lea
09.06.06, 23:09
jakoś tak wyszło, że w połowie semestru zimowego moja pani z dziekanatu
gdzieś znikneła (podobno przeszła na emeryturę). od tego czasu mam już
przydzielony "drugi" zastepczy dziekanat. oczywiście pani sie nie orientuje,
co i jak, bo jest nowa w temacie mojego kierunku i ciężko sie z nią dogadać.
a nie łatwiej kogoś zatrudnić?? pozwolenia dla władz EK-SOCu. kocham was!!!