małym futrzanym zwierzątkiem ufnie biegnącym ku przyszłości w poprzek ruchliwej drogi. Kiedy rozdawali świadomość, nikt nie pytał mnie o zdanie, czy ja chcę. Domagam się wyjaśnień. Odpowiedz Link Zgłoś
maginiak Czas niesurrealistyczny 15.10.04, 09:57 Zatęskniłam. Poczułam głód pod palcami, mój ulubiony, jak budyń. Poczułam zachęcająco drażniące mrowienie na całej długości palców, od nasady aż do czubków opuszków okruszków, a potem od miękkiej linii spiłowanych właśnie paznokci aż do nadgarstków. Poczułam głaszczące ciepło w barkach a chwilę później pod łopatkami, a potem muśnięcia oddechu bardzo dobrej wróżki tulące się do kręgosłupa. Żarówka, płomień, cień oddalającej się postaci - wszystko jest i czeka na to by zdążyć, by zostać zauważonym i nazwanym, czeka na siłę dotyku i siłę myśli. Myślę o tym, co się zmienia. Myślę o starych dobrych czasach i wiem już, że nie tęsknię naprawdę. Bo czas mija tylko po to, by ustąpić miejsca nowym lepszym czasom, by wszystko co nowe miało czym oddychać. Nowy czas jest delikatny i ufny, ma rumiane policzki i miękką skórę niemowlęcia, ma otwarte szeroko oczy i uważnie słucha wszystkiego co mówię. On się ode mnie uczy i liczy na to, że go dobrze wychowam. Moje życie jest moim własnym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota & nbsp; 19.10.04, 02:45 wyłgany smak czasu w póżnoprzybyłych spodniach. rozłogi różu emanujące zepsuciem. dzika pewność popędu w skrzypieniu stołu (metalową klamrą o krzyże). nigdy dość. nigdy krawędź zmiany nie była tak blisko do roztłuczenia warg. co ja zrobiłam? frymarczę podbiurkowością pieszczot nie do zapomnienia. gdy tylko chcę. gdy znajdę wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
the_borg Borg prezentuje spaceoperę pt. SPACERUJA 22.10.04, 12:39 Osoby (w trzech aktach z czego dwóch z profilu): Dzielny Kapitan Lajos Bokros Płodna Hrabina Wyższa Pierdolencja Bezpłodna Markiza de Sad :-( Mnóstwo Damów_i_Huzarek Pipascalia: /podczas aktu piersiego damy_i_huzary space rują w pieśćstrzeni nie niepokojoni przez nikogo. Przylingam!/ (naWOŁUjemy do ciągu dalszego, na który wołowej skóry nie starczy) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: Borg prezentuje spaceoperę pt. SPACERUJA 22.10.04, 13:05 Akt pierwszy: prze mocą Jesce neria: Interia Kur: czy na? Hrabina (na stolcu) (wyżej niż ma) Kapitan (potrząsa grzywą rozsypując łupież): -MrData, take us from here. Engage. Nokia Kapitana: -Wypraszam sobie, jestem Communicator. Odpowiedz Link Zgłoś
essi Za twórcą 23.10.04, 13:37 "Myślałam zawsze, że to piękny i wzniosły stan ducha, szlachetny i godny, nawet, jeżeli unieszczęśliwia. (...) A to jest organiczne, podle i przejmująco organiczne. Tak może się czuć ktoś chory, ktoś, kto wypił truciznę. Bo tak, jak ktoś, kto wypił truciznę, jest się gotowym na wszystko w zamian za odtrutkę. Na wszystko. Nawet na poniżenie" Odpowiedz Link Zgłoś
zamek dlaczego 24.10.04, 23:57 kiedy unoszę mysz ponad podkładkę, kursor nie znika? przecież powinien unieść się ponad ekran! szprotestuję i ogłaszam strajk szwajcarski! Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan do usłyszenia na Krowach! 25.10.04, 08:37 No Milk Today No milk today my love has gone away the bottle stands forlorn, a symbol of the dawn. No milk today it seems acommon sight but people passing by don't know the reason why. How could they know just what this message means the end of my hopes the end of all my dreams. No milk today it wasn't always so the company was gay we turned night into day. As music played the faster did we dance we felt it both at once the start of our romance. How could they know a palace there had been behind the door where my love reigned as queen. No milk today my love has gone away the bottle stands forlorn, a symbol of the dawn. No milk today it seems a common sight but people passing by don't know the reason why. But all that's left is a place dark and lonely a terraced house in a mean street back of town. Becomes a shrine when I think of you only just two up two down /Herman's Hermits/ Odpowiedz Link Zgłoś
aard Latające zwierzątka Szproty cz.1: RAENIMACJA 25.10.04, 09:29 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=13217149&a=16995221 Sorry, jeśli dzierżbór występuje po raz wtóry! Odpowiedz Link Zgłoś
aard IQ iqacta est T (by Rosso mac) 26.10.04, 07:51 est tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10322&w=17023037 Wygląda taq: na Intel, AMD i gencję. 1. Którą liczbę wstawisz w miejsce znaku zapytania: 1,1,?,1,1 a) 1 b) pi x oko c) milijonpińcet d) ja tez mam dres 2. Który ze znaków zapytania wstawisz w miejsce liczby: ?,?,1,?,? a) ? b) ? c) ? d) abstrahując całkowicie od merytorycznej wartości pytania stwierdzić muszę wszem i wobec, że zasolenie w jeziorze Ości Słoniowej niebezpiecznie zbliża się do poziomu w jakim następuje parowanie pary wodnej. 3. Jaki jest Twój iloraz inteligencji? d) wysoki c) niski b) e? a) fajno 4. Który znak nie pasuje do pozostałych? ą) * b) * c) & d) * 5. Jeśli przyjmiemy, że 30% Polaków to ludzie inteligentni, to ile % Polaków? a) 30 ą) 40 wag. ą) 100 ą) 11 400 000 6) Do kogo pójdziesz na skargę Piotra: a) mamy b) taty c) Mamry d) Tatry (ma niezłe zawieszenie, nie wiem dlaczego już nie produkują) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota alles ist moglich 26.10.04, 21:06 obiecywałam sobie że świat nie zmieni się gdy otworzę oczy. zapomniałam. jestem bezsilna. teraz stoję naprzeciw lustra i krzyczę prosto w twarz. chcę znać powody. pięść krzywdy zaciska mi się w żołądku: co za różnica czy chudnę czy tyję czy myję włosy czy depiluje nogi czy piorę skarpetki czy widać moje zmarszczki. chcę znać powody braku sensu tego wszystkiego a sama ich nie znajduję. więc dobrze: znów wyjdę nałykać się wiatru. może powtórzę. w końcu stało się zatem było możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan pożegnanie RU 30.10.04, 03:25 (przepraszam, że się powtarzam i to w dodatku czyimiś słowami): Shiver Me Timbers I'm leavin' my fam'ly Leavin' all my friends My body's at home But my heart's in the wind Where the clouds are like headlines On a new front page sky My tears are salt water And the moon's full and high And I know Martin Eden's Gonna be proud of me And many before me Who've been called by the sea To be up in the crow's nest Singin' my say Shiver me Timbers 'Cause I'm a-sailin' away And the fog's liftin' And the sand's shiftin' I'm driftin' on out Ol' Captain Ahab He ain't got nothin' on me, now. So swallow me, don't follow me I'm trav'lin' alone Blue water's my daughter 'n I'm gonna skip like a stone So please call my missus Gotta tell her not to cry 'Cause my goodbye is written By the moon in the sky Hey and nobody knows me I can't fathom my stayin' Shiver me timbers 'Cause I'm a-sailin' away And the fog's liftin' And the sand's shiftin' I'm driftin' on out Ol' Captain Ahab He ain't got nothin' on me So come and swallow me, follow me I'm trav'lin' alone Blue water's my daughter 'n I'm gonna skip like a stone And I'm leavin' my family Leavin' all my friends My body's at home But my heart's in the wind Where the clouds are like headlines Upon a new front page sky And shiver me timbers 'Cause I'm a-sailin' away /tom waits/ Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: pożegnanie RU 30.10.04, 16:08 Hey you Hey you ! out there in the cold Getting lonely, getting old, can you feel me Hey you ! Standing in the aisles With itchy feet and fading smiles, can you feel me Hey you ! don't help them to bury the light Don't give in without a fight. Hey you ! out there on your own sitting naked by the phone would you touch me Hey you ! with your ear against the wall Waiting for someone to call out would you touch me Hey you ! would you help me to carry the stone Open your heart, I'm coming home But it was only a fantasy The wall was too high as you can see No matter how he tried he could not break free And the worms ate into his brain. Hey you ! out there on the road Doing what you're told, can you help me Hey you ! out there beyond the wall Breaking bottles in the hall, can you help me Hey you ! don't tell me there's no hope at all Together we stand, divided we fall. [Pink Floyd] Odpowiedz Link Zgłoś
szprota S.S.S. 30.10.04, 16:00 ciemiężony spokój pod jarzmem drżących rąk w mglistej chwale wytężonych oczu. codzienny absurd złudnej radości rozpoznania. tasowanie kart w niezwykłym znużeniu: już nie wiem, komu rozdać. wychodzę w zgiełk i zapominam się nim zachwycić (ale lubię stać w świetle: niech patrzą) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Wątek kryminalny w Krakowie 30.10.04, 16:52 Ktoostatnio nawiedził to zaprzyjaźnione forum? hę? całkiem zapomnieliście? Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Ze szprociego aardchiwum: Pewnego razu... 31.10.04, 21:13 automatyczna żarówka mojego kombiwaru zapalila się nagle rozbłyskując wkoło seledynowym światłem i nie przebierając w słowach zelżyła mnie nad wyraz wulgarnie. -Co jest, w pytę? -pomyślałem. -Czyżbym zapomniał o codziennym przetarciu jej wilgotną irchową ściereczką? Żarówka jednak nie wykazała zrozumienia dla moich rozterek (niekoniecznie duchowych) i kontynuowala rozpoczętą czynność z uporem godnym lepszej sprawy. Zirytowała mnie powyższa sytuacja, tym bardziej, że za chwil kilka dosłownie spodziewałem się purytańsko dość nastawionych kumpli, z którymi mamy odegrać cotygodniowy schiastyczno-orgiastyczny koncert na pierdnięcia i gitarę. I w tym momencie, jakby przyklaskując moim rozmyślaniom na tak wdzieczny temat, jakim są pierdnięcia, rozlegl się i zaświdrował boleśnie w uszach nieprzystojnie upierdliwy dźwięk. Aaaaaach! -już wiem, to ów kombiwar, nieprzyzwoicie spaliwszy moje poranne grzanki spowodował ów nieprzyjemny zgrzyt, a że pora była jak najbardziej poranna, domyśliłem się, że maszyna domagała się oczyszczenia trzewi. Zabrałbym się do tej rozwijającej horyzonty czynności, jednakże nastąpiło coś, co mnie pozbawiło ku temu chęci i możliwości fizycznych. Z godną podziwu bogów upierdliwością stekiem bluźnierstw i kopulacyjnych porównań zaczął obrzucać niewinną mą osobę stojący dotychczas cicho w kąciku stojak na płyty - z wrażenia aż usiadłem. Dałem się też ponieść nerwom i nie pozostałem mu dłużny. Tak przez kilka minut licytowaliśmy się w wyzwiskach, obelgach i inwektywach, aż nagle ze zdumieniem zauważyłem, że się poddał, skurczybyk, i umilkł zawstydzony na przemian czerwieniejąc się i żółcąc niby zepsuta cytryna. Żeby go nieco udobruchać, kopnąłem go pieszczotliwie w drugą półkę od dołu i poszedłem pogadać z kombiwarem. Jednak, wszedłszy do kuchni, zastałem tam kłęby czarnosinego dymu i taplające się w agonalnych drgawkach smętne resztki kombiwaru. No tak - udusił się pajac we własnym gniewie. Żal tylko spalonych grzanek. Od rozterek oderwało mnie kolejne automatyczne zdziwienie, albowiem w piwnicy, gdzie trzymałem dzikie korki rozporowe coś zaczęło wycinać dzikie hołubce uzupełniając je fragmentami zbójnickiego i polki galopki, obijając się przy tym o meble. To owe niezaspokojone muzułmańskie kołki domagały się rozparcia, a że domyśliły sie koncertu na górze (telepatycznie nawiązując kontakt z jelitami kumpla) ćwiczyły uparcie tańce. Nie wiedziały, biedne, ze na próżno - kumpel (Frątuś na imię mu) od tygodnia czuł się przekupiony i szczerze znienawidzony był został przez wszystkie suszone śliwki z okolicy. Ale nic to, ponieważ u drzwi rozległ się dzwonek, a w wizjerze objawiła się morda, która swoim wyglądem kalała moje uczucia estetyczne w najwyższym stopniu. Co gorsza, morda owa wydawała z siebie dźwięki, które jakością swą przypominały charkot trupa wskrzeszonego przez opętanego wynalazcę; a natężeniem - wystrzały armatnie na cześć cara Nikołaja II. To Frątuś był, a dźwięk ów wydawały śliwki w jego torbie. Po wstępnych grzecznościach (oh! ah!) przystąpiliśmy do generowania dźwięków pomagając sobie rozpieraniem dzikich kołków, radośnie pierdząc i przygrywając bluesa. Sielanka trwałaby dłużej, gdyby nie osobliwe podejście do sprawy cudem zreanimowanego kombiwaru. Mianowicie przewędrował on, a właściwie przelewitował (gdzie on się tego nauczył?!) z kuchni do pokoju i w sposób nadzwyczaj obelżywy zaczał oglądać "Disco Relax". Swoją drogą miał dużo szczęścia nie reinkarnując się jako odkurzacz, ale Polsat to już lekka przesada. Odłączyłem go od sieci (zdziwiony?), żeby nie przeszkadzał, a sam zająłem się utulaniem w płaczu Jeża Uska (Jeż Usek to mój domowy pupil), który tuptając niespokojnie domagał się kawy. Byłem w rozterce pomiędzy kombiwarem a Jeżem Uskiem. W końcu zorganizowałem Jeżowi kawę po turecku, jednak wkrótce przyszło mi pożałowac tej decyzji, ponieważ Jeż Usek wyżarł wszystkie fusy i zaczął nimi pluć. Zacharchał mi w ten sposób cały pokój ze szczególnym uwzględnieniem gitary. Tego darować mu było mi szczególnie trudno. Poszedłem na kompromis - dałem mu dwa machy Maryśki z dołu, którą szczególnie hołubił - po czym odleciał do Zgierza, z lekka kiwając się między latarniami. Wróciłem do muzyki, tymczasem Frątuś zasnął snem człowieka sprawiedliwego i rzetelnie zdrożonego, wtulony między fotel a odkurzacz, który obrzucał go mocno zirytowanym spojrzeniem, zwłaszca że Frątuś chrapał rozgłośnie, co odkurzacz napawało zrozumiałą odrazą. Niewiele myśląc ległem koło niego, rozebrawszy wcześniej gitarę do gołej deski (opierała się, a jakże - całe 67 sekund) i dołączyłem do podróży Frątusia z M.Orfeuszem, a ponieważ pierdy nie ustawały, gęstniał wokól nas kwaśny dym, który miał stać się powodem osobliwych jawno-sennych wypadków. [pisane w ówczesnym partesie AD 1998 z Maticem] wspomnienie inpired by <a href="http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0">pierdy na forum</a> Odpowiedz Link Zgłoś
szprota ========ALKOHOLOWIE SĄ SKLEROTYCZNI======= 31.10.04, 23:59 i znów zapomnieli o słusznym czasie (czyli przedwczoraj) ogłosić szesnasty miesiąc trzeźwej Szproty i beznikotynowego Maginiaczka z tej okazji orgia jabłkowo-cynamonowa i krew elfów na własność czasami zapominam o swojej chorobie, o tej bezpowrotnej utracie panowania. może po prostu na tyle nauczyłam się z nią żyć, że pewne myśli, słowa, czyny stały się już omal podświadome? a może tracę czujność w obliczu wydawałoby się oswojonego smoka, który wszak nigdy pod moją kontrolą nie będzie? wiem, że moją wartość w bardzo dużym stopniu stanowi trzeźwość: "Kiedy spotkasz uratowanego alkoholika, masz przed sobą bohatera. Czyha w nim bowiem uśpiony wróg śmiertelny. On zaś trwa obciążony swą słabością i kontynuuje mozolną swą drogę poprzez ten świat, w którym panuje kult picia, wśród otoczenia, które go nie rozumie, w społeczeństwie, które sądzi, że ma prawo z nienawiścią spoglądać na niego z góry, jako na człowieka pośledniejszego gatunku, ponieważ ośmiela się on płynąć pod prąd alkoholowej rzeki. Kiedy spotkasz takiego człowieka - wiedz, że jest to człowiek przedniego gatunku. Friedrich v. Bodelschwing" darujcie prywatę - czasem i Szprotka musi poblogować :) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota jednakowóż 02.11.04, 00:53 gdy bliżej się temu przyjrzeć, nie wiadomo bowiem na pierwszy rzut oka, oka, które wszak powinno naczelnie rozstrzygnąć ten spór, jaki trwa pomiędzy nami od dziesięcioleci, podczas których niejedna wojna i pożoga powojenna przetoczyły się przez ów skrawek ziemi, na jakiej przyszło nam żyć, chociaż co to za życie tej jesieni, z tak zdumiewającą precyzją zapoczątkowanej przez ekwinokcjum, kiedy to była pełnia księżyca, a psi wyli, co jest godną pozazdroszczenia możliwością, nie figurującą w moim repertuarze, który wszak nie jest bynajmniej ograniczony, gdyż każde ograniczenie jest mi obmierzłe niczym ślady szminki na znajomym penisie, którego nigdy nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan argh/ni sygnaturki! 02.11.04, 14:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1&w=17198656 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaktotakto Rabin molestant i gwalciciel zbiegl do syngogi wNY IP: *.cvx.algx.net 02.11.04, 17:45 Molestowanie dzieci i zgwałcenie kobiet przez rabina Ephraima Bryksa nigdy nie dopuszczono do sądu. On nadal “pracuje” w Winnipeg, w wielkim ośrodku z dziećmi i kobietami. Synagoga zrzeszona w Orthodox Union odmawia uznania swojej odpowiedzialności, a nawet tablica pamiątkowa rabina Ephraima Bryksa została umieszczona na “Drzewie Życia” synagogi. Jego ofiara, nieletni Daniel Levin, leży w grobie. Centrum Zwalczania Pedofilii wzywa do zerwania tablicy Bryksa, a umieszczenia wzamian tablicy upamiętniającej ofiarę rabina Bryksa. _____________________________ Daniel's alleged abuser has never been brought to real justice (if such a thing is even possible at this point) and continues to thrive and work with women and children, not in some small Jewish community but in the New York Orthodox Jewish community. The Winnipeg Jewish community and Bryks' former Orthodox Union affiliated synagogue, Herzlia Adas Yeshurun (the site of Daniel's abuse), continue to refuse any acknowledgment or responsibility. No apology, no compassion. A plaque honoring Rabbi Ephraim Boruch Bryks remains on the synagogue's "Tree of Life." All Daniel has is a tombstone in a cemetery. The Awareness Center Has A Call to Action asking everyone to contact Herzlia Adas Yeshurun and ask them to remove the plaque, and perhaps replace it with a plaque honoring the memory of Daniel Levin (see contact information above). www.theawarenesscenter.org/Bryks_Ephraim.html Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Huasiu 03.11.04, 02:18 juz jest sygnaturka. zwalczyłam maupę i poszczułam aliasem. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Co to za hucpa i prywata? 03.11.04, 11:16 Czy juz naprawdę wzniosłe ideały parujących jezior krzmionki są nam obce jak, nie przymierzając, kolanko-trójnik maklerowi giełdowemu? Czy zaprawdę próżno autorytety głoszą, że najinteligentniejszy elektorat ma UPR (United Pan-Europe Reactionists)? A może nieotyma odbiła wszystkim i wydaje się im? Bo że raenimacja nawet nie pomoże, to już Franek, jak bum-cyk-cyk! Nie czas żyłować tuf, gdy płyną lessy! Odpowiedz Link Zgłoś
szprota burn cyk cyk 03.11.04, 13:24 otóż ja jako ja i milijon moich wcieleń niniejszym jestem gotowa deprekować, niemniej nie pozwolę sobie na ów akt ze względów oczywistych i naturalnych jak wieczny ogień. ideałów nie ma nawet w sierpniu (jak i drzew, prawda, Dziadzie?) a mój nick się wziął. obcość zaś znajomą być się wydaje, gdy burczy mi w brzuchu na widok skarmelizowanego balsamu, który należy delikatnie nakładać sztyftem na średnio umyty płaszcz z liści papirusa. podkreślam przy tym, że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, iż kwarantanną nie są objęte żadne pliki, a nawet drobny uszczerbek na honorze może stać się powodem, dla którego drobne świeczki zaczynają emitować pełgające iskierki. czego sobie i wam ryczę. Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Best of the day: kypy+lemup 04.11.04, 17:19 Tat'yana Tolstaya. Politicheskaya korrektnost'... To zhe i kury. ... (Avtor- muzhchina pryamo soobshchaet, chto ego tekst ne prednaznachaetsya ... CHto bylo by so slovami "ondatry", "babahnut'", "segodnya", "lemur"?.. ...www.kuzbass.ru/moshkow / lat/PROZA/TOLSTAYA/p_politcorr.txt Ocenite etot tekst: Ne chital. ... A vot i sami kury so sputannymi nogami, lezhashchie ... gde skryvalsya v kamyshah miniatyurnyj i skromnyj, krotkij lemur. ... istorii osnovnye :: Vse dni maya 2002 ... byl vpisan tol'ko nomer posylki, pechatnyi zhe tekst glasil: "Esli ... Lemur 1.529 838 ... Kury na ferme akkuratno dohli, poetomu kursantskii racion sostoyal v osnovnom ... ... tol'ko nomer posylki, pechatnyi zhe tekst glasil: "Esli ... Istoriyu rasskazal(a) Lemur (tanjap@ukr.net) ... Kury na ferme akkuratno dohli, poetomu kursantskii racion ... Ocenite etot tekst: Ne chital. ... a VOT I SAMI KURY SO SPUTANNYMI NOGAMI, LEZHASHCHIE ... GDE SKRYVALSYA V KAMYSHAH MINIATYURNYJ I SKROMNYJ, KROTKIJ LEMUR. ... Discussion: ... Kury s utkami horosho, no davaite podumaem o sladen'kom i ... Lemur <lemur@gmail.ru> ... mo ne prednaznacheno dlya publikacii - pozhaluista, vklyuchite v tekst pis'ma ... Ja (17:13) kromnyj, krotkij lemur ne prednaznacheno dlya publikacii - pozhaluista, KOHEC Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Best of the night: kypy+lemup 05.11.04, 00:31 na zapiecku siedzi lemur niczym pasza stroszy welur skrzą się slipia mu siarczyście gołą łapką rusza w piecu „donnerwetter!” prawi mamka dzień macochy w tafli bari pod komniusze dała tajnie lemur spięty ciasno w talii mruga chytrze niczym metys reklamuje się jak mytnich albo raczej chłopcy z kadzi i nikt na noc nie poradzi nikt nie powie mi jak żyć michał błyska korwin mikke telewizja ruga płeć płot badawcza wlepia podlec stepa goni pod lemurem pomnik żbika cicho stoi a rusałka siostry roli mknie niebieskim peryhelium celestialny wyklów martwych grubi ludzie śpią w kabinie dryf lennona na głębinie ileż razy w kniei dziejów lemur stykał się z lemurem zaszedł w ciążę pan mateusz szparko sarka radio darka ajej dute dojcze wic pan mateusz ssie induktor a konduktor tnie reduktor ognie ewa poprzez bielma duch bagneta wywołują na przejawie pedał gazu śmietanowy szpetny pazur ciągnie z gardła lord wanilla a na śniegu leży puzdrum w nim kubraczek z exlibrisem i relacja dziecko-lalka w moim mieście jest zielono po galeriach robią chałwę oto oko yoko ono to nie pogróżki, jeno przestroga! gdzież szukać mamy bogominoga? bo miałem ja kiedyś w garażu kuca lecz wygrał go w totto-lotto gruuuza!! ………………………………………… Kosmos koszmarny I zinn z suzinem A w tele-echu łaziorna heca: Mrówki roboty gryzą pastora Cyklop wyszynku śpi na bugaju W oberży coś się niemrawo pręży Z linem przestaje głodny atleta A przy szynkwasie lemur na kwasie Parszywe truchła ma pod ornatem Latoś dość zwiewnie szemrały gruczoły Robił pod siebie leciwy podstoli Tresował traszki na antresoli Nihil novi sub sole Co tam nowego w szkole Lennon bodzie krasulę Brassensa znał powierzchownie Przyjechały nowe istoty Plackiem komicznym się podzieliły Przyszłość ziemi zagadką się jawi Zgaduj-zdadula gdzie jest rulewski /kury/ Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan Krt odgrzebany :D 05.11.04, 18:03 Metro pro krtky: Prvá druhá třetí čtvrtá na zahradě krtek vrtá drápy má jak vývrtky vrtá metro pro krtky Rrrrrrrrrr ... Každý kdo si zaplatí smí se projet po trati od okurek po macešky dál už musí každý pěšky Rrrrrrrrrr ... /jaromir nohavica/ więcej tu: www.nohavica.cz/cz/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
neochuan juchuchuchuchu! 05.11.04, 18:16 Pochod marodů: Krabička cigaret a do kafe rum dvě vodky a fernet a teď doktore čum chrapot v hrudním koši no to je zážitek my jsme kámoši řidičů sanitek Měli jsme ledviny ale už jsou nadranc i tělní dutiny už ztratily glanc u srdce divný zvuk co je to nemám šajn je to vlastně fuk žijem fajn Cirhóza trombóza dávivý kašel tuberkulóza jó to je naše neuróza skleróza ohnutá záda paradentóza no to je paráda Jsme slabí na těle ale silní na duchu žijem vesele juchuchuchuchu Už kolem nás chodí Pepka mrtvice tak pozor marodi je zlá velice zná naše adresy a je to čiperka koho chce najde si ten natáhne perka Zítra nás odvezou bude veselo medici vylezou na naše tělo budou nám řezati ty naše vnitřnosti a přitom zpívati ze samé radosti Zpívati Cirhóza trombóza dávivý kašel tuberkulóza Hele já jsem to našel neuróza skleróza křivičná záda paradentóza no to je paráda Byli slabí na těle ale silní na duchu žili vesele než měli poruchu /jaromir nohavica/ Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Z cyklu: Przerwa na reklamę: HERCULES PIOROT 07.11.04, 01:52 QUI HERCULES CONTRA IGNAVES? Opis Ma doskonałe właściwości piorące i jest przyjazny dla środowiska literatów. Proszek Herkules Piorot został ulepszony przez naszych naukowców tak, aby mógł sprostać potrzebom klientów, którzy poszukują skutecznych preparatów usuwających zabrudzenia i plamy w wykształceniu. Nowy proszek jeszcze efektywniej usuwa zabrudzenia pochodzenia białkowego, takie jak: plamy z jajek, krwi, trawy, wazeliny, atramentu i wiele innych. Doskonale rozpuszcza się w ignorancji, dzięki czemu jest bardziej skuteczny. Idealnie wypłukuje się z pranych mózgów. Przebadany dermatologicznie i alergologicznie. Zawiera wąsiki - składnik opatentowany. Posiada delikatne składniki zapachowe. Proszek ma formę erudycyjnego koncentratu. Zastosowanie Proszek Herkules Piorot przeznaczony jest do prania kart białych, żółtodziobów i kompletnie zielonych we wszystkich zakresach temperatur (30^(o)C – 90^(o)C). Skutecznie usuwa tłuste dowcipy. Najlepsze rezultaty uzyskujemy wsypując go do miarki i wkładając ją bezpośrednio do rozpuszczonego bębna, który wagaruje i nie przyswaja ortografii. GRATIS DODAJĘ MIARKĘ !!! Opis Miarka - umieszczamy ją pośród przygotowanej do prania młodzieży i w ten sposób zapewniamy bezpośredni dostęp środków edukujących. Rezultat - podniesienie efektywności prania mózgu, oszczędność środków socjotechnicznych i oczywiście pieniędzy.- Wykonana z trwałych nanosond zapobiega zbryleniu się proszku. Można jej używać zarówno do proszków jak i do płynów ustrojowych. Odpowiedz Link Zgłoś