Dodaj do ulubionych

Biegnące myśli....

14.06.06, 08:47
Myśląć o nadwątlonych mięsniach które zanikają od klawiatury wyszedłem rano
pobiegać.Dres i butu znanej firmy na a..,okular przeciwko promieniom i
ruszyłem ze stoperem w ręku.
100m i pierwsza awaria,grupa ludzi ofiary okrągłego stołu i przekształceń
systemowych,chcąc nie chcąc dałem im te 25 groszy by nie padli z pragnienia.
Szag trafił czas na stoperze.

Biegnę dalej,za zakrętem dopadły mnie dwa wciekłe psy!
Odpędzam je solidnym zardzewniałym niemieckich tłumnikiem samochodowym który
leżał na poboczu.Idea bezpiecznego państwa poszła w piz....

Biegnę dalej i słysze;taki stary ch...a biega jeszcze zawału dostanie;już
miałem zwolnić i wyjechać z bańki małolatom,ale coś mnie zakuło z lewej strony
wszak to wojownicy walki o demokracje jeszcze mnie posądzą o napaść polityczną

Zmęczony ostatnie 500m idę i co?Grupa kobiet w beretach(mimo upału?)i słysze
zarzuty że się nie udzielam w spółdzielni a jest tyle spraw do
załatwienia:docieplanie budynków,rozwalone domofony itp.
Juz miałem puścić wiązanke co myślę o wandalach i blokersach,powstrzymałem się
by nie obrazić uczuć religijnych staruszek i jeszcze coś czaiło się w
krzakach?Może to sam ;ojciec dyrektor;?

Następnym razem pobiegam po lesie czy w lesie jest tu ten madrala od ortografi
i stylistyki?
Obserwuj wątek
    • mag.gie Re: Biegnące myśli.... 14.06.06, 11:59
      polecam Łagiewniki. Cisza, spokój, pustki.
      No, czasami kogoś się spotka np. konną straż miejską.
      Najważniejsze- słyszałam własne myśli.
      • brite Re: Biegnące myśli.... 14.06.06, 12:11
        > słyszałam własne myśli.

        Ja cały czas swoje słyszę, jak się jedna z drugą i trzecia z siedemnastą
        przekrzykują i nie mogę zrozumieć o co im chodzi.
      • cassani mi by nawet Sahara nie pomogła 14.06.06, 12:11
        a co dopiero Łagiewniki! Jak biegnę to wytwarzam straszny tęten!
        • brite Re: mi by nawet Sahara nie pomogła 14.06.06, 12:14
          > tęten!

          ja czasem jak biegnę, to wytwarzam ten, tego...
          • excentrix Re: mi by nawet Sahara nie pomogła 14.06.06, 12:19
            kósz wzbijasz może ?
            • yavorius Re: mi by nawet Sahara nie pomogła 14.06.06, 12:20
              Pyłbrud!
              • excentrix Re: mi by nawet Sahara nie pomogła 14.06.06, 12:22
                ja jak biegnę to mi wancioł w wibrato wpada
                • longeta Re: mi by nawet Sahara nie pomogła 14.06.06, 12:30
                  Dawno temu jako młode pacholęcie oglądałem programy o masowym bieganiu ,to wtedy
                  było trendy.Biagało się za wszystkim łącznie z papierem toaletowym.
                  Póżniej nie ma co sie dziwic że chłopaki nie mają siły biegać po boisku-bo czego
                  się jaś nie nauczy.....
          • mag.gie Re: mi by nawet Sahara nie pomogła 14.06.06, 12:25
            brite napisał:

            > > tęten!
            >
            > ja czasem jak biegnę, to wytwarzam ten, tego...
            >

            tzn robisz wiatr? :)
    • Gość: lavinka Re: Biegnące myśli.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 12:36
      Grunt,że nie używasz słówka "generalnie" oraz "iż" ;-)

      lav
      • longeta Re: Biegnące myśli.... 14.06.06, 15:36
        Generalnie używam małej ilości,wystarczy spojrzenie i już wiadomo o co chodzi.
        • longeta Re: Biegnące myśli.... 14.06.06, 23:20
          wkur....idę pobiegać tym razem noca!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka