bysket
17.09.06, 16:46
W czawartek bylem naocznym swiadkiem incydentu jaki mial miejsce na
Os.Traugutta przy bloku 9 Stala grupka ludzi i slychac bylo krzyk jakiejs
kobiety Pchniety zwykla ciekawoscia podszedlem blizej i okazalo sie ze na
zlecenie p.presesa po raz 6 z kolei przyjechal hycel ze schroniska po psa ,
ktory pod tym blokiem jest juz od ponad 4 lat. Ludzie bardzo o tego psa dbaja
dokarmiaja go jest zaszczepiony itp. Wystosowali podobno nawet do prezesa
petycje zeby zostawic tego psa w spokoju ale prezes jest nieugiety. Moze
dlatego ze zblizaja sie wybory chce udowodnic mieszkancom ze robi wszystko
dla ich bwzpieczenstwa. Tylko ze ten pies jest bardzo lagodny wszyscy tu
mieszkajacy doskonale go znamy, natomiast niebezpieczenstwem byl wlasnie fakt
jaki mial miejsce w czwartek. Siedzialy na lawce 2 dorosle osoby i roczne
dziewczynka glaskala psa ktory obok ich lawki lezal w tym czasie podszedl
hycel od tylu lawki i strzelil w kierunku psa. Strzal byl chybiony ale
wyobrazacie sobie co by sie stalo gdyby ten czubek trafil strzalka usypiajaca
w male dziecko ? Nie dziwie sie kobiecie ze wrzeszczala i wyzwala go od
debili bo przeciez to byla jej wnuczka. Pies oczywiscie po raz ktorys z kolei
uciekl Mam pytanie z czyich pieniedzy oplacane sa takie durne decyzje. Ludzie
w 30-letnich blokach , ktorych nie stac na wymiane okien we wlasnym zakresie
nie moga doprosic sie prezesa o kokonanie ich wymiany. Osoby , ktore
wymienily okna z wlasnych funduszy nie moga od kilku lat doprosic sie o
zwrot pieniedzy a takie bzdurne decyzje podejmowane sa od zaraz . Prezesowi
chyba odbilo, ciekaw jestem co by zrobil gdyby ten incydent skonczyl sie
trafieniem strzalka w dziecko - brak wyobrazni i niekompetencja szkoda slow.