Dodaj do ulubionych

Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyjęć...

IP: *.mnc.pl 08.03.03, 08:48
Nic tylko się modlić, żeby nie skorzystać z pomocy lekarskiej.
Za co my płacimy podatki???
A to co się dzieje to szczyt skur..ństwa - gratulacje dla
naszego rządu...tyle, ze oni mają swoje szpitale MSW...
Obserwuj wątek
    • bibus Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj 08.03.03, 10:38
      To co przeczytałem wydaje sie wręcz nieprawdopodobne,aby w izbie
      przyjęć była tylko pielęgniaska!!SKANDAL!!
      Przecież obowiązkiem lekarzy jest ratowanie życia,czy to
      że,skałdali "Przysięgę Hipokratesa" nic dla nich nie znaczy?
      • Gość: Lennon Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.toya.net.pl 08.03.03, 10:54
        A co ma przysiega do organizacji sluzby zdrowia. Szpital oszczedza na etatach i
        tyle. Oszczedza bo mu placa coraz mniej. Ty placisz wiecej ale sluzba zdrowia
        dostaje mniej. I bedzie coraz gorzej
    • Gość: PIOTR Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.kopernik.lodz.pl 08.03.03, 13:22
      A czy nikt włącznie z redaktorem gazety nie zastanawiał się że
      lekarz z pogotowia to nie tylko transport ale takżę
      zabezpieczenie medyczne do czasu przejęcia przez specjalistę,czy
      czasem Pani z pogotowia nie kryje swojej nieudolnośći???
      • zamek Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj 08.03.03, 13:24
        Piotruś, a może to ty miałeś być wczoraj na tym dyżurze i
        się teraz bronisz jak potrafisz?
        Jednak większość lekarzy to podłe dranie.
    • Gość: tuadam Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.toya.net.pl 08.03.03, 13:25
      Byli zajęci czymś(?)innym tzn może innymi pacjentami , których
      życie było zagrożone ? A może należy zadać sobie pytanie jakim
      cudem anastezjolog dyżurujący jednocześnie w wielkim Oddziale
      Intensywnej Opieki Medycznej, prowadzący tam renimacje i
      znieczulający do zabiegów operacyjnych ze wskazań życiowych na
      dyżurze ma dotrzeć równocześnie do Izby przyjęć w czasie jednej
      minuty ? Myślę, że osoby potępiające lekarzy dyżurujących nie
      mają pojęcia o trybie pracy w tak dużym ośrodku jakim jest
      szpital im. Kopernika. Co złego było w poinformowaniu zespołu
      Pogotowia o tym, że szpital nie dysponuje w danej chwli
      miejscami w Oddziale Intensywnego Nadzoru i nie jest w stanie
      zapewnić dla kolejnych przywożonych pacjentów w stanie ciężkim
      potrzebnego zaplecza podtrzymującego ich czynności życiowe ?
      Logika nakazuje sądzić, że jest to działanie dla dobra chorego.
      A może w tej powodzi oskarżeń i wzajemnej niechęci po prostu nie
      trzeba szukać zdrowego rozsądku i szukać nowych rozwiązań?
    • Gość: piotr Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.kopernik.lodz.pl 08.03.03, 14:17
      Do homo erectus o logo zamek - rozumiem że nie potrafisz myśleć
      ani analizować, takie wnioski sa godne twojej pozycji w
      ewolucji,medycyna tego nie zmieni. Jestem lekarzem ale nie
      bronię siebie tylko tych których pochopnie oskarżano.( znam tę
      lekarkę z Pogotowia i pseudodziennikarzy )
      • Gość: gamdan Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.03.03, 18:19
        To i tak dobrze, że Gazeta nie napisała iż w tym czasie lekarze niezbędni w
        izbie przyjęć pili alkohol lub robili inne nieetyczne rzeczy. Wydżwięk każdego
        artykułu jest jednoznaczny: wszystkiemu winni lekarze. Tylko reporterce nie
        chciało się sprawdzić dlaczego lekarza w izbie przyjęć nie było. Mam nadzieję,
        że po sprawdzeniu wszelkich okoliczności tego zdarzenia czytelnicy Gazety
        dowiedzą się kto zawinił i jakie , w stosunku do winnych, wyciągnięto
        konsekwencje.
        Teraz pogotowie jest dobre, bo dowozi chorych do szpitali, a nie "zalicza
        skóry". Dobrej lekarce z pogotowia nie udało się zreanimować pacjenta, ale
        neurochirurgowi ze szpitala napewno by się powiodło. Tylko nie chciał.
        Żenada. Karma dla pospólstwa.
      • zamek Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj 08.03.03, 19:11
        Do kretyna o imieniu Piotr - chciałbym, abyś nigdy nie
        leczył ani mnie, ani kogokolwiek. Nie obchodzi mnie,
        gdzie byli twoi koleżkowie, którzy - mam nadzieję -
        wkrótce będą mieli stałe lokum pod celą. Mnie samego też
        dotknęła sytuacja, w której na ostrym (ponoć) dyżurze
        okulistycznym była tylko pielęgniarka, w wyniku czego
        moja koleżanka miała rogówkę opatrzoną dopiero 4 godziny
        po urazie!!! Efekt - rok leczenia!!! To tacy jak ci,
        którzy teraz oby poszli na lata do pierdla są temu winni!!!
        Co mnie obchodzi, gdzie był wtenczas anestezjolog?
        Powiniem być gotów na przyjęcie pacjenta. Jeżeli
        asystował przy operacji - wniosek: błędna organizacja
        pracy i złe proporcje zatrudnienia. Potem się dzieją
        takie dramaty, jak ten powyżej, albo onegdaj w
        Częstochowie. Pewnie zwalisz to na Kasę Chorych albo inną
        instytucję. Pewnie będziesz miał rację. Alew takim razie
        ci, którzy faktycznie są odpowiedzialni za doprowadzanie
        do takich dramatów, powinni z pełną surowością prawa
        ponosić konsekwencje.
        Co do lekarzy - zdanie mam jak wyżej. To nie wina Kasy
        Chorych, że na dyżurze w Korczaku było dwóch ochlajów. I
        między innymi dlatego zawsze, gdy dzieje się coś takiego,
        jak tu opisana historia, pojawi się podejrzenie, że wina
        jest po stronie lekarzy.
        Osobista wycieczka pod adresem pani z pogotowia to dowód
        tego, że pośród lekarzy - drani tudzież w ogóle drani
        miejsce masz poczesne.
        Ze szczerego serca życzę ci bezrobocia.
        • Gość: Lennon Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.toya.net.pl 08.03.03, 20:09
          zamek - do dzisiaj uwazalem Cie za kogos bardziej zrownowazonego. Zawiodlem
          sie - jakim prawem nazywasz kogos kretynem? Znasz go? Nie jestem lekarzem ale
          to co o nich piszesz jest krzywdzace dla wielu z nich.
          • zamek do Lennona 08.03.03, 21:06
            Lennon, masz rację, poniosło mnie. Facet wprawdzie broni
            czyjegoś karygodnego postępowania w okropny moim zdaniem
            sposób, ale mnie to nie usprawiedliwia. Może to, iż w
            mojej rodzinie zdarzyła się niejedna tragedia wynikająca
            z lekarskiego błędu czy - eufemistycznie mówiąc -
            niefrasobliwości, spowodowało, iż zareagowałem w ten sposób.
            Zawsze mi nijako, gdy kogoś zawiodę. Postaram się
            bardziej uważać na słowa. Pozdrawiam :)
        • Gość: piotr Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.kopernik.lodz.pl 10.03.03, 16:57
          Widzę że logo zamek nie jest przypadkowe (czy nie pomyliłeś litery "z" z "h").
          Zamknięty umysł , prymitywne sądy , słownictwo i pewnie zachowanie. Nie ma
          sensu dalej dyskutować. Co do życzeń to jeszcze żaden pacjent nie skarżył się
          na mnie ,leczę i staram się pomagać jak najwięcej,walczę(jako nieliczny)z bólem
          podczas badań i terapii,pomagam w biurokracji medycznej tak by leczenie było
          jak najmniej uciążliwe. Zauważam i reaguję na błędy moich kolegów ale nigdy nie
          oskarżam kogoś tylko po to by zepchnąć winę moją czy najbliższych
          wspólpracowników. Wypowiedziałem się na w.w.art. bo na co dzień mam doczynienia
          z tym co uwielbiają oceniać laicy nie mający pojęcia o pracy w naprawdę chorej
          służbie zdrowia. A odnośnie bezrobocia za granicą czeka na mnie praca a ja po
          przeczytaniu takich jak te opinii coraz częściej mam ochotę zostawić" polskie
          (z)amki "na w towarzystwie " (z)amków
        • Gość: jacek Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.pai.net.pl / 10.10.3.* 10.03.03, 17:45
          zanim pani doktor zacznie wysuwć pretensje do lekarzy z kopernika,niech powie
          jakie czynności reanimacyjne podjęła wobec tego pacjenta(przecież był w ciężkim
          stanie).czy podano mu leki, założono wkłucie do żyły,zaintubowano.a nareszcie
          dlaczego chwilowy brak lekarza w izbie był dla p.doktor taką tragedią.i
          dlaczego używała sprzętu szpitalnego?każda karetka reanimacyjna jest wyposażona
          w sprzęt do reanimacji.co więc zrobiono w karetce aby zabezpieczyć czynności
          życiowe tego chorego???
    • Gość: Sagaz Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.lodz.mm.pl 09.03.03, 23:35
      Moim zdaniem nie powinno dochodzic do tak absurdalnych sytuacji.Ale to sie nie
      zmieni do póki nie bedzie w Polsce surowych kar za zaniedbanie. Jesli chcesz
      pracowac jako lekarz badzi odpowiedzialny, a nie tak jak jest teraz.Cos
      spieprzysz i za chwlie wraccasz do pracy jak by nigdy nic.Dla mnie to porazka
      całego systemu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: były pacjent Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.kopernik.lodz.pl 10.03.03, 14:06
      Ja jak miałem wypadek samochodowy to też zostałem przywieziony
      do szpitala im. Kopernika i z tego co pamiętam to lekarze już na
      mnie czekali w izbie przyjęć. Natomiast karetka pogotowia
      ratunkowego dotarła do miejsca wypadku (w centrum miasta) po 2
      GODZINACH OD WEZWANIA!!! TO JEST SKANDAL!!! I z tego co pamiętam
      wieźli mnie w karetce na siedząco - a miałem uraz głowy i
      kręgosłupa szyjnego! Z tego co mówi Pani dr z zespołu karetki
      bym nie wierzył. Bo to oni w karetce powinni dokonać wstępnych
      czynności ratunkowych a nie zatelefonować, że oni właśnie wiozą
      pacjęta w ciężkim stanie. TO JEST EWIDENTNA WINA ZESPOŁU KARETKI
      POGOTOWIA!!! POWINNI WYRZUCIĆ ICH WSZYSTKICH Z PRACY!!!
    • Gość: znudzony GAZETA IP: *.kopernik.lodz.pl 10.03.03, 14:15
      TA GAZETA SCHODZI NA PSY!!! ROBI SIE TAKI SZMATŁAWIEC - BRUKOWIEC JAKICH JEST
      MNÓSTWO!!! SZKODA CZYTAĆ!!!
    • Gość: wojtek Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.toya.net.pl 11.03.03, 09:04
      Wczoraj z zona obliczylismy ile wydaliśmy na leczenie w zeszłym roku. wyszło
      tego około 2000 zł.Oczywiście lekarz rodzinny wysyłal nas badania
      specialistyczne do .... niewazne jaki szpital. Za każdym razem wyznaczono nam
      wizytę po 1 - 1.5 miesiąca. Każdy lekarz wie,ze w tym czasie choroba moze sie
      rozwinąć etc (szczesliwie nie było etc).Oczywiście tak jak każdy jestesmy
      klientami Kasy Chorych....ale co z tego. Wynika z tego,że Kasa Chorych jest
      dobra do leczenia grypy, przeziebienia. Jeżeli zacznie się cos powaznego...to
      jest juz wtedy kwestia zycia lub śmierci.
    • Gość: Toni Re: Na ofiarę wypadku samochodowego w izbie przyj IP: *.ymex.se 11.03.03, 17:37
      Tak się składa , że jeden człowiek może być tylko w jednym
      miejscu, neurochirurg ani anestezjolog nie mogą porzucić
      natychmiast jednego pacjenta tylko dlatego, że przyjechał inny.
      Reszta jest znana, szpitale oszczędzają, obsady personalne są
      skąpe, podwójnych nie bywa. Chcemy mieć lepiej to płaćmy, jak
      nie to będzie gorze. Zatem uważać na ulicach !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka