Dodaj do ulubionych

STOP... przemocy

03.07.06, 13:15
www.stop-przemocy.xp.pl
lub
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40671



Zrób pierwszy krok, aby przeciwstawić się przemocy wobec Ciebie!

RATUJ SIĘ! NIE WSTYDŹ SIĘ! SZUKAJ POMOCY! PRAWO STOI PO TWOJEJ STRONIE!

***
MOŻESZ ZATRZYMAĆ PRZEMOC! MOŻESZ UZYSKAĆ POMOC DLA SIEBIE I SWOICH BLISKICH!
JEST TO JEDYNA DROGA DO NORMALNOŚCI W ŻYCIU TWOIM I TWOJEJ RODZINY!
Obserwuj wątek
    • longeta Re: STOP... przemocy 03.07.06, 14:21
      Kawał solidnej roboty zwłaszcza z tymi adresami i nr.telefonów.
      Czy to wystarczy?,wątpie w tym kraju życie, a prawo żadko sie spotykają
      • wredna.suka Re: STOP... przemocy 03.07.06, 14:29
        Przeżyłam to, wyszłam z tego i jest to potrzebne.
        Mnie miał kto podac rękę.
        Każdy na nią zasługuje.
      • excentrix Re: STOP... przemocy 03.07.06, 14:39
        "żadko" ? na żadko to się można zesr.. człowiek
        • wredna.suka Re: STOP... przemocy 03.07.06, 14:39
          Oj chciał dobŻe wylooozuj.
          • excentrix Re: STOP... przemocy 03.07.06, 14:43
            no dobrze, skoro tak ładnie prosisz, odpuszczam i pozdrawiam.
            W temacie niestety nic nie mam do powiedzenia. Ani nikt mnie nie prześladuje ani
            tym bardziej ja kogoś. Nie biję, nie wyzywam, nie czepiam się ortografii...
            :)
            • aaa202 Excentrix kłamie 03.07.06, 14:48
              lutnął facetowi, który męczył synka. Zatem w temacie przemocy coś wie;-)
              • excentrix Re: Excentrix kłamie 03.07.06, 14:50
                kurde, no tak...ale to było przeciw przemocy. Sk urwysyn upokarzał malca.
                Wszyscy wokół chcieli mu lutnąć tylko jakoś tak nikt się nie mógł zebrać.
                • aaa202 A czy zwyrodnialec Ci odlutnął? 03.07.06, 14:52
                  • excentrix optowałbym 03.07.06, 14:55
                    za nierozmywaniem, bo mam wrażenie że dla WS to może być ważny wątek.
                    Nikt mi nieodlutnął. Jak doszedł do siebie, otrzepał kubraczek, przeprosił i
                    potruchtał w pizdu
                    • longeta Re: optowałbym 03.07.06, 15:03
                      popełniłes przestępsto nasze ;nie-życiowe prawo;
                      chyba że jesteś osobą która ma prawo do stosowania środków bezpośredniego
                      przymusu,publicznie przyznajesz się do pobicia he
                      • excentrix Re: optowałbym 03.07.06, 15:12
                        i tradycyjnie już nie rozumiem ani słowa które napisałeś
                        • dziad_borowy :-) 03.07.06, 15:15
                          fundacjatvn.onet.pl/
                          Dzierżżż!!!
                          • excentrix Re: :-) 03.07.06, 15:17
                            a myślałem tak sobie; jestem odosobniony czy to powszechne wrażenie :)))
                          • wredna.suka Re: :-) 03.07.06, 15:18
                            A co ten link ma do rzeczy?
                            • dziad_borowy To był tajny przekaz do Excentrixa / ni enigmy 03.07.06, 15:21
                              • excentrix Re: To był tajny przekaz do Excentrixa / ni enigm 03.07.06, 15:23
                                pozdrawiam wszelkich koomatych :)
                        • longeta Re: optowałbym 03.07.06, 15:23
                          Dlatego ci powiem jak to działa;
                          Walisz faceta,świadków nie znajdziesz(póżniej)gościu idzie na policje,kładzie
                          się na parę dni do szpitala-(jeżeli cię namierza,twoje dane)masz wyrok w
                          zawiasach za pobicie.
                          Miałeś szczęście,choć czyn był zaj...heroiczny.
                          • aaa202 Skoro nie było świadków 03.07.06, 15:27
                            to jak go namierzą? I jak udowodni komukolwiek cokolwiek?
                        • aaa202 Longi poruszył jednak pewną istotną kwestię 03.07.06, 15:26
                          jak reagować będąc widzem, świadkiem. Strach przed konsekwencjami. Strach przed
                          wtrącaniem się do "nieswoich spraw". Gdzie jest cienka granica pomiędzy byciem
                          pomocnym, a byciem, paradoksalnie, agresorem. Jak ocenić sytuację?
                          Ściągam ku tematowi, albowiem, jak słusznie Ex zauważył, jest on dla wielu
                          ważny.
                          • wredna.suka Przepraszam, że się wtrącę 03.07.06, 15:28
                            Ale moje forum jest o przemocy "domowej".
                            Znęcanie przez: męża, brata, chłopaka...
                            Matkę, żonę, babkę i inne możliwosci;)
                            • aaa202 No dobra, ojciec katuje syna, Ex to widzi 03.07.06, 15:31
                              bo dzieje się to poza domem, ale "przemocą domową" jest;) Co zrobił Ex, co
                              powinien zrobić. O tym mówimy.
                            • michael00 Sluszna inicjatywa. 03.07.06, 17:09
                              Każdy głos w takiej sprawie, zwłaszcza ofiar jest ważny. Żeby inni nie myśleli,
                              że są sami, że tylko im się tak dzieje, że może lepiej nie mówić o tym, że
                              zamknąć temat w czterech ścianach.

                              Czy sie wtrącać ... Kilka razy się wtrąciłem na ulicy, raz w samym jądrze
                              ciemności - czyli w domu pełnym przemocy psychicznej i fizycznej. Czy bym to
                              powtórzył? Szczerze powiem, że zastanowiłbym się teraz trzy razy. Ale pewnie
                              (niestety) tak, bo jednym z efektów było ukrócenie domowej przemocy. A że były
                              też efekty uboczne ... kto by o nich pamiętał.
                              • wredna.suka Re: Sluszna inicjatywa. 03.07.06, 17:31
                                No nie przypuszczałabym, że tak napiszesz.
                                • michael00 eeee 03.07.06, 17:37
                                  wredna.suka napisała:

                                  > No nie przypuszczałabym, że tak napiszesz.

                                  Ale, że dlaczego?
                                  • wredna.suka Re: eeee 03.07.06, 17:38
                                    A dlatego, że nie posądzałam Cię o... no wiem o co...
                                    Inaczej mi się kojarzyleś :P
                          • excentrix obawiam się że ujawniłaś zbyt intymne fakty 03.07.06, 15:31
                            z mojego życiorysu. Nie chciałbym teraz ogólnokrajowej analizy mojego
                            zachowania. Ale widząc jak "rodzice" potrafią traktować dzieci, bijąc je
                            publicznie, poniżając, olewając ich nie ma we mnie sprzeciwu na poniżenie czy
                            sprowadzenie do parteru drania. Panie bijące publicznie dzieci też mogą na mnie
                            liczyć. Nie pobiję ale poniżę.
                            • aaa202 Przepraszam, stałeś się tylko przykładem 03.07.06, 15:33
                              nikt Ciebie, ekskanclerza Niemiec, nie ocenia.
                              • excentrix oj, Balbinka.... 03.07.06, 15:36
                                Ty to się kiedyś doigrasz....


                                :)))
                              • dziad_borowy Ja oceniam 03.07.06, 15:38
                                Wysoko.
                                Poki rozne ziutki maja sie zbyt pewnie, ze nikt z otoczenia im sie nie
                                sprzeciwi skala przemocy sie nie zmniejszy. Gdy stanie sie bardziej powszechne,
                                ze moga zostac przywolani do porzadku, czy to slownie czy silowo, jesli bedzie
                                taka potrzeba, czesciej sie opamietaja. Na coniektorych moze dzialac tylko
                                strach i tyle.
                                Dzierżżż!!!!
                                • longeta Re: Ja oceniam 03.07.06, 15:44
                                  z moralnego prawa to ok.,z karnego jest przestępcą
                                  dla aa..wystarczy notaka patrolu(policja,straż) delikwentów którzy się piorą po
                                  pyskach
                                  • excentrix no nic nie kumam.... 03.07.06, 15:47
                                    zrozumiałem tylko że jestem przestępcą
                                  • aaa202 Ach, więc dochodzi czynnik patrolu 03.07.06, 15:48
                                    skoro mamy patrol, to patrol zajmuje się pojebem bijącym dziecko.
                                    • longeta Re: Ach, więc dochodzi czynnik patrolu 03.07.06, 15:52
                                      tez się zajmnie excen...który wymierza sprawiedliwoś
                                      już pisałem że życie a prawo to innymi drogami chodzą
                                      • excentrix Twoje pytanie Aaa 03.07.06, 15:54
                                        czy policjant czy strażak miejski nie było takie nie od rzeczy....


                                        zajmnie... :)))
                                      • wredna.suka Re: Ach, więc dochodzi czynnik patrolu 03.07.06, 15:55
                                        No i wracamy do punktu wyjścia.
        • longeta Też.... 03.07.06, 14:42
          np.jak brązowe lody żre
    • uerbe Re: STOP... przemocy 03.07.06, 17:00
      wredna.suka napisała:

      > Zrób pierwszy krok, aby przeciwstawić się przemocy wobec Ciebie!

      Dobrym pomysłem na zapobiegnięcie przemocy wobec siebie jest wyłaczanie CapsLocka.
      • wredna.suka Re: STOP... przemocy 03.07.06, 17:33
        Ok sorry, skopiowałam ten tekst.
        Nie zastanowiłam się.
        Ale chyba nie o to tu chodzi.
    • lavinka Re: STOP... przemocy 05.07.06, 09:50
      Forum nic nie da. mój brat kiedyś poszedł do takiego punktu (został pobity
      przez własnego wujka,który miał mu pomoc-ale się rozmyślił). Bał się ,że może w
      przyszłości powtórzyć schemat i sam być agresywny wobec innych. Panienka która
      z nim rozmawiała chyba była świeżo po studiach bo już na sam jego widok
      siusiała po majtkach ze strachu(mój brat raczej postawny jest). W efekcie mój
      brat dowiedział się,że lepiej by było gdyby do tego "punktu pomocy dla ofiar
      przemocy w rodzinie" więcej nie przychodził.
      łatwo jest gdakać kiedy nie odczuło się przemocy na własnej skórze... kolejna
      wylęgarnia feministo psęudo filozofek i innych tego typu życiowych mięczaków.

      Ot,życie.

      lav
      • wredna.suka Re: STOP... przemocy 05.07.06, 09:53
        To, że Twój brat mimo tego że wygląda jak niedźwiedź jest nieudacznikiem to może
        mieć pretensje tylko do siebie.
        Mnie w takim ośrodku pomogli.
        A poza tym Tobie by sie chyba przydało, żebyś dostała od kogoś po łbie to może
        byś takich debilizmów nie wypisywała.

        Ot, życie.
        • lavinka Re: STOP... przemocy 05.07.06, 18:40
          To co piszesz, mówi samo do siebie. Nie widzisz,że jesteś śmieszna? Od kiedy to
          postawny wygląd jest czymś złym? Czy posiadanie wzrostu 185zm jest według
          Ciebie przestępstwem? A - zapomniałam, że jesteś feministką- wy nienawidzicie
          wszystkiego co jest większe od was ;-PPP

          lav
          • wredna.suka Re: STOP... przemocy 06.07.06, 00:45
            Odpuść. Nie wiesz co piszesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka