Jesień Średniowiecza

10.03.03, 08:36
Po wczorajszym ogladnieciu, po raz który?, pewnie siedemset siedemdziesiąty
siódmy, kolejny raz zastanowiłem sie co oznacza to stwierdzenie i do czego
jest odnośnikiem?? Czy ktos wie??

A tak na marginesie, kto mi powie, która scena, oczywiście oprucz małego
Butcha, kolegi jego ojca i złotego zegarka, dzieje sie najwcześniej??
    • aard Cholera, też mnie to męczy 10.03.03, 09:02
      Z tą Jesienią. Zastanawiałem się na tym nieraz i wciąż brnę w domysłach jak
      dziecko we mgle. Być może, gdyby wiedzieć, jak to było w oryginale, można by
      więcej ukuć. Czy ktoś widział PF po angielsku lub z napisami?

      Co do pierwszej sceny, hm... o dziwo zdaje się, że ta, która naprawdę była
      pierwsza - chłopaki jadą autem na robotę i rozmawiają o majonezie dodawanym do
      frytek w Holandii i o systemie metrycznym. Ale mogę się mylić.
    • Gość: Ano Re: Jesień Średniowiecza IP: *.kappa.com.pl 10.03.03, 09:21
      Z tą "jesienią średniowiecza" było mniej więcej tak.
      Film oglądałem wczoraj wyrywkowo (od 22.50 do 0.10 SPORT+) - i tej sceny akurat
      nie - ale coś pamiętam.
      O ile się nie mylę, scena z powyższym tłumaczeniem rozgrywa się w sklepie z
      bronią już po uwolnieniu Marcellusa z gustownej uprzęży. Sorry, ale nie
      pamiętam z czyich ust pada słynne sformułowanie.
      W tekście angielskim jest coś w kształcie, że jednego z gości czekają tortury
      rodem z "middle ages" (czyli średniowiecze). Ponieważ tłumaczenie polskie jest
      niezwykle plastyczne i obrazowe, tłumaczka wykorzystała w tym celu tytuł
      ksiązki Johanna Huizingi - "Jesień Średniowiecza" i w związku z tym, po polsku
      pada słynny tekst, że ....zrobię ci z dupy jesień średniowiecza".
      Uffff - tak to mniej więcej było.
      Nie wiem czy zaqmaliście, ale wczoraj tej sceny nie oglądałem, więc tekstu
      angielskiego nie moge przytoczyć.
      • aric Wysztko niby jasne... 10.03.03, 09:52
        Ale dalej nie wiem co oznacza zwrot Jesień Średnoiwicza. Z tego co mówisz, to
        angielska wersja jest raczej oczywista. Ale zrobienie z tyłka Jesieni
        Średniowiecza mnie dręczy niesamowicie. Tytuł książki powiadasz, nie znałem,
        jednak to nie wyjaśnia co autorka tłumaczenia miała na mysli.

        PS aard
        Tak, ta scena jest najwcześniejsza, ale nie pierwsza.:))))

        A tak wogóle to z odwiedzinamy i tych młodzieniaszków Tarantino nie ustrzegł
        sie rażącej wpadki reżyserskiej. Scena zabójstwa po cytacie z Ezechiela
        powtarza się dwa razy, kto wie czym sie róznią??
        • Gość: Ano Re: Wysztko niby jasne... IP: *.kappa.com.pl 10.03.03, 10:15
          Tłumaczce o nic nie chodziło, a tylko o to aby tłumaczenie było efektowne.
          No porównaj (szkoda, że nie mam ścieżki dźwiękowej, aby moc zacytować
          angielskie sformułowanie):
          I wersja:
          "Twoją szacowną dupę czekają tortury rodem ze średniowiecza".
          II wersja
          "Zrobię ci z dupy jesień średniowiecza"
          PS. A mam jeszcze takie podejrzenia, że ponieważ książka "Jesień Średniowiecza"
          opisywała schyłek średniowecza europejskiego, więc i dupę prześladowcy
          Marcellusa czeka schyłek.
          Tłumaczenie PF w ogóle jest ekstra. Np. sceny z Wolfem.

          PS II. Ale i tak najlepsza jest scena, jak Uma Thurman idzie do dyskoteki z
          Travoltą, a ten jej oświadcza, że kiepsko tańczy.
          Nie wiem czy młodzi wiedzą o co chodzi, a jak nie wiedzą, niech wypożyczą
          sobie "Grease", albo "Gorączkę Sobotniej Nocy".

          PS III. Jedną z moch ulubionych rozrywek jest wielokrotne oglądanie starych
          filmów. Również w sobotę "Prawdziwy Romans" - też w tym palce maczał QT.


          • aric Re: Wysztko niby jasne... 10.03.03, 10:26
            Prawdziwy Romas jest powalający. Gary Oldman wyglada wprost niesamowicie. Mam
            dwie ulubione sceny z tego filmu, a może trzy. Pierwszą jest scena otwierająca,
            kirdy Christian Slater rozmawia z Emmą Thompson o Elvisie, druga to Denis
            Hopper i Christopher Walken rozmawiający w przyczepie. A trzecia to Patricia
            Arquete i zdaje sie Tom Sizemore (choć tu mogę sie mylic) w pokoju hotelowym.
            Wogóle cały film jest rewelacyjny. Połączenie Tony Scota z Tarantino dało
            niezły efekt, chociaż ciężko powiedzieć, że jest to film akcji.:)))
            • Gość: Ano Re: Wysztko niby jasne... IP: *.kappa.com.pl 10.03.03, 10:55
              Wczoraj na HBO widziałem film "Podwójne wcielenie" - coś mi się wydaje, że za
              kilka lat też trafi do kategorii "filmów wielokrotnie oglądanych" - choć trochę
              nierówny.
    • bartuch Re: Jesień Średniowiecza 10.03.03, 10:10
      W każdym razie rozumiem kontekst wypowiedzi. I nie chciałbym być poddany tej
      niewątpliwej ,,przyjemności":-)))
      • Gość: mmm Re: Jesień Średniowiecza IP: *.toya.net.pl 11.03.03, 01:42
        myslalem, ze "jesien sredniowiecza" to oczywsita sprawa. Kurcze, ja to od razu
        za pierwszym razem skumalem.

        middle ages - ciągnely sie jak flaki z olejem, byl to dlugi, nudny okres w
        ktorym malo sie dzialo -> chyba chodzi o okres po wojnie "dwoch roz".

        Zapewne Marcellusowi chodzilo o to, ze mu, mowic wprost: powiewkszy kilka
        krotnie sredncie odbytu" i staie sie ona wielka i niezmierzona jak cala jesien
        sredniowiecza.
    • Gość: Pucek Re: Jesień Średniowiecza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 08:45
      No ale to wlasnioe dlatego jest takie smieszne, ze nie wiadomo o co chodzi...
    • finneznam Finneznam en passant 11.03.03, 09:29
      Hasło ze słowniczka slangu i innych rzeczy:
      ----------
      zrobić komuś z dupy jesień średniowiecza - to get Medieval on sb's ass
      ----------
      Tak to jest. Pani Gałązka_Salamon ładnie wymysliła jesień. A co to znaczy "to get medieval", to będzie
      wiadome jak słownik skończę ;)) Chyba że ktoś chce pytać Tarantino albo Avary'ego. Niecierpliwym
      podpowiem, że "Medieval" _może_ wiązać się przez zbieżność wymowną z "(my) devil" czytaj "the devil"
      czytaj "the deuce" czytaj "the fuck". Pa, Finneznam W Przelocie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja