Gość: cumella IP: *.uni.lodz.pl 02.11.01, 19:20 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cumella Re: Dlaczego kochasz? 02.11.01, 19:46 Dlaczego kochasz? - Bo jest dobry, bo jest miła... - Za jego urok, czułość, delikatność... - Bo jest taka mądra, taka dobra, taka ładna... taki przystojny... - Kocham, bo nie muszę martwić się o jutro. Zapewnia mi byt i komfort psychiczny... - Zawsze mogę na nią/niego liczyć... - Tyle im zawdzięczam... - Bo mnie urodzili, wychowali, wykształcili... - Bo dzielę z nim/nią moje radości, smutki... całe moje życie... - Bo wiem że zawsze będzie ze mną... Kocham szczerze, gorąco, skrycie, namiętnie, prawdziwie, czule, czasem mniej, czasem bardziej lecz... zawsze warunkowo. KOCHAM BO... Więc czy można kochać kogoś tylko za to, że jest? Czy istnieje miłość bezwarunkowa? A jak Ty kochasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NINNA Re: Dlaczego kochasz? IP: *.swipnet.se 02.11.01, 20:17 cumella napisał(a): > Kocham szczerze, gorąco, skrycie, namiętnie, prawdziwie, czule, czasem mniej, > czasem bardziej lecz... zawsze warunkowo. KOCHAM BO... > > Więc czy można kochać kogoś tylko za to, że jest? Czy istnieje miłość > bezwarunkowa? A jak Ty kochasz? Kocham mojego Mozczyzne bezwarunkowo. Ale zostaje z nim z wielu powodow. Czesto kobiety kochaja facetow, ale ich zostawiaja bo sa wielkimi chamami. Dlatego mozna powiedziec ze milosc jest bezwarunkowa, ale zwiazek z kochana osoba nie jest. //NINNA Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Dlaczego kochasz? 02.11.01, 22:41 Bezwarunkowa jest tylko miłośc macierzyńska. Tylko matka kocha dziecko za to, ze jest. Chore, zdrowe, mądre, nieznośne - kocha. Pępowina to najsilniejsze w świecie wiązadło :)) Nawet ojciec - kocha za cos. Za to, ze syn, za to, ze ładny, za to, ze spełnia jego nadzieje... A mężczyznę - oczywiście, że kocham za COŚ. CZYMŚ przeciez zwrócił moją uwagę własnie on, spośród iluś setek znajomych facetów. A niby dlaczego mam go kochać ot tak sobie? A niech pracuje na moje uczucia, niech się stara, niech dba! Tak za nic? Ja kocham, a on w łaskawości kochać sie pozwala? Niedoczekanie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Dlaczego kochasz? 04.11.01, 13:52 kropka. napisał(a): > A mężczyznę - oczywiście, że kocham za COŚ. > A niby dlaczego mam go kochać ot tak sobie? > A niech pracuje na moje uczucia, niech się stara, niech dba! > Tak za nic? Ja kocham, a on w łaskawości kochać sie pozwala? > Niedoczekanie! A juz zaczynałem przekonywać się do Twojego charakteru. Niby taka dobra dusza. A tu masz Babo placek. Kropka ma charakter w kropki. W kropy. Niedoczekanie ! I nawzajem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Dlaczego kochasz? 02.11.01, 23:17 cumella napisał(a): > Więc czy można kochać kogoś tylko za to, że jest? Czy istnieje miłość > bezwarunkowa? W samej istocie jest to niewykonalne. Niestety coś za coś. Oko za oko, ale dlaczego miłość za pieniądze ???????? Nawet "najjaśniejsza" miłość ma w sobie pewne cechy wzajemnych oddziaływań. Chociażby spełnienie własnych wizji tego wyśnionego partnera. Oby wszystkim miłość kojarzyła się z najjaśniejszymi cechami człowieka. Nieustannie zakochany jasam Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Dlaczego kochasz? 03.11.01, 23:23 Zawsze, kiedy kochałem lub kocham, dzieje się to bezwarunkowo. Dla mnie nie ma miłości za coś. Kocham kogoś ze wszystkim, co "jego jest"; gdy zaczynałem się zastanawiać, za co właściwie kocham - zawsze był to "początek końca". Jedyne "dlaczego", które znajduję dla uzasadnienia miłości ku tej, a nie innej osobie - dlatego, że swoją obecnością daje mi łaskę wzbudzenia we mnie miłości. Tym, że jest... Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Dlaczego kochasz? 05.11.01, 22:13 zamek napisał(a): > które znajduję dla uzasadnienia miłości ku tej, a nie innej > osobie - dlatego, że swoją obecnością daje mi łaskę wzbudzenia we mnie miłości. a CZYM wzbudza w tobie miłość? Dlaczego ja albo cumella nie wzbudzamy w tobie miłości? CZYM kobieta wzbudza w tobie miłość? > Tym, że jest... Potem. Jak już jest. :)) (A dlaczego przestaje być, spytam nieśmiało?) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Dlaczego kocham? 05.11.01, 23:36 kropka. napisał(a): > a CZYM wzbudza w tobie miłość? > Dlaczego ja albo cumella nie wzbudzamy w tobie miłości? A skąd wiesz? ;) (Oczywiście żartuję - nie znam Was na tyle dobrze, aby to wiedzieć. Lubię Was obie bardzo, czuję się z Wami za pan brat, ale umiem odróżnić to od miłości.) > CZYM kobieta wzbudza w tobie miłość? Mógłbym użyć dwóch prostych odpowiedzi: 1) nie wiem; 2) to się nie da opisać - ale tego nie zrobię. To byłaby ucieczka od ważkiego tematu. Nie pomnę już, kto tak mądrze napisał: "(...) kochać to patrzeć w tym samym kierunku (...)". A gdy tak się patrzy, pragnie się zobaczyć coś razem, dla nas obojga. Dla mnie miłość zaczyna się wtedy, gdy odczuwam, że jestem tej drugiej osobie prawdziwie potrzebny; nie jak przedmiot, narzędzie, ale jak dalszy ciąg Jej jaźni. Kiedy czuję, że tylko razem jesteśmy całością - i że tego właśnie pragniemy. Kiedy cokolwiek się dzieje, jest to przeznaczone nam, a nie Jej i mnie. Móc dopełniać Jej "ja", być Jej cząstką - to więcej niż zauroczenie, namiętność, stałośc, wierność, zażyłość czy wreszcie - najmarniejsze z marnych - przyzwyczajenie. To dla mnie jest miłość - móc jej doznawać uznaję za dar, akt łaski. > > Tym, że jest... > Potem. Jak już jest. :)) > (A dlaczego przestaje być, spytam nieśmiało?) Jak dotąd u mnie zawsze działo się to tak, że przegrywałem w Ich sercach z ważniejszymi sprawami: światopoglądem, sposobem życia, własną psyche. Gdy zdawaliśmy sobie sprawę, że zbyt wiele wyrzeczeń kosztujemy siebie nawzajem i granica kompromisu między naszymi osobowościami została już przekroczona, miłość gasła. Ale czasem zostawało coś trwalszego - choćby dobre wspomnienia. Dziś podczas zajęć zadzwoniła do mnie Moja Pierwsza Miłość; rozmawialiśmy ze sobą tylko kilka minut, bo musiałem wracać do uczniów. A były to pierwsze zamienione między nami słowa od czterech i pół roku - ciepłe, serdeczne, przyjemne, niewymuszone... Może nie znalazłem w Niej kogoś na całe życie - ale znalazłem Człowieka. > Pozdrowionka Wzajemnie. I dla wszystkich, których kochasz :) Odpowiedz Link Zgłoś
jasam Re: Dlaczego kocham? 08.11.01, 00:32 zamek napisał(a): > Może nie znalazłem w Niej kogoś na całe życie - ale znalazłem Człowieka. ????????????????????????????????????????????????????????? A TA na całe zycie pozbawiona jest człowieczeństwa. Już jest istotą boską ? WSPANIALE pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Dlaczego kocham? 08.11.01, 02:27 jasam napisał(a): > A TA na całe zycie pozbawiona jest człowieczeństwa. Już jest istotą boską ? > WSPANIALE Mam nadzieję, że i Ona będzie Człowiekiem. Na razie Jej nie ma... Po prostu. > pozdr. Wzajemnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Dlaczego kochasz? IP: *.interkam.pl 04.11.01, 15:44 Bo to bardzo mile Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cumella Re: Dlaczego kochasz? IP: *.uni.lodz.pl 05.11.01, 20:51 No właśnie... BO... Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Dlaczego kochasz? 05.11.01, 22:03 Bo : -kocham być zakochany -ONE są piękne i warte kochania -to piękne uczucie -daje doświadczenie życiowe -uczy pokory -niszczy egocentryzm pozdrowy Odpowiedz Link Zgłoś
cumella Miłość najczystsza... 05.11.01, 22:17 My - to nocne czuwanie i kołysanka pierwsza i słowa wyszeptane, płynące prosto z serca... A wszystko to dla Ciebie: Uśmiech, gwaizdka na niebie; czasem łza... Nawet, gdy będziesz daleko, jak w bajce, za górą i rzeką, pamiętaj miłość i troska - to ja. Piotr Łaskowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martyna Re: Dlaczego kochasz? IP: 204.186.88.* 08.11.01, 00:23 sAMA NIE WIEM DLACZEGO KOCHAM? Po prostu kocham za to ,ze jest. Kocham bezwarunkowo i totalnie , kocham do szalenstwa. Bo milosc jest magia, ktora daje kochankom szczescie, spelnienie,radosc, euforie, bol, tesknote. Milosci jest tam gdzie druga osoba jest wazniejsza od Ciebie samej. Odpowiedz Link Zgłoś