Dodaj do ulubionych

Wątek Neosurrealistyczny

15.01.03, 16:00
Usmaż dwie żyrafy. Rząd kręgów ułóż na podłodze, żeby uczyniły brać
harmonijną. Co robisz nieszczęsny?!
Jeśli każesz im zapisać dwie wołowe skóry za karę, napij się kurary,
jeśli wygłaszasz kazanie to wejdź na górę, jeśli przy kazaniu powolny jesteś,
kup sobie smurfa lub sok z gumijagód (też niebieski). Jeśli
--

1. Nie będziesz miał Dwóch Płonących Żyraf przed WSowymi,
2. Pamiętaj, abyś w dzień Świataczy świadczył,
3. Miej Przewodniczącego swego i Kapitułę swoją,


Trochę statystyki WSa (WS'=WN):
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610
2001 postów
304 dni
10 miesięcy
1 wielka rodzina surrealistów z powołania i wyboru :-)))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • aric Idę do domu 15.01.03, 16:04
      Kurde.
      • aard **********EROTOMANI OGŁASZAJĄ TRZY DNI*********** 25.04.03, 17:15
        kondoma.

        Przyrost kopulacji królestwa: +15
        Przyrost budżetu: -100

        Sprawozdania z terenu wycięła cenzura.
        • cruach C126 06.11.03, 11:59
          Odpytywując na zadane powiedzi, wnoszę jak we wstępie orzeczenia:

          1. Na w trąbie to grał Jimi Hendrix, mój panie, a ja wtrąbić mogę co najwyżej srutututu (ku chwale klanu Kennedych).
          podstawa piwna prawna: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=4787785&a=4812805

          2. A zaliż.w piątek nie będącym.
          podstawa prawie piwna: brak (oczu) (gdzie ja oczy miałem)

          3. Nikt nie zaprzeczał, że Szwedki grają fair.
          podstawa popiwku poprawna:
          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4279584&a=8931993
    • Gość: Neochułan Zapraszamy wszystkich, którzy chcą upublicznić swą IP: 212.191.74.* 15.01.03, 16:19
      Twórczość:

      GRATIS SIEMSTAJEŻ

      Będąc artystą niekomercyjnym
      Dawcą honorowym
      Dupy się stajesz. Tako rzecze Neochułan.


    • eyemakk Zupełnie nowy surreal? 15.01.03, 17:26
      Nie. Tylko szybszy. bo my jestesmy tacy sami. a ciana między nami. ściana
      płaczu. Płacz, mała, płacz.... Mała Mi. Mała Mimi? ciekawe, przyszłość pokaże,
      a ja wydre, wydre żółte kalendarze, i to co piszę, tego nie opiszę, bo to jest
      nowe, jak Jork Nowy, cały betonowy i stalowy, a ja jestem stary i mam swoje
      przywary, powoli kończyć będę, z rapowym zerwe trędem...

      bahory, oblazły mnie w około i duszę się.... bahor to nie to samo co beholder;
      jestem w kafejce w Pabianicach a
      • the_borg Być może 16.01.03, 11:16
        A skoro tak, to przystąpmy do asymilacji. Zresztą, nowy czy tylko odbrązowiony,
        nie macie po co stawiać oporu.

        Jesteście asymilowani... wrrr, szszszszszsz, gżżżżżżż... proces asymilacji
        przerwany

        POWTÓRZ POMIŃ ANULUJ


        Trwa proces asymilacji... khhhhh, pssssss, wrrrrrrr...

        WYSTĄPIŁ KRYTYCZNY WYJĄTEK NR. chlamidy/krrXXwr019Z

        Czy chcesz kandydawać?

        POWTÓRZ POMIŃ ANULUJ ZAMKNIJ SYSTEM
        • aard Więc uległeś Borgu? 03.03.03, 10:12
          the_borg napisał:

          > WYSTĄPIŁ KRYTYCZNY WYJĄTEK NR. chlamidy/krrXXwr019Z
          >
          > Czy chcesz kandydawać?
          >
          > POWTÓRZ POMIŃ ANULUJ ZAMKNIJ SYSTEM

          A już się czułem prawie zasymilowany...
          A dokładniej ja i mój Cień: Robbie Williams-Renault.
    • aric Doom 16.01.03, 09:03
      Coraz mniej apteczek, coraz wiecej potworów, coraz mniej amunicji. Ale brnę
      korytarzem wprost do legowiska megarobota, który może mnie powalić jednym
      trafieniem. Jestem coraz bliżej, dopadam rakietnicy, cud, ukryte apteczki i
      zbroja, ha, niewidzialność. Rozpierdzielam wyskakujace zza rogu dwie maszkary,
      mini gun robi swoje, aż świszczy w uszach, gdy lufy się obracają, wypluwając z
      siebie 4000 pocisków na minute. Krew na scianach. Ostatnie drzwi, zmieniam
      broń, przeładowuje, 46 rakiet, najstraszliwsza broń w świecie bez nadziei.
      Drzwi się otwierają, dostaję centralnie w maskę bez ostrzeżenia, zapomniałem o
      czymś. Kurde. Load game. Coraz mnie apteczek, coraz więcej potworów, coraz
      mniej amunicji.
      I tak mijają godziny wytężonej pracy palcami i mozolnego ćwiczenia refleksu.
      Pogram jeszcze ze trzy tyodnie i ide się zaciągnąć do komandosów.
    • cruach C74 16.01.03, 10:02
      NIEO, NIEOBUDŹ SIĘ (MAMCIERZ RELOADED)

      Do Furdaktora Naczelnego:
      Limeryk Asimova (tak jest, Asimova) przerobiony:
      Wył Joe, że słyszała go Juma:
      "Ach chcę, by posiadła mnie puma!
      Furda rana otwarta!
      Pum miłość jest szram warta!"
      Zeszedł Joe chyba z uma.

      z oryginału:
      Said a certain young maid of Tortuga,
      "How I wish I could mate with a cougar.
      The sheer joy of matching
      Would be worth all the scratching."
      But her friends think she's clearly meshuggah.

      NIE MA DOOMU BEZ OGNIA

      Do Doomy Pełnego Arica:
      IDEBEHOLDA - i komandos ma mapę
      IDBEHOLDI - i komandosa przez jakiś czas nic nie widzi
      IDBEHOLDV - i komandosa przez jakiś czas nic nie zniszczy
      IDBEHOLDR - i komandos ma kombinezon antypromienny
      IDSPISPOPD - i komandos przechodzi przez ściany (oho!)
      IDCLEV[nr] - i komandos przechodzi na poziom [nr]
      IDKFA - i komandos ma tarcze, amuny i klucze
      albo od razu:
      IDDQD - i komandos jest bogiem

      Piszę z pamięci, toż też mogę być w mylnym.
    • aard Neo i jego Ty i Ty 16.01.03, 11:28
      użytkownik aric napisał(a):

      >Staję na krawędzi. Skok wykonać czy się oszczedzić. Jeden mały kroczek i 2000
      >skocze.:) Żylaki na nogach, siniaki na rekach, gałeze zamiast włosów, była
      >wielka sprawa, a teraz zrzadzenie nastapiło losu. Więc czy ma skoczyc czy nie
      >skoczyć a może kasztany do pasa przytroczyć. Czasem się zastanawiałem, jak
      >daleko dojśc możemy i czy dalej jeszcze pójdziemy, czy osiągniemy nieosiągalne
      >i czy na tym poprzestaniemy. A teraz widzę, że da się jeszcze dalej, może więc
      >nie konczmy, a rozpocznijmy, nie zamykajmy a orwórzmy. Równoległe swiaty,
      >niech
      >jeden goni drugi i niech stanie się światło, by Swiatak świetlisty był i
      >cienia.

      To normalna obawa przed Nowym (neo), Aricu. Nie obawiaj się - zrób ten Jeszcze
      Jedyny Krok. To będzie mały krok dla Arica, a Wielki Skok dla Surrealności
      2003. Nie bójmy się nowych wyzwań i w_trójcy_jedyni stańmy na zadania
      dwutysięcznej wysokości i laserowymi maczugami w klimatyzowanych jaskiniach nad
      poziomy wymachujmy. Tak nam dopomóż Borg i Świataczy kicz.
      nie rzucał.
    • eyemakk Neosurrealistyczny Rożen 16.01.03, 20:54
      Rożen


      Ty pieczesz to co ja chciałbym zjeść
      Więc w tej piosence oddaję Ci cześć
      Tyś Rożen
      Dzika możesz opiec

      Ja konsumuję, co możesz mi dać
      Gdy opieczesz źle to mi chce się srać
      Zepsułeś
      Dzika mi zatrułeś...

      Mmmmmm, kocham jeść dziczyznę
      Mmmmmm, bardziej niż ojczyznę
      Mmmmmm, wole posmak szynki
      Mmmmmm, niż słodkie malinki

      Musisz się zgodzić, zrobiłeś to źle
      Wnętrzności moje zrozumiały że
      Straciłem
      Żołądek wypróżniłem

      Wkurzyłem się, nawet nie wiesz jak
      Więc lecisz w górze, już lecisz jak ptak
      Tyś Rożen
      Zaraz będziesz złomem
    • pijaw Leczę się 16.01.03, 22:41
      Leczę się. Gdyż z anie mogłem. Nieznam żadnej Ani. A mimo to. I mima też nie
      znam. Ale się leczę. Jem leczo. Piję ale. Lecz się pijaw lecz, lecz nie m lecz
      kiem, gdyż na żołądek nie zdrowe. Podobnie jak żołędzie. Choć chłop jak dąb to
      ze mnie nie będzie. Może dlatego. Ja chcę nad morze. Dlatego się leczę. Musk mi
      szwankuje, więc jusz lecę.

      Do góry, Neo, do góry!! Rzeczywistości wióry!!

      NEO_N_pijawa
    • aard Surre o muerte! 17.01.03, 09:56
      Coś mi się zdaje, że ostatnio za mało na Forum mówiło się o surrealizmie.
      Markiza zrobiła małą rozpierduszkę i zaraz było, że poprzednio surrealiści też
      tak zrobili. To prawda, ale wiecie co? Nas chcieli na podforum wywalić, a ją
      proponują na Oślą.
      Forum się radykalizuje. Kropka się radykalizuje i Maruda, i inni. Mało kto
      potrafi zachować zdrowy rozsądek, nawet Med_max - najbardziej liryczny z
      forumowiczów uległ zmasowanej sile niechęci.
      Ale surrealizm istnieje tu po to, by pilnować nieporządku i lekkiego chaosu
      twórczego i ja zawsze będę powtarzał, zę akcje takie jak Markizy są być może
      złe same w sobie, ale przynoszą bardzo pozytywne skutki, bo nakazują hydrze
      podnieść łeb i dzięki temu człowiem wie, w którą stronę walnąć, a w którą nawet
      splunąć nie warto...

      Surre o muerte!
      Zbyt (nad-?) realny
      aA
      Rd
    • aard Pierwszy link z zewnątrz. 17.01.03, 11:58
      Popełniłem coś takiego:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4296868&a=4300006
      • Gość: sokol surre o muerte IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 13:13
        byc feralnym nad ralnym
        az to wielkim ciazarem byc musi
        nie kazdego na to stac
        i nie kazdy na to sie od tak skusi
        wiec sie cieszy surrealna brac
        ze nad porzadeczkiem ma kto czuwac




        • aard huBardzo mi się Twój wierszyjk podoba, Sokole 17.01.03, 13:24
          Aż sam nie potrafię powiedzieć, jak huBardzo...
    • Gość: Neochułan Mam problem IP: 212.191.74.* 17.01.03, 12:25
      Z kaczkami. Nie wiem co robić. Strasznie mnie się rozpleniły. Zajmują cały
      trawnik. Od wczoraj. Przybyły Borg wie z jakiego Arturówka-Helenówka i kfaczą.
      Kfak-kfak. Wstyd przed potencjalnymi anglojęzycznymi gośćmi z za granicy. One
      moim zdaniem przekraczają do-puszczalne. Puszcza Łagiewnicka się tyż. I co mam
      zrobić, się pytam. Może jaskiś rożen - o boże. Jest ich sztuk 13-19, w
      zależności od odwagi wykazywanej przez niektóre, gdy rottwailer z sąsiedztwa.
      Jaaaaaaki rożen musiałby by być! Poradźcie coś - zrozpaczony czytelnik.
      • Gość: Neochułan Re: Mam problem IP: 212.191.74.* 17.01.03, 13:43
        Skłamałem. Hehe - i nikt nie zauważył!

        >
        >
        >
        >
        >>

        >
        >
        >>
        >
        >>
        >
        >>
        >
        >>>
        >
        >>
        >
        >>
        >Tonie trawnik.
        To nie trawnik. To był trawnik, ale teraz na nim stoi woda (dlaczego mówi się
        stoi, a nie siedzi, lub leży?), więc kaczki są na rozlewisku. Reszta jest
        kfak, milczeniem - beeeeeeeeeeee
      • cruach C75 17.01.03, 14:20
        Gość portalu: Neochułan napisał(a):

        > Z kaczkami. Nie wiem co robić.

        Kaczki, Drogi Czytelniku, służą do odbierania moczu z sytuacji awaryjnych.
        Wyrzuć je z trawnika. Sam piszesz, że trawnik już tonie. Trawnik przesiąknięty uryną staje się moczarem.
        Moczarowcy do Syjamu, że tak powiem że tak rzepak. Rzepak posiej zamiast kaczek.
        Kaczka posiana nie należy do siewcy, zgodnie z KKW (Kodeks Kaczny Wykonkaczny)
        Kfak-kfakaniem się nie przejmuj, dopóki fauna nie wystawia placa, jest OK (O Kaczka).
        Palca kaczka nie wystawi, bo nie ma.
        Moja kaczka mówi cały czas quiok-quoik i denerwują się znajomi Francuzi, że co one tak ciągle "jak, jak".
        Rottwailera z rożna nie polecamy. Rotwein z gwinta owszem. Tyle że po czerwonym winie chce się sikać.
        Alors, revenons a nos quoicons.

        Odpowiedź Kazimierza Górskiego:
        Mnie się wydaje, że tafla jest okrągła a kaczki są dwie i wygra ten zespół, który o tym pamięta.
        Obronę wzmocnimy Buncolem a atak pozycyjny. Puść kaczkę na wodzie. Niech się samopasie.
        Samozwaniec, Redaktor
    • aard Z cyklu WIADOMOŚCI Z RMF FM: stan zdrowia 17.01.03, 14:13
      RMF FM podało godzinę temu, że minister zdrowia Łapiński zrezygnował ze
      stanowiska ze względu na zły stan (służby) zdrowia. W takim razie każdy
      następny minister (najbliższy nazywa się Balicki) powinien rezygnować w
      momencie objęcia stanowiska. Czekamy na dalsze rewelacje.

      Podpisano: Łew Ływin
      • Gość: Neochułan Urodzony 17.08. IP: 212.191.74.* 17.01.03, 14:18
        aard napisał:

        > RMF FM podało godzinę temu, że minister zdrowia Łapiński zrezygnował ze
        > stanowiska ze względu na zły stan (służby) zdrowia. W takim razie każdy
        > następny minister (najbliższy nazywa się Balicki) powinien rezygnować w
        > momencie objęcia stanowiska. Czekamy na dalsze rewelacje.
        >
        > Podpisano: Łew Ływin

        W tym kraju trzeba mieć końskie zdrowie, żeby chorować.
        Zaś ja
        m jezd spod znaku Lwa
        Khe, bhe...
    • aard Z cyklu ROŚLINAARDA: Kapusta 17.01.03, 14:17
      K
      • Gość: Neochułan Re: Z cyklu ROŚLINAARDA: Sałata IP: 212.191.74.* 17.01.03, 14:20
        SA
        &BROCKENTROUSERS
        PODPIASAŁ: HOLLYBAGIGODSAŁATA
    • eyemakk Re: Wątek Neosurrealistyczny 19.01.03, 00:58
      Gdy rozum śpi budzą się demony.

      To zdanie jest bez sensu.. bo demony nigdy nie śpią. Zawsze mają nas w swoich
      obięciach, tylko czekając, by zadać cios. Czasem ten cios jest nam potrzebny,
      czasem go lubimy... ale najczesciej jest to totalne zaskoczenie i niezły łup w
      łep. O czym to ja? aha, o demonach? eh... innym razem, koledzy
      • pijaw Neozwierzątka Eyemakka - Śpiący Demon 19.01.03, 01:18
        Śpiący Demon (demonus chrapus) JEst o tyle surrealny, gdyz jak powszechnie
        wiadomo licho nie spi. Śpiące demony powstają gdy rozum nie śpi, z tego też
        powodu przytomny rozum odrzuca istnienie demonów jako takich. Aby pogodzić obie
        te cechy (spanie gdy rozum nie śpi - a na swiecie zawsze kilka milionów rozumów
        nie spi) oraz bezsenność statutową demona i nie popaść przy tym w paranoję
        maniakalną, schizofrenię i manię przesladowczą, demony zostały mistrzami
        kamuflażu. To one sa bezpośrednio odpowiedzialne za znikanie pieniędzy z
        budżetu, węgla z hałd, śniegu z dachów i piwa z Twojej lodówki. JEdnak próby
        pociagnięcia do odpowiedzialności karnej demonów spełzają zazwyczaj na niczym,
        gdyż osobniki te mają glejty nietykalności wydane przez ministerstwo obrony,
        dla którego kamuflują sprzęt wojskowy oraz prowadzą kursy "kamuflażu w
        weekend" dla czerwonych beretów. Pierwszą lekcją jest opanowanie wiedzy, ze
        beret w kolorze czerwonym nie nadaje sie do kamuflażu, poza zastosowaniem na
        łące maków polnych, pod warunkiem, ze z rzeczony beret da sie potem przerobić
        na opium, ewentualnie makowiec.
        Część demonów wyspecjalizowała się w dziedzinie informatyki i czesto pojawia
        sie w literaturze fachowej spod znaku ENTERa pod zakamuflowaną nazwą "demonów
        prędkości".

        P.S. źródłosłów wskazuje na pochofzenie demonów z czasów zakupu wyspy Manhattan
        przez Holendrów, którzy założyli tam osadę będącą wersją DEMO NY.

        NEO_N_pijawa
        • eyemakk Obiecane demony... 19.01.03, 21:19

          1. Collin de Plancy "Dictionaire Infernale" (1863)
          - Asmodeus - Niszczyciel
          - Astaroth - Zapewnia przyjaźń wielkich władców
          - Behemoth - Demon pobłażania
          - Ronwe - Demon znający języki
          - Urobach - z niższego rzędu demonów
          - Andras - Wielki Markiz Piekielny, sieje niezgodę i kłótnie
          - Beelzebub - Władca Much

          2. Francis Barrett "The Magus" (1801)
          - Mammon - Książę kusicieli
          - Asmodeus - Książę zemsty
          - Satan - Książę oszustów
          - Belzebuth - Główny spośród fałszywych bogów
          - Pytho - Książę duchów fałszu
          - Belial - Książę niesprawiedliwości
          - Merihim - Książę duchów zarazy
          - Abbadon - Książę wojny
          - Astaroth - Książę oskarżycieli i inkwizytorów

          3. "Grimoire Honoriusza"
          PODSTAWOWE DUCHY PIEKIELNE
          - Lucifer - Imperator
          - Beelzebub - Książę
          - Astarot - Wielki Diuk

          WYŻSZE DUCHY
          - Lucifage Rofocale - Premier
          - Satanchia - Wielki Generał
          - Agaliarept - również generał
          - Feurety - Porucznik Dowódca
          - Sargantanas - Major
          - Nebiros - Marszałek Polny

          DUCHY PODWŁADNE
          Bael, Bathim, Agares, Pursan, Marbas, Abigar, Pruslal, Loray, Aamon, Valefar,
          Barbatos, Forau, Buer, Ayperos, Gusoyn, Nuberus, Botis, Glasyabolis

          4. Johan Weyer "Hierarchy of Hell"
          - Beelzebuth - Najwyższy wódz
          - Satan - Zajmuje drugie miejsce jako książę ciemności
          - Euronymous - Książę śmierci
          - Moloch - Książę ziemi łez
          - Pluto - Książę ognia
          - Baal - Dowódca piekielnej armii
          - Lucifer - Wymierza sprawiedliwość
          - Asmodeus - Hazard
          - Baalberith - Minister paktów i traktatów
          - Proserpine - Książę demonicznych duchów
          - Astaroth - Książę i skarbnik piekła
          - Nergal - Szef tajnej policji
          Chamos, Melchom, Bahamoth, Dagon, Adramalek

          5. Sebastein Michaelis "Histoire admirablede la Possession et conversion d'une
          penitente" (1613)
          PIERWSZA HIERARCHIA
          - Belzebuth - duma
          - Leviathan - wiara
          - Asmodeus - przepych
          - Balberith - bluźnierstwo i morderstwo
          - Astaroth - próżność i lenistwo
          - Verrine - niecierpliwość
          - Gresil - nieczystość
          - Sonnilon - nienawiść
          DRUGA HIERARCHIA
          - Carreau - brak litości
          - Carnivean - obsceniczność
          - Oeillet - bogactwa i dobrobyt
          - Rosier - love
          - Verrier - nieposłuszeństwo
          TRZECIA HIERARCHIA
          - Belial - arogancja
          - Olivier - okrucieństwo i chciwość
          - Juvart - demoniczne opętanie

          6. John Wier - hierarchia
          - Bael - Król, Władca Wschodu, dowodzi 66 legionami
          - Forcas - Prezydent
          - Beur - Prezydent i dowódca 50 legionów
          - Marchocias - Markiz i dowódca 30 legionów
          - Behamoth - nieznane

          7. Peter Binsfeld - Demony Siedmiu Grzechów Głównych (1589)
          - Lucifer - duma
          - Mammon - skąpstwo
          - Asmodeus - lubieżność
          - Satan - gniew
          - Beelzebub- żarłoczność
          - Leviathan - zawiść
          - Belphegore - lenistwo

          8. Faust - Hierarchia Królestw
          - Beelzebub - Północ
          - Lucifer - Wschód
          - Belial - Południe
          - Astaroth - Zachód
          - Phlegathon - Środek

          9. Różne środniowieczne hierarchie:

          SIEDMIU KSIĄŻĄT PIEKIELNYCH:
          - Baal-Beryth - mistrz rytuałów i paktów
          - Dumah - dowódca demonów gehenny
          - Meririm - książę powietrza
          - Rahab - książę oceanów
          - Sariel - książę księżyca
          - Mephistopholes - niszczyciel
          - Lucifer Rofocale - pierwszy minister i kontroluje bogactwa

          ARCYDEMONY PIEKIELNE:
          - Adramaleck - Książę Ognia
          - Carniveau - Demon Opętania
          - Python - Książę kłamiących duchów
          - Mammon - Książę kusicieli, skąpstwa i chciwości
          - Rimmon - Książę błyskawic i burz

          ARCYDEMONICE - jedna z niewielu hierarchii żeńskich demonów:
          - Leviathan - Smok Chaosu
          - Barbelo - nieznana
          - Proserpine - Niszczycielka
          - Astarte - Królowa duchów zmarłych
          - Agrat-bat-mahlaht - Jedna z żon Szatana i demonica nierządnic
          - Eisheth Zenunim - Tak jak wyżej
          - Lilith - Ulubiona żona Szatana
          - Naamah - demonica uwodzenia
          • aard Ciekawe, co Szprotka na to... 20.01.03, 08:30
            Znając jej, hm... no właśnie, tego... co to ja mówiłem?
            • szprota1 Re: Ciekawe, co Szprotka na to... 11.02.03, 14:35
              A co ja na to? Że Lilith tak naprawdę była pierwszą żoną Adama (za mitologią
              hebrajską), a gdy stała się Ewa, zamieniła się w węża i skusiła ją na owoc.
              Wedle innych źródeł Lilith to twór hermafrodytyczny, z którego później
              wydzielili się wiadomi mieszkańcy Raju. W każdem razie podaję w wątpliwość
              jakoby była żoną Szatana...
              Znając jej co, Aardzie???
              • aard Odpowiedź surrealna, bo po niemal roq 25.02.04, 18:15
                szprota1 napisała:

                > Znając jej co, Aardzie???

                Znając jej nadmiernie ostrożny stosunek do zabobonu zwanego satanizmem.
                • szprota Nie jest nadmierny. 25.02.04, 22:01
                  Nie po koszmarach, z jakich czasem budził się Holly.
                  Wyjątkowo poważnie, ale na ten temat nie mam poczucia humoru.
          • cruach C76 20.01.03, 08:49
            GLOSA Z BIBLII JAK NAJBARDZIEJ BEZ IMPRIMATUR

            Księga Rodzaju 6: 1-2. 4-7 ť olbrzymy Nephilim
            Księga Kapłańska 16: 8, 10, 26 ť Azazel
            Księga Kapłańska 20: 2-3, 6, 27 ť Moloch
            Księga Liczb 25: 1-2, 5 ť Baal, Baal Peor, Baal-Fegor
            Księga Powtórzonego Prawa 4: 28 ť bogowie drewna i kamienia
            Księga Sędziów 8: 33 ť Baal
            Księga Sędziów 9: 46 ť Beryt
            Księga Sędziów 16: 23 ť Dagon
            Księga Samuela I 2: 12 ť Belial
            Księga Królewska II 1: 2 ť Beelzebub (Baal-zebul)
            Księga Królewska II 17: 30-31 ť Sukkot-Benot, Nergal, Aszim, Nibchaz i Tartak, Adramelek i Anammelek
            Księga Kronik II 28: 3 ť Hinnom (kto go tam wie, może prosta (Ge)henna)
            Księga Hioba 3: 8 ť Lewiatan
            Księga Hioba 7: 12 ť Tiamat (Morze, Smok Głębiny)
            Księga Hioba 18: 12-14 ť Nergal (Żarłoczna, dla Greków Hades, dla Hebrajczyków Szeol)
            Księga Hioba 26: 6 ť Szeol, Abaddon
            Księga Hioba 26: 12-13 ť Pramorze, Rahab, Wąż Zbieg (Lewiatan)
            Księga Hioba 40: 15 ť Dzikie Zwierzę Behemot
            Księga Psalmów 18[17]: 6-16 ť Szeol, Morze (Łożysko Morza)
            Księga Psalmów 68[67]: 5 ť Cwałujący Na Obłokach (Alijan-Baal, ugarycki bóg niszczyciel)
            Księga Psalmów 74[73]: 13-14 ť Morze (pełne smoków), Lewiatan
            Księga Psalmów 89[88]: 10-11 ť Tiamat, Rahab
            Księga Psalmów 104[103]: 26 ť Belsebaal (Władca Much), Lewiatan
            Księga Psalmów 106[105]: 37-39 ť Bogi Kaananejskie, Złe Duchy czyli Obcy Bogowie czyli Sadim
            Księga Psalmów 18[17]: 6-16 ť Oskarżyciel (Szatan)
            Księga Przysłów 1: 12-13 ť Szeol z Hadesem
            Księga Przysłów: 5-6 ť Astarte (jej nogi zstępują ku śmierci)
            Księga Przysłów 7: 24-27 ť Cashilla (Nie tułaj się po ścieżkach jej. Ona wielu zraniła i poraziła)
            Księga Przysłów 8: 22-24, 30 ť "A ona uwiodła Nieprzyjaciela�"
            Księga Przysłów 23: 10-11 ť Goel (Mściciel Krwi; w tradycji krewny zamordowanego (por.: Księga Liczb
            35: 12; Księga Księga Rut 2: 20; 3: 9; Księga Izajasza 41: 14).
            Księga Izajasza 14: 12-14 ť Jaśniejący, syn Jutrzenki
            Księga Izajasza 27: 1 ť Lewiatan, wąż płochliwy, wąż kręty, Potwór Morza
            Księga Izajasza 30: 6-7 ť Rahab (demon bezczynny, Egipt)
            Księga Izajasza 34: 13-15 ť Lilith (Babilończykom demon nocy, po uwiedzeniu Adama została nałożnicą
            Sammaela)
            Księga Izajasza 46: 1 ť Bel, Nebo
            Księga Izajasza 51: 9 ť Rahab Smok
            Księga Izajasza 65: 11 ť Gad, Meni (demony semickie)
            Księga Jeremiasza 7: 8-10 ť Baal i Bogowie Których Nie Znaliście Przedtem
            Księga Jeremiasza 7: 18 ť Szapasz spowiednik próżni, Asztarte / Isztar (Królowa Nieba)
            Księga Jeremiasza 19: 4-6 ť Baal
            Księga Jeremiasza 44: 19 ť Szapasz
            Księga Jeremiasza 50: 2 ť Bel z Nippur, Merodak alias Marduk wszechdemon babiloński
            Księga Jeremiasza 51: 44 ť Bel
            Księga Barucha 6: 9 ť Isztar
            Księga Ezechiela 21: 14-21 ť Magor [Missabib] = Trwoga [Wokół] (por.: Księga Jeremiasza 20: 3)
            Księga Ezechiela 28: 12-15, 17 ť Niosący Światło (mądrości pełen i niezrównanie piękny)
            Księga Ozeasza 1: 8-9 ť Lo-Ruhama (dla której nie ma miłosierdzia)
            Księga Amosa 5: 26 ť Sikkut, Kijjun
            Apokryf Bela 3, 23 ť Bel, Smok
            Apokryf Tobit 3: 8, 17 ť Asmodeus (walczy z Raphaelem)
            Testament Mateusza 10: 25 ť Beelzebul
            Testament Mateusza 12: 24 ť Beelzebul (Belsebaal)
            Testament Mateusza 24: 15 ť Demon (o którym mówi Daniel)
            Testament Marka 5: 9 ť Legion (Jak ma na imię Duch Ciemności)
            Testament Łukasza 10: 18-20 ť Szatan spadający z nieba jak błyskawica
            Testament Łukasza 11: 15-17 ť Belzebub
            Testament Jana 3: 14 ť Wąż
            Testament Jana 12: 31 ť Sirach (władca tego czasu)
            Dzieje Apostolskie 7: 43 ť Moloch (u Ammonitów), Remfan (z Saturna)
            List Do Koryntian II 6: 15 ť Beliar Pierowtny
            List Do Efezjan 2: 1-3 ť Astaroth
            Apokalipsa 9: 11 ť Anioł Przepaści, Niszczyciel. Lecz to jest dwóch: Abaddon i Apollyon
            Apokalipsa 12: 12 ť Diabeł
            Apokalipsa 13: 18 ť Bestia (trzy po sześć)
            Apokalipsa 16: 14, 16 ť Istoty Wysokie Duchem (zgromadzone w Har-Magedon)
            Apokalipsa 18: 6 ť Aldyena (pijaną krwią świętą i krwią świadków)

            Być może są dalsze.
            Być może nie ma tam
            Cruacha.
    • idzi_blas Nic dwa razy... 19.01.03, 22:35
      Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki- pomyślał sobie Idzi Blas...
      I wszedł. Najpierw wylał dziecko razem z kąpielą.
      Potem /jak się wypłakał/, szybko wdrapał się na pochyłe drzewo niczym po
      żyrafiej szyi /a za nim kózka, ale złamała nogę/.
      "Kiedy w styczniu lato, w lecie zimno za to" - pomyślał po raz drugi i ucieszył
      się niezmiernie /bo było mu zimno/.


      • Gość: Neochułan Re: Nic dwa razy... IP: 212.191.74.* 20.01.03, 11:19
        Cóś mi się widzi, drogi Idzi
        Że nauka pierwszego WS-a, Panie Blas
        Nie poszła w las
        Kotek na płotek
        Czyli Wit, a my Stworz
        Neo
      • Gość: Neochułan Mam problem - cz.2 IP: 212.191.74.* 20.01.03, 11:34
        Ponownie z ptactwem. Ale kaczek już nie ma. Ostatnio wyglądały jak "zemsta na
        skruszonym mafiozie przez dawnych towarzyszy". Czyli stały na środku trawnika,
        a wody miały po pas. Sęk w tym, że kaczki pasa raczej nie mają, a wody było po
        kostki psa, czyli tyle, co kot napłakał. Ale sęk w sęku taki, że była
        zamarźnięta i kaczki wyglądały niczym zdrajca z nogami w miednicy pełnej
        cementu, który zastygł i go wrzucili do wody, ale się nie utopiły, te kaczki,
        bo wody było tyle co pies do pasa i do dna, Panowie (i Panie!), do dna...
        I chyba wiem, czyja to robota - w zmowie byli: Dziadek Mróz i... i tu HIT DNIA:
        GOŁĘBIE!!!!!!!!!!!... Dlaczego gołębie, pytacie? O gołębiach już wiele
        powiedziano, jest też znany Gołębiolog prof. Aric van der Matak, ale nawet On
        nie poruszył Niezwykle Istotnej Kwesti p.t.: GDZIE GOŁĄB MA RĘCE??? Gołąb
        pozornie jezd jak Anioł - ma skrzydła i charakter przeciwstawny do jastrzębia,
        ale, na Borga, nawet Anioł ma ręce!!! Moja teza jest taka: To spisek!!! Gołąb
        chowa ręce w piór-nonsens, żeby mu nie patrzyć (na ręce!). Dokonywać w ten
        sposób może taaaaaakie przekręty!!!! Słowem: Mafia. I udaje baranka, a na mszę
        ogonem dzwoni, ten gołąb!!! Bo gołąb, ten potwór wcielony, ma oprócz rąk też
        ogon!!! A dlaczego go nie widzimy??? HA! Bo trzyma go w rękach, których nie
        widzimy! HAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!
    • Gość: Neochułan Do C76 i Obiecane Demony... IP: 212.191.74.* 20.01.03, 11:16
      To wszystko wygląda, jak nie przymierzając skład rady ministrów :)))
    • aard Neosurreal (nie)(po)prawny (z ang. krewetkowy) 20.01.03, 11:51
      Adwokat z Charlotte, Północna Karolina zakupił pudło bardzo rzadkich i
      bardzo drogich cygar, po czym ubezpieczył je od ognia. W ci±gu
      miesi±ca wypaliwszy je wszystkie, nawet bez zapłaty pierwszej raty za
      polisê ubezpieczeniow±, zgłosił do firmy ubezpieczeniowej ż±danie
      odszkodowania. W swoim pozwie adwokat napisał, że cygara zostały
      utracone w "całej serii drobnych spaleñ". Firma ubezpieczeniowa
      odmówiła zapłaty, jako że ubezpieczony zużył cygara w "normalny
      sposób". Adwokat założył sprawê w s±dzie i wygrał! W uzasadnieniu
      sêdzia zgodził siê z firm± ubezpieczeniow±, że ż±danie jest
      niepoważne. Tym niemniej stwierdził, że adwokat wła¶ciwie siê
      ubezpieczył i w polisie było zaznaczone, że cygara s± ubezpieczone na
      wypadek ognia, bez okre¶lenia, co znaczy "normalny lub nienormalny
      sposób utraty przez spalenie". Zamiast złożyæ sprawê do s±du
      apelacyjnego, firma ubezpieczeniowa zapłaciła adwokatowi $15,000 za
      cygara utracone w wyniku spalenia. Natychmiast, jak adwokat
      zrealizował czek, firma ubezpieczeniowa zgłosiła do prokuratury 24
      przypadki celowego podłożenia ognia i adwokat został aresztowany. Z
      jego zeznaniami ze sprawy o odszkodowanie w rêku firma ubezpieczeniowa
      poszła do s±du i adwokat został skazany za celowe spalenie swojego
      ubezpieczonego mienia na 24 miesi±ce wiêzienia i $24,000
      odszkodowania.
    • dziad_borowy zyrafy wchodza do studni 20.01.03, 13:19
      Gdy nastal ranek, dodajmy mrozny ranek, wstal ten nieszczesny rozowy, pluszowy
      swiniaczek i kulturalnie jak na nieszcesnego, rozowego, pluszowego swiniaczka
      przystalo udal sie raciczka za raciczka do toalety. A ze taolete mial daleko
      bardzo od chlewika swego szedl i szedl, lata cale, jak to mowia. Dnia piatego,
      gdy juz trudy podrozy odczuwal kapinke pomyslal o celowosci swej wyprawy.
      Jednak jak to bywa z nieszczesnymi, rozowymi, pluszowymi swiniaczkami lepszy
      jest dla nich, nie wiedziec czemu , wrobel w garsci niz sikorka. I z tego
      wlasnie powodu z glebi lasu wynurzyly sie dwie umorusane blotem zyrafy i
      wziawszy go podlug wzrosu za raciczki, rzucily o ziemie, zgruchotaly kosci i
      bezczeszczac zwloki naszego nieszczesnego, rozowego, pluszowego swiniaczka
      najzwyczajniej w swiecie, jakby nigdy nic i nic nikomu do tego usmazyly go
      swiniaczka nieszczesnego, pluszem rozowym obleczonego:-(
      ps.wedlug slow rzecznika stalinogrodzkiej policji sprawcy mieli zwiazek z
      tajemnicza organizacja o arcyciekawym kryptonimie WS tudziez WN, jednak odmowil
      podania szczegolow ze wzgledu na dobro sledztwa. Z naszych informacji wynika
      jednak ze zyrafy wynikaja z naszych informacji wynika jednak ze zyrafy wynikaja
      z naszych ....
      darzbor
      • eyemakk ojjjjjjjjj j j j j j j 20.01.03, 21:44
        Czy to naprawde możliwe? Ah, ale żeby aż tak? Tylko raz a potem juz nie? a moze
        odwrotnie - długo, długo nic a potem codziennie? Zeby to byl jakis latwy sposób
        wyznaczenia granicznej daty? To sie własnie nazywa pierdolenie o Szopenie, jak
        mawia Yavorius; gdy długi pan zamieni sie w krótkiego pana, Tadeusz zmieni imie
        na Drozd. a flaki będą się pruły jak szmaciana "Gozilla"/ kto powiedzial? aha,
        bumc

        gleble, Naprawde uważam, że smoki powinny odejść na Południe, gdzieś do Untheru
        na przykład. albo do Halruaii. bum cyk cyk, patrzę pod kocyk, a tam leży mała
        dama, i w najlepsze pieści sama...

        i tym optymistycznym cytatem z eposu rycerskiego "Muhamed Ali Agca" konczymy
        tę żałosną farsę

        Ja (21:44)
        tak, znam ten ból
        Ja (21:44)
        i dlatego wole chodzic pieszo
    • Gość: aard K-szana - gościu jestem! IP: 195.117.14.* 21.01.03, 14:27
      K-szana to powinno być zwierzątko Eyemakka lub roślina aarda. Ale chyba jednak
      zwierzątko, plisss.
      Mam dziś skorzystać z niewinnej zokazji zabunzlowania echnatonu
      nieoprzejednywalnego. Uprawiam przeto zapis półautomatyczny jak skrzynia i
      biegam jak z pęcherzem kot. A teraz pora na zupę i to szczawiową, będziemy się
      obawiać nadintepretacji, ale zdzierżymy. Qrna, ale fajnie tak pisać, czuję się
      prawie jak Bretończyk w Alzacji lub fasolka zjedzona przez owczarka.

      z Wyra,
      aA
      Rd
      • dziad_borowy Teee Gosciu, kopsnij szluga!!!:-) n/t 21.01.03, 15:03
        • aard Zdyndalaj korbowodzie! 21.01.03, 15:18
          To nie do Ciebie złociutki ;-)
    • aard Ale mi coś hrupło... 21.01.03, 21:45
      Wqrwiłem się niemożebnie - wiecie,że na wątkach dłuższych niż 100 postów nie
      mozna otworzyć na raz więcej niż 100 własnie?!
      Właśnie odpalam dwudziestą stronę WSa...
    • Gość: Neochułan Z aardocyklu Floryana: Ostrożnie IP: 212.191.74.* 22.01.03, 11:42
      Ostrożnie: kwiaty rosną na tych badylach czasem. Zwykle owocniki (nibyjagody).
      Same ostrożnie porastają pobocza, miedze i inne zadupia, a zwłaszcza pustynie,
      ale pół, bo co półpustynie, to nie całe, bo całe porastają wyłącznie piaskiem.
      Dlatego też nieprawdą jest jakoby na pustyni rósł krzew gorejący, gdyż byłaby
      to wprawdzie bardziej pustynia, niż półpustynia, ale niecałkowita pustynia,
      gdyż krzew. Stąd okrzyk: "Ostrożnie z ogniem!" Są to głogi porastające odłogi,
      róże, osty oraz ostrężyny, jeżyny i ożyny. Na zadupiach germańskich zwane
      achtungami z kohlcami. Jeże się w nich chętnie gnieżdżą i plenią na potęgę i
      pohybel. Pohyble zwykle także pełnią rolę szkodliwą, ale nie zawsze, bo można
      wypić na pohybel! Np. z Jeżami.
    • aard Akt pierwszy - kamionka a w rogach łóżka 22.01.03, 15:40
      Kamionka, a w rogach łózka biznatyjskie rogacze z pysznymi łopatami w kolorze
      łososiowym. Na połamanych szczątkach kliszy odpoczywają skromnie ariele i
      daniele, a damy wdzięczą się do nich snadź nie tylko bezproduktywnie. Krzykliwy
      tłum porywa ze sobą małego korniszonka i rzuca go w objęcia mitochondriów
      żarłocznych jak sam Czernobyl.
      Koniec aktu pierszego - ubieramy się.
    • Gość: eyemakk Wrzuce tu coś tradycyjnie, bom gość tym razem IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 22.01.03, 20:51
      Był sobie człowiek, który kochał przyrodę. Często chodził do lasu, podpatrywał
      ptaki i szukał śladów innych zwierząt. Pewnego razu gdy robił zdięcia
      dzięciołom, rozpętała się burza. Wybrał niewłaściwe drzewo...

      Był sobie człowiek, który kochał sport. Uprawiał go wyczynowo, był dobry.
      Przytrafiła mu się kontuzja, niegroźna, ale wymagająca operacji. A operacja
      znieczulenia. Któż mógł wiedzieć, że ten facet będzie miał alergię na środek
      znieczulający? Bardzo... śmiertelną?

      Był sobie człowiek, który uwielbiał oglądać telewizję. Oglądał ją dzień i noc,
      bo był bezrobotny. Nie miał pieniędzy na nowy telewizor, choć o takim marzył.
      Nawet we śnie tamtej nocy, gdy zapomniał wyłączyć odbiornik. Zapalił się, potem
      firanki i meble. Potem było już za późno.

      Był sobie człowiek, którego pasją było zbieranie pięknych rzeczy. Stare monety,
      meble, biżuterię, obrazy. Poświęcił temu całe swoje życie, aż do chwili, gdy we
      śnie zaskoczyli go włamywacze, wszak plotki o jego skarbach od dawna krążyły
      wśród lokalnych łotrzyków. Zdążył zauważyć tylko nóż zbliżający się do jego
      szyi...

      Był sobie człowiek, który kochał pracę. Pracował dzień i noc, bo chciał być
      najlepszy. Cierpała na tym jego rodzina i życie towarzyskie, ale najbardziej
      cierpiało jego serce. Dosłownie. Pewnego pięknego wiosennego dnia powiedziało
      sobie "dość" i po prostu stanęło.

      Był sobie człowiek, który kochał pewną kobietę i dla niej tylko żył. Gdy się
      budził myślał o niej, gdy szedł spać także. Ona była całym jego światem, byłą
      nim. Gdy go zostawiła stracił sens życia. Nie musiał nawet popełniać
      samobójstwa. Po prostu sie skończył, jak kończy się film. Jak skończyła się ta
      miłość.

      Był sobie człowiek, który kochał potęgę. Chciał być niezwyciężony. Trenował
      kulturystykę i sztuki walki, nosił broń automatyczną, miał na sobie kamizelkę
      kuloodporną, wokól siebie ochroniarzy i równie potężnych kumpli. Miał
      znajomości wśród wielu wpływowych ludzi. Komuś się nie spodobał. Nie potrzeba
      było armii, wystarczyła pigułka rozpuszczona w drinku.

      Byli sobie ludzie kochający nurkowanie i skoki spadochronowe. Wspinanie się po
      górach i szybką jazdę samochodem. Ich historie są tak banalne, że nie ma sensu
      nawet o nich pisac. Wystarczy wspomnieć.

      Był sobie ktoś, kto nie kochał nic. Był... a raczej jest. Nieśmiertelny.
      • aard Przerażasz mnie (zapis automatyczny) 23.01.03, 09:50
        Z pól magnetyczny moich rozmyslań wyrwał mnie tym razem opis szczęścia,
        niewoli, miłości, śmierci. Jeśli kto nie zniewolony miłością, nie zachłyśnięty
        szczęściem, temu nie grożą żadne wypadki o on jeden niezwyciężonym i
        nieumierającym jest. JAK BŁĘDNIE PRZETŁUMACZONY NoSFERATU, JAK vLAD tEPES WRAZ
        Z OJCEM SWYM dRACULEM, ERGO DIABŁEM, Z KRaIN CIEMNYCH, UCZUĆ NIEZNAJĄCYCH
        PRZYCHODZI I BRODZI W LUDZKICH NAMIĘtNOŚCIACH PO KOSTKI, BY Z NICH CZERPAĆ SIŁĘ
        I WŁaDZĘ DLA SWEGO NIEUSTAJĄCEGO ISTNIENIA.
        Pokryły go łuski plugawe, a ciecz cuchnąca zaczęła wydobywać się z porów między
        ich płytkami i cieżkim oddechem sapiąc powlókł się ku najbliższemu otworowi
        kanalizacyjnemu. Może właśnie jest pod twoim domem...?
        • Gość: eyemakk i o to chodziło IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 23.01.03, 21:35
          Czemu

          Jest tak mało ludzi i wpisów od wczoraj?
          Gdzie Neohuan, aric, Cruach?

          Gdie pijana stenotypistka zaspokajająca się poprzez zaciskanie ud?

          Gdzie jest załoga "ESS Eric Drexler", wplątana w beznadziejną konfrontację z
          zaawansowaną rasą Darlocków, jako ostatnią deskę ratunku używający ustrojstwa
          zwanego "Chaos Generator"???

          Znam odpowiedź tylko na ostatnie z pytań: otóż są oni w moim łbie, gdzieś
          daleko, dalej niż pare innych rzeczy osób i wydarzeń, o których nie będę tu
          wspominał.

          Wiecie że dziś się dowiedziałem, że istnieje sportowa reprezentacja Grenlandii?
          i to, jak zwykle w moim przypadku, dowiedzialem się niezależnie z 2 żródeł; z
          telegazety, gdzie patrzyłem na mecze piłki ręcznej, i z Eurosportu, gdzie
          oglądałem chwilke biatlon. W reprezentacji Grenlandii biega pewna brunetka.
          Surreal, co?

          idę sie bać
          boję się iść
          Czas zmienić sygnaturtkę
          • cruach C77 24.01.03, 10:05
            Wywołany nakazem chwili i Eyemakka, przywołuję się do porządku.
            Kurde, miałem gdzieś w zbiorach link do prześlicznego "generatora chaosu". Ale nie znajduję. Nie znajduję
            pocieszającym tego, że nie znajduję. Ale pocieszam się, że mam inne linki. Uwaga, uwaga�

            NIE TYLKO DLA ORŁÓW (ALE TYLKO DLA ANGIELSKICH)

            Tu jest wynik pracy człeka, co chciał napisać rozmówki portugalsko-angielskie. Ale nie znał angielskiego :)
            Więc z portugalskiego ze słownikiem na francuski z francuskiego na angielski i odwrotnie. Rezultaty są, hm,
            pouczające :)
            www.fragment.com/~ganz/spoke.html
            Tu można stworzyć surrealistyczne teksty z automatu:
            www.geocities.com/sherry_a_nelson/poem.html
            Tu można stworzyć surrealistyczne wiersze z automatu:
            members.tripod.com/~rafistern/poem.html
            Tu można stworzyć bluzga pod czyimś adresem :)
            www.insults.net/html/odd/random.html
            Jeśli WSam się Wspodoba, poszukam innych rzeczy z przepaści mych przepastności.
            Ku chwale Grenlandii, ich Reprezentacji i Brunetka Ichniego. Surramen.
    • aard Rywingate zatacza coraz szersze kręgi 24.01.03, 12:02
      Na pierszej stronie dzisiejszego Dziennika Łódzkiego jest rewelacja:
      EDYTA GÓRNIAK JEST SIOSTRĄ ADAMA MAŁYSZA!!!

      Ja to od dawna podejrzewałem. Ciekawe, jak im udało się to wreszcie wykryć?
      Pewnie ona komuś podskoczyła, albo on coś wyśpiewał...
      • cruach C78 24.01.03, 12:50
        Natomiast na niepierwszej stronie dzisiejszego dziennika niełódzkiego piszą, że kandydat na prezydenta
        miasta dostał nożem w bebech. Dlaczego kandydował? Ano dlatego że poprzedni świeży prezydent elekt
        wyskoczył z dziesiątego piętra.
        Co ich łączy? Obaj z SLD. Surrealizm Losem Doświadczony.
        Czy poznam prawdę czyja ręka stała za nożem stalowym co nie stał przed wyborem: zabić nie zabić? Czy
        Prawda, choćby surrealna, leżała nóż środku?

        IN RYVINO VERITAS
        • Gość: Neochułan Re: C78 - Wątek Kwasipolityczny... IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:11
          ...może założymy?
          • cruach C79 24.01.03, 13:21
            Chodzi ci o to, żeby się najarać kwasem i pleść o polityce, i plość i pleplityce, i dość plepluplipype?
            Czy żeby ukazać surrealistyczne wnętrze Kwaśniewskiego?
            Mnie starczy surrealistycznego wnętrza kandydanta na prezydenta poszerzone nożem.
            Idę ćwiczyć taniec z szablami.
            Jakem tygrys.

            IN RYVINO VERITAS
            • Gość: Neochułan Zagadka literaturoznawcza Neochułana IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:28
              Kto i w jakiej książce czyjego autorstwa już jakiś dobry czas temu krzyczał,
              pokazując przy tym paliuchem "Stasiu, Lew!!! Lew!!!!!" Gzieś był NIK-u, PiSie i
              widzimisie, że to już Henryk S.?
              • Gość: aard "Pustymi bij w tłuszczę" IP: 195.117.14.* 24.01.03, 13:47
                Pięściami oczywiście. Uderz w tłum a lwice się odezwą. I siafu.
                • Gość: Neochułan Re: 'Pustymi bij w tłuszczę' IP: 212.191.74.* 24.01.03, 15:36
                  Prawidłowo. Otrzymujesz mzimu z babołapu. I bajeczne uszy, Stasiu!!!
                  • aard Jezdem w ciąży 24.01.03, 15:55
                    I wzruszony, chlip, chlip, Chluanie dos Chollendros...
                    • Gość: Neochułan Re: Jezdem w ciąży IP: 212.191.74.* 24.01.03, 16:02
                      Chorąży zawsze w ciąży.
                      Marszałek ma małe.
                      Generałek.
                      Młodych zaś gdy pułkowniczek
                      W życi nie zlicze.
                      Podpisał: Henryczek Staś
                      • aard Zaszłem zanim doszłem 18.02.03, 12:22
                        Takie są fuckty, niestety, wciąż jezdem i to bez należnej poryi radochy. Może
                        powinnem se qpić irytator?
                        Wolę to niż wole,
                        ale już się więcej nie...
                        • eyemakk WIDZE CIE, AARDZIE WIDZE NOWY WPIS 18.02.03, 17:38
                          ************
                          • aard Ach Eye-makku... 19.02.03, 14:52
                            Drogi Okomakku, wiem, że nic się przed Twym niemal sauronowym okkiem nie
                            ukryje. Ty niemniej się cieszę i pozostaję z głębokim szacunkiem, tudzież
                            oczekiwaniem na kolejne obrazy. Będą?
                            • Gość: Neochułan Szłem bez obrazy... IP: 212.191.74.* 19.02.03, 15:49
                              Gadał chop do obrazu
                              A obraz do niego ni-chuja
                              Bo to było radio
                              Wprawdzie wyłączone
                              Ale jednak
            • Gość: Neochułan O łotrze IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:31
              Czy znaczenie zbitki "Rywingate" jest pomijając przedrostek "Rywin" tożsame ze
              znaczeniem zbitki "Goldengate" pomijając przedrostek "Golden". Czy tu może
              chodzi o Łotera? Że niby ponad tym wszystkim jest?
          • aard To by co poniektórych bardzo miller połechtało 24.01.03, 13:24
            Jestem przekonany, że byśmy się nie Bali(cki) i wyszłoby to nam na Zdrowie.
            • Gość: Neochułan Skrad rądu IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:50
              Płemiel Leser Miłłek
              V-ce Leser (wczasy w Chinach) Marco Polo
              Krycha Rybacka
              Minister transportu Piechota
              Minister Obrony Narodowej Piechota
              Minister budownictwa Barak MuBarak
              Prezydent Władimir Zgredek
              Oraz Ten, Którego Imienia Nigdy Się Nie Wymawia

            • tomek_tomasz Re: To by co poniektórych bardzo miller połechtał 26.01.03, 15:11
              "niezliczona masa wrogów, wielkie mnóstwo trudności i zewnętrznych i
              wewnętrznych piętrzyło się na drodze ruchu robotniczego w latach 1908-1911. W
              żadnym kraju Świata nie było jeszcze wypadku, aby ruchowi robotniczemu udało
              sie znaleźć wyjście z tego rodzaju kryzysów z zachowaniem ciągłości,
              organizacyjnej więzi, wierności starym uchwałom, programowi i taktyce" Lenin
              Raboczij nr 1, 22 kwiecień 1914
              Skąd Lenin wiedział o problemach rządu Millera?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka