pawel-strzalka
24.09.06, 23:24
Przybywa nam ostatnio miejsc pracy. Otwierają się bądź budują nowe zakłady
pracy a politycy tylko prześcigają się w przypisywaniu sobie zasług. Super!
Jest tylko jedno ale. Wszystkie duże zakłady przyjmują/będą przyjmować
techników, mechaników, inżynierów po Politechnice, księgowych... Wszystko to
oferta dla osób po kierunkach ścisłych i technicznych. A co z humanistami? Czy
ktoś jest w stanie zagwarantować absolwentom kierunków filologicznych, prawa,
pedagogiki, historii, że i im zapewniona zostanie porównywalna liczba miejsc
pracy?