big_news
19.06.06, 11:41
Czy może elektoratu partii demokraci.pl, bo nieustannie wali w PiS? Ale jak to
pogodzić ze standartami owej kanapy, kiedy to niby światły Stefek, jawnie wali
we wszelkie homoparady i, jak to mówi, "obrzydliwych zboczeńców"?
A może to faworyt wyborców PO, co byłoby oczywiste, bo jest "twarzą" tejże
partii? Ale jak się ta sympatia ma w chwili, kiedy okazuje się, że pan Stefek
chla i wznosi toasty za powodzenie Andrzeja L. (pisanego przez dwa p.) z
okazji urodzin tegoż, a powszechnie wiadomo, że kierownictwo PO ma Andrzejka
za wroga większego niż SLD?
A co, jeżeli Stefan N. jest cichym wybrańcem SLD? No bo pomimo pornogrobasów
został wyniesiony na profesora przez Olka K., no bo z Leszkiem M. często gęsto
stukał się kieliszkiem, panowie się przyjaźnili, a z Ryśkiem K. wprost piją
sobie z dziubków. Ale tu też, podobnie jak to ma miejsce z demokratami.pl jest
pewna kolizja, no bo z taką panią S., tą od odnawiania parad, tych parad, musi
dzielić ich odległość jak stąd do Wenus. Chyba, że państwo N. i S. nie
zgadzają się z sobą jedynie na wizji, a poza nią czule prawią sobie karesy,
czyli tak, jak to ma miejsce w wypadku uczuć Stefka do wicepremiera Andrzejka.
To w końcu czyim ulubieńcem jest Stefan N., bo na pewno nie tych, którzy
stawiają na PiS, która to partia pokazała pare lat drzwi, temu niestałemu w
uczuciach panu senatorowi.
Przyzna się ktoś oficjalnie do pana Stefana N.?