hubar
30.01.03, 00:18
W GW z środy, na drugiej stronie jest taki mały artykuł:
"Kolejne łódzkie instytucje zaczynają korzystać z usług Telefonii Dialog. (tu
są wymienione). Na Dialog chce przejść także Urząd Miasta Łodzi. Czy to
oznaczazmianę wszystkich numerów telefonów do urzędu?
Jan Maciej Czajkowski (Pełnomocnik Prezydenta ds. informatyki): Dla łodzian
nic się nie zmieni. Do urzędu będą dzwonić tak, jak do tej pory, wykręcając
numery TP SA. My natomiast będziemy mogli telefonować z dwóch operatorów:
Dialogu i TP SA. Oczywiście, będziemy wybierać tańszego. Nie wiemy jeszcze,
na ile może to zmiejszyć wydatki urzędu, ale na pewno taki będzie skutek.
Rachunki telefoniczne za ubiegły rok w urzędzie i delegaturach wyniosły 660
tys. zł"
No to ja się pytam PO CO?? Z tego co wiem to Dialog zakłada swoje numery
telefonów, za złotówkę, ale wtedy, gdy zmieniamy z TP SA na Dialog. Czy cały
ten ruch jest potrzebny? Czy nie jest to wydawanie pieniędzy na kolejne
telefony, na kolejne aparaty?? Czy wszystko w obecnym UMŁ musi wychodzi na
podstawie jakiegoś widzi mi się? Nie ma żadnych eksperty, nawet nikt się nie
pokusił, aby policzyć ile bedzie kosztowało dzwonienie przez Dialog, a ile to
jest obecnie, czy to sie wogole opłaca!!!