Gość: Maruda
IP: *.tvsat364.lodz.pl
20.02.03, 12:14
Czy kiedy jesteście chorzy, gnębi Was wysoka temperatura, kiedy przychodz sen
przedstawiają Wam się rzeczy inne niż zwykle? Czy jest to zawsze jeden i ten
sam okropny sen? A może właśnie śnią Wam się sny milsze, przyjemniejsze niż
zwykle?
Powiem jak jest ze mną. Mam to 'na świeżo', bo dopiero co odpuściła mnie
gorączka, która trzymała długo i puścić nie chciała. W gorączce nie śni mi się
nic miłego. W zasadzie wiem doskonale co, a nie potrafię Wam tego opowiedzieć.
Śnią mi się kształty, kolory, gładkie, szorstkie, spokój, zamęt. Śni mi się to
wszsytko w realnych okolicznościach, jak np. mój pokój, albo jakiś ogród. Śni
mi się, że w moich rękach nagle znajduje się jakieś- coś. Czuję się wtedy jak
McGyver, który wie, że nastąpił na minę. Mogę to coś trzymać. Kiedy jednak
wypuszczę z rąk następuje szorstkie i zamęt. Nagle wszystko zarasta coś
podobnego do wielkich korzeni. Utrudnione ruchy, ciemność. Tęsknię wtedy za
gładkim i spokojnym, szybko ono nadchodzi. Jest wtedy błogo i bezpiecznie.
Wiem jednak, że nie będzie to długo, bo po chwili znów nadchodzi coś złego. I
tak w koło Macieju, do rana. Nie lubię tego snu, bo przychodzi zawsze w
gorączce.
ps. A dziś śniło mi się, że ktoś próbował odrabać mi stopy. Próbował, bo udało
mu się dopiero za którymś razem i wprawdzie w końcu stopy odpadły, ale
pozostały mi na piszczelach i łydkach ślady i rany po siekierze. Oczywiście we
śnie :-)