Dodaj do ulubionych

Forum poważne = nudne?

18.02.03, 15:42
Na Forum poruszane są przeróżne tematy. Często poważne, a często też błache i
niepoważne (humorystyczne itd).
Niech mnie ktoś przekona, że wizerunek Forum (poważny), który wypracowało
sobie Forum Łódź od dawna jest zły i niepotrzebny.

Czemu ma służyć wyśmiewanie czyichś pogladów na życie?
Czemu ma służyć obrazanie za to, że woli ktoś pisac powazne rzeczy?
Czemu znów, jedynym antidotum na powage ma być przesadne wyśmianie?
Czemu nie mozemy uznać czyichś autorytetów?
Gdzie szacunek dla innych ludzi?
Czemu wymagamy od innych czegoś czego sami nie robimy?

PS Wątek w którym nie oskarzam nikogo. Sam przyznaje sie do winy, ale pragne
wysłuchać tez innych.
Obserwuj wątek
    • aric Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 15:54
      hubar napisał:

      > Na Forum poruszane są przeróżne tematy. Często poważne, a często też błache i
      > niepoważne (humorystyczne itd).
      > Niech mnie ktoś przekona, że wizerunek Forum (poważny), który wypracowało
      > sobie Forum Łódź od dawna jest zły i niepotrzebny.

      Piewsze ale. Nie mam takiego wrażenie, aby istniało coś jak wypracowana powaga
      na Łodzkim forum. Dla mnie wizerunek forum łódzkiego to równowaga, a gdy
      następuje jej zachwianie, wtedy sa ostre dyskusje, ale dzieki nim znów wszystko
      wraca do normy.
      Jeżeli następuje przewaga spraw powaznych, ludzie, których to nie interesuje
      dążą do przekształcenia tego w formę zabawową, a gdy jest za dużo akcentów
      humorystycznych niektórzy zarzucają, że ci pozostatli nie potrafią się
      przystosować, że zarzucają forum głupotami, tudzież surrealizmem (to słowo jest
      już troche stare) zmieńmy je na głupoty.:))
      Najważniejszym jednak jest, że jesteśmy, i że trwamy, robimy swoje. Nic wiecej.

      > Czemu ma służyć wyśmiewanie czyichś pogladów na życie?

      Niczemu.

      > Czemu ma służyć obrazanie za to, że woli ktoś pisac powazne rzeczy?

      Niczemu.

      > Czemu znów, jedynym antidotum na powage ma być przesadne wyśmianie?

      Aby zachować równowagę.

      > Czemu nie mozemy uznać czyichś autorytetów?

      Autorytet ti pojecie subiektywne. Ty Hubarze nie jesteś dla mnie autorytetem,
      ja pewnie dla ciebie tez nie.:)

      > Gdzie szacunek dla innych ludzi?

      Anonimowość sprzyja brakowi szacunku, dlatego powinniśmy unikać dyskusji z
      ludzmi, którzy nas nie szanuja.

      > Czemu wymagamy od innych czegoś czego sami nie robimy?

      Zadałem niedawno to samo pytanie, ale nie zostało chyba zauwazone, no cóż.
      Zmiany zacznijmy od siebie, a nie od innych, a jeżeli nie potrafimy to
      pozostaje tylko współczuc.
    • al-ki Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 17:09
      hubar napisał:

      > Na Forum poruszane są przeróżne tematy. Często poważne, a często też błache i
      > niepoważne (humorystyczne itd).
      > Niech mnie ktoś przekona, że wizerunek Forum (poważny), który wypracowało
      > sobie Forum Łódź od dawna jest zły i niepotrzebny.

      W momencie gdy pojawiłem się na forum nie dostrzegłem na nim rzeczy poważnych.
      Dopiero z czasem zacząłem zauważać elementy polityczne, których z czasem
      przybywało. Łatwo wtedy o narobienie sobie wrogów, zwłaszcza gdy się jest nowym.
      Ja to dobitnie odczułem na własnej skórze i sądzę, że ktoś, kto nie jest w
      stanie tego przetrzymać Forum opuści. Nie potrafię podać przykładu, bo nie
      zwracam uwagi na to, kto się pojawia i nagle znika.
      Wizerunek nie jest zły, ale dobry na pewno też nie. Czy niepotrzebny?
      Forum jest od tego, żeby dyskutować. Jednak poruszając przeważnie tematy
      poważne odbieramy prawo głosu ludziom, którzy się tym nie interesują.
      A Forum nie jest wasze - Kafelkowie, jest dla wszystkich.
      Stanowicie grupę, która jedynie się poznała za pośrednictwem Forum.

      > Czemu ma służyć wyśmiewanie czyichś pogladów na życie?

      Ma służyć temu, żeby ten ktoś sobie poszedł.

      > Czemu ma służyć obrazanie za to, że woli ktoś pisac powazne rzeczy?

      Może to oznaka słabości wobec przewagi stałych Forumowiczów, którzy niejako
      narzucają tematykę.

      > Czemu znów, jedynym antidotum na powage ma być przesadne wyśmianie?

      ?? To już chamstwo, jeśli ktoś nie umie nic powiedzieć na dany temat, postępuje
      właśnie w ten sposób... chyba, nie jestem pewien

      > Czemu nie mozemy uznać czyichś autorytetów?

      Każdy, kto ma swój autorytet, odrzuca każdy inny. Jeden to ukrywa, drugi nie.

      > Gdzie szacunek dla innych ludzi?

      No właśnie, gdzie? Dla innych ludzi i ich poglądów.

      > Czemu wymagamy od innych czegoś czego sami nie robimy?

      Bo tak jest prościej, nieprawdaż?

      > PS Wątek w którym nie oskarzam nikogo. Sam przyznaje sie do winy, ale pragne
      > wysłuchać tez innych.

      Również nie oskarżam, ale zwracam uwagę na pewien fakt, który mnie denerwuje.
      • Gość: srootootoo Re: Forum poważne = nudne? IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl / 10.10.10.* 18.02.03, 18:03
        al-ki napisał:

        > hubar napisał:
        >
        > > Na Forum poruszane są przeróżne tematy. Często poważne, a często też błach
        > e i
        > > niepoważne (humorystyczne itd).
        > Czemu ma służyć wyśmiewanie czyichś pogladów na życie?
        >
        > Ma służyć temu, żeby ten ktoś sobie poszedł.
        Mam nadziej ż nie dlatego że ma inne poglądy

        ?
        >
        > Może to oznaka słabości wobec przewagi stałych Forumowiczów, którzy niejako
        > narzucają tematykę.

        No właśnie..

        > > Czemu znów, jedynym antidotum na powage ma być przesadne wyśmianie?
        >
        postępuje
        >
        > > >?
        >
        >
        >
        > > Gdzie szacunek dla innych ludzi?
        >
        > No właśnie, gdzie? Dla innych ludzi i ich poglądów.

        Trudna jest dyskusja z kimś kto nie gada na temat albo nie ma argumentów i robi
        to tylko z małpiej złośliwości żeby sobie tylko pisać
        Reszta jest milczeniem.....wściekłych krów?
        pozdrowionka. howngh!

        >
        >
        >
        • al-ki Nie za bardzo rozumiem 18.02.03, 18:09
          Jakaś aluzja do mnie?
          • Gość: srootootoo Re: Nie za bardzo rozumiem IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl / 10.10.10.* 18.02.03, 18:39
            al-ki napisał:

            > Jakaś aluzja do mnie?
            Nieeeee! w żadnym wypadku! sorry!
            • Gość: micin Re: Nie za bardzo rozumiem IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 18:44
              Zelów??? SDI???? Czyżbym miała konkurencję?
              :)))))))))
              Hehe, cieszę się, że już nie jestem sama na tym padole:D

              pzdr
              m
              • srootootoo Re: Nie za bardzo rozumiem 19.02.03, 13:22
                Gość portalu: micin napisał(a):

                > Zelów??? SDI???? Czyżbym miała konkurencję?
                > :)))))))))
                > Hehe, cieszę się, że już nie jestem sama na tym padole:D
                >
                > pzdr
                > m
                Ale ten świat mały!!!!! Mam nadzieję że gdzieś się tu Pałętasz??? howngh! Ja
                siedzę przeważnie na muzyce.
                • Gość: micin Re: Nie za bardzo rozumiem IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 13:41
                  srootootoo napisał:

                  > Ale ten świat mały!!!!! Mam nadzieję że gdzieś się tu Pałętasz??? howngh! Ja
                  > siedzę przeważnie na muzyce.

                  Jestem zazwyczaj na łódzkim forum, chociaż ostatnio coraz rzadziej. Na inne
                  czasem zaglądam- kiedy tylko czas mi pozwoli.
                  Piszesz z kafejki, czy z domciu?

                  pzdr
                  m
                  • srootootoo Re:micin 19.02.03, 17:14
                    Różnie bywa...do zobaczyska w wirtualnej enklawieee!!
      • wisteria Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 18:41
        al-ki napisał:


        > A Forum nie jest wasze - Kafelkowie, jest dla wszystkich.
        > Stanowicie grupę, która jedynie się poznała za pośrednictwem Forum.
        >
        > A ja raczej tylko czytam. Choc czasami rozwijaja sie dyskusje, w ktorych mam
        chec zabrac glos,(tak jak ta wlasnie). Ale coraz rzadziej mam na to ochote.
        Stwierdzilam ze lodzkie forum to grupa ludzi (pare osob), ludzi ktorzy non-stop
        maja ochote pogadac, posmiac sie, no, nie wiem, moze nie ma nic innego do
        roboty? Co nie jest zla rzecza, ale zdarza sie i tak, ze jesli pojawi sie
        ktos “nowy” i z zaangazowaniem wezmie sie do wymiany pogladow, to moze miec
        poczucie bycia niezauwazonym, albo gorzej, zlekcewazonym przez ta grupe.
        Czasami mam wrazenie jakbym obserwowala cos jakby “towarzystwo wzajemnej
        adoracjii”. Ale i tak czytam, bo kocham Lodz, a forum jest dla mnie
        fantastycznym zrodlem informacjii o tym co sie w niej dzieje (az sie
        przesraszylam ze na to wyszlo, ze w niej nie mieszkam).
        • kropka Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 19:13
          dla jednych to samo forum może być poważne, dla innych nudne, jeszcze dla
          innych śmieszne. To zależy od charakteru, zainteresowań, czy nastroju
          czytającego. Nie wszystkie tematy muszą każdego ciekawić, ale jeśli znajdzie
          coś fajnego dla siebie, to forum jest dla niego ciekawe.
          Ponieważ forum jest publiczne i dyskusyjne, więc wydaje mi się, ze im więcej
          różnych tematów dla różnych gustów, to forum jako całość jest interesujące.

          P.S. np mnie już nudzą uwagi o kilkuosobowym towarzystwie wzajemnej adoracji.
          Pojawiają się co jakiś czas, a towarzystwo coraz liczniejsze. Więc chyba nie
          jest tak źle? :)
          Wisterio, jeśli jakiś wątek nie "załapał", to albo akurat nie trafiłaś w temat,
          albo jakiś inny wątek zaprzątał ogólną uwagę. O własny wątek trzeba dbać. Nie
          wystarczy rzucić temat. Czasem trzeba podrzucić go do góry, czasem coś
          dopowiedzieć, bo może nie został dobrze zrozumiany. Czasem trzeba nadać jakiś
          chwytliwy tytuł (np. "czytać po 23.00" albo "tylko dla dorosłych" - wtedy
          gwarantuję, że każdy rzuci się natychmiast. Sama tak zrobiłam :))
          Każdy z nas był kiedyś nowy. Pisania na forum też trzeba się nauczyć.
          Ni-ma-letko :)
          pozdrawiam
          • wisteria Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 20:42

            > Każdy z nas był kiedyś nowy. Pisania na forum też trzeba się nauczyć.
            > Ni-ma-letko :)
            > pozdrawiam

            Hurrraaa!! Nareszcie ktos sie do mnie osobiscie zwrocil. Dziekuje Kropko za
            porade. Rzeczywiscie nie jest letko, a dla “nowego”, wystapienie na forum, to
            jest troche jak wystapienie publiczne. Bede zatem trenowac. Juz trenuje.


            • kropka Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 20:47
              no to dodam, ze najgorsze jest pierwsze 10.000 (dziesięć tysięcy) postów. Potem
              już samo leci :))
              pozdrowionka
    • Gość: Kiefer Re: Forum poważne = nudne? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.02.03, 18:57


      > Na Forum poruszane są przeróżne tematy. Często poważne, a często też błache i
      > niepoważne (humorystyczne itd).
      > Niech mnie ktoś przekona, że wizerunek Forum (poważny), który wypracowało
      > sobie Forum Łódź od dawna jest zły i niepotrzebny.

      Ale po co przekonywac? W ogole - o ssso chozzzi?

      Pozdro z Wro
      Kiefer
    • jasam Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 20:13
      Co było podłożem pytania ?

      Każdy pisze i poważnie i wesoło i nudnie i .....
      Sam załozyłam conajmniej 2 (a może więcej) wątki, na których nikt się nie
      dopisał - widocznie były nudne dla innych.
      A kultura osobista piszących decyduje czy wątek się rozwija czy np. zamienia w
      opluwanie.
      kiedyś założyłem "W Koło Macieju"
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=3529697&a=3529697&v=2&strona=0

      Aric pisał "Forumowstręt"
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=3529697&a=3529697&v=2&strona=0

      Czasem nawet przeciwnicy doprowadzają sie do wesołości - jak np. Bartuch
      rozbawił Lenona. Oboje to przeżyli i piszą raz lepiej raz jeszcze lepiej.

      A wszystko co tu jest pisane, to jest dla jednych nudne, dla innych
      niepotrzebne, a ktos kto pisał - chyba o cos mu chodziło.
      A i zabawa nie raz jest całkiem niezła.
      We wszystkim wskazany jest umiar i proporcja, a jak określimy stosowny algorytm
      i będziemy mogli opatentować - to zgarniemy niezły szmal.
      Szukajmy więc złotego środka wśród forumowego duszy grania.
    • hubar Re: Forum poważne = nudne? 18.02.03, 23:43
      Chciałem aby ten wątek został potraktowany jako wyciągnięcie ręki na zgodę.
      Mam dość waśni, walk, jakiś wojen i dzielenia Forum na strony czy też formacje.
      Żałuję, że podział tak daleko zaszedł.
      Szkoda, że efektem tego wątku jest jedynie przypomnienie starych wątków, na
      których sie kłóciliśmy, oraz próby podziału Forum na jakies niepotrzebne grupy.

      Żałuj, że choć na tym moim wątku, nie odpisał żaden z tzn surrealistów :(
      • Gość: Elzbieta Re: Forum poważne = nudne? IP: *.sympatico.ca 19.02.03, 06:16
        Zbrojna Polska-Dyskusja

        ************************************************************


        Temat: RE: do Elżbiety z Toronto (drugiej Joannie Dar'c)
        Autor: Elzbieta (Toronto-HSE-ppp3668516.sympatico.ca)
        Data: 19.02.03 05:28

        " Obeszlam cala Polske" - bo jak mowi przyslowie polskie: Panskie oko konia
        tuczy.


        Wrocilam z mysla o Was, moi Kochani. Wszyscy sa dla mnie wazni - a Wy
        najwazniejsi !!!

        Pierwszy wiersz w moim zyciu, uwierzcie mi przepiekny, napisal dla mnie 18-
        letni Mark z Holandii - Aramejczyk, ale z pochodzenia Asyryjczyk.

        *************

        Dzisiaj zacytuje Wam:


        Gazeta.pl > Forum > Regionalne > Warmińsko-mazurskie > Olsztyn Środa, 19 lutego
        2003





        Olsztyn






        Wiersze Branickiego !
        Autor: branicki@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 16-02-2003 01:04 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------

        O wielkie bóstwa w świecie mórz i gór żyjące ,
        wielkie dzięki Wam składam za dar Eli Grzmiącej ,
        Ona to pierwsza Muza mej poezji słodka
        Ni to wiewiórka ni to podlotka.
        Tak czy inaczej cudownie sie stało gdyż przebudziła mej poezji ciało
        Teraz to wiersze będe jej układał ,
        Jej tekstu piękne linijki splatał i u podnóża mej Muzy układał....

        **************************

        Zupelnie niezaleznie ode mnie uwaga wielu skupila sie na mojej osobie.

        W innych warunkach, w innej sytuacji - byloby mi to moze nawet niemile i
        niechciane. Dzisiaj swiadomie te slawe wykorzystuje dla skupienia sie calym
        sercem nad nasza Ojczyzna.

        Zegary tykaja w Polsce, tykaja !

        Wydano na nie wiele pieniedzy.

        Co za szatanska perfidia !

        Ostatnie miesiace, ostatnie godziny panstwowosci Polski odliczyl podly wrog !

        My - te wszystkie zegary zatrzymamy !!!

        Czas bedzie nasz. Czas WOLNEJ POLSKI !










        • al-ki Re: Forum poważne = nudne? 19.02.03, 07:34
          Biedne dziecko...

          A swoją drogą, miałem nadzieję, że już nas nie będziesz katować...
          Cóż...
          Nie wszyscy rozumieją zasadę "Nie wpierd***j się między wódkę a zagryzkę"
          • Gość: piasia Re: Forum poważne = nudne? IP: *.cn.com.pl 19.02.03, 08:56
            O matko, to Elżbieta i Was gnębi?
            Współczuję
            Ja zwiałam ze swego macierzystego forum, bo namnożyło się tam zbyt wiele takich
            oszołomów, którzy - używając dziwnego narzecza - wklejali skaramencko długie, i
            dla nikogo niezrozumiałe posty. W dodatku nie dopuszczali żadnej dyskusji a
            każdego kto myślał inaczej gnoili szybko i bez pardonu.

            Tu mi dobrze!
            A co do Towarzystwa Wzajemnej Adoracji - prawdziwe TWA jest na moim ulubionym
            forum "Ogród". Kilka osób wymienia się doświadczeniami i spostrzeżeniami. I to
            wcale nie jest nudne. Tak jak nigdy nie jest nudna rozmowa kilku przyjaciół.

            pzdr
      • aard Drogi Prezesie! (kiedyś już nadałem taki tytuł...) 19.02.03, 11:01
        hubar napisał:

        > Chciałem aby ten wątek został potraktowany jako wyciągnięcie ręki na zgodę.
        Niniejszym tak go traktuję.

        > Mam dość waśni, walk, jakiś wojen i dzielenia Forum na strony czy też
        formacje.
        Heh, a mi się podobają walki - w tym przypadku (inaczej niż w życiu) są twórcze
        a nie destruktywne. Nazwij mnie Warchołem (tylko pamiętaj, przez duże W) :-)

        > Żałuję, że podział tak daleko zaszedł.
        Podział jest wynikiem immanentnych cech naszych charakterów i podejścia do
        tego, co robimy na Forum. Nie żałuj, ciesz się nim - własną niepowtarzalnością
        i odmiennością innych, w tym tzw. surrealistów - i toleruj innych (chyba to
        jest wypowiedź w duchu wątku Med_maxa o nowej netykiecie).

        > Szkoda, że efektem tego wątku jest jedynie przypomnienie starych wątków, na
        > których sie kłóciliśmy, oraz próby podziału Forum na jakies niepotrzebne
        grupy.
        Ech, wcale nie jedynym! A gdzie przyjemność z dyskusji?

        > Żałuje, że choć na tym moim wątku, nie odpisał żaden z tzn surrealistów :(
        HuBarze, a cóż sobie Aric pomyśli! Odpisał w drugim poście - czyżby utracił już
        etykietkę? No, ale dla Twojej pewności, że surrealiści Cię czytują i nawet
        miewają własne zdanie na temat spraw, które poruszasz wpisałem się ja.

        (jeszcze raz)
        > Żałuje, że choć na tym moim wątku, nie odpisał żaden z tzn surrealistów :(
        Aha, a kto teraz podsyca podziały?!

        Ale pozdrawiam, a jakże! :-))))))))))
        • hubar Re: Drogi Prezesie! (kiedyś już nadałem taki tytu 19.02.03, 11:45
          aard napisał:

          > hubar napisał:
          >
          > > Chciałem aby ten wątek został potraktowany jako wyciągnięcie ręki na zgodę
          > .
          > Niniejszym tak go traktuję.
          >
          > > Mam dość waśni, walk, jakiś wojen i dzielenia Forum na strony czy też
          > formacje.
          > Heh, a mi się podobają walki - w tym przypadku (inaczej niż w życiu) są
          twórcze
          >
          > a nie destruktywne. Nazwij mnie Warchołem (tylko pamiętaj, przez duże W) :-)
          >
          > > Żałuję, że podział tak daleko zaszedł.
          > Podział jest wynikiem immanentnych cech naszych charakterów i podejścia do
          > tego, co robimy na Forum. Nie żałuj, ciesz się nim - własną
          niepowtarzalnością
          > i odmiennością innych, w tym tzw. surrealistów - i toleruj innych (chyba to
          > jest wypowiedź w duchu wątku Med_maxa o nowej netykiecie).
          >
          > > Szkoda, że efektem tego wątku jest jedynie przypomnienie starych wątków, n
          > a
          > > których sie kłóciliśmy, oraz próby podziału Forum na jakies niepotrzebne
          > grupy.
          > Ech, wcale nie jedynym! A gdzie przyjemność z dyskusji?
          >
          > > Żałuje, że choć na tym moim wątku, nie odpisał żaden z tzn surrealistów :(
          > HuBarze, a cóż sobie Aric pomyśli! Odpisał w drugim poście - czyżby utracił
          już
          >
          > etykietkę? No, ale dla Twojej pewności, że surrealiści Cię czytują i nawet
          > miewają własne zdanie na temat spraw, które poruszasz wpisałem się ja.
          >
          > (jeszcze raz)
          > > Żałuje, że choć na tym moim wątku, nie odpisał żaden z tzn surrealistów :(
          > Aha, a kto teraz podsyca podziały?!
          >
          > Ale pozdrawiam, a jakże! :-))))))))))
          • aard No i po co ja otwierałem hubarowy post?! 19.02.03, 14:18
            Forum się ślimaczy, a ja tracę czas na czytanie po raz kolejny swojego postu
            (tym razem zacytowanego). Ech...
            • hubar Re: No i po co ja otwierałem hubarowy post?! 19.02.03, 16:12
              aard napisał:
              > Heh, a mi się podobają walki - w tym przypadku (inaczej niż w życiu) są
              twórcze a nie destruktywne. Nazwij mnie Warchołem (tylko pamiętaj, przez duże
              W) :-)
              --
              Nie mam zamiaru nazywać Cię warchołem, ani Warchołem. Jednak boleję, że lubisz
              tak spory i walki, niejednokrotnie je podsycasz :-(


              > Podział jest wynikiem immanentnych cech naszych charakterów i podejścia do
              tego, co robimy na Forum. Nie żałuj, ciesz się nim - własną niepowtarzalnością
              i odmiennością innych, w tym tzw. surrealistów - i toleruj innych (chyba to
              jest wypowiedź w duchu wątku Med_maxa o nowej netykiecie).
              --
              Toleruj ale i szanuj. Nie rób na złość.
              Swoja drogą, jak mozna sie cieszyć z czegoś, jesli co jakiś czas napotykasz na
              zmasowany, niejednokrotnie bezpodstawny atak kilku osób?


              > Ech, wcale nie jedynym! A gdzie przyjemność z dyskusji?
              --
              Każdy wytacza tezy, z którymi trudno się niezgodzić.



              > HuBarze, a cóż sobie Aric pomyśli! Odpisał w drugim poście - czyżby utracił
              już etykietkę? No, ale dla Twojej pewności, że surrealiści Cię czytują i nawet
              miewają własne zdanie na temat spraw, które poruszasz wpisałem się ja.
              --
              Dziękuję za odpowiedź. Co do Arica, sam prosił aby go tak nienazywać.



              > Aha, a kto teraz podsyca podziały?!
              --
              Sorry, tak z przyzwyczajenia.
    • ixtlilto Re: Forum poważne = nudne? 19.02.03, 22:16
      hubar napisał:

      > Niech mnie ktoś przekona, że wizerunek Forum (poważny), który wypracowało
      > sobie Forum Łódź od dawna jest zły i niepotrzebny.
      Może nie tyle co "poważny"; ale jesteśmy na tyle rozsądni, że nie robimy chlewu
      na własnym podwórku.

      > Czemu ma służyć wyśmiewanie czyichś pogladów na życie?
      Wyśmiewający ma poczucie "wielkości"

      > Czemu ma służyć obrazanie za to, że woli ktoś pisac powazne rzeczy?
      Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Może pisanie poważnych rzeczy wykracza poza
      możliwości intelektuanle obrażającego?

      > Czemu znów, jedynym antidotum na powage ma być przesadne wyśmianie?
      Wg mnie wystarczy coś wesołego. Złośliwości nie są potrzebne.

      > Czemu nie mozemy uznać czyichś autorytetów?
      Tego też nie rozumiem. Każdy z Nas jest inny i powinniśmy się akceptować.
      Siebie i Nasze poglądy.

      > Gdzie szacunek dla innych ludzi?
      Jak to zostało ładnie napisane: anonimowość sprzyja brakowi szacunku. Tyle
      tylko, że niektórzy z Nas się znają, ale tego szacunku na Forum (zwłaszcza) nie
      widać.

      > Czemu wymagamy od innych czegoś czego sami nie robimy?
      Punkt widzenia zależy...
      • Gość: Elzbieta Re: Forum poważne = nudne? IP: *.sympatico.ca 20.02.03, 06:39
        Jedyna przyczyna Naszej Tragedi

        --------------------------------------------------------------------------------

        :!: Data: 12-06-03 03:44

        Przegladam dosc czesto polskie strony internetowe
        i najwiecej jest na temat braku pieniedzy, jak nie na Sluzbe
        Zdrowia, to na osrodki wypoczynkowe, to dla Rybakow,
        to dla PKP, to dla Hutnikow, Stoczniowcow, itd., itd., i dochodze
        do wniosku, ze obecny (nie)rzad wogole tym tematem sie nie
        interesuje i daleki jest temu problemowi (nota bene najwazniejszemu)
        zaradzic, lub nawet myslec o tym.

        Widac z tego, ze w jakis "dziwny" sposob zamierza doprowadzic
        do calkowitego bankructwa (wypompowania pieniedzy) nie tylko
        przedsiebiorstwa, fabryki, huty, kopalnie, ale doprowadza do bankructwa
        normalna Rodzine wlacznie z wyrzuceniem na ulice.

        Czy to jest mozliwe, aby garstka lichwiarzy zdolna byla doprowadzic prawie 40
        milionowy Narod Polski do takiego stanu ekonomicznego?

        Odpowiedz brzmi: - Jak najbardziej tak, co jest swego rodzaju "cudem",
        na ktorego przebieg patrza miliony Polakow nie zdajacych sobie w pelni
        sprawy iz system cyrkulacji pieniadza jest najwazniejszym elementem
        w sprawnym funkcjonowaniu ekonomii tj., wymianie dobr i uslug jak krwi w ciele
        czlowieka doprowadzajaca tlen do kazdej komorki ciala, gdyz tak mozna
        zobrazowac krwioobieg pieniadza i krwi.

        Dlaczego ludzie szukaja pieniedzy tam, gdzie nigdy ich nie bylo i zadaja
        o tych, ktorzy nigdy ich nie tworzyli? (tj. rzadu?).

        Rzad nigdy nie emitowal pieniedzy i zadanie pieniedzy od rzadu, ktory
        w cyniczny sposob pozycza pieniadze od bankierow (na procent) dajac pod zastaw
        pokoleniowe bogactwo jakim jest ziemia, fabryki, huty, stocznie itd., itd., w
        formie "gwarancji rzadowych" (uzurpujac sobie prawo wlasnosci do w/g dobr)
        swiadomie doprowadza do totalnego ubostwa Narodu Polskiego, ktory nota bene
        jest wlascicielem wszystkiego czego dokonal wlasnymi rekami we wlasnej
        Ojczyznie na przestrzeni czasu i dziejow pokolen.

        Czy rzadzacy nie wiedza o tym? Czy tez nie chca o tym wiedziec?

        Jedno i drugie. Niejednokrotnie "politycy" nie wiedza nic na temat
        cyrkulacji pieniadza, publicznych finansow czy budzetu Narodowego, a
        ci "politycy" co wiedza dosc na ten temat sa sowicie oplacani przez tych,
        ktorzy sa bezposrednimi sprawcami - czyli bankierami-lichwiarzami lub ci ktorzy
        bezposrednio naleza do tej "braterskiej" mafii majac za zadanie wszelkimi
        dostepnymi sposobami (z medialnymi wlacznie) maksymalnie zaslonic sprawcow
        lichwiarskich przekretow w skali makro, czyli doprowadzic do bankructwa
        (wstrzymanie kredytow finansowych, lub wysokie oprocentowanie), aby
        ich "bracia" mogli pod roznymi "szyldami" firm czy nazwisk nabyc
        (sprywatyzowac, lub kupic) za przyslowiowy "psi grosz". I tak dokladnie dzieje
        sie z kazdym przedsiebiorstwem, fabryka, huta, kopalnia, ziemia rolna itd.,
        itd., (wymieniac moge bez konca).

        Tak wiec mozna dojsc do wniosku, ze lichwiarze-bankierzy sa w stanie
        doprowadzic do bankructwa nawet i kopalnie (szczerego) zlota gdyby byla na
        terenie Polski (wiem ze sa poklady zlota w Polsce). Tak, wcale nie zartuje i
        daleki jestem od tego typu zartow.
        Jesli nawet zostanie wydobyty zloty kruszec, to kto go kupi jesli nikt nie
        bedzie mial pieniedzy? (skoro dzisiaj jest ich brak na podstawowe artykuly
        zywnosciowe dla Rodziny). Kto kupi zloto?
        Oczywiscie ze "zachodni" amator (kwasnych jablek) z gotowka w kieszeni i
        sprywatyzuje kopalnie zlota, ktore nalezy do Polakow znajdujacej sie na
        Polskiej Ziemii. Czyli gornicy (zarzad) nie otrzymaja zaplaty (lub kredytu) za
        wydobycie zlota i nie beda go mogli sprzedac w Polsce, gdyz jest brak
        wystarczajacej ilosci gotowki w cyrkulacji nawet na zakup zywnosci, ktorej mamy
        pod dostatkiem (a nawet gnije i plesnieje w spichlerzach u rolnikow, ktorzy nie
        moga sprzedac nawet zywca, bo brak jest poprostu gotowki - pieniedzy w
        cyrkulacji), co objawia sie dzisiaj blokadami drog i autostrad przez Rolnikow z
        racji iz nie moga sprzedac tego, co jest FIZYCZNYM pokryciem emitowanej
        gotowki, bowiem pieniadz jest tylko odbiciem rzeczywistosci - czyli musi miec
        pokrycie (sila nabywcza) w czym rzeczywistym - czy bedzie to zywnosc,
        samochody, domy, zloto, wegiel itp., wydobyte, wytworzone czy wyprodukowane
        dobra materialne.

        A wiec jesli produkcja zywnosci jest wstrzymywana emisja pieniadza a wszelakie
        zaklady wytworcze sa zamykane, bo maja problemy finansowe, swiadczy o tym ze
        jest WADLIWY system monetarny i nie ma wystarczajacej ilosci pieniadza (krwi)
        wzgledem fizycznych dobr (ciala) wytworzonych czy wydobytych na terenie Panstwa
        Polskiego.

        Jak wiec naprawic obecny wadliwy system monetarny (cyrkulacji pieniadza), ktory
        jest przyczyna wszelkich problemow?

        Nalezy wyrzucic (zlikwidowac) to co jest zle a zachowac to co jest dobre.

        Co wiec jest zle a co jest dobre?
        Zle jest oprocentowywanie (lichwa) a pozostawic banknoty i monety ktore
        fizycznie odzwierciedlac beda fizyczna produkcje, bowiem system monetarny jest
        systemem KWOTOWYM (cyfrowym) a nie kwotowo-procentowym, gdzie nigdzie nikt nie
        widzial 5% czy 10% banknotu czy monety.
        Tak wiec, naprawic system cyrkulacji pieniadza nie bedzie tak wielka
        trudnoscia, ale wielka trudnoscia jest to, zeby uswiadomic potrzebe
        takiej (niezwlocznej) naprawy systemu monetarnego, a to wymaga juz dluzszego
        czasu od kazdego, ktory zacznie to dostrzegac na co zwracam uwage przez prawie
        12 lat.

        [list][/list]
        _________________

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka